beatamc
28.10.07, 21:36
no wlasnie, jak sobie z nia poradzic? Juz mam dosyc, naprawde jestem
zmeczona. Mieszka bardzo blisko, wiec dosc czesto bierze mala na
spacery. Najczesciej w weekend. Wymarzona sytuacja dla mamy, prawda?
Jest jeden problem. Mala zawsze poczawszy od soboty ma problemy ze
zrobieniem kupki. Czasmi to trwa nawet 4 dni. Nie wiem co ona jej
daje, ale 'cos' napewno. Przylapalam ja na dawaniu malej banana, po
nim kupki nie bylo 4 dni(po 4 dniu termometr). Nie pomagaja grzeczne
sugestie rozmowy, zakazy, obrazanie sie itp... Dzis znalazlam w
torbie (z wczoraj) butelke z jakims plynem czerwonym. Odkrylam ta
butelke przy tesciowej. Ona szybko sie zaczela tlumaczyc, ze to
herbatka z malin, ze ona jej tego nie dala itpp....... Gotowalam sie
w srodku, zacisnelam zeby i tylko burknelam pod nosem, ze nie
dziwne, ze ma potem zatwardzenie. Ona to uslyszala i jak zwykle "to
dawaj jej rumianek, albo koperek, bo to wszystko przez to mleko" ...
%$@#%@$%^$&^&*( kuzwa dziwne, ze jak jest ze mna to zawsze rano
murowana kupka, bez zadnego rumianku!
Po co ona to robi???? Za chiny nie moge skumac o co jej chodzi?
Jak wyszla z Gabrysia to sprobowalam tej herbatki malinowej... wcale
to nie byla malina. Nie mam pojecia co to bylo, ale bylo cholernie
slodkie i jakby przeterminowane (moze przez noc sie zepsulo).
I tak jest od poczatku. Doszlo do tego, ze nie pozwlilam mezowi
dawac jej Gabrysi. Niestety to jest jej wnuczka. Poza tym nie chce
meza z nia sklocic i sama tez nie mam ochoty na jakies walki...
Macie jakis pomysl? Ja juz nic nie moge wymyslec :(