rozmowa z konsulem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 20:14
Niedługo mam rozmowę w ambasadzie. Nurtuje mnie kilka pytań. Czy moglibyście
mi co nieco powiedzieć na ten temat? Jak wygląda romowa z konsulem? Czy jest
obecny jeden urzędnik czy kilku? Słyszałam, że podchodzi się do okienka??????
Ile mniej więcej trwa taka rozmowa? Za wszystkie podpowiedzi dziękuję
    • ontarian Re: rozmowa z konsulem 22.07.05, 20:18
      dwoch albo trzech ich bedzie
      wezma cie do ciemnego pokoju
      posadza na krzesle i lampa w oczy zaswieca
      pytania beda na zmiane zadawac
      a jak sie nad odpowiedzia zawahasz
      to doopa zimna, po wizie
      • Gość: zosia13 Re: rozmowa z konsulem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 23:51
        ;(
        naprawdę?
    • Gość: Ariadna Re: rozmowa z konsulem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.05, 09:27
      wcale nie, ontarian to znany forumowy trol, ignoruj go.
      A więc wyglada ta tak :Podchodzisz do okienka jak na poczcie, jeden urzędnik. Ja
      byłam z mężem w lipcu w ambasadzie.Cała rozmowa trwała 3-4 minuty. Dostaliśmy
      wize na 10 lat.
      • ontarian Re: rozmowa z konsulem 25.07.05, 13:53
        Gość portalu: Ariadna napisał(a):

        > wcale nie, ontarian to znany forumowy trol, ignoruj go.
        a kto to jest troll?

        > byłam z mężem w lipcu w ambasadzie.Cała rozmowa trwała 3-4 minuty. Dostaliśmy
        > wize na 10 lat.
        zadnej wizy nie dostaliscie, a tym bardziej na 10 lat
    • Gość: JP Re: rozmowa z konsulem IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 25.07.05, 09:59
      To o co pytasz jest malo istotne.
      Istotnym jest fakt ze musisz przekonac konsula (nie doslownie) ze nie masz
      zamiaru zostac w USA. A wiec jezeli jest to wycieczka turystyczna to dobrze
      jest cos wiedziec o miescach do ktorych sie udajesz. Musisz dobrze znac cel
      swojej podrozy. Musisz byc przy tym pewna siebie i wiarygodna. Dobrze jest miec
      ze soba duzo zaswiadczen z pracy, dowodow wlasnosci, dyplomow itd. Duzo
      papierkow. Teczke z papierkami. Oni i tak beda sie malo temu przygladac ale to
      robi dobre wrazenie.
      Musisz byc pozadnie, schludnie ubrana. Nie wyzywajaco. Musisz robic wrazenie
      czlowieka dobrych obyczajow i znajacych swoja wartosc.
      Mysle ze dobrze jak trafisz na mezczyzne bo mozesz go troche oczarowac. Badz na
      luzie, duzo sie usmiechaj.
      • Gość: GOŚĆ Re: rozmowa z konsulem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 10:30
        dokładnie tak jak JP napisał/napisała, w moim przypadku konsul nawet nie chciał
        oglądać dokumentów, ważniejsze jest to jak się zachowujesz, jakie robisz
        wrażenie. Uprzejmość, pewność siebie, trochę elegancji, miły uśmiech i powinno
        być OK.
        Dobrze się przygotuj w temacie co zamierzasz robić w USA, tylko nie lej wody.
        Nawet jak jedziesz nie do końca turystycznie to przygotuj sobie wiarygodne
        opowiadanie. Przede mnę dziewczyna powiedziała coś takiego: "jadę do Chicago,
        do wujka, który pracuje po budowach, ciotka opiekuje się dziećmi, a ja
        zamierzam zwiedzać piękne muzea" i odeszła z paszportem.
        • Gość: JP Re: rozmowa z konsulem IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 25.07.05, 10:40
          > w moim przypadku konsul nawet nie chciał oglądać dokumentów,

          Bo wiedzial juz o Tobie wszystko :)

          Pozdrawiam,
Inne wątki na temat:
Pełna wersja