kto lecial z dzieckiem lotem?

08.03.08, 00:10
wkrotce wybieram sie do polski z 20 m dzieckiem.prawdopodobnie liniami
lotu.niewiem co powinnam zabrac,czy dziecko dostanie jedzenie,czy ze soba mam
zabrac?podzielcie sie swoimi doswiadczeniami,prosze.
    • majenkir Re: 08.03.08, 00:42
      Doswiadzenia mam takie, ze wiecej LOT-em nie polece. Z dziecmi, czy
      bez ;)).
      • marcysiaw1 Re: 08.03.08, 02:01
        A dlaczego nie polecisz? Pytam bo wlasnie lece sama z dzieckiem i po
        raz pierwszy LOT-em i chcialabym wiedziec dlaczego tak piszesz, co
        Ci nie odpowiadalo?
        pozdrawiam
        marta
        • izaiza11 Re: 08.03.08, 02:26
          lecialam sama z 4 miesiecznym Mateuszem .... LOT-em i bylo bez problemow
          • olensia Re: 08.03.08, 02:33
            Ja lecialam lufhansa ale mialam przesiadke na lot. Porownujac te dwa loty linie
            lotu mnie bardzo zaskoczyly. Dziecko dostalo jedzenie, picie dla dziecka
            przynosili mi caly czas. Ogolnie obsluga samolotu bardzo mi pomagala nawet
            zabawiala moje dziecko. W locie Ola dostala rozne zabawki, a w lufthasie pani
            stwierdzila ze dla takich malych nie maja. W lufthansie o picie musialam sie
            caly czas prosic, raz przyniesli innym razem nie. Jedzenia dla dziecka nie dali
            mimo ze podczas zamawiania biletu placilam za to. Nawet pasow przy starcie i
            ladowniu nie dostalam dla dziecka, a w locie dostalam. Nie wiem moze ten dzien w
            ktorym lecialam jakis byl pechowy. Jak dla mnie lot spisal sie na piatke.
            • marcysiaw1 Re: 08.03.08, 04:53
              No i juz jestem spokojniejsza! Lece po raz pierwszy z dzieckiem sama
              i w ogole pierwszy raz LOT-em i sie troche obawiam bo nie wiem jak
              to bedzie no ale Olensia mnie podbudowalas - dzieki!
              Pozdrawiam
              marta
        • majenkir Re: 08.03.08, 14:42
          marcysiaw1 napisała:
          > Ci nie odpowiadalo?

          Obsluga! Panie byly tak nadete i niezadowolone z zycia, ze szkoda
          gadac. Miedzy pasazerami przechodzily z predkoscia swiatla, patrzac
          w pustke, coby przypadkiem ktos czegos od niej nie chcial.
          Kiedy podawali jedzenie i poprosilam o wiecej serwetek (lecialam
          sama z 2-latka i niemowlakiem) panna stwierdzila, ze "w ubikacji
          jest pelno serwetek i moge sobie przyniesc"!!!
          Zaznaczam, ze generalnie nie jestem wymagajaca klientka, ale roznice
          miedzy LOT-em a innymi liniami widac bylo golym okiem...
    • mongolia4 Re: kto lecial z dzieckiem lotem? 08.03.08, 05:04
      Ja lecialam z 1,5 roczniakiem Lot-em bylo ok,wszyscy dookola
      mili.KAmil nielubil sloiczkow wiec nawet niepytalam o jedzenie dla
      niego,mialam ze soba 2 butelki manny,ktore dalam do
      przechowania,zabawek niedostal zadnych ale nieubolewam,pasy odrazu
      dostalam dla niego i osobne siedzenie za ktore nie placilam.Stalo
      sie tak ze niedostalam siedzenia tego co wykupilam dla matek z
      dzieckiem,wiec w zamian dostalam dodatkowe dla dziecka:)))Picie
      mialam dla niego swoje tylko mi dolewali to co chcialam.Niewiem co
      jeszcze moge powiedziec... ale to chyba wszystko:))
      • edytais Re: kto lecial z dzieckiem lotem? 08.03.08, 16:46
        LOTem lecialam z 10 mies. dzieckiem, pozniej jak mala miala 22 mies (ale wtedy
        to tylko z Frankfurtu do Warszawy bo z USA do Fr innym) i ostatnio z trojka: 7
        lat, 4 lata i 18 miesiecy i ostatni raz juz lotem lecialam. Ten ostatni lot to
        tylko dlatego, ze wychodzilo mi kilkaset dolcow taniej juz na nas 4 osoby plus
        polaczenie bylo lepsze (inne linie albo za malo czasu dawaly na przesiadke w
        Chicago albo za duzo bo 11 godzin!).
        Tym razem juz dotrzymam obietnice i wiecej lotem nie lece. Jesli wyjdzie za
        drogi inna linia to wole juz wcale do Polski nie leciec niz znowu przezywac
        horrory. Obsluga byla fatalna, niektore panie bardzo mile, ale inne nadrabiaja
        zaleglosci za te mile i statystycznie wychodzi po srodku.

        Pierwszy raz jak lecialam panie daly sloiczki jak juz za godzine mielismy
        ladowac w Polsce. Dobrze, ze mialam wlasne jedzenie.
        Ja zawsze mam jedzenie dla dzieci swoje, wiec nawet ostatnio nie prosilam o nic.
        Jak pierwszy raz lecialam z 10 mies. corka to za kazdym razem jak zapalam
        swiateko proszac o obsluge to pozniej one to swiatelko wylaczaly ale dupy z
        siedzenia nie ruszyly. Musialam pasazerow prosic o pomoc np. jak mi mala na
        rekach spala i mi reka zdretwiala, chcialam poprosic o dodatkowa poduszeczke,
        ktora byla w luku nad glowa. Sama nie moglam tego zrobic itp itd.

        Lot z Frankfurtu do Warszawy mnie wkurzyl.
        Lecielismy wtedy z USA do Fr, tam zatrzymalismy sie kilka dni, a potem lot do
        Warszawy. Taki lot nie byl pierwszy, bo maz jest Niemcem wiec zawsze
        zatrzymujemy sie we Frankfurcie na tydzien lub dwa zanim lecimy do W-wy.
        Oczywiscie bilety Fr-Waw pokazuja limit bagazu 25 kg, ale pokazujac, ze lecimy z
        USA nigdy z bagazem nie bylo problemu i akceptowany byl nasz ciezszy i wiekszy
        bagaz z USA. Co mamy wyrzucic walizki w Europie? To samo z lotem spowrotem do USA?

        No ale Lot z tym mial problem i kazali mi doplacic!!! Nie obchodzilo ich skad
        lecimy. Jak zobaczylam pol pusty samolot to jeszcze bardziej sie wpienilam.
        Chyba pustki nadrabiali moim nadbagazem ($$)

        itp itd

        Mam nadzieje, ze Tobie trafi sie mila obsluga, bo z tych postow wynika, ze to
        mozliwe. Zycze milej podrozy.
        • marcysiaw1 Re: kto lecial z dzieckiem lotem? 08.03.08, 21:46
          chyba nie doczytalas w bilecie o rystrykcjach bagazowych? na trasie
          usa- Europa inne (bagaz moze wazyc wiecej) a na Europa- Eurpa mozesz
          miec chyba 10kg mniej! To akurat nie winna obslugi!
          pozdrawiam
          marta
          • edytais Re: kto lecial z dzieckiem lotem? 08.03.08, 23:58
            Wiem o tych innych bagazach, ale jesli sie leci z USA to bagaz obowiazuje taki
            jak z USA. Przeciez w srodku podrozy nie wywale bagazy do smieci!
            • olensia Re: edytais 09.03.08, 01:54
              Z tym bagazem rzeczywiscie jest beznadzieja. Moja tesciowa z tesciem lecieli w
              swieta i tez mieli ta sama sytuacje co Ty. Zaplacili za nadbagaz 300$... Brak
              slow...
            • marcysiaw1 Re: kto lecial z dzieckiem lotem? 09.03.08, 05:02
              no wlasnie i tu jest haczyk bo na pewno gdzies to jest napisane ale
              jak mawia moj maz malymi literkami i do gory nogami - czego nikt
              nigdy nie czyta a oni zeruja zdzierajac kase! Taka sama sytuacje
              miala moja ciotka lecac z Usa do Norwegii gdzie w Oslo (tam sie
              przesiadala na kolejny samolot) musiala doplacic chyba z $300 (po
              $100 za kazdy bagaz)!!! Zlodzieje!
              pozdrawiam
              marta
    • olensia Re: kto lecial z dzieckiem lotem? 08.03.08, 17:10
      Tak naprawde to zalezy na jaka obsluge sie trafi. To tylko od niej wszystko
      zalezy...
    • bea_mama Re: kto lecial z dzieckiem lotem? 08.03.08, 18:02
      My latalismy do i z PL LOT-em chyba juz ze 4 razy. Jedzenie zawsze
      mam swoje, wiec nie wiem jak jest z podawaniem jedzenia dla dzieci w
      samolocie. Obslugi polskiej nigdy nie lubilam. Nawet jak sie
      usmiechaja to i tak wszystko z taka łaska robia ze odechciewa sie w
      ogole ich o cokolwiek prosic. Osobiscie nie lubie LOT-u, ale maja
      najtansze polaczenia...
      • aniutek Re: kto lecial z dzieckiem lotem? 09.03.08, 02:08
        tez nie lubie LOTu ale jesli zdarza mi sie nim leciec ( zawsze z
        dzieckiem) wsiadam do samolotu jako ostatnia, wypatruje stewarda (
        faceci sa milsi) i pytam czy nie znalazby dla mnie miejsca gdzie
        byloby nam najwygodniej ( gdy dziecko nie ma jeszcze swojego
        wykupionego) zawsze sie udawalo, Zula dostawala swoje siedzenie,
        nawet jak steward musial prosic kogos o zmiane miejsca, raz babka
        cos marudzila ale stanowczo acz grzecznie ja o zmiane miejsca
        poprosil.
        stewardesy sa przewaznie b. oschle, niezadowolone z zycia i pracy,
        zawsze sobie obiecuje, ze Lotem to juz ostatni raz.
        Sprawdzilam, ze najlepiej dziala gdy sie jest baaardzo, az do
        przesady grzecznym i nie ustepliwym :)
        • aneta05 kwestia bagazu 09.03.08, 03:33
          Dziewczyny,
          jesli macie round trip bilet na trasie USA - PL z przesiadka gdzies
          w Europie to nawet jesli zostajecie w miescie przesiadki pare dni a
          potem lecicie do PL lub USA to obowiazuja Was limity bagazu takie
          jak na trasie transatlantyckiej (pod warunkiem, ze macie cala podroz
          na jednym bilecie.)
          My lecielismy rok temu NY - Paryz - WAW i w drodze powrotnej
          zatrzymalismy sie 5 dni w Paryzu. Przy odprawie w WAW najpierw pan
          stwierdzil, ze mamy za duzo bagazu na lot do Paryza, ale mu
          grzecznie powiedzialam, ze to jest bilet do USA tylko z przerwa w
          Paryzu, cos postukal w komputerze i nie bylo zadnego problemu.
          • edytais Re: kwestia bagazu 09.03.08, 04:48
            aneta, oczywiscie, ze obowiazuja limity USA i chyba z pol godziny byla moja
            dyskusja z LOTem na ten temat, ale nie popuscila baba i w koncu mi powiedziala,
            ze albo place, albo nie lece!!!! Stojac przy tej ladzie z niespelna dwuletnim i
            strasznie ruchliwym dzieckiem nie mialam sily dluzej walczyc. Z laska dostalam
            jakas tam znizke jak poprosilam o szefa. Cala podroz byla na jednym bilecie
            (kupiona w redyku z Chicago) i inne linie lotnicze akceptowaly moje przesiadkowe
            podroze.
Pełna wersja