Dodaj do ulubionych

Canada - czy to dobry pomysł na imigrację?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 14:02
Jeśli ktoś chciałby podzielić się wrażeniami z dłuższego pobytu w Kanadzie,
to zapraszam. Zastanawiam się czy za ok. 2 lata tam się nie wybrać za
chlebem :) Słyszałam same dobre opinie na temat życia w Toronto...
Obserwuj wątek
    • worcester Tak i Nie 03.08.05, 18:22
      Po pierwsze to: Kanada

      jeszcze tam nie dotarlas a juz chesz byc bardziej kanadyjska jak kanadyjczycy?

      po drugie: jak ci sie nie uda do USA to Kanada jako cel drugorzedny jest OK
      po trzecie: zrob tak jak robi wiekszosc: emigrujesz do Kanady, czekasz 3 lata,
      dostajesz obywatelstwo i spie..sz do USA, dostajesz zielona karte, 5 lat
      obywatelstwo.
      paszportu kanadyjskiego uzywasz do podrozowania bo bliskim wschodzie
      • ontarian ot radca od siedmiu bolesci sie znalazl 03.08.05, 18:51
        worcester napisała:

        > Po pierwsze to: Kanada
        po angielsku to: Canada

        > jeszcze tam nie dotarlas a juz chesz byc bardziej kanadyjska jak kanadyjczycy?
        a jak kanadyjscy sa kanadyjczycy?

        > po drugie: jak ci sie nie uda do USA to Kanada jako cel drugorzedny jest OK
        ale ona wcale sie nie chce pchac do tego US
        US to i jako trzeciorzedny cel nie za ciekawe jest

        > po trzecie: zrob tak jak robi wiekszosc: emigrujesz do Kanady, czekasz 3 lata,
        > dostajesz obywatelstwo i spie..sz do USA, dostajesz zielona karte, 5 lat
        > obywatelstwo.
        a ktora to wiekszosc tak robi?
        wiekszosc, ktora ja znam to wcale nie ma ochoty tam jechac
        chyba ze turystycznie, do SC na przyklad

        > paszportu kanadyjskiego uzywasz do podrozowania bo bliskim wschodzie
        i nie tylko
        • worcester Re: ot radca od siedmiu bolesci sie znalazl 03.08.05, 19:07
          > > po drugie: jak ci sie nie uda do USA to Kanada jako cel drugorzedny jest
          > OK
          > ale ona wcale sie nie chce pchac do tego US
          > US to i jako trzeciorzedny cel nie za ciekawe jest

          to wyjasnij dlaczego Kanada obnizyla prog punktowy

          hint: moze dlatego ze nikt poza afryka i pakistanem nie ma zbytnio ochoty tu
          emigrowac?
          • ontarian Re: ot radca od siedmiu bolesci sie znalazl 03.08.05, 19:13
            worcester napisała:

            > hint: moze dlatego ze nikt poza afryka i pakistanem nie ma zbytnio ochoty tu
            > emigrowac?
            jakos chetnych to i z Europy nie brakuje
            ale jest niestety cos co sie zwie poprawnoscia polityczna
            • worcester Re: ot radca od siedmiu bolesci sie znalazl 03.08.05, 19:33
              nie oszukuj sie: wlasnie w tym problem ze z europy emigracja jest prawie zadna

              stad masz te coraz wieksze osiedla hindusow i pakoli, nie wspominajac o
              chinczykach i innym prymitywie z afryki
              • ontarian Re: ot radca od siedmiu bolesci sie znalazl 03.08.05, 19:37
                worcester napisała:

                > nie oszukuj sie: wlasnie w tym problem ze z europy emigracja jest prawie zadna
                nie z braku chetnych to wynika
                lecz z durnej polityki imigracyjnej

                > stad masz te coraz wieksze osiedla hindusow i pakoli, nie wspominajac o
                > chinczykach i innym prymitywie z afryki
                w US tez ich nie brakuje
                a do tego jeszcze meksyki, jak szarancza tam wlatuja
                • worcester Re: ot radca od siedmiu bolesci sie znalazl 03.08.05, 19:57
                  oczywiscie ze durnej polityki ale nie tylko emigracyjnej
                  lekarz, inzynier itp maja problemy z praca w zawodzie
                  skutkiem tej polityki jest brak chetnych
                  czyli dokladnie to co napisalem

                  meksyki wlatuja wszedzie, w kanadzie tez sa, i iini tez
                  zwlaszcza somalia i inne nieroby majace po 15 dzieci siedzace na welfare
                  to nie jest zaden argument
        • Gość: Alex Dzieki Ontarian IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 08:41
          Dzieki wielkie za wyjasnienie Panu Worcesterowi o co mi chodzilo!
      • wisteria Re: Tak i Nie 03.08.05, 18:56
        Ani "tak", ani "nie". Jedyna rzecz nad ktora nalezalo by
        sie zastanowic powaznie, to to dlaczego wogole pragnie sie
        emigrowac. Czy po to aby stac sie bogatym w "ameryce", czy
        tez istenieja inne powody, indywidualnie odpowiednie.
        Na przyklad, nasz przedmowca, przedstawil swoj indywidualny
        plan emigracyjny.
        Zatem, gdybysmy mogli dowiedziec sie wiecej szczegolow
        dotyczacych Twoich checi do emigracji, wowczas byloby o wiele
        latwiej pogadac, o tym czy warto do Kanady.


        • jot-23 Re: Tak i Nie 03.08.05, 18:59
          napisal, ze za chlebem i dobrym zyciem jedzie, czyli brak mu tego w polsce
          teraz, co wiecej checesz wiedziec?
        • worcester Re: Tak i Nie 03.08.05, 19:36
          > Czy po to aby stac sie bogatym w "ameryce"

          w "ameryce" nie trzeba byc bogatym by normalnie zyc
          i w polsce mozna byc bogatym, problem w tym ze "normalnie" zyc jest dosc ciezko
          a nawet niemozliwe w wielu przypadkach

          zabierz wiec te swoje madrosci gdzie indziej
          • wisteria Re: Tak i Nie 03.08.05, 20:55
            Do Wrcester,
            Male sprostowanie. Wyjales fragment zdania z calego kontekstu,
            zmieniajac sens mojej wypowiedzi.Zadalam tylko pytanie o motywy
            emigracjii. Za przyklad wspomne jak wiele osob uwaza, ze w
            "ameryce" sie jest bogatym, operujac myslowymi schematami ze
            dolary leza na ulicy.Dla rownowagi wspomne rowniez tych, krozy
            wypowiada sie na forum w sposob taki jakby byli milionerami,
            krytykujac innych, ktozy na przyklad spedzaja wakacje na Kubie,
            a nie na Bora Bora.
            Dlatego prykro mi ze potraktowales moja wypowiedz jako
            madrosci, ktore oczywiscie jak najbardziej moge zachowac
            dla siebie, ale nie chce.
            Moze dobrze byloby abys wypowiedzial sie na temat wyzszosci
            emigracji do USA nad emigracja do Kanady, czy tez gdziekolwiek
            indziej, w sposob bardziej konstruktywny, a takze bardziej
            zrozumialy, dla wszystkich ktozy nosza sie z podobnym zamiarem.
            Pozdrowienia.

    • Gość: T.O. tak jak chcesz normalnie i spokojnie żyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 23:52
      wbrew temu co piszą filoamerykanie, Kanada jest o wiele lepszym miejscem do
      życia - ale normalnego

      jeśli chcesz się dorabiać, to faktycznie jedź do USA czy Rosji

      Kanada ma tą przewagę nad USA, że jest to połączenie tego co lepsze z 'nowego
      świata' i z Europy - choćby zagwarantowana opieka zdrowotna (w USA musisz mieć
      dobrego pracodawcę).

      polecam Toronto - to najlepsze miejsce do normalnego życia, stworzone na mierę
      człowieka (choćby do chodzenia pieszo), bezpieczne, czyste, ładne, itd.

      oczywiście nie ma palm - ale o tym powinieneś wiedzieć :) - niemniej w lecie
      jest gorąco, i to bardzo, jesień jest przecudowna i słoneczna, a zima piękna, i
      najczęściej niewiele zimniejsza od polskiej
      • Gość: T.O. chcesz dowiedzieć się coś wiecej, oto link IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 08:41
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25252
      • soup.nazi Re: tak jak chcesz normalnie i spokojnie żyć 04.08.05, 18:33
        Gość portalu: T.O. napisał(a):

        > wbrew temu co piszą filoamerykanie,

        Amerykanofile, jezeli juz.

        >Kanada jest o wiele lepszym miejscem do
        > życia - ale normalnego

        Przestan truc - w Stanach zycie jest nienormalne, tak? Poza tym nie to jest
        dobre, co jest dobre, ale to co komu bardziej odpowiada. Oba kraje maja swoje
        plusy i minusy - po zsumowaniu wychodzi mniej wiecej na 0.
        >
        > jeśli chcesz się dorabiać, to faktycznie jedź do USA czy Rosji

        Znow trujesz. To prawda, ze w Stanach mozna sie "dorobic" i awansowac nieco
        szybciej z punktu widzenia nowoprzybylego, a poziom zycia jest prawdopodobnie
        10%-15% wyzszy. Co nie znaczy, ze w Kanadzie nie mozna sie dorobic i trzeba
        lazic w worku na garbage.

        > Kanada ma tą przewagę nad USA, że jest to połączenie tego co lepsze z 'nowego
        > świata' i z Europy -

        A tak troche wiecej przykladow na to polaczenie?

        choćby zagwarantowana opieka zdrowotna (w USA musisz mieć
        > dobrego pracodawcę).

        Gowniany stereotyp.

        > polecam Toronto - to najlepsze miejsce do normalnego życia, stworzone na mierę
        > człowieka (choćby do chodzenia pieszo), bezpieczne, czyste, ładne, itd.

        Hehehe, chyba jaja sobie robisz. Jedyna zaleta T. jest, to, ze szanse na
        zatrudnienie sa wieksze. Prawie cala reszte mozna spokojnie podpalic w
        porownaniu z innymi miastami.

        > oczywiście nie ma palm - ale o tym powinieneś wiedzieć :) - niemniej w lecie
        > jest gorąco, i to bardzo, jesień jest przecudowna i słoneczna, a zima piękna, i
        > najczęściej niewiele zimniejsza od polskiej

        Na pewno nie w T. Tam sa tylko 2 pory roku, zima i wykopy na drogach.
        • Gość: T.O. jak coś piszesz to się wpierw zastanów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 10:33
          wiem to zbyt wiele jak na ciebie...
          • soup.nazi Re: jak coś piszesz to się wpierw zastanów 05.08.05, 18:17
            Mowi sie i pisze "najpierw', sieczkobrzenku
            • Gość: ha ha ha Re: jak coś piszesz to się wpierw zastanów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 19:29
              co emigracyjny buraku, chcesz Miodka uczyć polskiego?

              wpierw «w pierwszej kolejności; najpierw, najprzód, wprzód, przede wszystkim»
              • worcester Re: jak coś piszesz to się wpierw zastanów 05.08.05, 19:32
                lepiej byc emigracyjnym burakiem niz burakiem z polski ktorego jedyna rozrywka
                sa marzenia o toronto

                no wiza for you! next

                choc i pewnie tego tez nie zrozumiesz polaczku
                hehehe
                • Gość: ha ha to się ciesz że jesteś burakiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 19:33
                  bo ja na twoim miejscu bym sie nie cieszył - ale was już tak mało zadawala... :))
            • Gość: Hrabia Re: jak coś piszesz to się wpierw zastanów IP: *.abhsia.telus.net 09.08.05, 01:13
              sam jestes "Sieczkobrzenk'u", sam sie naucz pisac, chachachacha
        • Gość: amisz filo- czy -fil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 11:06
          FILO-
          pierwszy człon wyrazów złożonych mający znaczenie: umiłowanie, sympatia,
          przyjaźń, np. filhellenizm, filosemityzm
          <fr. philo-, od gr. phílos przyjazny, przyjaciel>
          -FIL
          ostatni człon wyrazów złożonych mający znaczenie: przyjaciel, amator, lubiący,
          miłujący, np. anglofil, briofile, halofile
          <z gr. phílos przyjaciel, przyjazny>

          czyli zależy co chcesz bardziej zaakcentować

          a tak ogólnie to mniej szczekaj, więcej się zastanawiaj przed otworzeniem
          japaczki, bo jak się czyta twoje wypociny - twoją reakcję - to widać jak bardzo
          doskwiera ci ta emigracja w USA, jaki jesteś nieszczęśliwy i złośliwy, na
          wszystko i wszystkich dokoła.

          No i jak chcesz cokolwiek komentować, to dobrze byłoby mieć minimum wiedzy na
          ten temat. Więcej niż przysłowiowe dzwonienie w kościele...

          A o Kanadzie czy Toronto, jak widać nie masz wcale :)) Ale to typowe dla
          ograniczonych 'polaczków' na emigracji.
          • soup.nazi Re: filo- czy -fil 05.08.05, 18:34
            Gość portalu: amisz napisał(a):

            > FILO-
            > pierwszy człon wyrazów złożonych mający znaczenie: umiłowanie, sympatia,
            > przyjaźń, np. filhellenizm, filosemityzm
            > <fr. philo-, od gr. phílos przyjazny, przyjaciel>
            > -FIL
            > ostatni człon wyrazów złożonych mający znaczenie: przyjaciel, amator, lubiący,
            > miłujący, np. anglofil, briofile, halofile
            > <z gr. phílos przyjaciel, przyjazny>
            >
            > czyli zależy co chcesz bardziej zaakcentować

            Czyli, ze mamy jasnosc w temacie, ze jestes nie tylko wiesniakiem, ale i
            funkcjonalnym analfabeta. Azeby oszczedzic ci dalszych przygod
            slownikowo-encyklopedycznych na necie wyjasniam, ze funkcjonalny analfabeta umie
            czytac, ale nie rozumie tego co czyta, hehehe
            >
            > a tak ogólnie to mniej szczekaj, więcej się zastanawiaj przed otworzeniem
            > japaczki, bo jak się czyta twoje wypociny - twoją reakcję - to widać jak bardzo
            > doskwiera ci ta emigracja w USA, jaki jesteś nieszczęśliwy i złośliwy, na
            > wszystko i wszystkich dokoła.

            Nieszczesny matole, od 20 lat mieszkam w Kanadzie, tylko w przecwienstwie do
            ciebie nie onanizuje sie tym faktem, hehehe

            > No i jak chcesz cokolwiek komentować, to dobrze byłoby mieć minimum wiedzy na
            > ten temat. Więcej niż przysłowiowe dzwonienie w kościele...


            >
            > A o Kanadzie czy Toronto, jak widać nie masz wcale :)) Ale to typowe dla
            > ograniczonych 'polaczków' na emigracji.

            Ja czytalem te twoje friendly-kmiece posty od czasu do czasu. I stwierdzam
            definitywnie, ze jestes cieciem wychowanym w Kozietulach i jak wyzej rzeklem
            uwielbiasz sie onanizowac za pomoca glupio entuzjastycznych, ale za to bardzo
            dyletanckich postow o Kanadzie, zwlaszcza w obecnosci Polakow z kraju.
          • worcester Re: filo- czy -fil 05.08.05, 18:48
            > A o Kanadzie czy Toronto, jak widać nie masz wcale :)) Ale to typowe dla
            > ograniczonych 'polaczków' na emigracji.

            to naprawde sa jaja ze jakis matol z polski poucza ludzi mieszkajacych w Kanadzie.

