Odkladanie na studia dla dzieci?

02.01.08, 22:04
Hej dziewczyny :) W zwiazku z tym, ze w marcu spodziewam sie naszego
pierwszego dzieciaczka zaczynam sobie zadawac coraz wiecej pytan. Nie
bede Was zarzucac wszystkimi ;)

Narazie chcialabym zapytac o to, jakie znacie dobre sprawdzone
sposoby na odlkadanie pieniedzy na nauke dla dzieci w przyszlosci.
Zdarzylam sie dowiedziec conieco o planie 529 i o kontach UGMA/UGTA, ale nie
do konca mnie one przekonuja. Choc pewnie nie wsyzstko dobrze
zrozumialam.

W Polsce odkladalam pieniadze na konto funduszu, ktory operowal
akcjami i obligacjami, tutaj mysle o czyms podobnym. Czy mozecie
polecic jakies fundusze tutaj?
    • natkos1 Re: Odkladanie na studia dla dzieci? 03.01.08, 05:43
      piszcie piszcie , ja tez jestem ciekawa, bo sobe pomyslalam,ze odkladajac $100
      miesiecznie za 15 lat bede miala...smieszna sume:(((

      wiec musi byc cos ciekawszego,jakies oferty,dzieki ktorym by mozna odlozyc na
      studia dla dzieci, bo z takim odkladaniem ,,stowy'' do kieszeni to nic sie nie
      uda ...
      • kobraluca Re: Odkladanie na studia dla dzieci? 03.01.08, 19:34
        mutual funds mogloby byc dobrym wyjsciem
        • edytais Re: Odkladanie na studia dla dzieci? 03.01.08, 21:20
          IMHO college funds itp nie sa najlepsza inwestycja dlatego, ze
          pozniej mozesz te pieniadze wydac tylko i wylacznie na nauke dziecka.
          Jesli zdarzy sie cos w rodzinie, gdzie bedziesz musiala siegnac do
          oszczednosci, to predzej zbankrutujesz niz bedziesz mogla wyciagnac
          z takiego funduszu (np choroba, wypadek itp...)
          Uwazam, ze lepiej jest odkladac na mutual funds lub tego typu
          inwestycje. Jesli trzeba to mozesz wybrac pieniadze na inny cel, a
          na nauke swojego dziecka tez. Z college funds bardzo sie
          ograniczasz. Dzieci maja nizsze opodatkowanie, wiec mozesz tez
          zainwestowac w imieniu dziecka a ty jako opiekun. Opodatkowanie
          jest mniejsze. Jesli Twoje dziecko nie zechce studiowac tylko
          otworzyc swoj wlasny biznes to takie pieniadze moga mu sie przydac a
          z college fund moze sobie .... podetrzec.
          • agulus Re: Odkladanie na studia dla dzieci? 04.01.08, 18:59
            Jestem tego samego zdania co TY edytais. 529 nie podoba mi sie dlatego,ze jest
            tylko na studia, a UGMA/UGTA dzieciak moze wydac na co sam zechce. Inna sprawa,
            ze nie mam pojecia, jak nam sie zycie tu ulozy, a jestesmy dopiero niecaly rok i
            nie jest powiedziane, ze zostane tu do konca zycia, wiec nie chce "uziemiac"
            pieniedzy. Dzieki za podpowiedzi.
    • kaszka13 Re: Odkladanie na studia dla dzieci? 03.01.08, 21:16
      plan 529 pozwala odkladac pieniadze przed podatkami, fajne jesli jest sie
      przekonanym, ze dziecko na pewno bedzie uczyc sie w Stanach, jesli nie,
      pieniadze beda podlegac opodatkowaniu i jakiejs karze wiec sie nie kalkuluje.
      wlasie rozmawialismy z mezem, ze musimy wkrotce wybrac sie do Fidelity i
      poszukac innych opcji oszczedzania na szkole dla mlodej.
    • majenkir Re: Odkladanie na studia dla dzieci? 04.01.08, 13:52
      Kolezanka sie, widze, szybko zamerykanizowala :P.

      Financial advisors trabia dookola, zeby nie oszczedzac na studia, te
      stowke lepiej wplacac na jakis plan emerytalny dla siebie, Tobie te
      pieniadze beda bardziej potrzebne niz dziecku :).
      • agulus Re: Odkladanie na studia dla dzieci? 04.01.08, 19:06
        > Kolezanka sie, widze, szybko zamerykanizowala :P

        Raczej niekoniecznie. W Polsce mialam podobne plany. Zaczelam odkladac
        miesiecznie 150-200 zl na fundusz. Docelowo mialo to byc na moja emeryture, nie
        chcialam "uziemiac" pieniedzy na kontach emerytalnych. Oprocz tego zalozylam
        tzw. III filar i tam czesc pieniedzy celowo "uziemiam". Kasa z funduszu przydala
        sie na przyjazd tutaj, gdybym ja wrzucila na konto emerytalne to poczatek
        tutaj, ktory i tak nie byl latwy bylby jeszcze gorszy :)

        W Polsce studia dzienne sa, jak wiadomo bezplatne, a zaoczne sa o niebo tansze
        niz "zwykle" studia w Stanach. Jak sie dowiedzialam o jakie kwoty moze chodzic
        to sie za glowe zlapalam. A ze nie wiem, czy tu zostaniemy to probuje
        wykombinowac cos madrego.
Pełna wersja