Dodaj do ulubionych

zdejmij buty w goscinie, masz tu kapcie :|

IP: *.hsd1.ga.comcast.net 22.11.05, 15:38
Zastanawialem sie jaka jest powszechna opinia na temat zdejmowania butow
podczas odwiedzania innych ludzi w domach. Podczas ostatniej wizyty w Polsce
jedna z gospodyn odwiedzanego domu skrzetnie podsunela mi kapcie w nadzieii
na to, ze zdejme swoje obuwie i zaloze jej uzywane (nie wiem przez kogo)
kapcie.
Przyznam, ze troche zbaranialem.
Sytuacja powtrzyla sie w USA jak przyszli do nas w odwiedziny m/in
Filipinczycy
:|
Dajcie znac

POZDRAWIAM
Obserwuj wątek
    • jot-23 Re: zdejmij buty w goscinie, masz tu kapcie :| 22.11.05, 16:22
      Gość portalu: JJ napisał(a):


      > Sytuacja powtrzyla sie w USA jak przyszli do nas w odwiedziny m/in
      > Filipinczycy
      > :|
      > Dajcie znac
      >
      > POZDRAWIAM

      nie rozumiem, przyszli do was filipinczyci i ty im podsunales uzywane kapcie?
      to pytaj sie siebie samego a nie tu na forum. czy moze filipinczycy przyszli do
      was z uzywanymi kapcziami i zaproponowali tobie ich zalozenie?
    • ontarian Re: zdejmij buty w goscinie, masz tu kapcie :| 22.11.05, 17:57
      a ty pewnie boisz sie buty zdejmowac
      bo ci dziurawe skarpety smierdza

      kultura nakazuje zdejmowac
      a nie w brudnych trepach komus do domu sie pakowac
      kapci zakladac nie musisz, ja nigdy w gosciach nie zakladam
      i jakos nikt sie z tego powodu nie obrazil

      gdybys tak do mojego domu pakowal sie
      w jakichs zabloconych trepach
      to bym ci je kazal zdjac
    • starypierdola Zalezy od kraju i srodowiska. 23.11.05, 07:41
      W Kanadzie prawie wszyscy zdejmuja buty po wejsciu do czyjegos domu (wiec
      powinienes miec cale i czyste skarpetki); w USA prawie nikt tego nie robi wiec
      skarpetek nie potrzebujesz. Kapci na ogol nikt nie daje.

      Jak bedzie u Ciebie w domu zalezy od Ciebie; nawet w USA mozesz poprosic gosci
      o zdjecie obuwia. Najwyzej wiecej nie przyjda.

      SP

      PS. Witaj zmartwychwstancu Jot-23! Nie odpowiedziales mi na pytanie w innym
      watku czy zmieniles zdanie na temat Prez. Bush'a. Czy dalej uwazasz go za
      zbawce narodu amerykanskiego??
      • Gość: JJ Re: Zalezy od kraju i srodowiska. IP: *.hsd1.ga.comcast.net 23.11.05, 12:59
        "W Kanadzie prawie wszyscy zdejmuja buty po wejsciu do czyjegos domu (wiec
        powinienes miec cale i czyste skarpetki); w USA prawie nikt tego nie robi wiec
        skarpetek nie potrzebujesz."

        Myslalem ,ze zawsze trzeba miec czyste i cale skarpety, ale okazuje sie, ze
        tylko w Kanadzie ;)

        O Polsce chodza dowcipy np. w Anglii i owym zdejmowaniu butow.

        Przypomina mi sie wywiad z Boguslawem Kaczynskim, ktory zachecal do
        inwestowania w odkurzacze ale pewnie nie do karzdego to dociera.

        Szkoda
        • ontarian Re: zdejmij buty w goscinie, masz tu kapcie :| 23.11.05, 16:03
          Gość portalu: JJ napisał(a):

          > hudraulikom, monterom TV, i zonie w sylwestra tez karzesz zdejmowac?
          wyobraz sobie chamie, ze jeszcze mi sie nie zdarzylo
          bym jakiemus tutaj fachowcowi musial o tym przypominac
          ale zapewniam cie, ze jakby sie trafil taki prostak jak ty
          to napewno kazal bym trepy sciagnac

          > a do samochodu tez jak wsiadasz to zdejmujesz zeby dywanikow nie zakurzyc?
          znowu burackie prownanie, cos jak z tym hotelem
          tobie chamie przed wejsciem do sklepu GSu gumiaki powinni kazac zdjac
        • lotoss Re: zdejmij buty w goscinie, masz tu kapcie :| 23.11.05, 16:18
          Moim zdaniem nalezy miec pewne wyczucie, jezeli chodzi o zdejmowanie butow przed
          wejsciem do mieszkania, czy oferowanie komus pantofli. Problem jest dosyc
          zlozony i zalezy od konkretnych przypadkow.
          To w jaki sposob ludzie zachowuja sie ze swoim obuwiem w obrebie domostwa
          uwarunkowane jest kultura i obyczajem. Jezeli jestes gosciem, uszanuj wole tego
          ktory Cie przyjmuje (nie trzeba sie z nia zgadzac oczywiscie i bedzie wiadomo
          czego oczekiwac nastepnym razem, jezeli takowy w ogole nastapi).

          Ludzie pewnych kultur traktuja swoj dom jako wlasna swiatynie. W podobny sposob
          zachowuja sie osoby, ktore sa na przyklad przesadnie dbajace o czystosc czy
          pedantyczne. Takze ci, ktorzy nie chca niszczyc swojego trwalego mienia,
          zachowuja sie podobnie (przypadki pozostawiania plastyku na sofie jako ochrona
          przed siedzacymi moze byc przykladem).

          Sprobuje sie streszczyc;).

          Powinni pozostac w swoim obuwiu jezeli maja takie zyczenie:
          - goscie, ktorzy przychodza bardzo rzadko
          - goscie, przyjaciele i rodzina (ktora bywa czesciej i juz nie podchodzi pod
          takich typowych gosci) jezeli jest sucho na zewnatrz i nosza lekkie obuwie
          - wszyscy jezeli imprezka jest w strojach tak zwanych wieczorowych

          Zdejmowac obuwie powinni:
          - goscie, kiedy za zewnatrz jest snieg do pasa, bloto bo leje od paru dni itp.
          (oczywiscie pomysl zdjecia butow powinien wyjsc od nich, jezeli nie przychodzi
          im to do glowy, nie przyjmujemy ich w salonie w ktorym jest prawie bialy dywan)
          - ludziska ktorzy wpadaja czesciej i jest podobna pogoda jak wyzej (tych
          zmuszamy do zciagniecia buciorow bo jestesmy razem bardziej spoufaleni:)
          - goscie i ci ktorzy przychodza czesciej (znajomi, przyjaciele) w domach gdzie
          kultura tego wymaga (znajoma Chinka oferuje pantofle, ale ta z Jordanu juz nie,
          przynajmniej moja:)

          Ja z oferty pantofli nigdy nie korzystam, poniewaz naprawde tego nie lubie.
          Dobrym pomyslem jest jednak zakup pantofli dla konkretnych osob, ktore czesto
          bywaja i tej czesci garderoby w ogole uzywaja. Znam takich co w kapciach nie
          chodza i dobrze im z tym.
          Ja ostatnio odkrylam pantofle, ktore zakupilam w krakowskich Sukiennicach. No
          bomba po prstu. Zebyscie nie pomylili z tymi z futerkiem:). Te sa bardzo stylowe
          i 'jazzy'. Jakby mi ktos takie zaproponowal to chetnie bym w nie wskoczyla (ale
          musialyby byc tylko moje osobiste).
        • borasca0107 Re: zdejmij buty w goscinie, masz tu kapcie :| 23.11.05, 16:20
          Gość portalu: JJ napisał(a):

          > hudraulikom, monterom TV, i zonie w sylwestra tez karzesz zdejmowac?
          > a do samochodu tez jak wsiadasz to zdejmujesz zeby dywanikow nie zakurzyc?

          Ty sie ciesz, ze mieszkasz w krolestwie kotleta macdonaldowego i nie musisz
          zasuwac na boso w miejscach publicznych - np. w kosciele itp.... co Ty bys
          bidoku zrobil zwiedzajac np. starozytne swiatynie chociazby w Azji - jakby nie
          bylo kraje bazujace na poteznej historii starozytnych cywilizacji, w ktorych
          ludzie potrafia uszanowac miedzy innymi takze swietosc ogniska domowego i nie
          wtryniaja sie w buciorach do domow swoich przyjaciol, o swiatyniach oczywiscie
          juz nie wspomne.... ucz sie od nich, a nie chwalisz sie tutaj pocapujacymi
          skarpetami... bo nie widze innego powodu dla ktorego moglbys miec opory ze
          sciaganiem butow;)
            • borasca0107 Re: zdejmij buty w goscinie, masz tu kapcie :| 23.11.05, 16:49
              Gość portalu: JJ napisał(a):

              > Zwroc uwage na klimat!

              A Ty zwroc uwage na kulture...swoja rowniez... grrrr :)

              > Zwyczaj przyszedl ze wschodu - prawda, podobnie jak picie gorzaly.

              ciasniutkie te Twoje horyzonty, oj ciasniutkie.

              > Proponuje podtrzymywanie naszych polskich tradycji a nie uleganie rusyfikacji
              > czy arabizacji.

              A ja proponuje abys sie troche podszkolil geograficznie - Azja to nie sama
              ruslandia czy arablandia ;P - poza tym jak Polska dluga i szeroka nie widzialam
              jeszcze nigdzie, aby ktokolwiek ladowal sie w goscine w buciorach... gdzies
              gleboko na wsi, gdzie w lepiankach na salonach jakies zwykle klepisko jest to
              owszem...- ale to ze wzgledow zdrowotnych, szczegolnie zima...
              Zejdz na ziemie ...grrrrrr i sciagaj buciory, wstydu Polakom nie przynos ;P
              • Gość: JJ Re: zdejmij buty w goscinie, masz tu kapcie :| IP: *.hsd1.ga.comcast.net 23.11.05, 16:59
                Drogi Polaku - wstyd sam sobie przynosisz w szerokim swiecie. Ja probuje Cie
                tego wstydu oszczedzic. Nikt Ci w zywe oczy nie powie, ze stosujesz wsiowe
                zasady. Nie mowie o wsi z przed 300 lat choc i wtedy panowie szlachta na
                dworach butow na salonach nie sciagala. Zwyczaj zostal przejety przez
                wiesniakow i panszyznianych chlopow, ktorzy nie byli godni by siedziec w
                walonkach u kogos w goscinie.
                Powtorze to, ze zwyczaj nie nalezy do szlachetnych tak samo jak nie jest
                szlachetnym spozywanie gorzaly.
                Nasz tradycja to picie miodu pitnego i to na biesiadzie w butach.
                • borasca0107 Re: zdejmij buty w goscinie, masz tu kapcie :| 23.11.05, 17:28
                  Gość portalu: JJ napisał(a):

                  > Nasz tradycja to picie miodu pitnego i to na biesiadzie w butach.

                  tak oczywiscie - balanga na sto dwa i tak cale zycie - a chlopa w tym czasie w
                  pole z batem po plerach, aby pracowal jak wol na 'szlachciurskich' darmozjadow -
                  a pozniej go jeszcze w podziece buciorem po zadku przy wyrywaniu daniny na
                  nastepne biesiady.

                  Czas wyrwac sie ze sredniowiecza, moj drogi panie, i pojsc do sklepow - pelno
                  jest na rynku najprzerozniejszych preparatow, ktore skutecznie zneutralizuja
                  Twoj skunksi odorek skarpeciany;P
          • lotoss Re: zdejmij buty w goscinie, masz tu kapcie :| 23.11.05, 16:33
            Ja sie przyznam, ze gdy jestem gosciem to buty zawsze zdejmuje bo w sumie tak
            naprawde to chcialabym, zeby inni robili to samo (chociaz niczego od nich nie
            wymagam).
            Oczywiscie jezeli jest lato i biegam sobie wszedzie w flip-flops to juz jest cos
            innego (w upalne dni to i na bosaka jestem w domu i wokol domu, wiadomo:).

            Dodam jeszcze, ze robotnicy ktorych mialam okazje poznac, zciagali buty,
            naprawde! Ale moze dlatego, ze mam jasny dywan i nie chcieli go po prostu
            pobrudzic.
              • lotoss Re: zdejmij buty w goscinie, masz tu kapcie :| 23.11.05, 17:07
                Znam osobe, ktora ma cale mieszkanie wylozone rozowym dywanem i ona zawsze
                wymaga zciagniecia butow. Bylam w domu gdzie dla odmiany wszystko bylo w
                kremowych kolorach i naprawde uderzajaca byla tam czystosc i porzadek (ale
                klimat inny, wieczne slonce i brak deszczu) i chyba tam nie goniono z
                pantoflami, poza tym chyba nie oszczedzano na serwisie czyszczenia dywanow.
                Przyznam, ze nie chcialabym imprezki, gdzie wszyscy faceci biegaja w skarpetach
                i w spodniach w kantke, a kobiety wystrojone w wyjsciowe sukienki stukaja
                pietami o podloge.
                Chodzi o wyczucie. Kiedy wpadasz na pogawedke gdzie i na kanapie sie mozesz
                wygodnie wyciagnac, nogi podwinac i sie wyluzowac to i dla samej wygody nie
                powinno sie nosic obuwia na stopach. Jak wpadasz na chwilke do kogos to nie ma
                co sie bawic w zciaganie butow bo zaraz wychodzisz i wiecej Ci czasu zabiora
                sznurowki niz cala sprawa.
                Ale to tylko moje jest zdanie i tyle.
                W Polsce pewna znajoma zawsze daje mi pantofle, ale moze dlatego ze zciagam u
                niej buty (wiem ze z niej jest niezla pedantka i oszczedzam jej niezrecznych
                sytuacji).

            • ontarian Re: zdejmij buty w goscinie, masz tu kapcie :| 23.11.05, 16:52
              lotoss napisała:


              > Dodam jeszcze, ze robotnicy ktorych mialam okazje poznac, zciagali buty,
              > naprawde! Ale moze dlatego, ze mam jasny dywan i nie chcieli go po prostu
              > pobrudzic.
              nie, nie dlatego, tutaj jest troche inna kultura pracy niz w PL
              to w PLu wpadl ci taki "fachowiec" do domu
              nie dosc, ze trepow cham nie sciagnal
              to jeszcze za kielichem sie rozgoladal
              zanim robote zaczal
              a po robocie, to juz bylo normalka
              ze "zapominali" po sobie posprzatac

              tutaj jakby mi jakis bajzel po sobie zostawil
              to bym mu po prostu nie zaplacil dopoki nie posprzata
                • lotoss Re: zdejmij buty w goscinie, masz tu kapcie :| 23.11.05, 17:26
                  Faktycznie jest inna kultura pracy. Obraz tutejszego robotnika jest zupelnie
                  inny od znajomego mi z polskich doswiadczen.... i sprzataja po sobie... Moze
                  dlatego nie chca az tak bardzo i nieodwracalnie nabrudzic:).

                  Tylko do czego zmierzamy w tym watku? Mowimy sobie o zwyczaju zciagania butow
                  czy mamy dojsc do jakichs konkretnych wnioskow?

                  Stawiam na wyczucie. Jezeli idziesz w gosci i widzisz pania i pana domu w
                  eleganckich butach pasujacych do stroju, to chyba wyjdziesz na dziwnego jak sie
                  swoich pozbedziesz na przyklad. Jak ci przyjmujacy podsuwaja paputki, to myslisz
                  sobie, ze chyba sie jednak bedziesz musial swoich pozbyc (wtedy mozesz pomyslec
                  ze to ci nie pasuje bo bedziesz dziwnie wygladal w skarpeciatkach). W takich
                  sytuacjach mozna przyniesc sobie jakies buty na przebranie i pomyslec ze to
                  jednak nie sa te salony niestety.

                  Jutro Thanksgiving! Bierzcie ludziska buty na przebranie gdzie wymagaja i bawcie
                  sie dobrze nawet na bosaka jak lubicie:).
                  Chciaz jak idziesz kawalek do samochodu, a pozniej kawalek od samochodu to
                  przeciez butow ubrudzic tak bardzo nie mozna, nieprawdaz?




                  • lotoss Re: zdejmij buty w goscinie, masz tu kapcie :| 23.11.05, 18:53
                    To juz na koniec i uciekam. Interesujace zagadnienie i niech sie nikt nie
                    obraza, bo kto sie obraza ten sie za takiego uwaza;).

                    Zaporzyczony watek z forum "Savoir vivre":

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10226&w=19730473&v=2&s=0
                    ... i proponowany przez a.morro wywody Mariusza Szczygly (poczatkowo na temat,
                    ale pozniej tez interesujaco)

                    www.mariuszszczygiel.com.pl/nacudzytemat_tajemnice1.asp
    • madzia69 Re: zdejmij buty w goscinie, masz tu kapcie :| 25.11.05, 18:15
      Gosc w domu wazniejszy niz perskie dywany...
      Zmuszanie goscia do zrzucenia czesci garderoby to brak kultury...
      poza wszytskim nie wiem czy chcialabym zeby ktos obcy prezpoconymi paluchami
      sozrowal po moim futrzaku ;)...
      nie po to zakladam ponczochy i 10 cm obcasy zeby potem mnie jaka bab ze wsi
      wsadzila w robione na drutach skarpeto-papucie...ble...
      nie dajcie sie rozbierac...
      gosc w dom bog w dom... ksiundz po koledzie jak przychodzi to ta sama baba z
      butow go nie rozbiera ;)
          • syswia Re: zdejmij buty w goscinie, masz tu kapcie :| 02.12.05, 06:24
            Niedawno zostalam zaproszona na X-mas Open House. Pani domu podczas rozmowy
            telefonicznej zaznaczyla, ze obowiazuja stroje wieczorowe, po czym dodala, ze
            ma tylko 3 pary kapci, wiec reszta gosci bedzie paradowala w skarpetkach.

            Mam inne plany na ten wieczor. A Wy, jakbyscie zareagowali?
            • Gość: JJ Re: zdejmij buty w goscinie, masz tu kapcie :| IP: *.hsd1.ga.comcast.net 03.12.05, 23:05
              ja na pewno znalazl bym inne plany przy tak precyzowanej propozycji...
              na marginesie - czyzby nie mozna bylo kupic wiecej kapci???
              :/
              Szkoda, ze ludzie nie czuja kiedy im sloma wypada z cholewki!

              Przykre jest gdy wiekszosc na to przystaje i z czasem glupota z prostactwem
              staje sie powszechnym prawem - co dosc dobitnie (tak mi sie przynajmniej
              wydaje) wykazalem w tym watku

              Pozdrawiam i Wesolych Swiat
              • Gość: ????? bez przesady nic nie wykazałeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 10:05
                to że gdzieś są jakieś zwyczaje, które tobie się nie podobają nie znaczy od
                razu, że to koniecznie jest prymitywizm.

                Najwyżej że jesteś mało tolerancyjny.

                Tak to wszystko można sprowadzić do idiotyzmu - od ściskania ręki (już nie
                wspomnę o całowaniu), po wymianę zdawkowych zdań o tym jak kto się czuje
                (tudzież niezrozumienia wielu Polaków, którzy wprowadzają rozmówców w stan
                konsternacji stwierdzając - tak sobie albo źle).

                W każdej kulturze czy społeczeństwie funkcjonuje wiele dziwnych zwyczajów -
                wystarczy tylko je akceptować.

                Ja kapcie noszę w domu - nikogo nie zmuszam do ich zakładania, czy zdejmowania
                butów - i w zasadzie już nie pamiętam, kiedy byłbym 'psychologicznie' czy
                bezpośrednio do tego zmuszany. A mieszkam w tej prymitywnej Polsce obecnie (ale
                mieszkałem w paru innych krajach i w zaufaniu ci powiem, że nie jest to nasz
                ekskluzywny 'problem' - vide twoi Filipińczycy choćby).

                NATOMIAST czasem zdejmuję buty, a to dlatego że wolę czuć się swobodnie -
                zwłaszcza gdy mam gdzieś siedzieć wiele godzin, lub dni.

                Ale to kwestia gustu. Niektórzy nawet seks uprawiają w butach :))
    • masikm Re: zdejmij buty w goscinie, masz tu kapcie :| 04.12.05, 13:22
      W USA zauważyłem, że wchodząc do mieszkania butów się raczej nie ściąga
      (zakładam oczywiście, że są one w miarę czyste a nie bardzo obłocone). Tak jest
      chyba przyjęte i tam jest to normalne. Zauważyłem nawet że często domownicy po
      swoim mieszkaniu często chodzą w butach. Nie wiem jednak czy większość
      amerykanów tak praktykuje czy tylko ja natrafiałem na takich ludzi.

      W Polsce jest jednak inaczej. Gość przychodząc do cudzego domu z grzeczności
      powinien ściągnąć obuwie chyba, że gospodarz wyraźnie powie by nie zdejmować.
      Cudzych kapci raczej zakładać nie trzeba. Czasami gospodarze z grzeczności je
      podsuwają. Cóż, gospodarz zakłada, że są one czyste i nie nosiła ich osoba z
      grzybicą stóp ale my nie musimy temu ufać i nikt się nie obrazi jeżeli nie
      założymy kapci.

      Jest to pewnego rodzaju kultura danego kraju tak samo jak w śród Filipińczyków
      normalnym wydaje się jeść palcami a nie sztućcami.

      Dziwi mnie reakcja niektórych uczestników forum, którzy oburzają się na myśl, że
      ktoś może wejść w butach przy tym obrażając innych. Widocznie nie zetknęli się z
      innymi kulturami i swoja uważają za jedynie słuszną
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka