jesli macie wybor, nie latajcie przez JFK

IP: *.cust.telepacific.net 15.08.02, 22:53
Takiej prowizorki i burdelu to juz dawno nie widzialem. Najgorszy dworzec autobusowy w Turcji lepiej dziala.
    • Gość: Jankes Re: jesli macie wybor, nie latajcie przez JFK IP: *.broadcom.com 15.08.02, 23:45
      Co sie stalo?
      • Gość: Maciek Re: jesli macie wybor, nie latajcie przez JFK IP: *.cust.telepacific.net 16.08.02, 03:18
        Wymyslilem, ze polece sobie do Gdanska. Przez JFK i WAW. Start o 12:00 z LA i fru do JFK.

        Nad NYC burza. Kazali nam krazyc przez poltorej godziny. Po poltorej godzinie paliwo sie konczy mamy ladowac w
        Syracuse. W Syracuse zatankowali nas i czekamy w samolocie az brzydka burza sobie pojdzie. 2 h pozniej
        burza poszla mozemy leciec. 30 minut w powietrzu i ladujemy na JFK. No ale wszystkie rekawy zajete. Hmm. 2h
        pozniej jakis sie zwalnia. Podjezdzamy, ale stop, jakis sprzet tam jest i musza go chlopaki odciagnac. 30 minut
        odciagania i dojezdzamy do rekawa. Uff. No to teraz trzeba banalnie przejsc z terminala 9 na 8 i zameldwac sie przy
        stoisku AA/LOT po porade co robic dalej.

        Znaki jak dojsc niby sa, ale z jakiegos powodu korytarza nie ma tylko sciana. Hmm.

        Achh.. To przeciez takie proste. korytarz jeszcze nie jest zbudowany, trzeba wyjsc na zewnatrz i doginac na
        zewnatrz.

        No dobra. Pani w AA oswiadcza, ze
        a) planowo nie polece (no pewnie - jest 2 am a lot mialem o 10pm)
        b) moze dostane hotel. ale chyba im sie skonczyly
        c) moge leciec jutro Lufthansa przez Frankfurt o 9:25 pm (tu jeknalem)
        d) po bagaz mam sie zglosic jutro bo traz juz nikt nie rozladowuje bo pozno.
        e) dryn dryn hotel jest chociaz jeszcze 5 minut wczesniej kogos odeslali z kwitkiem, ze nie ma

        No to co mialem robic - hotel w lape, bilet na Lufthanse w lape i ide do autobusu, ktory

        e) stoi przed glownym wejsciem
        f) jak mam przyjechac z hotelu jutro ona nie wie

        Hmm. Przed glownym wejsciem klebi sie tlum, klebi sie korek. Ktory to autobus?? Jest niby przystanek Hotel shuttles,
        ale kurde nic nie podjezdza. Hmm.

        Laze tak z 20 minut i widze innych z mojego lotu jak sie kreca bez sensu z takim samym obledem w oczach.

        Tak nieco na boku stoja dwa autobusy z napisem JFK-La Guardia. Ide sie spytac. Dwoch chinskich kierowcow
        oswiadcza mi zanim sie zapytalem, ze nie, nie jada do La Guardia. To sie ich pytam czy moze jada do mojego hotelu.
        Marszcza czola i jeden raptem usmiecha sie szeroko i potakuje z wigorem pokazujac na drugi autobus. No to ide do
        drugiego autobusu. W srodku siedza ludzie. Pytam sie. Mowia, ze to ten . Ufff. Przez najblizsza godzine jakims
        cudownym sposobem do autobusu dociera reszta mojego samolotu.

        Mowilem, ze silnik caly czas w nim chodzil? No wiec po 30 minutach zgasl.

        W koncu potakliwy chinczyk przychodzi do autobusu i usmiecha sie szeroko i zaczyna go startowac. Ale mu kurde
        nie wychodzi. Jakis chlopak z pierwszego siedzenia sugeruje mu cos i chinczyk ze zdziwieniem w oczach probuje i
        jej. autobus zapala. Musi swiezy kierowca sie nam trafil.

        Teraz chinczyk z namaszczeniem wyciaga okulary i pognieciona kartke z adresem i oznajmia "wingate hotel! yes!
        yes!" i zamyka drzwi i rusza.

        Hotel ma byc 7 mil od lotniska

        Po 90 minutach chinczyk caly czas go szuka.

        Wkurzeni zmuszamy go do zadzwonienia do szefa.

        Za 5 minut chinczyk znajduje hotel.

        5 rano - ide spac.

        Rano wstaje, jade na lotnisko. Ide po moj bagaz na terminal 9 (ten co przylecialem). Jade taksowka - AA nam laskawie
        pozwala.

        Terminal 8
        To gdzie moj bagaz?
        Pani w informacji nie wie, mam isc do magazynu bagazy bezlotnych
        Ide.
        Bagazu nie ma w magazynie, nie ma w systemie, mam isc na terminal 8 (ten z ktorego mialem planowo odleciec)

        Terminal 9
        No kurde gdzie ten magazyn?
        Dla utrudnienia magazyn jest za toaleta i wyglada na damska. Okazuje sie, ze damska jest po drugiej stronie hallu.
        Bagazu nie ma w magazynie, nie ma w systemie, mam isc na terminal 4 skad odlatuje Lufthansa ktora mam leciec.

        Terminal 4
        Nawet ladny. O jest budka Lufthansy
        Bagazu nie ma w magazynie, nie ma w systemie a ja nie mam rezerwacji, bo mi pani z AA dala tylko bilet i Lufthansa
        nic o mnie nie wie.

        Hmm. Tutaj juz sie troche zaniepokoilem.

        Pani od biletow w Lufthansie sugeruje, zebym poszedl i sie zameldowal na standby to pewnie polece, bo to zawsze
        dziala.

        Ide sie wcheck-in'owac. Sie wcheck-in'owalem. Okazuje sie jeszcze ze Lufthansa ma taki sam lot o 3pm i jestem 2 na
        liscie standby i lece. Czemu mi kurde w AA dali ten lot o 9pm??

        Lece. Dobrze ze zabralem dwie zmiany bielizny do podrecznego.

        Laduje we Frankfurcie - 5 rano. Najblizszy do Gdanska 5 pm Aaaahhh.. Place $50 i kaze sie wiezc do Hamburga i z
        Hamburga do Gdanska o 1pm. Ufff.

        Bagaz oczywiscie leci jakos inaczej.
        Bagaz przywoza mi na drugi dzien rano. No to calkiem niezle. Zwykle przywozili dwa dni pozniej.

        W Gdansku oczywiscie jest zajebiscie i radosnie pozbawiam sie przytomnosci na poltora tygodnia.

        Zeby LOTowi sie tez dostalo to powiem tyle, ze jak w Gdansku przyszedlem odlatywac do LA, pani mi powiedziala ze
        rezerwacji nie mam. A dlaczego? Bo LOT ma taki niegrzeczny system komputerowy, ze jak pasazer na ktoryms
        odcinku nie poleci fizycznie, to mu kasuje wszystkie rezerwacje do samego konca. Czyli co? Jak sie cos spozni, a ja
        jeszcze nie dolecialem, gdzie lece, to moje rezerwacja jest juz do wziecia?? Ktos moze ja sobie zarezerwowac?
        Zanim nawet mi dadza szanse doleciec i do nich zadzwonic i potwierdzic ze bede wracal? Dobrze ze wracalem we
        wtorek a nie w weekend bo pewnie by moje miejsce sprzedali. Mieli miejsca a ja szczescie.

        Z WAW do JFK nuda. Nawet sie nie spoznilismy. Jedno dziecko sie tylko porzygalo.

        Na JFK zaladowali nas do samolotu do LAX o 6pm odlatujacego planowo (!!!!).

        Ale poniewaz takie cuda sie nie zdarzaja, samolot sie zepsul jak nas odpychali od rekawa.

        Polecielismy 1:30hrs pozniej innym samolotem.

        Oswiadczam, ze to jest ostatni raz, kiedy lecialem z LAX do Europy z przesiadka w USA. Od dzisiaj latam KLMem do
        Amsterdamu. albo Lufthansa do Frankfurtu. a na JFK mnie konmi nie zaciagna.

        A LOTem to sie teraz boje latac, bo mi juz drugi raz rezerwacje skasowali i tylko fuksem nie spedzilem wigilii na ORD.

        No i tyle.

        Maciek


        • Gość: kk ulzylo ? ; ) IP: *.jci.com 16.08.02, 18:55
        • Gość: Jankes Re: jesli macie wybor, nie latajcie przez JFK IP: *.broadcom.com 16.08.02, 19:30
          Wow! Ale story...
          Wspolczuje szczerze.

          Co do latania to podobno BA przez Londyn jest tez OK.

          Pozdrawiam

          Jankes
          • Gość: Rena Re: jesli macie wybor, nie latajcie przez JFK IP: *.ucdavis.edu 17.08.02, 08:31
            Kurde, jakbym czytala swoja wlasna historie. Tez JFK, tylko w druga strone.
            Dziekuje, wiecej nie skorzystam.
            • Gość: Szybki Re: jesli macie wybor, nie latajcie przez JFK IP: *.proxy.aol.com 06.09.02, 05:22
              Ja latam przez JFK i nie mialem tych przygod ani razu(wracalem wczoraj i
              zmienili samolot z powodu problemu technicznego i lot byl opozniony okolo 45
              minut) lecz jest to sprawa normalna i cos takiego sie zdarza.W tym roku
              lecialem przes JFK okolo 10 razy i tylko raz byl lot opozniony przez 45 minut.
              Jest to fakt ze lotnisko przechodzi konstrukcje i poprostu trzeba uwarzac i
              jest burdel z tego powodu.W Bostonie jest jeszcze gorzej z konstrukcja nie
              tylko na lotnisku lecz w calym centrum miasta.(sprawa normalna lecz zycie sie
              toczy w dalszym ciagu) Pozdrowienia z Kaliforni.
Pełna wersja