bajkare
08.07.04, 00:09
Wczoraj w nocy i dziś przez cały dzień męczyły mnie bardzo mocne bóle
podbrzusza. Bolało tak jak na zbliżającą się miesiączkę tylko 3 razy mocniej
a do tego doszły jeszcze okropne bóle krzyża i dreszcze
(a te to chyba już z samego bólu). To jest 10 tc.
Powiem Wam szczerze, że byłam juz raczej pewna, że to poronienie, bo bolało
tak, że z bólu płakałam. Załamałam się zupełnie.
Tyle tylko, że bólom nie towarzyszyło plamienie czy krwawienie. I dlatego
tylko nie pojechałam w nocy do szpitala i postanowiłam przeczekać do rana.
Ale rano wcale nie było lepiej, a oczywiście mój gin pojechał właśnie na
wakacje, więc znalazłam nowego lekarza i pojechałam do niego.
Dzięki Bogu - Dzidzia jest na miejscu, serduszko bije ładnie i wygląda na to
że wszytsko jest ok. A te bóle mogły byś spowodowane brakiem magnezu.
Brałam aspargin 2*1, a teraz lekarz dał mi asmag 3*2.
Bóle trochę zelżały, choć nie do końca, ale za to pojawił się przedziwny
rwący ból prawej nogi (udo, podudzie, ale najbardziej zewnętrzny brzeg stopy).
Noga boli mnie do tego stopnia, że prawie nie mogę na nią zupełnie stnąć.
Czy ktoś miał coś podobnego i może mi coś na to poradzić ?
Czy mogę / powinnam coś jeszcze zrobić ?
Z góry dziękuję i pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie