Gość: andrek
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
08.04.06, 11:44
witam. mam taki problem. przylatuje do washyngtonu okolo godz 19.30. czas
jaki jest mi potrzebny na opuszczenie lotniska, dojazd do metra,
przemieszczenie sie nim po miescie, oraz dojscie do greyhounda to okolo 2
godz. ale najblizszy greyhound odjezdzajacy do mojej mielscowosci jest
dopiero nastepnego dnia okolo 10. jak najlepiej wykorzystac ten czas - bo
siedzenie 12 godzin na stacji greyhounda to chyba nie jest dobry pomysl. da
sie jakos ciekawiej zagospodarowac ten czas - biorac pod uwage bagaze z
samolotu, trzeba by je bylo gdzies zostawic. chetnie bym korzystajac z metra
wyskoczyl na miasto wieczorkiem - ale z bagazami to chyba bez sensu. czekam
na wasze sugestie. pozdrawiam.