Buuuu,znowu nic!

03.02.05, 23:02
Znowu mnie odesłali.
Bejbik duży-prawie 4 kg,ale wcale mu się nie spieszy. Szyja długa i
twarda,nic nie wskazuje,że coś się zacznie dziać. A lekarz woli poczekać z
cięciem ze względu na późniejsze problemy połogowe. Gdyby zrobili
teraz,odchody połogowe mogłyby mieć problem z odejściem i mogłobu dojść do
ryzyka zakażenia,łyżeczkowania itd. To bardzo dobry lekarz,więc mam do niego
zaufanie i wolę się dostosować.
Mam chandrę...buuuu...już myslałam,że dzisiaj zobaczę maleństwo, ale
trudno,jak trzeba to wytrzymam,już tyle za mną.
Kolejny termin-wtorek-ale czy na pewno?
    • agnesm1 Re: Buuuu,znowu nic! 04.02.05, 09:26
      Misiabella - zobaczysz ani sie nie obejrzysz a bedziesz miala Maluszka ze soba -
      niestety trzeba sie uzbroic w cierpliwosc...
      choc Cie doskonale rozumiem wink ja caly czas obserwuje czy cos sie nie dzieje...
      no i jak przedwczoraj skurcze przepowiadajace byly czasem co 5 minut, tak
      wczoraj byl spokoj... cisza przed burza... a w nocy znwu kilka juz bolesnych
      skurczow, ale nieregularnych... zglupiec mozna - zwlaszcza, ze nawet nie wiem
      co z moja szyjka, bo dawno mnie lekarz nie badal - jak dotrwam do poniedzialku,
      to go poprosze, zeb mnie zbadal...
      A najlepsze ze moj maz i tata prorokuja ze ja dzisiaj urodze wink - tez bym
      chciala, ale wszystkie sygnaly jakos ucichly... A dzisiaj mija dokladnie rok od
      straty mojego pierwszego Maluszka i bylby to wspanialy znak od niego...
      no, ale nie zawsze moze byc jak sobie wymarzymy...
      Pozdrawiam cieplo
      Agnesm i juz od jutra 40 tyg. Dominik
      • misiabella Re: Buuuu,znowu nic! 06.02.05, 14:24
        Dzięki,Agnes za pocieszenie,to śmieszne,ale mam uczucie,że ta ciąża się nigdy
        nie skończy...
        Jestem już taka zmęczona.
        Napisz w poniedziałek co z Wami.Wygląda na to,że między naszymi maluszkami
        równo tydzień różnicy,a być może rozdwoimy się razem,hehe.
        Pozdrawiam.
        M. i Grubasek
        • agnesm1 Re: Buuuu,znowu nic! 06.02.05, 19:36
          Musi sie skonczyc wink choc trudno w to uwierzyc kilka dni przed koncem wink
          Ja tez jestem juz troche zmeczona - turlam sie tu i tam wink

          Jutro oczywiscie napisze co moj gin stwierdzi, jesli dotrwam oczywiscie,
          ale cos czuje ze musze byc cierpliwa... a z drugiej strony 7 luty bylby taka
          ladna data wink - szczesliwa 7 wink

          Pozdrawiam
          Agnesm i 40 tyg. Dominik
          • agnesm1 Turlamy sie dalej ;) 07.02.05, 16:16
            Dzisiaj bylam u mojego gina, no i coz sie dowiedzialam, ze na dobra sprawe to
            moge nawet przenosic... szyjka rozwarta na niecaly palec... poza tym zlapalam
            grzybka... no i wyglada na to ze jeszcze troche sie poturlamy, ale jestem
            spokojna, o dziwo zaczelam spokojnie spac i nawet nie boje sie porodu...

            Agnesm i 40 tyg. Dominik
            • misiabella Re: Turlamy sie dalej ;) 07.02.05, 21:34
              To dobrze,ze u Ciebie w sumie wszystko ok.
              Czytałam,że Mejdejka chyba się w tym tygodniu rozdwoi.
              Jutro idę do szpitala,mam nadzieję,że w końcu wrócę z bejbikiem. Trzymajcie się
              dziewczyny. Ale się denerwuję...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja