Lece 3 sierpnia do Chicago

IP: 81.210.105.* 28.07.05, 18:17
Lece 3 sierpnia do Chicago i bede musial szybko znalezc mieszkanie (pokoj)bo
dolatuje planowo na 3 PM ,z miedzynarodowego lotniska(O'Hare) zamierzam
skierowac sie na Belmont w poszukiwaniu lokum...i tyle mam zaplanowane:)
Jakby ktos mogl mi cos poradzic bylbym bardzo wdzieczny...
    • Gość: Ktos... Re: Lece 3 sierpnia do Chicago IP: *.252.201.118.Dial1.Chicago1.Level3.net 29.07.05, 02:45


      Dlaczego akurat Belmont?
    • Gość: Baros23 Re: Lece 3 sierpnia do Chicago IP: 81.210.105.* 29.07.05, 11:10
      Dzięki za odpowiedz na mój toppic. Nie znam Chicago, bo nigdy tam nie
      byłem ,ale z Belmontu jest blisko do "Ściany płaczu" ,więc może właśnie
      dlatego... Może jest tam jakaś tablica ogłoszeń w psrawie mieszkań jak np. w
      Londynie na Mainor House...Byłbym wdzięczny za porady dotyczące szybkiego
      poszukiwania taniego lokum...
      • Gość: Ktos... Re: Lece 3 sierpnia do Chicago IP: *.158.249.36.Dial1.Chicago1.Level3.net 29.07.05, 18:21
        Witam z Chicago!
        W środy i piątki wychodzi gazeta "Dziennik Związkowy"(cena netto 1$).Ogłoszeń
        o pracę i o mieszkaniach jest bardzo dużo.Najwięcej ogłoszeń jest w piątek.Nie
        wiem czy na stacji Shella jest jakaś tablica z ogłoszeniami o
        mieszkaniach,nigdy tam nie byłam.A zapytałam dlaczego Belmont bo dla mnie to
        tragicznie paskudna okolica i mieszka tam hura Polaków,a na nich można się
        nieźle przejechać.Ja osobiście nie znoszę tego miasta.A na jak długo chcesz
        tutaj zagościć?Praca czy tylko turystyka?
        • Gość: Ktos... Re: Lece 3 sierpnia do Chicago IP: *.252.205.83.Dial1.Chicago1.Level3.net 29.07.05, 19:14
          www.funkypolak.com/fp/pamietaj.html Posłuchaj tej piosenki.
    • Gość: Baros23 Re: Lece 3 sierpnia do Chicago IP: 81.210.105.* 29.07.05, 20:22
      Dzięki za odpowiedz ,piosenka przednia(pozostale rowniez) i juz poczulem powiew
      tego co mnie czeka i faktycznie latwo nie bedzie...
      Nie wiem na ile dostane pobyt ,ale moge zostac nawet pol roku i w takim
      przypadku praca nie pogardze. Dobrze ze ten dziennik wychodzi rowniez w
      srode ,wlasnie wtedy przylatuje -wiec beda tam w miare swieze ogloszenia,
      pytanie jest tylko czy ta gazete mozna kupic tylko w polskich dzielnicach?
      Legendy kraza o polskiej solidarnosci na obczyznie, sam jej raz doswiadczylem w
      Londynie:( ,ale prawde mowiac nie mam wielkiego wyboru ,a mysle ze wsrod
      Polakow ewentualnie Meksykow znajde najszybciej jakis pokoj do wynajecia...
      Jeszcze raz dzieki za zainteresowanie.
      • Gość: Ktos... Re: Lece 3 sierpnia do Chicago IP: *.158.249.218.Dial1.Chicago1.Level3.net 29.07.05, 21:04
        Gazetkę można kupić w polskich sklepach,a te są w całym Chicago.Mam na myśli
        ogólnospożywcze,nie wiem jak jest w innych.Ale w piątek jest zdecydowanie
        więcej ogłoszeń.A co do solidarności polskiej tutaj...zostawię to bez
        odpowiedzi.....Życzę Ci,żebyś się na nich nie zawiódł.
        Jaką dostałeś promesę?Znasz angielski?Jakimi liniami lecisz?
    • Gość: Baros23 Re: Lece 3 sierpnia do Chicago IP: 81.210.105.* 29.07.05, 21:29
      Lece Lufthanza ,promese mam roczna z wielokrotnym wjazdem , a angielski nie
      jest jeszcze dobry ,ale przynajmniej praktykowany:)
    • evek Re: Lece 3 sierpnia do Chicago 29.07.05, 21:59
      Dziennik Zwiazkowy wychodzi codziennie - cena 50 centow. w piatki jest wydanie
      weekendowe (za 1 dolara) - najobszerniejsze jesli chodzi o ogloszenia.
      nie wiem gdzie chcesz sie na Belmont skierowac - bo to dluuuuga ulica! jak
      wiele w Chicago! "sciana placzu" jest przy Belmont/Milwaukee... epicentrum,
      czyli "jackowo" po tutejszemu ;O) polecam UNIKAC tego miejsca!

      na twoim miejscu zarezerwowalabym jakis pokoj w motelu-hotelu przynajmniej na
      pierwsza noc.

      poza tym bedziesz mial jakies pieniadze ze soba? wynajecie pokoju (nie nory!)
      to koszt okolo 200-300 dolarow (a moze siegnac i 400) plus ewentualny depozyt
      (zazwyczaj miesieczna wysokosc). moga tez doliczyc ci oplaty - gaz, swiatlo...

      nie znasz miasta? jak bedziesz sie poruszal, zeby do ewentualnego wynajmujacego
      dojechac??? od 3.00 PM masz raczej malo czasu do wieczora, az sie sciemni.
      potem nikt cie do domu nie wpusci, jak sadze. z samego O'Hare tez 'chwile"
      pojedziesz na Belmont (polecam Blue Line'a - przy Belmont/Kimbal jest stacja).

      poza tym - jak zadzwonisz na numer z ogloszenia??? oczywiscie sa automaty
      telefoniczne wiec przygotuj sobie "drobne".

      jesli rzeczywiscie jedziesz ja napisales - "w ciemno" nie znajac miasta i nikt
      ci nie pomoze przez pierwsze dni - to podziwiam za odwage!
      ja jestem dosc samodzielna w tym miescie, ale pamietam, ze przez pierwsze dni w
      ogole nie moglam sie w niczym polapac! ale ja mialam komfortowa sytuacje :O)

      pozdrawiam i powodzenia!
    • Gość: Baros23 Re: Lece 3 sierpnia do Chicago IP: 81.210.105.* 29.07.05, 22:38
      Fakt- gdybym lecial pierwszy raz do obcego ,zagranicznego miasta kompletnie bez
      przygotowania bylbym przerazony -a tak jestem tylko zestresowany :D...
      Oczywiscie bez szczescia sie nie obejdzie ,jesli mi go zabraknie to bede
      nocowal na jakims dworcu czy gdzies:)... Pieniadze oczywiscie bede mial ,bo bez
      nich to juz bylby ekstremalny hardcore. W sumie z checia zarezerwowalbym nocke
      w jakims malym motelu ,ale na razie nic w necie nie znalazlem pozostaja jeszcze
      hostel youthy ale one maja zwykle niekorzystne(dla mnie) polozenie w centrum
      albo poblize...Najwazniejsze to bedzie dorwac jakas gazete i tam poszukac i
      prosze nie straszcie mnie juz ,czlowiek i tak z trudem zachowuje spokoj i liczy
      na jakies pokrzepiajace slowa ,ze badzie dobrze :)
    • Gość: Baros23 Re: Lece 3 sierpnia do Chicago IP: 81.210.105.* 29.07.05, 22:49
      Ach i jeszcze wlasnie mi sie przypomnialo , czy sa w Chicago Bankomaty ze
      znaczkiem CIRRUS ,to bylaby bardzo pomocna informacja...
Pełna wersja