natkos1
07.10.07, 06:19
Dziewczyny, czy teraz jest jeszcze cos takiego jak ,,zaproszenie'',
pamietam,ze sie zawsze mowilo,ze jak jest zaproszenie od obywatela
amerykanskiego to o wize turystyzna nie trezba sie martwic,ale pozniej z kolei
doslzy mnie sluchy,ze teraz tojuz praktycznie loteria i mozna miec 100
zaproszen i wyz nie dostac.
Pytam, bo namawiam moja mame na wycieczke do ambasady a pozniej wycieczke do
mnie:) i zastanawiam sie co by moglo pomoc. Mama jest na rencie, nie posiada
zadnych dobr typu dom, samochod itp. czy fakt,ze ja tu jestem z mezem i mamy
male dziecko i mama jako babcia chce nas odwiedzic wystarczy?
Czy jakies dokumenty pomoga? Takie typu dane meza, zaswiadczenia meza z
miejsca pracy o zarobkach, jakis oficjalny list od meza czy tez to
,,zaproszenie'' (co to w ogole jest? dokument czy pisany odrecznie list do
ambasady z prosba o przyznanie wizy?)