moje wrazenia z pd wybrzeza Ca (w wielkim skrocie)

IP: *.san.res.rr.com 10.10.05, 02:45
Jak bardzo rozni sie to miejsce od tego co myslalam, ze zobacze trudno w
jednym poscie (na ktory w dodatku zbyt duzo czasu nie mam) opisac. Kiedys
dawno temu tu bylam, ale podrostek zwraca na zupelnie inne rzeczy uwage niz
dorosly :-) czlowiek. Jest upalnie i cudnie zielono. Kasztanom brazowieja
liscie, suche rozowe i czerwone kielichy kwiatow (U A czy znasz nazwe tych
kwiatow na krzewach?) turlaja sie po chodnikach, palmy juz nie robia takiego
wrazenia jak nascie lat temu. Ludzie wydaja sie zupelnie inni niz Ci w NYC i
Nowej Anglii. Meksykanow wyjatkowo malo jak na to czego oczekiwalam. Ich
specjaly za to wszedzie. W mlej knajpce kolo nas buritos sa po $ 3-4. Pyszne
ostre i wyjatkowo sycace. Ocean czysty, nawet tu w zatoce obok ktorej
mieszkamy. Duzo czystszy niz Baltyk i Atlantyk w CT. Z hollywood przywiozlam
2 mandaty, ale i wrazenia
    • jot-23 Re: moje wrazenia z pd wybrzeza Ca (w wielkim skr 10.10.05, 16:38
      lol...ciebie to porypalo niezle...twierdzac ze Amerykanie maja tendencje do
      klamania, na podstawie jakiegos czarnego ciula, ktory robi swoj act zeby
      wyciagnac z ciebie jak najwiecej kasy hehe.

      "Moje za to zainteresowanie ...budzi tendencja Amerykanow do klamania ...
      wszyscy panowie, ktorzy zarabiaja na zycie myjac szyby w samochodach ..."
      • Gość: wzieleniach Re: moje wrazenia z pd wybrzeza Ca (w wielkim skr IP: *.san.res.rr.com 11.10.05, 01:09
        no pewnie ze mnie porypalo.... come on ...wyluzuj troche. wiecej usmiechu i nie
        traktuj tego tak powaznie.... a poza tym .... nie masz takiego wrazenia ze
        klamsto tu uchodzi, a u nas w Polsce nie?
    • Gość: @ Re: moje wrazenia z pd wybrzeza Ca (w wielkim skr IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 11.10.05, 01:33
      Hej, Wzieleniach (z tekstu Twego postu wnosze ze jestes przedstawicielka plci
      pieknej) , po co to pisac o takich sprawach na tym forum? Oni tu i tak nie
      docenia Twych opinii i zaraz znajdzie sie ktos kto Cie obrzuci lajnem tylko dla
      samej przyjemnosci obrzucenia bliznich tym szlachetnym materialem.

      Co ja gadam, juz znalazl sie taki delikwent ponizej!

      W zasadzie to ja zgadzam sie z Twymi opiniami, bo w porownaniu do wiekszosci
      amerykanskich miast na wschodnim Wybrzezu, to LA jest istna perla! Dwa lata
      temu mialem okazje obejrzec sobie niektore z tamtych miast, m.in Baltimore w
      Maryland, Philadelphia w Pennsylvanii czy New York City. Cos okropnego!
      A'propos, ja mieszkam w LA juz od 25 lat, wiec moglem zrobic porownanie! Zdaje
      sobie sprawe jednoczesnie, ze i w tych "brzydkich Kopciuszkach" ze wschodu sa
      tez dzielnice czy zakatki ktore maja swoisty urok, ale generalnie, to szczyt
      brzydoty!

      Szczegolnie bylem zszokowany gdy zupelnie przez przypadek zabladzilem
      samochodem do polskiej dzielnicy w Philadelphi - walace sie, krzywe zczerniale
      ceglane mury, uryna plynaca rynsztokami, wokol smrod, brud i ubostwo,
      walesajace sie pod scianami jakies podejrzane postacie, a miedzy tym widniejace
      dumnie wymalowanymi krzyczacymi kolorami swojskie szyldy najrozniejszych
      biznesow i biznesikow w bliskim sercu jezyku, jednym slowem - idealna scena do
      krecenia filmu z czasow II wojny sw. pokazujacego doszczetnie zbombardowane
      ruiny Warszawy!!! Wyrywalem stamtad jak szybko sie dalo, aby nie oberwac od
      ukochanych Rodakow!!! Co za sielski landszafcik!!!

      Ale tez, badzmy obiektywni, i Los Angeles nie jest ta Wenecja! Owszem, sa
      polacie miasta, ktore wabia swoistym urokiem (czasem zbyt krzykliwym, bo
      Amerykanie jakze latwo przeginaja pale to w jedna, to w druga strone!) A czy
      zahaczylas moze o dzielnice Watts lub Inglewood? Albo Boyle Heights?
      Z ta czystoscia Pacyfiku to tez moze byc roznie...

      Zgoda, Jankesi to generalnie wiekie szachraje, ktorych nie wolno brac na serio,
      ale i znow, nie kazdy z nich - trafiaja sie (choc nieczesto) osobnicy calkiem
      powazni i nie mowie tu tylko o murzynach, bo oni maja swoje odrebne jakosci i
      nie nalezaloby ich porownywac z nami, bo to tak, jakby porownywac brukiew z
      drutem kolczastym. Nie jestem zadnym rasista, ale stwierdzam powyzsze na zimno!
      Co znow nie powinno byc regula bez wyjatkow, bo akurat znam osobiscie jednego
      murzyna, ktory jest uczciwszy i uzyczliwszy od wszystkich bialych Jankesow
      razem wzietych!
      Ale, jak powiadaja, jedna jaskolka nie czyni wiosny...

      Akurat mnie osobiscie nie podnieca znak HOLLYWOOD ani ubikacja u McDonalds'a,
      ale, jak mowi znane przyslowie "de gustibus non disputandum (co w luznym
      polskim przekladzie brzmi 'jeden woli czekolade a drugi jak mu nogi smierdza')

      Zgadzam sie tez z Toba w stwierdzeniu ze jeden dzien na LA to stanowczo za malo
      na tego monstrualnych rozmiarow molocha.

      Nastepnym razem przyjedz tu na dluzej i zamiast podziwiac gwiazde z panem
      Hendrixem (a'propos, czy widzialas tam gwiazde z nasza Pola Negri?) czy odciski
      butow co niektorych 'geniuszy' wspolczesnego kina amerykanskiego, proponuje Ci
      jednodniowa przejazdzke po oceanie na wyspe Santa Catalina. Swieze powietrze,
      nie ma halasu od samochodow, wspaniale srodziemnomorskie panoramy na ocean z
      wysokich wzgorz na wyspie, slynne okolice podmorskie (kelp forests) do
      nurkowania, restauracje, campingi, etc...etc.. A najwazniejsze, ze tam nikt sie
      ciagle nie spieszy gdzies, jak wariat, nie wiadomo dokad!

      ja osobiscie dziekuje Ci za ten wpis, a obrazliwe riposty od innych mam nizej
      przyslowiowego krzyza!

      Pozdrawiam! @
      • Gość: jerzy30 Re: moje wrazenia z pd wybrzeza Ca (w wielkim skr IP: 195.187.99.* 11.10.05, 13:27
        żebym chcał szczegulowo opisac wrazenia z pobytu w californi, nevadzie i
        miastach SF LA LVegas i wielu innych - opisać sekwoje, kanion, pustynię itp.
        itd. to musialbym pisaqc ze trzy tygodnie - California jest best - a wiele
        widzialem rzeczy.
        Czy w LA jest jakies polskie forum dyskusyjne
        • dre6 Prosze, ani pary z ust :))). 13.10.05, 01:37
          Gość portalu: jerzy30 napisał(a):

          "...żebym...szczegulowo...californi...pisaqc...(the) best...


          Mam nadzieje, ze nie znajdziesz i nie zaczniesz pisac :).
          Jest juz wystarczajaca liczba grafomanow. Wiecej nie przyjmujemy.
          • Gość: jerzy30 Re: do dre6 :))). IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.05, 20:28
            dre6 a gdzie mieszkasz - może w Australii - wybieram się tam "pografomanić" w
            podróżach - ale California jest nie do pobicia - a San Francisco to perła miast
            świata - tak uważam
    • wujekjurek Re: moje wrazenia z pd wybrzeza Ca (w wielkim skr 12.10.05, 19:29
      Masz rację, jeden dzień na LA to stanowczo za mało. Czy byłaś w Obserwatorium
      Astronomicznym? To właśnie stamtąd jest najlepszy widon na napis Hollywood an
      przed budynkiem stoi pomnik Kopernika.

      A teraz jestem ciakaw Twoich wrażeń z San Francisco, które moim zdaniem jest
      ciekawsze od LA, bardziej naturalne.
      • jerzy30 Re: moje wrazenia z pd wybrzeza Ca (w wielkim skr 13.10.05, 08:33
        dre6 :)))))) - dlatego nie grafomanię a po prostu zwiedzam
        • dre6 Zwiedzanie :). 14.10.05, 00:51
          jerzy30 napisał:

          "...nie grafomanię a po prostu zwiedzam".

          Chwala Tobie za to. Masz moja sympatie :).
        • Gość: pit Re: moje wrazenia z pd wybrzeza Ca (w wielkim skr IP: *.westlb.pl 25.10.05, 11:16
          Hej, tez spędziłem ostatnie wakacje w zachodnich stanach i uważam, że był to
          wspaniały miesiąc i każdemu z czystym sumieniem polecam taką podróż !!!
          • Gość: Piotr Serbenski Proszę o poradę co warto zaobaczyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 21:29
            Wybieram się na 4 tygodnie do LA. Wylatuję 5.11.05 Będę tam mieszkał ucząc się
            angielskiego codziennie od pon do piatku od rana do godz. 13 Po 4 tygodniach
            nauki zamierzam trochę pojeździć po Californii. Na to przeznaczam 2 tygodnie.
            Mam prośbę, czy mógłby ktoś mi poradzić co warto zaobaczyć w LA i jego
            okolicach, gdzie warto się wybrać na kilka godzin, gdzie na weekend a gdzie
            spędzić ostatnie dwa tygodnie. Do stanów wybieram się sam. Może w szkole poznam
            kogoś z kim wspólnie wynajmę samochód i z kim będę podróżować. Mam taka
            nadzieję :)
            Z góry dziękuję za odpowiedź.
            • mpbc Re: Proszę o poradę co warto zaobaczyć 27.10.05, 22:31
              To fajnie bo my jedziemy za dwa dni tj 29.10 i będziemy tam do13.11 Jak myślicie
              co warto zobaczyć w Kalifornii i pobliskim Meksyku?
              • gravity Re: Proszę o poradę co warto zaobaczyć 27.10.05, 22:53
                proponuje sprawdzic archiwum tego forum
                i wyciagnac na wierzch stare watki,
                pisze tutaj chyba tylko kilka osob i
                malo komu chce sie w kolko powtarzac jedno i to samo...


              • Gość: Oberzyswiat Re: Proszę o poradę co warto zaobaczyć IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 28.10.05, 03:27
                Do Meksyku nie radze jezdzic! Ryzyko, ze was okradna, uszkodza samochod a nawet
                zaaresztuja za nic. Zreszta, do Meksyku trzeba wykupic specjalne ubezpieczenie
                na samochod. A poza tym, prawde mowiac, to w Tijuanie nie ma co ogladac -
                dziadostwo do zludzenia przypominajace Polske.

                Mozna zrobic w ten sposob, ze w San Diego podjechac na granice, do San Yisidro
                i zostawic tam na parkingu samochod, a do Tijuany wybrac sie piechota przez
                granice, jesli ktos jest az tak uparty na zwiedzanie Meksyku. Spacerek od
                granicy do 'srodmiescia' Tijuany to ok. kilometr dystansu.
                Tylko nalezy uwazac na kieszonkowcow, zebrakow i innych oszustow ulicznych, a
                takze zwazac co i gdzie sie je, bo mozna zlapac "Montezuma's revenge"!
                A'propos, podobno (nigdy tam nie bylem) miasta polozone glebiej Meksyku, np.
                stolica Mexico City, sa znacznie lepsze i bez porownania ciekawsze od 2
                milionowej Tijuany (ktora jest ponoc skonstruowana glownie z mysla o
                amerykanskich turystach).
            • Gość: Oberzyswiat Re: Proszę o poradę co warto zaobaczyć IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 28.10.05, 03:50
              Mam prośbę, czy mógłby ktoś mi poradzić co warto zaobaczyć w LA i jego
              okolicach, gdzie warto się wybrać na kilka godzin, gdzie na weekend a gdzie
              spędzić ostatnie dwa tygodnie.

              To zalezy od Twych zainteresowan. Interesujacym jest nowe muzeum J. P. Getty.
              Poza tym, podobno juz otwartym jest po remoncie stare muzeum Getty'ego w Malibu
              (stylowa rekonstrukcja rzymskiej willi z Herculanum) z kolekcja antykow. Muzeum
              LA County przy Wilshire Blvd. jest tez wartym obejrzenia.
              W Long Beach jest udostepniony turystom transatlantyk "Queen Mary".
              Ciekawa krajobrazowo jest wycieczka wzdluz wybrzeza do Laguna Beach - kurort
              przy Pacyfiku.
              Polecam osobiscie calodniowa wycieczke statkiem na wyspe Santa Catalina Island -
              statki odchodza codziennie z San Pedro oraz z Long Beach (obok "Queen Mary".
              Na wyspie warto sobie wypozyczyc na dwie godziny wozek golfowy, ktorym mozna
              sobie pojezdzic po uroczym miasteczku Avalon i jego okolicach, obserwujac
              fantastyczne widoki na miasteczko, okoliczne wzgorza i Pacyfik. Lokalne
              restauracje sa dosc dobre a ich ceny jeszcze przystepne.
              Jesli Cie stac na kilka dni (np. weekend)na wyspie (hotele i motele dosc
              drogie), to warto sobie wykupic pare wycieczek autobusem w glab wyspy i
              zobaczyc tam kolonie bizonow, jeleni oraz hodowle koni arabskich trzymanych w
              stadninie.
              www.catalina.com

              Disneyland i Universal City oraz podobne okoliczne artakcje, sa z mysla przede
              wszystkim dla dzieci. Ale, de gustibus non disputandum...
              • usuwanie.azbestu Los Angeles Highlights. 28.10.05, 05:09
                Dorzuce jeszcze:
                Sunset Strip,
                Griffith Park,
                Historic Hollywood Boulevard,
                El Pueblo de Los Angeles,
                Huntington Library, Art Collections & Botanical Gardens,
                Los Angeles County Museum of Art.

                San Diego koniecznie. San Diego bylo juz tutaj "meczone".
                Pokopcie w watkach.

                Pozdroofka,
                usuwanie a.
                • Gość: Piotr S Re: Los Angeles Highlights. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 17:06
                  Bardzo dziekuję za wyczerpujące informacje. Pozdrawiam, Piotr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja