Dodaj do ulubionych

zasugerowano aborcję w21tygodniu ciąży dzieco chor

01.04.14, 07:00
To straszne.
3 tygodnie temu dowiedziałąm się, że jest coś nie tak z płuckami mojego maleństwa.
Kolejna wizyta po 2 tygodniach potwierdziła wcześniejszą wersję. Lewe płucko zbyt duże, uciska prawe co sprawia że serduszko jest przesunięte na prawą stronę.
Wczoraj byłam u specjalisty (podobno jeden z najlepszych lekarzy w Polsce) potwierdził TORBIELOWATOŚĆ lewego płuca. I to w stopniu III - najgorszymsad
w tym stopniu ma założone ręcę i nie jest nic w stanie zrobić, żadna operacja na płodzie, nic... pozostaje tylko czekać. Prawe płuco jest uciśnięte i spłaszczone co nie daje szans na jego pracę po urodzeniu dziecka.

Doktor zasugerował aborcje, powiedział że do 23 tygodnia mamy czas. i że do tego tygodnia jest to legalne w tym przypadku.Ale decyzja należy do nas. Dziecko ma marne szanse na przeżycie. Dzieci z torbielowatością typu III nie są w stanie przeżyć porodu.

Nie wiem co mam robić. Jeśli któraś z Was miałą podobną sytuacje, opiszcie proszę. Lub z jakiś innych przyczyn dokonała aborcji.
Obserwuj wątek
      • aaldoskaa Re: strasznie mi przykro 23.01.18, 16:04
        Kobiety, które rodzą śmiertelnie chorego dzidziusia, rzadko kiedy mogą liczyć na wsparcie, a co dopiero na to, by umożliwić im uratowanie innego istnienia poprzez transplantację... Tutaj grupa wsparcia:
        www.facebook.com/groups/transplantacjaodnoworodka/
    • domka9002 Re: zasugerowano aborcję w21tygodniu ciąży dzieco 02.04.14, 09:22
      Nie jestem w takiej sytuacji ale stracilam dwoje dzieci i wiem jak to cholernie boli. Nie moglabym podjac decyzji o aborcji bo to nie ja dalam zycie temu dziecku i nie ja bede decydowac o jego smierci lub szansie na zycie. Takie jest moje zdanie... Bylo wiele przypadkow gdzie lekarze zalecali aborcje bo wykryli jakies defekty a potem dzieci rodzily sie i zyly. Jezeli usuniesz do konca zycia nie dowiesz sie jak moglo byc i bedzie Cie to dreczyc. To Twoje malenstwo i napewno kochasz je bez wzgledu na to czy jest zdrowe czy chore. Masz jeszcze czas zeby nawiazac z nim wiez i dac mu odczuc ze je bardzo kochasz. A jezeli Pan Bog postanowi je potem zabrac do siebie bedziesz miala poczucie ze zrobilas wszystko co moglas i bedziesz mogla sie pozegnac.
      Moim znajomym w podobnym okresie ciazy wykryli ze dziecko nie ma mozgu, ze rozwinal sie jedynie możdzek i tez radzili usunac bo mowili ze maluch nie przezyje nawet do konca ciazy. A dziecko przezylo ciaze i po porodzie zylo 10 dni. Cala rodzina sie z nim zapoznala, ochrzcili je i spedzili razem tyle czasu ile bylo im dane. Mogli sie pozegnac i zostali w zgodzie z sumieniem i spokojni. Lekarze byli w szoku...
      Wiem ze jest Ci bardzo ciezko i to sie pewnie nie zmieni. Nie na wszystko mamy wplyw, ale konsekwencje niektorych decyzji ciagnal sie za nami do konca zycia... Nie wiem czy jestes wierzaca, ale jezeli tak to modl sie o sile zeby przez to przejsc... Ja ze swojej strony bede sie za Was modlic i prosic moje dwa Aniolki w Niebie zeby Wam pomagaly... Tylko tyle moge zrobic... Trzymaj sie cieplo...
      • mima14 Re: zasugerowano aborcję w21tygodniu ciąży dzieco 02.04.14, 11:42
        Mimo, że nie jestem wierząca podzielam zdanie domka9002.
        W medycynie nie ma nic na 100%, wątpię aby jakikolwiek lekarz dał Ci pewność, że terminacja jest jedyną słuszną decyzją. To niestety Ty będziesz musiała podjąć ostateczną decyzję i z nią żyć.
        Straciłam synka mniej więcej na tym samym etapie ciąży, na którym teraz jesteś i mimo, że nie była to moja wina, do dzisiaj nie jestem w stanie się z tym pogodzić. Minęło już prawie 6 lat, a ja ciągle rozpamiętuje, snuję domysły co by było gdybym coś inaczej zrobiła, bardziej o siebie dbała mniej chodziła itp. Wcześniej straciłam 2 ciążę. Wiem, że gdybym była na Twoim miejscu dałabym szansę temu dziecku na życie tak długo jak jest mu dane. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie jak jest Ci trudno i jakie cięzkie decyzje przed Tobą i jakąkolwiek decyzję podejmiesz trzymam za Was kciuki.
        • e-milia1 dziewczyny maja racje 02.04.14, 11:56
          kto wie... a poza tym bedziesz miala mozliwosc poznac twoje dziecko, miec je choc chwile. wiem, ze wiele osob w tym momencie zdecydowaloby sie na usuniecie i rozumiem to, ale jak ty nie jestes przekonana. tez sie wkurzam jak slysze ile dzieci laduje w koszach lub rodzice o nie nie dbaja. jak widze palaca ciezarna to bym ja wlanela, pijaca alkohol podobnie...
          • ewaaa20 decyzja 02.04.14, 22:40
            Jestem po wizycie mojej Pani doktor prowadzącej, która najpierew chciałą usłyszeć nasze zdanie a póżniej powiedzieć czy zgadza się ono z naszym.
            I poparła nas w naszej decyzji. Dajemy szansę na życie naszemu Antosiowi (bo podobno ma być to chłopiec). Co prawda nasz maluszek ma tylko 2% szans na przeżycie, reszta 98% to przypadki śmniertelne. Musimy być przygotowani na najgorsze, ale nadzieja umiera ostatnia. A wiara czyni cuda. Modlę się gorąca i wierzę, że skoro Bóg dał mu życie już u mnie w brzuszku to da mu również życie razem z nami.
            W poniedziałek jade na obserwacje do szpitala ICZMP w Łodzi. Zbadają dziecko dokładnie czy nie ma innych wad i czy serduszko nie jest uciśnięte.

            Wam dziękuje za wsparcie. Trzymajcie kciuki, a jeśli Wam czas pozwoli pomódlcie się za mojego synka.

            P.S. też nie mogę patrzeć na palące i pijace alkohol kobiety w ciąży, cóż człoowiek chce najlepiej, dba o siebie a widzicie i tak dobrze nie jest, to straszna niesprawiedliwość !
            • domka9002 Re: decyzja 03.04.14, 09:17
              Bardzo sie ciesze z Waszej decyzjismile od wczoraj nie dawało mi to spokoju, ciagle o Was myslalam i modliłam sie... Popieram zdanie ze medycyna czesto sie myli. Ostatnio czytalam artykul o malej Ani ktorej mialo nie byc bo jej mozg sie nie podzielil prawidlowo na polkule i zle sie rozwijal. Tez sugerowali aborcje, a tymczasem mala Ania logicznie mysli, bawi sie, nawiazuje relacje z ludzmi i otoczeniem. Nie mowi jeszcze i nie chodzi ale trwa rehabilitacja i sa na to szanse.
              Musicie miec nadzieje... Jak sie zaufa Bogu to On sie nie odwraca... Pisz czasem co u Was. Bedziemy o Was pamietac w modlitwie...

              Ja mam dokladne usg w poniedzialek i tez sie troche stresuje co bedzie...
    • e-milia1 Re: zasugerowano aborcję w21tygodniu ciąży dzieco 03.04.14, 08:59
      trzymam kciuki. fajnie, ze lekarka pomogla wam podkac decyzje. ja tez nie umialabym podjac takiej dycyzji. nigdy nie nie mialam takiej sytuacji, nie wiem wiec jakbym sie zachowala, ale w kazdej ciazy nie robilam badan genetycznych i mowilam lekarzom, ze decyduje sie zarowno na zdrowe jak i chore dziecko. nie chcialam wiedziec choc i tak w 20 tc przy duzym usg polowkowym i podczas badan organow dowiadywalismy sie, ze dzieci sa zdrowe. mysle, ze nie umialabym usunac i dac moje dziecko do wyrzucenia. chcialabym je zobaczyc, pozegnac sie z nim, normalnie pochowac i miec miejsce gdzie moglabym je odwiedzac. wam zycze zeby nie bylo tak zle jak mowia lekarze, medycyna tez sie czesto myli. pozdroweinia
      • ewaaa20 Re: zasugerowano aborcję w21tygodniu ciąży dzieco 03.04.14, 22:06
        Dziś też się cieszę z własnej decyzji , padła ona szybko, ale myśle że nie mam się nad czym zastanawiać, jeśli moje dziecko przeżyję - będę uważać że zostało mu jakby dane dwa razy życie. O życiu i śmierci decyduje Bóg i to teraz Jemu zaufałam, a moja wiara jest tak silna, że już nie płacze i teraz jestem w stanie każdemu o tym opowiedzieć bez łez, bo wierzę, a wiara czyni cuda !!!

        Jedynym naszym problemem jest... to, że w zasadzie na wszystko musimy być przygotowani, nawet na śmierć naszego maluszka po porodzie (ale wtedy będę wiedziałą i miałą pewność że to Bóg tak zdecydował i to On zabrał Antosia do grona Aniołków. Poród mamy zaplanowany na sierpień, a w pażdzierniku mieliśmy juz daaaawno mieliśmy zaplanowany ślub, jeszcze przed poczęciem maleństwa, nie zmienialiśmy daty ślubu, bo uważaliśmy, że 2 miesiące dojdę do siebie a i maluszek będzie jeszcze " chętny" zostać z nianią (wiadomo dzieci starsze bardziej juz przywiązują sie do rodziców). A co jeśli Antoś trafi do grona Aniołków ? Jak bawić się na włąsnym weselu kiedy ma się tak ogromny smutek i żal w sercu.
        To nie tak wszystko miało być.

        Na to musimy być psychicznie przygotowani, ale wiara moja nie pozwala mi myśleć inaczej niżeli Antoś jeszcze zobaczy właśną mamuśke w kiecce ślubnej i tatusia w garniaku. Wtedy byłby też jego wielki dzień... miałby chrzest.
        Jakie to wszystko jest trudne sad
        Porozmawiam z księdzem, wierzę, że pomoże i on te ż pomodli się za mlje maleństwo.
        • domka9002 Re: zasugerowano aborcję w21tygodniu ciąży dzieco 04.04.14, 08:39
          Nie wiem co zrobilabym ze slubem... Chyba nie umialabym sie bawic. Pewnie wesele zamienilabym na spokojny obiad dla najblizszej rodziny. Ja mialam pogrzeb corki niecale dwa miesiace po slubie... Zal I tesknota dlugo zastaja w sercu. Ja wiedzialam w momencie porodu ze Gabrysia nie przezyje mimo ze urodzila sie zdrowa i zywa bo to byl 22 tydzien i ochrzcili ja zaraz po porodzie bo o to prosilam. W przypadku zagrozenia zycia dziecka tak sie robi. Ty bedziesz miala zaplanowany porod wiec mozesz poprosic ksiedza u mnie wszystko bylo z zaskoczenia i chrzcila ja polozna...jak zaszlam w druga ciaze to poronilam w 10 tyg i potem sie kompletnie zalamalaam. Mialam mega depresje z ktorej jakos wyciagaali mnie najblizsi. Ale doszlam do siebie i teraz mam corke i czekam na kolejne malenstwo. Mowia ze Pan Bog jak kocha to doswiadcza. Chyba cos w tym jest...

          To jest trudne do przejscia ale mozliwe...
        • mima14 Re: zasugerowano aborcję w21tygodniu ciąży dzieco 04.04.14, 09:46
          Jesteś bardzo odważną kobietą, gratuluję decyzji o danie dziecku szansy.
          Wiele z was pisze, że nie usunęłaby ciąży, ale tak naprawdę nikt nie wie jak postąpiłby w takiej sytuacji nie stojąc z taką sytuacją twarzą w twarz. Zazwyczaj ludzie boją się konfrontacji z chorobą, śmiercią, tym bardziej tak wyczekiwanego człowieczka.
          Masz szansę na poznanie swojego dziecka, a to jest bezcenne.
          Z mojego doświadczenia napiszę, że lekarze zazwyczaj podają najgorszy możliwy scenariusz,a jak napisałaś jest 2% szansy. Mojej córce w ok 20 tyg wykryli wadę nerki, straszyli że po porodzie będzie wymagała natychmiastowej operacji, lataliśmy po największych sławach od usg i każdy był podobnego zdania. Córka się urodziła, operacji nie potrzebowała, teraz ma 4,5 roku i nadal jej nie grozi. Fakt, że ma pewne problemy, ale nie tak poważne jak straszyli lekarze.
          Trzymam kciuki za Wasze dzieciątko.
          • e-milia1 Re: zasugerowano aborcję w21tygodniu ciąży dzieco 04.04.14, 13:07
            Masz racje ze mozna mowic ze nie usuneloby sie bo sie nie jest w takiej sytuacji. Ja wiem, ze takiej decyzji nie umialabym podjac,moj maz tez nie podjalby takiej decyzji. Do konca bowiem nie wiedzialabym czy nie pozwolilam zniszczyc zdrowego lub tylki lekko chorego dziecka.tyle razy okazywalo sie, ze dziecko mialo marne szanse na zycie a jednak przezywalo
            • mima14 Re: zasugerowano aborcję w21tygodniu ciąży dzieco 04.04.14, 15:02
              Ja też bym nie usunęła, pozwoliłabym aby dziecko żyło do czasu kiedy jest mu to dane, ale mam w otoczeniu kilka par, które zdecydowały się na terminację ciąży w związku z np. zespołem downa i innych chorób, których zaawansowania nie da się określić do czasu kiedy dziecko będzie na świecie. Fakt, że przy zespole downa występowała też wada serca, ale nie śmiertelna. Nie pochwalam takiej decyzji, ale też nie oceniam. Są ludzie którzy są w stanie zetrzeć się z taką tragedią, inni wolą sami dokonać wyboru. Przykre to ale taka jest prawda, ludzie boją się chorób, niepełnosprawnych dzieci, często te dzieci są porzucane, oddawane w najgorszym wypadku mordowane, państwo też nie pomaga w opiece nad tymi dziećmi. Najczęściej matki muszą porzucić karierę i całe dotychczasowe życie i opiekować się dzieckiem, niektórzy nie są w stanie zaakceptować takiego życia, do tego potrzeba niewiarygodnej siły. Mam w rodzinie, już dorosłą osobę niepełnosprawną umysłowo, "tylko" na szczęście umysłowo, bo rodzice już wiekowi i gdyby mieli go jeszcze nosić to byłaby tragedia. Nie mają żadnej pomocy ze strony państwa, jedynie mogą go oddać do domu opieki, co nie wchodzi w grę. Dlatego też nie oceniam nikogo, mimo, że aborcja czy terminacja ze względu na choroby jest dla mnie nie do przyjęcia, ale to moje sumienie i życie.
        • mama.gucia Re: zasugerowano aborcję w21tygodniu ciąży dzieco 22.04.14, 17:16
          Tez trzymam kciuki za Wasze malenstwosmile.
          Zycie plata rozne figle. Znam przypadek osoby, ktorej ciaza byla bezproblemowa, totalnie zadnych uwag, dziecko urodzilo sie o czasie i niebawem zmarlo bo dostalo wylewu. Z kolei moja kolezanka urodzila sie jako skrajny wczesniak, z niska waga, ciezka zamartwica, dostala 1 punkt w skali Apgar, lekarze nie dawali szans...a zyje, ma sie niezle i zdrowa dziewczyna jak rybawink. Trzeba wierzyc, ze bedzie dobrze.
          Powodzenia
          • kremka2014 Re: zasugerowano aborcję w21tygodniu ciąży dzieco 09.05.14, 20:00
            Gratuluję decyzji. Ja też bym nie usunęła za żadne skarby. Szczególnie, że to taka sytuacja, w której jeśli ta wada jest tak poważna to decyzja "podejmie się za Was" mówiąc brzydko. A zawsze jest nadzieja, ze przeżyje. W każdym razie ciężko żyć z takim brezmieniem....Pracuję z niepełnosprawnymi dziećmi- niedawno mama jednego chłopaka powiedziała mi, ze lekarze przekonani byli i mówili otwarcie- to będzie stan wegetatywny: "warzywo". A chłopak - cóż gada, tańczy śmieje się, oczywiście upośledzony jest, ale dalekooo mu do jarzynsmile
            A swoją drogą......w Polsce jest silny opór przed oddawaniem dzieci w inne ręce.......może wywołam burzę, ale gdybym miała dziecko ze stanem wegetatywnym, albo skrajnie agresywne to oddałaby me do domu pomocy- dlaczego ? Bo ważniejsze jest życie 3 istot- mój syn, mąż i ja niż "jakość życia" dziecka, które w zasadzie odbiera tylko pojedyncze bodźce.....
            • lenk_a37 Re: zasugerowano aborcję w21tygodniu ciąży dzieco 13.05.14, 12:35
              ale gdybym miała dziecko ze stanem wegetatywnym, alb
              > o skrajnie agresywne to oddałaby me do domu pomocy- dlaczego ? Bo ważniejsze je
              > st życie 3 istot- mój syn, mąż i ja niż "jakość życia" dziecka, które w zasadzi
              > e odbiera tylko pojedyncze bodźce.....

              nie bardzo rozumiem gdzie w takim przypadku odpowiedzialnośc za własne decyje??
              Jeżeli ktos decyduje się na utrzymanie ciąży z wadami genetycznymi, decyduje sie na powołanie na świat cierpiącego dziecka - odbierającego jak to nazywasz pojedyńcze bodzce - to powinien wziąć na siebie również odpowiedzialność za jakość jego życia. Takie jest moje zdanie. Nie pojmuję czy w tym przypadku naważniejsze byłoby dla Ciebie tylko wydanie na świat dziecka? a jakośc jego życia jest juz podrzędna?.....
              Gratuluję autorce decyzji - to wielka odwaga.
              Ja jakiś czas temu wybrałam inną drogę właśnie dlatego że ważne było dla mnie życie mojje rodziny nie tylko genetycznie chorego dziecka. Dzisiaj dzielnie przyjmuję wszelkie tego konsekwencje...
                  • ewaaa20 Re: zasugerowano aborcję w21tygodniu ciąży dzieco 24.06.14, 11:24
                    Witam, jesteśmy z malutkim w 32 tygodniu ciązy i mam nadziejuę i wielka wiarę w to, że będzie dobrze.
                    Mieliśmy zabieg dzieki ktoremu wada zaczęła się cofać. W zasadzie zamiast torbielowatości płuc, stwierdzono jednak sekwestrację płuca, bo znaleziono jedna tętnicę - jeśli sie ja zamknie można uratować płucka. I taki wlasnie zabieg mielismy. Dziś po kilku wizytach w szpitalu mogę stwierdzić że jest bardzo dobrze, nawet sami lekarze, profesorowie tak mowią.

                    Cieszę się i wierzę że malutki będzie zdrów!
                    Obawy i strach jest, ale to chyba normalne bo nawet przy normalnie rozwijajacej sie ciazy kobiety czuja strach.

                    Wiem jedno, nigdy nie można poddawać sie, nawet jeśli sytuacja wygląda beznadziejnie, nauczyłam się również, że są sprawy ważne i ważniejsze. Dziś nie ważne jest dla mnie jak wyjdę ubrana, bo życie w takiej sytuacji zupełnie inaczej się przewartościowywuje.
                    Zachęcam wszystkich do goracej modlitwy jeśli drogi życia sprowadzą nas na cieżkie wyboiste ruiny, bo tylko ogromna wiara, siła i nadzieja pozwala nam walczyc i być silnym. Wiem, że skoro ja byłam silna moje maleństwo też sie nie poddawało. To dzieki naszej gorliwej modlitwie są takie ogromne poprawy.
                    Wiem też , że tak naprawde poród będzie ostateczną decyzją co z malutkim, ale wierze ze bedzie silny i da rade, bo jest silny jak mama.
                    Zaszalałam i nawet kupiliśmy już "prawie" cała wyprawke. Niech wie ze goraco na NIego czekamy.

                    Dziekuje Wam kobietki za wsparcie. I pamiętajcie, że zawsze warto walczyć !
    • 02kaja Re: zasugerowano aborcję w21tygodniu ciąży dzieco 26.06.14, 23:27
      tytuł wątku mnie zmroził, nie potrafię sobie wyobrazić, że ktoś może zabić swoje dziecko. Cieszę się ogromnie z podjętej Waszej decyzji, Bóg czuwa nad Wami. Lekarze się mylą, sprzęt się myli, a szansa dana dziecku, by mogło dalej żyć, nieważne jak długo, bo tego nikt nie wie, jest najcenniejsza. Widzę z Waszej historii, ze jednak jest lepiej niż się wydawało po pierwszej diagnozie i jest szansa, że będzie dobrze. Życzę Wam tego. Cieszcie się Waszym maleństwem jak najdłużej.
          • bart-ma Re: zasugerowano aborcję w21tygodniu ciąży dzieco 06.02.15, 21:38
            przeczytałam ten wątek dopiero teraz.. szkoda że nie rok temu. Byłam w identycznej sytuacji. lekarze których spotkałam dali mi wiele wsparcia, informacji i nadziei. Ktoś tylko raz wspomniał o możliwości terminacji, ale nie widział uzasadnienia. I wiecie co? Moja córka 2 tyg. po urodzeniu miała operację. To było 2,5 roku temu. Dziś jest genialną, zdrową dziewczyną.
            aaa i dla tych którzy kiedyś napotkają na ten wątek: sekwestracja to tkanki unaczynione. Ok. 28 tc. przestają rosnać w wielu przypadkach. Torbielowatość płuc za to cechuje się tym, że nie ma tam naczyń krwionośnych i zdarzają się przypadki, że się cofa i dzieci rodzą się zdrowe.
            • allunia77 Re: zasugerowano aborcję w21tygodniu ciąży dzieco 07.02.15, 19:40
              Dlaczego do wszystkiego mieszacie boga i wiare? Jak jest ciezka sytuacja zyciowa to najlatwiej jedt powolac sie na istote wyzsza. A to przeciez decyzja jest kazdej z nas-to powinna byc decyzja kazdej z nas bo...swiatopoglad sie zmienia. Gratuluję kazdej kobiecie decyzji o urodzeniu chorego dziecka. Gratuluje takze kazdej kobiecie odwaznej decyzji o przerwaniu ciazy z chorym dzieckiem. Gratuluje kazdej kobiecie wychowyjacej chore dziecko odwagi o mowieniu, ze jakby wiedzialy o nastepstwach toby przerwaly taka ciaze. Latwo sie mowi o czymś z czym sie faktycznie nie mialo prawdziwego kontaktu. Nie znam rodziny z ciezko chorym dzieckiem, ktorej zdrowi czlonkowie nie ucierpieli by. Wiekszosc tych biednych matek musialoby przyzbac same przed sobą, ze takie zycie to udreka i ....zmarnowane zycie-swoje i innych. Ale u nas ciagle pokutuje mit Matki Polki
    • aaldoskaa Re: zasugerowano aborcję w21tygodniu ciąży dzieco 23.01.18, 15:47
      Marysia, której dziecko miało urodzić się z anencefalią, nie chciała dokonać aborcji. Chciała urodzić dziecko i przekazać jeg narządy do transplantacji. W Polsce okazuje się to... Niemożliwe... Okazuje się, że takich osób jest dużo więcej sad Ile by to zmieniło w takich dylematach, gdyby matka miała świadomość, że jej cierpienie nie pójdzie na marne... Że dzięki tym narządom uratuje inne istnienie...
      Grupa wsparcia: www.facebook.com/groups/transplantacjaodnoworodka/
      Mail wsparcia dla Mam (i nie tylko) popierwszenieszkodzic@gmail.com

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka