i co teraz?

31.10.07, 04:18
Dla przypomnienia: Alexandra ma piec lat, zaczela wlasnie
Kindergarten a od zeszlego roku chodzi do sobotniej polskiej szkoly.

Otoz pewna ze angielski "sam przyjdzie" przy odrabianiu lekcji z
Alexandra nazywalam litery po polsku (dzwiekowo, np. "sy" a nie
"es"), czytalam jej tylko polskie ksiazki itp. (aczkolwiek glownym
jezykiem w domu jest raczej angielski). Ktoregos razu gdy pouczalam
ja ze piszemy teraz literke "cy" odparla ze lzami w oczach "but the
teacher said it's not "cy," it's "si". Wytlumaczylam jej ze sa
roznice w wymowie polskiej i angielskiej i kontynuowalam z polskimi
nazwami i dzwiekami. Wychowawczyni (w amerykanskiej szkole) dotad
Alexandre chwalila, ze jest z niej dumna, ze dobrze sobie radzi, z
pisemnego spelling test dostala 100pkt etc. A tu nagle wczoraj
(czyli po dwoch m-ach nauki i gdy dzieci alfabetycznie doszly do
pisania "G" i "g") dowiaduje sie od wychowawczyni ze Alexandra jest
jedynym dzieckiem w klasie ktore nie zna liter, owszem, powie
alfabet ale na 26 pokazanych potrafila nazwac tylko dwie. Wg
nauczycielki dzieci w klasie znaja juz drukowane litery, teraz tylko
ucza sie pisac "pisane," i jesli szybko nie nadrobimy braku
Alexandra pojdzie do pierwszej klasy nie umiejac czytac. Strasznie
mnie jej wypowiedz zaskoczyla i zmartwila, myslalam ze dziecko uczy
sie czytac dopiero w pierwszej klasie, a tu sie okazuje ze juz w
Kindergarten - tylko skad ma posiadac te umiejetnosci co do liter?
przeciez Alexandra chodzila do pre-k! Od razu zaznacze ze Alexandra
rozpoznaje wiekszosc (niektore jej sie myla z nazw) liter ale... po
polsku a wyrazy amerykanskie i tak musi wkuwac na pamiec bo przeciez
nie da sie ich przeczytac skladajac litery jak w jez. polskim -
straszny mam problem z wytlumaczeniem jej ze np. wyraz "ghost"
literuje sie od "dzi-ejcz-..."
Dzisiaj pytalam ja o niektore litery i po angielsku nazwala znacznie
wiecej niz tylko dwie (w zasadzie te ktore poznala w K lub ktore sa
takie same po polsku), byc moze wypytywana szybko skumala ze
odpowiadajac "nie" szybciej zostanie zwolniona (to do niej podobne)
ale kto wie.

Co o tym myslicie? Macie jakies rady, sugestie?
    • 4me1 Re: i co teraz? 31.10.07, 05:42
      Moj brat zaczynal tutaj I kl. , wczesniej chodzil w Genewie do
      zerowki, znal francuski,ale tez i polski alfabet, potrafil juz sam
      troszke pisac, bardzo proste wyrazy. Szedl do Ikl. w 3 mies.po
      przyjezdzie tutaj i w styczniu byl jedynym dzieckiem ,ktore umialo
      czytac po ang. Nie przejmuj sie, powiedz pani,ze dwujezycznym
      dzieciom tworza sie dwie mapy w mozgu, ze musi miec dla niej
      cierpliwosc, za chwile wszystko sie w glowce pouklada. Moja mama
      nie zgodzila sie,zeby on szedl do klasy bilingual.
    • fogito Re: i co teraz? 31.10.07, 12:20
      Ja proponuje zrobic tak jak my to robimy. Jedno z rodzicow uczy
      czytac w domu po angielsku a drugie po polsku. Wtedy corce bedzie
      latwiej rozroznic dwa jezyki. Jesli ty do tej pory uczylas polskiego
      to niech twoj maz zacznie uczyc angielskiego alfabetu.
      My tak robimy i chociaz Maly ma 3,8 odroznia juz ze z mama mowi sie
      po polsku literki a z tata po angielsku.
      Jest to jedna z podstawowych rad psychologow dla rodzicow dzieci
      dwujezycznych - nie mieszac jezykow.
      Pewnie bedzie corce trudniej skoro w domu jest uzywany tylko jeden
      jezyk, ale moze jakos uda wam sie wypracowac podzial.
      Pozdrawiam
      • beatamc Re: i co teraz? 31.10.07, 13:12
        Tak jak radzi fogito jest najlepiej. Gdyby jednak maz nie mogl sie
        zaangazowac, to przynajmniej podzial czasowy by pomogl. Np rano
        byscie uczyly sie tylko i wylacznie jednego jezyka, a po poludniu
        drugiego.
    • osemka11 Re: i co teraz? 31.10.07, 14:37
      Przede wszystkim - bez paniki. To dopiero 2 m-ce szkoly minely i
      wiedzac, ze musi cora Twoja nadrobic "zaleglosci" na pewno jej
      pomozesz i zalapie szybciutko. Tak, dzieci tutaj ucza sie czytac juz
      w KDG, ale nie wszystkie ida do pierwszej klasy czytajac plynnie. Z
      reguly powinny byc na C level konczac KDG, czyli czytac ksiazeczki
      typu "I can see blue fish. I can see yellow fish. ", gdzie jest
      wiekszosc sight words i easily docedable words. Nie mysle, zeby
      miala z tym problemy ;)Razem z literami musisz jej pomoc tak samo
      nauczyc sie dzwiekow amerykanskich, polecam LeapFrog's "Letter
      Factory" i w ogole wszystko z LeapFrog'a. Wejdz tez na Starfall.com,
      na pewno Alexandra bedzie lubila i nauczy sie dzwiekow i liter in no
      time ;))
      U nas w domu mowimy tylko po polsku, ale TV jest tylko po angielsku
      i ksiazeczki sa w dwoch jezykach. Natomiast literki i dzwieki tylko
      po angieelsku. Dziecko powinno sie nauczyc najpierw w jednym jezyku
      zeby pozniej moc sobie przetransferowac na drugi, czyli moj syn
      bedzie sie uczyl polskich literek i dzwiekow w ploskiej zerowce.
      Teraz ma 3 latka i chodzi do pre-shool amerykanskiego.

      Jednakze pierwszy raz slysze, zeby dzieci mialy spelling tests in
      KDG!!!
      Powodzenia!!
Pełna wersja