40 min i koniec

17.01.08, 20:55

moze ktos mial taki przypadek .. moje dziewczyny maja juz 8 miesiecy
skonczone, spaly dwa razy dziennie po 1 1/2 godz teraz od tygodnia (
wieksza ilosc wprowadzonego jedzenia stalego) budza sie notoryczie
po 40 min i koniec ze spaniem .. strasznie marudza i sa placzliwe i
ogolnie nei sa skore do zabawy .. nie widac zabkow ani nie wygladaj
na chore.. sophia spi w nocy pieknei a maya ani w nocy ani w dzien -
jak to maya ..

oj moze ktos mial taki przypadek i podobne doswiadczenia. bede
wdzioeczna!
    • saga5 Re: 40 min i koniec 17.01.08, 22:20
      musze Cie pocieszyc ze u nas wlasnie jak Antos byl w wieku Twoich blizniaczek
      spal od 30 do 40 min, zdazalo sie nawet 20 min!Byl to okres kiedy bylismy w
      Polsce i moja mama dziwila sie ze on tak zawsze krotko spi podczas gdy inne male
      suselki w jego wieku spaly po 2-3 godz.
      Teraz ze snem jest lepiej bo potrafi nawet spac do 2 godz.Noce mamy rozne, ale
      ogolnie nie jest zle.Poprostu swiat staje sie ciekawszy i szkoda czasu na
      sen;)krotki kryzys ze snem przechodzilismy tez w wieku 10 m-cy.

      Pozdr i czekam na Twoj kontakt
    • edytkus Re: 40 min i koniec 18.01.08, 08:01
      Gdy moja corka byla mala godziny i czas spania tez zmienialy sie u
      niej okresowo i to na gorsze.
    • klaudona Re: 40 min i koniec 18.01.08, 12:51
      Moj maly spi srednio 1.5 godziny dziennie podzielone na dwie drzemki i tak jego
      drzemki wygladaja juz od wielu miesiecy. W tym wieku rytm i dlugosc snu czesto
      sie zmieniaja. Jesli dzieci wygladaja na wypoczete, to nie robilabym alarmu.
      Podlicz sobie ile spie w ciagu domu i porownaj ze wskazowkami lekarzy dla
      spokoju sumienia. Kazde dziecko jest inne. Moich znajomych dziecko spi ok 3
      godzin dziennie ale krocej niz moje w nocy.
    • reninka72 Re: 40 min i koniec 19.01.08, 17:17
      Och, chyba juz tak jest z dziecmi, ze nie ma zadnych regul. Co sie
      przyzwyczaisz, wszystki sie zmienia. Moja mala tez przez to przechodzila. Teraz
      ma 11 mies - dalej spi dwa razy dziennie, w sumie 2-2,5 godz. Ale jeszcze z
      miesiac temu wstawala po 20 minutach rano i potem spala po poludniu ok. 30 min.
      Trwalo to w sumie ze dwa lub trzy miesiace. Oczywiscie byla wykonczona, ryk i
      marudzenie ale dluzej spac nie chciala. Pytalismy nawet pediatre bo juz nie
      dawalam sobie rady. Pediatra zasugerowala, ze moze mala probuje sie przestawic
      na jedna drzemke ale to dla nas nie mialo sensu. Przeszlo samo, jak i dlaczego
      nie wiem do dzis. Pewnie wkrotce znowu wszystko sie zmieni :)
Pełna wersja