            zajmij sie cwoku malorolny tym syfem co jest wokol ciebie a nie ciaglym
            onanizowaniem sie toronto ktore conajwyzej mozesz sobie poogladac na zdjeciach
      • Gość: Alex Re: tak jak chcesz normalnie i spokojnie żyć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 08:39
        I wlasnie o to mi chodzi! Normalne zycie! Wcale nie zalezy mi na nie wiadomo
        jakim dorabianiu sie, ale normalnym, spokojnym zyciu w wielkim miescie, z
        ktorego bez wiekszych ograniczen moglabym wybrac sie w piekny sloneczny jesienny
        dzien do pobliskiej wsi, aby odpoczac :) Nowy Jork mnie zachwycil swym ogromem i
        milionem mozliwosci spedzania wolnego czasu, jednak Stany mi bardzo zbrzydly
        jesli chodzi o traktowanie wszystkich turystow, a w szczegolnosci Polakow jako
        potencjalnych przestepcow i dlatego wlasnie pomyslalam sobie - a moze wlasnie
        K(C)anada :) A Toronto - dlatego, ze znam osobe, ktora tam mieszkala wiele lat i
        jest zacgwycona!!! C.D do Szanownego Pana Worcestera nastapi... :) Dzieki
        wszystkim Pomocnym za wlaczenie sie do pogawedki!!!
        • Gość: ho ho i nie przejmuj się debilkami najeżdżającymi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 10:35
          na wszystko co nie jest amerykańskie
        • worcester rece opadaja 05.08.05, 16:14
          ja sie czyta takie teksty tych ludzi ktorym najwyrazniej bozia dala malo
          pofaldowany mozg.

          jeden przyglup z polski nie LUBI miasta a drugi przyglup nie lubi USA bo USA
          wymaga wizy dla Polakow ktorzy jada do USA LAMAC PRAWO!!!!

          jedno jest pewne: takich debili to nam w kanadzie niepotrzeba
        • Gość: JP Re: tak jak chcesz normalnie i spokojnie żyć IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 13.08.05, 11:43
          > I wlasnie o to mi chodzi! Normalne zycie! Wcale nie zalezy mi na nie wiadomo
          > jakim dorabianiu sie, ale normalnym, spokojnym zyciu w wielkim miescie, z
          > ktorego bez wiekszych ograniczen moglabym wybrac sie w piekny sloneczny
          jesienn dzien do pobliskiej wsi, aby odpoczac :)

          I tu jest zawarta odpowiedz na twoje pytanie.
          Genralnie mowi sie tak. Jestes bojazliwy, nie masz pewnosci siebie, brak ci
          inicjatywy, nie mierzysz wysoko, lubisz spokojne zycie, bardzo cenisz darmowa
          opieke zdrowotna, nie masz wygorowanych ambicji w zyciu, nie zalezy ci na tym
          aby miec duzo pieniedzy, nie masz ambicji zeby miec duzy piekny dom i kilka
          sowych samochod lub nie zajmuja cie podroze po swiecie, nie masz wymagan co do
          klimatu w ktorym mieszkasz, nie przeszkadza ci to ze placisz duze podatki, nie
          masz zadnych drogich hobby, itd, itd
          Wybierz Kanade. To idealne miejsce dla ciebie.

          Jezeli na dodatek lubisz sasiedstwo Polakow i kulture Polska, wybierz Toronto.
    • Gość: pidżej Re: Canada - czy to dobry pomysł na imigrację? IP: 80.241.130.* 04.08.05, 10:31
      czemu pytasz na forum turystyka? chyba że jedynym celem emigracji jest
      zwiedzanie parków narodowych, w co wątpię
      • Gość: :)) też fakt - są wyspecjalizowane fora w tych kwestia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 12:18
        ale jak widać na tym forum - przede wszystkim w stosunku do 'turystów do USA' -
        głównym problemem turystycznym w Ameryce jest pobyt stały/emigracja :))
      • Gość: Alex Re: Canada - czy to dobry pomysł na imigrację? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 08:50
        czemu pytasz na forum turystyka? chyba że jedynym celem emigracji jest
        zwiedzanie parków narodowych, w co wątpię


        A czemu nie? Widzisz ile dostalam odpowiedzi?
        • Gość: pidżej Re: Canada - czy to dobry pomysł na imigrację? IP: *.acn.waw.pl 05.08.05, 20:20
          a cóż to za argument za bałaganieniem?
          naciskam koszyczek, zachęcam innych
    • Gość: DK Re: Canada - czy to dobry pomysł na imigrację? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 20:43
      Zgadzam sie z T.O. ale trzeba się próbować dostosować a nie siedzieć w polskim
      środowisku.Faktem jest że z Europy dużo trudniej i większe wymagania niż dla
      Paków czy Somalijczyków(często analfabetów)dlaczego tak jest?Cholera wie,taka
      jest pop..... polityka emigracyjna Ottawy.Ktoś pisał o "żółtych".jest ich dużo
      ale najwięcej w B.C.Tak pracowitych i zawziętych ludzi na naukę i polepszenie
      bytu nigdzie nie ma.Wystarczy sprwadzić statystyki na wyższych uczelniach,na
      każdym kierunku w pierwszej 10 jest 5-6 osób z Dalekiego Wschodu.Jeśli chodzi o
      pogodę to są 3 różne a w zasadzie 4 strefy klimatyczne.Jeśli chodzi o USA to
      mnie tam się nie podoba(a służbowo bywałem kilka razy w roku).Najfajnie jest w
      małych miasteczkach Nowej Anglii,na środkowym zachodzie czy w Kalifornii ale
      znaleźć tam pracę to jest problem.W Chicago,NYC czy Detroit nie chciałbym
      mieszkać za żadne pieniędze,nie podoba mi się i już.Ktoś napisał o punktacji,że
      mniej punktów potrzeba.Mylna informacja-potrzeba więcej,zajrzyj na www.canada.pl
      i sobie policz ile możesz uzyskać.
      • worcester Re: Canada - czy to dobry pomysł na imigrację? 04.08.05, 21:36
        Skad sie biora tacy debile?

        Czym sie balwanie rozni Toronto od Chicago i NYC?

        Niczym tepaku. Taki sam syf.

        Emigranci to z reguly barany i dlatego jak barany wala do tego gdzie polezli inni.
      • soup.nazi Re: Canada - czy to dobry pomysł na imigrację? 05.08.05, 06:20
        Gość portalu: DK napisał(a):

        > Zgadzam sie z T.O. ale trzeba się próbować dostosować a nie siedzieć w polskim
        > środowisku.Faktem jest że z Europy dużo trudniej i większe wymagania niż dla
        > Paków czy Somalijczyków(często analfabetów)dlaczego tak jest?Cholera wie,taka
        > jest pop..... polityka emigracyjna Ottawy.

        Z Somalisami jest sprawa prosta. Wiesz, co sie tam dzieje, a zatem prawie
        wszyscy lapia sie tam na kategorie refugee, a nie landed immigrant. A pozniej
        zamienic refugee na li wcale nie jest trudno. Z Hindolami nie wiem - wielkie
        rodziny?

        Ktoś pisał o "żółtych".jest ich dużo
        > ale najwięcej w B.C.

        Prawdziwe do przejecia przez Chiny HK i troche po. Kiedy okazalo sie, ze Chiny
        nie zamierzaja zarzynac zlotonosnej kury, wszyscy, ktorzy mieli tam jakies
        biznesy dawno wrocili z kanadyjskimi paszportami na wszelki wypadek. Zostaly
        golasy, byla brytyjska civil service - nie maja do czego wrocic.

        Tak pracowitych i zawziętych ludzi na naukę i polepszenie
        > bytu nigdzie nie ma.Wystarczy sprwadzić statystyki na wyższych uczelniach,na
        > każdym kierunku w pierwszej 10 jest 5-6 osób z Dalekiego Wschodu.Jeśli chodzi o
        >
        > pogodę to są 3 różne a w zasadzie 4 strefy klimatyczne.

        Hehehe, z czego do zamieszkania nadaje sie jedna, w drugie mieszkaja desperaci i
        Eskimosi, w 3 miski, a w 4 nikogo nie ma.

        Jeśli chodzi o USA to
        > mnie tam się nie podoba(a służbowo bywałem kilka razy w roku).Najfajnie jest w
        > małych miasteczkach Nowej Anglii,na środkowym zachodzie czy w Kalifornii ale
        > znaleźć tam pracę to jest problem.

        I znow wyplatasz - dobrze, qrva, ze w malych malowniczych miasteczkach
        kanadyjskich, a zwlaszcza w atlantyckiej Kanadzie jest nieslychanie latwo o prace.

        W Chicago,NYC czy Detroit nie chciałbym
        > mieszkać za żadne pieniędze,nie podoba mi się i już.

        Na ten bzdet juz ci wurcester wczesniej odpisal, hehehe.

        Ktoś napisał o punktacji,że
        >
        > mniej punktów potrzeba.Mylna informacja-potrzeba więcej,zajrzyj na www.canada.p
        > l
        > i sobie policz ile możesz uzyskać.

        A tak na marginesie: skad sie biora pjerdolnieci nadgorliwcy histerycznie
        wychwalajacy Kanade vs US i vice versa? Napij sie zimnej wody jeden z drugim
        cieciu sfanatyzowany i popatrz normalnie na rzeczywistosc.
        • Gość: Alex Re: Canada - czy to dobry pomysł na imigrację? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 08:57
          Czemus taki podekscytowany Mr. Soup??? Masz chyba jakies trumatyczne przezycia
          zwiazane z pobytem za granica!!!!! Takie pesymistyczne podejscie do wszystkiego!
        • Gość: Bibliotekarz Re: Canada - czy to dobry pomysł na imigrację? IP: *.blakes.com 08.08.05, 22:51

          Nawet sie zaczalem zastanawiac czemu piszecie takie absurdy, ale nie wiem...
          <worcester> i <soup. nazi> mam na mysli. Albo celowo klamiecie (ale po co?),
          albo opowiadacie bajki tak sobie (ale po co?).

          Tym z Kanady to nie robi roznicy bo i tak wiedza jak jest, ale niepotrzebnie
          zaciemniacie obraz tym co sa w Polsce i chca przyjechac.
          • soup.nazi Re: Canada - czy to dobry pomysł na imigrację? 10.08.05, 18:23
            A moglbys konkretnie zacytowac te absurdy?
            • soup.nazi Re: Canada - czy to dobry pomysł na imigrację? 22.08.05, 06:35
              soup.nazi napisał:

              > A moglbys konkretnie zacytowac te absurdy?

              Slucham z natezono uwaga, panie Bibliotekarzu. Czyzby niezupelnie wiedzial pan o
              co mu chodzi?
    • Gość: T.O. do tego w okolicach Toronto jest tyle do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 10:45
      zobaczenia, że chyba nigdy nie będziesz się nudzić - mówimy o niesaomowicie
      małej odległości ok. 100km

      NIGDZIE nie ma tylu, tak zróżnicowanych atrakcji, w tak małej odległości.
      Absolutnie NIGDZIE :))

      Już widzę pianę toczącą się z pysków co niektórych... ha ha

      To oprócz tego czym można zająć się w samym mieście. Ja ci tylko powiem, że po
      raz pierwszy tam nie odczuwałem konieczności wyjazdu na wakacje poza miasto - a
      to o czymś świadczy (bo zwykle ma się jednego miejsca serdecznie dosyć po pewnym
      czasie).

      W Toronto są w samym centrum (praktycznie) piaszczyste plaże, które jako
      pierwsze na kontynencie uzyskały Niebieską Flagę (za jakość i czystość), jest
      nawet jedna dla nudystów/naturystów, nie wspomnę że wszędzie teoretycznie można
      chodzić oficjalnie topless (to jako ciekawostka).

      Jak chcesz mogę ci przesłać więcej konkretnych wiadomości, nie tych bzdur, które
      chcą ci wcisnąć co bardziej nawiedzeni 'przyjaciele' z USA, tudzież nihiliści z
      Kanady. Daj znać mailem z forum Toronto :))
      • Gość: dradam gangi w Toronto IP: 139.142.51.* 05.08.05, 10:57
        www.cbc.ca/story/canada/national/2005/08/04/toronto-gangs-050804.html
        wojny gangow o tzw. TURF (czyli terytoria do dzialania) kosztowaly juz w tym
        roku , w Toronto, ponad 20 zyc ludzkich. Glownie w tych ubozszych dzielnicach...

        Toronto staje sie najniebezpieczniejszym miastem w Kanadzie, jezeli chodzi o
        smierc od przypadkowej strzelaniny.

        Z innej dzialki :

        Samo Ontario ma kilkanascie reaktorow jadrowych dosc gwaltownie sie
        starzejacych, pokrywajacych w 1/3 zapotrebowanie prowincji na energie
        elektryczna. Rzecz w tym , ze wymagaja one przebudowy/napraw w tym celu aby
        byly bezpieczne. A tu sie wylaczyc ich nie da.

        Ponadto nie ma co zrobic ze zuzytymi pretami paliwowymi. Bo Kanada zakladow
        przetwarzajacych tych "niedopalkow" nie ma, Amerykanie maja sami klopotow co
        niemiara. A schowac w ziemi, na terenie Ontario, tez nie za bardzo jest gdzie.

        W sumie dzieci obecnych Ontaryjczykow beda mialy do pokrycia wieluset
        miliardowy racunek, naprawiajac to co ich rodzice wymyslili glupiego. Odsylam
        do ostatniego numeru "National Geographic".

        Pozdrawiam

        dradam

        • Gość: mirka45 a to ciekawe, bo wlasnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 11:09
          są wlaczane reaktory po remontach, wiec chyba cos NG niezbyt jest poinformowany
          • wisteria Re: a to ciekawe, bo wlasnie 05.08.05, 19:00
            Eeeeeee tam!!!! Ale sie wszyscy wszystkim przejmuja,
            jakby naprawde mieli jaks wplyw na to co sie dzieje czy
            to gospodarce, czy polityce.
            Phi!!! Strasznie sfrustrowane towarzystwo sie tu zebralo
            do kupy. I tak jedno jest pewne, ze dobrze sie zyje
            czy to w Kanadzie czy USA, a ci co narzekaja, to maja
            problem. Wspolczuje.
            • Gość: ha ha masz rację!!! - ale jak są bezrobotni i w basement IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 19:32
              siedzą, to co się dziwić że narzekają...
              • worcester no wiza for you. next! 05.08.05, 19:33
              • wisteria Re: masz rację!!! - ale jak są bezrobotni i w bas 05.08.05, 21:56
                ha, ha,
                ... wydaje mi sie ze sami sobie zafundowali - i bezrobocie i basement.
                Zdaje sie ze nic ich nie trzyma w miejscu - ani grozba stracenia zycia
                poprzez obciecie wszytkiego (jak maja niektorzy na tej pieknej planecie)
                ani tez nedza glodowa w Polsce. Jest to tylko wylacznie sprawa tej "kasy".
                Moze by wreszcie zaczac ja uzywac (kase) i wyjc z basement'u? Wyjsc i sie
                czyms zachwycic? Kupic sobie lizaka?

          • Gość: dradam Canadian Geographic IP: 139.142.51.* 06.08.05, 12:29
            sorry, piszac "National Geographic" mialem oczywiscie na mysli " Canadian
            Geographic" i opieralem sie na numerze Maj/Czerwiec 2005, strony 68-84, tytul
            artykulu "Nuclear resurrection" ,napisany zostal przez Elaine Dewar.

            Radze wyslac mirka45 Twoj komentarz pod adresem : editor@canadiangeographic.ca


            Dla zainteresowanych zatruciem srodowiska w Toronto radze zagladnac pod :

            www.cbc.ca/news/background/exercise_fitness/
            Pozdrawiam

            dradam

            PS. Oba miesieczniki sa zreszta znakomicie redagowane i pod wzgledem
            faktograficznym bez zarzutu.

        • dradam1 elektrownie jadrowe w Ontario: 10.12.05, 13:47
          www.cbc.ca/story/canada/national/2005/12/09/ontario_energy051210.html
          Pozdrawiam


          dradam1
      • soup.nazi [...] 05.08.05, 18:50
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: :))) czy jest tu psychiatra?? psychol NAZI dostał szału IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 19:34
          • emisariusz spadaj, wizy i tak nie dostaniesz 05.08.05, 22:22
    • Gość: myszka Re: Canada - czy to dobry pomysł na imigrację? IP: *.184-130-66.mc.videotron.ca 05.08.05, 21:17
      mysle ze dobry,jezeli nie gonisz za wielkimi pieniedzmi,ale normalne
      bezproblemowe zycie,z praca nie ma problemu obojetne w jakim zawodzie,no i jest
      to czego absolutnie nie ma w europie dla ludzi z polski-jestes tu u
      siebie,jezeli chodzi o klimat to niestety us sa lepsze bo tam mozesz jechac do
      ciepelka jak masz dosyc zimy ,a tu niestety zima dluuuga,mieszkalam w vancouver
      i toronto i klimat niestety do d...w jednym deszcze i wilgoc w drugim jak w
      polsce-zimno
      • emisariusz Re: Canada - czy to dobry pomysł na imigrację? 05.08.05, 22:19
        Gość portalu: myszka napisał(a):

        > mysle ze dobry,jezeli nie gonisz za wielkimi pieniedzmi,ale normalne
        > bezproblemowe zycie,z praca nie ma problemu obojetne w jakim zawodzie,no i
        jest


        Wszystko zalezy w jakim zawodzie!
        zly zawod oznacza frustracje, i w najlepszym razie
        trudne poczatki w najgorszym kompletne zalamanie i porazka zyciowa
        na kilka pokoleń

        >
        > to czego absolutnie nie ma w europie dla ludzi z polski-jestes tu u
        > siebie,
        zeby byc u siebie to musisz miec dobry zawod, dobra prace i dobre zarobki
        w przeciwnym razie
        "u siebie" znaczy sprzatac domki i ofisy


        > jezeli chodzi o klimat to niestety us sa lepsze bo tam mozesz jechac do
        > ciepelka jak masz dosyc zimy ,a tu niestety zima dluuuga,mieszkalam w
        vancouver
        >
        > i toronto i klimat niestety do d...w jednym deszcze i wilgoc w drugim jak w
        > polsce-zimno
        Narzekania na pogode to oznaka depresji i pustki w zyciu,
        emigranci szczegolnie ci z "europy" (wschodniej) cierpie na jedno
        i drugie i najłatwiej to wlasnie pozna po narzekaniu na pogodę

        Emigracja to twardy kawalek chleba, jak masz slabe zęby lepiej zostan w domu
        • Gość: myszka Re: Canada - czy to dobry pomysł na imigrację? IP: *.184-130-66.mc.videotron.ca 06.08.05, 00:40
          emisariusz ,gadanie o pogodzie to nie pustka w zyciu tylko po prostu w kosciach
          lamie,ja nie nastolatka,a te domki czy ofisy to chyba piszesz o ludziach co
          mieszkaja w stanach bez tzw.papierow i niestety nic innego robic nie moga,nie
          znam nikogo z polakow co by to tu robil-mieszkam tu 20 lat,nawet z normalnej
          pracy ludzie zyja bardzo przyzwoicie,ale jezeli tu mieszksz to sam wiesz
    • soup.nazi Odpuszczam 05.08.05, 22:41
      Zauwazylem, ze na tym i paru innych forach zwiazanych z Kanada pisze czesto
      osoba, najwyrazniej z Polski, choc nie przyznaje sie do tego. Pod kilkoma
      nickami. Najwyrazniej jest nastawiona bardzo pro w stosunku do Kanady w ogole,
      do Toronto w szczegolnosci. Mysle, ze ta osoba bardzo chcialaby tu zamieszkac,
      ale jakies wzgledy (pewnie formalne) nie pozwalaja jej na to. Kanada/Toronto
      jest jest jej wymarzonym i wyidealizowanym "landem". To swoiste hobby, ale nie
      ma w nim nic zlego - moze byc nawet pozyteczne dla innych. Zycze tej osobie
      spelnienia marzenia odwiedzenia/zamieszkania w Kanadzie i Toronto. To bardzo
      dobry kraj, nie idealny choc tak moze sie jawic z daleka, z innej, mniej
      zyczliwej dla przecietnych ludzi rzeczywistosci. Plusow ma znacznie wiecej niz
      minusow.
      • worcester Re: Odpuszczam 05.08.05, 22:50
        czasami, z rzadka, dobrze prawisz
        • Gość: banita Re: Odpuszczam IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.08.05, 18:14
          hehe, sledzilem posty paru typa od okolo roku na forum Kanada i Jej Polonia a pozniej tutaj i tak sobie to wszytko ukaladalem w bani do czasu gdy...wyladowalem w Kanadzie. Jestem tutaj od 6 miesiecy i mam juz swoje, dosc mocno skorygowane "down-to-earth" zdanie. Sprawa jest prosta: emigracja to nie zabawa dla ciot, tutejszy cyrk takich szybko prostuje.Ci, co zostaja, maja spokojne i wygodne zycie w kraju, w ktorym moga sie poczuc jaku siebie, czego w zadnym kraju europejskim nie zaznaja. I dodam jeszcze, ze poczatki sa trudne na max'a (czesto obnizenie standardu zycia lub zawodowego) ale bedac konsekwentym mozna dojsc tutaj (w Kanadzie) do tego, co w Polandii jest niedoscignionym marzeniem.
          Pozdro
          • alexandra55 Praca 09.08.05, 08:03
            Przyjezdzam do Kanady i szukam pracy...no wlasnie, jak jest tam z praca dla
            przyjezdnych???
            • Gość: były Torontończyk Re: Praca IP: *.osk.enformatic.pl 12.08.05, 20:49
              czesc, mieszkalem w tym miescie kilka lat, dostalem oferte pracy w europie na
              kontrakt, bylem 2 lata w Rumunii i wrocilem do Polandii i nie tęsknię za Kanadą

              GRASS IS ALWAYS MORE GREEN ON THE OTHER SIDE OF FENCE
              • Gość: marek Re: Praca IP: *.homechoice.co.uk 13.08.05, 09:51
                Posiedzisz jeszcze troszke w Polsce i Kanada bedzie ci sie snila po nocach
              • soup.nazi Re: Praca 22.08.05, 06:39
                Gość portalu: były Torontończyk napisał(a):

                > czesc, mieszkalem w tym miescie kilka lat, dostalem oferte pracy w europie na
                > kontrakt, bylem 2 lata w Rumunii i wrocilem do Polandii i nie tęsknię za Kanadą
                >
                > GRASS IS ALWAYS MORE GREEN ON THE OTHER SIDE OF FENCE

                Rumunia byla najwyrazniej miejscem jak w sam raz dla ciebie, cieciu plaskostopy,
                hehehe. W rumunskim tez miales pewnie powazne problemy ze stopniowaniem
                przymiotnikow - pewnie dlatego sie obrazili i powiedzieli, ze wiecej kontraktow
                z polskimi operatorami recznych koparek nie beda podpisywac, hehehe.
      • Gość: JP Re: Odpuszczam IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 13.08.05, 12:01
        Jezu!!! nazi przemowil ludzkim glosem :)
    • Gość: Janusz Re: Canada - czy to dobry pomysł na imigrację? IP: 12.153.90.* 18.08.05, 18:52
      Spedzilem w Kanadzie 13 lat i uwazam ze wiekszosc z nich to strata czasu.
      USA jest duzo lepszym krajem i ma wiecej do zaoferowania.
      W kanadzie jest sie trudno przebic i pogoda jest dobijajaca.
      • Gość: 49równoleżnik tak, Canada to strata czasu IP: 5.5R* / *.online-age.net 18.08.05, 19:23
        Gość portalu: Janusz napisał(a):

        > Spedzilem w Kanadzie 13 lat i uwazam ze wiekszosc z nich to strata czasu.
        > USA jest duzo lepszym krajem i ma wiecej do zaoferowania.
        > W kanadzie jest sie trudno przebic i pogoda jest dobijajaca.

        zgadza sie,
        w wiekszosci zawodow po studiach Canada to strata czasu,
        W niektorych zawodach lepsza jest Kanada np nauczyciel,
        utrzymywany przez podatnikow urzedas/biurokrata, czy 'union bum' ma lepiej w
        Kanadzie. Ale takie cieple posadki dla socjalistycznych leni coraz trudniej
        zalatwic, trzeba miec znajomosci i uklady prawie jak w Polsce.
        Kanada jest ok dla latwych do zadowolenia przecietniakow,
        dla reszty to niedotrzymana obietnica, to niespelnione nadzieje

        Dla kogos z wiekszymi perspektywami i oczekiwaniami typu kariera, biznes,
        pieniadze nie ma porownania, Ameryka jest tą ziemią obiecaną, tym krajem
        nieograniczonych możliwości.

        • Gość: ennia lenie jadą do USA - ci co chcą zarobnić za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 09:01
          do CHIN - tam dopiero można zgarnąć granę - o Rosji (tam także) nie wspominam,
          bo malkontenci mieliby problemy z pogodą, gdy tymczasem w Chinach jest gorąco,
          słońce i palmy - czyli ideał tych co szukają bonanzy w USA

          CHINY (lub Rosja) do USA mają się jak USA do Kanady - oczywiście to w
          kategoriach moich przedmówców...

          ha ha co za buractwo tu się wypowiada
          • soup.nazi Re: lenie jadą do USA - ci co chcą zarobnić za 22.08.05, 06:43
            Gość portalu: ennia napisał(a):

            > do CHIN - tam dopiero można zgarnąć granę - o Rosji (tam także) nie wspominam,
            > bo malkontenci mieliby problemy z pogodą, gdy tymczasem w Chinach jest gorąco,
            > słońce i palmy - czyli ideał tych co szukają bonanzy w USA
            >
            > CHINY (lub Rosja) do USA mają się jak USA do Kanady - oczywiście to w
            > kategoriach moich przedmówców...
            >
            > ha ha co za buractwo tu się wypowiada

            Przeciez to ten sam kalmuk, nielegalnie siedzacy w Stanach. Na Kanade sie
            obrazil, bo chcial sie zalegalizowac, a w konsulacie w Chicago powiedzieli mu,
            ze malorolnych nie potrzebuja, hehehe
      • Gość: Jasio Re: Canada - czy to dobry pomysł na imigrację? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 11.12.05, 00:44

        > Spedzilem w Kanadzie 13 lat i uwazam ze wiekszosc z nich to strata czasu.
        Jezeli tak sie stalo, to niezaleznie od miejsca twojego pobytu tracilbys czas.

        > USA jest duzo lepszym krajem i ma wiecej do zaoferowania.
        Czy moglbys to rozwinac, a podyskutujemy.


        > W kanadzie jest sie trudno przebic

        Zalezy co chcesz robic. Prawda ze przy sprzataniu jest silna konkurencja
        hinduska. Ale w innych dziedzinach......

        > i pogoda jest dobijajaca.

        Tez zalezy gdzie.. Wybiez sie w styczniu na West Coast. Trzy ostatnie lata byly
        tu cudowne.





    • Gość: :)) pewnie najlepszy na zachodniej półkuli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 10:20
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka