wielka prośba

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 19:50
17.11.05r pytalam wszystkich państwa o szanse drugiego wjazdu do USA mojego chłopaka. Przypomnę, że wyjechał na wizie B1/B2.Po półrocznym pobycie przedłużył go legalnie o kolejne 6 m-cy.Mam prośbe czy zna ktoś może przypadki conięcia z granicy w takim przypadku. Jeśli tak to prosze o podzielenie sie inform. Zwłaszcza do jakiego miasta takie osoby lecialy i po jakim czasie pobytu w Polsce. Z góry dziękuje.
    • Gość: znam Re: wielka prośba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 21:18
      ... "We wrzesniu lecialam do Chicago..ale niestety cofneli mnie....doczepili
      sie ze 3 lata temu bylam rok -ale legalnie -w Stanach, czepiali sie ze tak
      dlugo ze to jest oczywiste ze pracowalam, wzieli odciski palcow,pare fot i
      samolot spowrotem- w ekspresowym tempie........"
      cytat znaleziony na necie.
    • Gość: ,,, Re: wielka prośba IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 28.11.05, 04:02
      Jak masz czas i cierpliwosc chetnie udziele Tobie odpowiedzi kogo wracaja z
      granicy i czyja to wina.
      Do Stanow wjezdza rocznie 250 tysiecy turystow z Polski.
      Cofaja ~ 500 osob tj. 0,3%. Zamiast ulegac tanim emocjom i jak masz
      cierpriwosc - poczytaj

      LISTA POWODOW

      1) Osoby, ktore przekroczyly waznosc wizy. Wedle standardow amerykanskich
      wakacje nietrwaja dluzej, niz JEDEN MIESIAC. Amerykanie wbijaja przewaznie 6
      miesiecy na wypadek nieszczesc losowych takich jak np. szpital, zlamanie nogi,
      pogrzeb bliskiej osoby w USA tak, by osoba przebywajaca turystycznie w Stanach
      niemusiala czekac na przedluzenie wizy wiele miesiecy lamiac prawo imigracyjne
      nie z wlasnej winy (SPRAWY LOSOWE). Obywatele panst duzo, duzo bogatszych, niz
      Polski nieprzebywaja tu dluzej. Wielu Polakow swiadomych przekroczenia terminow
      decyduje sie na ponowne proby wjazdu majac PELNA WIEDZE jakie czekaja smialka
      konsekwencje - taka brawura. USA traktuja to jako powazne wykroczenie i
      nakladaja kary na smialkow lamiacych przepisy tego panstwa (ambasada USA mowi o
      tym przejrzyscie). Niektoryn, NIEKTORYM sie udaje z racji na nieuwage
      urzednika na granicy, ale ryzyko jest duze.
      Wiekszosc smialkow wraca do Polski nastepnym lotem. Na tym forum nieraz
      pojawiaja sie osoby, ktore pisza o przekroczenu terminow wizowych i
      determinacji ponownego wjazdu, mimo ryzyka i WIEDZY jakie groza konsekwencje.
      Niewjada, a przewaznie nie, winny ten podly urzednik amerykanski.
      To duza grupa zawracana do Polski - z czyjej winy?????

      2) Osoby, ktore niezabardzo rozumia po co wprowadzono 10 letnie promesy wizowe.
      Powstaly po to, zeby ich posiadacz w ciagu tych 10 lat OD CZASU DO CZASU
      odwiedzil sobie Stany. Wielu Polakow zyje pol roku w Polsce i znowu pol roku w
      USA na WIZIE TURYSTYCZNIEJ. Niektorzy wracaja z Polski juz po 2, 3 miesiacach i
      znowu pol roku w USA. Za drugim, moze trzecim razem urzednik imigracyjny
      zapyta: " ma pan wize turystyczna, a zachowuje sie pan jak obywatel USA, lub
      staly rezydent, zdaje sie, ze pan juz tu prawie mieszka"
      Prawdopodobnie doda, by delikwent wracal do kraju i tam staral sie o pobyt
      staly w USA, bo wiza turystyczna do tego niesluzy i oczywiscie pozyczy milej
      podrozy powrotnej (oczywiscie tego samego dnia), jak i powodzenia w zalatwianiu
      pobytu stalego z terenu Polski
      Moze sie rowniez zapytac jak to drogiego turyste stac na polrocznyu pobyt w
      drogich Stanach i pogawedzic jaka to turysta ma wspaniala prace w ,prawde
      mowiac biednej Polsce, ze raz w roku ma POL ROKU wakacji. Na to nie stac nawet
      zamoznych Europejczykow z dobra pozycja zawodowa.
      To tez duza grupa zawracana z lotnisk (osobiscie znam pare osob)
      Wrociles w termine przed uplywem pol rok jestes OK; wedle Ciebie jestes OK, bo
      jak wspomnialem Amerykanie traktuja wyjazdy turystycznie do miesiaca (to jest
      ogolny standard w USA i Europie), a ze wbijaje 6 miesiecy:powod powyzej
      Czyja wiec to wina, ze ich zawracaja...znowu urzednika USA?????????!!!!!!!!!!

      3) Osoby, ktore maja powazne problemy przejsc na wlasnych nogach z samolotu do
      odprawy paszportowej, a jest takich tez troche :-(((( Miekkie nogi, brak glosu,
      lub jakies tam mamrotanie i wszechobecny zapach "wyborowej" rozchodzacy sie na
      kilka metrow. Ludzie!!! Wposcilibyscie takiego kogos do wlasnego domu?????!!!!!
      Czy pracujac na granicy polskiej wposcilibyscie takiego delikwenta do wlasnej
      ojczyzny???????!!!!!!!!!
      To tez oczywiscie wina amerykanskiego urzednika!!!!!!!!

      4) Osoby, ktore wpadaja na WYRYWKOWYCH kontrolach osobistych.
      Jak wieziesz kielbache, to ci kaza ja wyrzucic i po problemie, ale
      jezeli "turysta" ma cala torbe ciuchow roboczych,a nawet wwoza i narzedzia, lub
      ukryte referencje od poprzedniego pracodawcy z poprzedniego pobytu, to co ten
      urzednik ma zrobic????? Pozyczyc milej pracy w USA?????
      U innych znajduja amerykanskie dokumenty jak chocby "social sequrity card",
      amerykanskie prawo jazdy - w wielu przypadkach sa to falszywe dokumenty kupione
      na czarnym rynku w agencjach, czy gdziekolwiek w trakcie poprzednich pobytow
      (nieraz pojawia sie tu watek jak zalatwic te dokumenty w USA). Inni "bohaterzy"
      maja nawet lewe Zielone Karty (karty stalego pobytu). Dla "szczesliwego"
      posiadacza lepsza juz niezwloczna deportacja, bo inaczej to kryminal. Jako
      turysta potrzebujesz paszport i jak chcesz cos wynajac i jezdzic - polskie
      miedzynarodowe prawojazdy plus karta kredytowa. Po 11 wrzesnia trzeba byc z tym
      bardzo ostroznym, ale oczywiscie zawrocenie takiego turysty do Polski, to znowu
      wina tego podlego urzednika amerykanskiego..!!!!

      5) Osoby, ktore kupily sobie promese wizowa na czarnym rynku w Polsce. Co raz
      slychac o jakiejs aferze, ze nakryli nastepna grupe trudniaca sie produkcja
      falszywych dokumentow amerykanskich na terenie Polski.
      Niektorym sie udaje dojsc do wlasciwego zrodla, ale trzeba pamietac, ze
      urzednicy w konsulacie amerykanskim nie sa juz tak wyrywni do brania lapowek za
      ta przysluge. Jak wspomnialem po 11 wrzesnia musza uwazac na wlasne tylki, gdyz
      konsekwencje moga byc tragiczne, nie tak jak kiedys. Dojscia do tych ludzi maja
      jednostki. Reszta dostaje wbitki do paszportow za duze pieniadze z roznych
      zrodel, gdzie na granicy sie okazuje, ze promesa w jego paszporcie niema
      pokrycia z baza danych - zwyczajnie NIEISTNIEJE. To tez niemala grupa cofanych
      z granicy.Wiec czyja to wina.....oczywiscie urzednika USA na granicy, czyli
      znowu cofnal (dobrze, ze niearesztowal)uczciwego Polaka z granicy ten podly
      jankes

      6) Donosy...niestety, ale sa i takie...Polak na Polaka!

      7) Osoby probujace wjechac do USA poslugujac sie paszportami panstw Eruopy
      Zachodniej – glownie sa to flaszywe dokumenty, najczesciej RFN – czesc
      przechodzi, czesc lapia . Znam kolesia; on przeszedl, za nim kilku wpadlo. To
      jedna z ostatnio najmodniejszych metod wjazdu do USA.
      O przekraczaniu granicy przez Meksyk niewspomne, bo omawiamy tutaj tylko
      granice na lotniskach.

      8) Osoby, ktore w przeszlosci popelnily wykroczenia i przestepstwa na terenie
      USA i przyjezdzaja ponownie.
      Obecne bazy danych wiaza wiele instytucji po 11 wrzesnia jak nigdy przedtem.
      Osobnik dowiaduje sie przy ponownej probie wjazdu, ze amnestia go nieobjela.
      Wraca do domu

      To wszystko. Dziwne, ze prasa, radio, telewizja o tym nie mowia, tylko podaja,
      ze znowu kogos uczciwego te podle jankesy zawrocily do kraju. Jak doczytalas do
      konca, to badz pewna ze nie ma problemu w skali rocznej znalezc tych 500 osob.
      • Gość: gość Re: wielka prośba IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 28.11.05, 09:42
        dzięki za ciekawy wątek, pomimo okropnych błędów w polszczyźnie warto się
        przemóc i doczytać do końca!
        co do pkt 1 to sie nie zgadzam, że wakacje trwają tylko i wyłącznie 1 miesiąc!
        a co ze studentami?i z absolwentami? ich wakacje trwają 3 miesiące, a w krajach
        europejskich min 2. Oni też powinni zostać w Stanach miesiąc? Poza tym, ja
        zostałam w stanach właśnie 3 miesiące, zrobiłam sobie prezent po skończeniu
        studiów, i NIE pracowałam, po prostu zwiedziłam kawał świata ze znajomymi.
        Przykromi tylko, że mogę mieć problemy z ponownym wjazdem turystycznym.
        • Gość: KB Re: wielka prośba IP: *.pskn.east.verizon.net 28.11.05, 17:40
          --------------------------------------------------------------------------------
          Juz pisalam wczoraj, zajrzyj na fora:
          www.forum.usa.info.pl/index.php
          ewiza.com/forum2/
          Wlasnie dzis Karina (prawnik imigracyjny) napisala, ze spotyka sie z coraz
          wieksza liczba przypadkow dania wizy np na tydzien z zaznaczeniem, ze nie ma
          mozliwosci przedluzenia. www.forum.usa.info.pl/viewtopic.php?t=3363
          ewiza.com/forum2/tematy1/649.htm przypadek dziewczyny, ktora
          przedluzyla
          wize do roku
          Jest tam wiecej, musisz poszukac

        • Gość: ,,,,, Re: wielka prośba IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 28.11.05, 22:13
          Jezyk polski.....staram sie jak moge, ale niezawsze wychodzi; niemiej sie
          staram. Latka robia swoje (21 lat na banicji)....coraz czesciej trzeba patrzec
          w slownik, a nie zawsze sie chce. Kropki, przecinki tj cala ta interpunkcja
          plus zdania laczone i logika...Panie/Polsko!!!!WYBACZ!!!!!!

          Piszesz o zupelnie innej grupie ludzi, ktorzy odwiedzaja USA. Studenci, to
          zrozumiale, maja inny wymiar wakacji i jest to respektowane i traktowane jako
          zwyczajne zjawisko niestwarzajace podejrzen u urzednika na granicy.
          Pisze o tym, by korzystac z promesy wizowej MODRZE!!!!!!
          Nie naduzywac goscinnosci.
          Ten, co do pracy niech tu wpadnie raz na jakis czas (nie co chwila), a i
          zarobi, wroci i kiedys znowu dojedzie bez przeszkod.
          Ci, co na wakacje.....tacy przyjezdzaja tu najdalej na miesiac (znam takich i
          ku uciesze jest ich coraz wiecej; choc w liczbie nadal sa marginesem)
          Tak, jak piszesz, nigdy niebedziesz miala problemu z wjazdem - korzystasz z
          promesy madrze. Nawet odwiedzajac Stany corocznie w przyzwoitych ramach
          czasowych NIKT Cie niezwroci z granicy, bo NIE MA PODSTAW. MIESCISZ SIE W
          GRANICACH ROZSADKU.
          Jak wspomnialem coraz wiecej Polakow odwiedza Stany czysto turystycznie ;jest
          ich jeszcze niewielu, ale procentowo ida w gore.
          Jestes mlada osoba i dodam tak od siebie, ze widzac ta POLSKA mlodziez, co do
          USA zjezdza na W&T, inne, tak cos cisnie w dolku, ze jestescie tacy inni, niz
          my tych 20/30 lat temu gdy stawialismy pierwsze kroki na tym ladzie.
          ....tak, juz prawie cwierc wieku poza Domem i duma wielka, ze ma Polska taka
          mlodziez.Tak trzymac!!!!!
          • Gość: ,,,,, Re: wielka prośba IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 28.11.05, 22:54
            " Jezyk polski.....staram sie jak moge, ale niezawsze wychodzi; niemiej sie
            staram. Latka robia swoje (21 lat na banicji)....coraz czesciej trzeba patrzec
            w slownik, a nie zawsze sie chce. Kropki, przecinki tj cala ta interpunkcja
            plus zdania laczone i logika...Panie/Polsko!!!!WYBACZ!!!!!!..."

            Zapomnialem dodac GRAMATYKE !!!!!! Panie/Polsko!!!!!WYBACZ GLOWNIE ZA TO!!!!
Pełna wersja