Półpasiec - jakie zagrożenie zarażeniem?

23.11.04, 12:19
Hej,
Mam problem... a dokładnie od pewnego czasu trochę się niepokoję,
a wszystko z powodu choroby mojej mamy...
Jakieś 1,5 tyg. temu zdiagnozowano u niej półpaśca - chorobe wirusową...
kilka dni przed tym widziałam się z nią, ale wtedy raczej nic mi nie groziło
choc tego tez nie jestem pewna...
Obecnie mojej mamie wysypka powoli ustąpiła, ale pozostały nerwobóle
brzucha... niestety musiałam pojechać do moich rodziców w ubiegły czwartek (5
dni temu) no i miałam kontakt z moja chora mama...
No i teraz siedze i dumam (po fakcie) jakie jest ryzyko, że mogłam sie
zarazić - dodam, że ospę akurat przechodziła, więc to ryzyko odpada,
ale znajduje w sieci troche sprzeczne informacje jesli chodzi o mozliwość
zarażenia...
poza tym wyszło mi na brzuchu kilka chrostek (ok. 5) - brzuch raczej nie
boli - tylko sporadycznie, ale to może być zwiazane z moim niesfornym
wiercipiętkiem...

Może któraś z was zna sie na tym i wie jak może na początku objawiać się
półpasiec i co robi się w przypadku chorób wirusowych w ciąży - jakie rzyko
dla dziecka itp...
Pozdrawiam i bede wdzieczna za kazde informacje...
Agnesm i 29 tyg. Dominik
    • annjan Re: Półpasiec - jakie zagrożenie zarażeniem? 23.11.04, 12:31
      Witaj,
      Mnie bolał najpierw bok, potem pojawiła sie wysypka która szybko się rozlała....

      Nie życzę Ci półpaśca - 2 tyg leżenia. Nie wiem jak to wpływa na dziecko, ale
      nie martw się za wczasu

      A posiew zrób koniecznie jak Ci coś tam zapachowo nie pasuje - najlepiej
      tlenowo i beztlenowo...


      Pzd
      • agnesm1 Re: annjan ;) dzieki 23.11.04, 12:35
        dzieki za szybki odzew - puki co nic mnie nie boli tam zbytnio a te kilka
        chrostek nie rozprzestrzenia sie wiec bede puki co spokojniejsza...

        a z tym posiewem to przyznam, ze nigdy mnie nikt nie pytał czy tlenowo i
        beztlenowo... ale dam sobie reke uciac ze tam cos siedzi...

        Pozdrawiam Agnesm
    • rzasia Re: Półpasiec - jakie zagrożenie zarażeniem? 23.11.04, 13:21
      Jestem doświadczoną półpaśniczką. Miałam go już trzy razy, w tym dwa razy w
      dwóch kolejnych ciążach. Okazało się, że mam ten wirus w sobie.Podobno ma go
      każdy, kto chorował na ospę. Siedzi on cały czas w naszych mięśniach, a
      uaktywnia się w chwilach osłabienia odporności organizmu. U mnie ciąża to super
      warunki dla tej "pobudki". Półpasiec dopadał mnie zawsze ok.6 miesiąca.
      Pamiętam, że miejsca z wysypką musiałam smarować "Virolexem"{to tańszy
      odpowiednik "Zoviraxu"}. Trzebaby sprawdzić, czy te maści nie są niewskazane w
      ciąży {wtedy, a to było 10 lat temu} nikt o tym nie mówił. Ból nie był wcale
      silny, więc nic nie brałam. Dodam jeszcze, że każdą moją ciążę rozpoczynała
      moja nieodstępliwa przyjaciółka opryszczka wargowa. Dzieci urodziły się silne i
      zdrowe.Tak więc nie martw się i głowa do góry, i sio wirusy!
    • mruwa9 Re: Półpasiec - jakie zagrożenie zarażeniem? 23.11.04, 14:16
      Kazdy, kto przechorowal ospe wietrzna "nosi w sobie" wirusa, ktory w pewnych
      okolicznosciach (np. oslabienie organizmu) moze ujawnic sie w postaci polpasca.
      Jako tako nie mozna sie polpascem zarazic (no, chyba, ze sie nie chorowalo na
      ospe wietrzna, wtedy wlasnie na nia mozna zachorowac). jesli przeszlas ospe w
      dziecinstwie, prktycznie nie ma szans na zarazenie. Posiew robi sie, zeby
      wyhodowac BAKTERIE chorobotworcza, a nie WIRUSA, ktory wywoluje ospe i polasca.
      W kontekscie polpasca posiewy sa bez sensu.
      • annjan Re: Półpasiec - jakie zagrożenie zarażeniem? 23.11.04, 14:32
        Oj, coś nie tak, ja przeszłam ospę a półpasiec i tak mnie dopadł....

        A co do posiewu - tyczył się podejrzeń o zapalenie pochwy oczywiście ...a nie
        półpaśca smile
        • mruwa9 Re: Półpasiec - jakie zagrożenie zarażeniem? 23.11.04, 14:48
          Masz racje - moze to niejasno wynikalo z mojego postu. Na polpasiec choruja
          osoby, ktore w przeszlosci przechorowaly ospe wietrzna, a wirus ospy caly czas
          sobie egzystuje w ich ogranizmie i ujawnia sie w sprzyjajacych dla siebie
          warunkach (spadek odpornosci). Osoby, ktore nie chorowaly na ospe, po kontakcie
          z osoba chora raczej zlapia wlasnie ospe niz polpasca. natomiast jesli
          przechorowaly ospe, polpascem sie nie zaraza.
    • rzasia Re: Półpasiec - jakie zagrożenie zarażeniem? 23.11.04, 23:23
      Błąd. Mogą się jak najbardziej zarazić półpaścem {chyba,że coś żle rozumuję}.
      Ode mnie, gdy byłam chora na półpasiec, zaraził się mój tata. On jednak dostał
      ospę i przechodził ją dość ciężko. A u mnie skąd to choróbsko aż trzy razy?
      Do Agnesm: też mam Dominika, więc możesz wierzyć, że "ONE" tego nie łapią.
      Krosty powinny zniknąć po ok. dwóch tygodniach, a najlepiej pokaz się lekarzowi.
      • agnesm1 Re: Półpasiec - jakie zagrożenie zarażeniem? 24.11.04, 09:36
        Dzięki za odzew wink
        Moja mama byla wczoraj u lekarza po raz kolejny - ogólnego a potem u neurologa
        i dowiedziała się co nieco...
        np. ze nawet jesli bym sie zarazila, to na tym etapie ciazy wirus nie jest tak
        grozny jak na poczatku i nie ma sie co martwic...
        no a chrostki na moim brzuszku to chyba cos innego na szczescie, bo sie ladnie
        goja i ich nie przybywa puki co wink

        wiec jestem troche spokojniejsza wink
        Pozdrawiam
        Agnesm i 29 tyg. Dominik
Pełna wersja