Jak odróżnić "normalne" twardnienie od groźnego?

16.08.04, 23:10
Dziewczyny, dużo piszecie o twardnieniu brzucha. Tak się zastanawiam, ja w 23
t.c. jestem i zdarza mi się to naprawdę sporadycznie, przecież to mogą być
skurcze Braxtona-Hicksa, zupełnie normalne i bezpieczne. Moje twardnienia mają
charakter stopniowego napinania się podbrzusza, trwa dosłownie parę sekund i
"puszcza". Dodatkowo zauważyłam dziwne odczucie twardego brzucha, które
połączyłam w końcu z pełnym pęcherzem (albo uczuciem pełnego pęcherza z powodu
ucisku dzidzi), po wizycie z toalecie mija. POza tym miałam poprzednio dwie
cesarki, obie planowane i nie dane mi było doświadczyć "prawdziwych" skurczy
porodowych, więc nie wiem, co od czego odróżniać...
Kiedy skurcze/twardnienia są niebezpieczne?
    • agnesm1 Re: Jak odróżnić "normalne" twardnienie od groźn 17.08.04, 08:49
      Myśle, że o kazdym twardnieniu warto powiedziec ginowi - on zdecyduje czy
      trzeba podac leki rozkurczowe... Ty jestes raczej na etapie, kiedy te skurcze
      sa juz w miare normalne tzn. skurcze Braxtona-Hicksa - przynajmniej z tego co
      czytalam w ksiazkach... ale jak skurcze pojawiaja sie tak jak u mnie w 14 tc.
      to juz raczej nie jest normalne i trzeba interweniowac...
      trzeba pamietac, ze skurcze moga doprowadzic do skracania sie szyjki macicy i
      jej otwierania... dlatego lepiej wszystko konsultowac z lekarzem... bo u
      kazdego inaczej to wyglada...
      Pozdrawiam
      Agnesm
      • kura17 Re: Jak odróżnić "normalne" twardnienie od groźn 17.08.04, 10:52
        Agnes, a jak wlasciwie czuje sie to "twardnienie brzucha"???
        bo ja tak czytam i zaczynam sie zastanawiac...
        chyba nic takiego nie mam, mam twarde podbrzusze, ale to normalne - macica sie
        powieksza. poza tym mam zaokraglajacy sie brzuszek, troche miekki, troche
        napiety. nie wiem, czy mam zaczac sie obawiac... czy temu twardnieniu towarzysza
        jakies inne objawy? oswieccie mnie dziewczyny...
        • agnesm1 Re: Jak odróżnić "normalne" twardnienie od groźn 17.08.04, 11:22
          Mnie poprostu obudzil kolo 5-6 bardzo twardy brzuch po jednej stronie
          - jak dotykasz czujesz ze jest bardzo napiety i twardy, ale to szybko mija...
          przynajmniej u mnie po kilku sekundach zaczal mieknac... teraz czasem sie
          troche napina - troche wtedy raczyna bardziej sterczec... ale leki puki co
          pomagaja - lekarz wczoraj ogladal moj brzusio i wtedy byl mieciutki...
          Zreszta najwazniejsze, zeby nie doszlo do skracania szyjki i otwierania...
          aaa jeszcze z tego co czytalam to po 20tc. bezbolesne twardnienie jest w miare
          normalne, ale jak zaczyna bolec to trzeba zglosic lekarzowi...
          Pozdrawiam
          Agnesm
          • perissa Re: Jak odróżnić "normalne" twardnienie od groźn 17.08.04, 11:29
            Najgroźniejsze jest twardnienie połączone z bólem (podbrzusza lub w krzyżu).
            Każde jednak "nietypowe" zachowanie się brzucha smile należy skonsultować z
            ginekologiem. A ból powinien być zawsze sygnałem do natychmiastowego działania
            (konsultacja i włączenie leków). pozdrawiam.
            • bei Marzenko!:) 17.08.04, 20:25
              ....wiesz..pełny pęcherz prowokuje macice do obkurczania- tak więc nie
              przetrzymuj zewu do toaletysmile.....grożne skurcze bolą.....na pewno ich nie
              można nie zauważyć....och...nie życzę Ci ich zaznać...pozdrowionka
    • nulka100 Re: Jak odróżnić "normalne" twardnienie od groźn 19.08.04, 08:27
      witaj
      Miałam (mam?) podobny problem. brzuszek mi twardniał od około 20 tyg. ciąży.
      Powiadziałam o tym lekarzowi, ale uznał że to raczej wzdęcia są. podczas
      badania kazdorazowo był miekki. Jakies dwa tyg. temu słabo czułam ruchy dziecka
      (w zasadziew to wcale ich nie czułam). Pojechałam do szpitala na ktg. Z
      dzieckiem ok..........ALE SKURCZE ZAPISAŁY SIĘ JAK PORODOWE!!!!! Przeżyłam
      nieżly stres. Dostałam zastrzyki rozkurczowe i kroplówkę z fenoterolu. Po czy
      odstawiono mnie (po dniach kilku) do kliniki we Wrocku, by w razie porodu dało
      się utrzymać dzieciątko przy zyciu. To był 30 tydz....Jutro zaczynamy 33,
      szyjka skrócona, mam leżeć plackiem i nie kombinować.....
      Proszę nie bagatelizujcie tego twardnienia.....to może być poważne, a nikomu
      nie życze takiego stresu jaki przeszlam w ciągu dwóch ubiegłych
      tygodni...Aha...nadmieniam że były one takie "niewinne" , bezbolesne,
      krótkotrwałe.....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja