Dodaj do ulubionych

Obumarcie jednego płodu w ciąży bliźniaczej

02.01.10, 14:16
Witam Was dziewczyny,
szukam kontaktu z dziewczynami, którym zdarzyła się sytuacja podobna
do mojej. Jestem w 12 tc. Ciąża trudna od samego poczatku. Obfite
krwawienia, odklejajaca sie kosmowka i w rezultacie w 9 tc na usg
okazalo sie, ze jeden zarodek obumarl. Teraz niezmiemsko boje o
drugie dziecko.
Bylam na usg w 11 tc i caly czas ten obumarly zarodek jest widoczny
na usg. Prosze, powiedzcie mi jak długo wchlania sie obumarly zarodek
i czy moze sie zdarzyc, ze sie nie wchlonie?
doktorka mnie straszy, ze moze mi zagrazac przedwczesny porod w
okolicach 25 tc! Powiedzcie mi prosze w ktorym tc urodziliscie
dziecko w takim przypadku?
z gory dziekuje za jakies odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • squire1983 Re: Obumarcie jednego płodu w ciąży bliźniaczej 02.01.10, 16:59
      witaj,

      tak naprawdę wszystko może się zdarzyć... przeczytaj wątek forum.gazeta.pl/forum/w,20515,60514642,0,Szukam_kobiet_ktore_s
      tracily_jedno_z_blizniat_.html?s=0

      tam są chyba dwie dziewczyny, które były w podobnej sytuacji do
      Twojej, o ile dobrze pamiętam, jedna rodziła w 31 t.c. a druga chyba
      nawet w 38 t.c., także to dość optymistyczne.

      ja też straciłam jedno z bliźniąt, ale rodziłam w 28 t.c., na
      szczęście córeczka cała i zdrowa.

      trzymam kciuki za Twojego maluszka.
      • miecka29 Re: Obumarcie jednego płodu w ciąży bliźniaczej 03.01.10, 16:37
        Ja mialam taka sytuacje, ale drugie dziecko poprostu sie wogole nie
        rozwinelo i mialam pusty pecherzyk, krwawilam, plamilam, lezalam na
        podtrzymaniu. po 20 t.c. skurcze, skrucenie szyjki, w 28 t.c. podano
        mi lek na przyspieszenie rozwoju pluc, mialam cc w 34 t.c.bo corka
        byla ulozona poprzeczniei bylo w zwiazku z tym podejrzenie wad
        plodu, dluzej sie nie dalo, corka wazyla 3050 g, i byla zdrowa, dzis
        ma prawie 9 latsmile, czesto rokowania dla drugiej zywej ciazy sa
        dobre, przedewszystkim dobry lekarz......
    • anik801 Re: Obumarcie jednego płodu w ciąży bliźniaczej 05.01.10, 15:01
      Kuzynka mojego męża miała dwa zarodki.Dotrwało jedno dziecko,które
      urodziło się całkiem zdrowe.Dziwne było to,że po porodzie dziecka i
      łożyska lekarz zobaczył,że wychodzi coś jeszcze.To było drugie
      łożysko.Lekarz stwierdził,że dzieci było dwoje.Płód obumarł i jakby
      się wchłonął.Coś a'la łożysko zostało.Ona urodziła córkę w
      36tyg.Podczas całej ciąży miała 3usg.Na piewrszym drugiego dziecka
      nie było widać,a na drugim już go nie było.
    • felicity280576 Re: Obumarcie jednego płodu w ciąży bliźniaczej 05.01.10, 16:23
      Witaj!

      Spotkało mnie dokładnie to samo - w ciąży bliźniaczej obumarł jeden z zarodków
      na etapie 10 tyg. Lekarz powiedział że to bardzo dobrze że na tym etapie a nie
      później bo zarodek się wchłonie. Bardzo się cieszyłam że żywy zarodek rozwija
      się prawidłowo i ładnie rośnie. Od początku byłam na Duphastonie (od kiedy w
      7-mym tyg miałam poważne krwawienie). W dobrej kondycji aczkolwiek z zaleceniem
      polegiwania i totalnego zwolnienia tępa dotrwałam do 17-tego tygodnia i znowu
      wylądowałam w szpitalu ponieważ rano zauważyłam będąc w toalecie delikatne
      krwawienie. Sprawa nabrała tempa w szpitalu gdzie po badaniu zaczął boleć mnie
      brzuch i po jakiś 3-ech godz poszły mi wody. Byłam przerażona bo lekarz
      powiedział że zaczyna się poronienie- dostałam środki uspokajające i kazano mi
      czekać aż zacznie się akcja porodowa. Akcja ostatecznie nie zaczęła się ale w
      nocy dostałam straszliwego krwotoku- nie nadążali mi zmieniać prześcieradeł.
      Rano przyszedł mój lekarz , zrobił mi usg i okazało się że z moim dzieckiem
      wszystko ok ( byłam w szoku) i nawet z wodami nie jest tak źle. Leżałam w
      szpitalu plackiem 3 tyg- 2 razy dziennie pobierali mi krew i badali zmiany
      wskaźnika CRP( wskazuje stan zapalny bo przy takich historiach wielkim
      zagrożeniem jest wdanie się infekcji wewnątrzmacicznej i wtedy trzeba kończyć
      ciążę). Po 3-ech tyg wyszłam ze szpitala i leżałam w domu pełna nadzieii że tym
      razem się uda bo tyle już przeszłam. W trakcie pobytu w szpitalu okazało się że
      wody płodowe które mi poleciały to były wody płodowe z obumarłego zarodka !?
      Ponoć jest to możliwe żeby owodnia rozwijała się szczególnie jak się jest na
      lekach na podtrzymanie.Ostatecznie nie udało mi się - nie będę opisywała
      szczegółów bo są zbyt straszne - a w końcu każda ciąża jest inna i nie każdą
      kobietę czeka taki finał. Wytrwałam do 25-tego tyg.... To co jest ważne w takich
      problemach to przede wszystkim na wszelkie sposoby musisz unikać bakterii -
      najgorsze są te szpitalne które często przenoszone są przez personel medyczny.
      Mnie załatwiła Klebsiella- poczytaj o niej a dowiesz się że rękawiczki gumowe
      przy badaniu to za mało sad. Poza tym trzeba zapobiegać czyli dbać np o układ
      moczowy- jak tam są bakterie to i w pochwie- często są to Colli. Wkładki
      higieniczne powinny być przewiewne, bawełniane - np Bella Medica. Ja dopiero
      teraz czytam i edukuję się w kwestii wszelkich zagrożeń bo będąc w ciąży byłam
      zupełnie "zielona". Porozmawiaj koniecznie z lekarzem o tym wskaźniku CRP- on
      jest bardzo ważny. Muszą Ci teraz robić częste posiewy z szyjki- im szybciej
      coś znajdą tym lepiej bo dobiorą odpowiedni antbiotyk który będzie działał. A- i
      jeszcze coś- w sieci dowiedziałam się ze są takie paski kontrole do badania PH
      pochwy- wg badań kobiety które stosowały te paski w większości unikały infekcji
      bo reagowały na czas( jak wiadomo w trakcie infekcji ph zmienia się). I
      najważniejsze: PSYCHIKA - trzeba w miarę możliwości trzymać się - ja najlepiej
      wiem że to bardzo trudne ale trzeba! Dla dzidzi- bo ona wszystko czuje. Czytaj
      tylko optymistyczne książki ( mi pomagała saga "Dom nad rozlewiskiem- super
      wyciszające wink , bardzo dobrą pozycję stanowi ponoć "Zakochaj się w życiu"
      jeszcze do tego nie doszłam. To na tyle - mam nadzieję że komuś pomogę żeby moja
      walka nie poszła na marne- jak coś to piszcie! Pozdrawiam serdecznie i mam
      nadzieję że nie nastraszyłam za bardzo.
    • gorzkacava Re: Obumarcie jednego płodu w ciąży bliźniaczej 05.01.10, 16:48
      Dziewczyny, dziekuję Wam za Wasze odpowiedzi. Niektóre mnie
      uspokoiły, inne trochę mniejsad
      Staram się zachować spokój. O posiewach z szyjki wiem- ginekolog
      powiedziała mi, że będziemy je robić częściej i ze profilaktycznie
      dostanę jakieś czopki przeciwbakteryjne. Czas pokaże, ale wierzę, że
      dobrze się skończy.
      Na chwilę obecną czuję się bardzo dobrze. Cały czas jednak biorę
      duphaston i luteinę.
      Pozdrawiam Was serdecznie,
      • zaisa Re: Obumarcie jednego płodu w ciąży bliźniaczej 06.01.10, 07:12
        7 tc - biły 2 serduszka w jednej owodni. Już trzy tyg. później ładnie rozwijał
        się tylko jeden maluszek, po drugim były tylko ślady. były plamienia.
        Podejrzewam, że nie wszystko się wchłonęło i część przeciskała sie powoli przez
        szyjkę. Szyjka się nie rozwierała, mimo skracania, ale dodatkowo był w niej
        jeszcze polip. W naszym wypadku lekarz odetchnął z ulgą, bo ciąża bliźniacza
        jednoowodniowa jest b. ryzykowna dla dzieci.
        To była 3. ciąża po dwóch poronieniach. Z polipem, plamieniami, cukrzycą,
        grzybicą w I trymestrze, skracającą się szyjką i już nie pamiętam czym. Synek,
        ostatecznie urodzony 36 tc ma teraz 3-lata. I 2,5 miesięczną siostrę ze znacznie
        spokojniejszej ciązy, ale też zakończonej 36 tc.
        Powodzenia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka