Gość: wzieleniach
IP: *.san.res.rr.com
10.10.05, 02:45
Jak bardzo rozni sie to miejsce od tego co myslalam, ze zobacze trudno w
jednym poscie (na ktory w dodatku zbyt duzo czasu nie mam) opisac. Kiedys
dawno temu tu bylam, ale podrostek zwraca na zupelnie inne rzeczy uwage niz
dorosly :-) czlowiek. Jest upalnie i cudnie zielono. Kasztanom brazowieja
liscie, suche rozowe i czerwone kielichy kwiatow (U A czy znasz nazwe tych
kwiatow na krzewach?) turlaja sie po chodnikach, palmy juz nie robia takiego
wrazenia jak nascie lat temu. Ludzie wydaja sie zupelnie inni niz Ci w NYC i
Nowej Anglii. Meksykanow wyjatkowo malo jak na to czego oczekiwalam. Ich
specjaly za to wszedzie. W mlej knajpce kolo nas buritos sa po $ 3-4. Pyszne
ostre i wyjatkowo sycace. Ocean czysty, nawet tu w zatoce obok ktorej
mieszkamy. Duzo czystszy niz Baltyk i Atlantyk w CT. Z hollywood przywiozlam
2 mandaty, ale i wrazenia