edytais

20.12.07, 01:43
mam straszny dylemat odnosnie szczepien
Moj maly mial wylew i dwa dni po porodzie drgawki. W Polsce kazdy
neurolog zalecilby nieszcepienie,ale tu kaza szczepic. Jestem juz tak
skolowana tym wszytkim,ze nie wiem co robic. Boje sie tuch cholernych
sczepien. Czy ty szczepilas swoje dzieci?
    • beatamc Re: edytais 20.12.07, 04:04
      pozwol, ze sie wtrace. Jezeli Twoje dziecko czesto bedzie mialo
      kontakt z chorymi, np w szpitalach, czy przychodniach to radze na te
      najgrozniejsze zaszczepic. Jezeli jednak nie bedziesz chodzic z nim
      do szpitala, to odciagnij to w czasie, ja tak robie, bo siedze z
      mala w domu.
    • edytkus Re: edytais 20.12.07, 04:58
      kobraluca napisała:

      > W Polsce kazdy
      > neurolog zalecilby nieszcepienie

      jaka masz gwarancje ze "kazdy"?
      • piesfafik Re: edytais 20.12.07, 05:15
        kobraluca,
        Moja corka miala problemy neurologiczen (rozszczep kregosupa,
        wodoglowie z zastawka wszczepiona w pierwszym dniu zycie), i zawsze
        szczepilam ja na wszystko. Teraz ma 20 lat i ma sie bardzo dobrze.
        Jak sie boisz to pogadaj z kilkoma neurologami - zawsze warto
        miec "second opinion", albo trzecia i czwarta. Dyskusje na
        internecie sa fajne, ale chyba nie warto na nich opierac powaznych
        decyzji medycznych,
        • kobraluca Re: edytais 20.12.07, 15:04
          nie zamierzam opierac na internetowych pogaduchcach moich decyzji,
          po prostu probuje sie zorientowac co inni robia w takich sytuacjach.
          Ja najchetniej nie szczepilabym wcale na razie, maly siedzi w domu,
          nie ma kontaktu z dziecmi. Zaczelabym szczepic dopiero jak przyjdzie
          pora na zlobek lub przedszkole i to tylko na najgrozniejsze choroby.

          Wczoraj moja pediatra wkurzyla sie na mnie,ze nie szczepie, jest
          zwolenniczka sczepien w kazdym przypadku,a ja uwazam,ze moj maly to
          przypadek szcegolny i chce zeby tak byl traktowany. Babsztyl nie
          rozumie w ogole moich obaw,potrzebuje wiecej czasu na podjecie
          decyzji, zdecydowalam ze szukam nowego pediatry

          Poza tym 20 lat temu dawano dzieciom 5 szczepionek, teraz jest ich
          ze 20, duza roznica, nie myslisz???
      • kobraluca Re: edytais 20.12.07, 15:11
        Edytkus,czemu sie czepiasz slowek???

        Rozmawiam z ludzmi, ktorzy maja podobny problem i w wiekszosci
        przypadkow neurolodzy odradzaja szczepienie takich malych dzieci.
        Sprobuj mnie zrozumiec, ja sie naprawde boje efektow ubocznych,
        zwlaszcza w postaci drgawek. Wiem,ze zdarza sie to rzadko,ale
        niestety zdarza sie i nie mam zadnej gwarncji,ze moj maly przejdzie
        szczepienia bez jeszcze wiekszego uszczerbku na zdrowiu, zwlaszcza
        ze drgawki juz mamy pod kontrola. Niestey szczepienia sa obciazeniem
        dla ukladu odpornosciowego i neurologicznego i nieraz organizm
        dzieci tego nie wytrzymuje
    • marta2777 Re: edytais 20.12.07, 18:44
      wiesz, skoro masz obawy i intuicja podpowiada Ci nieszczepienie, to
      mysle, ze powinnas poczekac. Chyba nie ma nic w tym zlego. WIele
      osob w Stanach nie szczepi lub odsuwa to w czasie. Moze na razie daj
      sobie spokoj i poczekaj az podrosnie (ile lat, miesiecy ma Twoj
      synek?). Moze skorzystaj z jakis delayed schedules. Slyszalam o
      jakims dr. Cave, ponoc duzo ludzi korzysta z jego rad. Rowniez Dr.
      Sears oferuje jakies info na ten temat. Nie pamietam tytulu ksiazek.
      Moze juz je pzreczytalas. MMR postaraj sie rozdzielic na osobne
      zastrzyki. Poprostu jesli juz zdecydujesz sie na sczepienia to
      przemysl to dobzre i obiez jakies kroki , ktore pomoga CI uspokoic
      sumienie. Gdybym ja byla na Twoim miejscu, choc trudno mi sie wczuc
      w Twoja sytuacje, to mysle, ze staralabym sie ze szczepien
      calkowicie nie rezygnowac, ale skozrystac z jakis delayed schedules,
      staralabym sie jakos rozplanowacw je w czasie zeby organizm mogl
      odpoczac pzred kolejnymi dawkami, ewentualnie szlabym na kompromis i
      wyeliminowalabym szczepienia, ktore wg mnie i lekarza nie sa az tak
      niezbedne.
      A powiedz mi gdzie mieszkasz , bo ja mam dostep do amerykanskiego
      forum i tam jest duzo babek, ktore sa pzreciwko szcepieniom i maja
      roznych fajnych lekarzy , ktorzy szanuja ich decyzje, jak rozniez
      sami sa zwolennikami alternatywnego podejscia do szczepien. Moge
      spytac je o nazwisko lekarzy, klinike. Moze ktoras mieszka w Twoich
      okolicach? Jakiego lekarza szukasz? Moze nAjlepiej napisz mi
      uzywajac slownictwa angielskiego o dolegliwosciach synka i
      poszukiwanego specjalisty zebym nic nie pzrekrecila. Mozesz napisac
      ewentualnie post, a ja wkleje komentujac ze to pytanie od mojej
      znajomej.
      • edytais moje dzieci sa nie i szczepione... 20.12.07, 19:45
        edytkus,
        Moja siostra miala drgawki podczas goraczki. Z tego wzgledu byla zwoliona ze
        WSZYSTKICH szczepien.

        kobraluca,
        Moja najstarsza corka byla szczepiona na wszystko do wieku 3 lat. Nawet na moja
        prosbe dodatkowo zaszczepilam ja na ospe wietrzna. W ogole w tym czasie nie
        slyszalam nic o skutkach ubocznych szczepien. Byly to czasy kiedy myslalam, ze
        im wiecej chorob mozna uniknac dzieki szczepionkom tym lepiej.

        Mlodsza o 3 lata corka byla szczepiona do 6 miesiaca. Mialam ja szczepic jak
        miala 9 miesiecy ale byla chora, wiec odwloklam. W tym czasie natknelam sie
        przeciwnikow szczepien i zaczelam szukac wiecej informacji. Wtedy dowiedzialam
        sie o roznych skutkach ubocznych. No i zaczelam grzebac w gorze informacji na
        ten temat.
        Najpierw z mezem postanowilismy nie szczepic mlodszej corki tylko MMR ale
        szczepic na reszte. Im wiecej czytalam na temat szczepionek tym bardziej bylam
        nastawiona na przeciw.

        Tym sposobem zupelnie przestalam szczepic dzieci.
        Najmlodszy syn nie jest szczepiony na nic. Nie mial tez podanej witaminy K ani
        zakraplanych oczu po porodzie. Maly jest zdrowy jak kon i bardzo dobzre sie
        rozwija. Bez szczepionek tez mozna miec zdrowe dziecko :)

        Polecam DVDs:
        Vaccines: The Risks, The Benefits, The Choices by DO Sherri J. Tenpenny and
        Sherri J. Tenpenny; DO (DVD - Nov 9, 2004)
        oraz
        Vaccines:What CDC Documents and Science Reveal tego samego autorstwa.

        Autorka podaje zrodla swoich informacji. Wiele z nich to dokumenty CDC.
        Niektore dokumenty dostepne dla kazdego sa sprzeczne z tym co lekarze mowia i z
        tym co jest wymuszane na nas. Przyklad: zanik chorob, ktore juz byly na
        wymarciu bo taki ich naturalny cykl przypisuje sie wprowadzeniu szczepionki.
        Wedlug rzadowych dokumentow szczepionka byla wprowadzona po prawie calkowitym
        zaniku wystepowania tej choroby. Inne dokumenty to np. wprowadzenie
        bezpieczniejszej szczepionki po 30 latach odkrycia powaznych problemow ze stara
        szczepionka. Udowodnienie skutkow ubocznych tej szczepionki jest bardzo trudne,
        wiec i procesy sadowe nie sa kosztowne. Z tego wzgledu bezpieczna szczepionka
        nie zostala wprowadzona w zycie, bo sie nie oplacalo!!!! 30 lat trzeba bylo
        czekac na ta bezpieczna szczepionke mimo, ze juz istniala.
        Nawet jesli rtec nie powoduje autyzmu, to samo to, ze ludzie zaczeli panikowac
        na dobre wyszlo, bo zmusilo firmy na produkcje lepszych bezrteciowych
        szczepionek. Teraz podobno sa nowe odkrycia skutkow ubocznych np. zatrucie
        aluminiowe (szczepionki zawieraja duzo aluminium) moze tez powodowac takie same
        objawy jak autyzm.
        Inne odkrycia to, ze nasz organizm produkuje specjalne komorki (nie pamietam
        nazw cos w stylu TP1 i TP2 ???) Jedne chronia nas przed rakiem, drugie nie. Te
        drugie sa wytwarzane jesli choroba typu rozyczka, swinka, odra itp itd jest
        wprowadzona do naszego organizmu droga nienaturalna czyli dozylnie. Natomiast
        te komorki, ktorych wytwarzanie chroni nas przed roznego rodzaju rakiem,
        organizm produkuje podczas zwalczania chorob dzieciecych na poczatku zarazenia
        (czyli drogami oddechowymi, oraz przez dotyk czyli skore). Dopiero pozniej
        choroba dostaje sie do ukladu krwionosnego, ale wtedy jest zmieniona i nasz
        organizm juz inaczej na nia reaguje. Wprowadzajac szczepionki zmieniamy reakcje
        naszego systemu i w ogole caly cykl choroby i odpornosci. Dlatego matka, ktora
        chorowala na swinke, chroni nia niemowle karmiac piersia. Matka szczepiona nie.
        Inny przyklad z DVD to tezec. Odpornosc na tezec jest jak mamy np. 500 antycial
        na iles tam krwi (liczby sa zmyslone, ale chodzi o proporcje, dokladnyczh liczb
        nie pamietam). Szczepionka powoduje wytworzenie milionow tych antycial na ta
        sama ilosc krwi. Liczba ta przekracza kolosalnie to co jest nam potrzebne.
        Jesli organizm nie ma choroby do zwalczenia, to "z nudow rzuci sie" na cos
        innego np. trzustke, czy stawy. No i mamy reumatyzm, cukrzyce, lub inne powazne
        choroby. Te oczywiscie trudniej udowodnic jako skutek uboczny szczepionek.
        Rzad jest odpowiedzialny za choroby zakazne, ale nie podejmuje odpowiedzialnosci
        za powazniejsze choroby.

        Wiec zamiast badac dzieciom krew na sprawdzenie czy ilosc cial odpornosciowych
        jest ok np. po pierwszej szczepionce, rutynowo daje sie booster. Lepszym
        rozwiazaniem jest sprawdzenie krwi i odczekanie do momentu kiedy ten booster
        jest potrzebny. Sprawdzenie samej odpornosci na MMR kosztuje $100-$200. Firmy
        farmaceutyczne na tym nie zarabiaja. A bron Boze dziecku trzeba wtedy mniej
        tych boosterow? Kasa ucieknie!
        Cale szczescie jeszcze da sie uniknac tych niepotrzebnych szczepien.
        Jako studentka musialam miec szczepienia, ale zrobilam test krwi na MMR i
        pielegniarce to wystarczylo. Test ten pokazal, ze nie jestem chora a mam na te
        choroby odpornosc (badane sa 2 rodzaje antycial, jedne wykazuja chorobe, drugie
        tylko odpornosc, jesli i jedne i drugie sa podwyzszone moze to oznaczac, ze jest
        sie chorym..).
        Nie musialam nawet dostarczac vaccination exmeption.

        Kurcze, mialam tylko polecic te dwa filmy, a jak zwykle sie rozpisalam!
        • kobraluca Re: moje dzieci sa nie i szczepione... 20.12.07, 20:11
          Super,ze sie rozpisalas, dzieki
          Ja zaczelam czytac niedawno o szczepionkach, nie jestem tak
          zaawansowana wiedzowo jak ty:) Ale wiele z informacji, ktore tu
          podalas juz znam i im wiecej o tym rozmawiam/slucham/czytam tym
          bardziej utwierdzam sie w przekonaniu,ze szczepionki sa be i moge
          narazic mojego synka na powazne niebezpieczenstwo.

          Teraz mam czas do 10 stycznia na podjecie decyzji czy szcepie na
          rotawirus, bo pozniej bedzie juz za pozno. O ta szczepionke wlasnie
          scielam sie wczoraj z pediatra(by the way zdecydowalam ze ja
          zmieniam po wczorajszej wizycie).

          Piszesz,ze szczepionkom przypisuje sie nieslusnie zanik niektorych
          chorob.Zgadzam sie. Nie zapominajmy o tym,ze po wprowadzeniu
          masowych szczepien zwiekszala sie czesto liczba innych
          zachorowan,ale o tym oczywiscie juz nikt nie mowi

          Kupie sobie DVD, ktore polecasz,dzieki
      • piesfafik Re: edytais 20.12.07, 19:52
        Kobraluca,
        Pediatrzy nie zawsze znaja sie nz tym jak leczyc dzieci z problemami
        neurologicznymi. Jak twoja cie nie slucha i sie na ciebie wscieka to znajdz
        kogos innego - doby pediatra z ktorym mozesz sie dogadac to podstawa. To on/ona
        kieruje cie do specjalistow i jak wie kto jest naprawde dobry i gdzie cie wyslac
        w razie problemow to bardzo ci moze pomoc.
        Co nie znaczy ze kierowala bym sie w wyborze pediatry jego pogladami na
        szczepienia. Czlowiek moze miec inne zdanie niz ty i szanowac twoje.


        • kobraluca Re: edytais 20.12.07, 20:18
          o to chodzi,trzeba szanowac zdanie innych. Mysle,ze miedzy innymi po
          to jest lekarz aby sie go poradzic w razie potrzeby. Nie cierpie
          kiedy lekarz zachowuje sie jak nieomylny polbog.
          Pediatre juz zmienialam. Kolezanka polecala mi swoja juz od jakiegos
          czasu, zadzwonilam do niej i mamy nowego lekarza. Babka zrobila na
          mnie swietne wrazenie, wysluchala mnie, wziela numer do neurologa i
          ma dzisiaj do mnie dzwonic
      • kobraluca marta 20.12.07, 20:21
        mieszkam w okolichach Chicago, nowego lekarza juz mam, zalatwilam to
        wczoraj po wizycie

        Mozesz mi dac link do tego forum?
    • marta2777 Re: edytais 20.12.07, 19:28
      Kobraluca, wyslalam Ci emaila na poczte gazetowa
      • alexls Re: do Kobraluca 20.12.07, 20:51
        Bylam dzis u naszej pediatry i rozmawialam z nia o tym
        problemie "nieszczepienia" w ogole oraz pozwolilam sobie zapytac o
        przypadek Kajtusia. Powiedzialam mniej wiecej tyle co pamietalam o
        jego wylewie i drgawkach i w jakim jest wieku. Oto opinia: jezeli
        drgawki sa wiadomego pochodzenia to wlasciwie nie ma p/ wskazan do
        szczepienia oprocz jednego - na koklusz! Poza tym rzadnych laczanych
        szczepionek. Wszytkie rozdzielac!
        Gdyby drgawki byly niewiadomego pochodzenia - nie szczepic na nic!!
        Miala pacjentki - blizniaczki z podobnym problemem - caly czas ma z
        nimi kontakt, pomimo iz sie wyprowadzily do innego stanu. Maja sie
        swietnie.
        Nasza lekarka osobiscie jest za szczepieniami i swoje dziecko
        szczepi na wszystko co sie da, ale jest otwarta na sytuacje, gdy
        rodzic nie chce szczepic. Dala mi jednak powazny argument jaki
        wystepuje tu w ameryce. Wieksze niz w Polsce jest tu
        niebezpieczenstwo wystepowania "dzikich" odmian chorob zakaznych ze
        wzgledu na duza liczbe emigrantow. Nijednokrotnie nielegalnych z
        egzotycznych zakatkow. Mimo mozliwosci komplikacji poszczepiennych,
        ktore jednak wystepuja rzadko - zaleca szczepic. Komplikacje po
        takiej "dzikiej" odmianie danej choroby - sa znacznie powazniejsze!

        To tyle co sie dowiedzialam od naszej lekarki. Mam nadzieje, ze
        natrafisz na lekarza, z ktorym dobrze bedzie sie wspolpracowalo.
        Przede wszystkim zycze Wam duzo zdrowka i niech Kajtus sie trzyma!
        • kobraluca Re: do Kobraluca 20.12.07, 23:12
          Widzisz, ta moja pediatra jak powiedzialam o rozdzielaniu
          szczepionek, popatrzyla na mnie jak na wariatke, a o kokluszu
          mowila,ze kiedys byly problemy z ta szczepionka,ale teraz juz jest
          bezpieczna i ze koniecznie powinnam zaszczepic, zwlaszcza jesli mam
          czesto gosci z Polski. Co pediatra to inne podejscie do sprawy. Bede
          musiala sobie wszystko dokladnie przemysle.

          Dzieki za pamiec Olu, my wam tez zyczymy duzo zdrowka i
          wesolych,szczesliwych Swiat.
          • piesfafik Sherri Tenpenny 21.12.07, 01:08
            Obejrzalam jej strone i raczej nie przemawia do mnie to co ona pisze.
            Ale musze sie przyznac ze zawsze bylam i jestem nastawiona bardzo nieufnie do
            tzw medycyny alternatywnej
            Szczegolnie jej stwierdzenie ze ludzie sa z natury zdrowi i jezeli beda miec
            zdrawa zywnosc i czysta wode to ich system obroni sie sam, uwazam po prostu za
            nieprawde. Np. Indianie amerykanscy zyli sobie zdrowo, dopoki nie przyjechali
            europejczycy z ich grypami, przeziebieniami itp na ktore nieodporni Indianie
            marli jak muchy w swoim zdrowym srodowisku.
            Sugerowanie ze ludzie nie powinni sie szczepic wyjezdzajac do np krajow
            tropikalnych z ktorych bakteriami nigdy sie nie zetkneli wydaje mi sie nieco
            nieodpowiedzialne.
            Zgadzam sie ze niektore szczepionki moga miec efekty uboczne i ze sa ludzie co
            nie powinni byc szczepieni, ale rozumowanie Sherri Tenpenny jest na moj gust za
            bardzo "misjonarskie" a za malo sceptyczno-naukowe zebym mogla jej wierzyc.
            • onthelake Re: Sherri Tenpenny 21.12.07, 18:46
              Kobraluca, tylko zerkam na forum bo mam straszny mlyn i zero czasu
              wiec sie nie bede rozpisywac ale sprawdz pediatrow z Homefirst.Maja
              strone homefirst.com.Oni sprzedaja rozne lekarstwa ale nie zwracaj
              na to uwagi,nie musisz nic kupowac jak nie chcesz.Przyjmuja w
              Rolling Meadows,Naperville,gdzies na poludniu i na polnocy miasta.
              • kobraluca Re: Sherri Tenpenny 22.12.07, 01:01
                a dlaczego akurat ci pediatrzy? dobrzy sa?
                • kobraluca Re: Sherri Tenpenny 22.12.07, 01:10
                  zajrzalam sobie na ich strone, juz rozumiem dlaczego ich polecasz.
                  Mam co prawda juz nowa pediatre,ale jesli znowu bede chciala
                  zmienic, zadzwonie tam na pewno. Dziekuje
                  • marrapog "Specjaliści" 22.12.07, 21:45
                    Raz po raz w różnych dyskusjach w kontekście autyzmu słyszę "idź do dobrego
                    specjalisty".
                    A kto to jest specjalista? Otóż dla mnie specjalista to osobnik który zna
                    odpowiedź na elementarne pytania: skąd się autyzm bierze, jak mu zapobiegać i
                    jak go leczyć?
                    Na razie na żadne z tych pytań nie ma odpowiedzi a zatem nie mamy do czynienia
                    ze specjalistami a z ignorantami.
                    Autyzm znany jest od 1943 roku. To już 64 lata, w tym czasie specjaliści w
                    swoich dziedzinach wyprodukowali bombę atomową, wysłali człowieka w kosmos i
                    wyprodukowali komputery W temacie autyzmu jakoś nikomu nie chce. I
                    najprawdopodobniej NIGDY przyczyny nie znajdą a to z powodu że gdyby miało się
                    okazać że winne są szczepionki trzeba by wypłacić tysiace trylionów dolarów
                    odszkodowań. A do tego cały ten przemysł i rządy nie dopuszczą bo mało że
                    szczepionki mogą być szkodliwe - one są ordynowane POD PRZYMUSEM.

                    A więc nie mówny o specjalistach od autyzmu. Czekam aż pojawi się choć jeden.


                    • engee1 Re: "Specjaliści" 23.12.07, 20:48
                      dokladnie jestem tego samego zdania
    • jolkapolka1 Re: edytais 24.12.07, 04:40
      Tez sie zgadzam, podobnie z alergiami pokarmowymi, ktore wzrastaja z
      niewiadomych przyczyn, a nie ma zadnego lekarstwa. Unikac, dieta. Tak, latwo
      powiedziec, ale sprobuj gotowac bez mleka, jaj, orzechow, nasion, nie mowiac o
      soi, kukuydzy, rybach...
      JA zauwazylam ze ADHD, Asthma, Allergie i Autism (tzw cztery A) maja duzo
      wspolnego, niestety coraz czesciej dotycza naszych dzieci...
      • engee1 Re: edytais 24.12.07, 05:09
        alez juz czytalam jakis artykul ze astma i alergie sa skutkami ubocznymi szczepionek
        • kobraluca Re: edytais 24.12.07, 16:02

          I badz tu czlowieku madry, szczepic czy nie?

          Neurolog mi powiedzial,ze mam szcepic na wszystko, jedynie ze
          szczepieniem na pertussis mam zaczekac do 6 miesiaca. A ja i tak
          sklaniam sie ku nieszczepieniu i zastanawiam sie dlaczego wiekszosc
          neurologow w Polsce w wypadku dzieci z problemami neurologicznymi
          kaze nieszczepic a tu kaza szczepic
      • beatamc Re: edytais 25.12.07, 12:58
        mojej malej pojawily sie takie jakby liszaje na nozkach. Na poczatku
        bagatelizowalam...Pare dni temu, jak sie mocniej
        zaczerwienilo ,poszlam do pediatry. Ona na to ze zdziwieniem , ze
        coraz czesciej dzieci to maja.
        Odstawilam ryz i chleb.
        Te objawy pojawily sie po 2 serii szczepionek, ale ... czy moge to
        ze soba wiazac, zaden lekarz nie powie mi , ze tak. Naprawde okres w
        jakim dzieci sa szczepione to dla mnie pomylka, zwazywszy chociazby
        na kontrowersje jakie one wzbudzaja.
        • kobraluca Re: edytais 27.12.07, 17:41
          beatamc napisała:
          > Te objawy pojawily sie po 2 serii szczepionek, ale ... czy moge to
          > ze soba wiazac, zaden lekarz nie powie mi , ze tak.

          A jaka to szczepionka byla?
Pełna wersja