Los Angeles - parę pytań przed planowaną podróżą

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.08.09, 20:01
Witajcie.
Marzy mi się podróż do Los Angeles. Ot takie spełnienie marzeń z
dzieciństwa :) Troche podróżowałam, ale nigdy nie byłam w Stanach. Z
opowiadań znajomych wiem conieco o Nowym Jorku, ale nic o L.A.
Napiszcie proszę co warto zobaczyć w tym pięknym mieście, gdzie się
powłóczyć, a przede wszystkim jak się poruszać. Czytałam, że
najlepiej samochodem, ale to raczej nie wchodzi w gre w moim
przypadku. Czy na prawde tak kiepsko jest tam z komunikacją miejską?
No i jaka pora roku jest najlepsza (czy w marcu/kwietniu już są
upały). Będę wdzięczna za każdą wskazówke :)
    • Gość: $ Re: Los Angeles - parę pytań przed planowaną podr IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 30.08.09, 00:20
      Marzec/kwiecien to najlepsza, moim zdaniem, pora - upalow jeszcze
      nie ma podczas wiosny. Na miejska komunikacje w LA nie licz - miasto
      za wielkie a autobusow za malo i jezdza nimi przede wszystkim
      murzyni i meksyki. Dziadostwo.
      Wybacz, ale wiecej info na tym forum nie bede pisal - nie bede sie
      narazal na wyzwiska od szan. rodakow - podaj Twoj prywatny adres e-
      mail, to Ci odpowiem wiecej.
      • Gość: ann Re: Los Angeles - parę pytań przed planowaną podr IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.08.09, 21:24
        Dziękuję za info. Jesli możesz to napisz coś więcej na
        adres:

        cary_ann@gazeta.pl

      • Gość: ola Re: Los Angeles - parę pytań przed planowaną podr IP: *.as.kn.pl 03.09.09, 22:04
        za wielkie a autobusow za malo i jezdza nimi przede wszystkim
        murzyni i meksyki. Dziadostwo.

        ja jezdzilam i zachowywali sie spokojnie , bez zadnych ekscesow :)))
      • Gość: 0#0#0 Przewrazliwiony i nadwrazliwy dupek kalifornijski IP: *.client.stsn.net 04.09.09, 02:51

        Obraze ciebie mimo wszystko. Najwidoczniej oczekujesz
        tego buraczany emigrancie. Wez sobie kapiele blotne
        bedziesz wowczas mial odrobine grubsza skore. Bedzie
        ci sie lepiej zylo sieroto zarzygana.
    • Gość: drr Re: Los Angeles - parę pytań przed planowaną podr IP: *.lv.lv.cox.net 02.09.09, 05:48
      Jesli z jakiegos powodu (?) nie mozesz wypozyczyc samochodu to nie
      warto jechac do LA. Bylem tam kilka razy i ogolnie podobaly mi sie
      miejsca takie jak Glendale, Pasadena, Santa Monica, Burbank, Beverly
      Hills, Irvine, Mission Viejo etc. Na pewno bedziesz chciala zobaczyc
      takie miejsca jak Hollywood etc, ale wiekszosc LA i okolic to
      murzynskie i meksykanskie ghetta,ktore wygladaja jak kraje Trzeciego
      Swiata.
      Na Twoim miejscu dokladnie zaplanowalbym kazdy dzien i wypozyczyl
      samochod z GPS tak zeby nie zmarnowac zbyt duzo czasu. I tak
      spedzisz kilka godzin+ dziennie w korkach na autostradzie etc. Bez
      samochodu nie ma sensu, nie wiem... ja bym tego nie robil.
      Skoncentruj sie jedynie na tych rzeczach ktore chcesz zobaczyc i
      moze miejscach ktore opisalem, reszta to strata czasu...
      Poza tym polecam Washington D. C., Boston, San Francisco, Las Vegas
      (nie tylko kasyna ale i okolice). LA tez warto zobaczyc (lepsze niz
      NY czy Chicago), ale w kazdym duzym miescie musisz miec samochod.
      • Gość: gosc Re: GPS IP: *.97-97.tampabay.res.rr.com 04.09.09, 03:53
        ....te rady nawolujace do GPS-ow to wielki niewypal...ostatnia moda
        dla polskiej gawiedzi ...jezdze po wszystkich Stanach, mam GPS ale
        uzywam go tylko w wielkich miastach celem znalezienia dojazdu do
        wlasciwego adresu (szczegolnie w nocy), moteli/hoteli lub stacji
        paliw, ale to wszystko mozesz znalesc prosto z "drogi" - widac jak
        na dloni.........
        ...........kto -pytam- potrzebuje GPS do rozjazdow na
        highway'ach...popatrz na mape i zapisz numery drog (rozjazdy) i to
        wsio...
        ........uwaga na GPS-y czesto mozesz zajechac tam skad nie
        wyjedziesz szczegolnie w BLM-ach - o pomylke bardzo latwo a takze o
        wypadek lub problem...
        • Gość: drr Re: GPS IP: *.lv.lv.cox.net 10.09.09, 07:33
          Tak, Los Angeles to "wielkie" miasto jak napisales. Jezeli wolisz
          mape i notes to masz do tego prawo, ja wole GPS. Nigdy sie nie
          pomylilem, "zajechalem tam skad nie moglem wyjechac", nie mialem tez
          innego rodzaju problemow... (?). I to wsio.
    • Gość: ola Re: Los Angeles - parę pytań przed planowaną podr IP: *.as.kn.pl 03.09.09, 21:51
      mieszkałam w L.A. 6 mcy. Mozna sie rozczarowac :) jak 1 raz znalazlam sie w tym
      "miescie", to bylam pewna, że źle trafilam, to nie L.A. Tego nie da sie nazwac
      miastem: to ogromny obszar, skladajacy sie z dzielnic polozonych w wielkich
      odleglosci od siebie. nie tworzy spójnego miasta. Samo LA- brudne, nieciekawe-
      nie przypomina tego z tv i nie odzwierciedla wyobrazen- zapewniam Cie :) jest
      wyludnione (tak, LA WYLUDNIONE)-poza hollywood, nikt tam nie chodzi pieszo,
      pustki na ulicach jak po wybuchu cholery :D poza pustką , podejrzane dzielnice.
      Hollywood to kicz, Beverly Hills może być. Za to Nowy Jork to jest przezycie!!
      :))) z LA nie ma co porownywac; to tętniąca zyciem metropolia!! a w Downtown LA
      nawet ruchu nie ma- w sensie ludzi na ulicy, tylko samochody i "slimaki". pare
      wiezowcow i wszystko. Juz San Diego, San Francisco sa o wiele ciekawsze :)
    • Gość: Kosma Re: Los Angeles - parę pytań przed planowaną podr IP: *.marwit.gliwice.pl 03.09.09, 22:43
      Byłem tam we wrześniu. Do podróżowania konieczny jest samochód, z lotniska bus
      podwozi bezpłatnie do wypożyczalni, gdzie za nałożeniem odpowiedniej kaucji na
      karcie kredytowej można coś pożyczyć. Uwaga: do cen podawanych w internecie
      doliczane jesy ok. drugie tyle na ubezpieczenia. Samochody mają automatyczną
      skrzynię, ale łatwo nauczyć sie obsługi.
      Koniecznie trzeba wykąpać się w Pacyfiku, zwiedzić Hollywood, któreś studio
      (polecam Warnera)i koniecznie cmentarz Hollywood Forever. Miasto i mieszkańcy są
      niezwykle przyjaźni, okolice bezpieczne ale uwaga - ponieważ zabudowa jest niska
      - odległości pomiędzy dzielnicami bardzo duże. Konieczne jest zakupienie na
      lotnisku mapy CAŁEGO miasta. Ja miałem kupioną w Polsce mapę Hollywood i się
      zgubiłem. Na szczęście miłe Japonki podarowały mi swoją.
      Nie wahaj się - jedź koniecznie, POLECAM!
      • Gość: ann Re: Los Angeles - parę pytań przed planowaną podr IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.09.09, 12:40
        Dzięki wszystkim za info. Wygląda na to, że przed wyjazdem musze
        jednak zrobić prawo jazdy. Trochę mnie to zniechęca do LA, bo
        myslałam, że w tak dużej i słynnej metropolii, poruszanie się
        komunikacją miejską nie będzie problemem. Ech
        • w357 Public Transportation in LA 10.09.09, 07:58
          Kto twierdzi, że tam nie ma dobrej komunikacji, to
          najprawdopodobniej nigdy tam nie był lub ma móżdżek z ograniczoną
          pojemnością.

          -->
          www.metro.net/riding_metro/maps/default.htm
          Faktem jest, że jazda samochodem zabiera dwa/trzy razy mniej czasu,
          ale zabiera też więcej pieniedzy.
          Decyzje i tak każdy powinien podjąć sam.
          • Gość: usa Re: Public Transportation in LA IP: *.208.8.67.cfl.res.rr.com 14.09.09, 03:42
            Mi tez sie marzylo LA od dziecinstwa zupelnie jak tobie. Gdy w koncu zwiedzilem
            LA wlasnym autem, bylem bardzo zdziwiony. Przezylem szok kulturowy, zachod USA
            to zupelnie inna Ameryka niz wschod USA. Wiedzialem ze bedzie zupelnie inaczej
            niz w Chicago gdzie mieszkalem wczesniej, ale ze bedzie az tak inaczej, tego sie
            nie spodziewalem. Przede wszystkim to LA jakie znamy z filmow czyli bogate LA to
            rzeczywiscie jest bajecznie piekne i bajecznie drogie. Beverly Hills, Brentwood,
            Hollywood, czy nad oceanem Venice, Mantahhan Beach niesamowite miejsca. Ale to
            tylko malutki ulamek miasta ktory swoja powierzchnia jest najwieksza metropolia
            w Ameryce i to glownie - "suburban sprawl" czyli miasteczko obok miasteczka.
            Przewazajaca czesc LA jest odpychajaca w tym sensie, ze czuc sie jak w Meksyku.
            LA ma najwiecej Meksykow z wszystkich miast w USA i bylo to odczuc. Nic nie mam
            do Meksykow ale hiszpanski tam jest w takim stopniu, tak mnostwo osob tam w
            ogole nie zna angielskiego, ze dla wiele osob to nie USA tylko juz inny kraj.
            Amerykanie przewaznie mieszkaja w lepszych miejscach za miastem. LA jest bardzo
            drogim miatem. Bardziej podobalo mi sie San Diego oraz San Francisco. A New York
            i Chicago to juz zupelnie inna wyzsza klasa niz LA. LA to stolica materializmu i
            sztucznosci i...swiatowego pornobiznesu. O ile dobrze kojarze chyba 100 000
            zawodowych aktorow tam pracuje. Ale za to dobre imprezy tam sa.
            • Gość: K. Re: Public Transportation in LA IP: 77.223.213.* 10.08.10, 00:05
              Post trochę stary, ale może się uda uzyskać jakieś odpowiedzi.

              W najblizszym czasie jade do Los Angeles na rok, konkretnie do Hollywood
              (studia). Mam takie pytanie do osob ktore dobrze znaja miasto lub okolice
              Hollywood. W jakich dzielnicach szukać mieszkania tak, zeby nie bylo kosmicznie
              drogie ($1100/mies to absolutny max - studio, kawalerka lub 1pokojowe, zadnych
              dzielonych) i zeby nikt mnie tam nie okradl na pierwszy dzien po przeprowadzce.
              Zalezy mi zeby bylo bezpiecznie i w miare blisko Hollywood Blvd (do 20 minut
              spaceru).
              I drugie pytanie - lepiej w LA na poczatek od razu jechac do mieszkania (znalezc
              przez internet), wynajac na kilka dni hotel i szukac mieszkania "na zywo" czy
              wprowadzic sie do rodzin na 2 tygodnie (mam taka mozliwosc) i dopiero szukac?

              Bardzo prosze o pomoc, bo w LA niestety nie znam zupelnie nikogo, a nie
              chcialabym wynajac sobie mieszkania w miejscu, do ktorego bede sie bala wejsc.
              • saturn5 Re: Public Transportation in LA 10.08.10, 00:46

                > wprowadzic sie do rodzin na 2 tygodnie (mam taka mozliwosc) i dopiero szukac?

                tak zrob, nigdy nie wynajmuj nic na odleglosc, wynajmij dopiero na miejscu po
                zaorientowaniu sie w sytuacji i zobaczeniu mieszkania/dzielnicy.
              • Gość: Dziadeczek Re: Public Transportation in LA IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 10.08.10, 03:44
                Mam pewne watpliwosci co do autentycznosci tego postu (raczej
                dziecinne warunki, m.in. "koniecznosc" owego lokum przy Hollywood
                Blvd. gdzie jest najdrozej, ale ona jednoczesnie upiera sie przy
                umiarkowanej cenie no i gwarancji ze nie zostanie okradziona...
                Hmmm...).
                I te tajemnicze studia - wlasnie tam...

                Ale..., niech strace...
                Otoz ja od 25 lat zajmuje sie wynajmowaniem mieszkan we wlasnym
                budynku, ale nie w Hollywoodzie a w San Fernando Valley, po drugiej
                stronie wzgorz hollywoodzkich, w Glendale.
                Po pierwsze - w okolicy Hollywood'u ceny zawsze beda znacznie
                drozsze - za 2-pokojowe mieszkanie, czyli tzw. 1 bedroom spodziewaj
                sie zaplacic od 1000 do 1500 dolarow/miesiac + security deposit
                (typowo o wysokosci tej samej lub podobnej co miesieczny czynsz).
                Security deposit jest oplata jednorazowa (na poczatku) i jest
                zwracany lokatorowi przy wyprowadzce pod warunkiem ze zostawia
                mieszkanie w normalnym stanie (bez zadnych aktow wandalizmu itp.) Za
                tzw. studio (kawalerka)bedzie ze 150 -200 dolarow mniej.
                W San Fernando Valley ceny beda o ok. 200 dolarow tansze (srednio)
                za mieszkania tego samego standardu. Ale bedziesz musiala dojezdzac
                do tego Hollywoodu. W ogole, dla kogos kto zamierza spedzic w LA rok
                czasu, prawie koniecznoscia jest posiadanie jakiegos samochodu!

                Zerknij tu dla zorientowania sie co do biezacych mieszkan do
                wynajecia w tych okolicach:
                losangeles.craigslist.org/lac/apa/
                Jesli ceny tam sa dla Ciebie zbyt wysokie, alternatywne okolice
                wzglednie blisko Hollywood moga byc np. Glendale, Atwater, Burbank,
                North Hollywood, albo tez Eagle Rock czy Pasadena - przy posiadaniu
                pojazdu. (zakladam, ze Twoj angielski jest wystarczajacy dla
                zrozumienia w/w ogloszen).

                I jeszcze jedno..., nikt na swiecie Ci nie zagwarantuje, ze nawet w
                najdrozszych dzielnicach jak Beverly Hills, Bel Air, Pacific
                Pallisades czy np. Palos Verdes nie zostaniesz okradziona - wlamania
                zdarzaja sie wszedzie i trzeba zawsze miec oczy otwarte, zamykac
                samochod nie zostawiajac w nim kosztownosci, zamykac dom/mieszkanie
                i w miejscach publicznych trzymac torbe/torebke/aparat foto/kamere
                wideo, etc. na szyi przed soba a nie z tylu. Podobnie jak na calym
                swiecie, tak i tu obowiazuja zasady zdrowego rozsadku...
                • Gość: K. Re: Public Transportation in LA IP: 77.223.213.* 12.08.10, 00:23
                  Mozesz sobie w takim razie sprawdzic, skoro tak strasznie nie wierzysz ;) Szkola
                  to Musicians Institute (www.mi.edu), polozona wlasnie przy Hollywood Blvd.
                  Mieszkanie nie koniecznie musi byc przy Hollywood Blvd (wrecz nie wierze, ze
                  przy Hollywood blvd da sie znalezc cokolwiek w takiej cenie), ale nie stac mnie
                  na zakup i utrzymanie samochodu w stanach (sam zakup to jeszcze jak cie moge,
                  ale ubezpiecznie, parkingi itp mnie wykoncza), w zwiazku z czym musi byc w
                  odleglosci do przejscia (czyli ok. 20 -30 minut pieszo). Nie zalezy mi na zadnym
                  luksusie, tylko byle bylo czysto i bezpiecznie :)
                  co do kradziezy to nie ma 100% bezpiecznych miejsc, ale jedne sa bardziej
                  bezpieczne niz inne :) Wielkie dzieki za podopowiedz co do tych dzielnic oraz za
                  strone z ogloszeniami, to bardzo duza pomoc :))
    • zeberka2004 Re: Los Angeles - parę pytań przed planowaną podr 10.08.10, 18:03
      Witaj, jeśli chodzi o to co mozna zobaczyć w LA to proponuję zerknąć na
      przewodnik:www.travelco.pl/Mapa_Rough_Guide_Los_Angeles_Map_9781848361331-884.html
      super opisy, zdjęcia i błyskawiczna wysyłka. Tak na marginesie sama bym chciała
      tam pojechać, troche mnie korci żeby zacząć zbierać pieniążki, chociaż to chyba
      taki koszt że LA pozostanie w marzeniach.
      Miłego wyjazdu:)
      pozdrawiam
    • Gość: chawi... Re: Los Angeles - parę pytań przed planowaną podr IP: *.146.6.81.nat.umts.dynamic.eranet.pl 09.09.10, 21:18
      czesc
      doloze swoje 3 grosze....
      zdecydowanie nie warto jechac ... wiekszosc miasta to brud smrod i ubostwo ...
      najciekawsza kulturalnie rozrywka tego miasta to mecz NBA LA Lakers ...reszta to jeden wielki zawod ... przypomina troche warszawa ( taki jeden wielki betonowy bajzel i nielad )
      POLECAM SAN FRANCISCO !!! rewelacja ...
      • voyager747 Re: Los Angeles - parę pytań przed planowaną podr 11.09.10, 22:33
        Da się jeździć autobusami, jeździliśmy parę lat temu. Mieliśmy wypożyczony samochód na parę dni, a parę jeździliśmy autobusami. Faktycznie białych prawie w autobusach nie widać, ale nic nam się nie stało złego. Mieszkaliśmy przy LAX i np. do centrum, Hollywood, Beverly Hills, Santa Monica spokojnie dało się dojechać autobusem. Trwało to czasami dość długo, ale się dało.
        Moim zadaniem warto zobaczyć L.A.
        • vera1991 Re: Los Angeles - parę pytań przed planowaną podr 21.11.10, 14:20
          wietam:)
          w przyszłym roku wybieram się na Work&travel do LA. Tak propo tego samochodu -w USA uznają pl prawo jazdy? pytam z ciekawości, bo i tak ich nie mam i na pewno do przyszłego lata nie zrobię. I rzeczywiście w autobusach nie ma białych? to dziwne, w porównaniu np z metrem w NY, gdzie jeździ całe mnóstwo białych.
          • voyager747 Re: Los Angeles - parę pytań przed planowaną podr 21.11.10, 16:41
            można jeździć z polskim prawem jazdy. Ja nie pamiętam białych w autobusach, a parę razy jeździliśmy.
            W Nowym Jorku wszyscy jeżdżą metrem, a w LA to samochody chyba wszyscy mają :)
            • vera1991 Re: Los Angeles - parę pytań przed planowaną podr 21.11.10, 20:17
              to ciekawe co piszesz...mam nadzieję, że nie będę musiała za dużo jeździć metrem (i chodzi mi głównie o czas dojazdu) i że znajdę pracę w interesującej mnie okolicy :) byłoby super bo wtedy mogłabym jeździć co najwyżej rowerem a metrem/autobusem tylko czasem ;)
              • voyager747 Re: Los Angeles - parę pytań przed planowaną podr 21.11.10, 22:18
                tego to nie wiem
              • Gość: 07986r7srt Re: Los Angeles - parę pytań przed planowaną podr IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 22.11.10, 08:12
                Dobre!!! Hi hi hi!!!
                Dzieci + zapalki = pozar
                Pozar - zapalki = dzieci
Pełna wersja