mowa u 3-latka

06.10.07, 02:59
drogie mamy. jestem babcia 2,9 l wnusia. jestem juz troszke
zaniepokojona jego malo mowieniem. wlasciwie to mowi ale po swojemu,
wszystkie polecenia wykonuje, jest strasznie ruchliwy, tylko malo co
powtarza. mowimy do niego wyraznie, nie zdrabniamy. lekarka mowi, ze
to leniuszek i zeby sie nie martwic no ale ja, ja juz sie niepokoje.
moze ktoras mamusia miala takiego leniwego synka?
    • aniutek Re: mowa u 3-latka 06.10.07, 04:39
      czy chlopiec jest dwujezyczny?
      jesli tak to troche pozniej nastepuje rozwoj mowy bo dziecko uczy
      sie jednoczensie dwoch jezykow.
      moja 3 lata 5 mies corka gada jak opetana ale wlasciwie tylko po
      polsku, kiedy proboje mowic po ang zmysla, powstaja nowe slowa,
      nasladuje innych mowi to co potrafi, po polsku czesto tez dorabia
      wlasne koncowki, koniugacje, smiechu jest co niemiara.
      w tym mwieku nie niepokoilabym sie jeszcze, ze z mowa cos jest nie
      tak, jak to w zyciu bywa mamy rozne zdolnosci, u jednych sprawnosc
      fizyczna czy manualna ( psycho motor) jest silniejsza niz verbalna.
      temperament ma tez duze znaczenie.
      nie, ja nie martwilabym sie jeszcze.
      gadac, czytac, spiewac razem i tyle.
      • zapomnialamnicka Re: mowa u 3-latka 06.10.07, 04:48
        najnowsze badania wskazuja ze dzieci wileojezyczne nie maja opznionego rozwoju
        mowy - sa ponizej sredniej ale w normie
        • aniutek Re: mowa u 3-latka 06.10.07, 04:55
          slyuszalam o tym ale srednio sie zgadzam, gadalam z profesorka
          psychologiem dzieciecym i ona potwierdza moje zdanie, ze 2 jezyki
          jednoczesnie sa jednak trudniejsze dla dziecka niz jeden, dla
          doroslego zreszta tez.
          moj 15 letni syn mowi po polsku i angielsku bez zadnego akcentu, ale
          poczatek nie byl spektakularny, zdecydowanie mowil mniej niz dzieci
          w jego wieku jedno jezyczne.
          Zuza 3l 5 mies po polsku nawija non stop, po angielsku sie dopiero
          uczy.

          IMO zdrowy rozsadek dyktuje takie wlasnie prawidlowoasci.
          • zapomnialamnicka Re: mowa u 3-latka 06.10.07, 04:58
            no widzisz a pani psycholog do ktorej uczeszczamy uraczyla mnie powyzszym niusem :D
            • beatamc Re: mowa u 3-latka 06.10.07, 05:35
              tym sposobem wiecej beda mieli pacjetow :)
            • aniutek Re: mowa u 3-latka 06.10.07, 19:29
              wiesz, to zupelnie normalne, wszystkie teorie maja swoich
              zwolennikow i przeciwnikow, sa teoriami nie mozna ich w zaden sposb
              udowodnic, namacac, co sie dzieje w ludzkim mozgu mozemy sie tylko
              domyslac, zbadac chemiczne / elektryczne w nim reakcje reszta jest
              wielka niewiadoma. ( czy wiecie, ze mase lekow psychotropowych i im
              podobnych dzialajacych na centralny uklad nerwowy dziala ale nikt
              nie wie jak! w ksiazkach medycznych obok nazy leku jest napisane:
              the exact mechanism of action is unknown. ja nie wiedzialm o tym)

              Generalnie jestem przecinikiem zbyt wczesnej interwencji psychologa,
              zwroccie uwage jak wiele dzieci jest diagnozowanych ADHD, IMO 50% z
              nich oglada za duzo TV/ gier comp etc a ma zamalo kontaktu z natura
              i wlasnymi rodzicami. Bardzo latwo jest przykleic do dziecka
              etykietke, ktora bedzie juz z nim na cale dziecinstwo co moze
              utrudnic sprawy w szkole, self counciousnes etc.

              spadam bo sie zagadalam a Zuza wlasnie wyciagnela elektryczny
              srobokret....
    • zapomnialamnicka Re: mowa u 3-latka 06.10.07, 04:56
      jesli rozumie i wykonuje polecenia raczej wszystko jest w porzadku
      poza tym dzieci zaabsorbowane swoimi mozliwosciami motorycznymi mowia ciut pozniej

      piszesz ze mowi po swojemu - czy intonuje przy tym??
      sprobuj nagrac film z nim jak mowi po swojemu i puscic bez dzwieku - czy mimika
      twarzy wyglada tak jaby cos mowil??
      no i czy istnieje jakas komunikacja niewerbalna z jego strony - ekspresywna
      mimika, gesty itp. - jesli tak nie ma powodu do zmartwien
    • eve77 Re: mowa u 3-latka 06.10.07, 18:05
      U mnie jest tak, 3 latek rozumie "wszystko", probuje skladac zdania
      nie idzie mu to super ale stara sie, miesza polski z angielskim
      np..."chodz do mnie" ale juz " go to your room" oba zdania
      wypowiedziane w tym samym czasie w jednym kontescie...jest "polska
      ciocia" ale amerykanski "uncle" , wieworka probuje wymowic , do
      squiller nawet nie probuje powtorzyc itp itd..
      moj 2 lteni synek jest prawie na jego poziomie w mowieniu powtarza
      za bratem slowo w slowo, niesamowite jest to ze z wieksza checia i
      latwoscia powtarza po bracie niz po doroslym.
      W moim przypadku narazie nie panikuje i sie nie przejmuje moje
      dzieci potrafia mnie zaskoczyc tylkoma innymi rzeczami niz
      mowienia ze mam swiadomosc tego, ze sie rozwijaja w dobrym tempie
      czasmai nawe mysle ze sa cwansze , sprytniejsze i za madre jak na
      ich wiek...wiec nawet jak nie roumiem o co im chodzi to datad beda
      mnie meczyc pokazywac az mam domysli sie o co chodzi:-)
      • edytais Re: mowa u 3-latka 06.10.07, 20:09
        Jak Nicole zaczela mowic pelnymi zdaniami to nie tak, ze jedno zdanie po polsku,
        drugie po ang. idt. Ona mieszla zupelnie w jendym zdaniu. Jej pierwsza
        mieszanka to Tati baum sing (ptaszek na drzewie spiewa) Tati to niby ptaszek po
        jej (polski), baum (drzewo po niemiecku) sing (spiewa po angielsku). Takie
        zdania byly na porzadku dziennym i potem jakos wszystko sobie poukladala....

        Zwaz ile dziecko musi sie uczyc jesli jest dwujezyczne. Samo slowo "moje" jakie
        moze byc skomplikowane. Po angielsku dziecko slyszy ciagle tylko slowo "my"
        dodaj to wszystkie formy polskie "moj, moja, mojego, mojemu, moje,
        moich........." Byloby naprawde dziwne jesli dzieci dwu- lub wiecej jezyczne
        nie byly w mowie opoznione. Czestotliwosc sluchania tych samych wyrazow jest o
        wiele mniejsza w przypadku dwoch jezykow. Nawet w przypadku tego samego wyrazu
        odmienionego, dziecko musi zalapac, ze to jest to samo tylko inaczej uzyte w
        zdaniu. Moje corki czasami nie rozumieja znanego im slowa jesli w innym
        przypadku niz w mianowniku.

        Nie martw sie za wczesnie :) Do psychologa bym tez jeszcze nie posylala.
        Szkoda kasy, poza tym niech dziecko nie mysli, ze jest z nim cos nie tak.
        • yumicom Re: mowa u 3-latka 07.10.07, 01:40
          dziekuje wam, mamusie, pocieszylyscie mnie i bardziej przypatrzylam
          sie mojemu wnuczkowi. jest cwaniaczek. poprosilam zeby powtorzyl za
          mna wyraz pies, powtorzyl, pozniej jeszcze inne ze trzy wyrazy tez
          powtorzyl ale jak poprosilam o wyraz kozka, zacisnal usteczka i
          pokrecil glowka, co oznaczac mialo nie. no ale sam rzadko uzywa
          normalnych slowek, raczej te swoje. a mimike twarzy ma naprawde
          niezwykla, zwlaszcza kiedy planuje jakas psote... acha, najbardziej
          lubie jak garnie sie do pomocy, np. rozpakowuje zakupy i wie, gdzie
          co ma polozyc. chetnie tez czysci zlew, w ogole lubi bajki a jak juz
          obejrzy, to kuchnia jest dla niego najwieksza atrakcja. no, ale ja
          chcialabym miec z nim juz taki lepszy kontakt, czasami nie wiem co
          chce i wtedy jest problem...
Pełna wersja