kto mieszka na zadupiu ameryki lub kanady

IP: *.pivot.net 28.09.06, 16:39
..po za mna.mieszkam na samej granicy z kanada, w zalesionym stanie maine,
gdzie 89% powierzchni to lasy. owszem sa plusy mieszkania tutaj, bo powietrze
jesy czyste, jedzenie lepsze niz w NY gdzie mieszkalam, ludzie mili, ale..to
chyna wszystko, bo do cywilizacji daleko, do sklepow tez, a zapomnialam
jeszcze dodac ze zima trwa pol roku, i ludzie troche cierpia na depreche
lacznie ze mna.
czy ktos mieszka na jakims zadupi amerykanskmi albo kanadyjskim bede wdzieczna
za podzielenie sie wrazeniami. bo ja sie tutaj potwornie nudze, ale ide na
studia w styczniu, wiec moze bedzie lepiej
pozdrawiam z amerykanskiego zadupia
ps . mam blisko (wzglednie do quebec) ok 2 godziny jazdy-to nastepny plus
    • ontarian Re: kto mieszka na zadupiu ameryki lub kanady 28.09.06, 18:08
      Gość portalu: anetta napisał(a):

      > ps . mam blisko (wzglednie do quebec) ok 2 godziny jazdy-to nastepny plus
      tylko, ze tam tez zadupie, hehe
      do cywilizacji troche dluzej musisz jechac
    • jot-23 Re: kto mieszka na zadupiu ameryki lub kanady 28.09.06, 18:12
      ja mieszkam w VT, do jakiej cywilizacji tesknisz? moze chodzi ci tylko o
      wielkomiejski gwar gdzie mozna spokojnie zniknac w tlumie, stlumic swoje mysli
      i w tym zgielku zapomniec o czym sie myslalo 2 minuty temu. Mieszkalem (ciagle
      mieszkam w sumie bo dolatuje jeszcze do pracy 3 dni w tygodniu) w Nowym Jorku
      przez ostatnie 15 lat... i szczerze mowiac, niewiele rzeczy jest mi szkoda
      zostawic za soba. Koncerty? ok.... zostaje mi zawsze Montreal (1.5 godziny
      jazdy)...muzea? wystawy? da sie przezyc bez tego... restauracje? wole sobie sam
      gotowac. Depresja zimowa? heh na szczescie mamy gory no i "strzelajacy
      kominek" , telewizja i internet :)
    • Gość: Soup Nazi Ukrywasz sie w lasach przed immigration? IP: *.sdsl.bell.ca 28.09.06, 19:03
      • wrobelptak Re: kto mieszka na zadupiu Ameryki lub Kanady 28.09.06, 22:59
        Rowniez mieszkam na dalekim odludziu przez pol roku w okresie letnim
        (wlasciwiej mozna by powiedizec wiosenno-letnio-jesiennym).

        Bardzo sobie chwale. Dalej pracuje w/g mojego widzi-mi-sie.
        Mam swietne placzenie komputerowe z swoja firma.
        Choc jestem na emeryturze to jako konsultant nie narzekam na brak zajecia.
        Nie mam czasu na depresje, gdyz prowadze b. aktywne zycie.
        Z zona mamy mnostwo zajec profesjonalnych, towarzyskich,
        (wlaczylismy sie w prace woluntariuszy w naszej okolicy - to nastepna forma
        wspanialego kontaktu z wspanialymi ludmzi)
        jak rowniez nasza liczna rodzina nas nie ustannie odwiedza :)))

        Natomiast b. dobrze Ciebie rozumiem, zwlaszcza w okresie zimowych miesiecy,
        kiedy to nisko lezace chmury, ujemne temperatury oraz snieg nie za bardzo
        sprzyjaja dodatnio na ludzkie samopoczucie.

        Moi sasiedzi, ktorzy mieszkaja na stale b. dobrze
        poradzili sobie z problem "zycia na zadupiu".

        Lokalni stworzyli bardzo bogate zycie towarzyskie.
        Stworzyli mnostwo grup zainteresowan.
        Fotografia jest jednym z najbardziej ulubionych zajec,
        dalej - to zainteresowania historia, filozofia,
        nie mowiac o aktywnym zyciu uprawiajac sporty
        (kajaki, narty biegowe, wedrowki itd..).
        Wymiana ciekawymi ksiazkami a potem dlugie kolacyjne dyskusje to rowniez
        wielka przyjemnosc spotykan miedzy sasiedzkich.

        Kolacje wieczorne wsrod sasiadow-przyjaciol to wielka frajda!

        Co jeszcze moge dodac o naszym zadupiu, ze to prawdziwe odludzie.
        Jest to "forestry setlement" skladajacy sie z okolo 200 rodzin na
        porzestrzeni 35 km wzdluz glownej szosy nad poteznym jeziorem.
        Mieszkancy to typowy przekroj spolecznosci kanadyjskiej,
        kiedys zrobilismy przeglad i stwierdzilismy,
        ze przecietna wyksztalcenia naszej community to minimum "college degree"...
        mamy 18 emerytow profesorow-dziekanow, z b. db. uniwersytetow USA oraz Kanady.
        Do najblizszego miasta 148 km.
        Do lokalnej wioski 42 km.
        Lezy w srodku West Kootenay w BC.

        A najwieksza frajda jest to, ze zupelnie nie ogladamy TV.
        Zycie nalezy do nas i nikt nas za palec nie bedzie wodzic :))))

        Tak, bardzo lubie zycie na naszym "zadupiu" w okresie letnim !
        • Gość: ontarian Re: kto mieszka na zadupiu Ameryki lub Kanady IP: *.qc.sympatico.ca 28.09.06, 23:34
          ty sie lepiej martw ile do najblizszego szpitala macie, hehe
          a nie sasiadow
          • Gość: jackk3 Re: kto mieszka na zadupiu Ameryki lub Kanady IP: *.ptr.terago.ca 28.09.06, 23:38
            Ale ty kawal matola jestes!
            • wrobelptak Re: kto mieszka na zadupiu Ameryki lub Kanady 29.09.06, 00:07
              Do szpitala :)))))
              nie, nikt z nas sie nie martwi!

              Jak przyjdzie nam czas umierac- kazdy z nas musi swoje zycie zakonczyc.
              Mam do Ciebie 'ontarian' inne pytanie -
              gotowy jestes na spotkanie sie z swoim Stworca?

              Bo my oboje z zona czekamy na nasze spotkanie z Stworca!
              Mamy pieknie wspolnie przezyte bogate zycie,
              zostawiamy duza liczna rodzine,
              z ktorej jestesmy dumni wiecej niz napuszone pawie :))))

              A tak na marginesie, mamy na miejscu bardzo dobra prywatna klinike,
              prowadzona przez naszych EMERYTOWANYCH lekarzy specjalistow,
              a przy okazji b.bliskich sasiadow przyjaciol.

              Podobno klinika/spa jest znana, duzo przyjezdza jakis tam ..."gwiazd" :)))
              • jot-23 Re: kto mieszka na zadupiu Ameryki lub Kanady 29.09.06, 02:17
                oho...grupa staruchow zaszyta w lesie, tworzaca "gropy roznorakich
                zainteresowan" brzmi jak polaczenie Koresha z Jimem Jonesem.
              • andrew-11 Re: kto mieszka na zadupiu Ameryki lub Kanady 29.09.06, 03:10
                wrobelptak napisał:

                > A tak na marginesie, mamy na miejscu bardzo dobra prywatna klinike,

                --------------------------

                Do kazdego Home Care doktor przychodzi wiec nie jest to nowosc , a na
                marginesie ile jeszcze nickow bedziesz uzywal , co forum to inny ?.
                • Gość: anetta Re: kto mieszka na zadupiu Ameryki lub Kanady IP: *.pivot.net 29.09.06, 03:45
                  i po co te sarkastyczne uwagi????zadalam pytanie konkretne a ludzie sie kloca.
                  napisze jeszcze o moim zadupiu. ja tez nie zamierzam sie tu nudzic, bo mamy
                  college, wiec od stycznie ide ponownie na studia, bo cos trzeba w zimie robic.
                  tak po za tym to mam dwojke dzieci, wiec one tez mnie trzymaja w pionie, bo co
                  chwila jest cos do roboty. szpital mamy , owszem, a moj maz jest tam nawet
                  lekarzem hahah, wiec o to sie nie martwie. ludzie, jak pisalam sa sympatyczni,
                  no i inaczej im tu czas plynie, oni po prostu nie czuja tej presji czasowej co w
                  NY, bo tam akurat pracowalam w bardzo ruchliwych miejscach np w przychodni
                  ortopedycznej, gdzie bylo mnostwo pacjentow.
                  co mnie martwi tutaj to brak ludzi, jest ich tu niewiele, daleko jest
                  praktycznie wszedzie chociaz to co trzeba jest na miejscu np wyzej wymieniony
                  szpital, i bank, i szkola i przedszkole, etc. ja po prostu lubie miasto, ruch,
                  sklepy :), kina , teatry, bo wychowalam sie w polskim duzym miescie, wiec teraz
                  mi tego brakuje. jednak na co dzien staram sie o tym nie mylec, bo cenie sobie
                  ten spokoj i bezpieczenstwo tutaj, bo to bardzo wazne jezeli ma sie dzieci. ale
                  caly czas zyje nadzieja ze przeprowadzimy sie do wiekszego miasta, za kilka lat,
                  jak mezwoi skonczy sie tu kontrakt. a siedzimy tu bo po prostu dobrze placa i juz.
                  pozdrawiam
              • kinky5 Re: kto mieszka na zadupiu Ameryki lub Kanady 29.09.06, 18:05
                podoba mi sie Twoje podejscie do zycia- za kilka, kilka lat mam nadzieje ze tez bedziemy tak zyc z moim
                mezem....pozdrawiam Cie serdecznie
            • ontarian Re: kto mieszka na zadupiu Ameryki lub Kanady 29.09.06, 16:53
              Gość portalu: jackk3 napisał(a):

              > Ale ty kawal matola jestes!
              hehe, widze, ze juz tak zgrzybialy jestes
              ze sie nawet usmiechnac nie potrafisz
              cymbal
              • Gość: jackk3 Re: kto mieszka na zadupiu Ameryki lub Kanady IP: *.ptr.terago.ca 29.09.06, 17:10
              • Gość: jackk3 Re: kto mieszka na zadupiu Ameryki lub Kanady IP: *.ptr.terago.ca 29.09.06, 17:11
                Zgrzybialy??? Chcialbys byc w 25% formy jaka ja mam.
                Pzdr
                • ontarian Re: kto mieszka na zadupiu Ameryki lub Kanady 29.09.06, 17:18
                  to juz bym glebe gryzl, hehe
                  • dupek.zoledny Po namysle... 29.09.06, 18:36
                    ... dodam swoja opinie. Tez uwazam, ze ontarianin
                    to glupek. Kazdy jego wpis utwierdza mnie w tym przekonaniu.
                    • ontarian Re: Po namysle... 29.09.06, 19:04
                      wlasciwa krzywke sobie dobrales
                      nic dodac, nic ujac, hehe
                      • dupek.zoledny Odbicie lustrzane. 04.10.06, 18:36
                        ontarian napisał:

                        "wlasciwa krzywke sobie dobrales"

                        W lustro patrzysz doopku. Wlasnego odbicia nie poznajesz?
                        • ontarian Re: Odbicie lustrzane. 05.10.06, 14:31
                          na ciebie patrze i jakas zasrana dupe widze
                  • Gość: chichi Re: kto mieszka na zadupiu Ameryki lub Kanady IP: *.dsl.bell.ca 09.10.06, 00:59
                    Mieszkam 70 km na polnoc od Kingston ON. Wiocha, jeden convenience store, jeden
                    pub i niedaleko B&B. Uwielbiam moje miejsce. Nic tu nie ma, zima jest dluga,
                    teraz jest sezon polowan wiec bez pomaranczowej kamizelki albo baseball cap nie
                    nalezy spacerowac. Lekarz jest jakies 30 km od nas, szpital dopiero w Kingston.
                    Jest perfect. Dzieki Internetowi jest praca i stac mnie na moj luksus.
                    Wspolczuje wszystkim, ktorzy musza mieszkac w miejscowosciach wiekszych niz
                    jakies 500 population. Moja rodzina to najwieksza egzotyka w okolicy z powodu
                    naszego akcentu, innych mniejszosci czy imigrantow ze swieca by szukac.
                    Przyroda jest nieskazona, owoce i warzywa mam z ogrodu, juz zapomnialem co to
                    rush hour albo traffic. Vivat zadupia Ameryki i Kanady!
                    • Gość: anetta Re: kto mieszka na zadupiu Ameryki lub Kanady IP: *.pivot.net 09.10.06, 05:06
                      a to moje nie takie zadupie jak sie okazuje, to metropolia bo i kino jest i
                      szkola, i nawet college. czyli nie jest tak zle.
                    • jot-23 Re: kto mieszka na zadupiu Ameryki lub Kanady 10.10.06, 00:54
                      Gość portalu: chichi napisał(a):

                      > Wspolczuje wszystkim, ktorzy musza mieszkac w miejscowosciach wiekszych niz
                      > jakies 500 population.

                      naprawde wspolczujesz nam wszystkim? wydaje mi sie ze jednak malo
                      prawdopodobne, i twoje "wspolczucie" to tylko malo zaowalowana maska na
                      zawistnej mordzie typowego wszystko-wiedzacego-lepiej polaczka.
                      • soup.nazi Re: kto mieszka na zadupiu Ameryki lub Kanady 10.10.06, 17:18
                        Hehe, polaczkowie, jak juz nie moga sie niczym innym pochwalic, to pochwala sie,
                        ze sraja na dragu. Eh, polaczkowie, polaczkowie...
                    • ontarian Re: kto mieszka na zadupiu Ameryki lub Kanady 10.10.06, 16:33
                      Gość portalu: chichi napisał(a):

                      > Wspolczuje wszystkim, ktorzy musza mieszkac w miejscowosciach wiekszych niz
                      ja z kolei twoim dzieciom wsoplczuje
                      a jesli ich nie masz, to jeszcze bardziej tobie wspolczuje
                    • soup.nazi Re: kto mieszka na zadupiu Ameryki lub Kanady 10.10.06, 17:21
                      Gość portalu: chichi napisał(a):

                      > Jest perfect. Dzieki Internetowi jest praca i stac mnie na moj luksus.

                      Luksus? Hehe, przestan sobie wmawiac. Gdybys nie mial tej pracki, to i tak bys
                      wyzyl tym co bys w lesie znalazl, a kasy i tak nie ma na co wydawac

                      Nie zapomnij o trojpolowce i plodozmianie.
                      • Gość: chichi Re: kto mieszka na zadupiu Ameryki lub Kanady IP: *.dsl.bell.ca 27.10.06, 23:17
                        soup.nazi napisał:

                        > Luksus? Hehe, przestan sobie wmawiac. Gdybys nie mial tej pracki, to i tak bys
                        > wyzyl tym co bys w lesie znalazl, a kasy i tak nie ma na co wydawac
                        >
                        > Nie zapomnij o trojpolowce i plodozmianie.

                        Ha ha ha ha ha :) Zebys wiedzial, ze stosujemy plodozmian - dzieki niemu mamy
                        co roku coraz wieksze dynie na Halloween. Dynia lubi zeby o nia dbac. W zyciu
                        nie myslalem, ze ogrod moze byc tak zajmujacy i relaksujacy. To tez wysmienity
                        workout.
                        Po 40 latach z okladem mieszkania w wielkich miastach, rozkoszuja sie zadupiem.
                        Powinniscie sie cieszyc, jednego mniej w trafficu gdzies kolo Was w czasie rush
                        hour ;))) Moje dzieci juz na studiach ale wszystkie planuja osiasc w malych
                        miejscowosciach. Dopiero jak sie sprobuje zycia w metropolii i na zadupiu,
                        czlowiek zaczyna doceniac zadupie. Tylko blagam, nie przeprowadzajacie sie, bo
                        sie zadupie zaludni i bedzie do dupy ;))) Juz lepiej zostancie w swoim
                        przekonaniu, ze Vancouver, Mississauga czy inny Montreal to krainy szczescia. A
                        ja sobie pocichutku dorzuce do kominka i popatrze za okno na pole i las. Tyle
                        mojego :)
        • soup.nazi Wyglada na to, ze nie macie zadnych zmartwien 04.10.06, 18:19
          Oprocz tego, zeby sie jutro obudzic, hehehe. Czy to jest jakis nursing home w
          plenerze?
          • pesteczka5 Re: Wyglada na to, ze nie macie zadnych zmartwien 18.10.06, 05:21
            Wspaniały ten opis Wróbla:-)
            Mieszkam czasowo w Nowej Szkocji... w porównaniu z Waszymi opisami żadne
            zadupie, chociaż Nową Szkocję się w całości często za takowe uważa. Dla mnie
            coś wspaniałego - pięknie, czysto, a ludzi im mniej, tym im jakos bliżej do
            siebie i życzliwi są sobie nawzajem.
            W czasie wakacyjnych wędrówek odwiedziłam wiele prawdziwych zadupi w dzikich
            zakątkach Nowej Szkocji, Quebec i Nowego Brunszwiku i naprawdę mi się podoba!
            Takie życie - kontakt z firmą przez modem, lodówka zapełniania raz na miesiąc,
            łosie pod domem i na kominku kwartalnik "przepisy kółka pań z X" -sam
            smaczek... Może kiedyś?..
            • Gość: slonecznik Re: Wyglada na to, ze nie macie zadnych zmartwien IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.10.06, 05:52
              a ja klikam z sitanca city :)
    • Gość: marysia Re: kto mieszka na zadupiu ameryki lub kanady IP: *.os1.kn.pl 23.10.06, 19:48
      Kochani rodacy gratuluję wam odwagi, że się zdecydowaliście na wyjazd z Polski
      i potrafiliście stawić czoła różnym przeciwnościom jakie los Wam na pewno
      zmalował , ja z rodziną mamy zamiar wyemigrować, ale się bardzo boimy,
      niestety aż tak nie jesteśmy odważni.
      Życzę wszystkim Polakom na obczyźnie powodzenia , zdrowia i przyjaciół i żeby
      depresja Was nie dopadała.
      • Gość: boynar@o2.pl Re: kto mieszka na zadupiu ameryki lub kanady IP: 82.160.57.* 23.10.06, 21:27
        W tym roku spędziliśmy bardzo miły urlop w USA, od LA do MT. Robson w Kanadzie.
        Odwiedziliśmy wszystkie możliwe parki narodowe tak w zachodniej części USA jak
        i w Albercie. Przejeżdzaliśmy przez wiele stanów naszym wypożyczonym RV,
        natrafialiśmy na bardzo sympatycznych amerykanów i ta podróż była duzo tańsza
        niż w Europie. Wszystkim którzy mają w planach urlop polecam właśnie taki
        sposób spędzenia czasu. Pozdrawiam Polaków i żal mi wszystkich którzy nie
        dostali swojej szansy w Ojczyżnie. Zal dlatego, gdyż nie są u siebie, USA
        zawsze będzie inne niż Polska, a także ludzie są inni, zaś Polacy często
        zmuszają się do przemodelowania swojego światopoglądu za wszelką cenę, co
        zawsze wychodzi żałośnie. Bądżcie sobą, bo to Wasza największa zaleta i wartość.
        Pozdrawiam, Bojnar
        • revy Ave Bojnar! 23.10.06, 22:16
          > zawsze będzie inne niż Polska, a także ludzie są inni, zaś Polacy często
          > zmuszają się do przemodelowania swojego światopoglądu za wszelką cenę, co
          > zawsze wychodzi żałośnie. Bądżcie sobą, bo to Wasza największa zaleta i wartość
          > .
          > Pozdrawiam, Bojnar

          w imieniu wszystkich tych, ktorzy zmuszaja sie codziennie do przemodelowania
          swiatopogladow za wszelka cene, dzieki ci o wielki polski patrioto, dumny
          przedstawicielu pokolen polskiej inteligencji,
          dzieki ci za to, ze otworzyles nam oczy jakie tutaj nam sie dzieja krzywdy i
          potwornosci
          Gdyby nie tak watla nitka, a moze tylko niteczka, laczaca nas z ojczyzna i
          oslepiajaco swiatlymi swiatopogladmi ludzi twojego Pokroju, zycie nasze byloby
          jeszcze bardziej zalosne, przegrane i pozbawione wszelkich zalet i wartosci.
          Prosze pomoz nam, naprowadz nas na wlasciwe, jedynie sluszne swiatopoglady,
          ktorych kolebka i wiecznym zrodlem jest Ojczyzna, i przypomnij nam jacy jestesmy
          zalosni!
          Przeciez my moze sami, bez twojej szczodrobliwej i pelnej ludzkiej zyczliwosci
          pomocy, nigdy nie bedziemy sobie w stanie zdac z tego sprawy

          w miedzyczasie kiedy lzy plyna potokiem po moich pomarszczonych z ciezkiej i
          niezdrowej pracy policzkach, pozwol, ze zacytuje tych kilka wersow, ktore
          wpojone za mlodu uchronily sie cudownie przed bezwzglednym narzuconym nam
          podstepnie przez obce kultury wynarodowieniem


          Raz jeszcze się dźwignął na boku:
          - Ja muszę... tam na mnie czekają... -
          i upadł w ostatnim krwotoku
          i skonał, i wrócił do kraju.

          ;)
          • soup.nazi Re: Ave Bojnar! 24.10.06, 18:14
            Jeszcze jeden dupek z lojcyzny lona, hehe. Ton zyczliwo-wspolczujacy rzekomo na
            odmiane, a gula skacze z wielka amplituda, malo dziurawych zebow nie wybije.
            Rwij kapcie, cieciu, z powrotem do Bulbonii.

            Oczywiscie to wszystko do tego szmoka przed toba, revy.
            • wrobelptak Re: Ave Bojnar! 31.10.06, 20:08
              rozumiem "intencje" Bojnara....ale
              dzieki Panie Boze i chron mnie przed Bulonia :)))
              za to ze jestem wolny jak wrobel ptak!
              • Gość: jerzy30 wrobelptak - i tego ci zazdroszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 20:21
                luzu, ciszy, spokoju przyrody, przestrzeni, lasu, dzikich zwiarzakow - jestem z
                miasta [niestety]
                P.S. Te wszystkie wpisy załosnych polaczkow [pelne nienawisci i zlosci] to
                niestety to co nas otacza - to taka potworna zaraza. Lać ich i olewac.
                • wrobelptak Re: wrobelptak - i tego ci zazdroszcze 02.11.06, 00:38
                  nie wiem co mam odpowiedziec,
                  bo wiesz jerzy, na to oboje z zona pracowalismy podczas naszych mlodszych lat.
                  Dzieci byly mlodsze, wiec mozna bylo dluzej "przeciagnac" wakacyjny kres.
                  Zaczal sie okres komunikacji internetowej, wiec nowe mozliwosci pracy oraz
                  kontaktow z ludmzi z calego swiata...
                  Cywilizacja jest wszedzie, tylko nalezy z nia umiejetnie sie obchodzic...i
                  zaczac dostrzegac zycie, kotre obok nas bieginie...
                  wyciszyc sie, wsluchac i mam na mysli, ze wlasnie i Ty o czyms takim jak
                  piekna natura wokol Cieibe...takie scos sie marzy...
                  zycze Tobie z calego serca ..kiedys rowniez zrealizujesz sowje plany....

                  Pozdrawiam, ale juz z miasta,
                  jesien szybko sie w tym roku skonczyla duzymi sniegami...
                  • soup.nazi Re: wrobelptak - i tego ci zazdroszcze 09.11.06, 04:32
                    wrobelptak napisał:

                    > jesien szybko sie w tym roku skonczyla duzymi sniegami...

                    Czlowieku, gdzie ty mieszkasz, w Zoltym Nozu? Bylem przed chwila z psem, wieczor
                    +12 stopni. A w ogole to co z ciebie za "naturysta"? Sniegi spadly i co, dyla do
                    miasta? Trwaj w zimie, w morde racoona, hehehe
                • soup.nazi Re: wrobelptak - i tego ci zazdroszcze 09.11.06, 04:34
                  Gość portalu: jerzy30 napisał(a):

                  > P.S. Te wszystkie wpisy załosnych polaczkow [pelne nienawisci i zlosci] to
                  > niestety to co nas otacza - to taka potworna zaraza. Lać ich i olewac.

                  Hehe, to ciebie otacza, nie mnie. Dlatego od dawna jestem tu, a nie tam. A
                  wracajac do tematu - wejdz w beczke po sledziach i zaloz dekiel - otoczy cie
                  cisza i spokoj.
                  • jerzy30 soup.nazi - skasuj soup wyjdzie ..... 15.11.06, 15:19
                    żałosny psychopata, zgorzkniały polaczek - wal sie z tego forum bo je zasmiecasz
                    • soup.nazi Re: soup.nazi - skasuj soup wyjdzie ..... 15.11.06, 18:25
                      jerzy30 napisał:

                      > żałosny psychopata, zgorzkniały polaczek - wal sie z tego forum bo je zasmiecas

                      Hehe, a co, pobijesz moze, mieszkancu beczki po sledziach?
                      • Gość: jerzy30 walnij w stol - psychol sie odezwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 20:08
                        nazi z zadupia Polski B
    • Gość: sir Re: kto mieszka na zadupiu ameryki lub kanady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.06, 09:46
      ja
      • pepaipu Re: kto mieszka na zadupiu ameryki lub kanady 17.11.06, 10:28
        A to dziwne, sir, że masz polski IP.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja