Astma a ciąża zagrożona

22.07.05, 23:12
Hejka, czy któraś z Was cierpi na astmę?
Jakie leki przyjmujecie? Ja boję się sterydów...
    • marikaow Re: Astma a ciąża zagrożona 23.07.05, 19:31
      Będąc w ciąży miałam astmę i niestety solidnie męczył mnie kaszel i duszności. Nie dość że ciąża zagrożona (mała nie chciała siedzieć w brzuszku) to jeszcze astma. Po jednym z ataków kaszlu niestety wylądowałam w szpitalu bo dostałam skurczy. moja pani alergolog stwierdziła, że w tym przypadku może mi podać lek wziewny "Cromogen EB" i nic więcej. Bo typowych sterydów powiedziala że się nie podejmie aby mi przepisać.
      • taora Re: Astma a ciąża zagrożona 24.07.05, 15:59
        czesc

        chcialam cie pocieszycsmile
        moja kolezanka ma astme, zglaszala to na poczatku kazdej ciazy i juz 3 dzieci
        urodzilo sie zdrowychsmile)))
    • ewcik29 Re: Astma a ciąża zagrożona 25.07.05, 10:49
      Ja brałam w pierwszym trymestrze leki, bo męczyły mnie duszności (Berodual
      doraźnie, Serevent i Flixotide). Mój alergolog powiedzial, że zaledwie 0,5% z
      leków wziewnych dostaje sie do krwi. Po zażyciu trzeba wypłukać usta. Gorsze
      jest niedotlenienie płodu.. W kwietniu urodziłam zdrowego synka. Moja ciąża
      była bardzo zagrożona: hypotrofia, małowodzie, poł. miednicowe, ciśnienie
      indukowane ciążą...no i astma oczywiście. UFF całe szczęście że to już po...)

      Pozdrawiam Cięsmile
      Ewa
      • katrem Re: Astma a ciąża zagrożona 25.07.05, 12:55
        Dzięki za pocieszające INFO !
        Byłam w piątek u pulmonologa, niestety trafiłam na jakiegoś niedouczonego, bo
        powiedział, że nie wie jak postępować z kobietami w ciąży sad
        • ivonne76 Re: Astma a ciąża zagrożona 01.08.05, 22:02
          Ciesze się, ze poruszyłyscie ten wątek.
          Ja prawdopodobnie przez niewiedzę lekarzy i przez nieleczoną w ciązy astmę
          straciłam mojego synka w 5 miesiacu ciąży. Przez 2 i 3 miesiąc ciązy miałam
          uporczywy kaszel i dusznosci. Ja nie wiedziałam, ze to mogą byc objawy astmy
          (często łapałam zapalenie oskrzeli, moja babcia miała astmę). Nikt z lekarzy
          jej nie wykrył w pore i nie brałam zadnych leków. Miesiac temu poszłam do
          alergologa-pulmonologa tak na pierwszą wizyte dot. testów alergologicznych. Jak
          jej opowiedziałam co mnie spotkało to wręcz była zła, ze nikt w pore nie podał
          mi leków. Moje dziecko sie udusiło, bo mogło byc niedotlenione. Stwierdzono
          małowodzie. To był dla mnie szok. W wigilię wróciłam do domu już bez synka,
          rodziałm go 14,5 godziny. Prawdopodobnie nie zdiagnozowana w porę i nie leczona
          astma była przyczyną mojego poronienia. Od czerwca jestem na lekach wziewnych
          PULMICORT i mam go brać cały czas, dozywotnio, nawet wtedy jak będe w ciąży.
          Wierzę, ze będzie OK.
          Pozdrawiam
          Iwona
    • ivonne76 Re: Astma a ciąża zagrożona 10.08.05, 11:32
      Dziewczyny, biorę PULMICORT na astmę od czerwca codziennie. Jestem w trakcie
      starań o dzidzię. Powiedzcie mi, czy te leki na astmę brane już stale nie
      powodują jakiś zaburzeń w zaciążeniu ? czy Wam się udało zajść w ciążę biorąc
      lekki i lecząc się na astmę ?
      Pozdrawiam
      Iwona
      • katrem Re: Astma a ciąża zagrożona 10.08.05, 13:28
        podobno te leki typu pulmicort, ventolin itp. nie mają złego wpływu na
        dzidziusiasmile
    • marikaow Re: Astma a ciąża zagrożona 14.08.05, 19:22
      Co do pulmicortu to różnie lekarze sie wypowiadaja na jego temat, naprawde czasem to trudno podjąć decyzje co robic podczas ciąży.Ja jak byłam w 2 ciaży (niestety ciaża obumarła) wówczas bralam OXis a po 15 min Pulmicort to jedni lekarze ginekolodzy mowili ze odstawić i brać cos inego a inni mówili że to nie zaszkodzi dziecku. Prawda jest taka ,że nie ma lekarzy alergologów ktorzy by specjalizowali sie w leczeniu astmy u kobiet cięzarnych. Mnie najbardziej rozśmiesył tekst lekarza ginekologa w spitalu (jak bylam w ciaży z 1 córką) ktory twierdzil że po kontach palę papierosy bo sie dusę i kaszlę. Wygłosil mi mowę o tym jak ja zabijam dziecko paląc papierosy. Mówiłam wielokrotnie ze mam astmę a on na to bimbał. Niedouczony jakiś. Najbardziej wkurzylo mnie to że nawet do karty nie wpisal że biorę leki wziewne. Powiedzial mi na wychodznymj ze szpitala że mam małe dziecko bo palę papierosy. Jej co niektorzy lekarze są dziwni.
      Trzymajcie sie pa
Pełna wersja