czy chodzicie jednocześnie do różnych lekarzy?

28.08.04, 21:28
Mam pytanie: czy któraś z Was, forumowiczki, chodzi jednocześnie do dwóch
(lub więcej) lekarzy? Czy to w ogóle ma sens? Ja na razie byłam tylko raz,
teraz mój jest na urlopie i muszę iść do innego, więc tak sobie pomyślałam,
że jak ten drugi okaże się w porządku, to może by u dwóch lekarzy prowadzić
ciążę. Do jednego chodziłabym do przychodni, a do drugiego prywatnie. Mój mąż
twierdzi, że to bez sensu, bo jak ich diagnozy czy zalecenia będą różne, to
co wtedy? Co sądzicie o takim podwójnym prowadzeniu ciąży? Jak to się
sprawdza w praktyce? Pozdrawiam Was i Wasze fasolki smile))
    • wejkra Re: czy chodzicie jednocześnie do różnych lekarzy 28.08.04, 21:34
      Zapomniałam jeszcze zapytać, czy macie w takiej sytuacji dwie karty ciąży i czy
      przyznajecie się do tego, że chodzicie do różnych lekarzy i czy konsultujecie
      zalecenia jednego lekarza z drugim i odwrotnie. I co robicie, jak decyzje się
      różnią? Idziecie do następnego lekarza? Chciałabym zrobić wszystko, żeby moje
      maleństwo rosło zdrowo i choć pewnie niektórym wyda się to głupie, to może jest
      właśnie jeden ze sposobów (takie chodzenie do różnych lekarzy), by bardziej
      zadbać o tę kruszynkę pod moim sercem...
      Ściskam serdecznie!







    • perissa Re: czy chodzicie jednocześnie do różnych lekarzy 28.08.04, 22:18
      Droga Wejkro!
      Załóżmy, że mamy lekarza A i lekarza B. I teraz uwaga - dowiesz się od:
      A: że witaminy bierze się dopiero od połowy ciąży
      B: że witaminy bierze się od początku.

      A: przepisze Ci od początku progesteron (Duphaston, Luteinę, Turinal)
      B: poczeka aż będą problemy (np. plamienie)

      A: do 28 t.c. będzie Cię trzymał na no-spie (powie, że nic innego nie można)
      B: już w 15 t.c. przepisze Ci rozkurczowo silny fenoterol

      A: pomimo wcześniejszych poronień nie zaleci zastrzyków z heparyny
      drobnocząsteczkowej (stwierdzi, że nie ma podstaw bo zespół antyfosfolipisowy
      nie został stwierdzony)
      B: zaleci do początku zastrzyki z heparyną twierdząc, że taka terapia to
      standard w podejrzeniach poronień nawykowych

      A: będzie Ci robił USG na każdej wizycie
      B: stwierdzi, że USG robi się tylko 3 razy w ciąży

      I tak dalej!!! Mogłabym pisać do rana smile)
      Moim zdaniem więc należy poszukać lekarza, który będzie BUDZIŁ ZAUFANIE i po
      prostu ufać mu, trzymając jednak rękę na pulsie wink
      Mnie prowadzi jeden lekarz (już trzecią ciążę) i nie zmieniłam go, choć jego
      zalecenia wg niektórych ginekologów są kontrowersyjne (np. duża dawka
      Duphastonu 3 x 2, heparyna drobnocząsteczkowa bez zdiagnozowania zespołu
      antyfosfolipidowego itp.). Lekarz ten jednak wspaniałą opinię, jest v-ce
      ordynatorem oddziału patologii ciąży, ma praktykę i nowoczesną wiedzę - jeździ
      na liczne sympozja, również za granicę. I wszystko co mi zaleca, umie uzasadnić
      (sensownie). Przyznam jednak po cichu, że sprawdzam go co jakiś czas -
      konsultuję rzeczy mnie niepokojące z innymi (np. chodzę też do innego na USG,
      gdzie jest b.dobry sprzęt...), nadstawiam ucha gdzie się da.
      Jednak moim zdaniem podwójne prowadzenie ciąży kompletnie nie ma sensu. Prędzej
      czy później w zaleceniach pojawią się rozbieżności i.. do których zaleceń się
      zastosujesz? A gdybyś trafiła do szpitala - którą kartę ciąży pokażesz? smile)

      I jeszcze jedno - lekarza prowadzącego można - gdy są podstawy do obaw i braku
      zaufania - po prostu zmienić. I z tą samą kartą ciąży udać się do innego. Nigdy
      na to nie jest za późno.

      Tak myślę. Decyzja należy do Ciebie smile)
      pozdrawiam serdecznie i życzę jak najmniej powodów do niepokoju! smile
      • perissa Re: czy chodzicie jednocześnie do różnych lekarzy 28.08.04, 22:27
        I jeszcze istotne info: lekarze nie lubią sobie "wchodzić w paradę" i zazwyczaj
        gdy z innym konsultujesz coś (np. przy okazji USG) przyznając, że twój
        prowadzący takie a nie inne dał zalecenia - dodadzą swoje skromne "trzy grosze"
        ale zaraz stwierdzą lojalnie: "Ale ja ciąży nie prowadzę" (w sensie: nie będę
        krytykował i zalecał inaczej). Odczuwam u nich jakby szacunek do faktu, że ktoś
        inny prowadzi ciążę. Prowadzący powinien więc być dla ciężarnej głównym
        autorytetem. Myślę więc, że prowadzenie jednej ciąży przez dwóch lekarzy byłoby
        sprzeczne ze zwyczajami i etyką lekarską i jakbyś się przyznała przed tymi
        dwoma do takiej "zbrodni" to by Cię zjedli smile)
    • bei Re: czy chodzicie jednocześnie do różnych lekarzy 28.08.04, 22:52
      ...najlepiej miec jednego....ale dobrego- ale jak mojej ginki nie ma- to pędzę
      do hospitala- i niech mnie wówczas wspomaga kto tylko sie
      dasmile......najważniejsze- to mieć diagnozę od profesjonalisty.....a jak juz nie
      ma możliwosci porozmawiać z lek- nawet przez telefon niekiedy pomogą- to jest
      FORUM TRUDNA CIĄŻA...tu upewniam sie- że nie panikuje- to nie histeria...tylko
      potrzeba...nawet jeśli tylko duszy- to przecież psyche jest b. ważnasmile
      • wejkra Re: czy chodzicie jednocześnie do różnych lekarzy 29.08.04, 20:08
        No i po wątpliwościach... Jesteście tak sugestywne, że teraz sama widzę
        bezsensowność pomysłu z dwoma lekarzami. Chciałabym jedynie trafić na takiego,
        do którego miałabym 100% zaufanie i byłabym pewna, że zrobi wszystko co trzeba
        dla mojej dzidzi. I żebym mogła w każdej chwili się z nim skontaktować, choćby
        tylko telefonicznie, żeby o coś zapytać. Ale taką dyspozycję gwarantuje chyba
        tylko prywatny lekarz? Może znajdę w końcu tego właściwego, ale to i tak wymaga
        wizyt u kilku lekarzy.Przede mną jeszcze długa droga (to dopiero 10 tydz.),
        więc mam czas na testowanie smile))
    • dominika8 Re: czy chodzicie jednocześnie do różnych lekarzy 30.08.04, 09:53
      no ja mam tak-jednego prowadzącego ciążę, ale on nie robi USG, więc na USG
      byłam u 3 różnych( którzy się w tym specjalizują)-taki zbieg okoliczności, i
      mój gin nawet to pochwalił, bo tak czasem jest, że jak jeden czegoś nie
      zauważył, to może drugi wyłowić. No ale na tym już się kończy, więcej ich nie
      będzie.
      A nie wolno Ci się przyznawać, że chodzisz do 2 prowadzących ciążę, nikt by
      tego nie lubił.
    • golo25 Re: czy chodzicie jednocześnie do różnych lekarzy 30.08.04, 12:23
      Kochanie, ten problem z dwoma lekarzami jest chyba bez sensu. Wiem to niestety
      nie z własnego doświadzenia. Ale moja bliska koleżanka przez pewien czas
      chodziła do jednego prywatnie, do drugiego na kasę. Często panowie mieli
      odmienne zdanie, nie szczędzili komentarzy na temat drugiego. Jeden straszył,
      drugi - wszystko na spokojnie, jeden chciał założyć krążek, bo szyjka za miękka
      itp., drugi twierdził, że szyjka jest ok i krążek jest zbędny. Za dużo nerwów i
      zamieszania. Zdecydowała się na jednego i prowadził jej ciążę do samego końca.
      Dziś się dowiedziałam, że w nocy urodziła zdrowego synusia.

      Pozdrawiam. Gosia.

      Pozwoliłam sobie napisać coś na tym forum, choć nie jestem w ciąży. Ale
      zaglądam tu czasem, bo zaczęliśmy już starania po pierwszym poronieniu i mam
      nadzieję, że będę mogła tu kiedyś dołączyć.
      • dwa_wiatry Re: czy chodzicie jednocześnie do różnych lekarzy 30.08.04, 14:26
        A ja wiem z własnego doświadczenia, że czasem w razie wątpliwości warto pójść
        do drugiego. Ja w II ciąży chodziłam do jednego lekarza, ufałam mu. Od ok. 10
        tyg zaczęłam plamić - sama prosiłam o Duphaston, mówił, że bez sensu. Na
        infekcję dał tylko lactovaginal, uważał, że nic innego nie potrzebne. I tak
        dochodziłam do 21 tygodnia, miałam łozysko brzeznie przodujące. Twierdził, że
        na to nie ma lekarstwa, może i nie ma, ale czy w 10 tyg. na Duphaston za
        późno??? Gdybym wtedy poszła do innego, może dziś miałabym drugą córcię. Bo
        urodziła sie zdrowa, zywa, ale niestety za maleńka by zyć. Ale teraz mogę sobie
        tylko gdybać i na nic się to nie zda. Co do sprzecznych diagnoz to zgadzam się,
        że to kłopotliwe, ale w razie wątpliwości, ja bym sie juz nie zastanawiała i
        chodziła nawet do trzech.
        Pozdrawiam
        • ewa.analityk1 Re: czy chodzicie jednocześnie do różnych lekarzy 31.08.04, 10:21
          ja mma swojego lekarza, ale nie pracuje w żadnym szpitalu, więc około 30
          tygodnia zaczęłam chodzić do 2 go, który miał mi robić cesarkę, ale nigdy nie
          usłyszałam 2 różnych zdań zawsze gadali to samo, ta sama waga dziecka, te same
          prognozy, takie same opinie o szyjce smile ale widocznie miałam szczęście smile albo
          byłam u 2 najlepszych
          • indra2 Re: czy chodzicie jednocześnie do różnych lekarzy 31.08.04, 13:33
            Ja na razie chodzę do dwóch lekarzy. Do jednego prywatnie, to ordynator
            oddziału porodówki w szpitalu, w którym planuję rodzić i dobry specjalista i do
            drugiego z kasy chorych.Do tego z kasy chorych chodzę, gdyż ma on bardzo dobre
            usg na którym dużo dokładniej widać maluszka. Np. na pierwszym usg bodajże w
            6tc na usg u ordynatora widziałam tylko pęcherzyk ciążowy i nie widać było czy
            zarodek jest w środku (co oczywiście spowodowało kupę strachu) natomiast na usg
            u tego z NFZ dwa dni później widziałam nie tylko zarodek ale i bijące
            serduszko.W razie rozbieżności w zaleceniach słucham ordynatora np. on kazał mi
            brać duphaston 3 razy dziennie (krwiak) a ten z NFZ tylko 2 razy a czytałam na
            internecie, iż dawka mniejsza od 3 tabletek dziennie działa jak placebo.
            Dletego ufam temu do którego chodzę prywatnie.
    • cubaro Re: czy chodzicie jednocześnie do różnych lekarzy 31.08.04, 15:40
      Ja chodzilam do dwóch jednocześnie i to uratowało moją 1 ciążę. Pierwszy lekarz
      (z przychodni) nie zauważył, że mojej szyjki już w zasadzie nie ma, drugi
      natomiast (do którego chodziłam prywatnie) od razu skierował mnie na oddział
      patologi do szpitala. Tam jego diagnoza została potwierdzona i założono mi szew
      okrężny. I co jest b. ciekawe obie wizyty były w tym samym dniu, na szczęście
      tak się złożyło, ja nie miałam żadnych dolegliwości i byłam w szoku. Polecam
      jeśli kogoś na to stac, a przede wszystkim ważna jest też opinia jaką się
      cieszą lekarze. Ten który u mnie "przeoczył" poważną sprawę nie cieszy się
      dobrą opinią w moim mieście. Więc miałam przeczucie, że jeśli bedzie się coś
      działo to mnie oleje. Po wszystkim uciekłam z tamtej przychodni i jestem pod
      opieką mojego "anioła stróża" (bo tak go teraz nazywam - lekarza z prywatnego
      gabin.) Mój cudowny lekarz przyjął mnie do swojej przychodni i nie muszę sie
      już martwić o koszty. Pozdrawiam i życzę wszystkim lekarzy z dużym SERCEM
    • iwka901 Re: czy chodzicie jednocześnie do różnych lekarzy 31.08.04, 20:33
      Ja chodzę do 2 lekarzy, a nawet w sumie byłam u 4 , ale do dwóch regularnie i
      prawie jednocześnie. Oczywiście nie przyznaję się do tego przed nimi. W sumie
      są zgodni co do pomiarów na USG, ale poza tym różnią się opiniami. Jeden
      bagatelizuje coś , a drugi nie, jeden zaleca witaminy, a drugi nie. Mam u
      jednego kartę ciąży od początku, a drugi zakłada dopiero po I trymestrze.
      Ale cóż, jeden jest moim lekarzem od lat , a drugi pracuje w szpitalu ( co w
      mojej trudnej ciąży może okazać się potrzebne) i jest o wiele bardziej
      dyspozycyjny.
Pełna wersja