Dodaj do ulubionych

Zachodnie USA 29dni uwagi do trasy

10.01.09, 23:30
Witam,
bardzo prosze o uwagi do trasy i kilka odpowiedzi.
4 maja rano laduje w LA. Mam 29 dni do zaplanowania. Oto wstepny
plan. NIgdy nie bylam w USA wiec bede wdzieczna za wszelkie
podpowiedzi.

1 dzien: rano przylot do LA, car z Avisu. odpoczynek
2 dzien: przejazd do LV, wieczorem zwiedzanie miasta
3 dzien: przejzd nad GC, spacer po punktach widokowych
4 dzien: zejscie na dno Kanionu (czekam na odp odn pozwolenia
noclegu. poprosze o jakiej praktyczne uwagi co do zejscia, wejscia)
5 dzien: wyjscie z Kanionu
6 dzien: przejazd do Page. Horse Shoe Bend,
7 dzien: Antelope Kanion, moze jakies kajaki (czy ktos z was robil
jakies splywy kajakowe w tych okolicach?)
8 dzien: the Waves (czekam na odp z loterii, wiec pewnie dzien
bedzie do przodu bo szanse male)
9 dzien: Bryce Kanion
10 dzien: droga "12" w strone Arches
11 dzien: Arches

i od tego momentu najwiecej watpliwosci

12 dzien: jazda w kierunku Yellowstone (???)
13 dzien: Yellowstone
14 dzien: Yellowstone
15 dzien: Yellowstone
16 - 17 dzien: droga do SF (czy po drodze sa jakiejs fajne atrakcje?)
18-20 dzien: SF
21 dzien: przejazd plus Yosemit
22 dzien: Yosemit
23 dzien: Sequoia Park plus dojazd do LA
24 dzien: LA

5dni rezerwy na obsuniecia, napotkane atrakcje.

Z gory dziekuje za wszelkie uwagi
Obserwuj wątek
    • Gość: robak Re: Zachodnie USA 29dni uwagi do trasy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 11.01.09, 02:00
      No to super. 29 dni, idealna pora roku (poczatek maja), dobrze ze pamietasz o
      drodze "12 " w Utah. Majac 5 dni luzu postaraj sie zaliczyc Doline Smierci
      (bedziesz blisko w Sequoia). Niestety co do samego Yellowstone to nie moge
      niczym radzic - jedz wedlug map. Imponujace ze chcesz schodzisz na dno Grand
      Canyonu jakkolwiek wiedz ze widokowo najciekawsze rzeczy zobaczysz schodzac do
      polowy - np. do Plateau Point (nocleg na kampingu w Indian Gardens). Bylem na
      samym dole - dobre 20 lat temu, potrzebujesz duzo wody pitnej i dobre buty,
      pamietaj ze wejscie z powrotem na gore w 1 dzien noszac ewentualnie namiot,
      picia i prowiant bedzie najtrudniejszy. Widoki z Plateau Point zwlaszcza o
      zachodzie slonca sa imponujace. Pod tym wzgledem Bryce Canyon jest troche inny -
      im glebiej tym ciekawsze. 5 dni rezerwy - moze zobaczysz kawalek drogi "1" w
      Kalifornii - najciekawszy odcinek jest od Monterey do Cambria.

      Gratuluje rozmachu, rzycze wspanialej podrozy.
      • boza1975 Re: Zachodnie USA 29dni uwagi do trasy 11.01.09, 17:01
        5 dni luzu ( a raczej 6 bo realnie nie licze na the Wave zatrzymam
        na wypadek np. zepsucie sie samochodu (kiedys mialam taka przygode
        wiec wiem ze 1 dzien wtedy minimum w plecy zanim podstawia nowe
        autko), choroby. Chyba ze trafi sie jakas fajna okazja na kajaki lub
        cos fajnego "sportowego". Zawsze to bede mogla na koniec pobyc ciut
        w San Diego jak zostanie sporo dni - po prostu odpoczne po urlopie
        ;-). Zastanawiam sie tez nad wypadem (oczywiscie jesli zostana dni
        rezerwowe) lokalnym autobusem z San Diego do Meksyku. Co o tym
        sadzicie?
        Yellowstone bedzie pod znakiem zapytania do konca, ze wzg na pogode,
        kondycje, drogi.
        Jesli zrezygnujemy z Yellowstone to zastanawiam sie nad 1-2 dniami w
        Kalifornii z winnicami. Mozecie polecic jakies najfajniejsze miejsca?

        Co do Grand Canyonu to chyba za pozno na zmiane. 2 stycznia byl
        pierwszym dniem kiedy mozna bylo wysylac formularze o permity na
        maj. Mysle ze jeslibym teraz wyslala kolejny na kamping w Indian
        Gardens to mialabym male szanse na otrzymanie. A tak licze ze
        dostane bo wyslalam z samego ranca 2 stycznia.
        Bryce tez planuje zejscie na dno.
        Z jedynke cienko widze bo nie bardzo wiem jak ulozyc trase. Punkty
        sa ewentualnie takie: Yellowstone, SF, Yosemit, Sequoia, "1
        Monterey - Cambria"
        Moze taka trasa: Yellowstone. I zjechac z 80 w Reno na poludnie na
        395 (nie wiem jaka to droga, czy nie bede ja jechac i jechac)i
        zaliczyc Yosemit. Pozniej SF, "1", Sequoia, LA.
        Chyba zadna kolejnosc nie podoba mi sie do konca, bo zawsze bedzie
        troche krazenia. Moze Wy cos polecicie?

        I mam jeszcze pytanko odnosnie GPSa. Da sie jezdzic bez? czy lepiej
        nie oszczedzac i zakupic? i czy da sie kupic jakies "gorsze" (np ze
        starymi mapami a dzieki temu tanszymi)?
        • Gość: robak Re: Zachodnie USA 29dni uwagi do trasy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 11.01.09, 19:57
          > I mam jeszcze pytanko odnosnie GPSa. Da sie jezdzic bez? czy lepiej
          > nie oszczedzac i zakupic? i czy da sie kupic jakies "gorsze" (np ze
          > starymi mapami a dzieki temu tanszymi)?

          Ja bym jezdzil bez. Drogi w USA sa swietnie oznaczone (chyba ze planujesz
          jezdzic po bezdrozach), poza tym majac mape bedziesz duzo bardziej swiadoma
          gdzie jestes i co chcesz robic. GPS na pewno nie zaszkodzi ale wedlug mnie nie
          jest to koniecznosc. Spraw sobie dobre mapy. Powiem od razu ze najlepsze mapy
          dostaniesz za darmo w informacjach turystycznych, nie wiem czy kazdy stan to ma
          ale UTAH przy wjezdzie oferuje ci swietne mapy tego stanu ze wszystkim swietnie
          zaznaczonym.

          Krazenia nigdy nie unikniesz, krazac tez cos widzisz. Jak bedziesz jechala przez
          Reno to jak znajdziesz czas zatrzymaj sie w tamtejszym muzeum samochodow,
          doprawdy unikalna sprawa na skale swiatowa, nawet nie masz pojecia co tam
          zobaczysz (np. Rolls Royce 1939 zrobiony z miedzi i chebanowego drzewa),
          wszystko stare i pieknie utrzymane i pokazane samochody, moja mama bardzo daleka
          od motoryzacji bo zajmuje sie sztuka spedzila tam 3 godziny i wyszla zachwycona.
    • Gość: $ Re: Zachodnie USA 29dni uwagi do trasy IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 11.01.09, 02:59
      boza1975 napisała:

      > 23 dzien: Sequoia Park plus dojazd do LA

      W sumie dosc realny harmonogram, moze ja bym jeszcze dodal kilka dni
      ekstra na dojazdy do tych miejsc atrakcji + na jakies
      nieprzewidziane rzeczy, np. awaria samochodu, itp...

      W punkcie 23 chcesz zwiedzic Park Sequoia i tego samego dnia wrocic
      jeszcze do Los Angeles. Hmmm... bedzie trudno. Na Sequoie trzeba
      przeznaczyc PRZYNAJMNIEJ jeden dzien (lepiej dwa). A sam dojazd do
      LA stamtad zajmie Ci jakies minimum 5 godzin non stop.
      W Sequoias polecam jako absolutne minimum zwiedzenie Gen. Shermann
      tree i spacer Sciezka Kongresowa (Congress Trail) - ok. 2 godziny,
      udanie sie do skaly Moro Rock i wspiecie sie na jej szczyt (ok. 30
      minut wygodna sciezka i schody betonowe), spacer do Skaly Zuczej
      (Beetle Rock) -z Giant Forest Village ok. 15 minut spacer, a
      nastepnego dnia jazda do Gen. Grant Tree i spacer wokol tego drzewa.
      Jesli masz jeszcze ekstra czas, to warto tez odwiedzic Jaskinie
      Krysztalowa (Crystal Cave) opodal. Jest tam tez kilka innych
      atrakcyjnych sciezek, ale na to juz trzeba niestety wiecej czasu
      (dodatkowe dni).

      Park Narodowy Sequoia jest jednym z mych ulubionych w Kalifornii, bo
      jest tam mniej turystow niz np. w takim Yosemite, stad mniejsze
      tlumy i halas i mozna sie nacieszyc sama przyroda a nie ciagle
      sluchac wrzeszczacych dzieciakow (przed laty jezdzilem tam co rok i
      w sumie bylem tam pewnie ze dwadziescia razy).

      Uwazaj, jak bedziesz jechal szosa Generals' Highway, z Parku do
      Three Rivers - tam same serpentyny i trzeba jechac wzglednie wolno i
      uwaznie na niskim biegu!


      Moglbym tak jeszcze wiecej, ale to sie nie za bardzo nadaje na to
      forum, niestety...

      Szerokiej drogi!!!
      • boza1975 Re: Zachodnie USA 29dni uwagi do trasy 11.01.09, 17:09
        te ekstra dni to wlasnie np awaria samochodu :-)

        > W punkcie 23 chcesz zwiedzic Park Sequoia i tego samego dnia
        wrocic jeszcze do Los Angeles.
        Poniewaz zostawiam sobie sporo procentowo dni rezerwowych plan jest
        raczej ramowy, z wyliczeniem punktow ktore chce zobaczyc, i z
        notatkami co moge dodac, odjac po dordze, jakby co zebym wiedziala
        co jest fajnego w okolicy. Wiec jesli Sequoia bedzie w mojej ocenie
        wart calego dnia z pewnoscia nie ruszymy w dalsza podroz tylko
        zostaniemy tam do next dnia. Ale dzieki za info o punktach w Sequoia
        Park.
        • Gość: Olik Re: Zachodnie USA 29dni uwagi do trasy IP: *.subscribers.sferia.net 11.01.09, 20:40
          Yellowstone jest na pewno warte zobaczenia. Jak już tam będziesz, to
          koniecznie zahacz również o Grand Teton - ten park sąsiaduje z
          Yellowstone, jest niezwykle malowniczy, a mniej zatłoczony. Tam
          najlepiej spróbuj poszukać noclegu, jeśli nie zamierzasaz nocować w
          samym Yellowstone.

          Droga z Arches do Yellowstone to caluteńki dzień (jechałam w drugą
          stronę; z tym, że z dwugodzinnym postojem w Salt Lake City), więc
          licz się z tym, że dojedziesz wieczorem - dobrze by było mieć jakiś
          nocleg zaklepany wcześniej.

          GPS nie jest konieczny poza miastami; w miastach się przydaje, ale
          nie jest niezbędny. Dałabym sobie radę bez. Za to lepiej wykupić
          ubezpieczenie samochodu - jeśli będziesz w parkach zjeżdżać trochę z
          głównych dróg - a zakładam, że tak - to różne rzeczy mogą się
          przydarzyc.

          Fajna trasa tak w ogóle... Zazdroszczę.
          • boza1975 Re: Zachodnie USA 29dni uwagi do trasy 11.01.09, 20:55
            a kiedy bylas?
            Grand Teton mam w planie a dokladniej wjazd kolejka. nocleg moze
            bede rezerwowac z dnia na dzien, moze z 2 dni wczesniej jak juz
            bedzie decyzja ze tam jedziemy
            wstepnie mam tylko 3 noclegi zarezerwowane: NY (bo cala wycieczke
            zaczynamy w NY i tam spedzimy 4dni a pozniej przelatujemy do LA),LV
            i dno GC. Na przejazd z Arches do Yellowstone zakladam caly dzien :-(
            wiele razy sie nad tym zastanawialam i decyzja jest taka ze chcemy
            przemeczyc sie w sumie z 3 dni w samochodzie zeby zobaczyc ten park.
            Oby tylko drogi byly otwarte.
            Samochod mam zarezerwowany z ubezpieczeniami, chyba wszystkimi
            potrzebnymi.
            • Gość: olik Re: Zachodnie USA 29dni uwagi do trasy IP: *.subscribers.sferia.net 13.01.09, 20:49
              Byłam w zeszłym roku we wrześniu. Kolejka akurat była nieczynna,
              więc włóczyliśmy się po prostu po górach; ale ja miłośnik zwierząt
              w ich naturalnym środowisku, w żadnym innym parku na mojej trasie
              nie widziałam ich tyle, co w Grand Teton. Łosie, niedźwiedzie (i
              czarny z bliska, i grizzly z bardzo bezpiecznej odległości ;-)),
              jeleń, ogromny orzeł (golden eagle), kojot... Może po prostu miałam
              szczęście, ale jakoś tak dobrze ten park wspominam. No i
              krajobrazowo jest też śliczny:
              galeria.sferia.net/main.php?g2_itemId=4525
              (niestety nie wszystkie zwierzaki były tak cierpliwe, żeby nam
              zapozować :-))
              Co do noclegu, to chociaż było to już zamknięcie sezonu, to w
              Yellowstone było trudno. Ale nie wykluczam, że akurat będziesz mieć
              szczęście. Powodzenia!
              • boza1975 Re: Zachodnie USA 29dni uwagi do trasy 15.01.09, 19:09
                swietne fotki!!! jakim robicie aparatem? ja tez "bawie" sie w
                fotografie ale Wasze fotki ze Stanow po parkach sa genialne.
                ile czasu byliscie na tej wyprawie? mozesz podac mi provat email to
                popytam wiecej?
                no i bym poprosila o wszystkie fotki te prawie 500szt
                (btopolewska@o2.pl)
    • saturn5 Re: Zachodnie USA 29dni uwagi do trasy 11.01.09, 23:01
      > 4 dzien: zejscie na dno Kanionu

      Schodzac na samo dno bedziesz sie czula bardzo elitarnie, tylko garstka turystow
      tam dociera, atmosfera na dole jest dlatego bardzo kameralna - tysiace ludzie na
      gorze a na dole kilkanascie osob!! Poznajesz ludzi z calego swiata. Nam zabralo
      2 dni wejsc do gory (nocleg w Indian Gardens) ale to byl srodek lata, niezly
      upal (im nizej tym gorszy upal) i dzwigalismy namioty, spiwory, kuchenki, wode, itp.

      Z Yellowstone praktycznie musisz wracac przez stan Idaho, sam w sobie bardzo
      ladny i z najlepszymi rzekami w USA do roznych splywow kajakowych ale wiele z
      nich ma bardzo wysoki stopien trudnosci ale to tylko dla prawdziwych amatorow
      "white river rafting".
    • chelton Re: Zachodnie USA 29dni uwagi do trasy 13.01.09, 22:25

      > 7 dzien: Antelope Kanion, moze jakies kajaki (czy ktos z was robil
      > jakies splywy kajakowe w tych okolicach?)

      Najlepsze splywy kajakowe znajdziesz w miejscowosci Moab, Utah. Tam znajduje sie
      naprawde centrum organizacyjne wszelkiego tego typu wypraw, duzo informacji
      znajdziesz na ten temat na internecie. Wszystkie naciekawsze splywy zaczynaja
      sie duzo wyzej rzeki Kolorado niz okolice gdzie jest Antelope Kanion.
    • voyager747 Re: Zachodnie USA 29dni uwagi do trasy 15.01.09, 21:23
      A czemu car z avisu ? To chyba najdroższa firma, jest sporo tańszych i też
      porządnych np. budget, dollar, thrifty i inne.
      W okolicach Page jest też dużo ciekawych miejsc. Z Page też jest już dość blisko
      do Monument Valley, a to też fajne miejsce.
      • boza1975 Re: Zachodnie USA 29dni uwagi do trasy 15.01.09, 21:47
        z Page chcemy ruszyc w kierunku Bryce i pozniej na "12" wiec do
        Monument Valley musialabym jechac specjalnie z Page i pozniej
        wracac. Chyba nie bede miala na to ochoty. Wole ten dzien spedzic na
        kajaku lub na spacerku w gorkach w jakims parku. Ale wielkie dzieki
        za podpowiedz. A co jeszcze jest ciekawego w okolicach Page?
        • voyager747 Re: Zachodnie USA 29dni uwagi do trasy 15.01.09, 21:54
          Tama,elektrownia, Lake Powell, tam też można popływać.
          My specjalnie mieszkaliśmy 3 dni w Page, żeby stamtąd ruszyć do Monument. Nie
          masz też chyba na swojej mapie Doliny Śmierci, a to też ciekawe miejsce. Ciężko
          wszystko zobaczyć za jednym razem.
          Niedaleko Las Vegas też jest fajny Red Rock Canyon i Valley Of Fire, a i jeszcze
          Tama Hoovera.
          • boza1975 Re: Zachodnie USA 29dni uwagi do trasy 15.01.09, 22:07
            Tame mam na liscie (na forum wypisalam glowne atrakcje). Doline
            smierci zdecydujemy na miejscu bo bedziemy blisko. Tama Hoovera mam
            w planie w dniu przejazdu z Las Vegas do Grand C. Na ten dzien
            planuje tame i przejazd, mysle ze dam rady.Google wylicza ten
            odcinek na 5godzin.
            Wiem ze nie zobacze wszystkiego temu sporo czytam i chce wybrac to
            co najbardziej podejdzie pod nasze gusta. Ja np uwielbiam splywy
            kajakowe i wszedzei gdzie jestem staram sie zrobic splywik. I gdybym
            miala wybierac splyw a doline smierci to wybiore splyw choc dolina
            jest tylko w USA. Kwestia gustu :-)
              • boza1975 Re: Zachodnie USA 29dni uwagi do trasy 15.01.09, 23:01
                dokladnie, mimo ze nastawiam sie psychicznie na dlugie godziny za
                kolkiem to i tak sadze ze to przerosnie moje oczekiwania. wiec na
                bank chce robic jakies przerywniki: splyw, jakies calodniowe spacery
                po gorkach, dzis wynalazlam jakies fajne drogi rowerowe po parku na
                caly dzien. wole zobaczyc mniej ale wiedziec i czuc gdzie bylam. Tak
                zwiedzalam Chiny (dokladnie tyle samo dni - 30 i bylo super, splyw
                kajakowy, 2 dni na wielbladach na pustyni, 2 dni na rowerkach) i
                wtedy czlowiek zapomina ze dzien wczesniej siedzial za kolkiem x-
                godzin
              • boza1975 Re: Zachodnie USA 29dni uwagi do trasy 15.01.09, 23:05
                a moge spytac w ktorej okolicy mieszkasz? tak z ciekawosci :-)
                no i po wyprawie na bank napisze
                ale do tego czasu pewnie sie jeszcze spiszemy na forum
                choc przestudiowalam juz dokladnie wszystkie Twoje uwagi na
                wszystkich watkach z ostatniego roku. i notatki zrobione. Takze "12"
                to od Ciebie wzieta :-)
                  • boza1975 Re: Zachodnie USA 29dni uwagi do trasy 15.01.09, 23:20
                    Jakbyscie byli w okolicy i w czyms moglbym pomoc to potem moge dac
                    namiar telefoniczny ..

                    w okolicy bedziemy, ale chyba bym nie miala odwagi ..... ( w sensie
                    zawracanie Ci glowy naszymi problemami)
                    Ale moze ...
                    No i podstawowa kwestia: pozytywne nastawienie: nie spotkaja nas
                    zadne problemy ;-)
                    wielkie dzieki :-). maz sie usmiechna na te propozycje
                  • boza1975 Re: Zachodnie USA 29dni uwagi do trasy 17.01.09, 12:29
                    mam jeszcze trzy pytania
                    1. gdzie najlepiej kupic telefon komorowy? wole miec ze soba na
                    trasie a wiem ze "polskie" nie dzialaja. Moze uda mi sie kupic w
                    polsce na allegro (troche ludzi sprzedaje przywiezione z USA) ale
                    jesli bym nie kupila to chce kupic w USA. Najchetniej uzywany a co
                    za tym idzie duzo tanszy, na karte.
                    2. jakie moge spodziewac sie pogody w maju? przedzialy min-max znam
                    z roznym wykresow, ale rozpietosc jak tak duza na tych wykresach ze
                    zaczyna sie od prawie 0 do 25C. Np. zazwyczaj (nie pytam o
                    gwarantowana pogoge ;-) w maju z GC, SF, Bryce, LA?
                    3. jak jest z hotelami, motelami w okolicach parkow (Bryce, Archec,
                    Yellowstone, Yosemit)? przewodniki pisza ze w samych parkach to albo
                    kampingi albo hotele ktore trzeba rezerwowac 1/2 roku wczesniej. Ja
                    nie jestem teraz zaplanowac wszystkich noclegow (a przynajmniej nie
                    chce nic rezerwowac poza pierwszymi dniami) i pozniej byc "zwiazana"
                    jakas rezerwacja. Ale nie mam tez ochoty szukac hotelu 100km od
                    parku lub placic duze kwoty. To co by mi odpowiadalo to metelik do
                    100$ blisko (do20-30km) parku lub w samym parku. Czy w maju bez
                    wczesniejszej rezerwacji mam na to szanse? zastanawiam sie nad
                    wzieciem namiotu.
                    • Gość: robak Re: ubezpieczenie samochodu IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 17.01.09, 19:53
                      > i jeszcze jedno pytanie: ktore ubezpieniecznie powinnam wziasc
                      > biorac car? LDW to na bank.

                      Sprawdz czy twoja karta kredytowa nie dostarcza tego typu ubezpieczenia (jesli
                      bedziesz jej uzywala do placenia), jesli tak to dokladnie dowiedz sie jakie sa
                      warunki. Wiele kard przynajmniej w USA daje ci takie ubezpieczenie automatycznie.
                      • boza1975 Re: ubezpieczenie samochodu 17.01.09, 20:37
                        witam,
                        niestety chyba zadna Polska karta kredytowa nie daje ubezpieczenia
                        typu LDW. Sprawdzalam wiele bankow, bo oplacaloby mi sie zaplacic
                        np.100zl za karte kredytowa i nie musiec wykupywac ubezpieczenia.
                        Polskie karty kredytowe daja ubezpieczenie od kradziezy bagazu,
                        jakiej minimum ubezpieczenia zdrowotnego, ubezpieczenie bagazu w
                        samolocie.
                      • boza1975 hotele, namiot 17.01.09, 20:39
                        jak jest z hotelami, motelami w okolicach parkow (Bryce, Archec,
                        Yellowstone, Yosemit)? przewodniki pisza ze w samych parkach to albo
                        kampingi albo hotele ktore trzeba rezerwowac 1/2 roku wczesniej. Ja
                        nie jestem teraz zaplanowac wszystkich noclegow (a przynajmniej nie
                        chce nic rezerwowac poza pierwszymi dniami) i pozniej byc "zwiazana"
                        jakas rezerwacja. Ale nie mam tez ochoty szukac hotelu 100km od
                        parku lub placic duze kwoty. To co by mi odpowiadalo to metelik do
                        100$ blisko (do20-30km) parku lub w samym parku. Czy w maju bez
                        wczesniejszej rezerwacji mam na to szanse? zastanawiam sie nad
                        wzieciem namiotu
                      • boza1975 pogoda i telefon komorkowy 17.01.09, 20:40
                        mam jeszcze trzy pytania
                        1. gdzie najlepiej kupic telefon komorowy? wole miec ze soba na
                        trasie a wiem ze "polskie" nie dzialaja. Moze uda mi sie kupic w
                        polsce na allegro (troche ludzi sprzedaje przywiezione z USA) ale
                        jesli bym nie kupila to chce kupic w USA. Najchetniej uzywany a co
                        za tym idzie duzo tanszy, na karte.
                        2. jakie moge spodziewac sie pogody w maju? przedzialy min-max znam
                        z roznym wykresow, ale rozpietosc jak tak duza na tych wykresach ze
                        zaczyna sie od prawie 0 do 25C. Np. zazwyczaj (nie pytam o
                        gwarantowana pogoge ;-) w maju z GC, SF, Bryce, LA?
                        • Gość: robak Re: pogoda i telefon komorkowy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 17.01.09, 21:00
                          Co do telefonu komorkowego to nie wiem jak z tym jest. Moja corka przywiozla
                          sobie telefon komorkowy z Polski i dziala tutaj - musiala tylko wymienic ten
                          "chip" w srodku.

                          Nie musisz miec zadnej rezerwacji, ja jezdzilem tymi trasami bez zadnych
                          rezerwacji. Tylko pewne "slynne" (i bardzo drogie) hotele jak naprzyklad ten na
                          samej krawedzi GC (Grand Canyon Lodge) lub taki byc moze wymaga rezerwacji
                          chociaz i tak jest duza szansa dostania miejsca. Czasami piatek i sobota moga
                          byc gorszymi dniami - ale wedlug mnie na poczatku maja nie potrzebujesz zadnej
                          rezerwacji.

                          Pogoda - powinno byc OK, jak bedziesz miala pecha to moze cie zlapac jakis
                          przelotny snieg - nawet krawedz takiego GC to przeciez wysokosc ponad 2000 m.
                          Schodza do srodka GC temperatura rosnie, jest olbrzymia roznica klimatow miedzy
                          dolem i krawedzia. Prawie napewno bedziesz widziala jeszcze polacie sniegu, co
                          zreszta dodaje malowniczosci. Ale moze jednoczesnie byc calkiem cieplo - plazowo.
                          • boza1975 Re: pogoda i telefon komorkowy 17.01.09, 21:26
                            o, to nie wiedzialam. wszedzie czytalam ze w USA dzialaja tylko
                            telefonu z USA ze wzg na inna czestotliwosc. w takim razie wezme z
                            polski.

                            Co do hoteli to wielkie dzieki za info. tak mi sie wydawalo ze w
                            maju nie powinno byc problemow ale wczoraj nabylam przewodnik
                            Pascala i opis wszystkich hoteli przy parkach ma wlasnie informacje
                            o trudnosci dostepnosci od marca do wrzesnia. I ze wszedzie trzeba
                            robic rezerwacje 4-6 miesiecy wczesniej. No to jestem spokojna.
                            Nad GC zrobilam rezerwacje (w Best Western w Tusayan) bo to prawie
                            poczatek trasy i trudno o jakies obsuniecia
                            • Gość: robak Re: pogoda i telefon komorkowy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 17.01.09, 21:59
                              > o, to nie wiedzialam. wszedzie czytalam ze w USA dzialaja tylko
                              > telefonu z USA ze wzg na inna czestotliwosc. w takim razie wezme z
                              > polski.

                              Wymiana chipu byc moze zmienia czestotliwosc. Wiem ze polski telefon bedzie
                              dzialac po takiej transformacji (wymienic chip nawet moja 20-letnia corka
                              potrafila) ale nie wiem jak to wyglada od strony finansowej. W kazdym jak jestes
                              bardzo przywiazana do swojego telefonu i jego polskiej czcionki/opcji to mozna
                              zrobic ze bedzie dzialac w USA.
                              • boza1975 San Francisco i okolice 26.01.09, 13:03
                                Witam,
                                mam pytanie dotyczace SF. Gdzie najlepiej miec nocleg? w samym
                                miescie czy troche poza. Bylabym zadowolona gdyby udalo mi sie miec
                                nocleg za max.130-140$.
                                Z opisow wynika ze najlepiej miasto to zwiedzac bez samochodu. I ze
                                jest dobra siec pociagow / kolejek.

                                A kolejna sprawa: okolice SF - winnice. Potrzebuje tego do planu B
                                (gdyby np. Yelloestone nie wypalil i wtedy bede miala czas). Ktore
                                winnice sa najfajniesze. W okolicach Napa?
                                • Gość: robak Re: San Francisco i okolice IP: *.arc.nasa.gov 26.01.09, 22:02
                                  Za ta cene dostaniesz dobry nocleg w SF (tu rezerwacja przez internet moze ci
                                  dac dobra znizke). Kwestia gustu czy byc poza miastem czy w samym miescie,
                                  zalezy jaki chcesz miec widok z okien. Samochod wcale nie jest takim niemozliwym
                                  srodkiem transportu po miescie SF jak naprzyklad w NYC, sa platne parkingi wcale
                                  nie takie drogie i jak sie trzymasz poza dzielnica finansowa to nawet znajdziesz
                                  parking na ulicy choc to czesto wymaga pewnego szukania. Oczywiscie poruszanie
                                  sie bez samochodu byloby pewnie lepsze bo dystanse i tak nie sa duze, niektore
                                  trasy wrecz pokonasz piechota. Osobiscie to bym mial samochod ale nie na
                                  wszystkie dni.

                                  Co do winnic - standardowe turystyczne winnice to naprzyklad Robert Mondavi lub
                                  Sterling gdzie w tej ostatniej wjedziesz do winnicy kolejka linowa. Ladne
                                  widoki, piekne duze winnice, itp i oni czesto oferuja zwiedzanie z przewodnikiem
                                  - dobra okazja nauczyc sie ABC o produkcji wina (Robert Mondavi oferuje dobra
                                  ture - sprawdzcie na internecie). Jesli interesuja cie natomiast winnice pod
                                  katem degustacji wspanialych (drogich) win, gdzie ilosc turystow bedzie znacznie
                                  mniejsza to juz zupelnie inna para kaloszy - polecam pojsc na www.chowhound.com
                                  i tam w dziale win znajdziesz mnostwo wskazowek na obszar Napa/Sonoma od ludzi
                                  ktorzy sie na tym naprawde znaja. Praktycznie nie ma juz degustacji win za
                                  darmo, kaza ci naprzyklad zaplacic $5-$10 i za to dostajesz probki ich 4-5 win -
                                  sumarycznie razem ponizej jednego kieliszka. Degustacje w niektorych winnicach
                                  kosztuja znacznie wiecej albo trzeba miec rezerwacje albo wogole tego nie oferuja.

                                  Polecam zatrzymac sie w bardzo znanej winnicy "Stags Leap" ktorej wlascicielem
                                  jest Polak (z pochodzenia?) Winiarski (dobre nazwisko!!) i ktora przeszla do
                                  historii bo wygrali slynny swiatowy Paryski konkurs na najlepsze wina w Paryzu w
                                  1976 - nawet film z tego zrobiono.

                                  Jak chcecie sie zabawic majac troche czasu i bedzie wam po drodze - sprobujcie
                                  znalezc przez internet polozenie na mapie i dotrzec pod drzwi winiarni ktora
                                  produkuje uwazane za najdrozsze wina na swiecie - "Screaming Eagle". Ja tego
                                  jeszcze nie dokonalem wiec nie jestem pewny rezultatu, oni sie w zasadzie
                                  ukrywaja, zadnej degustacji, drzwi podobno zawsze zamkniete, itp. Ich wina tylko
                                  w zasadzie mozna kupic na aukcjach i potrafia to byc chore ceny. Ostatnio
                                  naprzyklad jakas ich specjalna 6-litrowa butelka poszla za pol miliona.
                                  • boza1975 Re: San Francisco i okolice 27.01.09, 21:25
                                    dzieki za info o SF i winnicach

                                    teraz mam jeszcze 2 pytanka:
                                    czy warty uwzglednienia (w planie B) jest karnawal w SF w Memorial
                                    Day?

                                    czy jest mozliwosc zwiedzania Raketenstart - Vandenberg Air Force
                                    Base?
                                    • Gość: robak Re: San Francisco i okolice IP: *.arc.nasa.gov 28.01.09, 22:14
                                      Unikam karnawalow wiec nic tu ci nie doradze.

                                      Co do Vandenberg (skad ten niemiecki "Raketenstart"???) to jest dobry ubaw jak
                                      tam akurat cos wystrzeliwuja (naprzyklad takiego giganta jak Titan IVB) - jest
                                      tam visitor center wiec cos mozna zobaczyc, nie bylem wiec nie moge doradzic czy
                                      warto.
                                      • boza1975 Vandenberg 28.01.09, 22:34
                                        >skad ten niemiecki "Raketenstart"???)
                                        z ich strony :-)

                                        a byles w The Wave? dzis sprawdzilam, na "moje dni" jest ponad 200
                                        osob do loterii. ale za tydzien beda znane wyniki :-)
                                        ale ze wzg na moj optymizm i wiare ze dostane permin to juz sie
                                        obawiam czy uda mi sie tam dostac nie posiadajac GPS???
    • snowboarder pare uwag 26.01.09, 23:26
      Trasa realna, choc bardzo ambitna moim zdaniem.
      Po pierwsze zejscie na dno GC 4-tego dnia po przylocie to
      lekkie ryzyko. Zaraz po zmianie klimatu ta wycieczka moze
      sie odbic na zdrowiu. Jest tam bardzo duza zmiana cisnienia
      i wyjscie z powrotem do gory to spory wyczyn.
      Szczerze ja odpuscilbym sobie to w ogole, zbyt duzy jak dla mnie
      wyczyn, w zamian taki sobie payoff.
      Lepiej spedzic te pare dni na dokladniejszym odwiedzeniu okolicy,
      chocby North Rim.
      Jesli nie dostaniesz permitu na The Wave (nie Waves), to masz
      jeszcze szanse - jedz dzien wczesniej o 8 rano do strazniczki
      mniej wiecej w polowie drogi miedzy Page i Kanab. Losuja na
      miejscu 10 dodatkowych permitow na nastepny dzien.
      Spora szansa, nawet jak jest wiecej niz 10 osob, to nieiwele wiecej.
      Warto, w/g mnie najlpesze miejsce w Utah/Arizonie.
      Na ta wycieczke GPS moim zdaniem jest niezbedny, mozna sie latwo
      zgubic i wtedy nie ma przebacz. Sporo grzechotnikow w okolicy,
      patrz pod nogi.




      • Gość: robak Re: pare uwag IP: *.arc.nasa.gov 26.01.09, 23:42
        > Szczerze ja odpuscilbym sobie to w ogole, zbyt duzy jak dla mnie
        > wyczyn, w zamian taki sobie payoff.

        Czesciowo sie zgadzam. Zejscie na sam dol moze nie ma w sobie takiego 'payoff'
        natomiast zejscie do polowy wedlug mnie jak najbardziej ma. Jakkolwiek to moze
        byc ich 4-ty dzien po przylocie do LA to bedzie to juz jakis 7-8 dzien po
        przylocie do USA i beda juz zaaklimatyzowani do strefy czasu. Co do zmiany
        cisnienia to nie bardzo widze powod do strachu - kazdy zdrowy czlowiek ktory
        moze leciec samolotem bez problemu zniesie taka zmiane cisnienia. No tak, bardzo
        sie spoca i miejscami beda porzadnie zmeczeni - ale zdrowy czlowiek od tego nie
        umiera.
        • boza1975 Re: pare uwag 27.01.09, 21:06
          no wiec zejscie na dno wypada nam na 8 dzien po przylocie do USA
          wiec mysle ze tyle czasu wystarczy nam na zaaklimatyzowanie.
          Cisnienie sie chyba nie obawiamy, mamy na "swoim koncie" troche
          zmian wysokosci i zawsze bylo ok. O kondycje dbamy (codziennie 1h
          cwiczen, wchodzimy na gorke (mamy wyliczone ze musimy wejsc na nasza
          osiedlowa gorke 130razy i zaliczamy ta sama trase co GC, no i
          trenujemy twardo :-)
          co do zejscia na samo dno to czekamy na info (po uwagach Robaka) od
          GC czy moga zarezerwowac nowy permit, oczywiscie za nowa kaske, na
          polowie trasy. zobaczymy na miejscu.
          ale wielkie dzieki za uwagi
    • boza1975 california 27.01.09, 21:37
      teraz mam jeszcze 2 pytanka:
      czy warty uwzglednienia (w planie B) jest karnawal w SF w Memorial
      Day?

      czy jest mozliwosc zwiedzania Raketenstart - Vandenberg Air Force
      Base
      • Gość: łukasz Re: california IP: *.xdsl.centertel.pl 28.01.09, 00:50
        W SF absolutnie nie polecam poruszania się samochodem. Owszem,
        pewnie się da, tylko po co. Na stronie komunikacji SF zwanej MUNI
        znajdziesz dokładne informacje o cenach muni passport - za 20
        dolarów masz dzięki nim przejazd wszystkimi autobusami i tramwajami
        w mieście (dla porównania - jednorazowa przejażdżka linowym
        tramwajem kosztuje chyba z 6 dolarów). Przystanki autobusowem są na
        każdym rogu (na stronie MUNI znadziesz też mapkę z przystankami i
        kursującymi liniami)
        Uważam, że jazda po USA z GPSem to nie tylko koniecznośc, ale także
        przyjemnośc. Szczerze polecam - jeśli nie chcesz męczy się z
        dziesiątkami stron wydruków z google maps. Kup GPS w USA, a w Polsce
        sprzedaj na Allegro - dużo nie stracisz.
        Jak będziesz jechała drogą numer 12, koniecznie zobacz Calf Creek
        Falls - piękny wodospad (polecam kąpiel u podnóża). Mnie też bardzo
        podobał się Zion NP, a szczególnie trasy do Emerald Pools i mój
        osobisty hit - droga na Angel's Landing. Nie polecam natomiast jazdy
        przez tamte rejony w nocy - przez drodgę chodzą dziesiątki zwierząt -
        sarny, oposy, myszy, zające - łątwo owypadek.
        Jeśli chcesz zrobi jakiekolwiek zdjęcia w Antelope, koniecznie
        zabierz ze sobą statyw. Osobiście polecam też Monument Valley, Park
        Stanowy San Juan (fantastyczny meander i genialne miejsce na grilla -
        0 turystów i opłat), PArk Stanowy Valley of Fire (na północ od San
        Francisco) oraz Coral Pink Sand Dunes State PArk, gdzie pochodzisz
        po różowych wydmach i poszalejesz na quadach
          • Gość: arnie Re: california IP: *.icpnet.pl 28.01.09, 11:03
            Gps jak najbardziej jest przydatny w stanach:)Oczywiście warto mieć
            a nawet koniecznie trzeba mieć mapę ale bez gos w wielkich miastach
            masakra,tak samo przy wjazdach do nich i wyjazdach.W sumie zawiódł
            nas tylko raz,kiedy uśpieni jego niezawodnością przy miłej pogawędce
            wyprowadził nas prawie do sacramento zamiast do yosemite.śledzić z
            mapą ale gos jest naprawdę przydatny.Po sf nie jeżdzić samochodem bo
            to bez sensu,wszędzie można dojść łatwo pieszo,poza tym kupuje sie
            bilet na kilka dni i jedzi sie wszystkim.No i sama przyjemność
            pojedzić słynnymi tramwajami.
            • aniasmith Re: california 01.02.09, 13:17
              Co do autka w SF, to prawda, chociaz my bylismy na 3 dni w maju i
              mielismy wynajete, zatrzymywalismy sie w hotelu na Lombard street,
              ktory mial darmowy parking, wiec sie skusilismy i nie zalowalismy,
              faktycznie w miescie wszedzie blisko, zawsze spacerkiem schodzilismy
              do Fisherman Wharf i stamtad bralismy Hop on/off do miasta,
              kupilismy bilety wazne przez ylo super, a autko przydalo sie
              popoludniami, pojechalismy sobie na druga strone zatoki do
              Sausalito, przejechalismy Golden Gate, udalismy sie do parku Muir
              Woods, pozatym mielismy kilka zakupow zaplanowanych w SF, wiec
              wygodniej nam bylo poruszac z gpsem niz z mapa. Poza tym tez uwazam,
              ze warto zainwestowac, my wzielismy w zeszlym roku autko z Hertza z
              Magellanem i tez tylko raz nas wywiozl przy oddawaniu autka w Las
              vegas, mial zakodowany stary adres, zamiast nowy duzy terminal car
              return. Poza tym bardzo sie przydal. W tym roku kupilismy sobie juz
              swoj z sd karta na usa.
              Lecisz dokladnie w tym samym czasie co my bylismy (2-12maja) to
              kilka uwag do pogody, ogolnie cieplo i pogodnie, w LA chodzilam w
              jeansach i klapkach, ale zawsze mialam jakis sweterk bo sie
              chmurzylo, w SF bylo bardzo roznie, jednego dnia w wiosennej kurtce,
              nastepnego juz klapki i koszulka, w LV wiadomo - bardzo cieplo.
              Polecam pospacerowanie w ciagu dnia po LV, jest co zobaczyc, i mozna
              kilka atrakcji zaliczyc w ciagu dnia jak roller coaster w NY NY, czy
              Stratosphere, ale jest bardzo goraco. Poza tym jesli chodzi o
              okolice LV, to bardzo nam sie podobalo w Valley Of Fire, calkiem
              niedaleko LV. Milej podrozy!!Wrocisz zmeczona, ale z mnostwem
              wrazen :) Pozdr!
    • boza1975 Zachodnie USA 29dni 03.06.09, 18:25
      Witam,
      wlasnie wrocilam z miesiecznej wyprawy po Zachodnich USA.
      chcialabym najpierw podziekowac wszystkim za cenne uwagi ktore od
      Was dostalam planujac swoja podroz. Szczegolnie dla: robak, $, Olik,
      saturn5, chelton, voyager747, snowboarder, lukasz i innym

      Plan udalo sie zrealizowac w 100%!
      Realna Ameryka okazała sie inna od tej z wyobrazni :-)

      Cala nasza trojka (ja, maz i 5 letnia coreczka) jest otwarta na
      udzielanie teraz innym cennych uwag na temat podrozowania po USA ;-)

      Zdjecia umieszcze za kilka dni na jakiejs stronie, wiec jak ktos
      bedzie mial ochote to moze poogladac

      Jeszcze raz wszystkim dziekuje :-)
      topolka

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka