Go West! czyli moja wstępna trasa

12.04.08, 10:20
witam Was serdecznie.

Przewertowałam wiekszosc watkow z tego forum dotyczacych Waszych
tras po Kalifornii i okolicach, nie ukrywam ze sa dla mnie kopalnia
(nie zlota ;) tylko wiedzy). wiem ze wiekszosc z Was planuje trasy
na co najmniej 3 tygodnie, ale ja mam tylko dwa i to niecale - w San
Francisco wyladuje 1 maja pod wieczor, a 13 maja o 15 mam samolot
powrotny. Lecimy we dwie osoby - ja i maz. Najwazniejsze rzeczy
ktore koniecznie chcemy zobaczyc to San Francisco, Yosemite, Grand
Canyon, Death Valley, Yoshua Tree, Hover Dam, a przy okazji zahaczyc
o Las Vegas i Los Angeles. Chcialabym tez zdazyc zrobic szoping -
kosmetyki, ciuchy, elektronika. Bardzo prosze o komentarze do mojej
wstepnej trasy - wiem ze jest dosc napieta... moze da sie cos
zoptymalizowac, zmienic kolejnosc na bardziej logiczna, moze cos
istotnego pominelam, a moze cos jest nierealne do wykonania, moze
powinnam cos "sciesnic" a ktorys etap wydluzyc...

dzien 1 - wypozyczonym samochodem dojezdzamy na nocleg w SF (hotel
Astoria), maly spacer i odsypiamy jet lag

dzien 2 - zwiedzanie SF, drugi nocleg w Hotelu Astoria

dzien 3 - wczesnie rano wyruszamy do Yosemite, zwiedzamy do zachodu
slonca i przejezdzamy na nocleg w okolicach Madera/ Fresno

dzien 4 - przejazd do Kings and Sequoia Canyon, zwiedzanie, nocleg w
okolicach Bakersfield/ Barstow

dzien 5 - Przejazd do Doliny Śmierci, zwiedzanie, wieczor i noc w
Las Vegas (chyba Circus Circus hotel)

dzien 6 - zakupy w okolicach LV, przejazd w kierunku Grand Canyon
(po drodze Hoover Dam, i co jeszcze?), nocleg w Williams

dzien 7 - bladym świtem ruszamy do Grand Canyon, calodzienne lazenie
po Grand Canyon, powrot na nocleg w Williams

dzien 8 - przejazd i zwiedzanie Mojave Desert

dzien 9 - zwiedzanie Joshua Tree, nocleg w okolicach Palm Springs

dzien 10 - zwiedzanie Los Angeles, nocleg w LA

dzien 11 - 13 - przejazd slynna "1" wzdluz wybrzeza bez pospiechu
(Big Sur, Monterey i in.), z 2 noclegami po drodze, w miedzyczasie
shopping :)

wedlug wstepnych obliczen trasa ma ponad 4000 km.

Bede wdzieczna za kazda wskazowke!

    • Gość: yaric Re: Go West! czyli moja wstępna trasa IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.08, 20:34
      skróciłbym tą "jedynkę" na rzecz SF (jeden dzień to stanowczo za mało na SF, a "jedynka" nie jest warta dwóch dni...)
      • Gość: frequentflyer Re: Go West! czyli moja wstępna trasa IP: *.acn.waw.pl 13.04.08, 23:11
        ja bym zamienił LA na Sedonę. albo na San Diego. i Santa Barbara. LA można
        kompletnie pominąć. poza tym zdecydowanie lepiej jechać jedynką na południe,
        czyli na samym początku - jedziesz po właściwej stronie. shopping na jedynce
        mało wykonalny IMO.
        jak chcesz zwiedzać mojave desert, bo brak mi wyobraźni?
        • agus7 Re: Go West! czyli moja wstępna trasa 14.04.08, 13:31
          wielkie dzieki za sugestie jazdy "jedynka" na poludnie a nie "the
          other way round" ... az sie smieje z siebie ze sama nie wpadlam na
          to dlaczego wiekszosc organizowanych wycieczek wybiera ten a
          nie "moj" kierunek :)))

          co do mojave to hm... chyba tylko przez nia przejade ... jakies
          sugestie?
    • Gość: $ Re: Go West! czyli moja wstępna trasa IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 13.04.08, 20:55
      Agus7!
      Zacznij zwiedzanie od :
      -dzien 1 - wizyta w ambasadzie USA w sprawie wizy TURYSTYCZNEJ

