wakacyjna nauka j. angielskiego

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.06, 20:51
Chciałabym z 12 letnią córką wyjechać na wakacyjny kurs angielskiego do USA.
Możecie mi podpowiedzieć od czego zacząć szukanie dobrej i w miarę niedrogiej
szkoły z wakacyjnymi kursami angielskiego dla obcokrajowców - córka ma
obywatelstwo USA (gdyby to w czymś mogło pomóc)
    • Gość: Samowyzwalacz Re: wakacyjna nauka j. angielskiego IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 15.10.06, 23:32
      Gość portalu: renata napisał(a):

      > Chciałabym z 12 letnią córką wyjechać na wakacyjny kurs angielskiego do USA...

      Mialas na mysli AMERYKANSKIEGO?
      • Gość: anonim Re: wakacyjna nauka j. angielskiego IP: *.cictr.com 17.10.06, 20:04
        >
        > > Chciałabym z 12 letnią córką wyjechać na wakacyjny kurs angielskiego do U
        > SA...
        >
        > Mialas na mysli AMERYKANSKIEGO?

        to tez jest angielski. Myslisz, ze Belgowie mowia po belgijsku, a Szwajcarzy po
        szwajcarsku?
        • Gość: Samowyzwalacz Re: wakacyjna nauka j. angielskiego IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 20.11.06, 09:42
          Gość portalu: anonim napisał(a):

          > to tez jest angielski. Myslisz, ze Belgowie mowia po belgijsku, a Szwajcarzy
          po
          > szwajcarsku?

          Czasami z tym amerykanskim "angielskim" wychodza sytuacje nadzwyczaj zabawne.
          Kiedys, gdy pojechalem pracowac do misyjnego szpitala w Afryce Pld., zapytalem
          pielegniarke "How can I call the hospital from home?"
          Odpowiedz padla natychmiast:
          "Doctor, there is no need to shout, here is a telephone you can use" i reka
          wskazala na stolik.

          Slyszalem kiedys wypowiedz ksiecia Karola Windsor'a na temat tych odmian jez.
          angielskiego. Powiedzial on, ze owe jezyki nie powinno sie zwac "angielskim" bo
          to tylko embarassment i ze powinno sie je raczej nazywac amerykanskim,
          australijskim, nowozelandzkim, poludniowoafrykanskim, nowogwinejskim, etc.

          Podobnie, Polacy zamieszkujacy np. Chicago, nie mowia juz jez. polskim a raczej
          jakims blizej niezdefiniowanym narzeczem, wyrazajac sie np. "pojdzmy na
          ajskrima a potem wykapajmy sie w swimming pulu".

          Ale, w dobie miedzynarodowej profanacji jezykow (takze i polskiego przez
          Polakow w Kraju - wystarczy tylko poczytac sobie wcale nierzadkie wypowiedzi
          takze i na tym forum, mnozace sie od kardynalnych bykow gramatycznych) nic juz
          mnie nie dziwi.
          • ampolion Re: wakacyjna nauka j. angielskiego 25.11.06, 04:19
            Wykręcasz kota ogonem, to brytyszyjski jest często komicznie napuszony.
    • s.wawelski Re: wakacyjna nauka j. angielskiego 16.10.06, 00:16
      Hmm... To zawsze jest troche loteria. Szkoly, ktore maja dobra renome sa z
      reguly dosc drogie. Te, ktore sa za darmo maja spory rozrzut jakosci.
      Obywatelstwo corki raczej nie wiele da, bo wazniejsze jest by byc rezydentem i
      byc w systemie szkolnym (a podejrzewam, ze mloda osoba nie jest).

      Wakacje tez nie sa najlepszym okresem do nauki, bo wiele nauczycieli tez jest
      na urlopie.

      Czy Twoim glownym celem jest poznanie jezyka?

      S.W.
      • ziemiowziety nie jest tak zle 16.10.06, 16:04
        wiele szkol, czy kursow jest specjalnie organizowana latem, bo wiadomo, ze wtedy
        popyt jest duzy, nie ma mowy, ze naluczyciele sie rozjada na wakacje, to jakies
        nieporozumienie
        podobnie sprawa z systemem szkolnym, jezeli kurs jest organizowany dla osob nie
        mieszkajacych w Stanach, to wiwdomo,ze nikt nie jest w tutejszym systemie
        szkolnym, a po za tym szkoly prywatne to osobny rozdzial niz system szkolny, ta
        uwaga to tez jakies nieporozumienie
        kursy darmowe sa organizowane prze wladze lokalne, czy biblioteki publiczne
        glownie obcokrajowcow ktorzy juz mieszkaja w Stanach, ale uczestniczyc moze
        kazdy, ale tempo takiego kursu jesest wolne, nie jest to najlepsza droga do
        szybkiego zalapania jezyka, choc moga zdarzyc sie wyjatki, w naprawde duzych
        miastach darmowe kursy moga tez prowadzic pucliczne uniwersyteety czy college.
        • Gość: renata Re: nie jest tak zle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 13:06
          Zależy mi na jak najefektywniejszym wykorzystaniu czasu - (ok. 2 miesięcy )
          więc chyba jednak darmowe szkoły odpadają bo tam podejrzewam 2 godz dziennie
          ble ble i do domku. Może ktoś korzystał i może polecić jakieś konkretne kursy
          czy szkoły - nachętniej ok. Chicago lub Colorado
    • Gość: stereo Re: wakacyjna nauka j. angielskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.06, 09:39
      ryzykowne
    • kolbet Re: wakacyjna nauka j. angielskiego 20.11.06, 07:16
      Na miejscu w dwa dni cos znajdziesz. Szkoly sie reklamuja dosc mocno, nawet w
      wakacje. Jak jest w Polsce to zapisz ja na codzienny kurs. Jak sie bedzie uczyc
      w szkole tylko albo w weekendy to sie nigdy nie nauczy, a rozumiejac juz troche
      bedzie mogla pojsc na zwykly kurs (tylko) po angielsku.
      Kursy polsko-angielskie mozna schowac w szafie.

      To kurs dla corki czy ciebie?

      Kolbet.
      • Gość: renata Re: wakacyjna nauka j. angielskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 11:59
        chodzi o naukę córki - może jakiś obóz ala harcerski - wtedy kontakt z językiem
        jest przez cały dzień a nie tylko przez kilka godzin kuru. Sama nie wiem czy
        dobrze kombinuję.
        • Gość: Kolbet Re: wakacyjna nauka j. angielskiego IP: *.cable.mindspring.com 25.11.06, 01:00
          Nie wiem co Ci powiedziec.
          Z dzieckiem to nie wiem. Ja bede mial ten problem za dwa lata dopiero...


          Kolbet
    • ela.tu-i-tam Re: wakacyjna nauka j. angielskiego 25.11.06, 08:43
      Dla corki najlepsze wyjscie to pobyt w amerykanskiej rodzinie.

      We Francji/Niemczech jest kilka organizacji, ktore zajmuja sie wymiana dzieci -
      co niekoniecznie jest 1:1, tzn nie musi sie przyjac aby wyslac, wszystko na
      bazie dobrowolnej i nieodplatnej (za pobyt w domu). Na ogol chodzi o nauke
      jezyka angielskiego, niemieckiego, hiszpanskiego, francuskiego.
      • liloom Re: wakacyjna nauka j. angielskiego 11.03.07, 12:21
        Do gory temat, bo tez mnie to interesuje. Czy ktos ma linki do kursow
        angielskiego w USA?
        Czy miejscowi nie mogliby looknac do jakiejs gazety i cos podpowiedziec?
        [moge sie zrewanzowac informacja o kursach niemieckiego w wiedniu ;)))]
Pełna wersja