college czy kurs?

IP: *.69-128.unk.tds.net 17.08.05, 16:32
Witam. od razu konkret. Jestesmy z Zoneczka w chicago, mamy zielone karty,
wyksztalcenie z Polski i chcemy sie zalapac do pracy w zawodzie tu w stanach.
Narazie pracujemy gdzie popadnie - jak pewnie wiekszosc przyjezdnych. Chcemy
jakis kurs zrobic, ale... troche to skaplikowane. Ja jestem inzynierem
elektrykiem, Zona nauczycielka angielskiego i ksiegowa. Prosze o jakies
konkretne rady. Pytalem o kursy w Interklubie (teraz ABCD - chicagowcy pewnie
wiedza) ale nie maja za dobrej opinii i nam podpadli. Z gory dzieki za
rzeczowe podpowiedzi. Narka!
    • ontarian Re: college czy kurs? 17.08.05, 17:15
      Gość portalu: Patryk napisał(a):

      > Witam. od razu konkret. Jestesmy z Zoneczka w chicago,
      na jackowie? hehehe

      > mamy zielone karty,
      dobrze ze nie zolte (papiery)

      > wyksztalcenie z Polski i chcemy sie zalapac do pracy w zawodzie tu w stanach.
      i slusznie

      > Narazie pracujemy gdzie popadnie - jak pewnie wiekszosc przyjezdnych.
      u salcesiaka na dachach?

      > Chcemy jakis kurs zrobic, ale... troche to skaplikowane.
      dlaczego skomplikowane?

      > Ja jestem inzynierem elektrykiem, Zona nauczycielka angielskiego i ksiegowa.
      jako nauczycielka angielskiego, to ona raczej w US na chleb nie zarobi
      ksiegowa, to dobry i calkiem niezle platny zawod
      ale przydalyby sie jej tutejsze, nie polskie papierki
      radzilbym studia zrobic, zwlaszcza ze sporo by wam z PL zaliczyli
      ale podejrzewam, ze kasa nie smierdzicie
      wiec na twoim miejscu zdalbym licencje elektryka
      i kuntraktorka sie zajal
      zona natomiast, jak jej pofarci, moze zalapac sie
      do jakiejs firmy na 'ksiegowa', czyli kogos
      kto za wiele ksiegowosci robic nie bedzie
      a co za tym idzie i kasy za duzej nie zarobi
      • Gość: Patryk Re: college czy kurs? IP: *.69-128.unk.tds.net 17.08.05, 19:18
        Przesmiewca jakis z Ciebie ... ale coz- taka juz nasza Polaska mentalnosc ze
        wysmiac to prosto, zwlaszcza z daleka, co brachu?
        Sam nie wiem czemu Ci odpowiadam... mam slabosc do ludzi takich jak ty.
        Nie nie mieszkamy na jackowie. Raczej daleko od chicago i sami przed siebie,
        bez pasozytowania. Tobie sie pewnie udalo od razu, co?

        Ja pracuje u architekta. Nie na dachu. Raczej umysalowa praca, ale...no coz...

        Dlaczego skomplikowane? bo na uczelni 4 biura zwiedzilismy, w kazdym spedzajac
        troche czasu i nikt tam jasno nie powiedzial CO i JAK zrobic by naj skuteczniej
        sie zalapac na kurs...

        Prosilem o jakies konkretne odpowiedzi, ale widze ze kolega nie potrafi
        konkretnie.. Powodzeni amimo wszystko!
        • ontarian Re: college czy kurs? 17.08.05, 19:53
          Gość portalu: Patryk napisał(a):

          > Przesmiewca jakis z Ciebie ... ale coz- taka juz nasza Polaska mentalnosc ze
          > wysmiac to prosto, zwlaszcza z daleka, co brachu?
          zbyt powaznie wszystko traktujesz, zrelaksuj sie, to tylko net

          > Nie nie mieszkamy na jackowie. Raczej daleko od chicago i sami przed siebie,
          > bez pasozytowania. Tobie sie pewnie udalo od razu, co?
          a czy ja gdzies napisalem, ze pasozytujecie?

          > Ja pracuje u architekta. Nie na dachu. Raczej umysalowa praca, ale...no coz...
          a to na dachu jakas trefna robota jest?
          zadna praca nie hanbi

          > Dlaczego skomplikowane? bo na uczelni 4 biura zwiedzilismy, w kazdym
          spedzajac
          > troche czasu i nikt tam jasno nie powiedzial CO i JAK zrobic by naj
          skuteczniej
          >
          > sie zalapac na kurs...
          to chyba jakims innym angielskim gadaliscie
          bo to jest jedno pytanie, ktore trzeba zadac
          jakie kryteria nalezy spelnic
          a takie info to przez telefon mozna otrzymac

          z grubsza to ci tyle powiem
          1. egzamin z jezyka
          2. przetlumaczona matura z PL
          skladasz podanko na pare uczelni i czekasz
          egzaminow wstepnych tu nie ma

          jak juz jestes przyjety, to zalatwiasz sprawe uznania kredytow z PL
          tego wszystkiego mozna z latwoscia dowiedziec sie na uczelni

          > Prosilem o jakies konkretne odpowiedzi, ale widze ze kolega nie potrafi
          > konkretnie.. Powodzeni amimo wszystko!
          z tym egzaminem na licencje elektryka i zajeciem sie kontraktorka
          to akurat nie zartowalem
          ale jak cie stac na doksztalt to oczywiscie jest to lepszy wybor
    • Gość: ingrid Re: college czy kurs? IP: *.dhcp.fdul.wi.charter.com 17.08.05, 23:12
      Ontarian jak zwykle wypowiada się rzeczowo i przyjaźnie, jak każdy frustrat
      tutaj... O jakie kursy Wam chodzi? Czym chcecie się zajmować po kursie czy
      college'u?Jeśli college, to zapewne poszlibyście już na graduate
      studies-tutejsze studia magisterskie jeśli używać polskiej terminologii, bo
      oboje z żoną macie wyższe wykształcenie.Poszukaj tutaj informacji na początek:
      www.pso-usa.org/Polish/
      Na pewno czeka Was egz TOEFL i GRE. napisz co chcecie studiowac i gdzie, to
      podam wiecej konkretnego info.
      • ontarian Re: college czy kurs? 17.08.05, 23:58
        Gość portalu: ingrid napisał(a):

        > Ontarian jak zwykle wypowiada się rzeczowo i przyjaźnie, jak każdy frustrat
        > tutaj...
        w przeciwienstwie do ciebie, ktora goovno wie
        a chce od jeza mondrzejszom byc

        > O jakie kursy Wam chodzi? Czym chcecie się zajmować po kursie czy
        > college'u?
        a hooy ci do tego co oni chca robic
        na plotki to do bezzebnej sasiadki spadaj

        > Jeśli college, to zapewne poszlibyście już na graduate
        ta? ciekawe! na kij im to? przeciez nie napisal, ze naukowcem chce zostac

        > studies-tutejsze studia magisterskie jeśli używać polskiej terminologii, bo
        > oboje z żoną macie wyższe wykształcenie.
        dlatego beda mieli sporo kredytow zaliczonych

        > Na pewno czeka Was egz TOEFL i GRE.
        naprawde? no popatrz jaka ty mondrenka jestes, hehehe

        > napisz co chcecie studiowac i gdzie, to
        > podam wiecej konkretnego info.
        a po co ci to wiedziec?
        takie info to moga sobie bez problemu na necie znalezc
        albo zwyczjnie zadzwonic gdzie trzeba i zapytac
        • Gość: ingrid do ontariana IP: *.dhcp.fdul.wi.charter.com 18.08.05, 09:11
          Jestes po prostu beznadziejny. Wspolczuję ci, samotny sfrustrowany emigrancie.
          • ontarian Re: do ontariana 18.08.05, 12:28
            naprawde? sobie lepiej sieroto wspolczuj
            bo nawet czytac ze zrozumieniem nie potrafisz
            sama popatrz

            Patryk napisal

            "mamy zielone karty, wyksztalcenie z Polski
            i chcemy sie zalapac do pracy w zawodzie tu w stanach.

            Ja jestem inzynierem elektrykiem,
            Zona nauczycielka angielskiego i ksiegowa."


            a tu jest to co twoja pusta glowka napisala

            "O jakie kursy Wam chodzi? Czym chcecie sie zajmowac po kursie czy
            college'u?"


            see? and what now? you really gotta be rocket fucking scientist, hehehe
            to guess what they wanna do, who they wanna be
            • Gość: ingrid Re: do ontariana IP: *.dhcp.fdul.wi.charter.com 18.08.05, 21:05
              No i co???Ile rzeczy można robić będąc inż.elektrykiem?Nie chce mi się z tobą
              dyskutować, jesteś żenujący.
              • ontarian Re: do ontariana 19.08.05, 13:14
                Gość portalu: ingrid napisał(a):

                > No i co???Ile rzeczy można robić będąc inż.elektrykiem?
                no wedlug ciebe, to napewno od zayebania
                mozna np. frytki smazyc w macdonaldzie
                mozna na mopie albo na zlewozmywaku kariere robic
                i wiele innych ciekawych zajec sie znajdzie

                > Nie chce mi się z tobą dyskutować, jesteś żenujący.
                z tak prymitywna glowka jak twoja
                to po prostu nie ma o czym dyskutowac
    • ax4 Re: college czy kurs? 22.08.05, 08:24
      1. college !!!!!part time
      2. omijanie "polaczkow" . twoja polemika z tym zakompleksionym /jak latwo
      odczytac miedzy wierszami/ i srednio doinformowanym /choc on mysli ze wie
      wszystko/ rodakiem to blad, zawsze mozesz znalezc przyzwoitych ludzi z polski

      powodzenia
Pełna wersja