Polonia! Bojkotujmy LOT!

11.02.03, 03:39
Nie mozemy pozwolic sobie dac pluc w twarz przez
komunistyczne rzady!

NIE Lataj LOTem!!!
    • Gość: Maciek Re: nazarles sie czegos? IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 11.02.03, 05:32
      Jaka komuna?

      A LOTem wystarczy sie pare razy przeleciec i zaraz sie
      odechciewa powtorki. Z zupelnie niepolitycznych powodow.
      • Gość: Saldo Re: nazarles sie czegos? IP: *.dip.t-dialin.net 11.02.03, 08:53
        A mozecie konkretniej napisac dlaczego?????
        Zupelnie nie mam pojecia o co tu chodzi???
        • anna_wu bojkot 11.02.03, 15:18
          Moze przez to, ze Polska popiera wojne z Irakiem?
        • Gość: Maciek Re: nazarles sie czegos? IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 11.02.03, 17:49
          a bo na przyklad zdarzylo mi sie wykupic w locie bilet,
          ktory doslownie tydzien po tym jak za niego zaplacilem
          przestal byc wazny, bo LOT skasowal pare lotow i nie
          raczyl mnie o tym poinformowac dopoki sie na lotnisku nie
          zjawilem.

          Albo fakt, ze prowadza ewidencje pasazerow i jesli na
          przyklad gdzies po drodze samolot sie spozni i dajmy na
          to do Polski wleci sie nieplanowanym lotem, to dla LOTu
          sie nie przylecialo i z automatu rezerwacja powrotna jest
          kasowana. Zanim delikwent ma szanse zadzwonic ze jednak
          dolecial, tyle ze dzien pozniej i innymi liniami.

          A i oczywiscie sponsoruja partie komunistyczna i latajac
          LOTem pomagamy finansowo Korei Pln, Chinom i
          komunistycznemu organizacji podziemnej w Polsce i masonom
          z Lufthansy, ktorzy maja w LOCie pakiet wiekszosciowy.
    • Gość: PJ Re: Polonia! Bojkotujmy LOT! IP: *.185.trytel.com 11.02.03, 17:41
      Gdybys to powiedzial 15 lat temu to na pewno zgodzilbym sie z toba. Dzisiaj
      natomiast musze przyznac ze LOT jest jedna z najlepszych lini lotniczych na
      swiecie. Uwazam ze gdy mamy wybor powinnismy wybrac LOT. Po pierwsze b. dobry
      serwis, czysto, mila obsluga. Po drugie placisz polskiej firmie, a to jest
      bardzo wazne.
      • Gość: Jasio Re: Polonia! Bojkotujmy LOT! IP: *.proxy.aol.com 13.02.03, 06:01
        Przeczytalem co napisales i... spadlem ze smiechu z krzesla.
        Pozdrawiam
    • jadro Dlaczego? 11.02.03, 18:56
      To jest jedyna droga do tych durnych komunistycznych lbow
      zeby zrozumieli, ze swinstwo paszportowe jest nie do
      przyjecia.

      Jak ktos nie wie o co chodzi to niech zadzwoni do
      konsulatu i zapyta sie o nowe zasady wydawania paszportow!
      • anna_wu Re: Dlaczego? 11.02.03, 20:11
        Szkoda jador zes taki leniwy i nie napiszesz w paru slowach jakie sa nowe
        zasady. Ja paszport mam i jestem pewna ze nie bede nigdzie dzwonic w tej
        sprawie.
        • Gość: Tomek Re: Dlaczego? IP: *.broadcom.com 11.02.03, 20:49
          Ja doloze moze cos bo kolega jadro malomowny raczej:

          Ktoś z nas wszystkich, Polaków mieszkających poza Polską,
          sromotnie sobie zakpił.
          Nowa ustawa paszportowa nakazująca rejestrację wszystkich
          obcych dokumentów stanu cywilnego w urzędach polskich
          woła o pomstę do nieba. Na dodatek, rejestracja ta odbywa
          się za okazaniem (czytaj przesłaniem do Polski) oryginału
          dokumentu - w naszym przypadku kanadyjskiego.
          Jeśli więc, Drogi Czytelniku, Twoje urodzone w Kanadzie
          dziecię wybiera się do Polski na wakacje, to już dziś
          powinno ono wkroczyć na polsko-radosną urzędniczą drogę
          przez mękę. Jak wiadomo, dzieci Polaków odziedziczają w
          spadku po rodzicach obywatelstwo polskie i jako obywatele
          polscy do ojczyzny ojców i dziadów mogą się wybrać
          jedynie z polskim paszportem w ręku. ("Kto będąc
          obywatelem polskim i posiadając jednocześnie obywatelstwo
          obce posługuje się przed polskimi organami dokumentami
          tożsamości innymi niż polskie, podlega karze grzywny" -
          głosi artykuł ustawy). Aby dziś ten paszport otrzymać,
          muszą przedstawić... POLSKI skrócony odpis aktu
          urodzenia. Aby ten odpis dostać, muszą zarejestrować
          ORYGINAŁ kanadyjskiego aktu urodzenia w polskim urzędzie
          stanu cywilnego, odpowiednim dla ostatniego miejsca
          zamieszkania rodziców w Polsce. Oczywiście, wiąże się z
          tym cała seria opłat idących w grube setki dolarów.
          Tak więc zagraniczny Polaku, jeśli chcesz jeździć do
          Polski, to musisz włożyć trochę mamony do kieszeni
          tamtejszej klasy urzędniczej - bakszysz dla biurokraty
          musi być. Nie ma tak dobrze, żebyś fruwał sobie, "jako
          ten wolny ptak", podśmiewując się pod nosem z polskich
          idiotyzmów. Jesteś obywatelem RP, więc nie bądź taki
          bezczelny gieroj - hak zawsze się znajdzie...
          W przypadku starszych osób tym hakiem jest konieczność
          wystąpienia o nadanie numeru PESEL, w przypadku
          zakochanych konieczność rejestrowania kanadyjskiego aktu
          ślubu.
          Nawiasem mówiąc, zastanawiam się, ile czasu musi upłynąć,
          aby obywatel polski nie był już traktowany w konsulacie
          jako obywatel polski. Zastanówmy się. Otóż, w myśl
          polskiego prawa, ludzie, którzy kiedykolwiek mieli polski
          paszport, a nie zrzekli się obywatelstwa nadal pozostają
          obywatelami. Teoretycznie więc, córka małżeństwa Polaków,
          które uciekło do Kanady w latach 40. nadal jest
          obywatelem polskim i powinna wyrobić sobie polski
          paszport rejestrując kanadyjski akt urodzenia w urzędzie
          stanu cywilnego ostatniego miejsca pobytu rodziców w
          Polsce - czyli np. we Lwowie. Co ja gadam? Jak to we Lwowie?
          No właśnie. Znając życie, osoba taka od dawna podróżuje
          do Polski na paszporcie kanadyjskim i nikt się jej nie
          czepia.
          Idźmy więc dalej. A co z dzieckiem rodziców, którzy
          wyemigrowali w latach 60.? Czy ono również może cały ten
          paszportowy cyrk mieć głęboko w nosie? Zapewne tak, mimo
          że teoretycznie mogą mu zrobić koło pióra i na tydzień
          przed odlotem nie dać polskiej wizy (obywatel polski nie
          może otrzymać polskiej wizy - głosi ustawa).
          Gdy tak sobie to wszystko przemyślimy, to okaże się, że
          kłopoty mamy jedynie my - ludzie, którzy wyjechali po
          roku 80.; fala emigracji posolidarnościowej, środowisko,
          z którym rządzący Polską komuniści mają najbardziej na
          pieńku, które nigdy tutaj, na tym kontynencie nie
          splamiło się głosowaniem na "czerwonego".
          Jak widać, myślenie spiskowe ma przyszłość.
          Bo jak tu nie węszyć spisku, kiedy w przeprowadzonym
          przeze mnie wywiadzie (zamieszczonym ponizej w
          dzisiejszym numerze) p. konsul Janik z konsulatu w
          Toronto tłumaczy wezwanie do okazywania kanadyjskich
          dokumentów tożsamości przez polskich petentów, chcących
          wyrobić sobie paszport, koniecznością ustalenia
          "właściwości miejscowej". "Dla osób zamieszkałych na
          stałe w Toronto czy London urzędem właściwym do
          załatwienia ich wniosków paszportowych będzie konsulat w
          Toronto. Dla osób zamieszkałych na stałe np. w Albercie
          urzędem właściwym będzie konsulat w Vancouver itd." -
          przekonuje konsul Janik, jednocześnie stwierdzając na
          końcu, że może to być nawet kanadyjskie świadectwo
          obywatelstwa. Co w tej odpowiedzi jest kuriozalne, to
          fakt, że ani dokument imigranta (Landed Immigrant), ani
          świadectwo obywatelstwa nie zawierają adresu posiadacza.
          Nie wiem zatem, w jaki sposób konsulat ustala, czy "jest
          właściwym urzędem"! Przecież to jest jakaś kpina! A jak
          ktoś nie chce, to nie musi tego okazywać! Czyli złożenie
          dokumentu nie jest wymagane prawem, ale jedynie zalecane!
          Czy ktoś poinformował o tym Państwa w okienku w konsulacie?
          Wracając zaś do polskiego obywatelstwa w Unii
          Europejskiej, mimo iż teoretycznie traktat z Maastricht
          uczyni nas wszystkich obywatelami Unii, to jednak
          praktycznie wiele przywilejów związanych z posiadaniem
          takiego obywatelstwa - jak chociażby prawo do osiedlania
          się na terenie danego państwa członkowskiego - zależy od
          dodatkowych ograniczeń i warunków, tworząc de facto różne
          kategorie obywateli. Na przykład, aby osiedlić się np. na
          francuskiej Riwierze będziemy musieli wykazać się
          posiadaniem niezbędnych - określonych przez władze
          francuskie - środków finansowych czy ubezpieczeniem
          medycznym.
          Co z tego wynika? Wynika z tego to, że władze III RP chcą
          nas od Polski odsunąć. Deklaracje sobie, życie sobie. Nie
          potrzebują nas tam, nie chcą, abyśmy tam jeździli,
          inwestowali, etc. Bo, jeśli dowolny Amerykanin może
          polecieć do Warszawy, wsiadając po prostu w samolot, a
          dowolny Polak mieszkający na tym kontynencie, aby to samo
          zrobić, musi przejść przez paszportową drogę krzyżową, to
          dla mnie "intencja ustawodawcy jest jasna"
        • Gość: Tomek Re: Dlaczego? IP: *.broadcom.com 11.02.03, 20:55
          Wedlug mnie to zwykle swinstwo i nie dziwie, ze ludzi
          szlag trafia.
          Warto poczytac w kazdym razie:

          Andrzej Kumor: Panie konsulu, ludzie skarza sie, ze jest
          duzy balagan, ze nie poinformowano ich, iz nowa ustawa o
          paszportach wejdzie w zycie od stycznia. Wiele osób,
          które mialy sprawy losowe czy rodzinne, zostalo
          zaskoczonych nowymi przepisami.
          Dlaczego sie tak stalo, ze jeszcze w pazdzierniku, w
          okienku w konsulacie nikt nie mówil na przyklad o tym, ze
          dobrze jest sobie wyrobic paszport wedlug starych zasad,
          bo nowe przyniosa ze soba o wiele dluzszy termin oczekiwania?
          Konsul Andrzej Janik: Odpowiedz na to pytanie jest taka:
          Mysmy sami do konca, niemal do ostatnich dni grudnia, nie
          mieli stuprocentowej pewnosci, jakiego rodzaju procedury
          beda obowiazywac, jakie dokumenty w zwiazku z tym powinny
          byc skladane.
          A.K.: Czyli jest to wina procesu legislacyjnego w Polsce
          czy niedopracowania...
          A.J.: Jest to kwestia tego, ze procedury te zostaly
          wprowadzone nieco pospiesznie. Nie chce powiedziec, ze
          mysmy w ten sposób jakby tez zostali zaskoczeni.
          Zaskoczenie nasze polegalo na tym, ze jakkolwiek mielismy
          swiadomosc, iz takie zmiany nastapia - z tych zapowiedzi
          wynikalo, ze maja one miec dosc fundamentalny charakter,
          co sie urzeczywistnilo z dniem 1 stycznia - mysmy do
          konca nie wiedzieli, jak dokladnie i precyzyjnie te
          procedury beda wygladac.
          A.K.: Czyli w grudniu pan nie byl pewien do konca...
          A.J.: Tak naprawde to jeszcze dzisiaj jest sporo
          istotnych kwestii, które chcemy wyjasniac.
          A.K.: Zatem jest to po prostu sprawa niedopracowania
          przepisów.
          A.J.: Rzec by mozna, ze po czesci jest to równiez ta
          przyczyna.
          A.K.: W takim razie, zapytam o rzecz podstawowa, na czym
          polegaja zmiany? Maja one zasadniczy charakter, skoro
          konsulat przestal wydawac polskie paszporty.
          A.J.: Nie, to jest nieprawda, ze konsulat przestal
          wydawac polskie paszporty; od 1 stycznia zmienily sie
          procedury zwiazane z uzyskaniem polskiego paszportu.
          Najwazniejsze zmiany dotycza tego, ze nowy
          dziesiecioletni paszport polski drukowany jest w
          Warszawie. Oznacza to, ze czas oczekiwania na ten
          paszport wydluza sie do kilku miesiecy.
          W tych procedurach przewidziano mozliwosc wydania
          paszportu tymczasowego na okres oczekiwania na ten
          wlasciwy paszport. Nie pociaga to za soba dodatkowych
          kosztów. Wiaze sie to z koniecznoscia zlozenia
          dodatkowych kwestionariuszy i dodatkowych fotografii.
          A.K.: Ale dlaczego trzeba skladac szesc fotografii
          zamiast trzech, skoro ta fotografia i tak jest pózniej
          digitalizowana, czyli zostaje wprowadzona w system
          komputerowy?
          A.J.: Moze uporzadkujmy te informacje.
          Jak powiedzialem, paszporty sa drukowane w Warszawie.
          Mozemy wydawac paszport tymczasowy. Ten paszport, który
          bedzie drukowany w Warszawie, zawiera dane na specjalnej
          stronie, przygotowanej z poliweglanu. Oznacza to, ze ten
          dokument jest znacznie lepiej zabezpieczony i znacznie
          trudniej jest go podrobic czy dokonywac jakis niezgodnych
          z prawem dzialan na tym dokumencie.
          Jest to oczywiscie tez zwiazane z koniecznoscia
          dostosowywania polskich dokumentów do wymogów Unii
          Europejskiej. Polska - jak pan wie - zakonczyla proces
          negocjacyjny. Referendum w sprawie przystapienia Polski
          do UE nastapi prawdopodobnie w czerwcu br.
          A.K.: Dla kogos, kto tu w Kanadzie potrzebuje dwóch zdjec
          do paszportu, skladanie szesciu zdjec...
          A.J.: Nie ma koniecznosci skladania szesciu zdjec.
          Zalecamy, prosimy...
          A.K.: Nie ma takiej koniecznosci?!
          A.J.: Nie ma! Zalecamy i prosimy, zeby osoby, które
          wnosza o wydanie paszportu, czynily to z odpowiednim
          wyprzedzeniem, szescio- - siedmiomiesiecznym. Chodzi o
          to, aby ludzie zechcieli sprawdzic, kiedy uplywa waznosc
          aktualnie przez nich posiadanych paszportów. Jesli
          waznosc konczy sie w perspektywie najblizszych 6-7
          miesiecy, zachecamy, prosimy o skladanie wniosków o
          wydanie paszportów juz teraz.
          Wtedy nie ma koniecznosci wydawania paszportu tymczasowego.
          Idea paszportu tymczasowego jest umozliwienie
          podrózowania w okresie oczekiwania na ten wlasciwy,
          dziesiecioletni paszport. Zakladajac, ze wnioskodawcy
          beda ubiegac sie o paszport odpowiednio wczesniej, nie
          bedzie potrzeby uzyskiwania paszportu tymczasowego. I ta
          wymiana nastapi plynnie.
          A.K.: Czyli konsulat wciaz wydaje paszporty - paszporty
          tymczasowe - które w zasadzie niczym sie nie róznia od
          tego wlasciwego paszportu, jesli idzie o - nazwijmy to -
          moc prawna; mozna na nich wyjechac na Jamajke czy do
          Indii, gdzie sie komu zywnie podoba.
          W takim razie, jaki jest cel wprowadzania
          superzabezpieczonego paszportu zwyklego, skoro paszport
          tymczasowy nadal jest wydawany przez konsulat, moze byc
          wypisany nawet flamastrem - a zatem ktos, kto chce sobie
          podrobic paszport polski, moze po prostu podrobic
          paszport tymczasowy...
          A.J.: To znaczy osoba taka, która podjelaby sie takich
          dzialan, musi sie liczyc z konsekwencjami prawnymi.
          Róznica miedzy paszportem dziesiecioletnim a paszportem
          tymczasowym, który my mozemy wydac, polega na tym, ze
          paszport ten - akurat w przypadku naszego urzedu - nie
          bedzie wypisywany flamastrem, tylko bedzie drukowany na
          specjalnej drukarce paszportowej, wazny jest tylko jeden
          rok i podlega wymianie na ten wlasciwy paszport
          dziesiecioletni.
          A.K.: I on jest darmowy?
          A.J.: Nie ma dodatkowych kosztów za wydanie tego
          paszportu. Oplaty za paszporty nie zmienily sie - tak ze
          nikt tutaj nie wpadl przynajmniej w pulapke finansowa. Ta
          oplata pozostaje niezmieniona od wielu lat i wynosi 140
          dolarów za paszport.
          Oplaty za paszport nalezy wniesc w dniu skladania
          podania. To jest tez pewna róznica w stosunku do tego, co
          bylo poprzednio.
          Jest jeszcze jedna taka sprawa. Otóz osoby legitymujace
          sie polskimi paszportami wydanymi w ciagu ostatnich
          dziesieciu lat w Polsce, które nie zmienily swoich danych
          osobowych, moga bez wiekszych przeszkód otrzymac paszport
          - zarówno dziesiecioletni, jak i tymczasowy.
          Zmierzam do tego, ze od 1 stycznia wnioski paszportowe
          mozemy rozpatrywac wylacznie w oparciu o polskie akty
          stanu cywilnego.
          Dotykamy tutaj problemu umiejscawiana, czy tez
          rejestracji obcych - w tej sytuacji przede wszystkim
          kanadyjskich - aktów stanu cywilnego w polskich ksiegach
          stanu cywilnego.
          A.K.: Aktu slubu, aktów urodzenia?
          A.J.: Aktów urodzenia dzieci, aktów zawarcia malzenstwa -
          dokumentów tego typu. Oznacza to, ze kazda osoba, która
          wnosi o wydanie paszportu polskiego, winna, poza innymi
          dokumentami, które do tego sa potrzebne, okazac - na
          przyklad w przypadku dzieci - polski akt urodzenia dziecka.
          A.K.: Czyli dziecko urodzone tutaj, aby zlozyc podanie o
          paszport, musi miec wydany w Polsce polski akt urodzenia,
          który jest odpowiednikiem tego aktu kanadyjskiego - czy
          ja to dobrze rozumiem? Akt kanadyjski musi byc
          zarejestrowany w urzedzie w Warszawie?
          A.J.: Tak w duzym skrócie mozna to okreslic.
          A.K.: I ta rejestracja odbywa sie za posrednictwem konsulatu?
          A.J.: Jest kilka mozliwosci dokonania "umiejscowienia"
          czy transkrypcji - jak sie to tez okresla - aktu
          urodzenia w Polsce.
          Mozna to uczynic albo za posrednictwem konsulatu, albo za
          posrednictwem uprawomocnionych osób w Polsce - bliskich,
          znajomych, rodziny.
          A.K.: Ile taka procedura kosztuje?
          A.J.: Beda to koszty rzedu kilkudziesieciu dolarów.
          Chodzi o dokument w oryginale - Statement of Live Birth -
          pelna wersje aktu urodzenia. Musi on zostac
          zalegalizowany tutaj, w konsulacie. Legalizacja polega na
          tym, ze konsulat stwierdza na tym dokumencie, ze zostal
          on wydany zgodnie z prawem miejscowym, z prawem
          kanadyjskim, bo urzednik stanu cywilnego gdzies tam w
          prowincjonalnej Polsce nie musi wiedziec, jak wygladaja
          dokumenty stanu cywilnego wydawane w róznych krajach swiata.
          A.K.: Przetlumaczony notarialnie?
          A.J.: Nie musi byc tlumaczony. Nie musi byc tlumaczony
          tutaj, choc moze byc przetlumaczony w konsulacie,
          poniewaz do umiejscowienia tego dokumentu, poza
          zalegalizowanym orginalem aktu, jest potrzebne jego
          urzedow
      • peter_b Re: Dlaczego? 12.02.03, 23:54
        Jak juz cos piszesz to proponuje nie walic jakiegos hasla gdzie nie kazdy wie o co chodzi - tylko opisac
        troche powody Twoich stwierdzen...
        • Gość: Erta Re: Dlaczego? IP: 195.94.219.* 13.02.03, 22:09
          Pewnie się naraże, ale uważam, że każdy powinien mieć jedno obywatelstwo.
          Jeżeli przyjmujesz obywatelstwo powiedzmy kanadyjskie, to od razu obowiązkowo
          powinni kazać się zrzec obywatelstwa polskiego i wówczas nie byłoby
          problemów. :)

          Z tego co wiem, teraz w Niemczech tak jest od jakiegoś czasu.

          Pozdrawiam,

          Erta
          • peter_b Re: Dlaczego? 14.02.03, 19:07
            Tez uwazam ze kazdy powinien miec jedno obywatelstwo.
            Nawiet powiem wiecej powinno byc tak ze z automatu ktos
            powininen tracic jedno obywatelstwo przyjmujac drugie.
            Problem jest w tym ze Polska jako kraj ten proces bardzo
            utrudnia. Trzeba pierw wszystko w Polsce zlegalizowac
            (sluby, rozwody, pogrzeby), wyrobic sobie mase innych
            Polskich dokumentow - tylko po to aby nastepnie
            zrezygnowac z obywatelstwa Polskiego. Naprzyklad Ktos
            kto wzial slub w USA, nastepnie rozwod, nastepnie inny
            slub bo mu akurat zona zmarla - musi to wszystko
            zlegalizowac w Polsce... Po co? Jesli chodzi o
            zrzeczenie sie obywatelstwa to Polonia jest podzielona
            jedni chca z powodow sentymentalnych zatrzymac Polskie
            obywatelstwo a inni natomiast (ktorych liczby wzrastaja)
            nie zrzekli sie poniewaz procedura tylko teoretycznie
            jest do zalatwienia.

            Na dzien dzisiejszy prawo Polskie jest takie ze majac
            obywatelstwo np USA a nigdy nie zrzekajac sie
            obywatelstwa Polskiego oficjalnie przed urzednikiem
            Polskim, czlowiek przez Polske jest uwazany tylko i
            wylacznie za obywatela Polski. Musi sobie wyrobic Polski
            Paszport aby odwiedzic Polske a takze miec przy sobie
            paszport USA (lub wazna wize w paszporcie Polskim). Na
            terenie Polski bedac Polakiem konsulat USA nie zostanie
            powiadomiony w razie jakis problemow aby sie wstawic lub
            min. powiadomic rodzine o problemach. Wielu tych rodakow
            opuscilo Polske mase lat temu (z przymusu lub checi), ot
            tego czasu tylko podzial administracyjny Polski sie juz
            zmienil kila razy, nie mowiac o roznych prawach lub
            nazwach urzedow. Potomkowie urodzeni zagranica z ojca
            lub matki uwarzanych za obywateli Polskich takze sa
            uwazani za obywateli Polski. Wiec ktos kto w zab nie
            umie po Polsku - ktos kto nawet nie potrafil by wypelnic
            najprostrzej aplikacji musi miec Polski paszport i w
            Polsce znac Polskie prawa (np. ze jako Polak w Polsce
            musi zarejestrowac swoj sprzeciw ze nie chce byc dawca
            organow w razie wypadku - a nie odwrotnie jak to jest
            prawie na calym swiecie). Jeszcze tez dodam ze osoba
            ktora zmienila sobie imie za granica na nie Polskie w
            swietle Polskiego prawa na dzien dzisiejszy nie dostanie
            Paszportu na to nie Polskie imie (wiec Jurek) bedzie mial
            dwa Paszporty jeden na Jerzy drugie na George... Po 9/11
            raczej rzecz nie wskazana...
            • Gość: dodo szersza perspektywa IP: 209.226.65.* 14.02.03, 21:51
              ach, bo polakom to sie zawsze wydaje, ze sa jedyni na swiecie i niepowtarzalni.
              zarowno w dobrym jak i w zlym - nawet gdy chodzi o glupia biurokracje.
              a ja wam powiem, ludkowie, ze takich przebojow z dokumentami wszelkiej masci
              jakie miewalam (a teraz miewac bedzie czasem moj syn) w konsulatach
              portugalskich, to polscy urzednicy nawet w najzlosliwszych snach nie sa
              w stanie wymyslec.
              nie przejmujecie sie az tak - biuro jest biuro - zawsze da czlowiekowi w kosc.
              biurokracja jest choroba miedzynarodowa i nieuleczalna. stoicyzm wysoce
              zalecany ;-)
              • peter_b Re: szersza perspektywa 16.02.03, 08:32
                biurokracja to jest jedno a glupota to drugie. Pierwsze
                ma wkoncu jakies zakonczenie a te drugie to poprostu
                zamkniete kolo...
Pełna wersja