Dodaj do ulubionych

10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe?

10.07.06, 10:22
Witajcie :)

Mam dylemat, moze Stali Bywalcy Forum mi beda w stanie pomoc :)
Zaplanowalam w te wakacje podorz po USA, wszystkiego razem 25 dni, bo tyle
mamy czasu.
Etap zachodni jest dosc napiety i tu moje pytanie, czy majac do dyspozycji 10
dni i chcac zrobic kolko od Vegas do SF bede leciec z jezykiem na brodzie, czy
jest mozliwy objazd w normalnym tempie?
W planach objazdu mamy- Vegas- parki na polnoc od Grand Canion- Zion, Bryce,
Arches i okolice, Doline Monumentow, Grand Canion, Antelope, potem zjazd w
dol, do San Diego, poldniowa wizyta w Meksyku. Dalej do gory, ktotko w LA i
droga do SF. Po drodze planujemy zoabczyc najwiecej, jak sie da... i wlasnie,
czy zle planujemy?
Czy te trase mozna zrobic spokojnie?
Mam wrazenie, ze machnelam sie w obliczaniu odleglosci i ocenie naszych mozliwosci
Takie mnie jakies watpliwosci ogarniaja :(
Prosze o pomoc...
Obserwuj wątek
    • Gość: observer Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? IP: *.aster.pl 10.07.06, 12:08
      10 dni to troche extreme, ale wykonalne.
      Mozecie sie troche zgrzac - tez doslownie jesli termin jest wakacyjny :-)
      My zrobilismy podobna trase w duzym tempie (bez marudzenia - max zwiedzania):
      Traska:
      LA - Yoshua Tree NP-Route 66 - nocleg - 1 dzien
      Meteoryt w Arizonie, Flagstaf- nocleg kolo Granda Canyon - 2 dzien
      Grand Canyon - 3 dzien (zejscie, lot nad kanionem)
      Crand Canyon-Natural Bridges NP- Monyment Valley - Valley of the Gods -Page- 4
      dzien
      Page - Antelope Canyon-Moab-Arches(z chodzeniem po Arches - warto) - 5 dzien
      Canyonlands-Reef-Bryce - 6 dzien
      Zion - Vegas - 7 dzien
      Tama Hoovera-Jezioro Mead (odpoczynek 3 godziny na plywanie bo mozna sie
      zagotowac) - Area 51 - nocleg przed Death Valley - 8 dzien
      Death VAlley - Sequoya - Yosemite - nocleg pod SF - 9 dzien
      SF - nocleg przy trasie nr 1 - 10 dzien
      Zwidzanie roznych ciekawych miejsc - latarnie morskie, lwy morskie - Santa
      Barbara, zamek Hearsta -LA - 11 dzien
      Wypad do San Diego mozesz zrobic w 1 dzien i jeden mozesz przeznaczyc na Meksyk
      Czyli przy pewnych modyfikacjach mozesz sie wyrobic.
      Jesli chcesz cos wiecej wiedziec o naszych doswiadczeniach daj znac na adres
      observer11@gazeta.pl
      Chetnie poradze co warto zobaczyc a na co szkoda czasu.
      • atamanek Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? 10.07.06, 16:22
        Witam i tu :)

        Tak sobie mysle, ze rady, jakie moge uzyskac moga sie przydac i innym, wiec
        pozowle sobie tu takze Cie podpytac :)

        1. Gdzie wypozyczaliscie auto? za ile?
        2. Co sobioe odpuscic z tych okolic?
        3. Co zobaczyc a nie jest wymieniane w przewodnikach?
        4. Kiedy byliscie?
        5. Z czym sa problemy?
        6. Jak z noclegami? Jakie ceny?

        Kilka pytan na goraco :)
        • Gość: piotr Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? IP: *.westlb.pl 11.07.06, 14:03
          pare dni temu wrocilem i w tym roku bralem z Enterprice , w zeszlym na dluga
          podroz (podobna do twojej) bralem SUV ( jeep Cherokee) tez w tej firmie ale
          duzo wczesniej zapisalem sie na newsletter i zlapalem super oferte - lacznie za
          28 dni zaplacilemz ubezpieczeniem pelnym $1400. termin w czasie ktorego bylem
          to przelom czerwca i lipca . Noclegi bez problemu posz we/endami i swietami
          kiedy trzeba wczesniej bookowac. Ja bralem w wiekszosci Best Western choc
          zdarzyl sie i Super 8. Problemow brak, no moze czas (przydaloby sie wiecej )
          ale w tym roku sobie odbilem plazujac nad oceanem przez pare dni.
    • Gość: piotr Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? IP: *.westlb.pl 10.07.06, 14:11
      hej, Meksyk mozesz sobie darowac. Bylem pare dni temu na jednodniowej wycieczce
      z San Diego i stwierdzam ze przy tak napietym planie jak Twoj mozesz sobie
      spokojnie darowac. Ja w zeszlym roku mialem 24 dni i zrobilem trase LA-LV-GC-
      Page( Antelope, Power Dam oraz pln. GC !!! rewelacja )-Moab(Arches)-Bryce-Zion-
      Salt Lake City - Yellowstone - Mono Lake - Yosemitee - SF - LA. Trasa swietna ,
      nastawiona zdecydowanie na parki,troche meczaca ale spokojnie do przejechania
      tym bardziej ze jechala z nami 12 letnia corka. I szczerze ze wszystkich
      atrakcji najwieksze wrazenie zrobil na nas ( nie planowany przez Ciebie a
      szkoda) Yellowstone !!!!!! Pomysl ...
      • atamanek Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? 10.07.06, 16:39
        Witam :)

        Wlasnie sek w tym,z e moje nastoletnie dziecie uparlo sie na ten Meksyk, nie
        dosc,z e zbiera jakies pieczatki, to jeszcze gdzies wyczytal cos w ksiazkach i
        upiera sie przy odwiedzinach chociazby chwilowych Meksyku ;)
        Czy w moim i tak napietym planie dam rade i na North Rim, nie wiem :(

        Z grubsza ustalilam taki plan:
        1- LV Zion, Cedar, red Canion, nocleg w okolicach Bryce.
        2- Canyonlands- Capital R., Moab- Arches (nocleg)
        3- Natural Bridges, Glen Canion, Mexican Hat i granica 4 stanow
        4- zapas
        5- Monument Valley, Page
        6- Grand Canion South, Antelope
        7- Grand Canion i przejazd do San diego
        8- Meksyk, droga do LA
        9- LA- Yosemite
        10- Yosemite- SF

        Gdzies chyab mi park drzew josuego i sekwoii umknal :)

        Czy jest cos, co powinnam usunac z planu a cos dodac? :)
        • Gość: piotr Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? IP: *.westlb.pl 11.07.06, 14:12
          jesli bedziesz w Page to przemysl ale to do rozwazenia : moze zrezygnujesz z
          przejazdu do GC south i odwiedzisz North - w/g mnie duzo lepsze wrazenia niz
          south a wtedy w drodze do San Diego "przejedziesz " przez south..... ale
          Antelope !!!!! obowiazkowo i to oba ( ja zaluje ze bylem tylko w jednym )
          Jesli chodzi o Meksyk to rozumiem bardzo dobrze checi dziecka ale to strata
          czasu , szczegolnie Tijuana .... gdybys miala leciec gdzies dalej to pewnie tak
          ale odwiedzic " stadion " i wyslac kartki ?????? strata czasu lepiej pojedz do
          coronado , obejrzyj hotel i zwiedz downtown.
          Brak mi bardzo w Twojej podrozy przejazdu przepiekna "1" z LA do SF !!!
          szczegolnie zachod slonca - rewelacja .
          Postaram sie wyslac Ci nasza trase jesli chcesz na priva.
        • celicaman Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? 11.07.06, 22:27
          > Z grubsza ustalilam taki plan:
          > 1- LV Zion, Cedar, red Canion, nocleg w okolicach Bryce.
          Da się zrobić. Rozumiem, że Las Vegas zwiedzacie dzień (a właściwie noc)
          wczesniej. Radzę wcześnie wyjechać z LV aby się wyrobić. Zion zaliczyc musicie
          w tempie ekspresowym, prawie nie wysiadając z shuttle bus. Potem jazda do Bryce
          Canyon. W zależnosci od czasu albo jedziecie wzdluż całego parku, albo
          koncentrujecie sie na pierwszych przystankach (okolice młota thora itp). W
          Bryce Canyon MUSICIE byc o zachodzie słońca! Najlepsze światło, skały wyglądaja
          jak rozpalone. Będa super fotki. Nie wiem co to jest Cedar, jesli Cedar City,
          to tam nic nie ma (spalem tam).
          > 2- Canyonlands- Capital R., Moab- Arches (nocleg)
          Dojechac spokojnie zdążycie, ale czasu na park Arches zabraknie. Park jest
          duży. Nawet jeśli chcecie tylko zobaczyć Delicate Arch, to potrzebujecie z 2
          godziny (trzeba wleźć na górę). Najlepsze światło do zdjęć jest rano, po
          południu łuk jest w cieniu. A co z resztą łuków? Ja bym raczej zrezygnował z
          Natural Bridges i rano nastepnego dnia pochodził jeszcze po Arches.
          > 3- Natural Bridges, Glen Canion, Mexican Hat i granica 4 stanow
          Może być z uwagą powyżej co do mostów
          > 5- Monument Valley, Page
          Spokojnie, Monument Valley nie zajmie dużo czasu
          > 6- Grand Canion South, Antelope
          Antelope z samego rana. Najlepsze światło jest w godz 10-13. Wykupcie
          wycieczkę, nie wiem, czy można samodzielnie tam wjechać, zresztą do tego piachu
          trzeba miec dobre auto 4x4. A potem jazda do GC
          > 7- Grand Canion i przejazd do San Diego
          Kruca fuksa mało czasu :-( Zabraknie go na chodzenie wzdłuż kanionu, o
          schodzeniu w dół nie mówie. Warto też kupić lot helikopterem.
          > 8- Meksyk, droga do LA
          Nie wiem, nie bylem w Meksyku. Rozumiem, że planujecie jazdę z San Diego do
          Meksyku i z powrotem do LA. Długa droga, nie wiem czy warto. Weżcie poprawke,
          że autostrady w okolicach dużych miast lubią byc w godzinach szczytu zakorkowane
          > 9- LA- Yosemite
          > 10- Yosemite- SF
          jeśli chodzi o jazdę, to bez problemu. Ale na park Yosemite poswięciłbym
          przynajmniej 1 dzień. Jeśli nie bedzie tłoku (ale to środek sezonu) to pętlę
          wokół parku objedziecie w jakiś 2 godziny. Oczywiście z zatrzymywaniem się przy
          każdym wodospadzie i robic fotki (o ile znajdziecie miejsce do zatrzymania).
          Ale ja bym goraco polecił przynajmniej spacer do wodospadów Nevada i Vernal.
          Jeśli nie jedziecie do parku sekwoi, to koniecznie w Yosemite pojedźcie do
          Mariposa Grove. Tam tez sa sekwoje. Ale jak pisałem, jeden dzień na łażenie to
          minimum.


          • atamanek Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? 12.07.06, 12:29
            celicaman napisał:

            > > Z grubsza ustalilam taki plan:
            > > 1- LV Zion, Cedar, red Canion, nocleg w okolicach Bryce.
            > Da się zrobić. Rozumiem, że Las Vegas zwiedzacie dzień (a właściwie noc)

            Tak, przylatujemy do vegas wieczorem dnia poprzedniego, planujemy krotki spacer
            po miescie noca.


            > > 2- Canyonlands- Capital R., Moab- Arches (nocleg)
            > Dojechac spokojnie zdążycie, ale czasu na park Arches zabraknie. Park jest
            > duży. Nawet jeśli chcecie tylko zobaczyć Delicate Arch, to potrzebujecie z 2
            > godziny (trzeba wleźć na górę). Najlepsze światło do zdjęć jest rano, po
            > południu łuk jest w cieniu. A co z resztą łuków? Ja bym raczej zrezygnował z
            > Natural Bridges i rano nastepnego dnia pochodził jeszcze po Arches.

            Dzieki za uwage, nanosze ja na moj plan. Mysle,z e da sie to zrealizowac po
            noclegu, z rana, bardzo zalezy mi na zdjeciach w tym parku :)

            > > 6- Grand Canion South, Antelope
            > Antelope z samego rana. Najlepsze światło jest w godz 10-13. Wykupcie
            > wycieczkę, nie wiem, czy można samodzielnie tam wjechać, zresztą do tego piachu

            Jak z oplatami? Slyszalam,z e Indianie kosza jak za zboze :(

            >
            > trzeba miec dobre auto 4x4. A potem jazda do GC
            > > 7- Grand Canion i przejazd do San Diego
            > Kruca fuksa mało czasu :-( Zabraknie go na chodzenie wzdłuż kanionu, o
            > schodzeniu w dół nie mówie. Warto też kupić lot helikopterem.

            Nie planujemy zejscia w dol kanionu, bo to przydaloby sie w dwa dni robic.

            > > 8- Meksyk, droga do LA
            > Nie wiem, nie bylem w Meksyku. Rozumiem, że planujecie jazdę z San Diego do
            > Meksyku i z powrotem do LA. Długa droga, nie wiem czy warto. Weżcie poprawke,
            > że autostrady w okolicach dużych miast lubią byc w godzinach szczytu zakorkowan
            > e

            Tu dyskutujemy, zapewne na miejscu bedziemy korygowac plany. :)

            > > 9- LA- Yosemite
            > > 10- Yosemite- SF
            > jeśli chodzi o jazdę, to bez problemu. Ale na park Yosemite poswięciłbym
            > przynajmniej 1 dzień. Jeśli nie bedzie tłoku (ale to środek sezonu) to pętlę
            > wokół parku objedziecie w jakiś 2 godziny. Oczywiście z zatrzymywaniem się

            Troszke tu chyba zmienimy, tak aby przejechac sie droga 1 nad oceanem do SF. Nie
            nanioslam tez w planie parku drzew josuego i sekwoii, ale to tez mamy w planach-
            mzoe sie uda gdzies wcisnac :(

            dzieki za rady! :)
            • celicaman Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? 12.07.06, 14:27
              > > > 6- Grand Canion South, Antelope
              > > Antelope z samego rana. Najlepsze światło jest w godz 10-13. Wykupcie
              > > wycieczkę, nie wiem, czy można samodzielnie tam wjechać, zresztą do tego
              > piachu
              >
              > Jak z oplatami? Slyszalam,z e Indianie kosza jak za zboze :(
              Indianie kasują chyba po $5 od łebka, wiec nie tak dużo. Ale wjechać się da tam
              chyba tylko w zorganizowanej grupie, a organizatorzy kasują juz zdrowo. Musisz
              założyc ok. $20-$30 na głoę ( z opłatą Indian). W kanionie koniecznie
              potrzebujesz statyw. O lampie oczywiscie mozna zapomnieć.
              Jak mówimy o opłatach to warto wykupic National Park Pass:
              www.nps.gov/fees_passes.htm
              Za $50 masz wolny wstęp do wszystkich parków narodowych. A za sam bilet do GC
              czy Yosemite płacisz po $25, do innych parków zwykle po $20 za samochód.
              > Troszke tu chyba zmienimy, tak aby przejechac sie droga 1 nad oceanem do SF.
              > Nie nanioslam tez w planie parku drzew josuego i sekwoii, ale to tez mamy
              > w planach mzoe sie uda gdzies wcisnac :(
              Przejechać się jedynką na pewno warto, ale chyba nie macie zamiaru z tego
              powodu rezygnowac z parku Yosemite? To byłby duuuży błąd.
    • Gość: piotr Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? IP: *.westlb.pl 10.07.06, 14:16
      aha i wazna rada : przy planowaniu trasy korzystaj z mapquest.com to najlepszy
      program do obliczania odleglosci oraz czasu przejazdu - bierze pod uwage
      dopuszczalne predkosci .
      druga to nie zabieraj duzej ilosci ubran - wiekszosc czasu to sandaly i krotkie
      spodenki ) moze sie przydac cos cieplego w gorach ale bluza i lekkie dlugie
      spodnie wystarcza). Konieczny kapelusz od slonca i lekkie adidasy do chodzenia
      po parkach gdzie mozna ewentualnie spotkac cos pelzajacego pod nogami ( ale z
      tym bez przesady choc w tym roku podobno jest tego zdecydowanie wiecej niz w
      latach ubieglych !!!)
    • Gość: sq Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? IP: 67.64.150.* 10.07.06, 16:07
      sie streszczajac:
      1. da sie. extremalnie ale da sie (w 11 dni zrobilem ponad 9kMil
      (TX>NM>AR>UT>CO>TX) z czego bardzo duzo czasu w samym TX (by wyjechac) i non
      stop krazenie po 4 cornerzz.. jesli sie nastawiasz na spedzenie wiekszosci
      czasu w samochodzie, spokojnie zobaczysz wiekszosc. w zaleznosci od "hardkoru"
      jaki sobie zapodasz, mozesz nawet zwiedzic miejsca odlegle, schowane, ktorych
      nie ma w przewodnikach..
      2. mexyk w jeden dzien? chyba tylko wtedy gdy chcesz sie pieczecia w paszporcie
      pochwalic. uwazam ze bez sensu. (jesli oczywiscie nie masz cioci co zaprasza na
      popoludniowa kawe i tyle..) ad. mexyku polecam podobny hardkorowy objazd.
      samolot do MC a potem rental car na ichniejszych blachach i w droge. (w 1o dni
      jestes w stanie zobaczyc WSZYSTKO (ruiny, pustkowia, wschodnie i zachodnie
      tereny cyplu, nawet mozesz zaliczyc Belize) znow ta sama spiewka, 80% czasu w
      samochodzie. ale widzisz duzo. wiec odradzam jednodniowy wypad.
      3. pozdrawiam
      • atamanek Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? 10.07.06, 17:03
        Witam :)

        2. moj syn je zbiera, wiec sam rozumiesz... :)

        no my w planach mamy duzo mil do przelecenia/przejechania podczas tej podrozy:)
        zaczynamy od Chicago, potem detroit, Niagara i Pittsburg, przelot do LV i te 10
        dni objazdu wkolo GC. Kilak dni oddechu w okolicach SF i lot na Floryde, tam
        trzy dni, potem do Waszyngtonu i na koniec NYC skad wylot do kraju :)

        Im blizej wylotu, tym amm wiekszego stracha :(((
          • ania_2000 Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? 11.07.06, 23:23
            Atamanka,
            Alez tempo:) prawdziwie jak japonski turysta. Ogromnie duzo zaplanowalas.
            I malo czasu na "dziki zachod" - nie martw sie,wyrobisz -, ale metlik w glowie
            bedzie ogromny!
            Nie lepiej zostawic sobie czesc stanow na pozniej? Nie uciekna, a Ty bedziesz
            miala fajna "wymowke" zeby jak najpredzej tu przyjechac i wszystko sobie
            spokojnie zobaczyc.
            Nie bardzo rozumiem po co w tej wyprawie Detroit i Pittsburgh:))) Strata czasu.
            W twoim przypadku wiec kameruj cala wyprawe, i w domu pozniej ja sobie na dvd
            spokojnie obejrzyj.

            ps. - piekne i wspaniale Twoje zdjecia!
            a jakie jeszcze przed TOba (do zrobienia)?!! hohoho! Wez ze soba co najmniej
            setke gigowych kart:) bo inaczej nic ci sie nie zmiesci)

            Powodzenia
            • atamanek Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? 12.07.06, 12:19
              Witam :0

              No my pewnie bedziemy wygladac jak japonscy turysci- oboej fotografowie z
              przyczepionymi do szyj sprzetami ;)
              wiem,z e malo czasu na zachod, w poczatkowej fazie mial byc tylko sam wschod,
              ale w miare jedzenia apetyt rosnie i tak nam sie rozrosl wyjazd o zachod.
              Nie wykluczam oczywiscie kolejnych wyjazdow, podobaja mi sie te stany, ktore juz
              widzialam (niestey malo ich widzialam).
              Detroit i Pittsburg, bo tam bedziemy sie aklimatyzowac u rodzinki. Wiesz te
              zmiany czasu, dlugi lot a my nie jestesmy pierwszej mlodosci ;)))
              Zreszta wez i nie odwiedz krewniakow, chyba by nas zjedli zywcem pozniej ;)

              Nie planujemy filmowania, bo rak by zabraklo na kamere- skupimy sie glownie na
              oprawie fotograficznej wyprawy :)
          • atamanek Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? 12.07.06, 12:15
            Witam :)

            Zalezy chyba w jakich warunkach chcesz taka podroz odbyc ;)
            Mamy namioty, w ostatecznosci bedziemy spac na campingach :)

            Wiecej o finansach opowiem po powrocie, teraz mam tylko plany, aby sie w
            okreslonym budzecie wyrobic. Jedziemy w 4 osoby, dwojka doroslych i dwojka
            mlodziezy, wiec troszke to sie rozlozy.
            Same bilety lotnicze pochlonely juz blisko 16 tys zl.
            One sa najdrozsze w calej tej wyprawie, musielismy kupic u przewoznika, ktory
            przyjmuje zwroty, bo kiedy byla jeszcze w miare cena, to 3 ludzi nie miala wiz,
            wiec bylo ryzyko zwrotu- LOT na szczescie mial opcje zwrotow, wiec u nich
            kupilismy. Pozniej po otrzymaniu wiz kupilismy bilety na przeloty wewnetrzne,
            glownie delta i united.

            Im blizej wyjazdu, tym czesciej lapie sie za kieszen( konto?;) bo wychodza
            niespodziewane kwiatki i robi sie calosc coraz drozsza.....

            Pewnie przez nastepne 2 lata bede jadla chleb ze smalcem, ale co zrobic, takie
            zycie i taki wybor jego spedzenia ;))
            • ania_2000 Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? 12.07.06, 17:02
              Jezeli chodzi o spanie w namiotach, to radzilabym, w miare mozliwosci ofkorz -
              zrobienie rezerwacji. Wszystko sie robi online, mozna skasowac 48 godzin
              wczesniej, - latem jest ciezko. Oczywiscie, zawsze na miejscu moze sie okazac,
              ze ktos nie przyjechal, maja tez miejsc w "rezerwie" - first come first serve -
              ale zawsze lepiej miec cos zarezerwowanego.
              np
              www.koa.com/where/usa.htm
              www.xanterra.com/
              www.parks.ca.gov/?page_id=737
              www.trails.com/toptrails.asp?area=11909
              www.nps.gov/brca/pphtml/camping.html
              zreszta sama pewnie wiesz, jak wrzucic na wyszukiwarke interesujace cie rejony.

              to samo z hotelami -korzystaj z expedia, orbitz, sidestep - zrob rezerwacje
              gdzie ci sie uda. Im wiecej przygotujesz sie w PL tym mniej czasu bedziesz
              potrzebowala na te rzeczy tutaj.
              Z wypozyczalni wezcie w waszym przypadku vana - wygodny i duzy. SUV jest mniej
              wygodny ( i twardy w tylek:)

              masz google earth? jak nie - to zainstaluj - fajna, zobaczysz mniej wiecej
              wszystko z lotu ptaka.

              aha - prawie we wszystkich hotelach i tez kampingach jest dostep do internetu,
              wiec bierz laptopa i pisz nam tutaj relacje z podrozy:)





              • ania_2000 Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? 12.07.06, 17:11
                Jeszcze zapomnialam dodac w sprawie drzew - na polnoc od SF jest piekne Muir
                Woods
                www.nps.gov/muwo/home.htm
                www.visitmuirwoods.com/
                Jedzie sie tam przez Sausalito - a tam musisz pojechac,(czyli po drodze:) bo
                tylko stamtad zrobisz "odpowiednie" zdjecie Golden Gate

                - tam tez mozesz zobaczyc
              • atamanek Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? 16.07.06, 10:01
                Witam :)

                Dzieki Aniu za garsc rad :))
                Troche trudno mi jednak zdecydowac sie na rezerwacje na calej trasie objazdu, bo
                plan jest w zalozeniach elastyczny. Mamy tylko jedna rezerwacje campingu w
                okolicach Grand Canion, w Bedrock Flinstons City, bo ci nie majaj swojej www i
                trzeba by gnac wczesnie rano, aby tam moc spac.

                Strony, ktore podalas znam, wlasnie poprzez nie szukalam hoteli i aut we
                wschodnim etapie naszej podrozy. Ciekawostka- jedna ze stron, ktora czesto
                uzywalam niestety nie akceptuje platnosci polska karta kredytowa (
                www.hotwire.com)- dzwonilismy tam, pytalismy, ale odpowiedziano nam, ze skoro
                kraju nie ma w wykazie, to kiszka ;))

                Laptopa bierzemy, tazke ze wzgledu na mozliwosc dzwonienia poprzez net do
                Polski. Najwazniejsza rola niego chyba bedzie magazynowanie zdjec, ktore mamy
                nadzieje tam poczynic :)
    • triskell Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? 13.07.06, 01:12
      Atamanku, ja bardzo podobną trasę planuję na drugą połowę września - bez San
      Diego, LA, SF czy Meksyku, ale my mamy tylko około tygodnia, więc na Kalifornię
      czy Meksyk po prostu postawimy innym razem. W porównaniu do Twojej trasy my
      chyba zrezygnujemy z Antelope Canyon (koszta), natomiast chcemy jeszcze
      odwiedzić Mesa Verde w północno-zachodnim narożniku Colorado.

      Widzę, że też jedziecie z namiotem? My też chyba w większości miejsc zdecydujemy
      się właśnie na kempingi, ale na podstawie tego, co wyczytałam w internecie,
      polecam hostel Lazy Lizard w Moab. Ceny niższe, niż na kempingach KOA, a zawsze
      jakaś noc pod dachem to miła odmiana. :-) Aha, i nie wiem, czy zauważyłaś, że
      KOA oferuje za $14 karty, dające sporą zniżkę. Jeszcze nie policzyłam, czy nam
      się taka karta kalkuluje (bo np. kemping w Grand Canyon Village do KOA nie
      należy, a tam chcemy spędzić 2 noce), ale w Waszym przypadku będzie to więcej
      nocy, więc może się przydać :-).

      Proszę, pisz o różnych ciekawych odkryciach przed i w czasie podróży, być może i
      nam bardzo się te informacje przydadzą.

      Czy ktoś, kto był w tamtych okolicach, mógłby wypowiedzieć się na temat Canyon
      de Chelly? Warto? Jeśli, ze względu na małą ilość czasu (krótki urlop męża)
      wystarczyłoby go nam _albo_ na C.d.Ch. _albo_ na Las Vegas, to co lepiej sobie
      odpuścić? Wiem, że trudno te miejsca porównać, ale być może będę musiała takiego
      właśnie wyboru dokonać. Dodam jeszcze, że startujemy z okolic Moab (tam
      spotykamy się z naszym kierowcą), a potem jedziemy w kierunku północnej
      Kaliforni i dalej na północ, więc (w przeciwieństwie do wielu innych opisywanych
      tu tras) Las Vegas _nie_ mamy po drodze i musielibyśmy tam odbić na południe z
      okolic Bryce/Zion/Cedar Breaks.
      • triskell Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? 13.07.06, 01:16
        triskell napisała:
        > Dodam jeszcze, że startujemy z okolic Moab (tam
        > spotykamy się z naszym kierowcą), a potem jedziemy w kierunku północnej
        > Kaliforni i dalej na północ

        Potem = po całej trasie, wracając do domu (a nie prosto z Moab ;-P). Chodziło mi
        o to, że LV nie mamy po drodze ani jadąc do AZ/UT, ani w drodze powrotnej.
        • Gość: amcapol Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? IP: *.dsl.mtry01.sbcglobal.net 13.07.06, 08:20
          10 dni - mozliwe ale nie widze sensu. Samo San Diego zajelo nam 7 dni aby z
          wywieszonym jezykiem zaliczyc co wazniejsze. San Francisco -przynajmiej 3 dni.
          Wogole przejazd slynna Hwy#1 z L.A. do S.F. to atrakcja. Santa Barbara cudna.
          Parki...Bryce i Moinument zrobil na mnie najwieksze wrazenie. Yosemite...jakis
          problem z glowna droga i nie ma dostepu do centrum. Moze naprawili.
          Sprawdz.Lake Tahoe piekne. Mieszkam w Californii 20+ lat i ciagle sporo do
          zobaczenia. Yoshua park egzotyczny i unikalny. Z waszym tempem bedziecie
          wykonczeni i w sumie nie bedziecie mogli doznac urokow tych miejsc. Np w Bryce
          trzeba zrobic hiking , to samo w Zion. Bez tego jest to jak na obrazku. Mozecie
          obejrzec film na DVD w Polsce. Wolalabym sie skoncentrowac na mniejszej ilosci
          miejsc i miec troche relax. Mowie z doswiadczenia.
          • Gość: jerzy30 Re 20 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe IP: 195.187.99.* 13.07.06, 14:18
            ja bylem 20 dni - start z SF [przelot z Minneapolis gdzie bylem] - wypozyczenie
            samochodu w SF - trzy dni w SF - codzinne lazenie po miescie - a jest co
            zwiedzac - nastepne 3 dni Berkeley i okolice - potem 1 dzien przejazd do
            Yosemite [nocleg przed Yosemite] 8 dzien zwiedzanie Yosemite i po poludniu
            przejazd w kierunku Sekwoja park [nocleg] 9 dzien zwiedzanie Sekwoja park -
            caly dzien 10 dzien przejazd do LA - nastepnie 3 dni w LA - 14 dzien przejazd w
            kierunku Grand canyon [ponad 600 km] nocleg po drodze i na drugi dzien koncowka
            trasy droga 66 i zwiedzanie Cawerns - nocleg przed Grand canyon - 16 i 18 dzien
            zwiedzanie Grand Canyon [wzdluz i wszerz] 19 dzien przejazd w kierunku LV [tama
            Hovera] 21-23 dzien zwiedzanie LV -wszystko bardzo spokojnie i bez pospiechu -
            autostrady ekstra-super - hotele w kazdej dziurze - jedzenie tanie jak barszcz -
            tak wiec ty sie wyrobisz w 10 dni - ale wiecej bedziesz jechal niz zwiedzal -
            wycieczka jest wspaniala i chyba jeszcze raz ja powtorze - meksyk to sobie
            odpusc na nastepny raz - w kaliforni jest tyle zwiedzania ze cie az zatka
          • atamanek Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? 16.07.06, 10:14
            Witam :)

            Z tego docinka plan nam wyrzucil niestety Doline Smierci, bo byloby duzo
            krecenia. Droga w Yosemite zamknieta na dluzej, bo zniszczyly ja osuwajace sie
            kamienie.
            Na san Diego mamy 1 dzien, to samo na LA. Pozniej przejazd 1 tak gdzies do
            wysokosci Sekwoii i potem dalej juz do Yosemite i wyzej. Na SF mamy 1 dzien,
            mzoe 2 :)
          • atamanek Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? 10.09.06, 14:07
            Witam :)


            >Z waszym tempem bedziecie
            > wykonczeni i w sumie nie bedziecie mogli doznac urokow tych miejsc. Np w Bryce
            > trzeba zrobic hiking , to samo w Zion. Bez tego jest to jak na obrazku. Mozecie
            >
            > obejrzec film na DVD w Polsce.

            Jednen lubi chodzi po gorach, drugi je ogladac na filmach a trzeci tylko na nie
            patrzec, widzisz roznice? :)
            Kazdy sam dobiera sobie do wlasnych upodoban, czy zrobic "hiking" czy gapic sie
            jak ciele z szosy.
      • Gość: Observer Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? IP: *.aster.pl 14.07.06, 16:11
        Triskell, napisz jaka planujesz trase bo haslo - z Moab do polnocnej Kaliforni
        jest bardzo ogolne zeby cos poradzic.
        LV i Chelly sa nieporownywalne choc jesli i tak zwiedzasz kilka parkow
        narodowych to wydaje mi sie ze wiecej stracisz nie widzac LV - w koncu jest
        tylko jedno takie "cudo" na swiecie wiec ja zdecydowanie polecam LV tymbardziej
        ze i tak nie warto spedzic tam wiecej czasu niz wieczor/noc i ew. kawalek
        ranka. DO tego jesli i tak bedziecie z Zion to juz bardzo blisko do LV.
        Jesli chodzi o Moab - masz tam sporo kempingow do wyboru, ja nocowalem na
        ostatnim tuz przed Colorado River - jadac w strone Arches - nocleg w domkach 4
        osobowych kosztowal ok35$/domek - lazienki na zewnatrz ale bardzo porzadne -
        moim zdaniem lepszy niz kemping KOA. Z ich kartami bylbym ostrozny - nie
        znalazlem az tylu ich kempingow w miejscach ktore odwiedzalem - lepiej mi
        wychodzily noclegi w Motel6 i Super8.
        Odnosnie jazdy samochodem - w stanach NIE OPLACA sie nie przestrzegac
        przepisow. Stop jest swiety i ograniczenia predkosci szczegolnie przy szkolach
        rowniez - a do ilu - to juz roznie z roznych stanach wiec trzeba patrzec.
        Pozdrawiam i milego wyjazdu.
        • triskell Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? 14.07.06, 21:54
          Gość portalu: Observer napisał(a):
          > Triskell, napisz jaka planujesz trase bo haslo - z Moab do polnocnej Kaliforni
          > jest bardzo ogolne zeby cos poradzic.

          Masz rację :-). Trasa jest ciągle w fazie planowania (jak wspomniałam, my
          wybieramy się tam dopiero w drugiej połowie września), ale poniżej wypiszę, jak
          _wstępnie_ wygląda.

          > Jesli chodzi o Moab - masz tam sporo kempingow do wyboru, ja nocowalem na
          > ostatnim tuz przed Colorado River - jadac w strone Arches - nocleg w domkach 4
          > osobowych kosztowal ok35$/domek - lazienki na zewnatrz ale bardzo porzadne -
          > moim zdaniem lepszy niz kemping KOA.

          Dzięki za sugestię. A czy ktoś z forumowiczów był może w hostelu Lazy Lizard w
          Moab? Bo wydaje sie być bardzo sympatyczny, a nocleg dla dwóch osób w private
          room to tylko $24. W sumie lubię hostele, spotykanie się w kuchni czy common
          room z innymi podróżnikami, wymianę doświadczeń i travel tips, dlatego ten Lazy
          Lizard mnie kusi.
          www.lazylizardhostel.com/html/prices.html
          A teraz trasa, na razie bardzo wstępnie. Początek nietypowy, w Moab, bo w
          tamtych okolicach spotykamy się z kierowcą (dojeżdżamy Greyhoundem do Green
          River, stamtąd kierowca nas odbiera):
          - okolice Moab, czyli Arches, Canyonlands, może Dead Horse Point (2 noclegi),
          - Four Corners i Mesa Verde (nocleg),
          - może Canyon de Chelly (nocleg - podobno jest tam jakiś kemping na terenie
          rezerwatu),
          - przejazd przez Monument Valley, Grand Canyon south rim (2 noclegi - myśleliśmy
          o rozbiciu namiotu w Grand Canyon Village i spokojny dzień na podjechanie
          shuttle busami na wszelkie możliwe punkty widokowe, zejście _trochę_ w dół,
          jeden dzień bez pośpiechu i pędzenia z miejsca na miejsce... czy może zamiast
          tego lepiej na south rim poświęcić tylko jedno popołudnie, ale zobaczyć też
          north rim?),
          - Bryce, Zion, Cedar Breaks (nocleg, może 2 jeśli się uda wyjazd o 1 dzień
          rozciągnąć),
          - może Las Vegas (nocleg).

          Na powrót (mieszkamy w Washington State, kierowca wraca z nami) planujemy 2 dni,
          prawdopodobnie z noclegiem w Redwoods National Park na samej północy Kaliforni.

          Wstępnie nie planujemy Antelope Canyon ze względu na koszt (ponad $30 od osoby,
          więc za naszą trójkę $90). Natomiast Yosemite, o który w drodze powrotnej
          (zwłaszcza w opcji z Las Vegas) niemalże będziemy się potykać, nie zwiedzimy tym
          razem dlatego, że na Kalifornię planujemy kiedyś w przyszłości osobną wyprawę.
          Ale czy oprócz tego jakieś ważne/warte zobaczenia miejsca przeoczyłam? Wdzięczna
          będę za komentarze, rady.

          Jak wygląda dostępność "z marszu" domków na kempingach? Rezerwować wcześniej? A
          jak z tym w Grand Canyon Village? (tam co prawda nie ma domków, ale miejsce
          bardzo turystyczne, czy może i z miejcem na namiot być kiepsko bez wcześniejszej
          rezerwacji?) Czy też można z noclegami "pójść na żywioł" i wcześniej rezerwować
          tylko w ewentualnym Las Vegas?
          • atamanek Dwa Antelope Caniony? 16.07.06, 10:27
            Witam :)

            O hotelu w Vegas psialm wyzej w ktoryms poscie, nocleg przy Grand Canion sobie
            zarezerwowalismy, dla pewnosci :)
            Fajna strona z hotelamiw Vegas www.tripres.com/ poelcam :)
            Druga to www.res99.com :)

            Pytanie teraz o Caniony Antelope- sa dwa? jeden w ziemi, drugi powyzej? Czy ktos
            moglby mi wskazac ich dokladne miejsce i napisac cos wiecej? Ktory
            atrakcyjniejszy? Kiedy jest ten slynny promien swiatla?
            Na zdjeciu Zbyszka widzialam chyba wejscie do tego w ziemi- tam jest tak wasko
            bardzo? Bezpiecznie?
            • voyager747 Re: Dwa Antelope Caniony? 16.07.06, 13:27
              Antelope są dokładnie po przeciwnej stronie drogi. Promyk jest w Upper ale
              ciężko na niego trafić( określona godzina i dni w roku).Kaniony są bardzo blisko
              Page, trzeba jechać na południe drogą nr98. Ja byłem tam w maju i promyka ni hu
              hu. Podobno jest w czerwcu i w lipcu. Do Lower i Upper sa oddzielne wejścia i
              oczywiście oddzielne bilety( dość drogie).
              Szkoda,że nie jedziecie do Doliny śmierci, bo to bardzo ciekawe miejsce.
              Ja byłem tam już kilka razy i jeszcze nie zwiedziłem wszystkiego,a Wy chcecie
              zobaczyć wszystko za jednym razem, będzie ciężko.
              www.antelopecanyon.com/upper_antelope.html
              • atamanek Re: Dwa Antelope Caniony? 19.07.06, 09:35
                Witam :)

                A jak jest z wejsciem do tych kanionow? Czy to jest trudna wycieczka?
                Jedziemy z dzieciakami, wiec widzac te zdjecia wchodzacej osoby w szczeline w
                ziemi troche mam obiekcje :)
      • atamanek Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? 16.07.06, 10:11
        Witam :)
        Juz sprawdzam podany przez Ciebie hostel, w zamian polecam smieszny Bedrock
        Flinstons City w okolicy Ville przy Grand Canion. Takei miasteczko Flinstonow.
        Rezerwacje niestety tylko telefoniczne, nie maja swojej www, cena za site 30$. :)
        Co do karty KOA, to takze sie zastanawiam, wyliczylam, ze wypada nam 9 noclegow
        w tamtych okolicach, pewnie na miejscu sie zdecydujemy, gdzie spimy danego dnia :)
        Mam juz rezerwacje auta- 641 $ za 10 dni z ubezpieczeniem- full size wielkosc z
        Vegas do sacramento, rezerwacja w alamo.
        Zabukowalismy sobie tez nocleg w Vegas- w hotelu Stratosphere za 38 $- niezla
        cena ze strony res99.com (tansza niz bezposrednio ze strony www hotelu).
        Zminila nam sie troszke trasa wschodnio polnocna. Nie jedziemy z Chicago
        bezposrednio nad Niagare, robimy sobie nocleg w Pittsburgu.

        Znalazlam tez na hostels.com niedrogie noclegi w NYC i Waszyngtonie- po ok 30 $
        od lepka. Lokalixzacja jest dobra, w NYC okolice Times Square a w Waszyngtonie
        kilak przecznic od Bialego Domu.

        W Orlando niezly hotel z sieci Comfort Inn- 160$ za 3 noce za 4 osoby. W tej
        sieci sprawdzalam ceny noclegow w innych stanach, niestety, to byly jzu koszta
        rzedu 160-180 $ :)

        To tak na biezaco, mzoe sie komus przydadza te moje informacje :)
    • Gość: Cwany70 Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? IP: *.europe.hp.net 14.07.06, 15:33
      Pozwól, że i ja wtrącę swoje 3 grosze.
      1. Sugerowałbym nie łączyć oglądania 2 "dużych parków" jednego dnia. Np
      połaczenie Bryce i Zion i chęć zobaczenia w jeden dzień powoduje, że w Zion w
      zasadzie nie masz czasu,żeby wysiąść z shuttle busa, a do Bryce ledwie zdążysz
      na zachód słońca. I pewnie nie zdążysz odwiedzić wszsytkich punktów wodokowych
      Jeden duży i ma jeden mały to powinien być maksymalny plan dzienny. "Duże
      parki" dla mnie to: Zion, Bryce, Arches, Grand Canyon, De Chelly, Canyonlands.

      2. Zmieniłbym też chyba kolejność oglądania parków:
      LV=>Grand Canyon South>Page i okolice (antelope, monument)>GC North Rim>
      Zion>Bryce>Canyonlands>Arches>De Chelly, Pertified Forest> i potem autostradami
      via Phoenix do San Diego itd.
      To tak zgrubnie oczywiście. Nie sprawdzałem dokładnie, ale powinno być w ten
      sposób mniej mil do pokonania.

      3. Ale za to z podpunktami:

      a) z rzeczy których nie brałaś pod uwagę do oglądania polecam De Chelly, na
      mnie wywarł wielkie wrażenie, jest zupełnie inny od pozostałych, bardzo
      kameralny i słabo "zaludniony". Przy organizacji trasy takiej jak napisałem
      nawet nie nadkłada się zbyt dużo drogi.

      b) Niejako przy drodze jest Petrified Forest, nie ma za wiele tam do oglądania,
      ale jest po drodze i warto zajrzeć na chwilę.

      C) tuż obok trasy będzie też Mesa Verde. Też warto tam zajrzeć, ale nie będzie
      to zajrzenie na chwilę. Do parku prowadzi serpentyna długa, kręta i czasem
      zatłoczona. Z objazdem parku masz i obejrzeniem niektórych osiedli masz cały
      dzień z głowy

      d) Niedaleko Four Corners, w Utah, jest miejscowość Bluff. Jest tam taka
      restauracyjka u stóp Navajo Twin Rocks. Obok jest sklepik z fajnymi pamiątkami
      (trochę etnicznymi, troche "amerykanskimi").

      e) o noclegi nie masz się co martwić, bez problemów powinnaś coś znaleźć. Ja
      korzystałem z sieci Super8, dość gęsta sieć z umiarkowanymi cenami. Motele są w
      ajencji, różnią się i ceną, i standardem. Warto się zaopatrzyć w kartę stałego
      klienta, W zasdzie wystarczy wypełnić deklarację i posługiwac się tymczasową
      karta, ona tez uprawnia do zniżek.

      f) jeśli chcesz cos więcej zobaczyć w Escalante, albo części Canyonlands weż
      samochód 4x4. Ja nie miałem, więc nie zaudałem się tam na dłużej, tak samo
      zresztą jak do Valley of Gods i Grafton (Ghost town tuż obok Zion)

      g) Ktoś napisał, że warto być w Bryce o zachodzie słońca, w Grand Canyon South
      też. A De Chelly też pięknie wygląda o zachodzie słońca.

      h) rankiem za to warto zaliczyć w Arches (Delicate Arch) i Antelope:)

      i) na drodze zwłaszcza po zmroku uważaj na zwiezęta. Pęta się ich tam sporo,
      niektóre całkiem duże.

      Agnieszko, jakbyś była w Warszawie przed wyjazdem, to daj znać, może uda się
      jakieś spotkanko FotoPrzyrodnicze zorganizować, a przy okazji mógłbym podzielić
      się swoim skromnym doświadczeniem z podróży po tamtych rejonach. Daj znac na
      priva.

      Pozrdrawiam
      Marek
    • Gość: xx Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? IP: *.spfdma.east.verizon.net 17.07.06, 05:11
      wg moich standardow to jest niemozliwe, jesli jednak odpowiada ci zwiedzanie po
      japonsku: fotka i jazda ..to technicznie mozesz to wykonac watpie czy jednak
      warto. Grand Canyon najlepiej podziwia sie od srodka /a to juz caly dzien/ Zion
      koniecznie musisz obejrzec z "Angel,s landing trail" i mozna by tak
      dalej...radze sobie odpuscic niektore miejsca a skupic sie na kilku

      ps
      zwiedzalem zachodnie parki przez 2 miesiace i wiem ze niejedno opuscilem
          • Gość: Cwany70 Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? IP: *.europe.hp.net 20.07.06, 09:20
            Rzeczy których nie można przegapić jest tam od groma i troszkę.
            Nie wiem czy równie urokliwa, ale na pewno ciekawa jest też droga nr 12 (z
            Bryce do Torrey).
            Przypomniałem sobie jeszcze jedno ciekawe miejsce. W Moab jest restauracja w
            domu jakiegoś byłego lokalnego potentana finansowego. Mieści się ona na wzgórzu
            nad doliną. Jedzenie może nie rzuca na kolana, ale za to co za widok w czasie
            zachodu słońca :)
                • liloom Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? 25.07.06, 12:54
                  A my zrobilismy taka trase:
                  - San Diego 3 dni (Seaworld, Meksyk, Old Town, Seaport Village etc)
                  - droga San Diego-Palm Springs (nocleg w Palm Springs, b. tanie hotele!)
                  temp. 103 F
                  - droga Palm Springs-Las Vegas (przez route 66, uwaga: zero stacji benzynowych,
                  tankowac na full przed wyjazdem, duzo picia, ostatnia mozliwosc tankowania 29
                  Palms, nie przegapic, u nas byly nerwy;)), zaczepilismy o Hoover Damm i Arizone;)
                  - Las Vegas 3 noclegi - ogadalismy hotele + helikopterem do Grand Canion - extra
                  mnostwo tanich hoteli
                  - Las Vegas - Death Valley temp. 126°F, stop nad Badwater, wyschniete jezioro
                  slone - nocleg w Bishop, mile miasteczko
                  - droga Bishop-SF przez Yosemite, szkoda, ze nie moglismy tam nocowac, bo na
                  sekwoje nie starczylo czasu
                  - SF 3 noclegi, 2 dni most we mgle, trzeciego piekna pogoda, wypozyczylismy
                  rowery i pocwalowalismy do Sausalito, powrot promem w cenie wypozyczenia
                  Chinatown extra, Info: Cable Car na caly dzien kosztuje 11 usd, 1 przejazd 5 usd.
                  - droga "jedynka" do Pismo Beach, tu sie trzeba co chwile zatrzymywac, jeden
                  dzien na te droge to za malo, "przegapilismy" Monterey, Carmel, zatrzymalismy
                  sie w Santa Barbara, pod koniec jedynki bylo juz ciemno - uwaga na sarenki i
                  jelenie, potrafia wylezc na droge! W Pismo Beach jest extra hotel Best Western,
                  za przyzwoita cene. Warto na poczatku podrozy zapisac sie na program (pracuja
                  razem z Miles&More)
                  - droga z Pismo do LA, po drodze jakas plaza np. Malibu
                  - LA 3 noce, pelen relax, 1 dzien zwiedzania, obwiozl nas kolega, wiec szybciej
                  poszlo, widzieliscie najstarszy dom w LA? ;) Sala kocertowa dla kontrastu super
                  nowowczesna tylko dlaczego cala z metalu - w te upaly skupia strasznie duzo
                  ciepla, szkoda ze nie mozna tego jakos wykorzystac;)
                  Nocleg w Hollywood (Hollywood City Inn), samo Hollywood zaskoczenie, ze wszystko
                  mniejsze niz sobie wyobrazalismy (!)
                  Plaze - Venice Beach, plaze na poludniowej stronie przed Laguna Beach
                  Woda strasznie zimna!
                  Samochod jak juz pisalam wynajelismy w National. Gdyby ktos mial pytania bardzo
                  prosze.
                  Atamanku, moglabys napisac po powrocie pare slow jak poszlo?

                    • larysa21 Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? 06.08.06, 13:42
                      Trase, ktora planujesz zrobic w 10, ja zrobilam w miesiac. Wiec uwazam, ze
                      raczej bedziesz musial zrezygnowac z kilku miejsc. Jezeli chodzi o Meksyk, to
                      dowiedz sie czy mozecie pojechac tam wynajetym samochodem. Jak ja bylam kilka
                      lat temu to niestety nie mozna bylo tam pojechac wynajetym samochodem.
                      Uwazajcie bardzo na szybkosc. Na autostradach bardzo pilnuja i jezeli was
                      zatrzymaja, to mozecie miec duze problemy. Co do hoteli, to polecam Motel 6
                      (www.motel6.com). Pokoje z klimatyzacja i z basenem. Bardzo czyste i stosunkowo
                      niedrogie. Rezerwowalismy przez telefon bedac juz na miejscu. Samochod
                      wynajmowalismy w wypozyczalni ALAMO.
                      Jezeli bedziesz mial jeszcze jakies pytania, chetnie odpowiem.
                      • atamanek Pierwszy etap podrozy po USA 10.08.06, 15:30
                        Witam :)

                        Mam za soba cztery dni z planowanej podrozy.

                        Chicago
                        Pittsburgh
                        Niagara

                        Wczoraj bylismy caly dzien nad Niagara- niezpomniane przezycie. Wczesniej
                        zwiedzalismy Pittsburgh.
                        Z informacji praktycznych:
                        - roznice w cenie auta wynajmowanego i ceny koncowej z netu a faktycznym
                        kosztem do zaplaty sa czasami spore, trzeba wziac poprawke na to.
                        - juz wczesniej wiedzialam, ze opanowanie turystow Amerykanie maja w malym
                        palcu, teraz to potwierdzam ponownie. Dziennie obejrzec wodospad Niagary
                        przyjezdza wiele osob, jednak nie widac tu tloku, scisku, wszystko jest dobrze
                        rozegrane.
                        Dzis lot do Vegas i w okolicznosciach alarmu w Anglii, troszke mam pietra, tym
                        bardziej, ze lecimy liniami United- trzymajcie kciuki :)
                        • atamanek Drugi etap podrozy po USA 21.08.06, 18:16
                          Witam:)

                          Wlasnie wczoraj w nocy zajechalismy do Sacramento, konczac tym samym drugi,
                          najbardziej napiety etap podrozy.
                          Bylo szybko,to fakt, ale podobalo mi sie codzienne zmienianie miejsca.
                          Odwiedzilismy zaplanowane parki, zobaczylismy nawet wiecej, niz bylo zamierzone.
                          Kolejno:
                          Zion, Bryce, Arches, Grand Canion, Cannyonlands, Monument Valley, Meksyk, Yosua
                          Tree, Yosemite, Kings Canion, Mono Lake i Bodie.

                          W Meksyku bylismy na wysokosci Yumy.
                          Na mnie najwieksze wrazenie z tych wszystkich miejsc wywarla Monument Valley z
                          pieknym swiatlem zachodu i wschodu slonca. Spalismy na campingu, widok z mojego
                          namiotu mialam cudowny, nie spalam cala noc robiac zdjecvia gwiqazd i
                          wschodzacego ksiezyca na tle dwoch rekawiczek.
                          Drugim hitem okazala sie... pustynia w Arizonie. Ktoregos dnia kupilismy goraca
                          koalcje i nie majac w sklepie miejsca na jej zjedzenie, pojevchalismy na
                          camping, drogowskaz wskazywal kilka mil. Jak sie okazalo, bylo to ponad 30 mil w
                          pustynie. Znalezlismy sie nad jeziorem Alamo, w opustoszalej okolicy.
                          Zajechalismy po drodze do parku przyczep domowych, widmo, nastroj jak z
                          horrorow, jeden czlowiek za barem, wszedzie walajace sie czesci domowych
                          urzadzen, cisza wkolo.
                          Znalezlismy camping, jak sie oakzalo z pradem, woda i bez jednego czlowieka,
                          zupelna pustka, ale zasieg z komorki byl. Ludzi spotkalismy dopiero nad jeziorem
                          Alamo, bardzo cieplym ..... mniam kapiel.
                          Spalismy an stolach w obawie przed grzechotnikami, wkolo krazyla burza, bez
                          deszczu, temperatura wnocy nie spadla ponizej 30 stopni, wial goracy wiatr,
                          ktory wysuszal usta i powodowal, ze pilismy jak smoki. Woda sie skonczyla,a le
                          na szczescie mielismy lod, ktory wbijalismy do butelek ')))
                          Sama noc na poczatku starsszna, potem temat do smiechow i zartow. Gdzies
                          niedaleko odglosy walki jakichs drapieznikow, cienie i ta krazaca burza, to
                          wszystkod alo niezly klimacik.

                          Zawiodlam sie na Meksyku, na ludziach, wprawdzie bylismy tam ktotko, ale ... nie
                          czulam sie zbyt bezpiecznie nawet. Wszedzie balagan, brudno, jakeis typy ze
                          zlymi oczami, ucieklismy stamtad bardzo szybko.

                          Reszte odnosnie drugiego etapu podrozy opisze za kilak dni :)

                          Pozdrawiam Forumowiczow z "zimnego" (25 stopni) Sacramento.
                            • liloom Re: Drugi etap podrozy po USA 26.08.06, 22:16
                              ja wlasnie wrocilam z kolejnych wojazy i czytam z zapartym tchem opowiesci atamanki,
                              nie zdazylam ci odpisac, bo nie mialam dostepu do kompa ostatnio, helikopter
                              bralismy w las vegas, oferty sa na kazdym rogu, zaplacilismy ok 800 usd za 3
                              osoby - lot z las vegas do grand canion, moze przeplacilismy ale jako pionerzy
                              ;))) hehe, nie znalezlismy nic lepszego, wiec zaszalelismy...
                              ja tez bylam rozczarowana meksykiem, moze inne regiony sa lepsze, moze rosarito
                              albo wybrzeze okolic cancun???
                                • liloom Re: Drugi etap podrozy po USA 05.09.06, 12:28
                                  ania_2000 napisała:

                                  > Liloom, Cancun, to oprocz tego ze lezy na terenie Meksyku, to raczej z
                                  > prawdziwym Meksykiem nie ma duzo wspolnego:)
                                  >
                                  > Atamanko, dalej czekamy na twoje wrazenia!

                                  ania_2000 chyba nie za dobrze przeczytales co napisalam. mowa byla generalnie o
                                  tijuanie, a nie cancun, w ktorym nota bene nie bylam nigdy - nie zrozumiales o
                                  co mi chodzilo.
    • Gość: Norimek Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? IP: 212.35.121.* 11.08.06, 13:54
      Witam,

      Wybieram sie z dziewczyna na bardzo podona wycieczke w pierwszej polowie
      wrzesnia tj. od 30.08 do 07.08. Moze przydadza sie wam nasze swierze
      doswiadczenia. Nasz wstepny plan to:
      - Przylatujemy 30.08 rano do LV. Bierzemy samochod hotel i szybka wycieczka nad
      zapore i jezioro, powrot do LV.
      - 31.08 Bryce i Zion (powrot do LV na noc)
      - 01.09 Grand Canyon ( Jeszcze nie wiem ktora strona) (powrot do LV na noc)
      - 02.09 Weekend w Vegas ze znajomymi.
      - 03.09 Wyjazd z LV w kierunku Yosemite (zobaczymy jak daleko damy rade)
      - 04.09 Yosemite i podroz w strone SF
      - 05.09 SF + na poludnie wzdluz Pacyfiku do Santa Barbara.
      - 06.09 Minac LA i do San Diego
      - 07.09 Powrot do LV.

      Program wyglada na ekstremalnie napiety i pewnie sie zmieni w trakcie. Zdam
      relacje po powrocie. Moze macie jakies uwagi co do naszego planu ( co mozna
      pominac?)
      Mam obawy zwiazane z droga przez Yosemite. Czy czesto bywa zablokowana. Moze
      lepiej objechac Sierra Nevada od poludnia w drodze z LV do SF.

      Pozdrawienia i milych wakacji wszystkim.
      • lukasz97 Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? 11.08.06, 16:03
        Gość portalu: Norimek napisał(a):

        > Witam,
        >
        > Wybieram sie z dziewczyna na bardzo podona wycieczke w pierwszej polowie
        > wrzesnia tj. od 30.08 do 07.08. Moze przydadza sie wam nasze swierze
        > doswiadczenia. Nasz wstepny plan to:
        > - Przylatujemy 30.08 rano do LV. Bierzemy samochod hotel i szybka wycieczka nad
        >
        > zapore i jezioro, powrot do LV.
        > - 31.08 Bryce i Zion (powrot do LV na noc)
        > - 01.09 Grand Canyon ( Jeszcze nie wiem ktora strona) (powrot do LV na noc)

        dwa dni siedzenia w samochodzie ?

        > - 02.09 Weekend w Vegas ze znajomymi.
        > - 03.09 Wyjazd z LV w kierunku Yosemite (zobaczymy jak daleko damy rade)

        o DV zapomniales chyba ? ;o)

        > - 04.09 Yosemite i podroz w strone SF
        > - 05.09 SF + na poludnie wzdluz Pacyfiku do Santa Barbara.

        pierwszy rozsadny dzien (gdyby z niego to SF wywalic ;o)

        > - 06.09 Minac LA i do San Diego

        po kie licho do San Diego sie pchac ? zaby mozna bylo
        fotke pokazac ze sie bylo ? ;o)

        > - 07.09 Powrot do LV.
        >
        > Program wyglada na ekstremalnie napiety i pewnie sie zmieni w trakcie.
        > Zdam relacje po powrocie. Moze macie jakies uwagi co do naszego planu
        > ( co mozna pominac?)

        Absolutnie nic nie pomijac !!! i jeszcze dodac DVNP i Hearst Castle i
        Joshua Tree i ...

        > Mam obawy zwiazane z droga przez Yosemite. Czy
        > czesto bywa zablokowana. Moze lepiej objechac Sierra Nevada od poludnia
        > w drodze z LV do SF.

        > Pozdrawienia i milych wakacji wszystkim.

        to powyzsze to mile raczej nie bedzie. chyba ze kto lubi ciegiem w autku
        siedziec.

        A tak powaznie - wiekszosc wymienionych powyzej parkow narodowych
        robi sie tym ladniejsza im dalej odejdzie sie od asfaltu. na kazdy
        z nich (chyba poza Bryce i Joshua Tree - to ostatnie to jak kto nie
        lazi po skalkach) warto poswiecic przynajmniej jeden _pelny_ dzien i
        odejsc przynajmniej kawalek od drogi. W Yosemite mozna spedzic praktycznie
        nieograniczona ilosc czasu. Tak samo w Owens Valley z przyleglosciami - od
        Lone Pine do Lee Vining i dalej (Horseshoe Meadows, Onion Valley,
        White Mountains, Rock Creek, Mammoth, Mono Lake, Bodie, itd).
        we wszystkich (lub ich najblizszej okolicy; nawet DV jak kto poszuka
        znajdzie miejsce gdzie sie czlowiek nie upiecze w lecie;o) mozna
        przenocowac za zupelnie psie pieniadze (od $0 do $15/miejsce) na
        kempingu. Pogoda w rejonach przez ktore chcecie jechac jest w tej chwili
        taka, ze spac mozna praktycznie pod golym niebem. Po jakie licho siedziec
        ciegiem w Vegas ??? Po jakie licho zarzynac sie prujac calymi dniami po
        asfalcie ???

        lukasz


        • Gość: Norimek Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? IP: 212.35.121.* 11.08.06, 16:28
          Dzieki Lukasz,

          Na poczatku troche wyjasnien ;) W Vegas bedziemy siedziec z powodu naszych
          znajomych ktorzy zmeczeni codzienna praca nie maja ochoty na jezdzenie po
          pustyni. Nie widzielismy sie kupe czasu itd. Przyjada na dlugi weekend do Vegas
          i trzeba razem sie zabawic.
          Osobiscie jestem za tym zeby zobaczyc mniej a dokladniej, jednak kobieta mysli
          inaczej... Twoja konstruktywna opinia z pewnoscia pomoze mi w przekonaniu jej
          do pewnych ciec (szczegolnie San Diego)

          > > Wybieram sie z dziewczyna na bardzo podona wycieczke w pierwszej polowie
          > > wrzesnia tj. od 30.08 do 07.08. Moze przydadza sie wam nasze swierze
          > > doswiadczenia. Nasz wstepny plan to:
          > > - Przylatujemy 30.08 rano do LV. Bierzemy samochod hotel i szybka wyciecz
          > ka nad
          > >
          > > zapore i jezioro, powrot do LV.
          > > - 31.08 Bryce i Zion (powrot do LV na noc)
          > > - 01.09 Grand Canyon ( Jeszcze nie wiem ktora strona) (powrot do LV na no
          > c)
          >
          > dwa dni siedzenia w samochodzie ?
          Myslisz ze lepiej bedzie przenocowac w okolicahc Zion? Duzo nie trace. Hotel w
          Vegas kosztuje 28$ za noc.
          >
          > > - 02.09 Weekend w Vegas ze znajomymi.
          > > - 03.09 Wyjazd z LV w kierunku Yosemite (zobaczymy jak daleko damy rade)
          >
          > o DV zapomniales chyba ? ;o)
          Oczywiscie z przejazdem przez DV - bedzie najkrocej ;P
          >
          > > - 04.09 Yosemite i podroz w strone SF
          > > - 05.09 SF + na poludnie wzdluz Pacyfiku do Santa Barbara.
          >
          > pierwszy rozsadny dzien (gdyby z niego to SF wywalic ;o)
          Lubie jezdzic i ta droga wzdluz Pacyfiku krotko mowiac mnie pociaga i jeszcze
          Golden Gate .
          >
          > > - 06.09 Minac LA i do San Diego
          >
          > po kie licho do San Diego sie pchac ? zaby mozna bylo
          > fotke pokazac ze sie bylo ? ;o)
          Tu sie z Toba zgodze. Co myslisz o kierowaniu sie w strone LV przez Kings
          Canyon i Sequoia NAtional Park?
          >
          > > - 07.09 Powrot do LV.
          > >
          > > Program wyglada na ekstremalnie napiety i pewnie sie zmieni w trakcie.
          > > Zdam relacje po powrocie. Moze macie jakies uwagi co do naszego planu
          > > ( co mozna pominac?)
          >
          > Absolutnie nic nie pomijac !!! i jeszcze dodac DVNP i Hearst Castle i
          > Joshua Tree i ...
          Hearst Castle jest na szczescie po drodze.
          Joshua Tree - Jezeli bedzie po drodze i bedzie czas to czemu nie. Musze wiecej
          sie o nim dowiedziec.
          >
          > > Mam obawy zwiazane z droga przez Yosemite. Czy
          > > czesto bywa zablokowana. Moze lepiej objechac Sierra Nevada od poludnia
          > > w drodze z LV do SF.
          >
          > > Pozdrawienia i milych wakacji wszystkim.
          >
          > to powyzsze to mile raczej nie bedzie. chyba ze kto lubi ciegiem w autku
          > siedziec.
          >
          > A tak powaznie - wiekszosc wymienionych powyzej parkow narodowych
          > robi sie tym ladniejsza im dalej odejdzie sie od asfaltu. na kazdy
          > z nich (chyba poza Bryce i Joshua Tree - to ostatnie to jak kto nie
          > lazi po skalkach) warto poswiecic przynajmniej jeden _pelny_ dzien i
          > odejsc przynajmniej kawalek od drogi. W Yosemite mozna spedzic praktycznie
          > nieograniczona ilosc czasu. Tak samo w Owens Valley z przyleglosciami - od
          > Lone Pine do Lee Vining i dalej (Horseshoe Meadows, Onion Valley,
          > White Mountains, Rock Creek, Mammoth, Mono Lake, Bodie, itd).
          > we wszystkich (lub ich najblizszej okolicy; nawet DV jak kto poszuka
          > znajdzie miejsce gdzie sie czlowiek nie upiecze w lecie;o) mozna
          > przenocowac za zupelnie psie pieniadze (od $0 do $15/miejsce) na
          > kempingu. Pogoda w rejonach przez ktore chcecie jechac jest w tej chwili
          > taka, ze spac mozna praktycznie pod golym niebem. Po jakie licho siedziec
          > ciegiem w Vegas ??? Po jakie licho zarzynac sie prujac calymi dniami po
          > asfalcie ???
          Jeszcze raz wielkie dzieki za pomoc.
          Usprawiedliwiajac sie po raz ostatni powiem, ze przylatujemy z Polski do Stanow
          na 2 tygodnie, kto wie kiedy przyjedzie sie nastepnym razem. Zwyczajnie chcemy
          jak najwiecej zobaczyc.

          • lukasz97 Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? 11.08.06, 18:13
            Gość portalu: Norimek napisał(a):

            > Dzieki Lukasz,
            >
            > Na poczatku troche wyjasnien ;) W Vegas bedziemy siedziec z powodu naszych
            > znajomych ktorzy zmeczeni codzienna praca nie maja ochoty na jezdzenie po
            > pustyni. Nie widzielismy sie kupe czasu itd. Przyjada na dlugi weekend do Vegas
            >
            > i trzeba razem sie zabawic.
            > Osobiscie jestem za tym zeby zobaczyc mniej a dokladniej, jednak kobieta mysli
            > inaczej... Twoja konstruktywna opinia z pewnoscia pomoze mi w przekonaniu jej
            > do pewnych ciec (szczegolnie San Diego)
            >
            > > > - 31.08 Bryce i Zion (powrot do LV na noc)
            > > > - 01.09 Grand Canyon ( Jeszcze nie wiem ktora strona) (powrot do LV
            > na no
            > > c)
            > >
            > > dwa dni siedzenia w samochodzie ?
            > Myslisz ze lepiej bedzie przenocowac w okolicahc Zion? Duzo nie trace. Hotel w
            > Vegas kosztuje 28$ za noc.

            jakbym sam jechal to pewnie pojechalbym wsciekle rano na north rim, polazil ile
            sie tam da i przenocowal na kempingu (albo w lodge - to ostatnie drogie, ale jak
            kto ma awersje do kempingow to nic sie zrobic nie da; czesc ceny sie zwroci w
            oszczednosciach na benzynie...i w jednym i w drugim rezerwacje zrobic trzeba
            przez siec) a drugiego dnia wrocil przez Zion (zaliczajac Angels Landing)


            > > > - 05.09 SF + na poludnie wzdluz Pacyfiku do Santa Barbara.
            > >
            > > pierwszy rozsadny dzien (gdyby z niego to SF wywalic ;o)
            > Lubie jezdzic i ta droga wzdluz Pacyfiku krotko mowiac mnie pociaga i jeszcze
            > Golden Gate .

            przejazd SF-LA jedynka zajmuje caly dzien. lepiej dojechac w okolice
            monterey i przenocowac, nastepnego dnia dalej. po drodze warto zahaczyc
            o Morro Bay - sympatyczna zatoczka z knajpkami na brzegu, resztka wulkanu
            i.. elektrownia atomowa ;o)

            > > > - 06.09 Minac LA i do San Diego
            > >
            > > po kie licho do San Diego sie pchac ? zaby mozna bylo
            > > fotke pokazac ze sie bylo ? ;o)
            > Tu sie z Toba zgodze. Co myslisz o kierowaniu sie w strone LV przez Kings
            > Canyon i Sequoia NAtional Park?

            albo rybki albo akwarium - jedynki i sequoia/king canyon ozenic sie nie
            da...

            z Morro Bay/San Luis Obispo scialbym 58 na McKittrick, Bakersfield (zagladajac
            po drodze na Carizzo Plain). Dalej, w zaleznosci od czasu albo przez Isabella
            Lake (dluzsze) albo ciagle 58 na Mojave/Barstow/Vegas. z LA/SD dalbym sobie
            spokoj (czesciowo dlatego ze w LA od 15 lat siedze ;o)


            > > > - 07.09 Powrot do LV.
            > > >
            > > > Program wyglada na ekstremalnie napiety i pewnie sie zmieni w trakc
            > ie.
            > > > Zdam relacje po powrocie. Moze macie jakies uwagi co do naszego pla
            > nu
            > > > ( co mozna pominac?)
            > >
            > > Absolutnie nic nie pomijac !!! i jeszcze dodac DVNP i Hearst Castle i
            > > Joshua Tree i ...
            > Hearst Castle jest na szczescie po drodze.
            > Joshua Tree - Jezeli bedzie po drodze i bedzie czas to czemu nie. Musze wiecej
            > sie o nim dowiedziec.
            > >
            > > > Mam obawy zwiazane z droga przez Yosemite. Czy
            > > > czesto bywa zablokowana. Moze lepiej objechac Sierra Nevada od polu
            > dnia
            > > > w drodze z LV do SF.
            > >
            > > > Pozdrawienia i milych wakacji wszystkim.
            > >
            > > to powyzsze to mile raczej nie bedzie. chyba ze kto lubi ciegiem w autku
            > > siedziec.
            > >
            > > A tak powaznie - wiekszosc wymienionych powyzej parkow narodowych
            > > robi sie tym ladniejsza im dalej odejdzie sie od asfaltu. na kazdy
            > > z nich (chyba poza Bryce i Joshua Tree - to ostatnie to jak kto nie
            > > lazi po skalkach) warto poswiecic przynajmniej jeden _pelny_ dzien i
            > > odejsc przynajmniej kawalek od drogi. W Yosemite mozna spedzic praktyczni
            > e
            > > nieograniczona ilosc czasu. Tak samo w Owens Valley z przyleglosciami - o
            > d
            > > Lone Pine do Lee Vining i dalej (Horseshoe Meadows, Onion Valley,
            > > White Mountains, Rock Creek, Mammoth, Mono Lake, Bodie, itd).
            > > we wszystkich (lub ich najblizszej okolicy; nawet DV jak kto poszuka
            > > znajdzie miejsce gdzie sie czlowiek nie upiecze w lecie;o) mozna
            > > przenocowac za zupelnie psie pieniadze (od $0 do $15/miejsce) na
            > > kempingu. Pogoda w rejonach przez ktore chcecie jechac jest w tej chwili
            > > taka, ze spac mozna praktycznie pod golym niebem. Po jakie licho siedziec
            > > ciegiem w Vegas ??? Po jakie licho zarzynac sie prujac calymi dniami po
            > > asfalcie ???
            > Jeszcze raz wielkie dzieki za pomoc.
            > Usprawiedliwiajac sie po raz ostatni powiem, ze przylatujemy z Polski do Stanow
            >
            > na 2 tygodnie, kto wie kiedy przyjedzie sie nastepnym razem. Zwyczajnie chcemy
            > jak najwiecej zobaczyc.

            niestety sporo ludzi zdaje sie nie zauwazac, ze ilosc nie przechodzi w
            jakosc... a raczej wrecz przeciwnie :o[

            lukasz
            • voyager747 Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? 11.08.06, 23:46
              Można sporo różnych tras opracować, ja np. ostatnio zrobiłem tak: samochód w Las
              Vegas wypożyczyliśmy i przejechaliśmy przez Valley of fire i Bryce do Page nad
              jeziorem Powell, tam mieszkaliśmy klilka dni i stamtąd jest dość blisko do
              Monument Valley, do Grand Canyon i oczywiście Antelope Canyon. W drodze
              powrotnej do Vegas przejechaliśmy przez Zion. Teraz mieliśmy mało napięty plan i
              wszystko na spokojnie zwiedzaliśmy, zrobiliśmy samochodem 1600 km( tak mi się
              wydaje, a może mil?).
    • atamanek Trzeci etap podrozy- Floryda, Waszyngton, NYC 03.09.06, 01:41
      Witam :)

      W czasie pobytu w Sacramento poswiecilismy jedne dzin na San Francisco.
      Najwiecej chyba czasu na zdjecia zamglonego Golden Gate ;)
      ladne miasto, jedyne w swoim rodzaju, ale chyba nie dla mnie ;))
      Bylabym ciagle zmeczona powrotami do domu pod gorke ;-p

      Sama Kalifornia jest ok, fajny klimat, mnostwo owocow, zyc nie umerac. No mzoe
      troszke za duzo ludzi...
      Po Kaliforni przyszedl czas na Floryde i Orlando- tu nasze dzieciaki mialy swoje
      dni. Bylismy w centrum Lotow Kosmicznych NASA i w jednymz parkow rozrywki-
      Uniwersal Studio. Cale dnie na zabawie. Chyba najbardziej spodobal mi sie....
      film 4 D o Shreku ;)
      No dobra, ale dosc tych wspomnien zabawowych, czas na szczegoly:
      - zakwaterownie w Orlando mielismy w hotelu Comfort Inn, polecam, czysty i
      porzadny a poza sezonem bardzo przystepne ceny noclegow. (47$ za pokoj 4 os)
      Samo orlando jak dla mnie jakies takie bez miejsca, gdzie mozna [osiedziec,
      ciagle tylko autostrady, hotele i krzykliwe reklamy parkow rozrywki. Do tego
      drogie uslugi przewozowe.
      Klimat tez nie za specjalnie mi odpowiadal, duszno, wilgotno i goraco- no ale
      taka pore sobie wybralismy sami.
      W NASA bylismy akurat w czasie burzy, ktora podobno uszkodzila platforme
      startowa Atlantisa. Niezle wtedy strzelalo, deszcz okropnisty, w Polsce bylby
      chyba jako kataklizm postrzegany, tam, jako zwykly deszcz.

      Po Orlando czas na Waszyngton. Miasto z charakterem wielkosci. Skupilismy sie
      glownie na muzeach, a jest tam co ogladac, uczta dla oczu :)
      Zaskoczyl mnie natomiast negatywnie fakt, ze Bialy Dom jest taki schowany.
      Podczas relacji telewizyjnych zawsze jakos tak wygladal na okazalszy, itp.
      Hotel w Waszyngtonie dosc drogi (125 $), ale dosc blisko stacji metra i glownych
      atrakcji miasta.
      Najwieksze wrazernie wywarly an mnie mineraly w Muzeum Hist Natuiralnej i...
      ogromna ilosc grobow na cmentarzu w Alington. Zadumalo tez miejsce spoczynku
      brata najslynniejszego prezydenta, tak jakos z boku, jakby za kare....

      Po Waszyngtonie przejazd greyhoudem do NYC, sprawnie, szybko i po masle.
      W NYC mielismy nocleg w hostelu Manhatan Inn, niedaleko 34.
      Warunki spartanskie, ale za to bardzo blisko wszedzie. I tu najwiecej czasu
      spedzilam... na zakupach ;)
      Pokazalam wprawdzie dziecieciu kilka waznych miejsc, ale glownym hitem byly
      zakupy ;)) Uwielbiam to! :)))

      Powrot do kraju bez wiekszych perypetii. Co zauwazylam, najbardziej sprawdzano
      nas przy odprawie na lotniskach przed lotami wewnetrznymi, bardzo szczegolowo i
      dokladnie, szczegolnie moj sprzet foto.
      Aha, zdjec kilka zrobilam, jak sie wykuruje (czyms sie juz w domu przytrulam od
      razu po przyjezdzie), to wrzuce na swoja strone www.

      Podsumowujac:
      Najwieksze pozytywne wrazenie zprbila na mnie Arizona, nocne rekawiczki w
      Monument Valley, gory w Yosemite.
      Negatywne, Meksyk i Meksykanie.

      Najladniejsze maisto:
      Chino Valley w Arizonie, najbrzydsze- to meksykanskie niedaleko Yumy.


      • liloom Re: Trzeci etap podrozy- Floryda, Waszyngton, NYC 05.09.06, 12:41
        Co do Florydy i uslug przewozowych - co masz na mysli Atamanko? My w zeszlym
        roku odstawilismy samochod na bok i korzystalismy z shuttle hotelowych.
        Wniosek - warto to sprawdzac przezd zabukowaniem hotelu - chyba ze mialas cos
        innego na mysli.
        Comfort Inn w Orlando jest ... 5 - w ktorym miejscu mieszkaliscie??? Tzn w
        ktorej czesci Orlando???

        Co do lotow chcialam dodac, ze nas w lipcu na wewnetrznych lotach sprawdzano
        bardzo roznie. Z NY mniej, ale do NY bardzo dokladnie, mezowi prawie chcieli
        kamere rozkrecac i spytali dlaczego trzyma ja w plecaku bo niby trzeba
        oddzielnie ja sobie przewiesic przez ramie (???)
        • atamanek Re: Trzeci etap podrozy- Floryda, Waszyngton, NYC 05.09.06, 13:24
          Witam :)

          Uslugi przewozowe w Orlando, chodzilo mi wlasnie o dojazd z lotniska (16$ od
          osoby) zapewniane przez hotel a takze taksi do Downtown (30 $ w jedna strone).
          Nie sa to az tak wielkie odleglosci a slono sobie zycza.
          Z szufli (shuttle bus) korzystalismy, kiedy tylko byla mozliwosc :)

          Comfort Inn Universal Studios, jakies 1,5 mili od parku Universal :)

          Dla zainteresowany- wgralam kilkadziesiat zdjec z tego wyjazdu na swoja www,
          dzial podroze :)
              • liloom Re: Trzeci etap podrozy- Floryda, Waszyngton, NYC 08.09.06, 08:28
                Na te "zabawe" ze swoja stronka;)
                To przeciez kupa pracy.
                No chyba, ze robisz to juz "lewa reka" lub "malym palcem u nogi".
                Co do podrozy to masz mniej wiecej te same trasy co ja, tylko nieco inny system
                - z tego co widze (my nieco krotsze trasy na raz, zatrzymujemy sie dluzej w
                jednym miejscu). Ja rowniez po takich wyprawach mam po kilkaset zdjec - bardzo
                roznych, ale czasowo nie dalabym rady cokolwiek z tym robic. Ostatnie 4 filmy
                nawet nie mialam czasu obejrzec, nie mowiac o "przykrojeniu" ;)

                • atamanek Re: Trzeci etap podrozy- Floryda, Waszyngton, NYC 08.09.06, 16:46
                  Witam :)

                  Wiekszosc na mojej stronie to gotowy skrypt, ktory dzieki uprzejmosci kolegow
                  informatykow umiem obslugiwac w miare sprawnie. Musialam wybrac tylko skorke i
                  jakies tam dodatki:)

                  Z tego wyjazdu mam 9 plyt ze zdjeciami, wszystkie w formie cyfrowej, oczywiscie.
                  Duzo latwiej mi jest je potem obrabiac, jesli sa zrobione aparatem cyfrowym.
                  • liloom Re: Trzeci etap podrozy- Floryda, Waszyngton, NYC 10.09.06, 14:14
                    atamanek napisała:

                    > Witam :)
                    >
                    > Wiekszosc na mojej stronie to gotowy skrypt, ktory dzieki uprzejmosci kolegow
                    > informatykow umiem obslugiwac w miare sprawnie. Musialam wybrac tylko skorke i
                    > jakies tam dodatki:)
                    >
                    > Z tego wyjazdu mam 9 plyt ze zdjeciami, wszystkie w formie cyfrowej, oczywiscie
                    > .
                    > Duzo latwiej mi jest je potem obrabiac, jesli sa zrobione aparatem cyfrowym.
                    >
                    >
                    No to super, ze sie w to wgryzlas (informatyczna obrobka), ja na to nie znajduje
                    czasu, zawsze cos z wyzszym priorytetem wisi nade mna;)
                    Inna sprawa, ze masz takie zainteresowania, to tez chyba latwiej (?)
                    Ja tez robie cyfrowo, a o filmach mowilam, bo dodatkowo zawsze robimy filmy,
                    ktore sa potem zgrywane na plytki, przycinane etc etc.
                    Trzeba miec te pasje + czas, ktorych mi non stop brakuje.
                    A ty jeszcze masz talent, ujecia sa zachwycajace.
    • triskell Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? 01.10.06, 22:20
      Ja też wróciłam, absolutnie zakochana w południowej części Utah.

      Krótko o miejscach, które odwiedziliśmy, w kolejności nie chronologicznej.

      Najmniej podobało mi się w Four Corners, ale też nie spodziewałam się tam
      żadnych rewelacji. Było po drodze. Jeśli komuś po drodze nie jest, spokojnie
      można pominąć.

      Wielki Kanion (South Rim) robi wrażenie, ale z drugiej strony jest trochę jak na
      mój gust za bardzo zorganizowany i zatłoczony (i to pod koniec września, nie
      wyobrażam sobie tego miejsca w sierpniu). Podobał mi się, ale chyba najmniej z
      wszystkich odwiedzonych kanionów.

      Mesa Verde (jedyny zobaczony przez nas fragment stanu Colorado) i Zion to dwa
      parki, w których zobaczyłam za mało i trochę mam niedosyt, bo wydaje mi się, że
      bardziej polubiłabym je, gdyby udało mi się je lepiej poznać. W przypadku Zion
      był to brak czasu, w przypadku Mesa Verde - paskudna pogoda (rano zlodowaciały
      śnieg na namiocie, po południu burza i zimny deszcz).

      Wszystkie pozostałe miejsca to już same pozytywy:

      Dead Horse Point - przeczytałam gdzieś, że to "tylko jeden widoczek" i może stąd
      tak wielkie pozytywne zaskoczenie, gdy okazało się, że punktów widokowych jest
      całkiem sporo, przy każdym szlaki na godziny zwiedzania. Piękne, rozległe
      widoki, pierwsze spotkania z krukami i jaszczurkami, które towarzyszyły nam
      podczas całej podróży, a potem...

      Canyonlands - bardzo podobne widoki, a do tego Mesa Arch, jeden z moim zdaniem
      ładniejszych łuków w tamtym rejonie.

      The Arches - ten park chyba najdokładniej zwiedziliśmy (a i tak spora część,
      całe Windows, została "na następny raz"). Dwa kruki pozujące przed Delicate
      Arch, a także piękny szlak do Landscape Arch, Wall Arch, Navajo Arch, Partition
      Arch i Double O Arch (czasem biegnący po grzbiecie skalnej grani, z
      niesamowitymi widokami na Devil's Garden od góry), przestrzeń w okolicach Park
      Avenue i sympatyczny Balanced Rock. Z całego serca polecam.

      Monument Valley - obejrzeliśmy o wszystkich możliwych porach dnia, od pięknego
      zachodu słońca, poprzez szary poranek ze złowieszczymi ciemnymi chmurami, po
      popołudnie, gdy białe chmurki malowniczo układały się na tle bardzo niebieskiego
      nieba i tym samym formom skalnym trzeba było robić po kilkanaście zdjęć, bo za
      każdym razem układ chmur w tle był inny. ;-) Przepięknie położony kemping (nazwa
      Mittens View adekwatna do widoku), z którego w nocy słychać było wycie kojotów.
      Bardzo magiczne miejsce, na pewno tam jeszcze wrócę.

      Bryce Canyon - nierealne pomarańczowo-różowe kolory, przypominające mi
      rozświetloną od środka lampę solną i bardzo zmieniające się w zależności od pory
      dnia. Wschód słońca nad Fairylands, chyba najbliższe spotkanie z krukiem podczas
      całej podróży no i oczywiście widokówkowy Sunset Point.

      No i mój numer jeden - zupełne zaskoczenie, bo pojechaliśmy tam głównie dlatego,
      że zostało trochę czasu w okolicy Bryce i ja zasugerowałam malutki parczek
      stanowy Kodachrome Basin. Byliśmy tam tylko przez kilka godzin, przeszliśmy
      zaledwie jednym półtoramilowym szlakiem, a ja przez cały czas powtarzałam "To
      niemożliwe, to miejsce nie istnieje naprawdę". Takie kolory (od czerwieni skał
      po nierealnie niebieskie niebo) i kształty powyginanych, suchych drzew po prostu
      _nie_miały_prawa_ istnieć naprawdę, a gdy do tego długouchy zając (jackrabbit)
      ok. dwa metry od mojego obiektywu wykonał pełną toaletę (włącznie w wsadzeniem
      jednej z tych swoich wiekich, kosmatych łap do ogromnego ucha), zaczęłam się
      rozglądać za kamerami, bo miałam wrażenie, że znalazłam się na planie filmowym.
      Do tego bardzo ładny łuk Shakespeare Arch (nazwany wcale nie na cześć poety,
      tylko pracownika parku Toma Shakespeare, który łuk odkrył) to, że park mieliśmy
      tylko dla siebie (zero innych ludzi) i niesamowity spokój tego miejsca. Kilka
      godzin spędzonych w innym świecie.

      Zdjęcia będą - i zająca, i całej reszty.

      Dziękuję za wszystkie wskazówki w tym wątku, bardzo pomogły mi w planowaniu podróży.
    • mariusz511 Re: 10 dni na zachodnie parki narodowe- mozliwe? 02.10.06, 18:58
      To miło, że wracamy z wakacji pełni wrażeń i radości dalszych poróży . Widzę ,
      że Parki Narodowe USA w 10 lub 20 dni to możliwe nie tylko dla zawziętych . Ja
      zwiedziłem z pełnym luzem najpiekniejsze zakątki zachodniego wybrzeża w 16
      dni zapraszam na foto-story
      www.globtroter.pl/globbaza/index.phtml?tryb=k&
      mariusz
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka