California(i nie tylko)samochodem, byłam, pytajcie

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.08, 09:59
LA, San Francisco, San Diego, a także Las Vegas, Grand Canyon.
Wycieczka zaplanowana samodzielnie, bez rezerwacji noclegów, pełen sponton, a
wyszło idealnie.
    • Gość: MMS Re: California(i nie tylko)samochodem, byłam, pyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 10:58
      Będziemy w tych rejonach o których piszesz w październiku.
      Co polecasz zobaczyć w San Diego - mamy tam 1,5 dnia więc
      zdązymy "zaliczyć" tylko kilka rzeczy. Co najbardziej polecasz?
      GC - leciałaś helikopterem? Warto? Jak jest z zejściem do Indian
      garden _ czy zdażymy w ciągu jednego dnia?
      Będziemy wdzięczni za wszystkie rady dotyczące zwiedzania
      Kalifornii ;-) To nasza pierwsza podróż do USA...
      • Gość: olala Re: California(i nie tylko)samochodem, byłam, pyt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.08, 11:38
        W San Diego w sumie byłam tak spontanicznie, nawet nie zdążyłam się dobrze
        zapoznać z tym co piszą w przewodniku, trafiłam na Seaport Village - bardzo
        urokliwie, polecam, no i jeśli interesuje Cię jak wygląda życie nocne to polecam
        5 ulicę :) Poza tym nie mogę Ci pomóc.
        Co do GC to nie leciałam helikopterem, wolałam połazić... w Indian Garden nie
        byłam, ale z tego co wiem, to wyprawa na dno kanionu i spowrotem to cały dzień
        pod warunkiem że się wyruszy bardzo wcześnie rano.
        • pipenka Pelen spontan. 15.09.08, 16:04
          Gość portalu: olala napisał(a):

          "W San Diego w sumie byłam tak spontanicznie, nawet nie
          zdążyłam się dobrze zapoznać..."

          W Las Vegas tez bylas spontanicznie? Boje sie zapytac.
          • Gość: Hamerykanin Re: Pelen spontan. IP: *.nwrk.east.verizon.net 15.09.08, 16:25
            "Spontan"

            Heh. Przez moment nie wiedzialem co to jest "spontan". Myslalem ze to jakis
            skrot od "splywu pontonowego". Takie tez mozna w Kaliforni zaliczyc...
        • Gość: robak Re: California(i nie tylko)samochodem, byłam, pyt IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.09.08, 20:41
          > w Indian Garden nie
          > byłam, ale z tego co wiem, to wyprawa na dno kanionu i spowrotem to cały dzień
          pod warunkiem że się wyruszy bardzo wcześnie rano.

          Masz niedokladne dane. Do Indian Garden to owszem dojdziesz i wrocisz w jeden
          dzien ale nie na samo dno kanionu. Tylko garstka ludzi niebywale wysportowanych
          moglaby cos takiego zaliczyc w jeden dzien. Wiele ludzi probowalo takiego
          wyczynu i zostali na noc gdzies na trasie (zwykle bez jedzenia, dostatecznej
          ilosci wody, itp.) - za to sa pieniezne kary.
          • Gość: olala Re: California(i nie tylko)samochodem, byłam, pyt IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 15.09.08, 23:12
            Nie miałam na myśli samego dna oczywiście
          • starypierdola Robak, nie cygan. 16.09.08, 16:40
            Ja doszedlem na dno i wrocilem (South Rim) w ciagu tego samego dnia.
            A zadnym supermanem nie jestem.

            Fakt ze sie zasapalem; dobrze tez jest miec duzo wody. Ale da sie zrobic.

            Do Indian Gardens i sporotem schodza/wchodza nawet staruszkowie.

            Przyjemnych spacerow
            SP

    • Gość: frequentflyer Idealnie IP: 80.241.133.* 15.09.08, 11:05
      idealnie byłoby napisać "Kalifornia" niestety.
      • Gość: gosc Re:California vs."Kalifornia"... IP: *.235.180.235.Dial1.Orlando1.Level3.net 15.09.08, 11:31
        ...why ?..what's wrong with CALIFORNIA...never seen "Kalifornia" in
        CALIFORNIA.....
        • Gość: olala Re:California vs."Kalifornia"... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.08, 11:38
          Dokładnie :)
        • Gość: Hamerykanin Re:California vs."Kalifornia"... IP: *.nwrk.east.verizon.net 15.09.08, 15:57
          Mysle ze chodzi mu o to ze mieszasz polski z angielskim.
          Nie napisalabys przeciez ze bylas w America?
          • polisham1 Re:California vs."Kalifornia"... 15.09.08, 16:12

            Nie sadze aby osoba piszaca "California" w jezyku polskim
            zamiast Kalifornia mogla cos ciekawego zobaczyc i cos doradzic.
            Jej dalsze pisanie bedzie kulejace. To tak jak gdyby pisac
            Warszawa lub Krakow w jezyku angielskim.
            • blkt Re:California vs."Kalifornia"... 15.09.08, 16:58
              Co do Krakowa to mylisz sie. Coraz czesciej
              w angielskich i amerykanskich gazetach, czasopismach itd
              pojawia sie wlasnie Krakow.

              np z NY Times
              query.nytimes.com/search/sitesearch?query=krakow&srchst=cse
              • polisham1 Re:California vs."Kalifornia"... 15.09.08, 17:26

                Ok, I stand corrected with Krakow. Bede sie upieral
                z Warszawa i Kalifornia.
                • blkt Re:California vs."Kalifornia"... 15.09.08, 18:39
                  Oczywiscie. Przeciez napisalem tylko o Krakowie :)
                • Gość: gosc Re:Rzym vs ROMA ????... IP: *.235.180.88.Dial1.Orlando1.Level3.net 15.09.08, 22:14
                  ...jak ci to ulzy to sie upieraj z "Kalifornia"....do nikogo oprocz
                  polakow nie przemowisz ze byles w RZYMIE a do tego nikt cie nie
                  zrozumie o co tu chodzi....nie piszesz po polsku "nju jork" prawda
                  (?) tak wiec nie dziel wlosa na dwoje...
            • Gość: olala Re:California vs."Kalifornia"... IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 15.09.08, 23:16
              polisham1 napisała:

              >
              > Nie sadze aby osoba piszaca "California" w jezyku polskim
              > zamiast Kalifornia mogla cos ciekawego zobaczyc i cos doradzic.
              > Jej dalsze pisanie bedzie kulejace. To tak jak gdyby pisac
              > Warszawa lub Krakow w jezyku angielskim.


              Mam prawo pisać jak mi się podoba, nie popełniłam żadnego błędu ortograficznego
              więc ludzie dajcie spokój OK? Nie o to w tym wątku chodziło
              • Gość: MMS Re:California vs."Kalifornia"... IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.09.08, 14:32
                zgadzam się z Tobą olala... To forum służy chyba czmuś innemu, niż
                krytykowanie osób, które chcą z własnej woli podzielić się swoimi
                doświadczeniami.
                Jeżeli ktoś nie ma nic konstruktywnego do napisania w temacie tego
                wątku to prośba, zeby sie nie odzywał i nie marnował mojego czasu i
                innych forumowiczów. Naprawdę szkoda mi czasu na czytanie takich
                wywodów.
                Pozdrowiam olala i dzięki za info.
          • Gość: olala Re:California vs."Kalifornia"... IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 15.09.08, 23:13
            Gość portalu: Hamerykanin napisał(a):

            > Mysle ze chodzi mu o to ze mieszasz polski z angielskim.
            > Nie napisalabys przeciez ze bylas w America?

            A jak według Ciebie powinno być CZYSTO po angielsku?
            • Gość: Hamerykanin Re:California vs."Kalifornia"... IP: *.nwrk.east.verizon.net 15.09.08, 23:27

              > Gość portalu: Hamerykanin napisał(a):
              >
              > > Mysle ze chodzi mu o to ze mieszasz polski z angielskim.
              > > Nie napisalabys przeciez ze bylas w America?
              >
              > A jak według Ciebie powinno być CZYSTO po angielsku?

              Mi osobiscie nie przeszkadza tak czy siak, bo upierdliwy nie jestem.
              Spekulowalem tylko dlaczego ktos inny mial obiekcje.
          • Gość: Kamilka w Kalifornii IP: 195.20.110.* 16.09.08, 09:27
            Też byłam niecałe dwa miesiące temu w Kalifornii - w San Diego jest
            świetne zoo( z pandą wielką) - chyba najwspanialsze na świecie,
            byłam również w:
            L.A. , Hollywood, Beverly Hills,San Luis Obipso, Malibu, Santa
            Monica (rewelacja głównie ze względu na działania Veterans for
            Peace - krzyże na plaży), Venice Beach (rewelacja - począwszy do
            czujesz się że gdzies tu krąży Jimmy Morrison, muscle beach,
            hippisi, i inne ciekawe osoby), Anaheim (Disneyland, California
            Adventure Park);
            a potem sobie poleciałam na Hawaje ;) Polecam
            • Gość: olala Re: w Kalifornii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.08, 09:40
              Mi się na Venice Beach nie podobało - brudno i chodzą jakieś podejrzane typy.
              Co do parków rozrywki to jak ktoś lubi tego typu atrakcje to polecam Magic
              Mountain niedaleko LA - nowe rollercoastery i obok wodny park.
Pełna wersja