      (harmonogram kompletnie nierealny, chyba ze bedziesz podrozowac za
      pomoca teleportation, lub tez palcem po mapie, ale... o tym juz
      bylo - nie wertowalas starszych watkow).
      A mowilem - trzeba bylo w szkole uczyc sie geografii!!!
      • voyager747 $ i jego światłe rady 13.04.08, 21:46
        Po raz kolejny napisałeś coś mądrego i na temat. Nie szkoda Ci czasu?
        • Gość: goscUSA Re: FrequentFRAJER IP: *.235.90.165.Dial1.Orlando1.Level3.net 14.04.08, 01:24
          ...juz sie znowu podrywasz...Gosc$ ma racje...slinicie sie od razu
          i takich jezdzacych bylo tu na pudy by w koncu odpasc w
          przedbiegach...poza tym to co piszesz "frajerze" to znajdziesz na
          pierwszej lepszej stronie internetowej....get lost "Frajerze"
      • agus7 Re: Go West! czyli moja wstępna trasa 14.04.08, 13:32
        mamy wize na 10 lat, wydana w 2004 roku
      • waldeksz26 Re: Go West! czyli moja wstępna trasa 02.06.08, 23:22
        Gościu, poprostu jak nie masz nic do powiedzenia- bzdur nie pisz!!!
    • Gość: bravopo Re: Go West! czyli moja wstępna trasa IP: *.icpnet.pl 14.04.08, 00:02
      jak najbardziej do zrobienia chociaż tempo ekspresowe
      zrobiłem bardzo podobną trasę w ubiegłym roku
      polecam jeszcze dojechać zaraz po Grand Canyon do Monument Valley
      ( Navajo Tribal Park )
      przypomnicie sobie wszystkie słynne westerny
      powodzenia i wielu wrażeń

      a komentarze $ zlewajcie - gość nie ma co robić (to frustrat ze
      strzałkowa)
      • pepsi-cola San Diego i shopping :). 14.04.08, 01:19
        Witaj,

        popre i rozwine sugestie Frequentflyer. Warto zobaczyc
        Sedona i San Diego. Sa wieksza atrakcja niz LA.
        Zakupy mozecie zrobic w najwiekszym chyba w Stanach Outlet
        Centers w okolicach San Diego: Carlsbad Company Stores
        i Shops at Las Americas w San Ysidro. Wszystkie markowe
        ciuchy w znacznych obnizkach. Raj dla kupujacych. Trzeba
        przeznaczyc na to caly dzien :).

        Pozdrowienia,
        pepsi.
      • Gość: gosc Re: bravopo IP: *.235.90.165.Dial1.Orlando1.Level3.net 14.04.08, 01:27
        ...to ty tez ten dupek z pruszkowa czy sie myle z lubartowa ?
        • Gość: Łowca_troloi Re: bravopo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.08, 08:35
          Wcinasz się trolu bo czujesz się bezpieczny??
      • Gość: Łowca_troloi Re: Go West! czyli moja wstępna trasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.08, 08:06
        > a komentarze $ zlewajcie - gość nie ma co robić (to frustrat ze
        > strzałkowa)

        Jak najbardziej się zgadzam, w dodatku żaden z tych troli nic nie wniesie
        konstruktywnego do dyskusji!
      • agus7 Re: Go West! czyli moja wstępna trasa 14.04.08, 13:34
        dziekuje za slowko pocieszenia. czy moglbys podrzucic nieco wiecej
        szczegolow ze swojej ubieglorocznej tripy? sugestia odwiedzenia
        Monument Valley brzmi bardzo zachecajaco, jak czasowo wyglada dojazd
        tam z Grand Canyonu?
        • agus7 Re: Go West! czyli moja wstępna trasa 14.04.08, 13:37
          ten wpis był kierowany do bravopo, nie wiem czemu wkleil sie tutaj

          San Diego zamiast LA ... moze to i dobry pomysl, choc z drugiej
          strony byc w Californii i nie zrobic sobie fotki z napisem
          HOLLYWOOD? ;))) dziekuje pepsi za porade dot. outletu w okolicach SD
          • voyager747 Re: Go West! czyli moja wstępna trasa 14.04.08, 14:59
            W LA jest parę miejsc, które można zobaczyć. To zależy co kto lubi.
            • agus7 Re: Go West! czyli moja wstępna trasa 14.04.08, 15:48
              voyager, czy moglbys mi zasugerowac jakas kolejnosc zwiedzania LA?
              • pepsi-cola Los Angeles. 14.04.08, 17:17
                agus7 napisała:

                "...kolejnosc zwiedzania LA?"

                Moja sugestia:
                The Getty Center,
                Sunset Strip,
                Historic Hollywood Boulevard,
                Los Angeles County Museum of Art,
                El Pueblo de Los Angeles,
                Huntington Library, Art Collections & Botanical Gardens,
                Universal Studios Hollywood,
                Griffith Park,
                Disneyland Resort,
                Catalina Island.
                W dowolnie wybranej kolejnosci :).
                • Gość: $ Re: Los Angeles. IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 14.04.08, 19:51
                  Doskonale sugestie, ale na to potrzeba ok. tygodnia!
    • m.i.k.o Re: Go West! czyli moja wstępna trasa 14.04.08, 15:54
      Trasa super :) Co na mnie zrobiło jeszcze wielkie wrażenie, a jest w zasięgu to
      "Sequoia National Park" i "Bryce Canyon". Polecam jedno i drugie.
      Pozdrawiam.
      • agus7 Re: Go West! czyli moja wstępna trasa 14.04.08, 16:28
        Sequoia i Kings sa w planach :)
        a Zion i Bryce z zalem skreslilam z uwagi na odleglosc i zbyt
        mordercze tempo :(
        • m.i.k.o Re: Go West! czyli moja wstępna trasa 14.04.08, 16:36
          Zion faktycznie można sobie darować Jeszcze gdzieś po drodze, przy Monument
          Valley jest "Gęsia szyja" - klasyczne meandry wcięte, które ogląda się z góry.
          Bardzo fajnie to wygląda.
          • agus7 Re: Go West! czyli moja wstępna trasa 14.04.08, 17:55
            nie wiem jak to bedzie z tym Monument Valley :( bardzo bym chciala,
            ale viamichelin pokazuje ~300km z Grand Canyon = ok. 5h jazdy w
            jedna strone... probuje wszystko mozliwie dokladnie zaplanowac, ale
            z drugiej strony kusi mnie pojscie troche na zywiol i podejmowanie
            niektorych decyzji na miejscu, na razie zarezerwowalam tylko dwa
            pierwsze noclegi w SF, a wiec plan nie jest sztywny i moge
            wykorzystac wszelkie sugestie wyplywajace z Waszych doswiadczen (pod
            warunkiem ze maz je zaakceptuje ;)))
            • voyager747 Re: Go West! czyli moja wstępna trasa 14.04.08, 20:28
              Ja zrobiłem sobie bazę wypadową w Page, żeby zobaczyć Monument, Lake Powell,
              Zion, Bryce i Antelope Canyon. To była moja kolejna wizyta w tamtych rejonach i
              wszystko zaplanowaliśmy dokładnie. Za pierwszym razem też myślałem, że uda mi
              się dojechać z Grand Canyon do Monument, ale niestety w połowie drogi zawróciliśmy.
              Jeśli chodzi o LA to nie wiem co Cię interesuje. Ja za pierwszym razem
              mieszkałem w LA 10 dni i zwiedzałem sobie wszystko powoli.Niestety za jednym
              razem nie uda się wszystkiego zobaczyć. My byliśmy w Hollywood, Beverly Hills,
              Long Beach ( Queen Mary), Santa Monica, Venice i inne miejsca. Pojechaliśmy
              samochodem pojeździć po Mulholland Drive i popatrzeć na LA z góry. Za pierwszym
              razem jeździliśmy z LA do Vegas samochodem, a potem już zawsze samolotem.
              Samolot z LA do Vegas kosztuje ok. 100 usd i jest mnóstwo lotów. Potem w Vegas
              wynajmowaliśmy samochód i jechaliśmy dalej do Grand Canyon, Death Valley, albo
              do Page i wtedy tak jak pisałem wyżej. Ja zawsze latam do LA i tam zaczynam
              wycieczkę.
              Ciężko będzie niestety wszystko zobaczyć za jednym razem, dlatego trzeba
              rozłożyć zwiedzanie na klika wyjazdów.
              • agus7 Re: Go West! czyli moja wstępna trasa 15.04.08, 16:22
                w pierwszej wersji tez planowalismy lot do LA a nie SF, ale
                skonczyly sie bilety w ramach Super Sale KLM-u :) w sumie na dobre
                to wyszlo, bo jednak o wiele bardziej ciekawa jestem SF anizeli LA.
                Lot z LA do LV to z cala pewnoscia sposob na oszczedzenie czasu, ale
                my po drodze chcemy zwiedzac Joshua Tree i zobaczyc Palm Springs. Po
                Waszych wpisach Jestem rozdarta czy postawic na Los Angeles czy na
                San Diego... wczesniej na forum napotkalam sie na opinie ze San
                Diego to nic ciekawego. Monument Valley odpuszczam - bedzie pretekst
                zeby wrocic w te rejony :)))
                • voyager747 Re: Go West! czyli moja wstępna trasa 15.04.08, 17:09
                  W San Diego nie byłem, ale to świadomy wybór, bo nie bardzo wiem po co tam
                  jechać. Jest Sea World i baza lotniskowców. Ja bym do San Diego nie jechał, w LA
                  jest trochę więcej miejsc ciekawych, moim zdaniem oczywiście. Tutaj wszyscy od
                  dawna odradzają LA, w sumie to nie wiem czemu, zależy co kto lubi. Fajnie jest
                  zobaczyć Hollywood, Walk Of Fame, Chiński Teatr, Venice Beach itp. Poczytaj
                  jakieś przewodniki i zdecyduj co Cię interesuje. Ja osobiście nawet przez
                  sekundę bym się nie zastanawiał czy LA czy San Diego, zwłaszcza, że do San Diego
                  jest dalej( z SF).
                  • agus7 Re: Go West! czyli moja wstępna trasa 15.04.08, 17:26
                    voyager, wlasnie weszlam na Twojego linka ze zdjeciami, czapki z
                    glow!!! nie bylam swiadoma ze odpowiada mi podroznik z krwi i
                    kosci :) przekonales mnie zeby odpuscic San Diego. od kilku tygodni
                    wieczorami czytam praktycznie tylko przewodniki po zachodnich USA i
                    przegladam mapy, szkoda ze posrod licznych talentow natura poskapila
                    mi geograficznego :)))
                    • frequentflyer Re: Go West! czyli moja wstępna trasa 15.04.08, 17:46
                      jeszcze poczytaj o hotelu del coronado, old san diego, san diego zoo, tym
                      centrum muzealno-kulturalnym niedaleko zoo, może naprawisz błąd. o la jolla też
                      poczytaj. voyager o tym wszystkim nie poczytał i chce żebyś powieliła jego
                      karygodne błędy, żeby nie zostać z nimi sam. [just kidding].
                      Hollywood to jedno, LA to drugie, jak dla mnie. o ile mogę zrozumieć że w kimś
                      widok chińskiego teatru czy walk of fame (byłem, byłem) cokolwiek wywołuje (nie
                      wywołało, może dlatego że o hollywood w ogóle myślę nienajlepiej), plątania sie
                      po LA nie zrozumiem raczej.
                      • frequentflyer Re: Go West! czyli moja wstępna trasa 15.04.08, 17:55
                        Balboa Park
                        www.balboapark.org/
                        • voyager747 Re: Go West! czyli moja wstępna trasa 15.04.08, 20:13
                          Nadal się nie wybieram do San Diego, mam natomiast znajomego, który ma rodzinkę
                          w San Diego i był już tam kilka razy, oglądałem mnóstwo fotek i jakoś się nie
                          przekonałem, żeby tam jechać. Jeśli ktoś już był w LA, to może jechać do San
                          Diego, jeśli nie i ma do wyboru, to musi się zastanowić co woli zobaczyć. Dla
                          mnie być w Kalifornii i nie zobaczyć LA, to tak jak być w Atenach i nie zobaczyć
                          Akropolu, albo w Egipcie i nie zobaczyć piramid czy Luksoru. LA to jest miasto,
                          które należy zobaczyć i potem można wyrobić sobie własne zdanie czy się je lubi,
                          czy nie, czy warto itp. Każdy ma inny gust i nie mnie oceniać co kto lubi.
                          Jeśli ma się dużo czasu, to można jechać i do San Diego i do innych miast, ale
                          jak się ma mało czasu, to niestety trzeba z czegoś zrezygnować. Dla mnie wybór
                          jest oczywisty.
                    • voyager747 Re: Go West! czyli moja wstępna trasa 15.04.08, 20:20
                      Dzięki. Ja miałem jakiś przewodnik po Kalifornii (Nelles Guides) i głównie z
                      niego korzystałem. Popatrz sobie jeszcze na Google Earth, to bardzo przydatny
                      program, bo widać i mapę i satelitę i można sobie fotki( panoramio) pooglądać z
                      tych miejsc, które nas interesują.Dodatkowo można sprawdzić odległości, pogodę
                      itp. Zdecydowanie polecam Google Earth, jest super.
                      Zobaczysz na miejscu jak to wszystko wyjdzie, czy będziecie zmęczeni, czy szybko
                      się uda wszędzie dojechać. Wszystko wyjdzie w praniu, z pewnych planów pewnie
                      trzeba będzie zrezygnować.
                      Życzę udanej wycieczki, tamte tereny są super.
                  • espresso3 San Diego. 15.04.08, 21:16
                    voyager747 napisał:

                    " W San Diego nie byłem... bo nie bardzo wiem po co tam jechać...
                    Ja bym do San Diego nie jechał...bym się nie zastanawiał czy LA
                    czy San Diego, zwłaszcza, że do San Diego."

                    Voyager,

                    prosze nie badz ignorantem. Dotychczas pisales z sensem i
                    znajomoscia tematu. Z San Diego dales plame :). Niezaleznie
                    od Twojej naciaganej opinii i dorabiania filozofii do powodu
                    dla ktorego nie odwiedziles miasta, San Diego powszechnie
                    uwazane jest za jedno z najbardziej atrakcyjnych miast w Stanach.
                    Pieknie polozone, z cudownym klimatem przez caly rok. Miesamowitym
                    Coronado i La Jolla. Miasto ma najwiecej wyksztaconych ludzi na
                    powierzchnie kwadratowa :). San Diego jest super miastem. Nie pisz
                    tych tanich i banalnych przewodnikowych info porownujacych San Diego
                    do Wladywostoku z powodu olbrzymiej bazy marynarki. Look beyond the
                    obvious :).

                    Umowmy sie, ze jezeli bedziesz raz jeszcze mial pokuse wypuscic
                    takiego gniota to dasz znac i poszerze Twoje horyzonty kalifornijskie
                    ze szczegolnym naciskiem na San Diego.

                    A teraz przeczytaj tuzin razy swoje pierwsze cytowane zdanie.
                    Pisz tylko o tym co widziales. Unikaj opisow typu "jedna baba
                    drugiej babie..."

                    Szacuneczek,
                    espresso.


                    • voyager747 Re: San Diego. 15.04.08, 21:52
                      Nie mogę mieć swojego zdania? Baza marynarki wojennej i lotniskowce, to jest
                      akurat to co mnie interesuje w San Diego, ale i tak się tam nie wybieram, bo
                      byłem w Perl Harbor i moje "lotniskowcowe" zainteresowania zostały zaspokojone.
                      Jest super, jest piękne, fajnie się w nim mieszka itp. No i bardzo dobrze,ja nie
                      piszę że nie. Nie można za jednym razem zobaczyć wszystkiego, więc trzeba
                      wybrać. Niektórzy uważają, ze LA też jest super. :)
                      Co z tego, że jest tam dużo wykształconych ludzi wynika dla turysty?
                      Do San Diego się nie wybieram i jeszcze sporo innych miejsc w USA mam w planach.
                      Jak zobaczę już wszystko, to może pojadę do San Diego.
                      Pisanie, że LA to kicha, kicz i nie ma nic tam ciekawego, to też takie trochę
                      niepoważne. Jeśli ktoś się spodziewa, że jak zobaczy Walk Of Fame, to padnie
                      trupem, to może być potem zawiedziony. Ja się tego nie spodziewałem i LA mnie
                      nie zawiodło. Wszyscy odradzają LA a ja nie, trzeba zobaczyć na własne oczy.
                      Poza tym autorka wątku ma jechać z SF, czyli niestety przy napiętym planie, do
                      San Diego ma trochę dalej niż do LA. Jeśli ma sie dużo czasu, to można zobaczyć
                      wszystko i LA i San Diego. Ominięcie LA szerokim łukiem przy pierwszej wizycie
                      wydaje mi się niestety nieporozumieniem. Potem można żałować.
                      San Diego jest uważane za jedno z fajniejszych miast w USA, ale żeby tam zamieszkać.
                      Nieważne, nie mam zamiaru się wykłócać co jest ciekawsze. Zawsze polecam
                      poczytać, popatrzeć na zdjęcia i zdecydować co się komu bardziej podoba. Ludzie
                      mają różne zainteresowania i gusta, więc nie każdy lubi to samo. Dla mnie
                      obojętne, czy autorka pojedzie do LA czy do San Diego, nic z tego nie mam.
                      P.S. Wujek mojego kolegi też sobie chwali mieszkanie w San Diego, ale jak kolego
                      u nich był, to odradzali mu wizytę w Dolinie Śmierci, bo nic tam nie ma i jest
                      za gorąco. Potem jak kolega oglądał moje zdjęcia, to żałował, że tam nie
                      pojechał.Tak to jest czasami z doradcami, trzeba samemu wiedzieć czego się chce.
                      • espresso3 Re: San Diego. 16.04.08, 04:49
                        Oczywiscie, ze nalezy miec swoje zdanie i cenie je u innych.
                        Zgodzisz sie byc moze ze mna, ze ocena jaka wystawiles San Diego
                        nie bedac tam to lekkie przegiecie. I tylko o to kruszymy kopie.
                        Miasto jest super i na pewno bedzie sie Tobie podobalo.
                        Mozesz siedziec w kafejce na Coronado i pijac piwo ogladac
                        wychodzace w morze lub wracajace lodzie podwodne. Jezeli lubisz
                        lotniskowce to mozesz obejrzec stajacy przy nabrzezu USS Ronald
                        Reagan (CVN-76). www.navsource.org/archives/02/76.htm Robi
                        wrazenie. Informacje o najwiekszym procencie wyksztalconych ludzi
                        wrzucilam gratis. Nie jest to bez znaczenia dla turysty pytajacego
                        o cokolwiek. O godzine na przyklad :). Nie we wszystkich miastach w
                        Stanach tak dokladnie opisza Tobie pore dnia :). Miasto piekne,
                        wygodne i z historia. Byc moze zmienisz zdanie i uwzglednisz je
                        przy dalszych podrozach. San Diego zdecydowanie warto zobaczyc.

                        Zgadzam sie z Twoja opinia co do LA. Ci wszyscy, ktorzy pisza
                        ze LA jest nieciekawe to prawdopodobnie utkneli w upale w korku
                        na freeway z dala od toalety i sciskajac nogi nie mogli niczego
                        widziec. Po prostu nie wiedzieli gdzie mozna ciekawe miejsca
                        zobaczyc. LA oferuje cos dla kazdego. Bajdurzenia, ze w miescie
                        nie ma nic ciekawego swiadczy tylko o ubostwie informacji i
                        wyobrazni. Sadze, ze rozmach miast troche oszalamia i stad ta
                        obronna krytyka. Lubimy krytykowac to czego dokladnie nie znamy.
                        LA jest zupelnie ok. Jezeli, oczywiscie, wie sie cos o nim i ma
                        przygotowany plan zwiedzania.

                        Pozdrowka,
                        espresso.
                        • Gość: $ Re: San Diego. IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 16.04.08, 05:01
                          espresso3 napisała:
                          > Jezeli lubisz
                          > lotniskowce to mozesz obejrzec stajacy przy nabrzezu USS Ronald
                          > Reagan (CVN-76).

                          R. Reagana to Ci obejrzec nie pozwola - nawet sie nie zblizysz do
                          tego okretu - jest on zacumowany w strefie off limits dla turystow!
                          Natomiast mozna zwiedzic, z zewnatrz i od srodka lotniskowiec-muzeum
                          USS Midway z czasow wojen koreanskiej i wietnamskiej.

                          No, to teraz obrzuccie mnie lajnem, aby polskiej tradycji stalo sie
                          zadosc!
                          • Gość: $ Re: San Diego. IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 16.04.08, 05:04
                            Czy ktos z Was slyszal o miejscu w SD o nazwie Cabrillo National
                            Monument? To najlepsza "szerokokatna" panorama na miasto i okolice
                            (przy czystym powietrzu wzrok siega do Meksyku) i dla niej samej
                            warto pojechac do tego miasta!
                            • espresso3 Re: San Diego. 16.04.08, 06:40
                              Bylam w Point Loma kilka razy. Rzeczywiscie bardzo
                              atrakcyjne miejsce ze wspanialym widokiem na miasto.
                              Mozna obejrzec w poblizu rowniez latarnie morska.
                              Meksyku nie udalo mi sie zobaczyc ale widzialam
                              wieloryby z Whale Overlook. Juan Cabrillo musial
                              byc ciekawym facetem. Jego pomnik jest trzecim
                              najliczniej odwiedzanym w Stanach "monumentem".
                              • agus7 Re: 18.05.08, 14:26
                                serdecznie dziekuje za wszystkie wskazowki!
                                "Trip-a" udala sie znakomicie!!! co do zasady zrealizowalismy caly
                                plan, a "zwiedzanie Mojave" amienilismy na dzien relaksu w Palm
                                Springs :) sluze wskazowkami jesli ktos bedzie zainteresowany.
                                • voyager747 Re: 18.05.08, 14:32
                                  To teraz zapraszamy na forum ze zdjęciami i wklejanie zdjęć z tej podróży,
                                  chętnie pooglądam.
                                  • Gość: arnie Re: IP: *.icpnet.pl 18.05.08, 15:27
                                    Gdzie spaliście w Wiliams,ile jechaliście do wielkiego i na jaki
                                    punkt?
                                    W wiliams spię we wrzesniu stąd pytania.
                                    • agus7 Re: 19.05.08, 16:01
                                      W Williams spalismy w Super8, prowadzonym przez ... malzenstwo
                                      Polakow! generalnie jestem dosyc zadowolona, chociaz uwazam ze cena
                                      jak na standard byla nieco przesadzona (ponad $80 za noc), tzn. bylo
                                      czysciutenko, ale nie bylo mikrofali i lodowki, co w "osemkach" jest
                                      standardem, plus ogolnie wyposazenie nieco sfatygowane. Do GC
                                      jechalismy na wschod slonca (na godz. 5:40), a godzina
                                      wczesnoporanna miala z cala pewnoscia istotne znaczenie dla
                                      natezenia ruchu, dojechalismy w ok. 1h 10min, przestrzegajac
                                      ograniczen predkosci (podobno policja pilnuje, a poza tym cale
                                      szczescie, bo zdarzyla nam sie przebiegajaca tuz przed maska
                                      sarenka) do Mather Point na South Rim. Stamtad obserwowalismy wschod
                                      slonca, a nastepnie udalismy sie na szlakiem Bright Angel Trail do
                                      Plateau Point. Uwaga! rankiem bylo zzzzimno, ale warto bylo, oj
                                      warto...

                                      PS. W Williams mozna zjesc swietnego steka!
                                      • Gość: arnie Re: IP: *.icpnet.pl 19.05.08, 17:18
                                        Wiem że warto,jest to coś wspaniałego-byłem tam i w tym roku jeszcze
                                        raz:).
                                        Dzieki
    • Gość: oops2k Re: Go West! czyli moja wstępna trasa IP: *.skawina.com.pl 04.06.08, 13:44
      Witam,

      A ja wrzuce troche inna propozycje. Zastanow sie czy nie lepiej
      pozyczyc samochod kempingowy (RV). W 2005 zjechalismy cale wschodnie
      wybrzeze i nie zamienilbym tej wyprawy na nic innego. W tym roku we
      wrzesniu wybieramy sie na 2 tyg. aby przejechac z Miami do L.A.
      Swoboda z jaka mozna podrozowac (nie martwisz sie o spanie, mozna
      nocowac w parkach), luksus (w tym samochodzie jest po prostu
      wszystko: lodowka, ciepla woda, kibel, prysznic, kuchenka gazowa,
      mikrofalowka, klima, generator pradu, itp.) oraz komfort (jadac
      mozna chodzi po calym aucie) - nie zamienilbym na nic innego.

      Pozdawiam
      Maciek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja