wwożenie żywności do USA

IP: *.chello.pl 09.04.08, 21:51
Hej!

Jak to jest z wwożeniem żywności do USA? Można, czy nie można? Bo dochodzą do mnie sprzeczne informacje.

Jedziemy turystycznie i chcielibyśmy ze sobą wziąć parę konserw, aby od razu nie musieć sklepu spożywczego szukać. Czy w tej deklaracji, którą wypełnia się w samolocie należy coś o tych "konserwach" wspomnieć (bo o ile wiem jest tam pytanie o żywność).
    • wiedzma30 Re: wwożenie żywności do USA 09.04.08, 23:30
      Dochdza sprzeczne informacje?? A nie prosciej sprawdzic na urzedowej stronie i
      nie sluchac gdyban? ;)))

      www.customs.treas.gov/xp/cgov/travel/vacation/kbyg/prohibited_restricted.xml
    • wiedzma30 dokladnie 09.04.08, 23:33
      www.customs.treas.gov/xp/cgov/travel/id_visa/arriving_travelers.xml
      • Gość: Paweł Re: dokladnie IP: *.chello.pl 10.04.08, 21:45
        wiedzma30 napisała:

        > www.customs.treas.gov/xp/cgov/travel/id_visa/arriving_travelers.xml
        dziękuję
    • Gość: opt Re: wwożenie żywności do USA IP: *.tsi.tychy.pl 11.04.08, 02:40
      Jaki szacunek i komu,to że jakiś gnojek kupił sobie komputer ,to
      jeszcze nie dowód,że mu siano spod przykrywki nie wystaje.Nie
      wyściubili nosa poza kufel piwa i zazdroszczą komuś ,ze chce i może
      zwiedzać świat
    • Gość: mobster Jedna uwaga IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.04.08, 04:12
      Nie ma sie co obrazac Pawel na ludzi, ze sie z Was nabijaja, skoro
      zadajecie delikatnie mowiac niemadre pytania. Nie wierze bys nie
      mial skonczonej przynajmniej zawodowki, a pytasz o konserwy? Czy Ty
      chcesz zeby celnik ze smiechu przepukliny dostal? Preciez jak
      wyladujesz w Stanach i zdejmiesz beret, zlapiesz za antenke i
      rzucisz, to w zasiegu jego upadku conajmniej dwa sklepy spozywcze
      znajdziesz, w ktorych takie konserwy za kilkadziesiat centow
      kupisz.To jak to jest z tym Waszzym bogactwem? Taki Leon T. pisze,
      ze dolary juz w Polsce jeden do jednego wymieniaja i Polacy to
      krezusi turystyczni w Ameryce i Kanadzie, a Ty sie sknerzysz na
      szproty w oleju po 0.90C za sztuke. Na innym forum widzialem pytanie
      faceta, czy moze namiot jako podreczny do samolotu wziasc. No q.va,
      dobrze ze dmuchanej dinghy z dwoma kompletami wiosel i zaglem na
      wypadek wodowania na srodku oceanu pod reka nie chce miec. I Wy sie
      w Polsce dziwicie, ze ludzie jaja sobie robia jak widza taka
      mizerie. A co maja robic - plakac nad Wami?
      Przestancie zadawac durne pytania, bo inaczej trudno bedzie nie
      uwierzyc Ministerstwu Edukacji Narodowej, ze w Polsce 60%
      spoleczenstwa to analfabeci funkcjonalni.
      I nie nadymajcie sie tak, bo to tez jest niepowazne.
      Mimo wszystko udanego pobytu w Stanach i obys glodny nie chodzil ;)
      • Gość: Paweł Re: Jedna uwaga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.08, 09:54
        Dzięki za za konstruktywną krytykę. To się bardzo ceni! (i mówię to szczerze, a
        nie z ironią).

        A moje pytanie zostało zadane dlatego, że przylatuję wieczorem. Motel
        zarezerwowany mam w pierwszym parku narodowym jaki chcę zobaczyć (czyli ze 3
        godziny jazdy samochodem od lotniska) i nie bardzo mam ochotę po męczącym locie
        szukać jeszcze sklepu spożywczego, czy restauracji.

        Podobną sytuację mieliśmy z żoną we Włoszech. Z tym, że nie mieliśmy ze sobą nic
        do jedzenia, a wszystkie sklepy jakie napotkaliśmy były już zamknięte. Skończyło
        się tym, że do rana byliśmy głodni. Chciałbym uniknąć takich niemiłych sytuacji
        i stąd moje pytanie. Jeśli dla kogoś wydaje się to śmieszne, żałosne, to bardzo
        mi przykro.

        pozdrawiam, Paweł
        • Gość: kasia Pawle w ktorym parku macie nocleg IP: *.cbm.pan.pl 11.04.08, 10:37
          o ktorym piszesz? Ma tez parki w planie, i planuje rezerwnac nocleg
          w Zion, bo tam jak czytam krucho....
          • Gość: Pawe Re: Pawle w ktorym parku macie nocleg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.08, 14:09
            Gość portalu: kasia napisał(a):

            > o ktorym piszesz? Ma tez parki w planie, i planuje rezerwnac nocleg
            > w Zion, bo tam jak czytam krucho....
            piszę o Death Valley. Do Zion również się wybieramy, ale jeszcze nie wiemy
            dokładnie którego dnia tam będziemy, więc noclegów nie rezerwowaliśmy. W
            najgorszym razie będziemy spać trochę dalej od parku.

            pozdrawiam serdecznie i udanej podróży, Paweł

            ps. a swoja drogą, kiedy jedziesz?
            • Gość: Kasia Do Pawla IP: *.tktelekom.pl 11.04.08, 18:18
              Lece dokladnie za dwa tyg, najpierw NY na dwa dni i dalej do San
              Francisco, tez na dwa dni, potem lot do Las Vegas a tam wyjamujemu
              auto i ruszamy do parkow, najpierw Zion, Bryce, Lake Powell,
              Monument Valley, Grand Canyon. I powrot z LV do Sf i do domku.
              Strasznie sie ciesze, skreslam nanosekundy i tez planuje ciagle
              wszystko. Jesli to Twoj pierwszy raz w Ameryce, na pewno bedziesz
              zadowolony, death vallery zapierra dech w piersiach!!
              • Gość: ten sam Re: Do Pawla IP: *.tktelekom.pl 11.04.08, 18:19
                oczywiscie death valley, juz sie boje komentarzy stalych gosci
                pouczaczy....Pozdr.
        • ontarian Re: Jedna uwaga 11.04.08, 14:37
          Gość portalu: Paweł napisał(a):

          > A moje pytanie zostało zadane dlatego, że przylatuję wieczorem.
          Motel
          > zarezerwowany mam w pierwszym parku narodowym jaki chcę zobaczyć
          (czyli ze 3
          > godziny jazdy samochodem od lotniska) i nie bardzo mam ochotę po
          > męczącym locie
          > szukać jeszcze sklepu spożywczego, czy restauracji.
          to ty na syberie sie wybierasz?
        • Gość: mobster Re: Jedna uwaga IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.04.08, 19:07
          Napisalem Ci to Pawle nie po to, zeby Ci "muchomora zadac", ale
          zebys sobie uzmyslowil smiesznosc sytuacji w jakiej sami siebie
          czesto stawiacie. Pomysl spokojnie. Na samym lotnisku zanim go
          opuscisz, zdazysz sie zgubic pomiedzy barami szybkiej obslugi i
          restauracjami. Trzy godziny jazdy przez kraj slynacy z fast foodow,
          stacje benzynowe ze sklepami jak Lidl i na koncu Twoj motel, a w nim
          kolacja, sniadanie niemal do lozka i Ty sie boisz, ze bedziesz
          GLODNY??????????
          We Wloszech tez jedynie brak waszej zaradnosci i (zaloze sie)
          nieznajomosc jeyka sprawily, ze sledziona wpadla w objecia trzustki.
          • Gość: Paweł Re: Jedna uwaga IP: *.chello.pl 11.04.08, 20:20
            > We Wloszech tez jedynie brak waszej zaradnosci i (zaloze sie)
            > nieznajomosc jeyka sprawily, ze sledziona wpadla w objecia trzustki.
            Nie oceniaj proszę ludzi, których nie znasz i sytuacji, o których wiesz
            niewiele. Będzie łatwiej i Tobie i innym.

            Moja żona, między innymi, skończyła italianistykę, więc zakład związany ze
            znajomością języka włoskiego przegrałbyś z kretesem.

            W Stanach jeszcze nie byłem, więc wydaje mi się, że mam prawo zadawać pytania,
            których odpowiedzi są oczywiste dla osób choć raz przebywających w Stanach.

            kończąc tę nic nie wnoszącą dyskusję, pozdrawiam, Paweł
            • Gość: kasia Re: Jedna uwaga IP: *.tktelekom.pl 11.04.08, 20:26
              Pawel jak widzisz, wdalam sie w glupia dyskusje, sama takowe
              krytykujac. Naprawde nie rozumiem i to wlasnie temu komus napisalam,
              po co odwiedza i napada fora stworzone przez i DLA osob szukajacych
              tu odpowiedzi??? Jesli bedziecie potrzebowali z zona rady, moge Wam
              pomoc piszac na prywatny mail. Pozdrawiam serdecznie i znikam. Kasia
            • Gość: mobster Re: Jedna uwaga IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.04.08, 21:19
              Gość portalu: Paweł napisał(a):
              .
              > Nie oceniaj proszę ludzi, których nie znasz i sytuacji, o których
              wiesz
              > niewiele. Będzie łatwiej i Tobie i innym.

              Nie wspomniales o zadnych wyjatkowych okolicznosciach, a ze
              wiekszosc tego typu wpadek spowodowana jest nierozgarnieciem
              turysty, wiec nie powinienes miec pretensji, ze Cie do tej grupy
              przypisalem.

              > Moja żona, między innymi, skończyła italianistykę, więc zakład
              związany ze
              > znajomością języka włoskiego przegrałbyś z kretesem.

              Jesli za kare moglbym jeszcze pogadac z Twoja zona po wlosku, to
              gotow jestem do przegranego zakladu postawic jeszcze kieliszek
              Vecchia Romana.

              > W Stanach jeszcze nie byłem, więc wydaje mi się, że mam prawo
              zadawać pytania,
              > których odpowiedzi są oczywiste dla osób choć raz przebywających w
              Stanach.

              Takie samo prawo jakie Ty masz do zadawania pytan, maja ludzie na
              nie odpowiadajacy. Jesli pytanie z zalozenia jest nieprzemyslane,
              glupie czy infantylne, to nie obrazaj sie za dowcipna czy zlosliwa
              odpowiedz. Tolerancja jak kij- tez ma dwa konce.
              I to, czy byles w Stanach czy nie,nie ma tu nic do rzeczy i nie
              zwalnia Cie z obowiazku okazywania szacunku do tych, do ktorych
              pytanie kierujesz, jesli oczekujesz od nich tego samego przy
              odpowiedzi. Mam nadzieje, ze zrozumiales?
              • Gość: raf Re: Jedna uwaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.08, 00:47
                Czesto wchodze na to forum i przechodze obojetnie wobec niezwykle nieuprzejmych odpowiedzi na wiele, czesto nawet sensownych, pytan (pytanie Pawla na temat zywnosci rozwniez mnie interesowalo), ale tym razem az mnie skrecalo gdy czytalem posty mobstera.
                Drogi kolego mobster - przeczytaj prosze caly ten watek uwaznie, najlepiej na glos, a w szczegolnosci ten, jakze bezczelny fragment:

                > I to, czy byles w Stanach czy nie,nie ma tu nic do rzeczy i nie
                > zwalnia Cie z obowiazku okazywania szacunku do tych, do ktorych
                > pytanie kierujesz, jesli oczekujesz od nich tego samego przy
                > odpowiedzi. Mam nadzieje, ze zrozumiales?

                Jak mozesz sie dziwic, ze ludzie odpowiadaja atakujac Cie (pawel: > Nie oceniaj proszę ludzi, których nie znasz i sytuacji, o których wiesz niewiele. Będzie łatwiej i Tobie i innym.), jesli sam konczysz jeden ze swoich i tak lagodniejszych postow tak niegrzecznie? Tym bardziej ze kolega Pawel do konca zachowal klase i szacunek do wszystkich, nie potrzebnie nawet sie przed Toba tlumaczac.

                Mobster: zachowaj prosze odrobiny szacunku do ludzi, nie odpowiadaj niby "smiesznie i "jajcarsko" - bo Twoje posty az kipia od negatywnego cynizmu i parszywego szyderstwa. Sprobuj byc, mobsterze, mily - a nim sie obejrzysz, inni odwdziecza sie Ci tym samym.
    • Gość: Kasia Re: wwożenie żywności do USA IP: *.cbm.pan.pl 11.04.08, 10:28
      Ja mam takie doswiadczenie z wwozeniem. Wiozlam siostrze do
      Filadelfii paszteciki zamkniete w puszkach, kiedy dostalam
      deklaracje na pokladzie przezylam chwile wahania, tzn pisac ze je
      mam czy nie. Strach mnie oblecial choc nie wiem skad, bo latam od
      kilunastu lat i nigdy niczego nie deklarowalam...Musialam taka
      zadeklarowana isc do osobnej kolejki i mnostwem Chinczykow i
      Hindusow, kotrzy mieli cale ciezkie siaty swoich
      regionalnych "wonnosci", i ponad dwie godziny pozniej wyszlam z
      lotniska, wykonczonoa, prawie straciwszy puszeczki....panowie
      celnicy ogladali je niczym material dowodowy pod swiatlo, w kazdym
      kierunku, koszmar. Wiec teraz, a lece za dwa tygodnie, niczego nie
      deklaruje. Trudno.
      • davro Re:Gratuluje to jest zdrowe Kalego podejscie 11.04.08, 15:25
        Gość portalu: Kasia napisał(a):

        > Ja mam takie doswiadczenie z wwozeniem. Wiozlam siostrze do
        > Filadelfii paszteciki zamkniete w puszkach, kiedy dostalam
        > deklaracje na pokladzie przezylam chwile wahania, tzn pisac ze je
        > mam czy nie. Strach mnie oblecial choc nie wiem skad, bo latam od
        > kilunastu lat i nigdy niczego nie deklarowalam...Musialam taka
        > zadeklarowana isc do osobnej kolejki i mnostwem Chinczykow i
        > Hindusow, kotrzy mieli cale ciezkie siaty swoich
        > regionalnych "wonnosci", i ponad dwie godziny pozniej wyszlam z
        > lotniska, wykonczonoa, prawie straciwszy puszeczki....panowie
        > celnicy ogladali je niczym material dowodowy pod swiatlo, w kazdym
        > kierunku, koszmar. Wiec teraz, a lece za dwa tygodnie, niczego nie
        > deklaruje. Trudno.

        Tak Kasia, te Chinskie i Hinduskie to "wonnosci" a twoje to
        smakowite przysmaki? A te twoje puszeczki z pasztecikami
        skonfiskowano bo mogly miec co innego nic pasztecik, podpowiem -
        bialy proszek.
        Czy nikt z was nie zastanowil sie dlaczego US,Kanada czy Australia
        nie zyczy sobie waszych "smakolykow"? Czy malo juz bylo przypadkow
        ciezkich zakaznych chorob i innego dziadowstwa przywleczonego z
        innego kontynetu. To odnosi sie tez do Europy.
        Nie przyszloby mi do glowy zebe wlec jedzenie na drugi kontynent, bo
        po pierwsze NIE WOLNO a po drugi po co wlec dzewo do lasu.

        • Gość: gosc Re:Gratuluje to jest zdrowe Kalego podejscie IP: *.tktelekom.pl 11.04.08, 18:11
          Drogi Davro tu nie ma napisane, ze puszeczki skonfiskowano.
    • Gość: gosc Re: wwożenie żywności do USA IP: *.nyc.res.rr.com 11.04.08, 15:41
      Skoro bedziesz znal trase z lotniska do motelu,
      to mozesz rowniez sprawdzic jeszcze przed wyjazdem
      czy po drodze nie ma jakiegos sklepu spozywczego.
      I godziny otwarcia rowniez. Moze po prostu podaj
      lotnisko i trase do motelu, zeby mozna bylo zaproponowac
      kilka lokalizacji.
    • Gość: Tom daj sobie spokoj z puszkami IP: *.hsd1.ma.comcast.net 12.04.08, 23:37
      Jak w puszkach to przewieziesz, ale naprawde nie ma sensu tego robic. Po jakiego
      wuja bedziesz dzwigal ciezary w bagazu. Maja racje ci co pisza, ze tu na kazdym
      kroku jest jakies zarcie. czasem moze byc byle co (fast food), ale nawet w
      fastfoodzie mozesz dostac np. zupelnie przyzwoita pizze. Na lotnisku bedziesz
      mial tego pelno i przy kazdej szosie tez, otwarte do jest pozna, a nawet przez
      cala noc. Zreszta czy musisicie jesc w srodku nocy?
      • Gość: % Ludzie, czy Wy naprawde nie rozumiecie???? IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 13.04.08, 02:13
        Kochani forumowicze!
        Przeciez to jest jasne, ze ci co tu ciagle zadaja glupawe pytania
        (ktore, nota bene, wielokrotnie juz sie tu pojawialy) to sa prawie
        wylacznie spamerzy i trole, ktorzy tu ciagle pytaja dla samej
        przyjemnosci pytania i zawracania ludziom glowy, oczekujac takich
        wlasnie sarkastycznych i zgryzliwych odpowiedzi. To wlasnie burzy im
        krew i pobudza do zycia, ktore musi byc dlan baaaaaaardzo nudne!

        Przeciez ci osobnicy nie maja najmniejszego zyczenia czy zamiaru
        podrozowac po USA i nie wybieraja sie tam, bo gdyby tak bylo, czyz
        nie zadaliby to (i inne) pytanie w miarodajnym zrodle - ambasada USA
        w W-wie, podczas np. odbierania wizy?

        Czyz nie lepiej byloby tam zapytac, "jakie sa amerykanskie przepisy
        odnosnie przywozenia do USA zywnosci?" Dostaliby, nie watpie,
        wyczerpujaca odpowiedz i nie musieliby z nia polemizowac czy
        poddawac ja w watpliwosc albo tez naigrywac sie z jej sensu. W
        przeciwnym bowiem wypadku... niemila ksiedzu ofiara, pojdz ciele do
        domu...

        LUDZIE, NIE DAJCIE SIE ZWARIOWAC ZNUDZONYM PRZYGLUPOM Z POLSKI!!!
    • Gość: sslewa przeraziłem sie czytajac wasze odpowiedzi... IP: 195.93.162.* 09.06.08, 22:56
      Facet zadał proste pytanie : czy może wieźć nielegalnie pare konserw - czytaj czy celnicy sie przywalaja do tego. A Wy FORUMOWICZE całe epopeje piszecie. A odpowiedz powinna brzmiec: tak pare mozesz zabrac i nie deklarowac - najwyzej Ci zabiorą co bedzie niewielką strata! KOniec kropka Pozdrawiam Cie Pawle
      • wiedzma30 Re: przeraziłem sie czytajac wasze odpowiedzi... 10.06.08, 07:50
        Nie uogolniaj ;)))


        >A odpowiedz powinna brzmiec: tak pare mozesz zabrac i nie deklarowac >najwyzej
        Ci zabiorą co bedzie niewielką strata!


        I jeszcze ciag dalszy - I oczywiscie zaznacza to na twoim koncie - co oznacza,
        ze przy kazdym nastepnym wjezdzie do USA bedziesz kierowany na szczegolowa
        kontrole, poniewaz raz oklamales... Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja