Lotnisko w Toronto

IP: *.acn.pl / 10.67.3.* 20.07.03, 11:45
Bede wdzieczny za kazde info dotyczące lotniska w Toronto.Pozdr
    • yagnieszka Re: Lotnisko w Toronto 20.07.03, 15:23
      Czy masz na mysli L.Pearson lotnisko miedzynarodowe, czy lotnisko dla
      samolotow lokalnych na torontonskiej wyspie?
      Jesli L.Pearson, to polozone jest wlasciwie w zachodnim suburbiu Toronto - w
      Mississauga. Ma 3 terminale, wiekszosc lotow miedzynarodowych przylatuje na
      terminal 3 ale roznie z tym bywa. Terminale oddalone sa od siebie na tyle, ze
      o przejsciu piechota z jednego na drugi nie ma mowy ale tez i nie ma potrzeby,
      bo pomiedzy nimi kursuja shuttle buses wiec jesli sie masz przesiadac i musisz
      zmieniac terminal, to mozesz z tego skorzystac.
      Jesli chcesz sie dostac do miasta, rowniez niejlepszy jest shuttle bus, ktory
      zabiera ludzi do kilku punktow w centrum, sa tez shuttle buses kursujace do
      kilku hoteli. Mozesz tez, oczywiscie, wziac taksowke lub autobus miejski,
      ktory bedzie sie wlokl niemilosiernie do jednej ze stacji metra (nie polecam!).
      Lotnisko jest relatywnie czyste i jest na nim troche knajp, miejsc z
      pamiatkami itp. aczkolwiek nie moze sie rownac z takim np. Amsterdamem.
      Informacja turystyczna jest na miejscu i jest w miare przyzwoita choc "po
      godzinach" mozesz miec klopot w rozmowie w innym jezyku niz angielski czy
      francuski. Samochod mozesz wynajac na lotnisku (wszystkie wieksze
      wypozyczalnie maja swoje budy) podobnie jak hotel.
      Lotnisko jak lotnisko - przyleciec i opuscic jak najszybciej, nie ma sie czym
      podniecac.
      • Gość: frequent flyer Re: Lotnisko w Toronto IP: 80.241.130.* 21.07.03, 09:51
        yagnieszka napisała:

        > Lotnisko jak lotnisko -
        Z ust mi to wyjęłaś
    • minka001 Re: Lotnisko w Toronto 21.07.03, 04:50
      yagnieszka mysle ze bardzo wyczerpujaco udzielila Ci odpowiedzi..:)
      ja jedynie dodam od siebie, ze jest dosc proste i wg mnie przyjazne...:))
      pozdrawiam
    • damakierowa Re: Lotnisko w Toronto 21.07.03, 16:54
      moze skonkretyzuj swoje pytania, co dokladnie chcesz wiedziec?

      DK
      • Gość: Seba Re: Lotnisko w Toronto IP: *.acn.pl / 10.67.3.* 22.07.03, 11:45
        Jak sie konkretnie tam poruszac?.Od wyjscia z samolotu az do wyjscia z
        lotniska.Krok po kroku.


        > moze skonkretyzuj swoje pytania, co dokladnie chcesz wiedziec?
        >
        > DK
        • Gość: rudi Re: Lotnisko w Toronto IP: *.acn.pl 22.07.03, 16:22
          Gość portalu: Seba napisał(a):

          > Jak sie konkretnie tam poruszac?.Od wyjscia z samolotu az do wyjscia z
          > lotniska.Krok po kroku.
          >
          >
          > > moze skonkretyzuj swoje pytania, co dokladnie chcesz wiedziec?
          > >
          > > DK
          A co ty ze wsi jesteś ? Pierwszy raz samolotem zagranicę lecisz ?
          Lepiej siedź w domu,bo zginiesz.
        • Gość: ciekawski Re: Lotnisko w Toronto IP: *.sympatico.ca 22.07.03, 17:47
          Ty jestes ten Seba-informatyk z Kielc? Zalatwiles sobie jakis wyjazd? Jesli tak
          to gratuluje.
        • Gość: Tomek Re: Lotnisko w Toronto IP: *.broadcom.com 22.07.03, 19:37
          Po wyjsciu z samolotu musisz isc dosc dlugo korytarzem
          tym bardziej ze LOT ma stanowisko na koncu terminala
          (chyba ze to sie zmienilo). Dojdziesz do duzej hali gdzie
          bedziesz stal w kolejce do Customs. Jak juz dojdziesz to
          musisz podac karteczke z deklaracja celna i paszport.
          Tutaj podejma decyzje czy wpuszcza czy nie i czy dadza
          Cie na przeglad walizki. Jak juz stamtad wyjdziesz z
          kartka ktora podpisze Ci officer przejdziesz do hali
          gdzie odbierzesz bagaz.
          Przy wyjsciu z tej hali bedzie kolejny urzednik ktory
          odbierze od Ciebie ta kartke i okaze czy masz isc prosto
          do wyjscia czy na przeglad bagazy.
          I to wsio.

          Acha, tu masz link do strony lotniska:
          www.torontoairport.ca/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja