uniformy w szkolach srednich, protesty, hitler etc

22.09.07, 00:51
co myslicie o tym
www.msnbc.msn.com/id/20888921/
www.nbc10.com/education/14158943/detail.html?rss=phi&psp=weird-news

do tej pory mialam obojetne do tego podejscie, moj syn musi nosic
uniform i jest z tego powodu niezadowolony,protestuje nieustannie,
ja stwierdzalam, chca uniformy- OK, nie ma problemu.
po kilku z nim rozmowach plus dzisiejszy raport cnn daje mi do
myslenia, cos w tym jest, jakies ograniczenie wolnosci mlodziezy,
kiedy bylam nastolatka strasznie wazne bylo dla mnie ubranie, przez
nie pokazywalismy swoja indywidualnosc ( nosilam czarny plaszcz i
czarne buciory + czerwone skarpetki przy przykrotkich czarnych
portkach, czarny berecik z antenka i mialam jeza na glowie). gdyby
ktos w liceum kazal mi chodzic w stilonowym fartuchu bylabym
wsciekla i na pewno nie wlozylaby czegos takiego na kark.
z drugiej strony kiedy przechodze kolo szkoly i wybiegaja panny w
bluzkach ledwie zaslaniajacych biust, z pupami na wierzchu....
ale one/oni uniformy potrafia poskracac, poodpinac, zawinac....
mysle o tym, ciekawa jakie jest Wasze zdanie
no i to odniesienie do hitler jugend, mocne to prawda ale cos w tym
jest.
    • edytkus Re: uniformy w szkolach srednich, protesty, hitle 22.09.07, 03:13
      te broszki to u nas, ja tez jestem przeciw uniformom. Sa paskudne,
      marnej jakosci, drogie (w stostunku do jakosci) i kompletnie
      niedopasowane - Alexandrze kupilam tylko koszulki z krotkim rekawem
      bo dlugi w najmniejszym rozmiarze wisi do kolan. Uniformy mozna
      kupic tylko w dwoch wyznaczonych sklepach - do drugiego tygodnia
      szkoly nie mieli Alexandry rozmiarow, a gdy nie pasuja nie mozna
      dostac refund. Wg mnie zabijaja osobowosc, gdy Alexandra (fanka
      Barbie pink ;)) poszla do szkoly rozplakala sie ze nie wyglada tak
      jak inne dzieci, nie chciala sie wyrozniac, szkoda :( Za to ze
      dzieci nie przychodza w uniformach sa karane zostawaniem po
      lekcjach, za trzecim razem wyrzucane z organizacji szkolnych.
      Ciekawi mnie czy te uniformy mozna odliczyc od podatku? Bo juz
      wydalam na nie kilkaset dol. - w koncu nie zaklada sie rozowych
      butow do granatowo-bezowego uniformu, tak samo musze dopasowac
      rajstopy, skarpety, ubrania i buty na gym, kurtke, buty zimowe itp.
      itd. a po lekcjach znowu nie bedzie latac w szkolnych rzeczach z
      logo, szczegolnie w weekendy, wiec kolejny komplet ubran. Tym samym
      dwa razy wiecej prania! O ile zwykle ubrania moge kupic na sale to
      uniformowych juz nie, bo zanim nadejdzie czas sale to wszystko jest
      wyprzedane. Na dodatek mam straszny problem z kupieniem Alexandrze
      waskich spodni i teraz musze brac co pasuje do szkoly a nie mnie bez
      wzgledu na cene (znalezienie granatowych dresow bez obrazkow
      praktycznie graniczy z cudem) - kupilam w zeszlym roku na wyprzedazy
      fajne spodnie na teraz za cale... piec dolarow, szkolnych za tyle
      nigdzie nie dostane. Z butami to samo, wlasnie odeslalam piate pudlo
      z Zappos niepasujacych granatowych (waska stopa ale wysoka), a
      bezowe adidasy (bez kolorowych dodatkow) znalazlam tylko jedne na
      Shoebuy. Alexandra wyglada jak strach na wroble, najmniejszy rozmiar
      uniformow jest na nia za duzy chociaz jak na swoj wiek jest
      przecietna. Inna sprawa to ze teraz nie widac ktore dzieci sa
      zadbane a ktore nie, zaloze sie ze niektore chodza w tym samym
      uniformie caly tydzien, blee.


      > ale one/oni uniformy potrafia poskracac, poodpinac, zawinac....

      w tym roku wprowadzono uniformy w high-school, polowa uniformow nie
      nosi (widac nie naleza do zadnych organizacji), a druga polowa w
      czesci tak jak piszesz: mini, pantofelki, logo na bluzce
      przyslaniaja rozpuszczone wlosy, a sama bluzka zwiazana nad pempkiem
      z rekawami zrolowanymi do srodka :O No ale uniform jest, kolory i
      logo sie zgadzaja ;)))
    • mjermak Re: uniformy w szkolach srednich, protesty, hitle 24.09.07, 18:47
      A mnie sie podoba idea o ile jest wlasciwie egzekwowana. Bo to, ze
      beda kolory szkoly a panna sobie tu i tam podepnie i pokaze
      wszystko, co nie powinna, to jest paranoja i mija sie z celem. Moja
      mala zaczela K i ma uniform, na razie gym uniform czyli t-sthirt i
      szorty albo spodnie od dresu ale od 1 klasy bedzie juz wiecej do
      wyboru. I od poczatku wyjasnia sie filozofie, ze szkola jest po to,
      zeby koncentrowac sie na nauce a wszelkie bizuterie, kolorowe
      ciuszki, buty itd tylko rozpraszaja. No i wszystko am byc czyste a
      dziecko wypucowane-to jeden z wymogow. Nie sadze, zeby mialo to
      zabic jej indywidualnosc, bo szkola oferuje multum zajec w ramach
      lekcji i pozalekcyjncyh gdzie bedzie mogla swoja indywidualnosc
      wyrazac. I wiem, ze za nienoszenie uniformu mozna ze szkoly
      wyleciec, nie ma tak, ze karaja jakims zostaniem po lekcjach itp. To
      prywatna szkola i albo sie akceptuje jej zasady albo nie i kropka.
      Poza tym raz w miesiacu dzieci moga sie ubrac w normalne, codzienne
      ciuchy, przynosza dolara, ktory idzie na fundusz misyjny. I tez
      oczywiscie obowiazuja zasady, jak te ciuchy maja wygladac, wiec
      nadal skromnie i zwyczajnie, bez odkrytych pepkow, kolczykow w nosie
      itd.

      Owszem pamietm z LO noszenie dziwnych, wlasnorecznie farbowanych
      ciuchow ale pamietam tez, ze po lekcjach sie i tak przebieralam w
      jeszcze bardziej dziwaczne ale tez pamietam, ze czasami, jako osoba
      niezamozna, czulam sie zle kiedy kolezanki prezentowaly rewie mody
      bo tatus siedzial na saksach i przysylal super ciuchy, albo po
      prostu rodzice byli bogatsi. A ja w sumie i tak nie bylam skrajnie
      biedna, ale tez mialam i takie kolezanki w klasie i one dopiero
      czuly sie zle. Nie kazdy ma na tyle silna osobowosc, zwlaszcza bedac
      nastolatkiem, zeby umiec sobie z tego nie robic problemu. Poza tym
      moi rodzice bardzo dbali o to, zeby zreczy materialne nigdy nie
      byly dal nas az tak wazne, z ciuchami wlacznie.
      Ale ja mam w ogole z lekka przedwojenne poglday i jako nastolatka
      wlasnie chcialam nosic mundurek jak z Pensji Panny Latter co
      najmniej. Uniofrmy w szkole mojej malej sa swietnej jakosc, tez na
      poczatku mnie zmrozilo, jak zobaczylam cene za t-shirty ale
      obejrzalam dokladnie i sa porywnywalne do tych z wyzszej polki. A
      mala wraca do domu i jak sie przebierala po kilka razy dziennie tak
      sie przebiera. Myslelismy, ze bedzie miala wieksza traume, bo w day
      care byla troche rewia mody, szczegolnie zazdroscila czarnym
      kolezankom warkoczykow i tych wszystkich spineczek, koralikow co
      mogly sobie w ilosciach hurtowych w te wlosy wplatac ale jakos nie
      widze, zeby teraz cierpiala. Szkole juz mala uwielbia, zajecia sa
      ciekawe i oby tak dalej.
      A odniesienie do Hitlerjugend moim zdaniem jest przesadzone, bo
      owszem tam byly uniformy ale tez byla i straszna w skutkach
      ideologia. Poza tym Hitlerjugend uwazali sie wlasnie za lepszych,za
      wybrane jednostki powolane do wypelnienia wspanialej misji,
      oczywiscie lepsze od innych ludzi czy podludzi. Trafniejsze by bylo
      porownanie do komunistycznych mundurkow Mao, bo jak wiadomo komunizm
      zakladal rownosc absolutna wszystkich jednostek ludzkich. Ale
      symbole nazistwoskie bardziej szokuja i przyciagaja uwage (jak widac
      skutecznie). Jesli do uniformu dolozy sie ideologie poztywna to ja
      nie widze problemu.
      • jaga_nj Re: uniformy w szkolach srednich, protesty, hitle 25.09.07, 01:31
        Ja tez bylam przeciwna uniformom w tamtym roku, ale teraz wydaje mi
        sie ze to wcale nie byl zly pomysl(sorry Edytkus;)). Wedlug mnie
        koszulki leza bardzo dobrze, moje dziewczyny nosza sztruksowe
        spodnie koloru khaki, albo capris z Aeropostale(kupilam swietne na
        przecenie).Absolutnie nie mamy problemow w co sie rano ubrac. No
        przyznam, ze moje panienki nie sa fankami barbie pink;)i moze
        dlatego nie mamy z tym problemow.Absolutnie Zgadzam sie z
        Mjeremakiem, dziecko ma byc pachnace czystoscia i schludnie ubrane i
        jest tam tylko i wylacznie po to aby sie uczyc. Do szalu mnie
        doprowadzalo jak pare lat wstecz mozna bylo zaplacic dolara i
        przyjsc do szkoly w pizamie. W zyciu na cos takiego nie pozwole moim
        dzieciom. Jakos noszenie fartucha nie zabilo mojej indywidualnosci.
        Nie moge patrzec na te 13sto letnie wymalowane buzie. Przeciez
        dziewczynki w tym wieku sa tak ladne, ze tylko je to
        szpeci.Oczywiscie, ze nie jestem jakas zolza, ktora na nic nie
        pozwala dzieciom, ale wszystko ma swoje granice i do niektorych
        rzeczy musza sie dostosowac.



        "I've never been to Africa, what do they have for dinner???" By
        some tourist in Disney's Animal Kingdom.
        • aniutek Re: uniformy w szkolach srednich, protesty, hitle 25.09.07, 01:59
          u Mjermaka-szkola prywatna- wiec jakby oczywiste- zdecydowales sie
          tam dziecko zapisac wiec przyjmujesz wsyztskie zasady tam
          obowiazujace.
          Z publicznymi troche inaczej bo jakby wyboru nie ma.

          Moj syn ma juz chyba z 190 cm, bydle jest wielgachne, ciezko jest
          dla niego znalesc fajne khakis, jakos fatalnie we wszytskich wyglada
          a w jeansach nie! moze tez dlatego, ze przymierzajac jakiekolwiek
          spodnie nie jeansy przybiera postwae cierpietnika, podciaga je pod
          pachy, sklada raczki jak osiolek .... wszytsko po to abym jak
          najszybciej te spodnie oddala do sklepu ( tak bo on po nie fatygowac
          sie nie bedzie !!!)
          fajnie wyglada w bialych polo i bialych koszulach, ale grymasny
          jest okropnie, wiekszosc jest dla niego przykrotka a za szeroka (
          dziwne bo szczuplutki to on nie jest) wiec ma kilka ulubionych a ja
          robie za praczke....

          Tak sobie mysle z ta ideologia, wygoda vs niewygoda i moim zdnaiem
          jest 50/50 - bo patrzac na tutejsze dzieciaki w publicznych
          szkolach.... no rece i nogi opadaja, i nie zaleznie od tego czy sa
          uniformy czy ich nie ma bo jak wspomnialam wyzej co potrafia z nich
          zrobic...
          z drugiej najwazniejsze aby byly czyste, porzadne i spelniajace
          swoja role jako ubrania a nie pokaz mody etc ale ja strasznie nie
          lubie jak mi sie czegos zabrania, jak cos jest na sile, widze, ze
          Lukasz tez. tylko dochodze do wniosku, ze w tym spoleczenstwie tak
          zroznicowanym kulturowo ubraniowe przpepisy musza byc jasno
          okreslone no i uniformy spelniaja te role.

          a hitler jugend, no jasne, ze przesada ale na tym ten protest
          dzieciako mial polegac i ..... no cos w tym jest.
          • edytkus Re: uniformy w szkolach srednich, protesty, hitle 25.09.07, 06:20
            No wlasnie, co innego uniform w szkole prywatnej a co innego w
            panstwowej. Te nasze (panstwowe) wygladaja jakby dzieci
            przysposabiano do pracy na parkiecie Home Depot, ani sa eleganckie
            ani sportowe, polaczenie blizej nieokreslonego kroju tzw. dress
            pants z koszulka polo kloci sie z moim pojecem estetyki. Nie mowiac
            juz o tym jak niepraktyczny u malego dziecka jest kolor khaki na
            pupie i kolanach, albo butach :O Jezeli mundurki wprowadzono po to
            zeby pokazac ze "szkola jest po to zeby sie uczyc" to niestety ale
            dopoki dzieci beda miec swobode w "wyborze" plecakow, butow, kurtek,
            miejsc gdzie spedzaja weekendy i wakacje, prezentow urodzinowych,
            domu z basenem, fryzjera etc. etc. to niestety ale idea "wyrownania"
            poprzez umundurowanie mija sie z celem. Wyzej w ktoryms poscie
            napisano ze mundurki sa fajne jesli egzekwowane, czym to sie rozni w
            tkaim razie od egzekwowania dress code gdzie nie mozna miec
            makijazu, spodni z tylkiem na kolanach i pepka na wierzchu? Poza tym
            jak to jest ze jedni sa rowniejsi od innych i np. muzulmanskie
            dzieci moga chodzic w tych tradycyjnych sukmanach zamiast mundurka?
            • jaga_nj Re: uniformy w szkolach srednich, protesty, hitle 25.09.07, 17:50
              Zgadzam sie Edytkus, ale musze dodac, ze dziecko swoje zachowanie i
              poglady wynosi przedewszystkim z domu bo szkola nie jest od
              wychowywania ani od nianczenia dzieci. Takze za wiekszosc uczynkow;)
              popelnionych przez dzieci nie powinno sie winic ich samych ale
              przedewszystkim rodzicow. Uwazam tez ze gdyby nie te jeczace mamusie
              to te male dzieci zalozylyby ten nieszczesny uniform i poszly
              ochoczo do szkoly. I wedlug mnie tak naprawde to zalezy im tylko na
              koszulkach, bo doly nosza przerozne, przynajmniej w "naszej" szkole.
              Co do muzulmanskich sukman to w szkole nie widzialam, sa tylko dwie
              co nosza zakryte glowy i tez jestem temu przeciwna, bo wedlug mnie w
              publicznej szkole nie ma miejsca na religie, ale jak wiadomo jest
              to temat rzeka i nic nie wskoramy. To moze Edytkus od jutra
              odziewamy nasze corki w krakowskie stroje i mowimy, ze inaczej
              kultura nam nie pozwala;)Juz widze miny moich dzieci.
              Sadownie nic nie zrobimy bo juz ten temat byl przerabiany przez
              niektorych rodzicow wiec pozostaje nam sie tylko wyprowadzic i
              liczyc na to ze tam nie wprowadza uniformow.
              • edytkus Re: uniformy w szkolach srednich, protesty, hitle 26.09.07, 06:47
                jaga_nj napisała:

                > Zgadzam sie Edytkus, ale musze dodac, ze dziecko swoje zachowanie
                i
                > poglady wynosi przede wszystkim z domu bo szkola nie jest od
                > wychowywania ani od nianczenia dzieci. Takze za wiekszosc
                uczynkow;)
                > popelnionych przez dzieci nie powinno sie winic ich samych ale
                > przedewszystkim rodzicow.

                niby racja ale bezposrednio tyczy sie tylko dzieci chowanych w domu
                do jakiegos wieku, od momentu gdy dziecko spedza wiecej czasu w
                otoczeniu innych osob (w szczegolnosci rowiesnikow) i zdarzen niz
                bliska rodzina maja one wiekszy wplyw na charakter dziecka niz
                rodzina. Moze nie dotyczy to wszystkich dzieci ale na pewno
                wiekszosci. Najprostszy przyklad, w mojej rodzinie jest dziewczyna
                ktora ledwo co zaczela studia a juz jest w ciazy z zonatym mezczyzna
                ktorego dziecko ma tylko kilka m-cy. Ta moja kuzynka pochodzi z
                bardzo poboznej i wyksztalconej rodziny, zawsze byla swieta,
                skromna, za wszystko chwalona, slowem ideal panienki z dobrego domu
                a tu taka wpadka. Moja ciocia chce ja wyslac za granice zanim brzuch
                jej sie powiekszy i tajemnica wyjdzie na jaw?!

                >Uwazam tez ze gdyby nie te jeczace mamusie
                > to te male dzieci zalozylyby ten nieszczesny uniform i poszly
                > ochoczo do szkoly.

                jak pisalam Alexandra uniform lubi i nie chce sie wyrozniac pomimo
                mego narzekania ale niestety niewiele ma to wspolnego z "ochoczym
                chodzeniem do szkoly" bo z tym akurat bywa roznie - np. w zeszlym
                tygodniu doslownie ciagnelam ja chodnikiem zaplakana z powodu "too
                many rules" ;)

                I wedlug mnie tak naprawde to zalezy im tylko na
                > koszulkach, bo doly nosza przerozne, przynajmniej w "naszej"
                szkole.

                u nas tez, ja mam tylko polos i t-shirts z logo a cala reszta
                kupiona gdzies indziej - taka moja forma buntu ;), poniewaz w
                przepisach nie ma nic na temat formy logo na drugi rok planuje
                zakupic tops w odpowiednich kolorach ale innych fasonach i
                naprasowac logo albo wyhaftowac jedno na zamowienie lub zrobic
                button i przypinac je jak tarcze ;) No bo co robic z tymi wszystkimi
                koszulkami gdy dziecko wyrosnie? Nawet nie mozna nikomu oddac.

                >To moze Edytkus od jutra
                > odziewamy nasze corki w krakowskie stroje i mowimy, ze inaczej
                > kultura nam nie pozwala;)Juz widze miny moich dzieci.

                przypuszczam ze mojej cekiny i korale by sie podobaly ale moj stroj
                (po mnie) ma juz swiecidelka powycierane ze starosci a na nowy
                szkoda mi kasy (nie mam po co kupowac), zreszta nam bardziej pasuje
                kurpiowski ;)

                > Sadownie nic nie zrobimy bo juz ten temat byl przerabiany przez
                > niektorych rodzicow wiec pozostaje nam sie tylko wyprowadzic i
                > liczyc na to ze tam nie wprowadza uniformow.

                nauczyciele tez powinni nosic! normalnie jak w Chinach, Wielki Brat
                Czuwa :O Dobrze ze chociaz swobodnie ponarzekac mozna ;) kurcze, ale
                prasowania mi sie teraz nazbieralo :(
                • jaga_nj Re: uniformy w szkolach srednich, protesty, hitle 26.09.07, 15:31
                  Wiem, wiem, takie kuzynki sie zdarzaja wszedzie. Ciezko dziecko
                  uchronic od wplywu otoczenia, ale trzeba probowac do utraty tchu;).
                  Widze, ze jestesmy tu special mniejszoscia;) a innych dzieci sobie
                  chodza w rozach i fioletach do szkoly;) Te uniformy to jednak pikus
                  w porownaniu z tym ze w mojej okolicy (bardzo bliskiej)mieszka sobie
                  od niedawna dwoch przestepcow seksualnych, ale to juz chyba osobny
                  watek. Podejrzewam, ze slyszalas o tym.
                  • edytkus Re: uniformy w szkolach srednich, protesty, hitle 26.09.07, 17:29
                    jaga_nj napisała:

                    > Wiem, wiem, takie kuzynki sie zdarzaja wszedzie.

                    tylko dziewczyny szkoda


                    > Widze, ze jestesmy tu special mniejszoscia;) a innych dzieci sobie
                    > chodza w rozach i fioletach do szkoly;)

                    mnie strasznie razi gdy dziecko do uniformu ma np. rozowe buty albo
                    kolorowe gumki na wlosach, lub granatowe skarpety do bezowych butow
                    i na odwrot. U mnie musi pasowac, a jak nie pasuje tzn. ze Alexandre
                    ubieral moj maz czyli miala calkowita swobode wyboru ;)
                    Widze ze niektore dzieci do Midtown (Alexandra jest w #14 i nie
                    uwierzysz, na 24 dzieci w klasie jest nie tylko jedyna blondynka ale
                    takze jedynym bialym dzieckiem :O) chodza w bordowych polo z logo,
                    to chyba koszulki sprzed kilku lat gdy probowano wprowadzic
                    dobrowolne umundurowanie?


                    Te uniformy to jednak pikus
                    > w porownaniu z tym ze w mojej okolicy (bardzo bliskiej)mieszka
                    sobie
                    > od niedawna dwoch przestepcow seksualnych, ale to juz chyba osobny
                    > watek. Podejrzewam, ze slyszalas o tym.
                    • edytais Re: uniformy w szkolach srednich, protesty, hitle 28.09.07, 20:39
                      > mnie strasznie razi gdy dziecko do uniformu ma np. rozowe buty
                      >albo kolorowe gumki na wlosach, lub granatowe skarpety do bezowych
                      >butow i na odwrot. U mnie musi pasowac, a jak nie pasuje tzn. ze
                      >Alexandre ubieral moj maz czyli miala calkowita swobode wyboru ;)

                      Haha. Tak i u nas. Jak dzieci sa ubrana na pajaca to znaczy, ze
                      maz je ubieral i/lub same wybieraly, bo mi jeszcze udaje sie
                      przekonac, zeby to czy tamto razem nie nakladaly. Maz zupelnie nie
                      zna sie na tym co pasuje a co nie.

                      Raz u lekarza taki tekst polecia "I bet you dressed yourself today,
                      Nicole". Ta z wielka duma, ze tak. Ciesze sie, ze jednak ludzie
                      sie domyslaja, ze dziecko samo sie ubralo :)

                      Na dodatek jeszcze ich wybor fryzury. Wprawdzie ja probuje do
                      czegos przekonac, to nieraz dziewczynki na upor chca jakas fryzure i
                      koniec. Wiec czasami jest zielona bluzka w paski, rozowo-czerwone
                      spodnie, niebieskie buty, i 2 kucyki z przodu, 2 z tylu, reszta
                      wlodow na dole z tylu luzem, kazda gumka w innym kolorze ... Szczyt
                      mody i wielka radocha. Postepy sa u Nicole, ktora zaczyna juz
                      pamietac, zeby nie nakladac bluzki w kratke a spodni w kwiatki i
                      dobierac odpowiednie kolory.
                      Ostatnio tez Nicole chciala warkoczyki. Dlugo sie to plecie, wiec
                      po kapieli wieczorem zaplatlam jej 15 warkoczykow na noc, zeby rano
                      przez godzine nie dlubac. Ta rano postanowila jednak, ze nie chce
                      tych warkoczykow tylko chce krecone wlosy po warkoczykach i zanim
                      jeszcze ja otworzylam oczy to ona wszystkie warkoczyki rozpuscila,
                      wlosy rozczesala. Wygladala jakby piorun w miotle strzelil!!!
                      Jej sie to strasznie podobalo i tak maz ja zaprowadzil do szkoly.
                      • edytkus Re: uniformy w szkolach srednich, protesty, hitle 28.09.07, 22:53
                        edytais napisała:

                        > Maz zupelnie nie
                        > zna sie na tym co pasuje a co nie.

                        ale zaloze sie ze sam tak tragicznie nie wyglada? ;) a rajstopy
                        corkom sam zalozy? bo moj nie potrafi, czesac Alexandry tez
                        nie,opracowal do perfekcji jedna fryzure: zapina spinke na samym
                        czubku na jednym kosmyku wlosow ;))))

                        > Ciesze sie, ze jednak ludzie
                        > sie domyslaja, ze dziecko samo sie ubralo :)

                        niestety nie wszyscy, raz nawet na edziecku pare osob wydziwialo ;))


                        > Na dodatek jeszcze ich wybor fryzury.

                        wiem cos o tym. Pare dni temu obiecalam ze pjde z Alexanda pograc w
                        miniaturowy golf wiec ona poleciala sie szykowac. Przychodzi a tu na
                        glowie trzy koltunki, spiete klamerkami i oplatane gumkami (ona jest
                        teraz na etapie PowerPuff Girls). Byly lzy przy perswazji zeby to
                        sciagnac bo ja z nia tak nie wyjde, a jeszcze rzewniejsze przy
                        probach doprowadzenia wlosow do ladu :)

                        >Wygladala jakby piorun w miotle strzelil!!!
                        > Jej sie to strasznie podobalo i tak maz ja zaprowadzil do szkoly.


                        LMAOL teraz znowu bede musiala brac ibuprofen na TMD.
                • ewap_mama_alexa Re: uniformy w szkolach srednich, protesty, hitle 26.09.07, 17:12
                  edytkus napisała:
                  No bo co robic z tymi wszystkimi
                  > koszulkami gdy dziecko wyrosnie? Nawet nie mozna nikomu oddac.

                  moze warto co jakis czas zorganizowac uniform sale? U nas tak jest, 2-3 razy w
                  roku. Wiadomo, ze czesc ubran sie niszczy (w zeszlym roku juz ok. listopada Alex
                  mial dziury na kolanach, bo zachcialo mi sie 100% cotton spodnie kupowac), ale z
                  czesci dzieciaki zwyczajnie wyrastaja. Ubrania sa sprzedawane po symbolicznych
                  cenach, dochod idzie na PTO.
                  Nasza szkola prywatna, wiec nawet ponarzekac nie mozna, ale Alex zadowolony byl
                  bardzo ze moze uniform nosic :-) Ja w sumie tez, choc tanio nie jest (gl. Lands'
                  End). Nigdy nie zamawiam logo (dodatkowe $5), na szczescie nie jest obowiazkowe.
                  • edytkus Re: uniformy w szkolach srednich, protesty, hitle 26.09.07, 17:21
                    ewap_mama_alexa napisała:


                    > moze warto co jakis czas zorganizowac uniform sale?

                    u nas tak nie ma, board of ed chce zeby niepotrzebne im podarowac

                    >choc tanio nie jest (gl. Lands
                    > End).

                    mysle ze ich ceny nie sa zle, bardzo podobne do naszych lokalnych
                    ale ogromna roznica w jakosci i kroju. Kupowalas moze u nich buty do
                    szkoly? Bylas zadowolona?

                    >Nigdy nie zamawiam logo (dodatkowe $5), na szczescie nie jest
                    obowiazkowe
                    > .

                    U nas logo jest obowiazkowe. Na dodatek jest dosc glupio z kolorami
                    poniewaz na co dzien gora ma byc granatowa a dol khaki, a na gym na
                    odwrot.
                    • jaga_nj Re: uniformy w szkolach srednich, protesty, hitle 26.09.07, 19:15
                      Wlasnie dlaczego my musimy zawsze podarowac, nie naleze do
                      milionerow i musialam swoim dzieciom kupic. Poczekaj Edytkus jak ci
                      mala zacznie kartki przynosic na rozne skladki, opedzic sie od tego
                      nie mozna.Kiedy ta nowa szkola ma byc gotowa?U nas duzo dzieci z
                      bialymi;)glowami, ale midtown w naszym miescie jest chyba
                      najbardziej zroznicowane rasowo. Lubie nasza szkole pomimo tego ze
                      stara i nie ma ac, ale to chyba juz kwestia przyzwyczajenia.A robili
                      juz u was zdjecia, bo to tez obowiazkowe. Ja im mowie, ze nie chce a
                      oni ze robia wszystkim. Wkurza mnie to bo naprawde nie potrzebuje
                      zdjec dwa razy w roku. Na wiosne tez robia i sa duzo fajniejsze i
                      mozna sie ubrac w swoje ubranko;).
                      • edytkus Re: uniformy w szkolach srednich, protesty, hitle 27.09.07, 04:30
                        jaga_nj napisała:

                        > Wlasnie dlaczego my musimy zawsze podarowac, nie naleze do
                        > milionerow i musialam swoim dzieciom kupic.

                        te cale mundurki to od poczatku nabijanie kasy konkretnym osobom

                        Poczekaj Edytkus jak ci
                        > mala zacznie kartki przynosic na rozne skladki, opedzic sie od
                        tego
                        > nie mozna.

                        zauwazylam. Pytalam dzisiaj co daje PTO membership i dowiedzialam
                        sie ze nic oprocz oproznienia portfela ;)

                        >Kiedy ta nowa szkola ma byc gotowa?

                        tego nie wie nikt, gosc ktory wygral przetarg na budowe nigdy
                        wczesniej sie tym nie zajmowal i zamiast sam byc general contractor
                        pozatrudnial roznych ludzi. Gdy w koncu przyjechal inspektor tylko
                        zerknal przez szybe w samochodzie, krzyknal ze z miejsca widac ze
                        budynek nie jest skonczony i nie moze przejsc inspekcji ;) Szkoda
                        dzieciakow bo w zastepczym budynku nie ma miejsca na tyle dzieci, co
                        bylo wywiezione zostalo przywiezione z powrotem, nie ma
                        klimatyzacji, lekcje odbywaja sie nawet w auli koncertowej a
                        Alexandry w dawnej kafeterii. Moj maz byl w nowym budynku, opisywal
                        mi klasy, pomieszczenia do muzyki, arts itd. i tak fajnie mialo byc
                        a tu TAKI klops. Ale przynajmniej mamy blisko, tylko musimy sie
                        przedrzec pod prad przez tlum zdazajacy do Midtown ;))

                        >A robili
                        > juz u was zdjecia, bo to tez obowiazkowe.

                        pierwsze slysze, i za kazdym razem trzeba zaplacic?! Moze na razie u
                        nas nie robia z powodu tymczasowo-permanentnego ;) braku warunkow?


                        >Wkurza mnie to bo naprawde nie potrzebuje
                        > zdjec dwa razy w roku. Na wiosne tez robia i sa duzo fajniejsze i
                        > mozna sie ubrac w swoje ubranko;).

                        E tam, szkolne zawsze takie same, w szkole tanca tez sesja, w
                        druzynie pilkarskiej takze (jeszcze nie bylo zajec a juz kazali
                        przyjsc na zdjecia ale nie skorzystalismy), tu cos, tam cos, a
                        najciekawsze i tak sa urodzinowe oraz swiateczne ale takich
                        oczywiscie nie robia.

                        Co mnie zaskoczylo najbardziej to gdy Alexandra poszla do szkoly to
                        ilosc dni wolnych od zajec lub dni gdy zajecia koncza sie przed
                        poludniem, jak tu chodzic do pracy? A wiesz ze w tym roku po raz
                        pierwszy w historii szkoly nie doszly nowe dzieci, za to kilka sie
                        wyprowadzilo? Tylko moj uparty maz nie chce stad sie ruszyc :O
                        • jaga_nj Re: uniformy w szkolach srednich, protesty, hitle 27.09.07, 20:06
                          edytkus napisała:

                          > jaga_nj napisała:
                          >
                          > > Wlasnie dlaczego my musimy zawsze podarowac, nie naleze do
                          > > milionerow i musialam swoim dzieciom kupic.
                          >
                          > te cale mundurki to od poczatku nabijanie kasy konkretnym osobom
                          >
                          > Poczekaj Edytkus jak ci
                          > > mala zacznie kartki przynosic na rozne skladki, opedzic sie od
                          > tego
                          > > nie mozna.
                          >
                          > zauwazylam. Pytalam dzisiaj co daje PTO membership i dowiedzialam
                          > sie ze nic oprocz oproznienia portfela ;)
                          >
                          > >Kiedy ta nowa szkola ma byc gotowa?
                          >
                          > tego nie wie nikt, gosc ktory wygral przetarg na budowe nigdy
                          > wczesniej sie tym nie zajmowal i zamiast sam byc general
                          contractor
                          > pozatrudnial roznych ludzi. Gdy w koncu przyjechal inspektor
                          tylko
                          > zerknal przez szybe w samochodzie, krzyknal ze z miejsca widac ze
                          > budynek nie jest skonczony i nie moze przejsc inspekcji ;) Szkoda
                          > dzieciakow bo w zastepczym budynku nie ma miejsca na tyle dzieci,
                          co
                          > bylo wywiezione zostalo przywiezione z powrotem, nie ma
                          > klimatyzacji, lekcje odbywaja sie nawet w auli koncertowej a
                          > Alexandry w dawnej kafeterii. Moj maz byl w nowym budynku,
                          opisywal
                          > mi klasy, pomieszczenia do muzyki, arts itd. i tak fajnie mialo
                          byc
                          > a tu TAKI klops. Ale przynajmniej mamy blisko, tylko musimy sie
                          > przedrzec pod prad przez tlum zdazajacy do Midtown ;))
                          >
                          > >A robili
                          > > juz u was zdjecia, bo to tez obowiazkowe.
                          >
                          > pierwsze slysze, i za kazdym razem trzeba zaplacic?! Moze na razie
                          u
                          > nas nie robia z powodu tymczasowo-permanentnego ;) braku warunkow?
                          >
                          >
                          > >Wkurza mnie to bo naprawde nie potrzebuje
                          > > zdjec dwa razy w roku. Na wiosne tez robia i sa duzo fajniejsze
                          i
                          > > mozna sie ubrac w swoje ubranko;).
                          >
                          > E tam, szkolne zawsze takie same, w szkole tanca tez sesja, w
                          > druzynie pilkarskiej takze (jeszcze nie bylo zajec a juz kazali
                          > przyjsc na zdjecia ale nie skorzystalismy), tu cos, tam cos, a
                          > najciekawsze i tak sa urodzinowe oraz swiateczne ale takich
                          > oczywiscie nie robia.
                          >
                          > Co mnie zaskoczylo najbardziej to gdy Alexandra poszla do szkoly
                          to
                          > ilosc dni wolnych od zajec lub dni gdy zajecia koncza sie przed
                          > poludniem, jak tu chodzic do pracy? A wiesz ze w tym roku po raz
                          > pierwszy w historii szkoly nie doszly nowe dzieci, za to kilka sie
                          > wyprowadzilo? Tylko moj uparty maz nie chce stad sie ruszyc :O


                          U nas za to duzo nowych dzieci, nawet z Oklahomy;)Moze
                          przeprowadzili sie na dol miasta i chodza tu;)U mlodszej jest 6
                          nowych studentow i chyba u starszej tez tyle. Moj maz to by sie
                          chetnie ruszyl ale pracy narazie nie chce zostawic.
                          • edytkus Re: uniformy w szkolach srednich, protesty, hitle 28.09.07, 02:58
                            jaga_nj napisała:

                            > U nas za to duzo nowych dzieci, nawet z Oklahomy;)

                            aj, zjadlo mi slowo, piszac o zerowym naborze mialam na mysli polska
                            szkole :O

                            >Moze
                            > przeprowadzili sie na dol miasta i chodza tu;)U mlodszej jest 6
                            > nowych studentow i chyba u starszej tez tyle.

                            tak to Bayonne sie w mediach reklamuje ze sie nie dziwie, pewnie
                            dlatego w planach miejskich sa dwie nowe szkoly

                            > Moj maz to by sie
                            > chetnie ruszyl ale pracy narazie nie chce zostawic.
                            >

                            moj maz ma dokladnie taka sama wymowke, ze ma prace na miejscu i
                            dojezdzac nie wiadomo ile nie bedzie a stawke akurat w NJ maja
                            najwyzsza w kraju
                            • edytkus Re: uniformy w szkolach srednich, protesty, hitle 28.09.07, 06:25
                              nawiazujac do pracy i wyprowadzek, wiesz ze IMTT sie likwiduje i w
                              grudniu wszystkich zwolnia? Na ich terenie zbuduja Target lub cos w
                              tym stylu. Kolejne wspaniale przedsiewziecie naszego niesamowitego
                              burmistrza, doprowadzil miast do ruiny a teraz wezmie sie za stan :O
                              • jaga_nj Re: uniformy w szkolach srednich, protesty, hitle 28.09.07, 19:56
                                edytkus napisała:

                                > nawiazujac do pracy i wyprowadzek, wiesz ze IMTT sie likwiduje i w
                                > grudniu wszystkich zwolnia? Na ich terenie zbuduja Target lub cos
                                w
                                > tym stylu. Kolejne wspaniale przedsiewziecie naszego
                                niesamowitego
                                > burmistrza, doprowadzil miast do ruiny a teraz wezmie sie za
                                stan :O


                                Niezly burdel zostawia po sobie, ale bylo to do przewidzenia. Nie
                                wiem tylko o co ludziom chodzi jak trzy razy go wybierali. U mnie za
                                sam wyglad nie mial szans;)
                                • edytkus Re: uniformy w szkolach srednich, protesty, hitle 28.09.07, 22:39
                                  jaga_nj napisała:

                                  > Niezly burdel zostawia po sobie, ale bylo to do przewidzenia. Nie
                                  > wiem tylko o co ludziom chodzi jak trzy razy go wybierali.

                                  znajomosci, kazdy na cos liczyl, ale tez wielu podoba sie kostka
                                  brukowa na przejsciach ;)))


                                  U mnie za
                                  > sam wyglad nie mial szans;)

                                  kiedys na branch'u u Halecky'ego traf chcial ze Doria siedzial przy
                                  stoliku obok nas i zostal zaproszony do mownicy stojacej tuz przed
                                  nami. Mial jeden! paznokiec na inch dlugi, spilowany w trojkacik i
                                  czarny, z brudu chyba - nie przygladalam sie zeby nie puscic pawia.
                                  Nawet mojemu mezowi obrzydzil jedzenie. Mozliwe ze to czarne to byl
                                  atrament a paznokcia uzywal jako stalowki ;))))) W kazdym razie od
                                  tej pory przestalam chodzic na te sniadania :O
                    • ewap_mama_alexa Re: uniformy w szkolach srednich, protesty, hitle 27.09.07, 02:26
                      edytkus napisała:

                      > ewap_mama_alexa napisała:
                      >
                      >
                      > > moze warto co jakis czas zorganizowac uniform sale?
                      >
                      > u nas tak nie ma, board of ed chce zeby niepotrzebne im podarowac

                      I co oni robia z tymi podarowanymi?
                      >
                      > >choc tanio nie jest (gl. Lands
                      > > End).
                      >
                      > mysle ze ich ceny nie sa zle, bardzo podobne do naszych lokalnych
                      > ale ogromna roznica w jakosci i kroju. Kupowalas moze u nich buty do
                      > szkoly? Bylas zadowolona?
                      >
                      Kupilam raz, takie bezowe zamszaki, do dzis nie noszone... Alex mowi, ze
                      niewygodne i faktycznie, sztywne jakies. Dobrze, ze mi przypomnialas, zbieram
                      rzeczy zeby wyniesc do second-handu...
                      Jesli bede musiala kupic takie buty (w sneakersach mozna chodzic, nie moga byc
                      te na kolkach), to Stride Rite ma podobne, oczywiscie drozsze, ale przynajmniej
                      nie beda w szafie lezaly.
                      U nas kolorystycznie dol ma byc khaki lub czarny, gora biala, czerwona lub
                      czarna. Polo z krotkim lub dlugim rekawem, albo golf. Albo biala oxford shirt.
                      Dla dziewczynek nie pamietam szczegolow :-)
                      • edytkus Re: uniformy w szkolach srednich, protesty, hitle 27.09.07, 04:13
                        ewap_mama_alexa napisała:
                        > Kupilam raz, takie bezowe zamszaki, do dzis nie noszone...

                        dobrze wiedziec na przyszlosc. Najbardziej lubie Sride Rite ale gdy
                        pojechalam na zakupy zastalam pusty sklep wiec musialam robic zakupy
                        na zappos i shoebuy, a dwa tyg. pozniej w sklepie SR wpadlo mi w oko
                        kilka par butow ale co mi teraz po nich.
Pełna wersja