budzi sie wciaz, nie spi, chce sie tulic

21.11.07, 17:25
Juz nie wiem co robic.Chyba rozpiescilam moejgo synka, za mocno, za
bardzo tulilam, przytulalam. Zamiast byc lepiej ze spaniem jest
gorzej. Budzi sie w nocy baaardzo czesto.

A tu opis problemu. Synek 10 miesiecy, nie spi z nami w lozku, nie
spi z nami w pokoju odkad ma 4 miesiace. Ma bardzo lekki sen,
dlatego postanowilismy ze lepiej bedzie mu bez zadnych halasow w
swoim pokoju i tak tez bylo na poczatku. Jak mial 6 mies. zaczelo
byc gorzej potem znow lepiej a teraz znow niedowytrzymania. Nie ma
problemow z zasnieciem,zasypia na rekach u mnie w 2 minuty. Ale te
pobudki, nawet 7 razyw nocy. Jestem zmeczona. Wiem ze sa te
drastyczne metody nauki zasypiania, i wowczas dzieko bedzie spalo
nie wolalo mamamamam. Moj wola i placze i jak do niego przyjde dam
reke, poglaskam to zasnie, czasem musze go wziac a on sie uwiesi na
szyi, przytuli do mojego policzka i zasypia a ja go odkaldam do
lozeczka.
Wiem ze moze zaraz spotkam sie z fala krytyki, bo juz raz chyba
poruszalam ten temat z kilka miesiecy temu. U mnie nie wchodzi w
rachybe spanie z synkiem, bo kazde poruszenie go budzi, kazde
skrzypniecie lozka. I zreszta probowalam spac z nim, bardzo lubi,
obraca sie do mnie chwyta rekoma za szyje i spi. ALE i tak sie budzi
kilka razy bez wzgledu na to czy spi ze mna czy nie. Czasem nad
ranem go biore bo juz nie daje rady. Probowalam zostawiac go
placzacego, bez konca plakal i wolal mama. Probowalam kilka miesiecy
temu, probowalam kilkanascie razy.

Nie che stosowac tych metod gdzie dziecko placze, bo wiem ze on
chyba by sie nie dal nauczyc w kilka dni jak ta metoda mowi. A
przeciez niektore dziec spia juz przez noc. Co ja mam zrobic? Lakarz
pediatra mowi nie brac na rece, nie dotykac, tylko wejsc do pokoju i
pokazac sie. Moj kolega pediatra mowi zostaw niech placze, poplacze
to zasnie. Ale jego corka 20 miesieczna nigdy sie nie nauczyla,
zawsze placze, drze sie. Czy jest zloty srodek? Nie chce rad ze
musze spac z dzieckiem bo bede musiala do 7 roku zycia, jak moja
kuzynka. Nie chce zabierac tez od niego przytulanek, tego chwytania
za szyje, bo to takie mile. Moja tesiowa mowi ze moj maz tez byl
ptzytulaszczek i tez nie spal w nocy. Rozne sa dzieci, i mamy tych
spokojnych, spacych nie rozumieja tych co nie spia i na odwrot.

Az tak sie rozpialam, i jak to czytam to chyba nie ma zadych rad dla
mnie, chyba musze byc niewyspana, z bolem glowy, z blada twarza
przez kilka kolejnych lat.
    • lilazw Re: budzi sie wciaz, nie spi, chce sie tulic 21.11.07, 18:09
      kaja7,
      Podalas za malo informacji zeby udzielic Ci rady. Jestes z synkiem w
      domu czy pracujesz? Czy ida mu zeby? Co je? Ile spi w ciagu dnia?
      • kaja7 Re: budzi sie wciaz, nie spi, chce sie tulic 21.11.07, 18:40
        jestem z synkiem w domu, wieczorami sie ucze. Jak ida mu zeby budzi
        sie 15 razy. W ciagu dnia spi okej 2 x po 1,5h czasem 2 x 0,5h
        czasem 2 x 1h roznie. Maksymalnie spal 4h dziennie, ale to sie
        zdarzylo doslownie kilka razy.
    • eve77 Re: budzi sie wciaz, nie spi, chce sie tulic 21.11.07, 18:44
      Ju kiedys pisalam o tym, nie wiem czy Tobie.
      U mnie od poczatku okolo 3 miesiaca w obu przypadkach (dwoch
      chlopcow) zastosowalam metode "Usnij wreszcie".
      Po krotce 2-3 noce wygladaly tak....
      Polozenie dziecka do lozeczka, placz, nastawiony czas na mikrofali
      na 1 minute, wejscie do placzacego dziecka ale nie podnoszenie go
      tylko glaskanie za raczke i tlumaczenie ze mama go kocha ale musi
      spac itp itp okolo minuty, wyjscie z pokoju (dziecko zaczyna plakac)
      czas na mikrofali 2 minuty, itd...3 minuty, 4 minuty za kazdym razem
      to samo bez podnoszenia dziecka tylko glasanie po buzi i za raczke i
      zasnal jeden i drugim przypadku po 2-3 nocach dzieci przesypialy
      cala noc albo budzily sie 1-2 razy na mleko.
      Wazna jest rutyna o tej samej porze spanie, karmienie ja trzymam sie
      tego do dnia dzisiejszego (2-3 latka).
      Moze jest glodny? karmisz go konkretnym jedzeniem typu kaszka , ryz
      przed pojsciem do lozka?
      Pamietak dziecko jest bardzo madre jesli nie powiesz "nie" to ono
      to w sprytny sposob wykorzysta.
      Moj M zawsze mi mowil dziecko jak placze cwiczy pluca od placzu
      jeszcze nikt nie umarl. Ja w ekstremalnych przypadkach dawalam sobie
      max 20 minut placzu , z wchodzeniem w tzw "miedzyczasie" i probie
      uspokojenia dziecka. Po 20 min zasypialo.
      Spruboj jakies "glosy w jego pokoju. Mojego starszego syna i mnie
      moj maz przyswyczail do glosu fan'u. Moja kolezanka wlcza corce
      muzyke...
      nie wiem tylko czy w wieku 10 miesiecy to to samo.
      ale u mojego 2 latka od kilku dni chodzi nawilzacz powietrza i
      fajnie nawet spi.
      moze jeszcze jedno u mnie drzemki sa miedzy 11-2 pm (moje dzieci
      chodza spac (6:30-7:30)nigdy po drugiej nie klade dziecka na
      drzemke, eliminuje wszystko po 3 pm co ma cukier (oczywiscie nie
      zawsze sie udaje).
      Powidzenia. Sprobuj ta metode "Usnij wreszcie) daj sobie 4 noce i
      badz KONSEKWENTNA!!! to gwozdz do sukcesu. a noz widelec sie uda.
      Powodzenia
      Posilki, kapiele , bed time zawsze o tej samej mniej wiecej godzinie.
      • kaszka13 Re: budzi sie wciaz, nie spi, chce sie tulic 21.11.07, 19:50
        wiecie, ja nie moge czytac, ze dziecko terroryzuje, albo teksty takie jak ten:

        > Pamietak dziecko jest bardzo madre jesli nie powiesz "nie" to ono
        > to w sprytny sposob wykorzysta.

        przepraszam, Eve ja do Ciebie osobiscie nic nie mam, ale to jest jakas totalna
        bzdura. jak dziecko placze to najwidoczniej czegos potrzebuje, moze cos go boli,
        albo ma potrzebe bliskosc. wyobrazam sobie jak ciezko musi byc wstawac
        kilka/nascie razy w nocy do dziecka i potem w dzien miec sile sie nim zajmowac,
        ale niestety to jest bycie mama. ja zdecydowalam sie na spanie z mloda i uwazam
        to za najlepsze wyjscie, teraz ma 15 miesiecy i powolutku przyzwyczaja sie do
        swojego lozka. sa takie fazy w rozwoju dziecka, ze to co dzieje sie w ciagu dnia
        potem bardzo odbija sie na tym jak dziecko spi. moze w ciagu dnia jest za duzo
        rozrywki, dzieci przestymulowane gorzej spia (na przyklad grajacy tylko w tle
        telewizor dostarcza zbyt duzo impulsow dziecku i nie jest tego w stanie
        "przetrawic"), albo moze to okres gwaltownego wzrostu, albo nabywania nowych
        umiejetnosci jak stawanie lub raczkowanie. tutaj duzo mozna gdybac..............
        u nas zimny chow w postaci "wyplacze sie i zasnie" nawet w sposob kontrolowany z
        zegarkiem w reku zupelnie sie nie sprawdzil, sprobowalam raz i tak zanoszacego
        sie i rozchisteryzowanego swojego dziecka nigdy nie widzialam. i nie bede juz
        probowac takich rewelacji.
        • eve77 Re: budzi sie wciaz, nie spi, chce sie tulic 21.11.07, 20:17
          ale to jest jakas totalna
          > bzdura. jak dziecko placze to najwidoczniej czegos potrzebuje,
          moze cos go boli

          kaszko13....to ze dziecko placze wcale nie zawsze musi oznaczac ze
          go cos boli ze czego s potrzebuje.. mozna o tym wszedzie poczytac,
          ja dziecka nie terroryzuje ale wiem ze 2 czy 3 latek potrafi
          terroryzowac wlasnie rodzicow, a nawet 10 miesieczne dziecko wie ze
          na kazdy jego jek czy malutki placz matka leci do niego(np tv show
          nany 911 to nie pokazuje, ze jesli rodzic nie potrafi
          powiedziec "nie" i spelnia kazde zacvhcianki dziecka to potem
          dziecko robi co chce z rodzicem).
          Anyway kazdy ma inne podejscie i ma swoje wlasne sposoby na zycie i
          wychowanie swoich pociech. Ja wiem jedno, ze po dwoch nieprzespanych
          nocach i caly dzien z dwojka maluchow nie mam sily w ciagu dnia,
          zeby im przeczytac glupia ksiazke, wiec moge sobie wyobrazic kaje
          jesli ma noc w noc nieprzespana i potem caly dzien z
          dzieckiem...przeciez mozna wykorkowac po tygodniu!!!

          kaja jeszcze i jednym zapomnialam do mojego dziecka starszego (mami
          synek) zawsze jak sie przebudzil wchodzil OJCIEC i mowil do niego
          itp, i zasypial bez placzu . moze sprobuj to u Ciebie, moze z tata
          bedzie inaczej, nie bedzie czul az takiej potrzeby tulenia itp. i
          oczywiscie konsekwencja w ciagu kilku nocy niech ojciec wstaje za
          kazdym razem, moze akurat bedzie inaczej
          • kaszka13 Re: budzi sie wciaz, nie spi, chce sie tulic 21.11.07, 20:41
            dwu, trzylatek zgoda - potrafi stawiac na swoim i wrzeszczec w nieboglosy - to
            tez etap w rozwoju, a robi tak glownie wtedy gdy rodzice nie stawiaja granic,
            albo kiedy chce sprawdzic czy na owa granice ma wplyw czy nie. ja tez wiem jak
            to jest byc zmeczonym po nieprzespanej nocy, ale jednak nie stosowalabym zadnych
            drastycznych metod w stosunku do 10 miesieczniaka, bo taki maluch nie rozumie,
            ze mama przyjdzie za chwile, albo ze go zostawila, bo on powinien spac. im
            dziecko starsze tym latwiej mu pewne rzeczy wyjasnic i okreslic pewne granice.
            aaaaaaaaa, o tym terroryzowaniu, to chodzilo mi o to, ze wszedzie sie czyta, ze
            dzieci wrecz niemowleta od urodzenia terroryzuja rodzicow, bo chca byc blisko i
            chca byc noszone i takie tam.
            >to ze dziecko placze wcale nie zawsze musi oznaczac ze
            > go cos boli ze czego s potrzebuje.. mozna o tym wszedzie poczytac,

            ja szczerze mowiac nie spotkalam sie z tym, ze dziecko placze bez powodu.
            czytam teraz fajna ksiazke, to moze zacytuje:

            "although the baby may have been sleeping eight to twelve hours a night prior to
            this, the excitement and frustration of learning new skills, such as sitting,
            creeping and crawling, and the new fine motor tasks, carry over into the night.
            her naps may be disrupted, too, as she practices her new skills in bed. she may
            be harder and harder to put down".
        • beatamc Re: budzi sie wciaz, nie spi, chce sie tulic 21.11.07, 20:58
          kaszka13, nie oceniaj innych. Masz rade to napisz i tyle.

          Kaja, mysle, ze niedoceniasz swojego dziecka. Ile razy
          zdarzylo Ci sie zdziwic, ze maly potrafi 'cos' zrobic? 10msieczniac
          to calkiem rozumna istota. Wyczuwa, ze sama sie wachasz i przejmuje
          to od Ciebie. To dla Twojego dobra ,a przede wszystkim dla niego
          powinnas mu pomoc przesypiac noc. Chcesz zeby sie umyslowo
          prawidlowo rozwijal, to pozwol mu spac w nocy. Wiesz dobrze co
          czujesz po nieprzespanej nocy. To samo przezywa Twoje dziecko. Meczy
          sie z tym tak samo jak Ty, tylko mniej swiadomie. Tak czesto sie
          budzi i placze, ze nawet jak by plakal z bolu, zimna itp... to Ty
          nie jestes juz w stanie tego rozpoznac (mam racje?) My niestety nie
          wymylimy jak Ci pomoc, bo to wszystko zalezy od Ciebie, od Twojego
          meza.
          Ja we wszystkich ksiazkach jakie mam przeczytalam, ze
          konsekwentne wydluzanie przyjscia do dzieka najlepiej skutkuje. U
          mnie to zadzialalo w ciagu 1-2 nocy. Bylam nastawiona psychicznie na
          tydzien. Mala budzila sie o 4, potem po 5. Teraz spi od 10 do 8 rano
          (ma 8,5m). Budzi sie tylko dlatego, ze naprawde cos jej dokucza i
          wtedy wiem, ze trzeba ja przytulic albo podac lekarstwo. Inaczej
          skad bym wiedziala co sie z nia dzieje?
          Miej swiadomosc jednego. Twoje dziecko w miare uplywu czasu
          bedzie wiecej cierpialo. Im jest mlodsze tym latwiej je uniezaleznic
          (jak i uzaleznic). Dlugo by mozna pisac...
          MOja rada, przeczytaj pare ksiazek. Ksiazki sa pisane przez
          autorytety, ktore czesto maja wieloletnie, wielodzietne
          doswiadczenie i bedzie Ci latwiej posluchac sie tych ludzi niz nas :)
          Musisz wiedziec co chcesz. Jak to mowia : chciec to moc.
          Zycze Twojemu dzieciaczkowi zeby juz sie nie meczyl i spal w nocy.
          • kaszka13 Re: budzi sie wciaz, nie spi, chce sie tulic 21.11.07, 22:45
            > kaszka13, nie oceniaj innych. Masz rade to napisz i tyle.

            kazdy piszac na forum poddaje sie ocenie wlasnie przez wyrazenie swojej opinii,
            dlatego nie wiem o co Ci chodzi, o to, ze napisalam, ze pewne stwierdzenia sa
            bzdura? w takim razie na forum nie powinno byc zadnej wymiany zdan, bo mozna
            kogos ocenic nie tak jakby chcial. a moze po prostu pewne osoby moga to robic a
            inne nie, bo to zaburza jakas tam harmonie na forum.
            • beatamc Re: budzi sie wciaz, nie spi, chce sie tulic 21.11.07, 23:19
              Ok, to oceniaj, jak chcesz.

              sory za orta powyzej :( Musze zaczac uzywac pol liter, bo jest
              coraz slabiej z moim polskim.
          • aniutek Re: budzi sie wciaz, nie spi, chce sie tulic 22.11.07, 00:09
            w 100% zgadzam sie z beatamc.
            nic dodac nic ujac.
    • beatamc Re: budzi sie wciaz, nie spi, chce sie tulic 21.11.07, 19:41
      skorzysalas z rad, ktore Ci wczesniej dawalysmy?
    • marta2777 Re: budzi sie wciaz, nie spi, chce sie tulic 21.11.07, 22:17
      nie wiem co CI poradzic, bo to Ty powinnas znalezc swoj zloty
      srodek. Rob tak jak podpowiada Ci intuicja. Ja tez swego czasu
      stosowalam Usnij Wreszcie itd. SLuchalam wszystkich, ze dziecko juz
      w wieku 3 miesicey powinno spac same. Nie czulam sie z tym jednak
      dobzre, choc moj synek czesto lepiej spal w lozeczku. Wiesz , kazdy
      zapomina te najciezsze momenty, kazdy opowiada, ze "moj synek to juz
      spal sam wtedy i wtedy ", "a moja corka to tego czy tamtego nie
      robila". Przestalam w to wierzyc bo sama mam juz prawie dwu letniego
      syna i widze, ze zapomnialam duzo. CO wiecej moj syn ma prawie dwa
      lata i zaczal wlasnie z nami spac. Chyba zaczal wiecej rozumiec i
      boi sie ciemnosci. Widzisz, dobrze nam szlo do tej pory spanie w
      loczeku i bylismy calkiem konsekwentni w tym, ale w koncu wszystko
      sie pozmienialo. Nie mam serca zostawiac syna ryczacego w nieboglosy
      samego w ciemnym pokoju.
      Nie bede Ci prawic tutaj, ze gorzej bedziesz sie czuc po akcji z
      Usnij Wreszcie niz po kolejnym usypianiu malucha na rekach. Taka
      jest jednak prawda. Rob tak jak uwazasz. Pamietaj jednak , ze Twoj
      synek ma dopiero 10 miesiecy, jest wciaz malutki, potzrebuje Twojej
      bliskosci. Mysle , ze w dzisiejszych czasach za duzo wymagamy od
      maluchow.
      A swoja droga, co ja bym dala za to zeby moj synek w wieku 10
      miesiecy chwytal mnie za szyje rekoma :) moj syn dlugo nie lubial
      sie do nas pzrytulac, dopiero w ostatnich tygodniach zaczal sie w
      nas wtulac i calowac :) dlatego tez pewnie nie mam serca uczyc go
      samodzielnego spania :)

      Aha i jeszcze jedno. Moj synek mial tez takie kilkutygodniowe fazy ,
      ze budzil sie w nocy po sto razy i plakal, wil sie, wyginal. Okazalo
      sie , ze mial infekcje uszu :( Zadnych innych objawowo nie bylo. Nie
      daj sie jednak zwiesc na ta infekcje uszu i dawac malemu antybiotyk
      bez dobrej diagnozy (pamietaj, ze jest zapalenie uszu wirusowe i
      baktyryjne, wirusowego antybiotykiem nie wyleczysz).
      Moze sprobuj homeopatii? sa kulki i ziolka na lepszy sen. Na
      zapalenie uszu tez. Na wszytko zreszta, ja tylko tak malego teraz
      lecze :) Te fazy zaburzonego snu moga byc tez wynikiem roznych
      etapow rozwoju. Musisz wiec byc cierpliwa, nie Ty pierwsza i nie
      ostatnia jestes w takiej sytuacji. Kazda z nas pzrechodzi takie
      ciezkie okresy i musisz sama jakos odnalezc w sobie energie na ich
      przetrwanie.
      Na pewno jestes bardzo przemeczona i stad Twoja irytacja. A co z
      mezem ? nie moze Ci pomoc chociazby na weekendach zebys sobie
      odpoczela i pospala? czasami za malo facetow wykorzystujemy i wydaje
      im sie , ze to tylko nasz obowiazek zajmowac sie dzieckiem.

      Nie wiem co CI jeszcze napisac. Jak by co to pytaj dalej.
    • reninka72 Re: budzi sie wciaz, nie spi, chce sie tulic 21.11.07, 23:48
      Ja mialam bardzo podobny problem chociaz w porownaniu z toba, w wersji "light".
      Moja mala przestala sypiac w dzien - z normalnych drzemek przestawila sie nagle
      na dwie po 20-30 minut. Wstawala z wyciem, byla EWIDENTNIE niewyspana i buczala
      i plakala CALY DZIEN. PO poludniu nie chciala zasnac, czasem zabieralo mi nawet
      1.5 godz. zeby ja uspic. A ile rykow bylo przy tym. Myslalam, ze oszaleje albo
      nie daj boze cos jej kiedys zrobie. Powaznie zastanawialismy sie z mezem nad
      zatrudnieniem opiekunki na pare godzin dziennie tylko po to zebym mogla zachowac
      zdrowie psychiczne. Trwalo to 2 czy 3 miesiace. W koncu wypozyzcylam z
      biblioteki kilka ksiazek i po przejrzeniu ich doszlam do wniosku, ze jedynem
      rozwiazaniem jest dac jej sie wyplakac (chociaz nienawidze tej metody i bylam
      PEWNA ze u nas nie zadziala). Podobnie jak dziewczyny wypowiadajace sie wyzej,
      wchodzilam do niej na chwile w coraz dluzszych odstepach. Najdluzej plakala 10
      minut, ja sama tez juz bylam bliska placzu. W koncu zasnela. I co? Wystarczyl
      nam ten jeden raz, teraz mala nawet jak sie przebudzi po 20 minutach, troche
      posteka i sama ladnie zasypia. To tylko moje doswiadczenie ale pokazuje ci
      ono, ze czasami warto zaryzykowac i przemeczyc sie raz czy dwa. Oczywiscie musze
      dodac, ze kazde dzecko jest inne i co dziala dla jednych, niekoniecznie jest
      najlepsze dla innych.
    • jolkapolka1 Re: budzi sie wciaz, nie spi, chce sie tulic 22.11.07, 04:05
      Jednej rady nie ma, kazdy musi znalezc swoje rozwiazanie problemu i trzeba sie z
      tym czuc dobrze. Na pewno nie trzeba sie kierowac kolezankami i ich dziecmi,
      ksiazkami, ktore mowia ze np. w trzecim miesiacu dziecko powinno spac cala noc
      itd, bo i tak co ksiazka to inna porada...JA nigdy nie moglam stosowac metody
      wyplakania, bo po razie moja corka tez sie tak zanosila, ze stwierdzilam iz nie
      warto. Klade ja spac i budzi sie w srodku nocy, wtedy przynosze do naszego
      lozka i spimy slodko do rana, ja mam wtedy najlepszy sen. czesto dolacza do
      nas 5 latek, ktory spal dobrze, ale oststnio ma faze 'monster & ghosts'i sie boi
      i spimy w czworke. Mi jest z tym dobrze, uwielbiam slodkie cialka dzieci i
      wiem,z e za kilka lat bede za tym tesknic. Zauwazylam ze dzieci przchodza rozne
      fazy spania podczas pierwszych lat zycia, nie mozna dziecka raz wycwiczyc i tak
      bedzie, bo kazda choroba, katar, wybujala wyobraznia, starch zmienia sen
      dziecka. Mozna sprobowac moznych metod, moze ktoras bedzie odpowiednia dla was.
      Powodzenia
    • basienkas Re: budzi sie wciaz, nie spi, chce sie tulic 22.11.07, 04:06
      Moj dwulatek ciagle jeszcze sie budzi w nocy,
      choc jest juz duuuzo lepiej niz kiedys,
      tez budzil sie po 5-7(czasem wiecej ) razy
      ale glownie po to zeby possac piers(i w ten sposob sie uspic z
      kazdego obudzenia)
      Krotko przed tym jak skonczyl dwa latka,
      powoli odstawialam go od piersi,

      Spi i zawsze spal z nami,

      Chwilami bylo mi bardzo ciezko, nie mialam chwili dla siebie,
      najdluzszy czas nieprzerwanego snu przez prawie dwa lata to byly dla
      mnie 2-3 godziny,

      Jedyne co moge powiedziec to pocieszyc Cie, ze bedzie lepiej
      kiedy? to zalezy od Twojego malucha

      Rob to co podpowiada Ci intuicja
    • basienkas Re: budzi sie wciaz, nie spi, chce sie tulic 22.11.07, 04:11
      Wiesz
      U Ciebie chyba jest taki problem:
      Twoj maly zaczal utozsamiac sobie zasypianie z Toba w poblizu i nie
      umie zasnac inaczej,

      Kazy (dziecko czy dorosly) budzi sie w nocy kilka razy ale wiekszosc
      jest w stanie zasnac bez problemu,
      jedyny sposob zasypiania jaki Twoje dziecko zna to zasypianie u
      Ciebie na rekach lub z Twoim dotykiem,


      • olensia Re: budzi sie wciaz, nie spi, chce sie tulic 22.11.07, 14:54
        Zgadzam sie z Basienkas moaj corcia tez sie budzi i chce byc uspiona na rekach i
        tak tez robie. Ktos tam wyzej slusznie napisal ze dziecka nie da sie wycwiczyc.
        Ja mam inne podejscie, mie to nie przeszkadza ze sie budzi w nocy, kiedys
        przestanie i pewnie bede tesknila za jej przytulankami :). Dlatego korzystam z
        tego ile moge. Poza tym dziecko w kazdym wieku moze sie budzic. Niektoe dzici
        spia dobrze gdy sa niemowlakami a pozniej zaczynaja sie problemy - tak jest u
        mojej znajomej. Jej corka ktora ma 2,5 roku zaczela sie czesto budzic w nocy...
    • zapomnialamnicka Re: budzi sie wciaz, nie spi, chce sie tulic 22.11.07, 20:50
      mysle ze powinnas po prostu zasopkajac jego potrzebe bliskosci

      znam twoj bol bo ja niestety nie przespalam 3 godzin ciagiem od 7 miesiecy

      poza tym uwazam ze niektorzy nie maja daru latwego zasypiania np ja spedzam w
      lozku czesto ponad godzine i nie moge zasnac, a zebym zasnela przed 2 am nie ma
      szans - chyba ze wypije pol butelki wina - czego nie robie z oczywistych powodow
      btw mam 30 lat

      jeszcze cos
      bylo glosno ostatnio w mediach zeby nie ukrocac drzemek dzieciom
      pozniej zagogluje - bo zaraz wychodze z domu


      happy thanksgiving!!!!
    • hannamay Re: lacze sie w bolu :) 22.11.07, 21:07

      kaja --

      ja lacze sie w bolu npocnego wstawania z Toba :) ja wstaje tez
      ostatniej nocy chyba 15 razy do jednej z moich blizniaczek. Sophia
      potrafi przespac nimal noc spokojnie i cichutko, za to Maya szaleje
      ogromnie. wiem jak ci pewno jest trudno i jak zmeczona sie mozesz
      czuc, jedno jest pewne malenstwa potrzebuja mamy w takim wieku i
      jesli jestes w stanie przetrwac ten czas to bedzie to wielki dar dla
      dziecka, jesli jest to ponad twoje sily to musisz koniecznie to
      zmienic nawet za cene krzyku i wrzasku dziecka.

      ja widze po swojej starszej corce ktora tez sie budzila b. czesto i
      miala mnie do dyspozycji, teraz zasypia sama w swoim pokoju
      bezpieczna i szczesliwa. nauczyla sie ze zasypianie to stan
      przyjemny i bezpieczny. wiem ze zostawiajac same i krzyczace w
      pokoju dzieci odbija sie to drastycznie wczesniej czy pozniej na
      psychice i zachowaniu.

      dlatego biore noce takie jakie sa, przytulam i usypiam i wiem ze to
      trudne na ten czas ( zwlaszcza przy blizniakach - podwojnie ) ale
      nic wiecznie trwac nie bedzie. staraj sie w miare mozliwosci
      odpoczywac w dzien jak najwiecej aby miec sily.

      ja wierze ze dziecko male nie jest w stanie manipulowac rodzicami,
      sa rozne etapy, psychiki dziecka i kazde jedno jest inne - ciesz
      zsie ze twoje tak bardzo chce twojej bliskosci i ciepla. duza
      krzywde mozna wyrzadzic dziecku pozbywajac go tego co potrzebuje
      najbardziej.

      polecam ci tez ta strone:

      www.askdrsears.com/html/7/T070100.asp
    • hannamay Re jeszcze mi sie przypomnialo :) 22.11.07, 22:55

      kaja --

      kladac do spania moje dziewczynki przypomnialo mi .. jak juz
      wspomoinalam jedna z moich dziewczynek Maya ma duza potrzebe
      przebywania i tulenia sie do mamy :) druga Sophia jest juz bardzo
      samodzielna. to co pomaga Sophijce zasypiac to malenki kocyk do
      ktorego sie przytula samodzielnie zasypiajac i kiedy sie w miedzy
      czasie budzi to tez zauwazam ze sie przytula do kocyka. moze warto
      gdybys sprobowala zrobic/kupic taki malenka szmatke/kocyk wymiarow
      8x8 i probuj z nia spac i ja nosic przez tydzien tak aby "przeszedl"
      twoj zapach i pozniej kladz taki kocyk tuz obok dziecka. zbyt maly
      jest aby byl niebezpieczny w lozeczku. moze akurat polubi taka
      zastepcza "mame" twoje dziecko:) i jeszcze jedno moje dziewczynki
      tez bardzo plytko spaly, kazdy krzyk starszej corki Oli je wyrywal
      ze snu i kazde szczekniecie psa, samochod itd. na poczatku wlaczalam
      nawilzacz ale zbyt duszno sie robilo wmalym pokoiku i kupilam super
      rzecz - white noise urzadzenie. dobrze wydane pieniadze i mozna w
      domu szalec i robic wszystko zamiast na bezdechu i na paluszkach
      chodzic i wciaz upominac Ole o spokoj. tutaj jest strona z ktore
      zakupilam ta rzecz sleepmate 980:

      www.sleepwellbaby.com
      poki co dziewczynki spia wiec i ja biegne odpoczac troche, bo juz
      padam ...

      powodzenia!

      • kaja7 Re: Re jeszcze mi sie przypomnialo :) 23.11.07, 21:06
        dziekuje za wasza pomoc, za wasze doswaiadczenia.

        Chce odpowiedziec co mnie pytalyscie. A wiec na noc moj synek najda sie je
        kaszke na formule, kilka lykow wody i jeszcze kilka minut piers. W nocy nie
        je.Odzwyczailam stopniowo. Zaslaniam zeluzje, wlaczam cicha muzyke - kolysanki
        mocarta, ale bardzo cicho, wlaczam nawlizacz powietrza, by zniwelowac wszelkie
        odglosy. Zawsze wszystko ma miejsce o tej samej porze, je, spi, chodzmy na
        spacer. Tez nie daje mu zadnych rzeczy do jedzenia z cukrem. Dodam ze w dzien
        jest cudownym dzieckiem, smieje sie, wszytko go bawi, nie placze, je dobrze, nie
        obawia sie obcych ludzi. Tylko noce sa dramatem, potrzebuje aby ktos go tulil,
        nawet do tesciowej, czy mojego meza sie tuli. Ostatnia noc walsnie ona sie z nim
        zajmowala. Tylko jak bierze go na rece i przytuli on zasypia. Jestem juz taka
        zmeczona ze zle sie czuje, nie mam szans na drzemke w ciagu dnia, bo musze sie
        uczyc, czytac itd. Nie chce go trzymac cale noce na rekach, chce sprobowac go
        nauczyc, zasypiania jak sie przbudzi w nocy. Jak zasypia wieczorem i w ciagu
        dnie trwa to minute, nie ma problemu ze musze siecdzie z nim godzinami. Czasem
        jestem juz taka zmeczona ze placze razem z synkiem, czasem jestem taka zla, a on
        sie usmiecha do mnie w nocy.Wiem ze sa rozne dzieci, jedne spa inne nie. Jak
        hannamay napisala, dwie blizniaczki jedna spi inna chce byc noszona. Mojej
        kolezanki syn spi od jakiegos czasu cala noc, nawet nie musiala sie specjalnie
        starac. Innego kolegi jak juz pisalam placze jak zasypia az sie wyczerpie,
        spoci. Nie che tego dla mojego syna.

        Ja chce sprobowac go naczyc spac. Chce dac mu szanse sie wyspac i sobie, bo weim
        ze jak dluzej tak bedzie wpadne w depresje z powodu braku snu. Tez czytalam ze
        notoryczny brak snu powoduje ze nie wydziela sie jakis hormon w mozgu powodujacy
        zle samopoczycie.

        Chce zastosowac jakos metode, nie chce nic drasycznego, zobacze jak sie nie uda
        przez kilka dni, czy tydzien stwierdze ze nie ma szans. Wiem tez ze moj syn jest
        silny i latwo nie bedzie.

        Prosze niech ktos napisze jak potepowac po kolei. Ile minut mam wytrzymac i
        wejsc. W nocy nie zawsze go podnosze czasem trzymanie mojej reki pomaga mu
        zasmac. Prosze napiszcie krok po kroku co robic. Mysle ze kilka dni nie
        zaszkodzi jego psychice, bede go tulic w ciagu dnia, tez uwielbia. Ciezko mi to
        wszystko pisac i decydowac sie na sluchanie jego placzu. Proosze napiszcie krok
        po kroku co roboc. Bede wdzieczna. Jak troszke zminimalizuje nocene pobudki do 2
        czy 3 bede szczesliwa.

        • kaszka13 Re: Re jeszcze mi sie przypomnialo :) 23.11.07, 22:24
          Kaja, jak pisalam wyzej, dopiero zaczelismy przyzwyczajac mloda do spania w
          swoim lozeczku. I nie zostawiamy jej samej w pokoju. Troche dlugo to trwa, ale
          siedzimy obok niej, zeby wiedziala, ze nie jest sama. Zrobilismy probe z
          wychodzeniem, raz, i musze przyznac, ze nie bylo to dobre ani dla nas ani dla
          niej. A teraz najczesciej maz siedzi przy jej lozeczku, az zasnie. Mloda wcale
          nie placze (moze chwilke po wlozeniu do lozka, bo wie, ze koniec zabawy) potem
          jeszcze troche maz czyta jej ksiazke, albo podaja sobie zabawki. Jak mala
          zaczyna miec dosyc, to sama przyklada glowke do poduszki i zasypia.
          • olensia Re: Re jeszcze mi sie przypomnialo :) 24.11.07, 00:14
            Wspolczuje Ci bardzo. Moja Ola budzi sie raz czasami 2 razy. Kiedys budzilam sie
            i nie spala przez 1,5h... Wiesz ja jestem taka osoba ktora duzo snu nie
            potrzebuje ale wiem ze sa ludzie ktorzy potrzebuja wiecej snu. WYslalam Ci cos
            na skrzynke gazetowa....
        • beatamc Re: Re jeszcze mi sie przypomnialo :) 24.11.07, 01:26
          wiesz co , jak chcesz to napisz mi swoj nr tel w mailu. Nie chce tu
          pisac, bo sie ktos czepnie. Po co mi to. Moja mala byla bardzo
          trudnym dzieckiem, jakos sie uporalam sie z tym. Chcetnie Ci powiem
          co zrobilam.
          • kaja7 Re: Re jeszcze mi sie przypomnialo :) 24.11.07, 23:09
            Wyslalam moj tel. na maila gazetowego.
            • beatamc Re: Re jeszcze mi sie przypomnialo :) 11.12.07, 21:37
              nic nie dostalam :( Czy mozesz mi to wyslac na beatamc@o2.pl?
              Mam nadzieje, ze juz jednak synek spi przez cala noc spokojnie :)
              • kaja7 Re: Re jeszcze mi sie przypomnialo :) 13.12.07, 00:43
                napisalam na beatamc@o2.pl
Pełna wersja