Seks w trudnej ciąży

18.07.04, 20:59
Witajcie,

Mam pytanie nt seksu w trudnej ciąży, bo problem dotyczy, nurtuje i martwi...
My mamy na razie zakaz, z powodu parokrotnych plamień, które zresztą od ponad
miesiąca ustały. Jestem teraz w 19 t.c.
I tu moje pytanko: czy wiecie, czy w tym zakazie seksu w ciąży problemowej
chodzi o współżycie (stosunek) czy raczej o ewentualne skurcze macicy podczas
orgazmu? I czy macica kurczy się też w momencie podniecenia? Bo ja wariuję już
zupełnie i tak się zastanawiam, czy mogłoby mi zaszkodzić małe przytulanko ale
bez orgazmu? Poza tym, do orgazmu można doprowadzić różnymi drogami,
niekoniecznie tzw "penetracją"... Czy ten zakaz wynika z faktycznego
zagrożenia w wyniku współżycia, czy jest to raczej tak "na wszelki wypadek"?
Co myślicie?
    • bei :):) 19.07.04, 01:34
      Szkoda, że nie zapytałas wcześniejsmile
      ...moim zdaniem- jeśli nie miałas bolesnych skurczy, jesli nie dokuczalo Ci
      twardnienie brzuszka- długie- bolesne- takie jak przed porodem- jesli "tylko"
      plamilaś- to możesz miec oragazmy- tylko nie drogą penetracji- tak- by nie
      było "ruchu" w pochwie....orgazm to dokrwienie miednicy małej- więc pozytywne
      dotlenienie maluszka...To Twój komfort psychiczny...to dobry nastrój Twój...i
      mężasmile ....Myślę, że lekarz nie będzie chcial wydac zezwoleniasmilesmile na klasyczną
      penetracje- tu trzeba na zimne dmuchaćsmile POZDROWIONKAsmile Pamiętasz ksiazkę-
      którą nazwałas vademecum- czy przewodnikiem- tam jest ten temat poruszony-
      teraz zmęczenie nie pozwala mi isć szukać- a wyniósl ją gdzies do pokoju na
      górze- jutro znajdę- i jak dopcham sie do kompa...to przewertuje i napiszęsmile
      • perissa Re: :):) 19.07.04, 09:01
        Bei, napisz proszę... Bo już nic innego ostatnio mi się nie śni.. A mój mąż
        delikatnie podpytuje.. No właśnie: czy ten drugi rodzaj "bliskości" nie jest
        zakazany? Marzek, nie tylko Ty się męczysz wink Ratunku, przez ciążę nie
        przestałam być kobietą sad(
        • malomi Re: :):) 19.07.04, 09:22
          ja też sie przyłączam z prośbą o napisanie kilku słów. Mój M się męczy,
          naciska, a ja się boję że coś się stanie.
    • marzek2 Re: Seks w trudnej ciąży 19.07.04, 09:58
      Dziewczyny, jak się cieszę, że się odważyłam smile)
      Choćby ze względu na to, że możemy założyć klub w ramach naszego forum pod nazwą
      "poszkodowane na swojej seksualności" smile)). Bei, wielkie dzięki za konkretną
      wypowiedź, pogadam o tym z mężem, zresztą wczoraj - skoro już odważyłam się być
      szczera - spróbowaliśmy właśnie przytulanka bez orgazmu (podziwiam swoją
      samokontrolę, szkoda że takiej nie mam przy jedzeniu słodyczy smile) i... było
      super. Samo bycie ze sobą blisko, możliwość całowania się, czułych słów to dla
      mnie i tak było baaardzo dużo i prawie czułam się spełniona, choć oczywiście
      brakowało tego końcowego akcentu...
      Zamierzam zapytać się KONKRETNIE lekarki co można, co nie i dlaczego właściwie.
      Dziewczyny,może to głupie, ale czuję się raźniej wiedząc, że nie tylko ja jedna
      tak ciepię. I jeszcze... opowiem Was ciekawą historię, która mi się niedawno
      zdarzyła. Otóż spałam sobie kiedyś smacznie, obudziłam się nad razem,
      przeciągnęłam, trochę naprężyłam i... poszło, po prostu organizm chyba nie
      wytrzymał i sam sobie "wyprodukował" orgazm... Wiem oczywiście o nocnych
      polucjach u facetów, ale u kobiet... Ja oczywiście spanikowałam i próbowałam
      szybko opanować się, ale nic złego po tym się nie stało. Żadnych skurczy,
      plamienia itp. Z poprzednich ciąży pamiętam, że zawsze po orgaźmie mój brzuszek
      był lekko twardy, ale tylko zaraz po, potem wszystko wracało do normy. Na forum
      ciąża i poród znalazłam posta, w którym dziewczyna pisała, że jej ginekolog jest
      zdania, że jeśli brzuch nie jest długotrwale twardy po orgaźmie to można,
      oczywiście w rozsądnych dawkach smile)

      pozdrawiam Was wszystkie bardzo kobieco smile)
      marzek
      • perissa Re: Seks w trudnej ciąży 19.07.04, 10:32
        No dobra, jak po babsku to po babsku. Mi się zdarzyło prawie to samo (przy
        minimalnej pomocy męża, pogłaskał wink To było dzień po plamieniu na różowo,
        jeszcze wtedy lekko brudziłam. Poleciałam w strachu sprawdzić wkładkę a tu
        czysty przejrzysty śluz.. I taki już został wink Brudzenie ustąpiło. A mój
        brzuszek odprężył się jak nigdy. Co Wy na to??
        • rendziak Re: Seks w trudnej ciąży 19.07.04, 10:49
          ja to nawet nie mam co czytać:sad(( generalnie mam szlaban do końca ciąży z
          powodu krążka.......
          nie ma to jak celibatsad
          aga
        • malomi Re: Seks w trudnej ciąży 19.07.04, 10:49
          gdzieś czytałam, że orgazm mamusi ma bardzo pozytywny wpływ na maluszka. Jest
          szczęśliwy jak mama jest szczęśliwa. Ja jednak się boję, muszę się poradić
          gina, bo to naprawdę poważny problem i dla nas i dla naszych Msmile
        • marzek2 Re: Seks w trudnej ciąży 19.07.04, 10:56
          No właśnie perissa, może pies jest pogrzebany w tym, że lekarze mówią "zero
          seksu" tylko nie konretyzują o co chodzi... Bo można różnie jak widać, ale może
          nie wszyscy lekarze uświadomieni w drogach dochodzenia do orgazmu smile)) Choć
          fakt, mnie we wczesnej ciąży (parotygodniowej) ginekolog powiedziała coś o tym,
          że wtedy są skurcze macicy, co dla niezagnieżdżonego jeszcze dobrze zarodka
          mogłoby być niebezpieczne. Ale teraz to u mnie przecież 19 t.c. więc już chyba
          inna sytuacja. U mnie też jedyną pozostałością po podnieceniu jest normalny
          śluz, taki jak zwykle i nadzieję, że tak zostanie smile)
    • marzek2 Spróbowaliśmy i jak na razie spokój :))) 23.07.04, 10:05
      Dla zainteresowanych, po przeczytaniu szczegółowych informacji od Bei i
      zaklasyfikowaniu siebie do grupy "tylko" plamiących - bez skurczy itp,
      spróbowaliśmy przytulanka w wersji "bezinwazyjnej" za to z orgazmem przedwczoraj
      i jak na razie spokój, z czego się bardzo cieszę smile)) Fakt, przez chwilkę po tym
      brzuszek był lekko twardawy, zażyłam nospę, chyba dla uspokojenia samej siebie,
      szybko wróciło do normy.
Pełna wersja