Dodaj do ulubionych

mięśniaki a ciąża

16.11.04, 12:35
Cześć, szukam kogos kto ma lub miał problemy z mięśniakami, a chciał zajść w
ciąże. Mam 30 lat, cztery lata temu miałam operację, w której usunięto mi
dość dużego mięśniaka. ostrzegali mnie, że jesli chce mieć dzieci powinnam
szybko sie decydować. Wyszło jednak inaczej. Wyszłam za mąż dopiero 3
miesiące temu, mąż orientuje sie w mojej sytuacji, wobec tego zdecydowaliśmy
się odrazu na dziecko. Lekarz, który mnie prowadzi powiedział, że albo będzie
wszystko ok, albo muszę przygotować się na poronienia i mozliwosc nie
donoszenia. Boje się , tracę siły. Zapomniałam napisać najważniejszego,
dlaczego się boję, rośnie mi następny mięśniak, a druga operacja nie jest
brana pod uwagę, chyba że z usunięciem wszyskiego. czekam na wasze
komentarze. dzięki Ala
Obserwuj wątek
    • agnesm1 Re: mięśniaki a ciąża 16.11.04, 13:07
      Nie znam sie na tym dobrze, ale chcialabym Cie jakos pocieszyc...
      Wiem, ze moja mama miala miesniaki - wiem, ze nie zdecydowala sie na operacje...
      troche czasu minelo zanim zaszla w ciaze - miala pewne problemy, ale skonczylo
      sie na tym, ze majac 33 lata (po 8 latach staran - ale problem z zajsciem w
      ciaze lezal w czyms innym) urodzila mnie wink miesniaki po pewnym czasie same sie
      wchlonely o dziwo - a mamie radzili juz prawie usuniecie macicy...

      Badz dobrej mysli...
      Agnesm i 28 tyg. Dominik
    • bei Re: mięśniaki a ciąża 16.11.04, 13:11
      ja chodzę z mięsniakiem....i jestem w ciąży 38 tc...
      mój tworek jest niewielki- znalazła go ginka dopiero w 20 tc...ale nie miał
      wpływu na problemy z ciazą- bo w poprzednich ciążach go nie było- a problemów
      patologicznych nie brakowało...
      Każdy przypadek jest b. indywidualny- znam dużo kobiet- które donosiły ciazę i
      miały mięsniaki- nawet nie pojedyncze...
      musisz porozmawiać z ginem....

      Pozdrawiam....życzę szybkiego dobregosmile
    • monika_oli Re: mięśniaki a ciąża 16.11.04, 13:51
      Witam. Koleżanka miesiąc temu dowiedziała się że ma dwa dość spore mięśniaki.
      Lekarz zalecił pilne ich zoperowanie. W szpitalu przed zabiegiem, jak na
      ironię, okazało się że jest w ciąży. Tak więc nie były one przeszkodą w zajściu
      w ciążę. Mam ogromną nadzieję że i w donoszeniu Maleństwa nie przeszkodzą. To
      praktycznie jej jedyna szansa na dziecko - teraz jeśli będzie miała zabieg to
      prawdopodobnie nie będzie to tylko usunięcie samych mięśniaków. Bardzo się o
      nią boję. Właśnie miałam założyć w jej imieniu na tym forum wątek o mięśniakach
      w ciąży, ale mnie Alu uprzedziłaśsmile
      Pozdrawiam i trzymam kciuki
      Monika

      P.S. Znalazłam informację że Akademia Medyczna w Lublinie opracowała nową,
      nieinwazyjną metodę pozbywania się mięśniaków, tyle że za zabieg się płaci z
      własnej kieszeni (no i ciąża jest przeciwwskazaniem do jego wykonania).
      Poczytaj sama: www.miesniaki.am.lublin.pl
    • azalea Re: mięśniaki a ciąża 31.01.05, 17:04
      Witajcie, ja mam mięśniaka o średnicy 5 cm zniekształcającego jamę macicy. W
      ciążę zaszłam bez problemu za 1-szym podejściem - niestety przestała sie ona
      rozwijać w 6 tygodniu, w 11 miałam zabieg łyżeczkowania. Lekarz sugeruje, że
      przyczyną obumarcia był własnie mięśniak i zalecił usunięcie go. Nie wiem co
      zrobić, dezycji jeszcze nie podjęłam. Ale najwyraźniej mięśniak niekoniecznie
      jest problemem w zajściu ...
      Pozdrawiam, może wypowie się jeszcze ktoś kto donosił ciążę mając sporego
      mięśniaka lub ich kilka?
      • camina Re: mięśniaki a ciąża 31.01.05, 17:33
        Jezu ale mnie wystraszyłaś!
        Mam mięsniaka podobno najgorszego typu - podśluzówkowy o wymairach 11 mm na
        6mm, miałam go usunąć histeroskopowo,a le nie zdążyłam. Jestem w 4 tygodniu
        ciązy, za 2 tyg. mam znowu usg kontrolne. Lekarze nic mi nie mówią, nie
        ostrzegają ani nie pociszają, ja jestem przerażona.
        • monika_oli Re: mięśniaki a ciąża 01.02.05, 08:38
          Hej.
          Pisałam wyżej o mojej koleżance.
          U niej jak dotąd jest ok. Zaczęła właśnie 20tc. Dzidziuś się umiejscowił się po
          przeciwnej stronie niż mięśniaki, które na całe szczęście nie rosnąsmile
          Z tego co mówi, czuje je jak maluszek bardzo fika - czasem takie kopniaczki w
          mięśniak są bardzo bolesne, ale przyszła mama jest w stanie znieść naprawdę
          wiele. Lekarz do którego chodzi nadal jednak jeszcze tylko przedstawia same
          zagrożenia - nie wiem czy sam nie wierzy w to że będzie dobrzesad
          Najważniejsze, że Aga wierzy w to bardzo, a to moim zdaniem daje wiele.
          Tobie też życze dużo wiary w to że będzie dobrze.
          Trzymajcie się - Ty i Maluszek.
          Pozdrawiam
          Monika
          • alfa36 Re: monika-oli 10.02.05, 16:38
            Czy Twoja koleżanka musi leżac? Dzis jade do gina (8 tc i dwa 2cm mieśniaki),
            pewnie będe musiala iść na zwolnienie. Wykończę sie psychocznie siedząc w domu.
            Obecnie 2 tydzień urlopu i mam dosc, mimo zmęczenia i nieustannych mdłosci.
            • monika_oli Re: monika-oli 22.02.05, 08:58
              Przepraszam że odpowiadam tak późno, ale przegapiłam Twoje pytanieuncertain
              Moja koleżanka cały czas pracuje. Tak właściwie, to nie ma ona żadnych typowo
              ciążowe dolegliwości - ma jednak czasem dość silne bóle brzucha - zależy jak
              maluszek się ułoży, podobno potrafi nieźle dokuczyć. Jedynie z tego co wiem
              pogorszyła się jej morfologia - ma lekką anemię (ale to chyba nie ma związku z
              mięśniakami?). A i wg ostatniego usg niestety okazało się że mięśniaki zaczły
              znowu rosnąćsad
              A co u Ciebie?
              Co lekarz powiedział na wizycie?
              Pozdrawiam
              Monika
              • alfa36 Re: monika-oli 22.02.05, 10:37
                Ja jednak dostałam pozwolenie na pracę. Pracowalam tydzień, a teraz jestem na
                zwolnieniu, bo brało mnie przeziębienie i pobiegłam do rodzinnego. W piątek
                wracam do pracy, a wizyte u gina mam 3 marca. Lekarz tak na dobrą sprawę
                najbardziej się boi infekcji, tym bardziej, że pracuję w szkole i mam kontakt z
                mnóstwem, często niezupełnie zdrowych dzieciaków (ale to przeziebienie złapałam
                jak na ironię od męża). Na razie na szczęście nic mnie nie boli, biorę
                duphaston (na lepsze ukrwienie macicy- słowa lekarza- ale nie miałam wcześniej
                żadnych badań), no i nie mam wcale apetytu. Nękają mnie mdłości, czasem tez
                wymioty. Mam jednak nadzieję, że wszystko będzie ok. A na USG mam iść w 12 tc
                (czyli za dwa tygodnie). Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź.
                • monika_oli Re: monika-oli 22.02.05, 11:21
                  Życzę dużo zdrówka dla Ciebie i Dzidzismile
                  Koleżanka też brała na początku ciąży jakieś leki (chyba na szybsze rozciąganie
                  się macicy?) - sama nie wie co, bo to było w szpitalu, a ona była w szoku na
                  wieść o dziecku (miała mieć zabieg usunięcia mięśniaków).
                  Myślę że duphaston nie zaszkodzi - pewnie lekarz zaleci go przyjmować do końca
                  3 miesiąca. Kiedyś czytałam, że to właśnie wysoki progesteron jest powodem
                  mdłości i wymiotów, a z drugiej strony jednak pomaga utrzymać ciążę - a czego
                  się nie zrobi dla maleństwa? Ja w pierwszej ciąży też brałam przez pierwszy
                  trymestr progesteron (luteinę), a w obecnej nic - tak jak sobie porównuję, to
                  obecnie mniej mnie męczyły mdłości i zdecydowanie rzadziej wymiotowałam. Ale w
                  tej chwili już jest ok. Myślę że i Tobie po wkroczeniu w II trymestr miną
                  przykre dolegliwości i powróci apetyt.
                  Pozdrawiam
                  Monika
        • iwka883 Re: mięśniaki a ciąża 13.11.08, 19:15
          Ja o swoim mięśniaku dowiedziałam się gdy starałam się zajść w ciążę. Udało się
          i teraz jestem w 27 tygodniu. Plusem jest to, że gdy mięśniak nie ma pożywienia,
          czyli comiesięcznej dostawy krwi, to być może całkowicie sam się wchłonie dzięki
          ciąży. Nie martw się na zapas.

          camina napisała:

          > Jezu ale mnie wystraszyłaś!
          > Mam mięsniaka podobno najgorszego typu - podśluzówkowy o wymairach 11 mm na
          > 6mm, miałam go usunąć histeroskopowo,a le nie zdążyłam. Jestem w 4 tygodniu
          > ciązy, za 2 tyg. mam znowu usg kontrolne. Lekarze nic mi nie mówią, nie
          > ostrzegają ani nie pociszają, ja jestem przerażona.
      • mamatysi Re: mięśniaki a ciąża 31.03.05, 00:19
        azalea ten miesniak faktycznie jest spory i raczej ciezko bedzie ci z nim
        donosic bobasa,moze lepiej go usunac?po swoich doswiadczeniach z miesniakiem w
        ciazy i operacja ja bym tak napewno postapila
        mamatysi.
    • alfa36 Re: mięśniaki a ciąża 20.03.05, 11:51
      Moje mięśniaki do 12 tc nie urosły. Nie wiem, co będzie dalej, bo to dopiero
      13/14tc. Czuję się coraz lepiej, choć jestem bardzo drażliwa i coraz bardziej
      nerwowa. Do tej pory byłam prawie 2 tygodnie na zwolnieniu, bo dopadło mnie
      lekkie przeziębienie. Mam nadzieję, ze będę mogła jak najdłużej pracować,
      zwyczajnie lubię chodzić do pracy- czas przyjemniej mi biegnie. Od tygodnia mam
      nieco wiecej energii, choć dziś w niedzielę czuje sie jakaś słaba. Może to
      potygodniowe zmęczenie? Pozdrawiam.
      • luxfera1 Re: mięśniaki a ciąża 20.03.05, 12:04
        kiedy kilka dni temu rodziłam obok mnie lezała dziewczyna ktora urodzila
        zdrowego pieknego prawie 4-kilogramowca majac 2 spore miesniaki.wiem ze 1
        dziecko poronila w 3tc to bylo 2 podejscie.z zajsciem nie miala problemow
        troche lezala na poczatku ciazy.teraz szybko ma sie decydowac na 2 dzidziusia
        zeby w razie czego moc operowac miesniaki
    • ja27-09 Re: mięśniaki a ciąża 20.03.05, 14:31
      cześć, ja mam małego mięśniaczka (2,8cm)i właśnie lekarz odkrył go na początku
      ciąży 3 lata temu. Ciąża i poród przebiegły bez problemu, a lekarz jeszcze mnie
      nie wysyła na operację.poza tym mam koleżankę, która miała poważną operację
      usunięcia sporego mięśniaka. W jednym mieście chcieli jej usuwać już wszystko,
      ale trafiła do Gdańska, gdzie podjęli się operacji mniej inwazyjnej. I wiesz co?
      Jest chyba 9 lat po operacji i doczekał się trójki dzieci (w tym bliźniaki).
      Także nie martw się, wszystko będzie dobrze.
      natomiast pojawily sie tu głosy o nowym zabiegu usuwania
      mięśniaków-embolizacji.Dziewczyny w wieku rozrodczym, nie napalajcie się
      tak.Rozmawiałam o tym z moim ginekologiem i okazuje się że to nie tak ładnie
      wygląda. W skrócie to chodzi o to, aby odciąć dopływ krwi do mięśnia macicy, a
      nie do samych mięśniaków. Także macica w tym momencie staje się martwym organem.
      I jest to dobry zabieg, ale dla pań w wieku poprodukcyjnym, nie planujących
      dzieci.Poza tym nie robiątego tylko w Lublinie. Takie zabiegi wykonuje się
      również w AM w Gdańsku, zabieg jest refundowany z NFZ (wiadomość z zeszłego
      roku). Radzę zasięgnąć dokładnych wiadomości.
      Alex301, jeszcze raz, bądź dobrych myśli. Pozdrawiam.
    • mamatysi Re: mięśniaki a ciąża 31.03.05, 00:12
      witaj
      ja mialam miesniaka bedac w ciazy i radze ci poszukac pozadnego
      ginekologa.zbadac porzadnie wielkosc i polozenie wewnatrz na zewnatrz macicy
      itd.to naprawde wazna sprawa.z miesniakami jest tak :gdy jest maly moze sie
      wchlonac podczas ciazy,duzy zazwyczaj gdy dostanie chormon przy ciazy rosnie w
      niesamowitym tepie.nalezalam do tej 2-j kategori miesniak mial 7cm. na 9 cm,gdy
      zaplanowalismy dziecko bylam sie zbadac i lekarz go nie wyczol,moze to dobrze
      bo pewnie wycieliby mi macice.zaszlam w ciaze i kolo 2 mies zauwazylam ze jest
      cos nie tak,wzgorek po lewej stronie.poszlam na usg i okazalo sie ze miesniak
      jest wiekszy od plodu,lekarz mnie zapewnial ze moge donosic dziecko,ale
      miesniak rosl jak szalony.kolo 3 mies powiedzial ze mnie wysle do wroclawia do
      kliniki,ale i tak nikt mnie nie zechce operowac,bo jestem w ciazy.zaproponowal
      tabletki na usuniecie ,potem operacja i znowu mozna zrobic drugie.nie zgodzilam
      sie na usuniecie wiec chcial mnie wyslac za 2 tygodnie do kliniki/naprawde byl
      naiwny myslac ze w takim stanie gdy taki goz przygniata plod dziecko moze sie w
      pelni rozwijac/to samo potem powiedzial mi inny lekarz /bylam zalamana nie
      wiedzialam co robic,poszlam do domu i blagalam boga by ktos mi chcial zoperowac
      tego miesniaka/nie widzialam innego wyjscia.zadzwonilam do znajomej ,ona
      akurat na drugi dzien jechala do ginekologa i powiedziala zebym pojechala z
      nia.pojechalam ,zbadal mnie i spytal :czy nie chce tego usunac?spytalam sie czy
      nie ma innego wyjscia,a on odpowiedzial:chce pani chodzic tak z tym miesniakiem?
      spytalam o dziecko odpowiedzial ,ze nawet by mi nie proponowal usuniecia
      dziecka.zrozumialam :on chce sie podjac operacji ,zgodzilam sie-naprawde bog
      jest wielki.gdy bylam w ponad 3 mies ciazy przeszłam operacje ktora sie
      powiodla.wyciagnieto mi miesniaka wielkosci dwuch meskich dloni,moje dziecko
      nie mialoby z nim szans rosl kazdego dnia kawaleczek.jeszcze teraz gdy
      ginekolog pyta sie czy mialam cesarke/tak wyglada moja blizna po operacji/dziwi
      sie ze oni przeprowadzili ta operacje.wiedzialam ze to bylo wielkie ryzyko
      powiedzieli mi o tym ,ze gdy moj organizm sie /zbuntuje/beda ratowac mnie nie
      dziecko,ze ja tez jestem w niebezpieczenstwie.dlatego jestem pelna podziwu i
      naprawde wdzieczna lekarzowi i calemu personelowi medycznemu za takie
      ryzyko.alex prosze cie idz do pozadnego lekarza zbadaj to co mowilam wazne jest
      czy miesniak jest na zewnatrz macicy-jesli na zewnatrz zajdziesz w ciaze raczej
      bez problemow tak jak ja mimo wielkosci guza,nie bedzie to az tak grozne dla
      zycia plodu.chyba ze bedzie duzy-on powinien okreslic jego wielkosc.jesli w
      macicy :jest gorzej zajsc w ciaze ,moze zakrywac wejscie i podczas ciazy moga
      wystapic plamienia ...wierz mi z miesniakami nie jest tak latwo.nie chce cie
      straszyc bo to prawda z miesniakami donosisz ciaze,ale musisz dokladnie
      sprawdzic co moze zagrazac twojemu dziecku.tez planuje nastepne dziecko i
      robilam juz usg i maly miesniak ktorego tez mialam w tym czasie co duzego
      wchlonal sie.zycze ci duzo szczescia.
      mamatysi
      • mamatysi Re: mięśniaki a ciąża 31.03.05, 00:35
        jeszcze jedno gdy mialam tego miesniaka/ponoc pare lat/nie mialam zadnych
        objawow:bolow mialam idealny termin miesiaczki ,zadnych plamien ,nawet nie
        mialam uplawow,nic co mogloby wskazywac na jakas chorobe,zaszlam od razu bez
        problemu w ciaze.dlatego naprawde przezylam szok gdy dowiedzialam sie ze moge
        stracic dziecko i mozliwosc na posiadanie kiedykolwiek wlasnego
        dziecka.pozdrawiam wszystkie dziewczyny.
        • nathall Do mamatysi :)))))) 02.04.05, 10:46
          Jestem po poronieniu i mam mięśniaka. NIe wiem, co daleeej z nim robić. Czy
          usunąć teraz, czy najpierw zajść w ciążę. Czy możesz mi podać namiary na
          lekarza, który Cię operował? Jestem z Wrocławia. Dziękuję i pozdrawiam,
          Nata
          • mamatysi Re: Do mamatysi :)))))) 03.04.05, 20:00
            witaj
            nazwisko lekarza to :andrzej drabarek:przyjmuje w kowarach,kamiennej gorze i
            prawdopodobnie w jeleniej gorze.
            jego telefon domowy w kowarach sadze ze sie nie zmienil:075-7183015
            jesli chcesz to mam tez kiedy przyjmuje w kamiennej gorze.
            napisz czy sie z nim skontaktowalas.
          • mamatysi Re: Do mamatysi :)))))) 03.04.05, 20:10
            natal mysle ze jesli jest duzy to ci go prawdopodobnie bedzie chcial
            usunac,wszystko zalezy od ulozenia miesniaka w macicy czy na zewnatrz...na
            pewno bedzie wszystko dobrze.moja znajoma dawno temu miala dwie operacje
            wyciecia miesniakow/mimo wielkosci miesniakow wzgledem macicy udalo sie/potem
            zaszla i urodzila 2-e dzieci.najwazniejsze to znalezc dobrego lekarza.
            pozdrawiam i trzymam kciuki.
            • nathall Re: Do mamatysi :)))))) 04.04.05, 20:57
              Dzięki za namiary. Mój mięśniak ma ok. 3cm średnicy. Muszę zrobić najpierw
              histeroskopię diagnostyczną, żeby dowiedzieć się, jak jest ułożony. Nie wiem,
              czy da się go jeszcze usunąć histeroskopowo, czy trzeba będzie ciąć, bo operacji
              się obawiam.
              • mamatysi Re: Do nathall 04.04.05, 22:59
                nathall.wiem że nie chcialabys ciecia i mam nadzieje ze nie bedzie
                potrzebne.lecz jesli sie zdarzy taka potrzeba to nie martw sie wszystko na
                pewno sie uda.potem zdaje sie po ok pol roku bedziesz mogla zaczac sie starac o
                dziecko.napisz co z tymi badaniami.
                pozdrowka trzymaj sie.
    • obcasy Re: mięśniaki a ciąża 09.04.05, 21:24
      cześć,
      5-6 lat temu mialam usunietych 7 miesniakow , w tym 3 naprawde duze.Mialam
      wtedy 33 lata i sugerowano mi, ze ciaza albo szybko albo nie bedzie jej wcale,
      bo albo nie zajde albo jej nie donosze. Mialam bardzo pochlastana ( tak sie
      wyrazil lekarz ) macice.
      W ciaze zaszlam niedawno, dzis moj synus konczy 14 m-cy.
      Sama ciaza byla zagrozona, dlatego mialam od 6-go miesiaca L4 , kilka razy
      bylam w szpitalu ( skurcze ). Urodzilam przez cesarke, poniewaz od poczatku
      bylo wiadomo, ze normalnie nie urodze, bo macica przez to pochlastanie nie
      bedzie normalnie pracowac ( nie bede czuc skurczow ).
      Ale uwaga - musze to napisac. Teraz wiem, ze powinnam naq porod czekac w
      szpitalu a lekarz na to nie wpadl i przez to, ze nie czulam skurczow
      przyjechalam do szpitala za pozno, dziecko mi sie poddusilo ( za pozno rozcieli
      mi brzuch ) i urodzilo sie z porazeniem mozgowym.
      Teraz jest zdrowy, kilka miesiecy byl b. intensywnie 2 razy dziennie
      rehabilitowany, ale pisze o tym, zebys zadawala w ciazy lekarzom tysiac pytan (
      znajdz takiego, ktory bedzie na nie odpowiadal ) i patrz im na rece.
      I zachodz w te ciaze, dziewczyno, bo nie ma nic piekniejszego.
      I nie przekonasz sie o tym dopoki nie sprobujesz.
      Nie lekajcie sie!
      Pozdrawiam
      Dorota
          • azalea Re: mięśniaki a ciąża 19.04.05, 17:00
            ania_kielce napisała:

            > Ja mam miesniaka 5 na 6 cm. jestem w 21 tyg. ciazy i jak na razie wszystko
            ok,
            > z tego co mowi lekarz. ale najadlam sie po drodze strachu i w szpitalu tez
            > lezalam.
            Aniu, a czy miałaś problemy z zajściem ? i czy to Twoje pierwsze dziecko?
            Pozdrawiam
            Azalea
            • 77ania1 Re: mięśniaki a ciąża 04.05.05, 19:56
              czesc
              wlasnie sie dzis dowiedzialam ze mam miesniaka ale jakie duzy i cos o tym to
              niestety dopiero w poniedzialek sie dowiem bo wtedy mam wizyte u lekarza .
              wczoraj usg 9t2d dzidzia 2.5 cm
              a do poniedzialku to nie wiem jak wyczymam w niepewnosci?
              Mialam usg robione 4 miesiace temu poniewaz wyczuwalam malego gozka na dole
              brzucha po prawej stronie to mi powiedzieli ze mi sie jajnik przesunal do
              przodu.
              To jest druga dzidzia po rocznych staraniach
    • qwe.asd Re: mięśniaki a ciąża 13.05.05, 09:00
      Cześć.Mam na imię Baśka,mam 32 lata.Podobnie jak Ty,pięć lat temu miałam
      operację,w której usunięto mi kilka dużych mięśniaków.Po niespełna dwoch lat po
      operacji dowiedziałam się,że urosło mi znowu kilka mięśniaków.Przez ponad dwa
      lata brałam leki hormonalne,po to,żeby te mięśniki nie rosły.Wtedy to moja pani
      doktor,oznajmiła mi,że muszę jak najszybciej zajść w ciąże,ponieważ za niedługo
      będę musiała usunąć macicę.Zdecydowałam się.Od dwóch miesięcy nie biorę środków
      antykoncepcyjnych.I wiesz co właśnie wczoraj zrobiłam test-jestem w
      ciąży.Chociaż wiem,że mogę poronić,to jednak cieszę się,że mi się udało.Nie
      wiem co będzie dalej,własnie wybieram sie do lekarza.Głowa do góry,napewno nam
      sie uda,bo czemu by nie? PA
    • monika_oli Re: mięśniaki a ciąża 13.05.05, 09:22
      To ja, dla pocieszenia, zamelduję że moja koleżanka (dwa mięśniaki z tego jeden
      naprawdę olbrzymi) na się bardzo dobrze. Właśnie zaczęła 35tc. Maleństwo
      rozwija się super i ona sama też nie czuje się najgorzej. Lekarz, który ciągle
      ją straszył tym że nie donosi ciąży, jest bardzo zaskoczony tą sytuacją.
      Pozdrawiam ciepło i życzę aby każda z Was mogła się pochwalić tylko dobrymi
      wiadomościami.
      Monika
      • alfa36 Re: mięśniaki a ciąża 16.05.05, 20:04
        A moje zniknęły Co prawda były małe, ale jednak były. Być może maja pierwsza
        ciaża zakonczona niepowodzeniem tym była spowodowana. A teraz nie ma po nich
        śladu (22 tc).
        asia z kubusiem
        • malgog Re: mięśniaki a ciąża 20.05.05, 19:33

          O tym, że mam mięśniaka dowiedziałam się kiedy byłam w 7 tyg. ciąży.
          Przed zajściem w ciążę nic nie było.
          Był wścianie macicy i dosyć szybko rósł.
          Dotykając brzucha był bardzo wyczuwalny (szczególnie kiedy leżałam na wznak)
          rósł dużo szybciej niż dzidziuś i na początku ciąży istniało dosyć duże
          zagrożenie poronieniem, czego nie ukrywała moja gin.
          Jednak niczego nie łykałam.
          Potem dzidziuś zaczął rosnąć szybciej niż mięśniak i w 33 tyg. ciąży mięśniak
          miał 14 cm.

          Po porodzie mięśniak znikł.

          Kiedy 4 lata później zaszłam w kolejną ciążę mięśniak znowu się pojawił
          tym razem był mniejszy a ja aż tak bardzo tym się nie przejmowałam i mniej
          stresowałam.
          Finalnie nie osiągnął aż takich rozmiarów.

          Po cesarce mięśniak znowu się wchłonął.

          Ten typ tak ma - mięśniaki uaktywniają się w ciąży.

          Pozdrawiam
    • sylwia_29 Re: mięśniaki a ciąża 23.05.05, 16:53
      > natomiast pojawily sie tu głosy o nowym zabiegu usuwania
      > mięśniaków-embolizacji.Dziewczyny w wieku rozrodczym, nie napalajcie się
      > tak.Rozmawiałam o tym z moim ginekologiem i okazuje się że to nie tak ładnie
      > wygląda. W skrócie to chodzi o to, aby odciąć dopływ krwi do mięśnia macicy, a
      > nie do samych mięśniaków. Także macica w tym momencie staje się martwym organem
      > .
      > I jest to dobry zabieg, ale dla pań w wieku poprodukcyjnym, nie planujących
      > dzieci.Poza tym nie robiątego tylko w Lublinie. Takie zabiegi wykonuje się
      > również w AM w Gdańsku, zabieg jest refundowany z NFZ (wiadomość z zeszłego
      > roku). Radzę zasięgnąć dokładnych wiadomości.

      Chciałam wypowiedzieć się w sprawie mięśniaków. Oczywiście, zdarza się, i to
      niejednokrotnie, że dziewczyny z mięśniakami zachodzą w ciążę i szczęśliwie ją
      donaszają. I super! Są jednak takie przypadki, w których mięśniak (lub kilka
      mięśniaków) ze względu na swoje położenie przeszkadza w zajściu w ciążę i
      stanowi tego jedyną przyczynę. Ja właśnie jestem takim przypadkiem. Zebrałam
      bardzo wiele informacji na temat tego, w jaki sposób mogę walczyć z mięśniakiem,
      a jest tych metod kilka. Wybrałam tą, o której mowa jest w powyższym cytacie.
      Ja27-09 - jest tak, jak napisałaś: trzeba się dokładnie doinformować.
      Zabiegów embolizacji dokonuje się w tym momencie w trzech ośrodkach: Lublin,
      Wrocław, Gdańsk. Gdańsk jest najmniej doświadczonym ośrodkiem. Z informacji,
      które zebrałam wynika, że tamtejsi lekarze nie mają dużego wyszkolenia w tej
      kwestii, nie utrzymują też kontaktu z ośrodkiem najbardziej doświadczonym w tym
      zakresie. Natomiast z Lublinem sprawa przedstawia się inaczej. Tam do dyspozycji
      pacjentek jest wykwalifikowany personel, który wykonał już kilkaset tego typu
      zabiegów. NIE JEST PRAWDĄ, że po zabiegu tym macica staje się martwym organem -
      martwy staje się jedynie mięśniak. Niestety dziewczyny, nie można liczyć na
      poparcie ginekologów w tej kwestii - każdy będzie odradzał. A dlaczego? Kasa.
      Operacje wyłuszczania mięśniaków to 1/3 operacji ginekologicznych - można sobie
      wyobrazić o jakiego rzędu sumy chodzi, biorąc pod uwagę fakt, że wyłuszczenie
      mięśniaka kosztuje około 3 tys zł. Kiedy pacjentka decyduje się na embolizację -
      pieniądze przechodzą na konto radiologów zabiegowych. Rachunek jest prosty.
      Moja pani ginekolog straszyła mnie różnymi bzdurami, a kiedy do niej przyszłam
      po paru miesiącach, już zdecydowana na embolizację - nie posiadała się ze
      szczęścia, że wybrałam taką drogę (!?)
      Znam dziewczyny, które zdecydowały się na ten zabieg i zaszły w ciążę. Macica im
      nie odpadła, nic strasznego się nie wydarzyło. O prawidłowym ukrwieniu macicy
      można się zresztą przekonać podczas badania wykonywanego 3 miesiące po zabiegu.

      Nie chcę nikogo przekonywać, że to jest jedyna słuszna metoda. Chcę, żeby
      dziewczyny, które mają ten problem wiedziały, że to jest alternatywa. Całkowicie
      bezinwazyjny zabieg, żadnego ryzyka pojawienia się zrostów, 100% gwarancji, że
      mięśniak już w tym miejscu nie odrośnie. Element ryzyka występuje - jak w
      przypadku każdego zabiegu medycznego.

      Gdyby ktoś miał jakiekolwiek pytania odnośnie zabiegu itp. - proszę o mail'a -
      odpowiem na wszystkie.
      Pozdrawiam i życzę rumianych, zdrowych dzidziusiów smile)))
      • qwe.asd Re: mięśniaki a ciąża 25.05.05, 11:57
        Cześć.Pisałam do was niedawno.Proszę powiedzcie mi,czy mam jakies szanse
        donosić ciąże z mięśniakowatą macicą(największy ma 2cm).Jestem w siódmym
        tygodniu ciąży,boli mnie cały czas brzuch,biore leki podtrzymujące.Aha,miałam
        już raz wyłuszczane mięśniaki.Czy komuś się udało?Bardzo się boję,doradzcie coś.
        • sylwia_29 Re: mięśniaki a ciąża 02.06.05, 20:50
          Qwe.asd - szanse zawsze istnieją. W przypadku mięśniaków tak naprawdę nie ma
          reguły. Lekarz, u którego się leczyłam opowiedział mi o przypadku, w którym
          dziewczyna zaszła w ciążę z 18 mięśniakami (na co on nie dawał żadnych szans)
          i... szczęśliwie ją donosiła smile Od tej pory uznał, że wszystko jest możliwe. I
          to samo Ci powtarzam - mięśniaki nie zawsze są wyrokiem w kwestii ciąży, nie
          zawsze muszą doprowadzać do poronienia. Bądź dobrej myśli. Szanse zawsze
          istnieją smile Trzymam kciuki!
      • patrycja-kulesza Re: mięśniaki a ciąża 07.03.08, 12:13
        Witam,
        M-c temu dowiedziałam się, że mam mięśniaka. Będąć u gin wpadła mi w
        ręce ulotka dotycząca embolizacji mięśniaków w Zakładzie Radiologi w
        Lublinie.Z tego co Sylwiu piszesz ty też swego czasu zdecydowałaś
        się na tę metodę. Czy jesteś już po zabiegu? jak się czujesz??? czy
        warto upierać się przy tej metodzie czy wybrać tradycyjną?? proszę o
        info.
        Pozdrawiam Patrycja lat 30
    • renpul Re: mięśniaki a ciąża 04.06.05, 14:40
      Cześć.
      Mój syn ma 16 miesięcy. W ciąży miałam mięśniaki - szczególnie jednego
      wielkiego - bo do 6 miesiąca urósł do 13 cm, przy porodzie był wielkości główki
      niemowlęcia, oprócz tego były jeszcze dwa. Ciąża rozwiązana przez c.c.
      mięsniaki wycięte podczas cesarki (worek kartofli poszedł na histopatologię -
      jak to powiedział lekarz) ale wszystko było o.k. Wszystko zależy od tego gdzie
      są umiejscowione mięśniaki, ja miałam u dołu więc dziecko rosło swobodnie ku
      górze. najważniejsze nie stresować się i mieć dobrego lekarza, spokojnego
      dobrego fachowca - od c.c. w razie czego. Pozdrawiam
      • katse Re: mięśniaki a ciąża 04.06.05, 16:39
        też mi się mięśniak pojawił w ciąży
        był spory ale gin uspokajał, że tak może być
        ja mi zrobili cc to lekarz operujący tez powiedział ze są mięśniaki
        a ja oczywiście zaczęłam się o nie wypytywać
        powiedział, że obserwować, bo jest szansa że znikną

        K
      • caniluap1 Re: mięśniaki a ciąża 05.08.07, 23:03
        witam
        przeczytalam te wypowiedz i postanowilam sie dowiedziec czegos wiecej. jestem w
        16tc i dwa lata temu wykryto u mnie 3 małe ( do 1,5cm) miesniaki. po zajsciu w
        ciaze jeden urósł juz do 5cm i powiedziano mi ze bede miala na pewno cc i
        prawdopodobnie operacje wyciecia miesniaka. na szczescie jet umiejscowiony po
        przciwnej stronie łozyska. chcialam sie zapytac jak przebiegal poród, cc i
        operacja. czy poród był w "naturalnym" terminie czy była wyznaczona data kiedy
        sie zglosic na cc. prosze o kilka szczególów jak to wszystko sie odbylo i czy
        nie bylo komplikacji. z góy wielkie dzieki bo jestem troche przerażona
    • monika_oli Re: mięśniaki a ciąża 20.06.05, 14:34
      Pisałam tu kilka razy o mojej koleżance, która mając spore mięśniaki zaszła w
      ciążę. Dlatego spieszę teraz donieść, że w piątek zostało ona już mamusią
      ślicznej dziewczynki. Miała cc. Podobno nie było z nią za wesoło. Straciła
      sporo krwi, ale już jest ok. Lekarze nie robili nic z mięśniakami i chyba
      jeszcze ona sama ne wie co będzie z nimi dalej.
      Życzę dużo zdrowia.
      Pozdrawiam
      Monika
      • sylwia_29 Re: mięśniaki a ciąża 20.06.05, 19:18
        Uściski dla świeżo upieczonej mamusi i maleństwa!! smile)))
        Zastanawiam się tylko dlaczego lekarze nie wyłuszczyli mięśniaków podczas
        cesarki? Zwykle właśnie wówczas się je eliminuje. Hmmm... pewnie były jakieś
        przeciwskazania... Mam nadzieję, że wszystko potoczy się dobrze! Trzymam kciuki
        i pozdrawiam raz jeszcze! smile
    • tycjani Re: mięśniaki a ciąża 17.08.05, 21:02
      witam
      dużo się dowiedziałam na temat mieśniaków, właśnie też mam, oczywiście nic o nim
      nie wiedziałam do momentu gdy zaszłam w ciążę i bardzo szczęśliwa pobiegłam do
      gin. na potwierdzenie jej, no i wiadro zimnej wody - mięśniak wielkości 53mm...
      od razu szpital a tam smutne miny lekarzy i mówienie, że nic nie mogą zrobić bo
      jestem w ciąży... zamknięte koło.
      mój ginekolog chce mnie jeszcze wysłać na konsultacje do kliniki do poznania;
      boję się,że znów powiedzą, że trzeba czekać. A tu tyg.uciekają obecnie jestem w
      9/10tyg.
      mam pytanie :
      dziewczyny które urodziłyście dzieci pomimo mięśniaków czy wasze dzieci są
      zdrowe? czy nie ucierpiały przy rozwoju płodowym przez tego mięśniaka?
      • agnieszka_syd Re: mięśniaki a ciąża 19.08.05, 07:47
        Ja o tym, ze mam miesniaka, wiedzialam od dobrych paru lat. Owszem, lekarze w
        Polsce straszyli mnie, ze nie bede mogla miec dzieci, ze trzeba szybko usuwac
        itp. Z Polski wyjechalam, od tego czsu mialam regularne usg, aby kontrolowac
        wzrost miesniaka.

        W ciaze zaszlam bez problemu, miesniak jednak rosl przez pierwsze 6 tygodni w
        zastraszajacym tempie, osiagajac okolo 12 na 10 cm. Moj lekarz (ktory, nawiasem
        mowiac, jest naprawde dobrym specjalista) stwierdzil ze wszystko bedzie w
        porzadku i nie widzi problemu w donoszeniu przeze mnie ciazy. Miesniak nie
        przeszkodzil nawet w probie naturalnego porodu. Zakonczylo sie cesarka, ale
        jedynie dlatego, ze dziecie mi sie w ostatnim momencie przekrecilo i utknelo.

        Podczas cesarki miesniakow mi nie wycieto, moj lekarz uwaza, ze za duze jest
        ryzyko krwotoku przy takiej operacji. Poradzil tez, bym nic z miesniakiem nie
        robila, az skompletuje rodzine. Moj synek urodzil sie zdrowiutki, miesniak mu
        nie przeszkodzil w rozwoju.

        Po urodzeniu synka miesniak zdecydowanie sie zmniejszyl. Teraz jestem w 20
        tygodniu drugiej ciazy (znow zaszlam bez najmniejszego problemu), miesniak jest
        takiej wielkosci, jak przed pierwsza ciaza. Zadnych problemow. Moze po drugim
        porodzie juz calkiem zniknie?

        W kazdym razie w moim przypadku miesniak ani nie przeszkodzil zajsciu w ciaze,
        ani w samej ciazy, ani podczas porodu, a i dziecko urodzilo sie zdrowe smile
        • 90j Re: mięśniaki a ciąża 09.09.05, 13:13
          Cześć też mam mięśniaki. Cztery lata temu dowiedziałam się że mam mięśniaki
          kilka dużych i kilka małych udało mi się zajść w ciążę mimo problemów z jej
          utrzymaniem i potem donoszeniem (leżałam w szpitalu cały ten czas) urodziłam
          przez cesarskie cięcie mojego synka. Był też niestety poważne powikłania ale
          teraz dziecko jest zupełnie zdrowe. Myślimy o ko0lejnym dziecku mój lekarz
          twierdz ,że mimo zagrożenia powinnam spróbować. Bardzo się boję tego
          wszystkiego, tego że być może będą problemy z zajściem w ciążę a potem z jej
          donoszeniem ale mam nadzieje że się uda .
      • ania12346 Re: mięśniaki a ciąża 12.10.05, 21:10
        Ja że mam mięśniaka dowiedziałam się 3 tyg. temu. Wymiary 17 na 12 mm. Na
        początku się załamałam, teraz chcę jak najszybciej starać się o dzidzie bo nie
        wiem co ten mięśniak zrobismile. Błagam dziewczyny które mają taki problem o
        kontakt bo nie wiem co mam myśleć. Mam 21 lat i wiem że jest to wcześnie na
        dzidzie ale nie chce potem żałować że mogłam kiedy był mniejszy a teraz jest za
        późno...prosze o kontakt na email smerfetkaania1@op.pl z góry dzięki
    • madasia Mięsniak w szyjce? 14.10.05, 21:50
      sorry, za szybko nacisnelam...
      A co myslicie, gdy miesniak ( maly ok.15mm) umiejscowiony jest w szyjce?
      podobno nie ma przeciwcskazan, zeby probowac zajsc w ciaze, a potem w ciazy
      dla pewnosci zaklada sie szew.Czy ktoras z Was miala podobny przypadek?
    • rybcia.rybcia Re: mięśniaki a ciąża 21.10.05, 11:26
      Witajcie,

      przerazilam sie troche, j amam 5 miesniakow ale Na macicy, ponoc maja nie
      zagrazac ciazy, wlasnie jestem w 5tc i strasznie sie boje zwalszcza ze pierwsza
      ciaze mialam pozamaciczna. Czy slyszalayscie o przypadkach miesniakow
      umiejscowionych na macicy i czy ktos mial problemy z ciaza? No i czy jakis
      namair na dobre lekarza w Wawie od ciazy z "miesniakami" ktos moze podac?

      Rybcia
      • madziczek79 Re: mięśniaki a ciąża 22.10.05, 22:02
        rybciu moja bliska koleżanka z którą pracuje ma 36 lat i12 letnie dziecko,w
        maju zdecydowała się że chce jednak mieć drugie,poszła do lekarza bo dawno nie
        była.Gin powiedział jej ze ma mięśniaka w macicyi drugiego na macicy,od razu
        ostrzegł,że moze miec trudności z zajściem a jak juz zajdzie to możliwość
        poronienia jest ogromna i najlepiej już przygotować pizamkę do
        szpitala.Postawił sprawę jasno że jak chce zachodzić to natychmiast a jak nie
        to trzeba usunąć te mieśniaki ale wtedy już moze pożegnać się z macierzyństwem.
        Starali się ogromnie o dziecko a ja z nią to przeżywałam,w koncu niedawno
        oznajmiła mi żw faktycznie chyba nie zajdzie i nie bedzie już sobie tym
        zawracać głowę,zdecydowała się ze w grudniu pójdzie na zabieg.
        W tamtym tygodniu przychodzi cała we łzach z pozytywnym testem
        ciążowym,pęcherzyk wspaniale zagnieżdżony,lekarz zaskoczony ona szczęśliwa i
        powiedział jej że szystko powinno byc ok.To dopiero wprawdzie 6 tydzień ale
        jesteśmy bardzo pozytywnie nastawieni-to tak na pokrzepienie twojego serca
        trzymaj się
        MAGDA
    • ika07 Re: mięśniaki a ciąża 27.10.05, 21:01
      Witam Was dziewczyny!
      Przeczytałam cały wątek, ponieważ też borykam się z podobnym problemem. Mam 30
      lat, męża i żadnych perspektyw na dziecko - właśnie z powodu mięśniaka.
      Większość z Was powie "To tak jak ja. I co w tym nietypowego?". Tylko to, że
      mój mięśniak ma nie 3 cm, nie 13 cm, ale aż 30 cm! To nie pomyłka.
      Zorientowałam się, że coś jest nie w porządku, jak miał ok. 15 cm śrenicy,
      urósł już drugie tyle, a żaden lekarz nie chce ze mną rozmawiać o operacji
      oszczędzajacej, ani o embolizacji, ani o kuracji hormonalnej. Jeden mi nawet
      powiedział, że jak uda się uratować jajniki to może za mnie urodzić koleżanka
      albo siostra - jeśli takową posiadam (o zgrozo!!!).
      Chodzę z tym swoim malutkim problemem już dwa lata, lekarze nie chcą się podjąć
      operacji, jak nie podpiszę zgody na usunięcie macicy, ja nie chcę takiej zgody
      podpisać i kółko się zamyka. A mięśniak rośnie.
      Czasem ogarnia mnie już zwątpienie, że cokolwiek uda mi się osiągnąć. Przy
      życiu trzyma mnie mąż i praca. Bez tego już by mnie nie było na tym świecie.
      Dlatego proszę Was - jeśli lekarz Wam powie, że macie jakieś maleństwo
      kilkucentymetrowe - to naprawdę nie jest jeszcze powód by wpadać w panikę - z
      tym można żyć.

      Sorry, chciałam się tylko wyżalić. Może ktoś się nade mną ulituje i przytuli
      wirtualnie...
      • sylwia_29 Re: mięśniaki a ciąża 29.10.05, 00:50
        Ika, a czy żaden lekarz nie proponował Ci zmniejszenia mięśniaka analogami? Przy
        takiej wielkości jaką guz ma teraz prawdopodobieństwo usunięcia macicy jest
        ogromne, jeśli natomiast udałoby się zmniejszyć dziada - można by było myśleć o
        wyłuszczeniu.
        Rozumiem Twój problem i współczuję. To rzeczywiście bardzo duży guz sad Może
        jednak jeszcze nic straconego?
        Ściskam cieplutko i pokrzepiająco.
        • ika07 Re: mięśniaki a ciąża 09.11.05, 20:07
          Dziękuję za słowa otuchy. No niestety nie trafiłam jeszcze na takiego, któremu
          by zależało na mojej macicy. A muszę się przyznać, że byłam nawet "tak trochę
          po znajomości" w Instytucie Onkologii. I bardzo się rozczarowałam. Tam dopiero
          traktują kobiety przedmiotowo. Kolejny przypadek, który trzeba szybko
          rozwiązać - nieważne jakim kosztem. Lekarz na obchodzie odwracając się tyłem do
          mnie wydał po prostu personelowi polecenie "proszę przygotować pacjentkę do
          usunięcia macicy" - oczywiście wszystko odbyło się bez wcześniejszej rozmowy ze
          mną na ten temat. A potem wszyscy dziwili się, że jestem w złym stanie
          psychicznym. Wezwali do mnie nawet panią psycholog, która na dzień dobry
          powiedziała mi, że nie jestem pierwszą pacjentką, którą taki los spotyka, wiele
          dziewczyn jakoś sobie z tym radzi. A potem dodała, że nie ma czasu ze mną
          rozmawiać, bo zostawiła pod gabinetem innych pacjentów. ... Wypisałam się na
          własne żądanie.
          O analogi wielkokrotnie pytałam - zawsze uzyskiwałam odpowiedź, że to
          wykluczone. Tyle, że żaden z lekarzy nie chciał mi wytłumaczyć dlaczego.

          • jx3 Re: mięśniaki a ciąża 23.11.05, 15:57
            Dołączę się i ja.
            To moja pierwsza ciąża, 9tc. Udało się w drugim cyklu starań, więc chyba szybkosmile
            Pierwsze USG zewnętrzne było w 5tc - macica rozpulchniona,
            drugie w 6 tc - pęchechrzyk
            trzecie w 7 tc - trafiłam do szpitala z plamieniami, USG dopochwowe i oprócz 11
            mm Maleństwa z bijącym serduszkiem lekarz dostrzegł mięśniak o średnic 4 cm
            czwarte w 8 tc - dalej w3 szpitalu, dopochwowe, DZiecko ma 18 mm, mięśniak
            trochę powyżej 4 cm
            Zastanawiam się, dlaczego na 1. i 2. USG lekarz nie wspomniał o mięśniaku - czy
            na zewnętrznym USG nie było go widać? czy lekarz nie zauważył?
            Jaki to może mieć wpływ na DZiecko i utrzymanie ciąży?Mój lekarz powiedział, że
            będzie dobrze, a mięśniak może tylko wpłynie na poród - możliwe cc.
            Leżę od wczoraj w domu i czytam o mięśniakach, bojąc się niecosad
            Pozdrawiam wszystkie Dziewczyny, szczególnie te z większymi problememi
            (mięśniakami)!Musimy pozytywnie myślećsmile
            • tycjani Re: mięśniaki a ciąża 24.11.05, 18:11
              > jx3 napisała:

              >Zastanawiam się, dlaczego na 1. i 2. USG lekarz nie wspomniał o mięśniaku - czy
              >na zewnętrznym USG nie było go widać? czy lekarz nie zauważył?

              Otóż trudno powiedzieć czy nie zauważył czy nie było widać; ja miałam podobną
              sytuację,przed ciążą badałam się czy wszystko jest ok i było a gdy już byłam w
              ciąży i poszłam do innego lekarza ten "odkrył" mięśniaka wielkości 5 cm; z tego
              co się dowiedziałam, mięśniak mógł urosnąć pod wpływem zachodzących zmian
              hormonalnych.

              >Jaki to może mieć wpływ na DZiecko i utrzymanie ciąży?

              To wszystko zależy od mięśniaka, czy będzie rósł, jak jest usytuowany; w tym
              miejscu gdzie on sie znajduje macica się nie rozciąga (tak jak powinna) ale
              jestem żywym przykładem tego, że jednak wszystko może być OK bo jestem już w
              25tyg. i natura jakoś sobie radzi.
              Także życzę powodzenia i trzymam kciuki za wszystkie mamy z mięśniakami
              • kabryl2 Re: mięśniaki a ciąża 24.01.06, 14:39
                Mimo ze temat miesniakow nie byl dawno poruszany pragne dodac kilka slow od
                siebie. W lutym ubieglego roku w trakcie kontrolnej wizyty u ginekologa
                (notabene poszlam po tabletki antykoncepcyjne)dowiedzialam sie ze mam miesniaka
                wielkosci ok 5 cm. Lekarz twierdzil ze na pewno bede miala duze problemy z
                zajsiem w ciaze, a nawet jesli zajde to prawdopodobienstwo szczesliwego
                donoszenia jest niemal rowne zeru. Oczywiscie bylo to dla mnie rownoznaczne z
                bezplodnoscia i powodem zalamania. Nie zdazylam zrobic dokladniejszego USG alby
                zlokalizowac umiejscowienie miesniaka gdy 26 kwietnia test wskazal ze jestem w
                ciazysmile)Oczywiscie lekarze studzili moja radosc i szczescie caly czas twierdzac
                ze to jeszcze nic nie wiadomo i roznie moze byc. Od poczatku ciazy bylam na
                zwolnieniu lekarskim, jednak nie oszczedzalam sie w jakis szczegolny sposob.
                Poza tym do 3 miesiaca zazywalam luteine. Ciaza przebiegala bez zadnych
                problemow. 28.12.05 urodzila sie Oleńkasmile) Mala przyszla na swiat przez
                cesarskie cięcie. W czasie ciazy miesniak osiagnal srednice 10 cm,
                umiejscowiony byl w dnie macicy i w dodatku do niego bylo przyczepione lozysko!
                Nie maial na szczescie zadnego wplywu na mala-jest zdrowa, dostala 10 punktow i
                jutro konczy 4 tygodnie. Zycze wszystkim dziewczyna "borykajacym" sie z
                miesniakami powodzenia i niech moj przyklad swiadczy ze zawsze trzeba miec
                nadzieje i byc dobrej mysli. Pozdrawiam Kasia
    • anulka322 Re: mięśniaki a ciąża 25.01.06, 21:09
      to i ja się dołączę do tematu.Mam 32 lata i mięśniaka 36mm x 30mm na tylnej
      ścianie macicy.Na początku, a było to 2 lata temu niewiele wiedziałam o
      mięśniakach a opinie lekarzy były bardzo różne:że nie zajdę w ciążę, a jeśli
      nawet to poronię, że lepiej zrobić operację i dopiero starać się o dzidziusia,
      że lepiej nie operować, bo nawet mogą mi usunąć wszystko. Miałam totalny mętlik
      w głowie. Dopiero czytając na necie Wasze posty Kochane,uwierzyłam, że i mnie
      może się udać. Wszystko się może zdarzyć i każdy przypadek jest indywidualny,
      ale nie można sobie odbierać szansy. Tak więc postanowiliśmy z mężusiem starać
      się o maleństwo i wiecie co? jestem w ciąży !!! Udało się za 4 podejściem, tak
      więc z zajściem nie było problemu. Ale to dopiero 6tc i chyba jak każda
      przyszła mama jestem pełna obaw, ale nie koniecznie z powodu mięśniaka. Staram
      się patrzeć w przyszłość optymistycznie a pewności dodają mi właśnie Wasze
      przeżycia za co ogromnie Wam dziękuję.
      • korneliap Re: mięśniaki a ciąża 03.02.06, 09:53
        2 lata temu urodzilam zdrowa córeczke

        Jak poszlam na 1 usg lekarz zobaczyl ze mam miesniaki Nawet nie wiem jakiego
        typu w kazdym badz razie nikt z lekarzy nie panikowal a ja nawet nie zdawalam
        sobie sprawy czym to moze grozic. Jestem troche przerazona tym co tu
        przeczytalam.

        Mi mowiono tylko ze sa to miesniaki, ktore wlasnie sie mogly pojawic i
        powiekszyc pod wplywem ciazy.

        Teraz planuje drugie dziecko i chce isc zobaczyc najpierw na USG jak wyglada
        sprawa miesniakow.
        Bo nawet nie wiem czy nadal sa czy co.
        Gdyby byly i rosly to chyba sie ma jakies objawy? Bole brzucha czy cos takiego?

        Mam nadzieje ze bede mogla zajsc w 2 ciaze
    • andrzej979 Re: mięśniaki a ciąża 09.04.06, 20:35
      WIEM CO CZUJESZ.TEŻ CHCE ZAJŚC W ĆIĄŻE MAM MIĘŚNIAKA ŚRÓDŚCIENNEGO MA 4
      CENTYMETRY.NAWET BYŁAM JUŻ W SZPITALU DOKŁADNE TYDZIEŃ TEMU ZE SKIEROWANIEM OD
      MOJE PANI GIN...ALE TAM PROFESOR .....ODRADZIŁ MI KAZAŁ DAĆ SPOKÓJ I STARAĆ ŚIE
      O DZIECKO.JAK!JA TAK ŚIE BOJE.JAKI BYŁ TWÓJ MIĘŚNIAK?
      NAPISZ......KONIECZNIE ....ZUZIA...
      • anul1 Re: mięśniaki a ciąża 11.04.06, 19:27
        Witam,
        u mnie wykryto mięśniaka w czsie pierwszej ciąży-wtedy róśł do wymiarów4/5cm.Po
        szczęśliwie donoszonej ciąży i porodzie okazało się,że mięśniak sie
        zmniejszył.teraz jestem po raz drugi w ciąży38tydz.-czyli na moim przykładzie
        widać,że mięśniaki nie muszą koniecznie oznaczać kłopotów z zajściem w ciążę i
        jej donoszeniem.Słyszłam,że mogą być przyczyną krwotoków w czasie porodu-oby
        nie...Mnie po pierwszej ciąży zalecano usunięcie intruza,ale dałam sobie
        spokój,jak usłyszłam opinię,że ingerencja na macicy ją osłabia,mogą być
        komplikacje z donoszeniem ciąży itp.
    • mewka4 Re: mięśniaki a ciąża 11.04.06, 16:48
      Poroniłam w 9 tyg. ciąży. podczas badania usg w szpitalu wykryto u mnie
      mięśniaka o wym. 10/8 cm uszypułowanego w zatoce duglasa. Mięśniak ten nie był
      przyczyną poronienia mimo jego ogromnych rozmiarów. Najważniejsze jest to że sie
      już zmniejszył obecnie ma 8/5 cm. Lekarka (inna) wykryła u mnie w macicy 3 inne
      mięsniaki wielkości ok 3 cm. Oczywiście dała mi skierowanie na szczepionkę
      przeciwko żółtaczce i termin, w którym mam się zgłosić na operację. Kiedy
      wróciłam od lekarza byłam załamana znowu operacja (wcześniejsza-wycięcie
      woreczka żółciowego) ale po przeczytaniu paru postów i konsultacji ze znanym
      energoterapeutą podjęłam męską decyzję - żadnej operacji nie będzie, najpierw
      dziecko. Na operację zawsze zdążę a nigdy nie wiadomo co podczas zabiegu może
      się wydażyć. Zanim zaszłam w ciążę miałam długie bezowulacyjne cylke, sytmulację
      hormonami. Dziś jest 12 dc. kłucie w jajnikach więc a powoli będę zabierać się z
      mężem do pracy (przyjemnej)oby ze szczęśliwym zakończeniem.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka