Dodaj do ulubionych

"przyszła kryska na matyska"czyli noshadow

25.05.05, 15:19
Pamiętając Dziewczyny "dialogi" tejże Pani z Aleksią pozwalam sobie wklieić
posta noshadow, którą zapamiętałam z bardzo złej strony.
Pozostawię bez komentarza

Gazeta.pl > Kobieta > Dzień Matki > Być mamą Środa, 25 maja 2005


W Warszawie moda na macierzyństwo


Iwona Dudzik 24-05-2005, ostatnia aktualizacja 24-05-2005 22:55

Coraz więcej warszawianek decyduje się na macierzyństwo! Posiadanie dziecka
jest modne




Wasze opinie (44) cały artykuł »



------------------------------------------------------------------------------
--
Re: W Warszawie moda na macierzyństwo
Autor: Gość: noshadow IP: *.aster.pl
Data: 25.05.2005 00:42 skasujcie opinię

+ odpowiedz

------------------------------------------------------------------------------
--

tak - poprawilo sie w Warszawie znacznie... Ja jestem w 9-tym miesiacu a moj
maz wlasnie dostal wymowienie z pracy (redukcja etatow, ktora co roku szykuje
Kaczynski w budzetowce!). Brawo! O tym, ze nie bedziemy mieli co jesc nie
musze
chyba wspominac. Dziecko bede zawijac w liscie z drzewa zamiast pieluchy. Po
macierzynskim, ktore trwa 4 m-ce bede musiala wrocic do pracy i naprawde nie
mam pojecia, co zrobie z dzieckiem, bo o platnej opiece juz teraz nie mam co
marzyc!


Obserwuj wątek
      • cleodark Proszę przeczytajcie 27.05.05, 20:04
        Dziewczyny a w szczególności Noshadow,

        Bardzo przeparszam za mojego posta, przemyślałam swój :wybryk" i szkoda,ze po
        tym fakcie- jest to okropne co napisałam , "potwór" ze mnie wyszedł. Noshadow-
        bardzo przepraszam i nie mam więcej słów ,które mogłyby oddać mój żal do
        siebie ,że to napisałam.Nie ma tak ,że przyszła kryska na matyska, gdybym mogła
        cofnąć czas , sama byłam na bezrobociu i cięzko było ...(zapomniałam, niestety)
        gdyby iść tropem mojego postu to zasłużyłam sobie,że poroniłam przez to ,że
        byłam taka czy inna dla ludzi. Tak nie jest, życie nas doświadcza, to
        wystarczy .
        Jeszcze raz przepraszam.
        • anuteczek Re: Proszę przeczytajcie 27.05.05, 20:27
          Cleodarksmile
          Dobra z Ciebie Kobita, narozrabiałaś i umiesz przeprosić. Nshadow tego nie
          umie. Przykro mi, że ją to spotkało - Nshadow zraniła wiele z nas, spowodowała
          wiele łez, właściwie macie pełne prawo by teraz z niej się ponabijać... a Wy
          stajecie w jej obronie - jesteście naprawdę cudowne...
          Cleodark - admin honorowysmile
          a.
      • noshadow Re: "przyszła kryska na matyska"czyli noshadow 29.05.05, 06:36
        oo - widze, ze sąd kapturowy nade mną nie przestał działać.
        Szkoda, ze nie pamietacie dokladnie co mowilam i jakie byly moje intencje.
        Nikogo nie chcialam skrzywdzic, po prostu mam inne zdanie niz wy na temat
        kontynuowania ciazy ze zdiagnozowana niepelnosprawnoscia. Nawolywalam do
        rozsadku - zeby nie marnowac sobie zycia, kiedy jeszcze jest szansa - bo wiem
        jak ciezkie jest zycie z niepelnosprawnym dzieckiem. Czasami uczucia warto
        zabic rozsadkiem - na tyle na ile pewne decyzje mozna nazwac rozsadkiem (vide
        zdrowym konformizmem). To bylo moje zdanie na ten temat. Wydaje mi sie, ze
        wielokrotnie juz sie z tego w miare rozsadnie wytlumaczylam.
        Zrobilyscie ze mnie potwora. Taka wasza wola. Zostalam oblana gownem, jadem,
        zyczeniami wszystkiego najgorszego (przypomne - zyczylyscie mi kalectwa,
        chorego dziecka)- tez wasza sprawa - pozostawiam to sumieniom...
        Moze wasze "zyczenia" obracaja sie teraz w jakis moj osobisty dramat, ale
        przeciez w czarna magie nie mam zamiaru wierzyc. Jedyne co mam zamiar zrobic to
        skupic sie na szczesciu mojej rodziny, szczesliwym rozwiazaniu (o ile nie
        zaczniecie mi zyczyc smierci przy porodzie) i tym zeby nasza rodzina miala co
        jesc.
        Jedna mam do was prosbe - zejdźcie juz ze mnie, bo rzygac mi sie chce jak was
        slucham. Robicie z siebie uczuciowe, poczciwe samarytanki, a tak naprawde wiele
        w was zla i goryczy...
            • noshadow Re: "przyszła kryska na matyska"czyli noshadow 29.05.05, 11:29
              tak, wiele we mnie goryczy, bo smialam miec inne zdanie. Obrywam teraz za to
              wielokrotnie.
              Zadna z was nawet na chwile nie zastanowila sie dlaczego zagladam na forum o
              tytule "trudna ciaza"...
              Tylko, ze ja nie zalozylam watku i nie lametuje. Szukalam tu rozwiazania mojego
              problemu, ale nie znalazlam, wiec sie nie rozpisuje co mi jest i jak mi jest.
              Nie wiecie co przezywalam do tej pory. Czy przypadkiem nie splacam kredytu,
              ktory wzielam na ratowanie zdrowia. Cieszycie sie za to, ze jeszcze moja
              rodzina zostanie bez srodkow do zycia!
              Tylko wy macie prawo byc nieszczesliwe, tak?
              Dajecie sobie pelne prawo do oceniania i ferowania wyrokow (nie wszystkie, te
              ktore to robia wiedza o tym doskonale)- jak mnie los skaral i za ile. CZy
              dostatecznie, czy nie. Co jeszcze powinno mnie dotknac. Zadna natomiast nie
              doczytala sie, ze ja nie mam zlych intencji i chcialabym zeby kazda z nas byla
              szczesliwa i miala zdrowa rodzine - widzicie tylko co chcecie i od razu
              rzucacie kamieniem...
              ...zastanowcie sie dobrze, czy jestescie bez winy...
              • perissa Noshadow 29.05.05, 11:46
                powiedz kobieto, czego oczekujesz. Współczuć Ci - źle. Nie współczuć - też źle.
                Aż strach się odezwać. Czy mogłabyś przyjąć wreszcie do wiadomości, że ktoś
                może mieć dobre chęci?
                Jesteś w 9 m-cu ciąży, Twój mąż stracił pracę, miałaś spore problemy zdrowotne -
                wiele z nas przeżywa podobne rzeczy, ale teraz mowa o TOBIE i to TOBIE
                współczuję i CIEBIE rozumiem - sama mam dwoje dzieci, za sobą dwie trudne
                ciąże, spędzone w większości w szpitalu, dwa trudne związki - ojciec pierwszego
                dziecka zostawił mnie gdy byłam w 6 m-cu ciąży, wyrzucili mnie z pracy - t e r
                a z - po urlopie macierzyńskim! i jestem bardzo chora na tarczycę, czuję się
                fatalnie - chudnę i wypadają mi włosy, czasem mdleję - UWIERZ więc że nie tylko
                Ty masz ciężko, ale masz! i te osoby, które Ci współczują, robią to bez fałszu.
                Noshadow! Uśmiechnij się choć na chwilę! Będzie dobrze, musi być - prędzej czy
                później, bo życie zmiennym jest (skoro teraz jest do bani, późnej musi być
                lepiej). Postaraj się choć trochę - uwierzyć, że ktoś może Ci dobrze życzyć.
                Zapomnij o starych dyskusjach i nieporozumieniach. Życie toczy się dalej.
                Będziesz miała dzieciątko - a ono będzie potrzebowało spokojnej mamy.
                Uśmiechnij się. Nie bądź już zła smile Każdy ma prawo do błędów. Ważne, żeby
                zostawić je za sobą.
                • noshadow Re: Noshadow 29.05.05, 12:34
                  no wlasnie. Tylko, ze to NIE JA zalozylam ten wątek - nie ja wywlekam i mielę
                  temat, nie ja "rozliczam" tylko forumowe kolezanki. Juz dawno obiecalam nie
                  odzywac sie i prosilam o to innych, ale jak widze niektorzy nie moga skonczyc.
                  Czy ty myslisz, ze takie zlorzeczenie jest mi mile! Czuje sie jakby ktos mnie
                  sledzil na necie i patrzyl czy jego zle zyczenia sie sprawdzaja! Paranoja! Jak
                  widac niektorzy tylko tym sie zajmuja...
                  Akurat wydaje mi sie, ze mam silny charakter, dlatego nie uzalam sie tu na tym
                  forum nad soba. Wiem, ze bedzie dobrze - inaczej po co walczyc i zyc. Moj maz
                  jest wspanialym facetem i zrobie wszystko by spelnil sie jako mezczyzna i maz -
                  by znalaz prace i dal nam byt
                  • marianna72 Re: Noshadow 29.05.05, 13:17
                    noshadow napisała:

                    > no wlasnie. Tylko, ze to NIE JA zalozylam ten wątek - nie ja wywlekam i mielę
                    > temat, nie ja "rozliczam" tylko forumowe kolezanki. Juz dawno obiecalam nie
                    > odzywac sie i prosilam o to innych, ale jak widze niektorzy nie moga
                    skonczyc.
                    > Czy ty myslisz, ze takie zlorzeczenie jest mi mile! Czuje sie jakby ktos mnie
                    > sledzil na necie i patrzyl czy jego zle zyczenia sie sprawdzaja! Paranoja!
                    Jak
                    > widac niektorzy tylko tym sie zajmuja...
                    > Akurat wydaje mi sie, ze mam silny charakter, dlatego nie uzalam sie tu na
                    tym
                    > forum nad soba. Wiem, ze bedzie dobrze - inaczej po co walczyc i zyc. Moj maz
                    > jest wspanialym facetem i zrobie wszystko by spelnil sie jako mezczyzna i
                    maz -
                    >
                    > by znalaz prace i dal nam byt

                    Nashadow ale czy ty przeczytlaas co pisaly inne dziewczyny przeczytalas
                    przeprosiny zalozycielki watku???. Nikt nie jest doskonaly i dziewczyna
                    przeproslila za swoj post.
                    Nie rozumiem czytasz wybiorczo tylko to co Tobie pasuje i to do czego mozesz
                    sie ustosunkowac w negatywny sposob.???
              • anuteczek Re: "przyszła kryska na matyska"czyli noshadow 30.05.05, 14:03

                -Noshadow
                Naprawdę, to nie jest miejsce w którym używa się słów, których Ty używasz.
                Masz prawo wyrazić swoje zdanie, ale proszę nie w ten sposób...
                Ja ze swojej strony bardzo Ci współczuję, podobnie jak współczuję mojej byłej
                szwagierce, która była dla mnie naprawdę okrutna zaraz po stracie Tosi śmiała
                się, mówiła, że przesadzamy z ostrożnością, potem kiedy potrzebowałam jej
                pomocy odmówiła (byłam w ciaży z Maćkiem), a teraz okazało się, ja mam Maćka, a
                ona nigdy nie będzie miała dzieci...
                Wyroki zapadają gdzieś poza nami, my możemy tylko wyciągać z nich wnioski...
                a
                TRUDNA CIĄŻA
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka