bozena73
29.02.08, 15:28
Martwie sie bardzo, juz od poniedzialku Patryk jest chory ...typowe
objawy wirusowe, biegunka, wymioty, temperatura..ale teraz wszystkie
juz objawy ustapily tyle ze apetyt nie wrocil..wczoraj to udalo mi
sie tylko przemycic mala miseczke cereal na caly dzien..pije
herbatke rumiankowa czesto wiec raczej sie nie odwodni ale naprawde
martwie sie o jego brak apetytu..blady jest, oslabiony, lezy
ciagle..
wiem ze to jest normalne ten brak apetytu, wiem ze nie powinnam go
zmuszac ale tak sie bardzo martwie ze przeciez on musi jesc..
mialyscie moze taki problem? dzieki z gory za rady..