xena26
17.06.05, 17:50
Słuchajcie, mam problem i nie wiem co robić. Pięć lat temu dostałam wizę
turystyczną do USA na 10 lat. W tym czasie byłam tam 3 razy i zawsze wracałam
w wyznaczonym terminie.W między czasie wyszłam za mąż i zmieniłam nazwisko,
ale dopóki miałam ważny paszport, jeździłam do stanów na nazwisku panieńskim
i nie miałam z tym problemów. Problem pojawił się w momencie wyrobienia
nowego paszportu z nowym nazwiskiem. Wiem, że można jeździć na dwa paszporty,
gdzie w starym ma się jeszcze ważną wizę, ale co w momencie gdzy w nowym
paszporcie jest nowe nazwisko? Postanowiłam zadzwonić do konsulatu w Krakowie
i zapytać co robić. Powiedziano mi, że muszę wyrobić sobie nową wizę, bo ta
jest juz nieważna. Nie dawało mi to jednak spokoku. Znalazłam numer na
iformację wizową do Warszawy gdzie Pan ppoinformował mnie, że oczywiście, że
mogę lecieć, tylko muszę mieć ze sobą akt małżeństwa. Powiedział, że ci w
konsulacie straszą ludzi, bo chcą zarobic 100$. Rozmawiałam również z
kierownikiem celników na lotnisku w Krakowie i powiedział, że on mnie puści
tylko nie wie czy wpuszczą mnie w Stanach. Na lotnisku w Chicago powiedzieli,
że nie ma problemu i mnie wpuszczą. Ot i cała historia, tylko, że cały czas
mam dylemat co robić. Czy ktoś z was leciał na takich warunkach? Napiszcie
proszę, bo nie mam pojecia co robić.