NIANIA

22.03.08, 00:28
Witam!
W przyszlym roku w czerwcu wyjezdzam na stale do USA.Wiem ze to jeszcze troche czasu ale mam 2 skarby ktore dotychczas zostawaly tylko z babcia.
Mam 2 corki (oraz meza).
Ale caly czas gryzie mnie temat niani.Bedziemy jej potrzebowac LIVE IN.Bedziemy pracowac oboje od 6 AM do 7PM.i czasami w nocy.
powiedzcie jak sie szuka niani w okolicy NY?Mysle o kims z PL chyba.
No i przede wszystkim ILE TO MOZE KOSZTOWAC?
Bardzo prosze o odpowiedz.Aktualnie ta sprawa gryzie mnie najbardziej,bardziej niz nowa praca,nowe zycie...boje sie o moje skarby,boje sie tej rozlaki...
    • bozena73 Re: NIANIA 22.03.08, 03:07
      Zupelnie niepotrzebnie sie martwisz...skoro piszesz ze bedziesz w
      okolicach NY, to skorzystaj z serwisu www.bazarynka.com..Ja dwie
      nianie znalazlam z tej strony i bylam zadowolona (oczywiscie Polki).
      wiec naprawde w okolicach gdzie jest skupisko Polonii o takich
      pracownikow nie jest trudno..Moja kolezanka ktora mieszka w San
      Antonio, w Texasie, narzeka gdyz tam wlasnie jest bardzo ciezko
      znalezc Polke ktora by byla z jej dziecmi..meksykanki nie chce wiec
      bedzie probowac sprowadzic kogos z rodziny z Polski..ale Ty sie nie
      martw, na pewno kogos znajdziesz.
      Pozdrawiam!
      Bozenka
      • gohalec Re: NIANIA 22.03.08, 10:06
        Hej!Dzieki za odpowiedz!
        A ile Ciebie kosztowały nianie?I w jakich godzinach je potrzebowałaś?
        • gohalec Re: NIANIA 22.03.08, 10:25
          Własnie weszłam na te strone,dzieki!Ale w jednym miejscu była podana cen 500$/week????Czy rzeczywiscie tak drogo???Ja bede zarabiac 600$/week!
          • arybka68 Re: NIANIA 22.03.08, 12:59
            A ty bedziesz pracowac codziennie po 13 godzin i jeszcze czasami w nocy? To
            chyba lepiej zostac w domu, bo faktycznie za dwoje dzieci i tyle godzin to nikt
            za male pieniadze nie bedzie chcial pracowac. Moze poszukaj przedszkola. Tam
            napewno wyjdzie taniej.
          • basienkas Re: NIANIA 23.03.08, 12:42
            A zastanawialas sie nad aupair?
            Wychodzi okolo$300/tydzien
            • ania278 Re: NIANIA 23.03.08, 16:54
              gohalec, a jakie jest prawdopodobienstwo ze OBYDWOJE dostaniecie
              rezydenture wlasnie w NY???
              skada sie papiery do wielu szpitali, a wiadomo ze duze metropolie są
              najbardziej oblegane, no chyba ze macie 99% na stepach ;)?
              5-latki ida do zerowki w USA, albo jak wolisz 1 klasa w 6 lat.
              material w szkole jest raczej duuuuuzo latwiejszy niz w PL.
              Ja uczylam sie kilka klas w podstawowce w USA, w 7 klasie robilismy
              ulamki i dzielenie ulamkow dziesietnych',a dodam ze uczylam sie w
              dobrej szkole na przedmiesciach Chicago,
              jesli chodzi o nianie to mysle ze bez problemu ktos sie znajdzie w
              NY :)))
              • gohalec Re: NIANIA 23.03.08, 19:56
                Wiesz co wlasnie w NY jest jedyne prawdopodobienstwo ze bedziemy w poblizu-np jedno w NJ drugie w NY,nie nastawiam sie np na NYC..zobaczymy...inne duze odleglosci w USA to za daleko od siebie mogloby byc.
    • magdziol18 Re: NIANIA 22.03.08, 14:15
      moja kolezanka w NYC zarabia $700 na tydzien a dzieci sa prawie caly
      dzien w szkole, nie wiem kto zgodzi pracowac sie tyle godzin
      dziennie, no moze ktos nielegalnie i z malym doswiadczeniem...
      z reguly stawka to $15 za godzine...
      pozdr,
      a tak na marginesie, rozumiem rozne sytuacje, ale tyle pracujesz,
      rety a gdzie czas na zycie???
      • gohalec Re: NIANIA 22.03.08, 15:36
        Dziewczyny...przykro mi to czytac co piszecie :)))nie zamierzam pracowac nielegalnie tylko na wizie.
        ja jestem lekarzem.I maz tez.nie bedziemy miec czasu na zycie.
        bedziemy miec wolny 1 dzien w tygodniu reszta tak jak napisalam.tak wyglada zycie lekarza i w PL i w USA.lekarz zgodzi sie tyle pracowac bo nie ma wyjscia.Amerykanie pracuja tyle samo za tyle samo.
        Wiec nie moge zostac w domu chyba ze chce zaprzepascic dlugie lata studiow i poswiecen.po to wyjezdzam zeby pracowac!
        Prosze napiszcie mi ile zaplace za live in nianie a ile za przedszkole bo na tych stronach z ogloszeniami tego nie ma.w jakim wieku dziecko idzie do szkoly w USA??.Mam 2 corki beda miec 5lat i 1,5 jak wyjedziemy.
        • ania278 Re: NIANIA 22.03.08, 15:42
          mam do Ciebie pytanie wlasnie o Twoj zawod. Tez jestem lekarzem, i
          zastanawiam sie kiedys (moze) nad wyjazdem do Stanow. Prosze napisz
          jak 'zalatwilas' residency na odleglosc, bedac tu, w PL.
          Orientuje sie co do egzaminow (step'y) i wiem ze to mozna przebrnąc
          (przynajmniej step1 i 2) bedac w Europie, ale step 3 i caly proces
          aplikacji, interview, szpitali....? Jak wy to zrobiliscie? do tego
          dwojka malych dzieci......
          Prosze napisz mi jak to u Was sie odbylo (z czystej ciekawosci).
          Resident zarabia wiecej niz 600/tyg ;) gdzies ok 900-z tego co mi
          wiadomo.
          • gohalec Re: NIANIA 22.03.08, 15:48
            Hej!wejdz na www.usmle.fora.pl tam jest naprawde wszystko!!!!!!My jeszcze nie mamy rezydentury zdawalismy examy w Berlinie a ostatnio w Philadelphii,czekamy na wyniki i jakby bylo dobrze to aplikacje we wrzesniu skladamy.dopiero.sama zaczynam sie wgryzac w proces aplikacji dopiero,czytam Getting into residency i strone ERAS.
            Jestes pewna ze zarabia sie 900?
        • ania278 Re: NIANIA 22.03.08, 15:44
          aha, i dzieci w USA idą do szkoly rok wczesniej niz dzieci w PL.
          • gohalec Re: NIANIA 22.03.08, 15:49
            Rok wczesniej czyli 5 lat???
            Bo nasze ida do zerowki w wieku 6 ale nie wiem czy uznajesz to za szkole?
            • aniutek Re: NIANIA 22.03.08, 17:17
              :)
              witam
              po pierwsze leakrz w NY zarabia wiecej niz $900 a na pewno wiecej
              niz $600 ( naprawde, kto chcialby wyjac sobie z zycia 10 lat...
              samym altruizmem nie da sie zyc)
              pielegniarka bez starzu zarabia w NYC okolo $70K co daje $1300
              minus taxy, przy 2 dzieciach nie bedzie polowe pensji ( na podatkach
              sie nie znam, wiec moze ktos mnie tutaj poprawie/uswiadomi)

              tu masz strone z zarobkami wg government.
              www.bls.gov/oes/current/oes_nat.htm#b29-0000

              wiele zalezy od miejsca zamieszkania tak i niania i zarobki w kazda
              strone, tzn zarobki Twoje czy Nianki :)
              pisalas,ze bedzies w NY- gdzie? ja miaszkam na manhattanie, do
              przedszkola woze dziecko na greenpoint bo chce aby mowilo po polsku,
              place $200, czynne od 7 am do 6pm- swietne!
              za opieke z zamieszkaniem mysle, ze bedziesz musiala zaplacic okolo
              $400 w metropolitan area ( long island, bliskie NJ, brooklyn, queens
              etc) nie ma zanczenia ile godzin Pani bedzie pracowala bo bedzie z
              wami mieszkala, tzn noc nie stanowi problemu czy dodatkowych
              kosztow.
              Czu wiesz w jakim szpitalu bedziesz pracowala? Jaka masz
              specjalizacje? ja najprawdopodobniej Bellevue lub long island colege
              hospital chcialabym na ED a pozniej labor and delivery (koncze
              szkole pielegniarska w maju i zbieram oferty)

              Moze chcialabys sie poznac, nawiazac kontakt ze mna, moze moglybysmy
              sie powspierac?

              pozdr
              anka
              • gohalec Re: NIANIA 22.03.08, 20:56
                mdsalaries.blogspot.com/2005/10/residency-salaries.html
                Witam!
                Bardzo chetnie pogadam prywatnie!:)
                Mój mail:cogitopulchra@yahoo.pl

                W powyzszym linku zarobki moje w przyszlosci.Wychodzi rzeczywiszcie ok.900$ na tydzien.Ale moze trzeba odliczyc jakies taxy.te 400$ dla niani brzmi w tym momencie ok.mam pytanie co jest tansz?Live in-zapewniam przeciez jedzenie i mieszkanie czy live out?-pani moze miec swoje zycie.?Aha i jak nie mowi po angielsku to tez moze jest taniej?Ma ktos doswiadczenie?
                Zeby byc lekarzem w USA trzeba skonczyc rezydenture-specjalizacje.Te z Polski nie sa uznawane.Moze Ty mowisz o zarobkach lekarza po rezydenturze.
                • aniutek Re: NIANIA 22.03.08, 23:05
                  no to sie zdziwilam tymi pensjami :(
                  a mzoe sa jakies dodatki... bo kurcze tyle nauki, ciezka praca,
                  odpowiedzialnosc a kasy w sumie srednio, przynajmniej na pocztek bo
                  rozumim,ze z wlasna praktyka doswiadczeniem i kasy wiecej.

                  wiesz, nie wiem jak sie ma teraz sprawa z pracownikami z PL, tak
                  zwanymi wakacjuszami na wizach turystycznych, kiedys na kazde
                  ogloszenie o pracy dla niani live out telefon sie urywal bo kazda
                  dziewczyna wolala miec zycie i troche wyzsza pensje, teraz nie wiem
                  czy jest duzo chetnych UE etc troche zmniejszylo ilosc emigrantow do
                  US. nie sadze abys miala problem znalesc kogos live in za $400 jesli
                  jestes w poblizu skupiska Polonii (czy wiesz juz gdzie bedziecie
                  mieszkali?) to wazne bo im blizej tym latwiej znalesc. Tutaj
                  przyjete jest,ze niania ma swoj pokoj z lazienka, TV ( i deska do
                  prasowania ;)
                  Jak planujesz rozwiazac sprawe szkoly dla dzieci?
                  Pytan tysiace jak widzisz.
                  do mnie mail aniutek@mac.com
                  pogadajmy jakos po Swietach,
                  pozdr
                  anka

                  ps moja corka ma 4 lata, syn 16
                  • edytkus Re: NIANIA 23.03.08, 02:15
                    Ja tylko o wieku szkolnym dodam. Piecioletnie dziecko chodzi do
                    zerowki czyli Kindergarten (do przedszkola w tym wieku juz nie
                    przyjmuja) chociaz to zalezy tez od miesiaca w ktorym dziecko sie
                    urodzilo - zdaje sie ze dzieci urodzone po wrzesniu juz sie na dany
                    rok nie zalapuja. Przynajmniej w NJ w K jest bardzo duzo nauki
                    (m.in. w drugim polroczu juz czyta i pisze, poznaje ulamki,
                    rozpoznaje godziny na zegarze, uczy sie jezyka obcego) wiec jest
                    potrzebny ktos do pomocy kto zna angielski. Sa tez normalne
                    wywiadowki etc. Z tego co wiem w NYC jest rejonizacja i na pewno sa
                    szkoly do ktorych bez kamizelki kuloodpornej strach wejsc ;) wiec
                    musisz juz sie zaczac interesowac gdzie bedziecie mieszkac i jakie
                    szkoly sa w okolicy oraz, przy tylu godzinach pracy, nie nastawiac
                    sie na mowiaca tylko po polsku opiekunke. A propos opiekunki to za
                    $400 24/7 przy dwojce dzieci mnie nie chcialoby sie ogloszenia w
                    gazecie odznaczyc, naprawde zdarzaja sie takie okazy?
                    • aniutek Re: NIANIA 23.03.08, 03:03
                      Edytkus- serio teraz juz ulamki w kindergarten?
                      ladnie....
                      Oczywiscie nie bralam pod uwage 24/7. 2 dni wolne, noc z dziecmi w
                      tym wieku dla bezpieczenstwa.
                      a moze zamiesc w bazarynce ogloszenie po prostu? z kontaktem
                      mailowym zobaczysz jaki jest odzew.
                      • gohalec Re: NIANIA 23.03.08, 19:53
                        Dziewczyny!Serdecznie Wam dziekuje za odzew!
                        Na razie glupio zamieszczac mi ogloszenie-przeciez dopiero za 1,5 roku bym wyjezdzala..Chociaz moze to zrobie!
                        Edytkus z tym kindergarten-czy za to sie placi tak jak za przedszkole czy tez jest to w ramach podatku jak ze szkola???
                        Qrcze to ładnie..zaczyna do mnie dochodzic ze wyjazd sie nie oplaci gdyz nie wiem czy zarobie na nianie:)))
                        No ale coz ma sie dzieci to sie placi,do konca zycia..:)
                      • edytkus Re: NIANIA 24.03.08, 03:40
                        aniutek napisała:

                        > Edytkus- serio teraz juz ulamki w kindergarten?
                        > ladnie....

                        Tak tak Aniutek. Ja ciagle narzekam do nauczycielki ze to nie
                        mozliwe zeby piecioletnie dziecko tyle opanowalo (teraz np.
                        przerabiaja dodawanie liczb w zakresie 0-100) w tak krotkim czasie.
                        Ciagle cos nowego, a wszystko razem sie naklada - jeszcze dziecko
                        nie opanuje jednej rzeczy a juz wchodza dwie nastepne. Wychowaczyni
                        powiedziala ze jeszcze piec lat temu program byl zupelnie inny i o
                        wiele lzejszy ale ona musi isc i wymagac wg obecnych wytycznych.
                        Poza tym niektore dzieci juz z pre-k przyszly z umiejetnoscia
                        czytania i narzucily poziom innym. Na poczatku roku Alexandra miala
                        spore problemy zeby je nadgonic i wpasc w rytm przymusowego
                        odrabiania lekcji. Teraz spedzam z nia duzo czasu pomagajac przy
                        pracach domowych i boje sie ze jezeli zaczne szukac pracy i znajde
                        to moj wysilek pojdzie na marne :(

                        Nawiazujac jeszcze do wymagajacego programu to czy wiesz ze w
                        czwartej klasie wszystkie dzieci w NJ poddawane sa stanowemu testowi
                        z komputerow w zakresie Excel/vocabulary/performance, a w polowie
                        semestru w trzeciej klasie juz pisza 25 slow na minute?
    • gohalec Koniec wątku 23.03.08, 23:50
      Witam
      Po zastanowieniu doszlam do wniosku ze to forum nie sluzy
      wspomaganiu a jedynie typowo polskiemu narzekaniu i dolowaniu ludzi.
      Sorry ze zajelam wam cenny czas.
      Zamiast udzielac sensownych i rzeczowych odpowiedzi wiekszosc z was
      zachowuje sie typowo po polsku pt.to sie nie uda.Chodzilo mi o
      rzeczowo-niania tyle a tyle itp a nie porady i dociekliwosci.
      mam bardzo dobry zawod, szczegolnie jak na amerykanskie warunki i
      wiem ze sobie poradze bez pseudo porad (typu opowiesci o ulamkach w
      wieku lat 5..haha..chyba roznica miedzy polowa jablka a calym
      jablkiem,teksty w stylu ze nie odznaczylabym nawet w gazecie
      ogloszenia o takiej niani)w zwiazku z czym pisanie tu to byl duzy
      blad.
      Chyba drogie Panie zapominacie ze jest to kraj WIELU
      mozliwosci,gdzie nie wszyscy patrza przez pyzmat typowej polskiej
      zazdrosci (lepiej zostan w domu z dziecmi...-sorry ale jade po to
      zeby sie wyksztalcic if u know what I mean..).
      Wiec jeszcze raz sorry za zajmowanie czasu i jak to zwykle bywa
      najlepiej od Polonii w Stanach trzymac sie jak najdalej,podobno tak
      mowia.
      • magdziol18 Re: Koniec wątku 24.03.08, 00:21
        uuu ale nam sie dostalo, no no!
        Autorko watku - jesli jeszcze czytasz - ja mialam tylko z praca
        nielegalna na mysli to ze opiekunki do dzieci moga byc nielegalne,
        ze te ktore sa nielegalnie moga zgodzic sie na prace za mniej.
        Widzisz, ja mam znajoma lekarke, dwa lata po stazu(residency) ktora
        pracuje tylko 4 razy w tygodniu..ale oczywiscie wiem ze sa tacy
        lekarze ktorzy pracuja bardzo duzo.
        Aniutek,trudno mi uwierzyc ze mozna jeszcze znalesc kogos za$400, bo
        ja tyle zarabialam w Scarsdale, NY 6 lat temu.
        POzdraiwam swiatecznie!
        M
      • edytkus Re: Koniec wątku 24.03.08, 02:32
        gohalec napisała:

        > Witam
        > Po zastanowieniu doszlam do wniosku ze to forum nie sluzy
        > wspomaganiu a jedynie typowo polskiemu narzekaniu i dolowaniu
        ludzi.
        > Sorry ze zajelam wam cenny czas.
        > Zamiast udzielac sensownych i rzeczowych odpowiedzi wiekszosc z
        was
        > zachowuje sie typowo po polsku pt.to sie nie uda.


        sluchaj, o co Tobie chodzi?! Dostalas mnostwo cennych porad, na
        pewno nikt nigdzie nie zasugerowal ze Ci sie z gory nie uda ale ze
        nie bedzie tak latwo jak myslisz.


        > mam bardzo dobry zawod, szczegolnie jak na amerykanskie warunki i
        > wiem ze sobie poradze

        finansowo zawod jest dobry ale ja bym swego nie zamienila. Zarobki
        ktore podalas... hmm... lekarze ktorych znam na pewno zarabiaja o
        wiele wiecej.


        bez pseudo porad (typu opowiesci o ulamkach w
        > wieku lat 5..haha..chyba roznica miedzy polowa jablka a calym
        > jablkiem,teksty w stylu ze nie odznaczylabym nawet w gazecie
        > ogloszenia o takiej niani)

        czy przeszkadza ci w jakims stopniu fakt ze piecioletnie dziecko
        musi chodzic do szkoly? czy tez frustruje Cie fakt ze nie bedziesz
        mogla pomoc dziecku tyle ile bys chciala? bynamniej ulamkow nie
        ucza na polowkach jablek, ja ze swoja corka spedzam dwie godz.
        dziennie na odrabianiu lekcji dzieki czemu radzi sobie w szkole bdb
        ale materialu jest ogrom i ja pamietam ze niektorych rzeczy nie
        uczylam sie az gdzies dopiero w trzeciej klasie szkoly podstawowej.


        > Chyba drogie Panie zapominacie ze jest to kraj WIELU
        > mozliwosci,

        alez my nie zapominamy, wrecz na odwrot - podalysmy Ci na to wiele
        przykladow


        >gdzie nie wszyscy patrza przez pyzmat typowej polskiej
        > zazdrosci (lepiej zostan w domu z dziecmi...-sorry ale jade po to
        > zeby sie wyksztalcic if u know what I mean..).

        alez czegoz to mamy Ci zazdroscic? zastanawia dlaczego w ogole cos
        takiego przychodzi Tobie do glowy?

        > Wiec jeszcze raz sorry za zajmowanie czasu i jak to zwykle bywa
        > najlepiej od Polonii w Stanach trzymac sie jak najdalej,podobno
        tak
        > mowia.

        ty tez stanowisz potencjalna Polonie, i to wlasnie Ty powyzszym
        postem dalas idealny przyklad na to dlaczego w realu od Polonii,
        szczegolnie nowoprzyjezdnej, lepiej trzymac sie z daleka. Nie dosc
        ze za nic nie podziekuja to jeszcze obsmaruja.


        PS. Nawiazujac do Twego wczesniejszego pytania o Kindergarten to K
        jest odpowiednikiem zerowki, kazda szkola zaczyna sie od pre-K,
        potem jest K, a dopiero potem pierwsza klasa. W prywatnych szkolach
        za to sie placi, pre-K moze dzialac jako przedszkole, ale K juz jest
        scisle zwiazane ze szkola (kazda szkola ma pre-k i K, taki jest po
        prostu tutejszy system nauki). A zapisy do szkoly odbywaja sie
        wlasnie w tym miesiacu.
        • klaudona Re: Koniec wątku 24.03.08, 21:56
          Nie kazda szkola podstawowa ma pre-K, przynajmniej w stanie NY. W
          mojej najblizszej okolicy jest tylko jedna z pre-K i dwie bez.
          Podobno na poziomie pre-K nie ma rejonizacji, ale nigdy nie
          werifikowalam tej informacji. Warto sie jednak dowiedziec, bo w
          szkole jest za darmo a w przedszkolu kosztuje.
          • bea_mama Re: Koniec wątku 24.03.08, 22:59
            Jak widac, co szkola i stan to inne prawo:)
            U nas w CO do pre-K nie ma rejonizacji, ale... nie kazda szkola ma
            pre-K. A jesli ma to jest to tylko kilka godzin w tygodniu (w naszej
            jest 3 x w tygodniu po 2,5h) i jest PLATNE.
      • bozena73 Re: Koniec wątku 24.03.08, 13:51
        Zaskoczylas mnie bardzo tym co napisalas...wydaje mi sie ze dostalas
        duzo dobrych rad, dziewczyny napisaly tez o tymczasowych realiach
        ale nie wiedzialam aby te rady byly jakos dolujace, a Ty ni stad ni
        zowad naskoczylas na na wszystkich uogalniajac ze jestesmy typowa
        Polonia ktora nie pomaga tylko zazdrosci i doluje..
        Akurat w tym naprawde sie myslisz,
        Pozdrawiam i zycze powodzenia cokolwiek zadecydujesz.
        • aniutek Re: Koniec wątku 25.03.08, 04:07
          a mi jest po prostu przykro.....
          troche czuje sie jakby mi ktos dal po mordzie.
          ech

          wiesz znam kilka osob z forum, spotykamy sie, pomagamy sobie,
          wspieramy ( dzis prosto z przedszkola z dzieckiem pojechalam do
          jednej z nas, bo tego potrzebowala) z druga spotykam sie jutro na
          drinka, spedzamy razem weekendy, Swieta, planujemy wakacje i tym
          cenniejsze sa to znajomosci bo polskie, tutaj tak trudno znalesc
          przyjaciol...
          mialam nadzieje, na kolejna wartosciowa znajomosc ( pokrewne zawody,
          choc moze Ty myslisz, ze pielegniarka to byle co i nie ma co sie
          znizac...) jesli tak jest to czeka Cie tutaj duzy szok kulturowy.
          • bea_mama Re: Koniec wątku 25.03.08, 06:04
            A mnie wkurzaja tacy ludzie, co to sami nie wiedza czego chca.

            Tak w ogole to nie wiem o co Gohalec w ogole chodzi. Najpierw
            dziekuje serdecznie za rady a potem "po glebszym zastanowieniu"
            pisze ze jestesmy beznadziejna Polonia co tylko zazdrosci.... nie
            wiem czego zreszta... tych zarobkow?... haha... profesji?.... w
            ogole jej nie rozumiem.
            Podalyscie jej link do bazarynki, odpowiedzialyscie na wiekszosc jej
            pytan, Aniutek zaoferowala pomoc, podala namiary na siebie, ale
            widocznie nie takiej odpowiedzi Gohalec oczekiwala...
            Rozne sa fora Polonii w Stanach, ale to akurat jest chyba zbiorem
            najbardziej zyczliwych sobie ludzi, wiec tym bardziej sie dziwie ze
            rady zostaly odebrane jako zlosliwosci i dolowanie itp. itd.

            Gohalec, z takim nastawieniem do ludzi czeka cie tu ciezkie zycie.
            Dolaczysz pewnie do tej czesci Polonii, od ktorej nalezy trzymac sie
            z daleka. Przykre to...
            • edytais Re: Koniec wątku 25.03.08, 19:53
              No ja tez nie rozumiem czego mialybysmy jej zazdroscic. Moj maz pracuje od 8/9
              z godzinna przerwa na lunch (razem w domu z nami) pracuje do 17:00 (czasami juz
              w domu o 16:00 i zabiera corka na gimnastyke) wolne weekendy, miesiac wakacji w
              zimie 3 miesiace w lecie, w weekendy nie pracuje nie mowiac juz o nocy! i....
              zarabia wiecej niz te $900 za tydzien w Arkansas (gdzie za dom z podworkiem
              placimy $500 czynszu miesiecznie).

              No naprawde nie wiem czego tu zazdroscic, troche raczej mi szkoda, ze za takie
              pieniadze tak ciezko bedzie zasuwac, ale rozumiem, ze to jest tymczasowo (pare
              lat) i pozniej bedzie wiecej zarabiac i mniej pracowac..... Poczatki kariery
              zwlaszcza jak sie ma male dzieci nie sa latwe chyba na calym swiecie i to, ze
              ktos pisze, ze niania nie jest taka tania i szkola nie jest taka super latwa to
              nie powinno byl dolujace tylko troche przygotowac na Ameryke taka jaka w
              rzeczywistosci jest. Nie krajem mlekiem i miodek plynacym gdzie ludzie sie
              dorabiaja majatku jednoczesnie bedac leniwym. Tu mozna sie dorobic, ale trzeba
              pracowac, czesto ciezej niz w PL bo ma sie mniej urlopu itp....
              To jest kraj mozliwosci, ale nie znaczy, ze one przychodza latwo. Twoj przyklad
              jest swietny. REsident malo zarabia i byc moze oddasz wszystko niani, ale to
              jest poczatek kariery. Trzeba troche poswiecic, ale pozniej jest warto, bo
              lekarze duzo zarabiaja. Ty masz nawet lepszy poczatek niz wielu lekarzy tutaj,
              bo jesli wyksztalcilas sie w PL to pewnie nie masz cwierc miliona dolarow do
              splacania pozyczek studenckich, zeby za szkole medyczna zaplacic.
              Amerykanie na poczatku splacaja pozyczki a ty bedziesz placila za nianie (to te
              trudne poczatki).
              Ja tez nie zauwazylam nic dolujacego tylko cenne rady: szukaj dobrej niani,
              uwazaj na szkole, zebys nie wybrala taniego miejsca z beznadziejna szkola dla
              dzieci itp...

              Poluzuj. Zdaje sie, ze i tak bedziesz unikac Polonii w USA, bo na rozrywki to
              nie bedziesz miala czasu.
              • piesfafik Re: Koniec wątku 25.03.08, 22:53
                Mysle ze dziewczyna nie za bardzo rozumie realia zycia w USA - w wyczerpujacej
                pracy i bez pomocy rodziny. Jak sie ma male dzieci i pracuje tak jak lekarz
                rezydent to nie mozna miec taniej niani co nie zna angielskiego tylko kogos komu
                mozna absolutnie zaufac i kto poradzi sobie w razie czego w kazdej sytuacji. Ja
                bym sie nie przejmowala ulamkami, ale raczej trudno skoncentrowac sie na pracy
                jak czlowiek nie wie czy dziecko jest bezpieczne. To sie wszystko pewnie da
                zrobic ale to wymaga sporo wysilku, kompromisow i zyczliwosci otoczenia. A
                trudno zdobyc zyczliwac otoczenia obrazajac sie nie wiadomo za co.
                • dagst Re: Koniec wątku 26.03.08, 02:04
                  szok...przeczytalam caly watek i nie moge uwierzyc..bo dziewczyna
                  dostala naprawde w miare wyczerpujaca odpowiedz, przyklady i napewno
                  nikt jej niczego nie zazdrosci, ale ona skoczyla z pazurami...po
                  prostu nie zna realiow zycia w usa. szukasz niani, opieki do
                  swoichgh dzieci na caly dzien a chcesz po najmniejszej linii oporu--
                  jak najtanie-przeciez to musi byc ktos komu ufasz i dzieci beda
                  bezpieczne..??dziewczyno??

                  po prostu musisz to przemyslec czy praca warta jest takiego
                  poswiecenia...bo bez pomocy rodziny albo osob zaufanych tutaj nie
                  dasz sobie rady tak zyc...

                  powodzenia
    • majenkir Re: NIANIA 26.03.08, 16:31
      gohalec napisała:
      > mam 2 skarby ktore dotychczas zostawaly tylko z babcia.

      Gohalec, ja na Twoim miejscu wzielabym po prostu babcie ze soba :))
      • natkos1 Re: NIANIA 27.03.08, 01:31
        szok dla mnie,ze decydujesz sie zostawic dzieci kosztem pobytu tutaj,
        przepraszam,ze sie wtracam w prywatne sprawy,ale nie moglam sie powstrzymac by
        nie napisac... kiedy bedziesz spedzac z nim czas? i czy one Cie po kilku
        miesiacach spedzonych u opiekunki od 6 am do 7pm rozpoznaja????? ja pracuje
        teraz do 3-4pm , moj maz do 4 i mi dnia nie wystarcza, by cos ugotowac i spedzic
        czas z malym.Kombinuje jakby tu przezyc jednej pensji, gdyby rzucic prace i
        posiedziec z synkiem...nie moge sobie wyobrazic takiej sytuacji....
Pełna wersja