Pomysly na jedzenie na urodziny

16.10.07, 04:09
Witam, i mam prosbe o pomysly.
W sobote robie urodziny dla mojej dwuletniej coruni. Pogoda piekna
wiec robie piknik w parku. Bedzie ok. 30 osob, z czego 12 dzieciakow
wiek 2-7.

Moj dylemat to co zrobic do jedzenia? Nie chce duzo wydac, poniewaz
wynajelismy moon bounce, i nie byl za tani :)

Najchetniej bym zamowila 5 pizzy i dorzucila owoce, warzywa i
tort/ciasto. Ale moze mi ktos cos lepszego doradzi?

Wielkie dzieki z gory!
    • edytkus Re: Pomysly na jedzenie na urodziny 16.10.07, 08:07
      kisiulak napisała:

      > W sobote robie urodziny dla mojej dwuletniej coruni.

      Wszystkiego Najlepszego i 100 Lat!


      > Najchetniej bym zamowila 5 pizzy

      1. w sam raz dla dwulatkow ;)
      2. na 30 ludzi troche malo ;)

      i dorzucila owoce, warzywa i
      > tort/ciasto.

      proponuje jakies makarony w postaci salatek na zimno i/lub na
      cieplo, zjedza i dorosli i dzieci (szczegolnie w sosie pomidorowym).
      Nie zapomnij o piciu.

      PS. co to jest moon bounce?
      • kisiulak Re: Pomysly na jedzenie na urodziny 16.10.07, 14:43
        Dzieki :)

        Kaja jest najmlodsza, wiekszosc dzieci jest w wieku 4-7 lat :)

        moon bounce to to ustrojstwo:
        www.gems-amusements.com/images/moonbounce_castle.jpg
        • kisiulak Re: Pomysly na jedzenie na urodziny 16.10.07, 14:47
          A dokladniej to zamowilam to:
          www.astrojump.com/jump_files/elephant.htm
          • edytkus Re: Pomysly na jedzenie na urodziny 16.10.07, 15:54
            acha :), zaloze sie ze taniej byloby to kupic niz wynajac ;), pisalas
            ze mieszkasz w townhouse - masz az tak duze podworko?!
    • kaszka13 Re: Pomysly na jedzenie na urodziny 16.10.07, 15:22
      na naszej ostatniej megaimprezie (bylo chyba 40 osob) niesamowicie sprawdzila
      sie bardzo prosta salatka z makaronu, brokulow, majonezu, duzo pieprzu i sol do
      smaku. fakt, ze byla to tylko przystawka, bo robilismy grilla. ale jakbys do
      tego dorzucila kurczaka, to jest pelne danie. mozesz zrobic kolorowe kanapki,
      tyle, ze to juz wiecej roboty.
      na pewno sprawdzi sie duzy talerz z warzywami i sosem (moze byc dip czosnkowy i
      jakis drugi dla tych co czosnku nie lubia). nasi znajomi strasznie lubia jak na
      imprezie jest polskie jedzenie, wiec jak mam sile to robie krokiety z roznymi
      nadzieniami, albo odmsazane pierogi, tyle, ze to juz naprawde duzo pracy, no
      chyba, ze ma sie w poblizu polski sklep:)
      w kazdym razie STO LAT dla Szanownej Jubilatki! i milej zabawy.

      aaaaa, napisz jak zdecydujesz jakie menu :)
    • kaszka13 Re: Pomysly na jedzenie na urodziny 16.10.07, 15:30
      jeszcze przepisy salatkowe:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44009&w=62111955&v=2&s=0
      • kisiulak Re: Pomysly na jedzenie na urodziny 16.10.07, 17:43
        Dzieki!

        Wlasnie sie dowiedzialam od parku ze nie mog na jego teren wniesc tego bounce'u
        wiec pomysl wykreslam :) Mam teraz troche wiecej pieniedzy na jedzenie :)
        • mazurka313 Re: Pomysly na jedzenie na urodziny 17.10.07, 02:48
          ot i spoznilam sie ... wlasnie chcialam ci o tym napisac ze do parku
          nie mozna wniesc skakalni , przynajmniej u mnie w CA.
          ja w to miejsce zamowilam klauna a odnosnie jedzenia ..
          pierwszy raz jak robilam urodziny dzieciom tu na gruncie
          amerykanskim napracowalam sie jak wariatka a dzieci zjadly tylko
          troche ( rodzice za to mieli niezla wyzerke) na nastepna impreze
          kupilam typowo amerykanskie jedzenie
          muffins, pizza, hot-dogs, hamburger, salatki, lody owoce i duuuuzo
          picia ( moje dziewczyny maja urodziny w maju wiec cieplo bylo)
          • edytkus Re: Pomysly na jedzenie na urodziny 17.10.07, 03:37
            no wlasnie, im bardziej junk jest food tym lepiej ;), klauna
            niektore dzieci moga sie bac, juz lepiej wynajac kogos kto po prostu
            umie dzieci zabawic, lub jakiegos magika. Nasi znajomi tego lata na
            urzodziny corki mieli trampoline, wynajete kucyki i face painters,
            wszystkie trzy atrakcje byly hitem. Kisiulak, w toys'r'us mozesz
            kupic bubble machine! Na pewno spodoba sie nie tylko solenizantce.
            tinyurl.com/2bvr37
            • kisiulak Re: Pomysly na jedzenie na urodziny 17.10.07, 20:33
              Namowilam kolezanke na malowanie twarzy dzieciom :) moze jeszcze kupie piñiate.
              :) Pozatym beda lataly po parku i sie bawily.

              Co do jedzenia to postanowilam pizze, fruit plate, veggie plate, pasta salad i
              torcicho z Whole Foods ;)

              Zrobie do tego jakis napoj harcerski dla rodzicow i mysle ze wystarczy :) Dzieki :)
              • edytkus Re: Pomysly na jedzenie na urodziny 17.10.07, 21:40
                kisiulak napisała:


                > :) Pozatym beda lataly po parku i sie bawily.


                i pewnie, niech spalaja ta pizze ;)
                • klaudona Re: Pomysly na jedzenie na urodziny 17.10.07, 21:57
                  Tak sobie czytam o tym lataniu po parku i mnie dreszcze przechodza,
                  bo wydaje mi sie, ze pedofil czyha za kazdym krzakiem.
                  Mam nadzieje, ze troche wyluzuje sie, gdy moj maly zacznie biegac....
                  • kisiulak Re: Pomysly na jedzenie na urodziny 18.10.07, 02:10
                    Sama bym jej biegac nie dala, ale bedzie nas bardzo wiele, i stoly
                    piknikowe sa z dala od siebie. Bylam tam kilka razy i wszystko
                    widac, kto gdzie jest :)
                    • klaudona Re: Pomysly na jedzenie na urodziny 18.10.07, 02:56
                      Ja nie krytykuje tylko pisze o swojej nowej fobji. ;-)
                      • kisiulak Re: Pomysly na jedzenie na urodziny 18.10.07, 03:01
                        Nie no ja wiem :) To nie jest fobia, tylko realia. Cale szczesie ze
                        o tym sie tyle mowi, bo przez to jestesmy bardziej czujne.
                      • edytkus Re: Pomysly na jedzenie na urodziny 18.10.07, 04:49
                        klaudona napisała:

                        > Ja nie krytykuje tylko pisze o swojej nowej fobji. ;-)
                        >

                        o to juz Ci tak zostanie ;) gdy Alexandra byla mniejsza i codziennie
                        z nia chodzilam na spacery czesto widzialam w poblizu placow zabaw
                        tego samego mezczyzne, na poczatku myslalam ze pilnuje jakiegos
                        dziecka ale nigdy zadnego przy nim nie zauwazylam. Mezczyzna
                        wygladal dosc niechlujnie chociaz mial zawsze ten sam garnitur i
                        krawat (w parku?!). Potem przestalam chodzic na spacery i juz go nie
                        spotykam.
                        • edytais Re: Pomysly na jedzenie na urodziny 18.10.07, 21:37
                          Wlasnie ostatnio maz poszedl na plac zabaw z dziecmi i bardzo byl podejrzliwy co
                          do takiego goscia. Poszli na plac zabaw ogrodzony przy szkole podstawowej (a
                          nie do parku), gdzie wstep psom jest zabroniony. To nie jest za bardzo miejsce
                          na spacery.
                          Maz byl tam zupelnie sam z nasza trojka i przyszedl jakis facet z psem i
                          zagadywal jak to on bardzo lubi dzieci, szkoda, ze nie ma wlasnych i ze on tu
                          czesto przychodzi, zeby dzieci z psem mogly sie bawic itp. Nie pamietam
                          szczegolow bo mnie przy tym nie bylo, ale to o co pytal i jak zagadywal bylo
                          bardzo krepujace i maz zabral dzieci i pojechal na inny plac zabaw. Nie wiem co
                          on tam w ogole robil z psem! To nie byl park taki, ze przypadkiem sobie poszedl
                          z nim na spacer i towarzystwa mu sie zachcialo. Tam tez na piechote nie da sie
                          dojsc. Dojazd jest tylko samochodem, wiec celowo musial tam z psem pojechac.
                          Nie wiem, moze to tez jakis pedofil, ktory czatuje na niedopilnowane dzieci.
                          Ten plac zabaw jest z tylu szkoly w lesie, wiec w goracym Arkansas najlepsze
                          miejsce w upaly bo cale w cieniu. Jest ogrodzone siatka, ale na samym koncu
                          jest brama do lasu. Nie wiem po co, ale teraz to mysle, ze specjalnie, zeby
                          pedofil mial ktoredy uciec z dzieciakiem pod pacha, bo lawki i stoliki sa na
                          drugim koncu tuz przy szkole. Jak tam z roznymi rodzicami sie spotykamy to
                          zwykle przy tych laweczkach siedzimy a dzieciaki ganiaja po calym placu, bo
                          bezpiecznie sie czujemy. Teraz juz troche mniej bezpiecznie sie tam czuje i
                          skonczylo sie moje przesiadywanie na laweczce i plotkowanie....
Pełna wersja