Dodaj do ulubionych

dzis usg - tab bardzo sie boje...

29.07.04, 08:59
dzisiaj mam usg. 10 tc od OM
*dokladnie* ten sam dzien ciazy i ten sam dzien tygodnia, co ostatnim razem...
... kiedy to dowiedzialam sie, ze serduszko nie bije, ze dziecko nie zyje...
bardzo sie boje
zwlaszcza, ze ostatnim razem moj gin byl na urlopie i przyjmowala mnie kobieta
w zastepstwie...
... tym razem jest *tak samo* - znow urlop mojego gina i znow ta sama
kobieta...
wtedy wybieralam sie do polski krotko po badaniu, teraz tez...
ja juz nie moge myslec o tych podobienstwach
tak bardzo sie boje, ze uslysze ten sa "wyrok" sad

dla odczarowania biore tym razem ze soba meza...

najgorsze jest to, ze poprzednim razem nie mialam zadnych sygnalow zblizajacej
sie tragedii; nie plamilam, nic mnie nie bolalo... "po prostu" dziecko umarlo.
bylam zaszokowana, nie wiedzialam (bo i skad? pierwsza ciaza), ze takie rzeczy
sie zdarzaja... poronienie kojarzylo mi sie z bolem, krwia, objawami... a tu
nic z tych rzeczy

teraz jest podobnie - zadnych objawow zagrozenia, a ja drze... czuje sie
bardzo ciazowo, mam regularne mdlosci, spie i spie i spie, wiecznie jestem
zmeczona (maz robi w zasadzie wszystko w domu... swiety czlowiek smile. w tym
tygodniu nawet pojawil mi sie taki mini-ciazowy brzuszek, inny niz sadelko (za
duzo jem i tyje za duzo sad), taki twardy od dolu...
... ale i tak bardzo sie boje tej wizyty dzisiaj...
... czy uslysze serduszko???

dlugi ten post, duzo marudzenia... ale wiem, ze tutaj moge sie wygadac,
wyrzucic swoje leki, po prostu byc wsrod przyjaciol, ktorzy wiedza, co to
strach, panika przed kazdym badaniem
dziekuje Wam dziewczyzny, ze jestescie i ze dzieki Wam to forum istnieje
bardzo jest potrzebne

po3majcie kciuki...
Obserwuj wątek
    • agnesm1 Re: dzis usg - tab bardzo sie boje... 29.07.04, 09:06
      Trzymaj sie - rozumiem Cie doskonale - u mnie tez nie bylo zadnych
      niepokojacych sygnalow - uslyszalam tylko wyrok...
      ja w poniedzialek ide na przelomowe dla mnie USG - jedyne co mi daje wiare to
      to, że wcześniej widziałam już na USG moje maleństwo i jego serduszko...

      Trzymam mocno kciuki i czekam na wiesci... musi byc dobrze...
      Agnesm + 12 tygodniowa dzidzia
        • perissa Re: dzis usg - tab bardzo sie boje... 29.07.04, 09:28
          Kochana Kurko, może Cię pocieszę - napisałam ponad tydzień temu post "Dzisiaj
          jest TEN dzień" - taka sama ilość dni, ile trwała moja poprzednia ciąża
          (niecałe 9 tyg). Podobnie, prawie żadnych objawów. I na USG wyrok. Przeżywałam
          więc 10 dni temu to samo co Ty dzisiaj. I wiesz co?.. Zobaczyłam ludzika
          ruszającego nóżkami i rączkami.. I płakałam ze szczęścia. I uwierzyłam trochę,
          że teraz to inna ciąża, inne (silniejsze) dziecko, inny czas, inny los.
          Życzę Ci takich samych uczuć i najpiękniejszego widoku na monitorze USG.
          Takiego "wyciskacza" łez (ale tych ze szczęścia). I dobrze, że idzie z Tobą
          mąż. Niech Cię mocno trzyma za rękę.
          Całusy i napisz koniecznie!! wszystko! (wymiary dziecka itp.)
    • carina2004 Re: dzis usg - tab bardzo sie boje... 29.07.04, 09:32
      ja tez mialam dokladnie tak samo jak Ty, tyle ze wyrok dostalam w 9 tygodniu.
      Mysle, ze zylabym w nieswiadomosci jeszcze jakis czas gdyby nie fakt ze bylam
      umowiona do lekarza wlasnie gdy wypadl tydzien 9. Zadnych plamien, zadnych
      boli - idealna ciaza.
      Dwa dni pozniej musialam isc za zabieg wylyzeczkowania. Pozniej latalam po
      lekarzach i wszedzie pytalam dlaczego tak sie stalo i czy moze tak stac sie
      jeszcze raz i co powinnam robic itd.
      Ryzyko powtorzenia sie takiej ciazy jest niewielkie, znacznie wieksze szanse sa
      na druga ciaze przebiegajaca prawidlowo.
      Nie wiem na ile Cie to pociesza, ale ja wlasnie jestem w 7 tyg znow nieswiadoma
      czy wszystko w porzadku i staram sie przywolywac wlasnie to wszystko co mi
      mowili lekarze, ze mam znacznie wieksze szanse na ciaze prawidlowa niz na
      kolejne powiklania. Staram sie w to wierzyc. Naprawde mam nadzieje, ze jest OK,
      bo nie wiem jaka tym razem bylaby moja reakcja gdyby ....
      Daj nam koniecznie znac po wizycie u lekarza. Trzymamy kciuki!
      Tymczasem pozdrawiam
      Carina
    • gusiek74 Re: dzis usg - tab bardzo sie boje... 29.07.04, 09:49
      Hej smile
      Skoro jest tyle podobieństw, to znaczy, że ta jedna rzecz będzie inaczej! Nawet
      czysto statystycznie winkTeraz będzie, jak być powinno! Zobaczysz serduszko i
      małego ludka, którego kiedyś będziesz tulic w ramionach! Będę mocno trzymać
      kciuki i czekać na relację! O której masz wizytę?

      Ja dziś idę na pierwszą wizytę i USG, więc moje nerwy sięgają sufitu! Nie mogę
      sobie znaleźć miejsca... Do 16.20 jeszcze tyle godzin... Czas sie dłuzy
      niemiłosiernie, tym bardziej, że od 7 jestem na nogach, bo nie mogłam spać...
      Pozdrawiam, Agata
      • kura17 Re: dzis usg - tab bardzo sie boje... 29.07.04, 09:54
        wlasnie wychodze na wizyte...
        ale tam sie dosc dlugo czeka, nawet z umowiona godzina...
        dostaje szalu z nerwow...

        wiem, ze prawdopodobienstwo jest po mojej stronie... ale...
        w dodatku mam "feralna" rodzine... moja chrzestna matka byla w ciazy dziewiec
        (sic!) razy i ma 2 dzieci... moja mama tez miala jedno poronienie... z drugiej
        strony, siostra mamy - 3 zdrowych dzieci i zadnych klopotow...
        ech, za duzo sobie mysle, trzeba isc do lekarza...

        Gusiek, wiem ja sie denerwujesz! zwlaszcza, ze Twoja wizyta moze jeszcze byc
        niezbyt konkluzywna... ale wierze, ze bedzie dobrze smile bede myslec o Tobie!
        i wiem, ze po 2 stratach musisz czuc sie duzo, duzo gorzej niz ja po 1... bedzie
        dobrze, Skarbie, wierze, ze my tutaj jakos sobie poradzimy

        oczywiscie dam znac po
        bardzo sie boje
    • bei dzisiaj jest Twój szcześliwy dzień! 29.07.04, 10:12
      ....zobaczysz....poplyną lzy szczęściasmile...zobaczysz machającego do Ciebie
      maluszkasmilesmile.......tamte chwile minęly...jak zly sen.... teraz bedziesz już
      tylko cieszyć się kazda chwilą z maleństwem......Trzymam kciuki- i napisz zaraz
      co u Ciebie...pozdrawiamsmile- ja też dzisiaj o 18 stej na usg...i jak zwykle boję
      się...i powtarzam mantrę- będzie dobrze, będzie dobrze, będzie dobrze.....
    • kura17 :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 29.07.04, 13:47
      juz wrocilam. wyczekalam sie sporo (prawie 3 godziny... maz trzymal mnie za
      reke...), ale bylo warto smile u malenstwa wszystko ok!
      wymiary (2 rozne zdjecia, 2 rozne wymiary smile - 31.8mm i 10tc 3d od OM lub 33.2mm
      i 10tc i 5d od OM smile wg moich wyliczen jest 10tc i 1d od owulacji, wiec
      malenstwo jest duze smile
      i rusza sie jak szalone, plywa w dol i w gore...
      widzialam tez bijace serduszko - trzepocace sie w malenskiej "klateczce
      piersiowej" smile
      jejku, jak cudnie!
      pani doktor pamietala mnie z zeszlego roku i tym razem kazala sie wyluzowac, bo
      dzieciak duzy, ruchliwy, sliczny, wszystko ok!
      rozne wyniki badan tez mam w porzadku (robilam enzymy watrobowe, bo w
      przeszlosci miewalam klopoty), troszke malo zelaza (dolna granica normy), ale
      tez nie jest zle.
      no i (haha...) nie przytylam, czego sie bardzo obawialam (mam wrazenie, ze mimo
      mdlosci jem za duzo...). a nawet schudlam 1 kg (o ile taki spadek wagi mozna
      nazwac schudnieciem wink. troche sie balam o ta wage, bo brzuszek mi wypuczylo,
      ale w koncu moze isc w objetosc, nie w mase, prawda? wink a ze jestem z tych, co
      lubia duzo jesc i im to "idzie wszedzie", to chcialabym nie przytyc za duzo w
      ciazy.
      wiec same dobre nowiny dzisiaj! dziewczyny, taka jestem szczesliwa smile
      za 3 tygodnie idziemy znowu, bedziemy ogladac karczek, zaproszono tez mojego
      meza na usg (moje, hehe... wink, bardzo jest przejety...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka