o nizszym napieciu ;)

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.06, 20:28
Pod koniec sierpnia wyjezdzam do Stanow na kilka miesiecy. Wiem, ze amerykanie
uzywaja innego napiecia w gniazdkach, moze podpowiecie mi jak sobie z tym
poradzic? Czy moze raczej nie ma sensu zabierac ze soba urzadzen elektrycznych
(suszarka do wlosow, ladowarka do telefonu?) Dzieki za wszelka pomoc.
    • jot-23 Re: o nizszym napieciu ;) 14.08.06, 21:08
      nie ma sensu kupowac kredensu
      • Gość: k-9 Zmeczona sygnaturka :). IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.06, 15:50
        Hi Jot-23,

        nie chcialbys odeslac na emeryture swoja wytarta i zmeczona
        sygnaturke? Jest ona dluzsza niz wiekszosc Twoich odpowiedzi.
        Cieplutkie pozdrowienia mozesz zostawic. What would you say?

        Pozdroofka,
        ca-nine.
        • jot-23 Re: Zmeczona sygnaturka :). 21.08.06, 16:51
          Gość portalu: k-9 napisał(a):

          > Hi Jot-23,
          >
          What would you say?

          i'd say: "wrong tense"
          • Gość: k-9 Re: Zmeczona sygnaturka :). IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.06, 22:05
            Ja poprawie tense na too-tense a Ty will dump sygnaturke.
            Pasi?
    • brtlmj Re: o nizszym napieciu ;) 14.08.06, 21:09
      1) Mozna kupic stosowne transformatory/przetwornice.
      2) Im wyzsza moc, tym transformator wiekszy, ciezszy i drozszy.
      3) Poniewaz 2), nie oplaca sie wiezc:
      - zelazka,
      - suszarki do wlosow,
      - itp.
      ...jako ze kazde z tych urzadzen kupisz niedrogo na miejscu.
      4) Ladowarka do telefonu pobiera niewielka moc, tak wiec mozesz ja zabrac i
      dokupic niewielki transformatorek. Ale najpierw sie upewnij ze Twoj telefon
      bedzie w ogole dzialal w Stanach.
      5) Znaczaca czesc wspolczesnego sprzetu elektronicznego (na przyklad zasilacze
      do laptopow) dziala zarowno z 230V jak i 115V. Wtedy potrzebna jest tylko
      przejsciowka, do kupienia za niewielkie pieniadze na kazdym lotnisku.

      Bartek
      • nightmaress Re: o nizszym napieciu ;) 15.08.06, 15:12
        > Znaczaca czesc wspolczesnego sprzetu elektronicznego (na przyklad zasilacze
        > do laptopow)
        I ladowarki do telefonow...

        > dziala zarowno z 230V jak i 115V.
        Generalnie w przedziale od 100 do 240V - w zaleznosci od urzadzenia tolerancja
        moze byc rozna.


        Agata
        • brtlmj Re: o nizszym napieciu ;) 15.08.06, 18:35
          > > Znaczaca czesc wspolczesnego sprzetu elektronicznego (na przyklad zasilac
          > ze
          > > do laptopow)
          > I ladowarki do telefonow...

          Nie te, z ktorymi mialem do czynienia. Ale pewnie sa i takie.

          > > dziala zarowno z 230V jak i 115V.
          > Generalnie w przedziale od 100 do 240V - w zaleznosci od urzadzenia tolerancja
          > moze byc rozna.

          Widzialem zasilacz, ktory dzialal z 115V i 230V (oczywiscie mial swoja
          tolerancje), ale nie z napieciami pomiedzy. Przynajmniej tak mial na tabliczce
          znamionowej.

          Bartek
          • celicaman Re: o nizszym napieciu ;) 21.08.06, 13:54
            > Widzialem zasilacz, ktory dzialal z 115V i 230V (oczywiscie mial swoja
            > tolerancje), ale nie z napieciami pomiedzy. Przynajmniej tak mial na tabliczce
            > znamionowej.
            Zarówno zasilacz do mojego laptopa jak i mojej komórki działa (wg danych z
            tabliczki)na napięcia od 100V do 240V. Na tabliczkach jest po prostu napisane
            100-240V, 50-60Hz. Inna sprawa, że raczej trudno znaleźć gniazdko, gdzie byłoby
            napiecie "pomiędzy" np. 180 V.
            • brtlmj Re: o nizszym napieciu ;) 21.08.06, 15:45
              > Zarówno zasilacz do mojego laptopa jak i mojej komórki działa (wg danych z
              > tabliczki)na napięcia od 100V do 240V.

              Sprzet, o ktorym mowie (serwer IBM) mial podane dwa zakresy. Jeden w okolicach
              115V i drugi w okolicach 230V.

              > Na tabliczkach jest po prostu napisane
              > 100-240V, 50-60Hz. Inna sprawa, że raczej trudno znaleźć gniazdko, gdzie byłoby
              >
              > napiecie "pomiędzy" np. 180 V.

              Heh... bawilem sie kiedys projektorem do tasmy 8mm, produkcji ZSRR. Z tylu bylo
              pokretlo do ustawiania napiecia zasilajacego. Zebys wiedzial jakie tam byly
              egzotyczne wartosci :-) Az ciekawe czy gdzies w jakiejs republice rzeczywiscie
              mieli standard 175V czy tez powinno byc 220V a w rzeczywistosci bylo mniej :-)

              Bartek
              • celicaman Re: o nizszym napieciu ;) 21.08.06, 16:21
                > Sprzet, o ktorym mowie (serwer IBM) mial podane dwa zakresy. Jeden w okolicach
                > 115V i drugi w okolicach 230V.
                Zgadza się, mój stary pecet też miał taki przełącznik. Ale to raczej wyjatek od
                reguły, np. monitor chodzi bez przełączania niczego na obu napieciach, drukarka
                też. Z tego co zauważyłem, sprzęt stacjonarny w USA jest często tylko na 110V
                choć jest sporo wyjątków, sprząt zasilany z odzielnych zasilaczy zwykle jest na
                pełen zakres napieć 110-240V, choc bywają wyjątki tylko na 110 v (np. joysticki
                Microsoftu). Sprzęt z przełącznikami napięć to rzadkość, ale spotkałem się
                nawet ze sprzętem (Hi-Fi) który wprawdzie nie miał przełącznika, za to w
                instrukcji opisano dokładnie, które kable przy zasilaczu trzeba zamienić, aby
                był na 220V.
                • brtlmj Re: o nizszym napieciu ;) 21.08.06, 21:35
                  > > Sprzet, o ktorym mowie (serwer IBM) mial podane dwa zakresy. Jeden w okol
                  > icach
                  > > 115V i drugi w okolicach 230V.
                  > Zgadza się, mój stary pecet też miał taki przełącznik.

                  Nie nie, wlasnie nie przelacznik. Pelen automat, sam wybieral z czego jest
                  zasilany :-)

                  > też. Z tego co zauważyłem, sprzęt stacjonarny w USA jest często tylko na 110V
                  > choć jest sporo wyjątków, sprząt zasilany z odzielnych zasilaczy zwykle jest na

                  Z zasady, jezeli w urzadzeniu jest zasilacz impulsowy to sa bardzo duze szanse
                  ze bedzie dzialal zarowno z 115V jak i z 230V.

                  Sa oczywiscie wyjatki - mam kupiony w Stanach skaner, zasilacz jest impulsowy, a
                  pracuje tylko na 115V.

                  Bartek
    • nightmaress Re: o nizszym napieciu ;) 15.08.06, 15:15
      > Czy moze raczej nie ma sensu zabierac ze soba urzadzen elektrycznych
      > (suszarka do wlosow, ladowarka do telefonu?)

      Ladowarke wez - o ile Twoj telefon w ogole bedzie dzialal w USA. Suszarki nie ma
      sensu - porzadna kupisz od okolo $10 w kazdej aptece :)

      Agata
Inne wątki na temat:
Pełna wersja