Dodaj do ulubionych

czy warto jechac na Yukon?

IP: *.ab.hsia.telus.net 18.08.03, 07:57
Czy ktos z Was moze podrozujac po Kanadzie zawedrowal az na Yukon? Bardzo
mnie intryguje swoja dziewiczoscia, ale troche sie boje tam jechac. Boje sie
nie tylko bezludzia i niedzwiedzi, ale przede wszystkim tego, ze w przeocze
tam to co najwazniesze. Mam tylko 2 tygodnie i stary samochod, startuje z
Alberty. Czekam na jakies wskazowki i porady.
Obserwuj wątek
    • Gość: split Re: czy warto jechac na Yukon? IP: *.nas34.bellevue1.wa.us.da.qwest.net 18.08.03, 20:43
      Nie jedz sama i nie jedz starym autem . Warto !
    • Gość: Andrew Re: czy warto jechac na Yukon? IP: *.home.cgocable.net 18.08.03, 23:21
      Warto jechac na Yukon , moze byc romantycznie ...stare auto i Ty .
      • Gość: Matyllda Re: czy warto jechac na Yukon? IP: *.ab.hsia.telus.net 21.08.03, 03:05
        W sumie powinnam byla inaczej sformulowac pytanie, wiem ze warto. Liczylam na
        jakies wskazowki, szukalam wsparcia w czyims doswiadczeniu, a tu tylko puste
        frazesy:((( czuje palacy niedostyt:))))
        • Gość: Andrew Re: czy warto jechac na Yukon? IP: *.home.cgocable.net 21.08.03, 08:00
          Przeciez tak latwo jest poszukac informacji w Internecie :
          www.touryukon.com/
          Tutaj sa wszystkie informacje , mozesz wybrac interesujacy cie pakiet atrakcji
          a fachowcy od turystyki zadbaja abys byla zadowolona.
    • Gość: Maciek Re: czy warto jechac na Yukon? IP: *.ab.hsia.telus.net 21.08.03, 03:11
      Yukon jest rzeczywiscie genialnym miejscem, miejscem w ktore wybrac sie warto.
      Nie dotyczy to jednak wszystkich turystow. Zalezy czego szukasz. Yukon to
      poezja dziczy, dziewiczosci, tajemniczosci, to samotnosc, pustka, ale pustka
      piekna i bogata. Ma tez akcenty bardziej komercyjne, z klimatem zamrozonym lub
      stworzonym dla turystow. Jesli szukasz atmosfery, jesli chcesz zachlysnac sie
      naturalnym, innym swiatem -jedz. Prosto przed siebie.
      • Gość: split Re: czy warto jechac na Yukon? IP: *.nas34.bellevue1.wa.us.da.qwest.net 21.08.03, 18:52
        Gość portalu: Maciek napisał(a):

        > Yukon jest rzeczywiscie genialnym miejscem, miejscem w ktore wybrac sie
        warto.
        > Nie dotyczy to jednak wszystkich turystow. Zalezy czego szukasz. Yukon to
        > poezja dziczy, dziewiczosci, tajemniczosci, to samotnosc, pustka, ale pustka
        > piekna i bogata. Ma tez akcenty bardziej komercyjne, z klimatem zamrozonym
        lub
        > stworzonym dla turystow. Jesli szukasz atmosfery, jesli chcesz zachlysnac sie
        > naturalnym, innym swiatem -jedz. Prosto przed siebie.


        Oczywiscie my friend naczytales sie troche , ... A co dziwczyna zrobi jak
        natura pogoni , do nastepnej stacji jest 129 mil a po obu stronach drogi gesty
        las ? ... Jak siusiu to do puszki , a jak powazniejsza potrzeba ? Kolo drogi
        zawsze spotkasz misia (albo gorzej misiowa z dwoma brzdacami ktore nie wiesz
        kiedy znajda sie kolo ciebie szukajac rozrywki) bo turysci lubia wyrzucac
        niedojedzone resztki za okno . Zepsute auto to tez powazny problem bo czasem
        znajdiesz sie na drodze gdzie nie zobaczysz zywej duszy przez caly dzien .
        Moi znajomi pojechali na podroz poslubna na Alaske , pan mlody musial
        wyskoczyc "za krzaka" , ... Pani mloda wrocila sama .

        Cos lzejszego ; Turystom , miejscowi sprzedaja laski z dzwoneczkami zeby
        przypadkiem nie zaskoczyli zamyslonego misia na szlaku .

        Pyt, Jak poznasz w lesie czy kupe na sciezce zostawil Grizzly czy Black Bear ?

        See Ya
        • Gość: sasa Re: czy warto jechac na Yukon? IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 28.08.03, 08:10
          Dlaczego nie odpowiadasz jak się miśki rozpoznaje po kupie? Co się stało
          dokładnie z panem młodym?
          • Gość: split Re: czy warto jechac na Yukon? IP: *.nas34.bellevue1.wa.us.da.qwest.net 28.08.03, 18:12
            Gość portalu: sasa napisał(a):

            > Dlaczego nie odpowiadasz jak się miśki rozpoznaje po kupie? Co się stało
            > dokładnie z panem młodym?

            ===========================================================================

            Rozgrzeb kupe patykiem , jak znajdziesz dzwoneczek to napewno Grizzly :)

            ===========================================================================

            Na drugi dzien policja stwierdzila ze prawdopodobnie zaskoczyl mame z mlodym(i)
            (a w takim wypadku atak jest nieunikniony) . Nie zdazyl nawet odbezpieczyc
            pistoletu .
    • Gość: Matyllda jestem ja Yukonie!!!! IP: *.northwestel.net 29.08.03, 20:40
      wiecie co, jestem na Yukonie i jest genialnie!!!! Siedze ka kafejce
      internetowej urzadzonej w prywatnej kuchni. To dopiero poczatek Yukonu(Teslin)
      ale podroz jest genialna. Napisze wiecej jak wroce do cywilizacji. Po drodze
      spotkalam juz 12 niedzwiedzi, a grizzli spojrzal mi w oczy z odleglosci 3
      metrow! Mowie powaznie. Mialam szczescie, ze nie przestraszylam niedzwiedzicy z
      malymi. Wiem, ze spotkanie misia moze sie zle skonczyc, ale nie musi, wierzcie
      mi. To jade dalej, bo juz nie mam wiele czasu. Pozdrawiam.
    • Gość: dradam Re: czy warto jechac na Yukon? IP: 69.19.24.* 07.09.03, 08:28
      warto jechac , ale tylko dobrym samochodem (SUV lub polciezarowka). Okolice
      szalencze. Radze odwiedzic Heinz Junction . A takze przejechac sie do daleko na
      polnoc na Thomson Highway.

      Miasta Whitehorse i Dawson City nie maja odpowiednikow na innych kontynentach.

      Blizsze dane mozna znalezc na stronach : www.touryukon.com/index.asp

      Mozna tez zamowic sobie bezplatne mapy i przewodniki.

      Bylem, przejechalem pare tysiecy kilometrow az do Alaski, zapraszam i polecam.
      Choc trzeba byc dobrym kierowca i miec dobry samochod !
      • Gość: Matyllda i Re: czy warto jechac na Yukon? IP: *.ab.hsia.telus.net 09.09.03, 05:43
      • Gość: Matyllda i Kacper Wrocilismy! IP: *.ab.hsia.telus.net 09.09.03, 06:43
        SUV nie byl potrzebny, okazalo sie, ze nasz samochod mial ukryte talenty i
        dzielnie znosil wszelkie wertepy. Przejechalismy ponad 6500 km. Bylo genialnie!
        A to ze sezon juz prawie sie skonczyl a dalej na polnocy jesien juz zaczynala
        pokrywac okolice swoimi kolorami dodalo wiele uroku no i uniknelismy tabunow
        motorhome'ow, ktore wypelniaja tamtejsze drogi w szczycie sezonu. Jechalismy z
        Calgary przez Jasper i Gory Skaliste, Prince George(BC), Hazelton(BC), potem w
        gore Highway 37(Cassiar Highway) wzdluz Coast Mountains do Watson Lake(Yukon)po
        drodze zahaczajac o Alaske i Nisgaa Lava Bed Park, potem do Atlin(BC) i przez
        Whitehorse(Yukon) do Haines Junction(Yukon) i Kluane National Park w Gorach
        Swietego Eliasza. Wracalismy juz Alaska Highway przez Dawson Creek po drodze
        mijajac "tabuny" misiow i innej "dziczyzny":)
        Oczywiscie im dalej na polnoc tym okolice sa "dziksze" i bardziej wyludnione
        ale mimo tego cywilizacja jest wszedzie i raczej nie obawialismy sie o to, ze
        np. zabraknie nam benzyny albo, ze utkniemy gdzies bez szansy zobaczenia zywej
        duszy przez caly dzien. Niestety zabraklo nam juz czasu na realizacje naszych
        poczatkowych planow i dojechanie az do kola polarnego dzika Dempster Highway,
        jedyna w lecie droga na daleka polnoc Kanady ale to juz nastepnym razem.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka