Dodaj do ulubionych

Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ???

26.07.05, 13:13
Jestem w 12 tygodniu Mam trombofile niedobó białka typuS
Czy jest kots z podobnym schorzeniem?
Obserwuj wątek
    • moniao1 Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 26.07.05, 14:00
      hello,
      Troszke młodsza moja "Fasolka" bo 40 dzień cyklu i potwierdzona ciąża..
      i nie do końca trombofilia, ale innego rodzaju zaburzenia krzepniecia, czyli
      zespół antyfosfolipidowy z zatorem płuc i porzadna zakrzepicą w wywiadzie..
      Jestem na heparynie -clexane w moim przypadku, a z tego co pamietam przy
      trombofilii heparyna drobnocząsteczkowa wchodzi w gre - nazwa handlowa f...cos
      tam.( nigdy nie moge zapamietacuncertain )
      Mam za to kolezankę - Małgosię - która jakiś roczek temu urodziła zdrowego
      synka - mimo swojej trombofilii i kilkukrotnych nawrotów zakrzepicy w trakcie
      ciązy. Pozanałam ją w Instytucie Hematologii w wawie..kiedy to ja lezałam z
      zakrzepica będącą efektem powikłan popołożniczych a i przy okazji będącą
      dziełem niedouczonych lekarzy....a Gosia walczyła z zakrzepica, która
      przyplątała sie Jej przy trombofilii w ciązy...i to kilkukrotniesad
      Suma sumarum..mimo tych wszystkich koszmarnych wydarzeń urodziła bobaska,
      którym nacieszyc sie nie mogla wink

      W razie pytań - słuze rada...namiarami na lekarzy a i nawet do Gosi by mi sie
      udało numer telefonu wygrzebać wink
      pozdrawiam cieplutko

      • agrafka1974 Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 26.07.05, 16:35
        Witam i dołączam do grona.Jestem w 8 tyg, ciąża od początku prowadzona na
        clexane i acardzie i w zeszłym tyg. po raz pierwszy zobaczyłam serduszko, a
        jest to moja 3 ciąża. Po 2 poronieniach zrobiłam wszystkie możliwe badania i
        wyszła mi właśnie trombofilia, a dokładnie mutacja Leiden- oporność na białko
        S.Do czasu poronień uważałam się za okaz zdrowia, jedynie wywiad rodzinny mam
        obciążający.Pocieszam się postami dwóch dziewczyn, które podejrzewały u siebie
        trombofilię : perissa i pimpek sadełko; Na clexanie jedna urodziła już zdrowego
        synka, druga będzie rodzić tuż tuż. Pozdrawiam agrafka.
      • starafeducha Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 25.07.06, 20:37
        witam.Dziewczyny napiszcie czy któraś z was miała podobną historię i jak ona
        się dla was skończyła. Miesiąc temu stwierdzono u mnie martwą ciążę w 27
        tygodniu. Był to dla mnie ogromny szok i makabryczne przeżycie. Mam 40 lat i
        dwoje dzieci w wieku 18 i 17 lat.Bardzo chcieliśmy mieć trzecie dziecko. Trzy
        lata temu byłam również w ciąży ale w 13 tygodniu stwierdzono również ciążę
        martwą. Po ostatniej ciąży mój lekaż ginekolog wysyła mnie do Poznania ( jestem
        z Gorzowa ) do poradni rozrodczości na badania czy nie mam trombofilii. Będę
        badać się także pod kątem zespołu antyfosfolipidowego.Wyniki badań umarłego
        dziecka i łożyska nie wykazały przyczyny śmierci.Było niby wszystko ok.
        Chciałabym nadmienić że nigdy nie miałam żadnych problemów z którymi borykają
        się ludzie z trombofilią, nie mam też nikogo w rodzinie na nią chorego. Czy to
        jest możliwe że mogę jednak być na nią
        chora i to mogło być powodem dwóch martwych ciąż ? Nadal planuję mieć dziecko.
        Wiec chcę poddać się badaniom. Jak długo czekałyście na wyniki badań ?Czy przed
        kolejną ciążą musiałyście się leczyć i jak długo ? Czy dzieci które urodzone
        zostały przez mamy trombofiliczki lub z zespołem antyfosfolipidowym i które
        przyjmowały w ciąży leki nie mają z tego powodu problemów ze zdrowiem ?
        Napiszcie proszę. Pozdrawiam was wszystkie. Małgorzata
      • malwisia21 TROMBOFILIA-co się z nią wiąże... 06.09.06, 16:10
        Witam! Ja również choruję na trombofilie wrodzoną-niedobór antytrombiny III i
        białka C. Jeszcze nie planuję mieć dzidziusia, dlatego zależy mi na dobrej
        antykoncepcji. Potrzebny mi kontakt do ginekologa, który będzie wiedział co mi
        polecić...Myślę o spirali, choć niektórzy mówią, że mogę mieć krwawienia z dróg
        rodnych bo przyjmuję leki na rozrzedzenie krwi. A dzieciątka mi wszyscy
        odradzają-choć ja juz postanowiłam, że mimo wszystko spróbuję-mimo dużego
        ryzyka. Chcę tylko, żeby było w odpowiednim czasie, żeby nie było żadnych
        komplikacji-bo z naszą chorobą ciąża powinna być planowana. Proszę Cię o opdpis
        i gratuluję FASOLKIsmile
    • agusiajasia Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 26.07.05, 22:18
      witam!
      ja mam dokladnie to samo co ty tzn. trombofilia i niedobor bialka typu s. cala
      ciaze bylam na clexanie (oczywiscie pod stala opieka dr Windygi z Instytutu
      Hematologii-niezastapiony lekarz!!!!). w tej chwili moj synek ma 8 miesiecy,
      urodzil sie zdrowiutki nie ma zadnych problemow. oczywiscie narazie jest jeszcze
      za maly na badania genetyczne, nie ma takiej potrzeby. mam nadzieje, ze nie
      odziedziczyl po mamie tego chorobska! glowa do gory!!!
      a mialas kiedys zakrzepice??
      • pimpek_sadelko Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 27.07.05, 07:11
        gratuluje ciazy dziewczyny!
        dacie radesmile
        agrafko! kuba trzyma mocno kciuki za Ciebie. bardzo sie ucieszyl z Twojej
        ciazy!smile
        jedyne co Wam" grozi" to duuuuze dziecibig_grin
        mam kontakt z kilkoma dziewczynami bedacymi w ciazy na heparynie i acardzie no
        i wysztkie maja dzieci "slusznej wagi"D. nie wiem czy to mozna wiazac naukowo,
        logicznie z tymi lekami, ale tak sie skladasmile
        moj syn tez wyglada na razie na wielkoluda.... strach przed porodem zaglada w
        oczy.... ale jakby byl za duzy to bedzie ccsmile
        • pimpek_sadelko Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 28.07.05, 07:39
          chciaLABYM PODTRZYMAC SWOJE ZDANIE, ZE PO HEPARYNIE SA WIELKOLUDYsmile
          WCZORAJ W 33 TC I W 3 DNIU MOJ SYN WAZYL 2.500. oj sorry za caps locka!smile
          lekarz powiedzial, ze tempo wzrostu sie teraz podniesie z 200 gram na tydzien
          do 250.... bosko!wink kto tego klocka urodzi?smile
          dziewczyny uwazajacie z ta trombofilia, nie mam na mysli samej ciazy, ale i
          pozniej. brat mojej kolezanki bez wiedzy lekarza odstawil sobie clexane i
          acard, wrocil do fajek.... i nie ma go z nami juz!sad((
          badajcie sie regularnie, dbajcie o siebie. z tym paskudztwem zyje sie normalnie
          i DLUGO, ale trzeba chuchac , dmuchac, kontrolowac itd.
          przede mna dopiero diagnostyka tego swinstwa. po ciazy mam isc na AM w
          bialymstoku. nie martwioe sie na zapas.... jakby co najwyzej bede sie kluc i
          lykac prochy.dam rade.
          • miximi Pytanie ważne 09.01.13, 00:14
            Witaj Pimpek _sadełko - nie wiem czy jeszcze zaglądasz na forum (ja staję na nogi dzięki wam wszystkim po stracie 4 dzieci - zaczynam wierzyć, że jeszcze może kiedyś się uda...) Nie znam jeszcze w 100% przyczyny, ale pewnie u mnie jest to samo . Byłam pod opieką lekarza w B-stoku (ty coś wspominasz o Bialym) czy możesz dać namiary na lekarza /lekarzy w tym rejonie?
            Pozdrawiamsmile
    • arsen1983 Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 27.07.05, 23:22
      A więc moja sytuacjha wygląda tak: Zaczęło się od zakrzepicy żył głębokich żyły
      udowej wspólnej i podkalonowej. Z tym że, zanim mi ją wykryto to byłam juz jedną
      noga na tamtym swiecie. Noga wygladała gorzej niz u słonia- naprawdę nie
      przesadzam!!! Po kilkunastu dniach męki, kiedy juz nie miałam siły sama nawet
      sie obrócić z boku na bok przyjechało po mnie pogotowie i trafiłam do kliniki
      naczyń (jeszcze wtedy mieszkałąm w Poznaniu) i tam się mna zajęto.
      W sumie lekarze nie szukali przyczyny zakrzepicy. Poleżałam troche w szpitalu,
      dostałąm heparynę, potem acenokumarol i wypuścili mnie.
      Dopiero kiedy przeprowadziłam sie na Śląsk trafiłam do mądrego lekarza
      rodzinnego, który zaczął szukać podowu tej wstrętnej choroby. Dawał mi
      skierowanie za skierowaniem to na takie to na inne badanie.
      W końcu z wynikami wyłsłał mnie do hematologa.
      Trafiłam do dr. Grosickiego w Katowicach. Ten tak samo badanie za badaniem.
      I w końcu znalazł powód Trombofilia niedobór białka typu S (norma 65%- 140% ja
      mam 8%)
      Teraz jestem w 12 tygodniu. Jestem na clexane. Z tym, że dopiero od 7 tygodnia.
      Brałam acenokumarol do 6tyg ,bo nie wiedziałam o dziecku.
      03 sieppnia idę na USG 3D zobaczyć czy wszystko jest ok.
      Narazie czuje się ok. Wyniki mam bardzo dobre.
      Ale podobno jeszcze wszystko przedemna. Ale trzymam się i jestem pełna
      optymistycznych myśli
      Pozdrawiam was i dziekuję za odpowiedzi sa dla mnie niezwykle ważne.
      • moniao1 artykuły... 28.07.05, 11:25
        Arsensmile nie chce wprowadzac zamieszania.., ale...wychodze z założenia, ze
        zagrożeniom możemy zapobiegac, jeśli poznamy dobrze swojego wroga..
        A konkretnie chodzi mi o heparynki i takie tam.. w przypadku trombofilii i
        podobnych paskództw...
        Z informacji od mojej hematolog wiem, ze inaczej sie postepuje w przypadku
        trombofilii , a inaczej np w przypadku zespołu antyfosfolipidowego..
        Pamietam tez doskonale, ze Gosia , o ktorej wczesniej pisalam,a ktora miala
        zdiagnozowaną trombofilię, była odporna na clexane - i stad jej nawracające
        zakprzepowe rzeczy...

        zamieszczam link:

        www.mp.pl/artykuly/?aid=1248
        pod ktorym jest arykuł prof.Łopaciuka z Instytutu Hematologii z Wawy

        Problem taki, że artykuł jest wybitnie medyczny..srednio zrozumiały dla
        pacjentów.. i dłuuugiii ....Ale mimo wszystko wyjaśnia sporo rzeczy..


        postaram sie zaraz dogrzebac do innych info i powrzucać linki
        • agusiajasia Re: artykuły... 28.07.05, 18:36
          dr Łopaciuk (*)(*)(*) swietny lekarz!!

          ja jeszcze apropos wagi dzieciakow clexanowych. nigdy nie wiazalam tych dwoch
          faktow, ale teraz sobie mysle, ze faktycznie moze to i racja... jas-waga
          urodzeniowa 3770, w wieku 3 miesiecy mial juz ponad 8 kilo, teraz 8 miesiecy-11
          kilo. maly slonik smile
    • ewaz4 Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 13.11.05, 21:08
      Jestem w 9 tygodniu ciąży, również po zakrzepicy żył głębokich i niestety także
      po jednej "martwej" ciąży. Wyniki badania genetycznego nie są jednoznaczne, co
      do trombofilii, lecz z powodu dwukrotnie przebytego epizodu zakrzepowego jestem
      traktowana jak przysłowiowa "trombofiliczka". Jestem więc na Clexane i noszę
      bardzo wygodne (jak wiadomo) podkolanówki przeciwzakrzepowe.
      Chciałabym się dowiedzieć, jakie dawki Clexane w ciąży (w poszczególnych
      miesiącach) są wskazane i od czego to zależy oraz czy podkolanówki chronią mnie
      wystarczająco przed nawrotem zakrzepicy (czy trzeba nosić pończochy, rajstopy)?
      Pozdrawiam Ewa
      • doska_r Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 14.11.05, 12:57
        Witam wszystkie trombofiliczki! Myślę,że moge wspomóc wiele z was w tym
        temacie.W skrócie opowiem swoja historię.Pierwsza zakrzepice miałam 8 lat temu
        w wielku 24 lat,krótko po jej przebyciu zaszlam w pierwsza ciążę.Oczywiście
        cała ciąża wspomagana była clexanem(dawka przede wszystkim uzalezniona jest od
        wagi).Urodziłam zdrową śliczna dziewczynke i wcale nie taka duża jak przeważnie
        po heparynie(3200).O całej chorobie zapomniałam az do zajścia w drugą
        ciąże,wylądowałam w 8 tygodniu ciąży w szpitalu z potężną zakrzepicą,gdzie
        zatorowane były prawie wszystkie żyły w lewej nodze aż do żyły
        biodrowej,dodatkowo miałam podejrzenie zatorowości płucnej.Dawano mi tylko 30%
        szans,mojemu maleństwu prawie żadnych.Nie poddałam sie codziennie myślałam o
        tym,że w domu czeka na mnie 2 letnia córeczka i że musze do niej wrócić.Po
        ponad 6 tygodniach wypisano mnie do domu.Urodziłam zdrowego chłopczyka (3550)!
        Dopiero po okresie połogu znaleziono u mnie przyczynę nawrotów
        zakrzepicy_trombofilia,zespół Leidena.Cały czas jestem na
        acenocumarolu.Przynajmniej raz w miesiącu jestem w Instytucie Hematologii w
        awrszawie na Chocimskiej,który polecam całym sercem,badam krew i przestrzegam
        wielu zakazów jakie mnie dotyczą.Przede wszystkim zakaz palenia papierosów i
        zakaz przyjmowania jakichkolwiek środków hormonalnych!!!To dwa podstawowe.Mozna
        z tym życ i ja jestem tego najlepszym przykładem.Dziewczyny nosy do góry!!!
        Trzymam za was wszystkich mocno kciuki!Jeżeli mogłabym w jakis sposób pomóc
        piszcie!Mama 7 letniej Julci i 4,5 letniego Wiktorka
        • moniao1 Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 14.11.05, 13:35
          heeloosmile
          ja tyż biegam na chocimskąwink na różne badanka...Dr. Stefańska trzyma nade mną
          pieczesmile
          4 listopada miałam kontrolnego dooplera - po porządnej zakrzepicy obu nóg
          półtora roku wcześniej...Teraz nie ma żadnych świeżych zmian...żyły drożne,
          trochę zwłóknień na ściankach naczyń no i zastawki kaput...
          pozdrawiam
          Monika
          • ewaz4 Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 14.11.05, 18:32
            Witam ponownie wszystkie Was "po przejściach"
            Cieszę się bardzo na tak szybką reakcję z Waszej strony. Fajnie jest móc
            podzielić się z kimś swoimi wątpliwościami i uzyskać bądź co bądź optymistyczne
            informacje.
            Niestety na Chocimską mam daleko, bo nie jestem z Warszawy. Ale mam nadzieję,
            że także jestem pod dobrą opieką swoich lekarzy. Zawsze jednak wolę być
            świadoma i dlatego chciałabym się dowiedzieć: jak jest dokładnie z tymi
            podkolanówkami czy rajstopami przeciwzakrzepowymi w ciąży? i czy dawka 0,4
            ml/dobę na jakieś "małe 64 kg żywej wagi" jest wystarczająca?
            Pozdrawiam serdecznie Ewa
        • galamartusia Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 27.11.09, 17:32
          Witam,
          równiez stwierdzono u mnie trombofilie (mutacja leiden). ok 5 lat temu przeszlam
          zakrzepice żyl głebokich z zatorowościa płucna.... na szczescie wszytko
          skonczylo sie dobrze....wyszlam z tego.... ale klopoty z noga mam po dzien
          dzisiejszy.... codzinnie przed praca zakladam rajstope anty- zakrzepową.... bez
          niej sie nie ruszam....przynajmniej noga tak nie puchnie.... nie biore zadnyc
          lekow, bo learz twierdzi, ze nie ma sensu... napiszcie prosze gdzie sie zglosic,
          nie chce , aby znowu mnie to spotkalo....
          • annullka Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 27.01.06, 16:37
            Badani zrobiłam sama, odebrałam dziś a we wtorek mam wizytę u lekarza. Chciałam
            wiedzieć o co chodzi, bo w Internecie stracznie dużo medycznych sformułowań.
            Dziękuję za odpowiedz.
            Poroniłam obie ciąże w 6 tygodniu, oczywiście po pierwszej nikt nic nie mówił o
            badaniach. Dopiero po raz drugi jak trafiłam na izbę przyjęć, tam pani doktor
            powiedziała, że warto by było zrobić te badania przed wizytą u lekarza.
            Czyli teraz mogę sobie poczytać o tej mojej trombofilii.
            A jakiego lekarza byście poleciły z takim schorzeniem? Proszę podpowiedzcie.
            Pozdrawiam
              • doska_r Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 27.01.06, 23:34
                Oczywiscie,ze trombofilia jest dziedziczna! Ja to odziedziczylam np. po
                tatusiu. Nie tylko rodzenstwo,ale takze rodzice, aby było wiadomo po kim
                dziedziczymy. No i nasz dzieciatka w przyszlosci przebadac trzeba. Polecam
                Instytut Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie na UL.Chocimskiej!!! Już
                niejednokrotnie o nim tu pisalam.Specjaliści najwyzszej klasy! Nawet jeśli nie
                jestescie z Warszawy, warto sie tam skonsultowac. Lecze sie tam juz 4lata i
                spotkalam tam ludzi z calej Polski. Nie ma lepszego miejsca!
    • myszewa Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 31.03.06, 13:33
      Witam Was wszystkie! Ja wprawdzie nie jestem w ciąży, choć jeszcze niedawno
      byłam na tym forum... Po drugim poronieniu (I ciąża obumarła 14tc we wrześniu,
      II bliźniaki - poronienie samoistne 5/6tc w styczniu) zrobiłam sobie badania w
      kierunku trombofilii i wyszło mi to paskudztwo ( białko c i antytrombina
      poniżej normy, białko s w normie, v leiden jeszcze nie badałam). Nigdy nie
      miałam żadnych epizodów zakrzepowych, ale mam obciążony wywiad rodzinny. W
      ciąży (planuję za jakiś miesiąc, dwa rozpocząć starania) mam brać heparynę i
      już teraz łykam acard. Mam do Was pytania - czy w ciąży byłyście/jesteście pod
      opieką hematologa czy tylko ginekologa? czy ktoś jest mi w stanie polecić
      dobrego hematologa we wrocławiu, jeleniej górze lub legnicy? jakie są zalecenia
      dla kobiet w ciąży, ( oraz przed i po) z trombofilia oprócz acardu i heparyny?
      możecie mi polecić jakieś artykuły itd - ponieważ bardzo trudno mi znaleźć coś
      na ten temat. od lekarki u której byłam ostatnio dowiedziałam się, że
      trombofilia nierzadko występuje razem z pco, ja mam pco - czy są wśród Was
      dziewczyny które mają i to i to? czy są jakieś przeciwskazania co do brania np
      duphastonu w ciąży? przepraszam za tę lawinę pytań, będę wdzięczna za
      odpowiedzi smile
      • annullka Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 31.03.06, 20:16
        Cześć
        Ja mam trombofilię, w zasadzie to bym o niej nie wiedziała, żeby nie dwa
        poronienia, wcześniej żadnych objawów. Mam v leiden dodatni, zrobiłam tylko to
        badanie, lekrze nie kazali w tym kierunku już nic więcej robić, trzeba brać
        heparynę.
        Zapisałam się do Instytutu Hematologii w Warszawie (polecany przez dziewczyny z
        forum), już niedługo pierwsza wizyta, też mam sporo pytań.
        O zaleceniach w zasadzie nic nie słyszałam, oczywiście akard i heparyna.
        Co to pco?, jak to zbadać, jeśtesmy w trakcie staranek, czy to może mieć jakiś
        wpływ na zajście? Narazie mało wiem, troche w internecie, ale tam jest bardzo
        dużo naukowych sformułowań. Napisz mi proszę o pco, pozdrawiam
        • myszewa Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 01.04.06, 20:19
          pco to zespół policystycznych jajników, jeżeli masz normalne cykle to nie
          powinnaś sie tym martwić. U mnie cykle były zawsze długie i nieregularne,
          trwały od czterdziestuparu do dziewiećdziesieciuparu dni. Pco można stwierdzić
          na podstawie badań hormonów, charakteryzuje się nieprawidłowym stosunkiem lh i
          fsh, poza tym często współistnieje insulinooporność. Jest najczęstszą przyczyna
          niepłodności kobiet, ale daje duże rokowania. Objawy mogą byc różne i rzadko
          występują wszystkie jednocześnie, u mnie były tylko te problemy z @. Wiecej na
          ten temat mozesz poczytać na stronie www.home.no/pco/pco/ pozdrawiam
          również smile
          • gitka5 Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 27.04.06, 09:00
            Co prawda post nie jest pierwszej świezosci ale licze na Wasza pomoc i wsparcie.
            Powiedzcie mi prosze czy jest wsrod nas przypadek ciezarówki z wykrytym
            niedobórem białka S, tylko??? Mutacji Leiden u mnie nie wykryto, podobnie
            badania z grupy zespolu antyfosfolipidowego - w normie.
            Bardzo sie martwie bo z info w postach wynika, ze jestescie na accardzie +
            heparynie ... a mi lekarz zapisal TYLKO ACCARD !!! Moze to wystarczy (przy
            niedoorze "S-ki") sama nie wiem ....

            Mam za sobia 1 poronienie w 9tc - obecnie jestem w 6 i umieram ze starchu ...
            Co Wy na to kochane?
            pozdrawiam
            Aga
            • wimabe Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 27.04.06, 11:08
              A może powalcz o tę heparynę? Udowodniono, że metoda łączna accard + heparyna
              daje dużo większe efekty. Heparyna rozrzedza krew, więc w przypadku nadmiernej
              krzepliwośći jej przyjmowanie jest chyba jak najbardziej wskazane?
              Wklejam:
              Trombofilia nie jest pojedynczą jednostką chorobową, a raczej zespołem
              chorobowym, który charakteryzuje się stanem podwyższonego poziomu krzepliwości
              krwi. Istnieje wiele przyczyn trombofilii; jedną z nich jest niezdolność
              organizmu do wyprodukowania wystarczających ilości białek będących inhibitorami
              układu krzepnięcia.

              Hemostaza krwi jest warunkowana równowagą pomiędzy aktywatorami a inhibitorami
              układu krzepnięcia. Ta niezbędna dla prawidłowego krwioobiegu równowaga, może
              być zaburzona między innymi w wyniku różnych chorób czy w sytuacji
              niewłaściwego doboru leków. Jedną z przyczyn wywołujących skłonność do
              zakrzepicy jest niedobór białka C - podstawowego składnika krwi
              odpowiedzialnego za prawidłowy proces krzepnięcia, stanowiącego część jednego z
              mechanizmów sprzężenia zwrotnego w organizmie, odpowiadającego za
              przeciwdziałanie nadmiernej aktywacji układu krzepnięcia.

              Niedobór białka C niesie ze sobą podwyższone ryzyko zakrzepicy. Niewielki
              niedobór białka C nie musi prowadzić do wystąpienia objawów zakrzepicy o ile
              nie towarzyszy mu inny czynnik ryzyka (choroba, długie okresy
              unieruchomienia).Ostre przypadki niedoboru białka C mogą prowadzić do
              zagrażającej życiu zakrzepicy.

              Podobnie jak chorzy na hemofilię, osoby z wrodzonym ostrym niedoborem białka C
              muszą regularnie otrzymywać koncentraty białka C, by utrzymywać możliwie stałą
              równowagę pomiędzy białkami aktywującymi i hamującymi proces krzepnięcia krwi.
              Co to jest trombofilia?

              Trombofilia jest szerokim pojęciem obejmującym wszystkie przypadki chorobowe, w
              których stwierdza się predyspozycje pacjenta do nadmiernej krzepliwości krwi.
              Przyczyną trombofilii są m.in.:

              - obecność czynników nadmiernej krzepliwości,
              - nadmierna liczba płytek krwi,
              - niedobór naturalnych antykoagulantów.

              Choroba ta może być dziedziczna, lecz może także zostać wywołana pewnymi
              stanami chorobowymi pacjenta. Nowotwory złośliwe, choroby serca spowodowane
              wysokim poziomem cholesterolu we krwi, jak również pewne kombinacje leków mogą
              sprawić, że krew ludzka będzie mieć tendencję do zbyt dużej krzepliwości niż
              normalnie.

              Rzadko zdarzają się przypadki wrodzonego braku pewnych antykoagulantów, np.
              antytrombiny III, białka C lub białka S. Takie przypadki są bardzo trudne do
              skutecznego leczenia, a wielu pacjentów dotkniętych tą chorobą już w życiu
              płodowym doznaje poważnych uszkodzeń organizmu spowodowanych nadmiernym
              krzepnięciem.

              Czyli wynikałoby, że heparyna bylaby wskazana. Jednak nie jestem lekarzem, więc
              nie mogę nic stwierdzić "na pewno". Może skonsultuj się jescze z innym lekarzem?
              • brynia1979 Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 21.09.09, 19:25
                Cześć dziewczyny jestem mamą trzech aniołków utraconych w 30 tc.
                Moje dwie córeczki odeszły 24 stycznia 2008 r. po przebytej gestozie
                i rzucawce odkleiło się łożysko. Po tej tragedii zrobiłam podstawowe
                badania i badanie na zespół antyfosfolipidowy, które wyszło
                negatywnie. 24 lutego 2009 roku zobaczyłam na teście dwie kreski i
                jak sie domyślacie wielka radość i jednocześnie ogromny strach,
                który towarzyszył mi każdego dnia. Każda wizyta u gin. to na
                początku wizyty ogromny strach, że coś będzie nie tak a potem
                radość, że wszytsko w porządku. W związku z tym, iż w poprzedniej
                ciązy miałam wysokie ciśnienie kontrolowałam je codziennie i było
                prawidłowe, potem doszła kontrola poziomu cukru glukometrem, ale
                czego nie robi sie dla zdrowia dzieciątka. Na usg maluszek układał
                się tak, że nie było widać płci ale lekarz podejrzewał, że to
                dziewczynka, jednakże ja wiedziałam wewnętrznie, że będzie to
                chłopczyk. I tak mijał dzień za dniem i zbliżał się 30 tc. Ciśnienie
                w normie cukier uregulowany, niby wszystko dobrze ale we mnie
                narastał lęk.
                16 sierpnia nie czułam ruchów dziecka, było wtedy bardzo gorąco ale
                żeby niczego nie przegapić pojechałam do szpitala sprawdzić czy
                wszystko w porządku. Akurat na dyżurze był mój lekarz prowadzący, od
                razu podłączyli mnie do ktg i jaka wielka radość miarowe bicie
                małego serduszka - najpięknięjsza muzyka na świecie. Lekarz
                powiedział, żebym przyszła jeszcze wieczorem to zobaczymy jak maluch
                zachowuje się w różnych porach dnia. Tak więc przyszłam i słuszałam
                swojego syneczka prawie 2 godziny i nic nie wskazywało na zbliżające
                się nieszczęśćie. Ktg miałam mieć powtórzone następnego dnia rano
                ale nie znaleziono już tętna, mój maluszek odszedł tak cichutko
                nawet tego nie poczułam.Znowu moje serce jest rozdarte a moje życie
                takie puste, był taki śliczny.
                Teraz zrobiłam wszelkie możliwe badania we Wrocławiu w kierunku
                zespółu antyfosf., bowiem łożysko było niewydolne i jego obraz
                wskazuje na powstawanie zakrzepów. Jeżeli któraś z was jest z okolic
                Wrocławia lub rozpoznano u niej zespół proszę o kontakt.Wyniki jakie
                zrobiłam to: GGTP, TSH, FT3, FT4, anty - TPO, anrytrombina III
                aktywność, białko s i c aktywność, czynnik V Leiden, HBc przciwciała
                całkowite, HCV przciwciała, HAV przeciwciała całkowite, EBV
                (Epstein - Barr Virus) IgG, p/c p. jądrowe i p. cytoplazmatyczne
                (ANA1), p/c kardiolipidowe w kl. IgG i IgM, antykoagulant toczniowy,
                p/c p. antygenom łożyska, p/c beta - 2 glikoprpteine I w kl. IgG i
                IgM oraz mutacja 20210 G-A genu protrominy. Po otrzymaniu wyników
                okazał się, iż mam prawdopodobnie zespół antyfosfolipidowy oraz
                mutację czynnika V Leiden i po konsultacji z lek. reumatologim
                zostałam skierowana do Kliniki na Borowskiej.Czekam na miejsce.
            • bd.bd Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 27.07.09, 21:02
              Witam jestem w 8 tc ciazy,osiem lat temu przeszłam zakrzepice zyl
              głebokich i przez ten czas zaden lekarz nie dał mi nigdy skierowania
              na trombofilie. dopiero dzis lekarz powiedział ze trzeba je
              zrobic.Bardzo sie martwie bo to jest pierwsza ciaza a mam juz 34
              lata. Myślałam że dostane heparyne,tymczasem mam brac nadal tylko
              Acard iDuphaston.Nie wiem czy Acard sam nie jest za słaby.Czy jest
              ktoś po zakrzepie w ciązy i nie bierze heparyny?
    • myszewa Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 04.05.06, 16:43
      hej, zaglądam stale na ten wątek, ale tak sobie sie on rozwija. Pisałam tu
      jakiś czas temu, w badaniach na trombofilię po drugim poronieniu wyszedł mi
      niedobór białka c oraz antytrombiny, w badaniach kontrolnych ( jakieś 1,5
      miesiąca później) białko c wskoczyło w normę (choć ledwo powyżej dolnej normy)
      a antytrombina jest dalej poniżej normy. Trochę mnie to zdziwiło, bo myślałam,
      że jak występuje niedobór to jest on cały czas, a nie raz jest, a raz go nie
      ma... W każdym bądź razie mam brać clexane i acard w ciąży i jeżeli wyjdzie mi
      ok posiew mogę już zaczynać starania smile Martwi mnie tylko jedna rzecz -
      wszędzie piszą, że ryzyko w ciąży z trombofilią jest jednak mimo wszystko duże,
      czy ktoś mógłby mnie pocieszyć i udowodnić, że to bzdura? Aha, i jeszcze
      czytałam, że niedobór antytrombiny jest bardziej niebezpieczny niż w przypadku
      innych typów trombofilii, czy ktoś mógłby się do tego ustosunkować? A, i co
      słychać u dziewczyn piszących na początku wątku, wasze terminy porodu chyba już
      minęły, proszę, napiszcie co u Was, jak przebiegały ciąże i porody smile
      • doska_r Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 05.05.06, 14:18
        Nie powiem ci, że ryzyko to bzdura, bo tak nie jest niestety, ale ja i moja
        dwójka wspaniałych dzieciątek jesteśmy najlepszym dowodem na to, że sie udaje.
        Trzeba tylko robić często badania, pilnować bardzo dokładnie dawek lekarstw i
        mocno wierzyć w to,że się uda. Czego i tobie z całego serca życzę.
        • mirabellam1 Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 16.05.06, 14:06
          Witajcie!
          Kończę 31 tydzień ciąży. W 4 m-cu nabawiłam się zakrzepicy. Przyjmuję Clexane
          0,8. Zakrzep już prawie zniknął. Byłam w Instytucie Hematologii w W-wie.
          Pierwsze wyniki są ok. Zbliża się mój poród. Bardzo się martwię. Boję się
          krawienia w czasie porodu. Nie wiem czy moge mieć znieczulenie zewnątrzoponowe
          (różne opinie słyszałam). Poza tym mam przyjmować Clexane jeszcze kilka m-cy po
          porodzie i martwię się czy będę mogła karmić piersią i czy nie będzie to miało
          wpływu na zdrowie dzidziusia. Jeśli ktoś z Was ma już doświadczenie w tej
          kwestii to daj cie znać. Please!
          • gitka5 Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 27.08.06, 21:03
            Witam, po długiej przerwie. Nie sadziłam ze kiedykolwiek wróce do tego watku, a
            jednak ...
            Nie dosnosiłam ciazy, ponownie obumarła w 9 tc. Sam Accard - nie wystarczył.
            Niedawno zmieniłam lekarza, poza upragnioną diagnoza usłyszalam, ze niedobory
            białek to b. powazna rzecz ale, ze mam jednak szanse. Oczywiscie bez heparyny
            sie nie obejdzie. Moje bialko jest wyjatkowo "dzikie' raz sporo ponizej normy
            innym razem powiedzmy, ze w dopuszczalnych granicach. Nie mniej jednak w ciazy
            prawdopodobnie koszmarnie spada sad
            Bardzo sie martwie jak to bedzie, bo za 2 mce chciałaby spróbowac od nowa.
            Powiedzcie mi prosze 1) czy poza dobrym ginekologiem ciaza powinna byc
            prowadzona przy udziale hematologa? 2) piszecie, ze majac trabofilie i bedac w
            ciazy (i pozniej takze) nalezy sie czesto badac ... ale o jakie dokladnie
            badania Wam chodzi? białek?
            pozdrawiam
            Agnieszka
            • myszewa Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 28.08.06, 12:59
              Ja jestem pod opieką jedynie dobrego ginekologa,choć pewnie lepiej bym się
              czuła gdybym była także pod opieką hematologa. miałam robione kontrolne badania
              antytrombiny i białka c (czyli tych czynników, których niedobór u mnie
              stwierdzono), narazie jestem w 9tc i badanie robiłam dosłownie dzisiaj, nie
              wiem jeszcze za ile czasu będę robiła kolejne kontrolne badania.
              • gitka5 Do Kasia_zea i innych kolezanek 23.09.06, 21:58
                Kasiu, wysłałam Ci namiary na siebie. pozdrawiam

                Dziewczynki, jak dajecie sobie rade z trombofilia, badaniami i ciazą. Odswiezmy
                watek. Piszcie Słonka jak wygląda ciąza na heparynie, jak sie czujecie i jak
                rosna Wasze bobaski smile buziak Aga
    • jomale Być moze urodze dziecko z trombofilią 06.09.06, 15:41
      Witam, może watek nie ten ale nieiwem gdzie szukać. Wiem że trombofilia to
      bardzo duży problem dla kobiety w ciąży. U nas jest nieco inaczje - u mężą
      stwierdzono trombofilie (mutacja genu V leidyga). Nie wiem co robic jak urodze
      dziecko...czy informowac lekarzy że może być na to chore?? Czy jak bedzie
      przyjmował jakieś leki tez mieć na uwadze trombofilie? Kiedy można udac sie na
      badania genetyczne.
      nasze dziecko i tak jest cudem (jesteśmy po IVF) i dlatego wole dmuchac na
      zimne. jeżeli sa tu mamusie ktore urodziły już dzieci czy moga mi udzielić
      wskazówek?
      Bardzo pzrezyłam chorobe męża (zakprzey w npgach postepujące, incydent zatoru
      płucnego). jedym słowem to koszmar i wiem co przechpdzicie.
      • dosia48 Re: Być moze urodze dziecko z trombofilią 08.09.06, 18:27
        Jestem chora na trombofilię i 7 lat temu urodziłam dziecko , chłopca. Z tego co
        sie orientuję najwcześniej mozna wykryć te chorobę robiąc badania dziecku w
        wieku 10 lat. W warszawie w instytucie hemofilii tak mi powiedziano. poza tym
        lekarz stwierdził że ta choroba nie zawsze sie ujawnia. ja ja dostałam zaraz po
        ciąży a mój brat z temperatury 40 stopni więc różnie to bywa. Najlepiej
        radziłabym porozmawiać z hematologiem. Pozdrawiam Dorota
      • gitka5 jomale 24.09.06, 08:45
        nie martw sie na zapas. nie slyszalam o przypadkach zatoru czy zakrzepicy u
        dzieci, dlatego nie panikuj i badz dobrej mysli.

        jesli sprawa nie daje ci spokoju porozmawiaj z hematologiem i swoim
        ginekologiem. glowa do gory dziewczyno smile
      • gitka5 do moniak14 14.10.06, 15:17
        Monika,
        Co to znaczy trombofilia typu "S"? Opisz nam cos wiecej na temat choroby i
        Twojego leczenia, prosze. Wielkie dzieki. pa Agnieszka
          • truce Re: Ile ciężarówek z trombofilią mamy na tym foru 09.11.06, 12:03
            hej,

            wlasnie stracilam kolejną ciążę: bylam juz na tym forum kilka tygodni temu i
            pisalam o moich rozterkach. Niestety, płód umarł mi w 11 tygodniu. 2 tygodnie
            temu mialam wywolywane poronienie, teraz odebralam wyniki badan
            histopatologicznych. wszystko niby w porządku z ciążą, bo w odpowiednim miejscu
            etc. no a teraz czeka mnie seria badań, m.in. na trombofilię. koszty tych badan
            przeraziły mnie, powiem szczerze, ale jako ze jest to moje 5 poronienie, to
            chyba zainwestuję.

            Przeczytalam ten wątek, czytam ze bierzecie acard i inne leki przeciwdzialające
            agregacji plytek krwi. ja tez to bralam w czasie ciąży. nie pomoglo. Byc moze
            nie mam tej trombofilii, ale ponizej wklejam Wam artykul z forum
            ginekologicznego.
            to nie jest takie proste, niestety.

            Ginekologia i położnictwo
            specjalista radzi - dla pacjenta
            + zaawansowane wątek:
            Trombofilia, zatorowość płucna a ciąża [2]


            dodane: 20-06-2005 o 23:59
            Ekspert Medforum.pl
            Główne zagrożenia u kobiet w ciąży chorych na trombofilię to :
            żylna choroba zakrzepowo-zatorowa, w tym zatorowość płucna
            oraz powikłania ciąży związane z zawałem łożyska - poronienie, zahamowanie
            wewnątrzmacicznego wzrostu płodu, stan przedrzucawkowy, oddzielenie łożyska i
            obumarcie płodu. Kobiety bez objawów ŻChZZ z wrodzonym niedoborem antytrombiny
            III, białka C lub białka S są w okresie ciąży obciążone blisko 8-krotnie
            większym ryzykiem ŻChZZ w porównaniu z grupą kontrolną kobiet bez trombofilii.
            Jednak w wartościach bezwzględnych ryzyko ŻChZZ jest stosunkowo niewielkie
            około 4,0%. Prawdopodobnie ze zwiększonym ryzykiem ŻChZZ w okresie ciąży i
            połogu są związane także inne stany powodujące trombofilię, takie jak mutacja
            genu protrombiny, hiperhomocysteinemia i obecność przeciwciał
            antyfosfolipidowych. Z obserwacji klinicznej i danych z badań retrospektywnych
            wynika, że ryzyko ŻChZZ związane z niedoborem AT III jest prawdopodobnie
            większe w porównaniu z innymi stanami nadkrzepliwości. Ze względu na to kobiety
            z niedoborem AT III powinno się leczyć intensywniej niż kobiety z inną wrodzoną
            trombofilią. Postępowanie u kobiet ciężarnych z trombofilią, które nie przebyły
            wcześniej epizodu ŻChZZ, jest kontrowersyjne, ponieważ wiedza o naturalnym
            przebiegu trombofilii jest ograniczona, i nie ma badań dotyczących zapobiegania
            ŻChZZ w takich przypadkach. W jednym z badań mniej niż 2% kobiet z niedoborem
            AT III, białka C lub białka S zachorowało podczas ciąży na ŻChZZ. Nie ma
            prospektywnych badań o dużej liczebności dotyczących występowania ŻChZZ u
            ciężarnych z trombofilią, które nie przebyły epizodu ŻChZZ.
            Bezwzględne ryzyko nawrotu ŻChZZ u kobiet w ciąży, u których nie stwierdzono
            trombofilii, a przebyty epizod zakrzepicy był związany z przemijącym czynnikiem
            ryzyka, jest niewielkie. Zapobiegawcze stosowanie heparyny w tych przypadkach
            zwykle nie jest uzasadnione. Konieczne jest przeprowadzenie dalszych badań w
            celu wyjaśnienia, czy u kobiet w ciąży z potwierdzoną laboratoryjnie
            trombofilią i(lub) przebytym epizodem idiopatycznej zakrzepicy usprawiedliwiona
            jest profilaktyka przeciwzakrzepowa.
            Seryjne wykonywanie badań nieinwazyjnych w celu wykrycia ZŻG (np.
            ultrasonograficzny test uciskowy) u kobiet ciężarnych zagrożonych nawrotem tej
            choroby nie jest wskazane z dwóch powodów. Po pierwsze: przy założeniu, że
            częstość nawrotów ŻChZZ wynosi około 5%, nawet przy czułości testu uciskowego
            wynoszącej 96% i swoistości 98% wartość predykcji wyników dodatnich wyniesie
            zaledwie 10%. Po drugie: problematyczne byłoby ustalenie, kiedy powinno się
            wykonywać to badanie, gdyż nawet przy tygodniowych odstępach nie będzie
            pewności, że w ciągu 2-3 dni od uzyskania prawidłowego wyniku nie dojdzie do
            nawrotu ŻChZZ. Dlatego należy zrezygnować z poprzednio zalecanego przez nas
            rutynowego monitorowania kobiet obciążonych ryzykiem ŻChZZ za pomocą
            nieinwazyjnych badań diagnostycznych na rzecz intensywnej diagnostyki u kobiet
            z objawami klinicznymi ZŻG lub zatorowości płucnej. Trombofilia u kobiet
            ciężarnych wiąże się z powikłaniami ciąży, takimi jak utrata płodu,
            wewnątrzmaciczne zahamowanie wzrostu płodu, stan przedrzucawkowy, odzielenie
            łożyska i obumarcie płodu.
            W kilku badaniach kliniczno-kontrolnych wykazano związek między obecnością
            czynnika V Leiden a poronieniami w II trymestrze ciąży. Jednak, w
            przeciwieństwie do zespołu antyfosfolipidowego, nie ma wiarygodnych danych (o
            ile nam wiadomo) potwierdzających związek pomiędzy wrodzoną trombofilią a
            poronieniami w I trymestrze. Co ciekawe, hiperhomocysteinemia jest związana z
            poronieniami we wczesnej ciąży. Przypuszcza się, że poronienie w I trymestrze
            ciąży jest wynikiem nieudanej implantacji zarodka, a w II trymestrze -
            zakrzepicy w łożysku.
            Istnieje także związek między urodzeniem martwego płodu a trombofilią,
            zwłaszcza niedoborem AT III (ale też złożonymi defektami). Porody martwych
            płodów mogą odzwierciedlać częstsze występowanie takich powikłań ciąży, jak
            wewnątrzmaciczne zahamowanie wzrostu płodu, stan przedrzucawkowy i oddzielenia
            łożyska. Wydaje się, że najsilniejszy związek istnieje między
            hiperhomocysteinemią, czynnikiem V Leiden i wariantem genu protrombiny.
            W świetle tych danych kobiety z nawracającą utratą płodu, w tym z co najmniej
            jednym poronieniem w II trymestrze, obumarciem płodu, ciężkim lub nawracającym
            stanem przedrzucawkowym lub zahamowaniem wewnątrzmacicznego wzrostu płodu w
            wywiadach powinny zostać przebadane pod kątem wrodzonej trombofilii. Jednak w
            przeciwieństwie do chorych z zespołem antyfosfolipidowym, u których stosowanie
            heparyny w połączeniu z kwasem acetylosalicylowym (ASA) w małej dawce
            zmniejszyło częstość poronień - nie ma danych potwierdzających korzyści z
            takiego leczenia u kobiet z wrodzoną trombofilią. Niemniej jednak, ponieważ
            wiele z tych kobiet jest obciążonych ryzykiem ŻChZZ, należy rozważyć u nich
            leczenie przeciwzakrzepowe. Chociaż nie wykazano zależności między
            hiperhomocysteinemią a ZŻG w ciąży, to jednak hiperhomocysteinemia i
            zmniejszone stężenie kwasu foliowego w surowicy są czynnikami ryzyka
            nawracających poronień samoistnych - dlatego suplementacja kwasu foliowego może
            być korzystna. Niestety problematyka troboflii w ciąży jest bardzo złożona


            -----------------
            Dr n.med. Przemysław Binkiewicz
            Redaktor Medforum

            • gitka5 do truce 17.11.06, 16:33
              czesc,
              strasznie mi przykro, ze straciłas swoja fasolke sad

              bylas na Akardzie i heparynie? od ktorego tc? moze za pozno zaczelas ja
              stosowac?
              trzymaj sie cieplutko.
              Aga
            • swieczka1986 Re: Ile ciężarówek z trombofilią mamy na tym foru 15.01.09, 22:28
              Witam koleżanki!
              O tym że prawie na 100% mam trombofilie dowiedziałam sie z
              przypadku.Nie jestem w ciąży, ale w przyszłości chce zostac matką.
              Zaczęło się to od problemu ze stopą, zwykłe skręcenie kostki, które
              odezwało sie po roku od wypadku.Pojawiało się sinienie spora
              opuchlizna i ostry ból prawej stopy uniemozliwiający swobodne
              stąpanie.Najpierw udałam sie do ortopedy, ale rehabilitacja jaką
              zalecił nie dawała efektów, potem był kolejny lekarz kolejna
              rehabilitacja i musiałam chodzic o kulach. Po 2tyg. zacząłam stawac
              na tej chorej stópce i po 4 dniach dostałam niesamowitych
              dolegliwości, związanych z przyspieszeniem bicia serca(mimo tego ze
              stałam spokojnie)zawrotami głowy i kłującym bólem w klatce
              piersiowej.Z takimi objawami poszłam w końcu do internisty i to on
              uświadomił mnie że miałam skrzep i "musiał byc mały, bo gdyby był
              większy to bym już nieżyła"!!!!! te słowa z ust lekarki nie
              pocieszyły mnie w żaden sposóbsad(( .Potem był moment gdzie myślałam
              ze jestem w ciąży, więc poszłam do swojego ginekologa(super
              lekarz).Stwierdził ze to nie ciąża tylko spóżniony okres, jak mu
              pożniej powiedziałam efekt uboczny przerwania antykoncepcji.Więc
              opowiedziałam mu całą historię swojego życiasmilei dał mi skierowanie
              od razu do Instytutu Hematologi. Od momentu problemu ze stopą do nie
              100% diagnozy trombofili mineło prawie 4 miesiące a teraz czekam na
              wizytę w Instytucie na I.Gandhi w Warszawie.Czy któraś z was wiecoś
              na temat tego Instytutu?
              Mam nadzieje ze nie zanudziłam, prosze piszcie
              Po twojej wypowiedzi truce sądzę ze nie bedzie mi łatwo zostac
              mamusią
              Aha moje 2 siostry poroniły pierwsze ciąże czy to może miec z tym
              związek czy to tylko spowodzowane konfliktem serologicznym, bo ja z
              moim partnerem też mamy taki konflikt ja mam Rh- ,a on +
              Z góry dzięki
    • eledhwen Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 10.11.06, 14:10
      Jestem po dwóch poronieniach - każde w 9 tc. Mam przebytą/zaleczoną
      trombocytopenię i trombofilię z Mutacją Leiden w V czynniku krzepnięcia. Jestem
      w ciąży - trzeciej - tym razem po inseminacji.
      Biorę aspimag 1 raz dziennie i clexane 40 mg - 1 zastrzyk dziennie. Do tego
      oczywiście douphaston 3x1 i folik.
      Bardzo sie boję, boję się o dziecko, czy te wszystkie leki nie zaszkodzą, boję
      się że odziedziczy Leiden ... boję się, że znów poronię mimo tych leków ...
      • annullka Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 14.11.06, 08:48
        Eledhwen ja też jestem w ciąży
        nie wiem czy mnie pamiętasz, ja jestem w 4 tc, biorę podobny zestaw, clexane 20
        mg, akard i doudhaston 2x1
        mam te same obawy, myślalam, że na tych lekach będę spokojniejsza, niestety, a
        życie mnie nie rozpieszcza, czasami rano jak wstaję (miałam tak trzy razy) mam
        plamnienia z brunatnej krwi, takie niewielkie skrzepy, dzwoniłam do lekarza,
        ale on powiedział, że mam się pokazać jak będzie krwotok, czy to może być jakiś
        skutek uboczny clexane, przy wczesniejszych ciążach nie miałam żadnych plamnień
        każda wizyta w ubikacji przyprawia mnie o dreszcze, jest mi ciężko a najgorsze
        jest, że nie można nic zrobić
        dlaczego jest tak źle
        • eledhwen Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 16.11.06, 14:58
          Aniu - oczywiście, że Cię pamiętam - dawno już Cię na gg nie widziałam wink
          Ja jestem w 3 tyg. i 2 dniu - jutro mam wizytę - boję się wyroku.
          Nie mam plamień, tylko bardzo silne bóle brzucha, takie skurcze, no i wyniki
          krwi ... bardzo wysokie leukocyty - wszystkie "walczące" komórki mają zbyt
          wysokie miana - boję się - mój organizm walczy z "ciałem obcym".
          Mam tylko nadzieję, że to skutek inseminacji, po której mam bardzo powiększony
          lewy jajnik i te leukocyty to tylko reakcja na to.
          Skutkiem brania heparyny jest za to u mnie bardzo długi czas krwawienia i
          krzepnięcia - tez mam nadzieję, że to normalne - ech.
          Bardzo pozdrawiam.
            • eledhwen Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 17.11.06, 19:58
              Jestem po wizycie - wg OM to 6 tydzień, wg faktycznych obliczeń 3 tydzień i 3
              dzień - widziałam pulsujące ziarenko - boje się cieszyć, bo lewy jajnik nadal
              bardzo duży 5,5 na 7 cm (!) z tworami podobnymi do torbieli ... podobno ma to
              się rozejść ... sad ... za tydzień kolejna wizyta.
              Aniu - co u Was ?
              • annullka Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 18.11.06, 17:34
                byłam w instytucie hematologi, moja lekarka była oburzona że gin odesłal mnie
                do domu z plamieniami i krwawieniem
                zrobiła mi morfologie i ok, kazała odstawić akard narazie i brać tylko clexane
                jutro jadę do innego gina do szpitala na usg i ewentualnie przedłużenie
                zwolnienia
                a psychicznie raz lepiej raz gorzej, myślałam, że na lekach to już wszytsko
                bedzie ok, ale niestety
                wczoraj myślałam, że już po wszytskim, bo piersi przestały boleć i zrobiły sie
                jakieś mniejsze, wiem, że to źle ale przeryczałam cały dzień, dzis już jest
                lepiej, a z tego wszytskiego to sama nie wiem czy mam jakies objawy ciążowe czy
                nie
                Agata ciesze się, że u Was ok, no może nie całkiem, ale ja wierze, że bedzie
                super aż do samego rozwiązania
                ściskam
                • gitka5 do annulka 19.11.06, 14:19
                  czesc,
                  sluchaj Ty jestes chyba z W-wy, prawda? a moze udałabys sie do dr. Jerzak?
                  przyjmuje w czw. i pt.
                  moze faktycznie od akardu (aspiryny) podkrwawiałas? moze zadzon do J. i z nia
                  pogadaj. jesli potrzebujesz na nia namiaru pisz do mnie na priva.

                  ps. i pamietaj ze Clexane to jedyny skuteczny lek w "leczeniu" poronien - głowa
                  do gory.
                  trzymaj sie
                  Aga
                  • annullka Re: do annulka 20.11.06, 08:27
                    cześć
                    nie jestem z Wawy, ale nie ma problemu, bardzo chetnie sie wybiorę do dr
                    Jerzak, napisałam Ci wiadomość na pocztę
                    dzięki za pomoc, napisz jaka ona jest, dr Jerzak
                      • annullka Re: do annulka 24.11.06, 07:45
                        telefonicznie niestety nic nie załatwiłam, rozumiem ja bo niby co ona ma
                        powiedzieć nie mając wyników, umówiłam się na wizytę 7 grudnia, pirwszy wolny
                        termin, ale jeżeli będę znowu plamic zadzwonie znowu i postaram sie wcisnąc
                        wcześniej, i chyba tak zrobie
                        martwię się trochę bo przezicez nie biore akardy, niby mam zacząć od 9tc, ale
                        boję się żeby nie było za późno
                        dziękuję
    • eledhwen Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 27.12.06, 11:40
      Witajcie dziewczyny !
      Co u Was słychać - jak przebiegają Wasze ciąże, jak rozwijają się odważne
      maluszki ?
      Anulko - odezwij się proszę - myślę o Tobie szczególnie cieplutko wink

      Ja kończę dziś 11 tc - na razie szczęście niczym nie zmącone - może poza moimi
      czarnymi myślami i obawą przed wpływem lekarstw, ale mimo to jesteśmy coraz
      lepszej myśli, maluch żwawy, coraz większy - 3 stycznia mamy kolejną wizytę ...

      Pozdrawiam - daję sygnał - czekam na odzew !
      • annullka Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 28.12.06, 19:24
        Witaj
        U mnie narazie jest super, piszę narazie, bo strach cały czas mnie nie
        opuszcza. Kończę dziś 12 tc, byłam na usg i u dr Jerzak, wyniki super, dzidziuś
        zdrowo rośnie, wszytskie pomiary są w porzaku, następna wizyta za ok miesiąc,
        powiedziano mi nawet, że jeżeli bardzo chcę to mogę wrócić do pracy, ale nie
        chcę, nie wiem czy z lenistwa (może trochę), bardziej chyba ze strachu, w końcu
        to 8 godzin za biurkiem
        mogę chyba trochę wyluzować, czuję sie dobrze, czasami doganiaja mnie
        dolegliwości ciązowe, ale to sam urok, i mam taki problem:
        zapytałam co z seksem, bo do tej pory, bałam się nawet o tym myśleć, no i
        trochę się rozczarowałam, bo dr Jerzak powiedziała, że lepiej poczekac z tym do
        rozwiązania, trochę długo, biorąc pod uwage fakt, że nasz seksi był super i był
        dość często, bo stralismy się o naszą kruszynkę, co Wy o tym myslicie, co Wam
        trombofiliczkom powiedzieli lekarze, nie chcę ryzykować, ale nie ukrywam, że
        mam ochotę na mojego M
        Eledhwen ciesze się, że u Ciebie tez wszytsko w porząku i mam przeczucie, że
        razem dotrwamy do lipca i że Twoje maleństwo tez zdrowo rośnie, a masz juz
        brzucho, bo u mnie szczególnie wieczorkiem, choć rano tez widać, ściskam Cię
        mocno i czekam na dobre wiadomości
        • eledhwen Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 30.12.06, 13:23
          Kochana Aniu - to wspaniałe wieści - nawet nie wiesz jak ja się cieszę smile))
          Ja też myślałam o powrocie do pracy i też się chyba mimo wszystko nie
          zdecyduję - mam do pracy przeszło 2 km z buta, do tego jest zima, ciemno, może
          być ślisko, wszyscy w kółko na coś chorzy ... może gdyby to była wiosna czy
          lato, ale teraz - to kiepski okres - wolę nie ryzykować.

          O seksie to Ty mi nic nie mów - co to jest seks ??? ... sad(

          A brzuszek to rzeczywiście wybija mi sie lekko wieczorem, w dzień nie za
          bardzo, ale z moich seks-obcisłych jeansów to już niestety muszę zrezygnować,
          kupiłam sobie nawet zajefajne ciążowe jeansy z gumą, ale na razie zjeżdżają mi
          z tyłka ... jeszcze troszkę ...

          Całuję mocno - jestem z Wami !
          • myszewa Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 31.12.06, 10:50
            Hej dziewczyny, ja też z t. tylko już w 27tc, strach coraz mniejszy i coraz
            łatwiej uwierzyć, że wkrótce bedę tulić długo wyczekiwane maleństwo. Co do
            seksu to też musieliśmy zrezygnować (też zalecenie drJ) nie wiem do końca czy z
            powodu t., czy ryzyka skracania się szyjki (jestem po dwóch zabiegach), czy też
            z powodu innych "atrakcji", które się do mnie przyplatały - fakt, że mamy
            zakaz, ale jeszcze tylko 93 dni do porodu (wg OM) + połóg i będzie jak
            dawniej winkJa od 3 do mniej więcej 5 miesiąca miałam ogromną ochotę na seks,
            teraz już się trochę unormowało, pozwalamy sobie za to na pieszczoty i to musi
            nam narazie wystarczyć. Pozdrawiam ciepło i udanego sylwestra życzę!
            • eledhwen Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 05.01.07, 14:41
              Hej
              3 stycznia mieliśmy kolejną wizytę i ... dupsko ! DOSŁOWNIE ! Mały/Mała
              postanowiło wypiąć na nas dupę, ewentualnie plecy ... no i spody stóp to sobie
              mogliśmy pooglądać i nic więcej ... nie dało się zmierzyć fałdu karkowego ... sad

              Zła jestem - bo w przyszłym tyg musimy powtórzyć badanie - znowu usg - boję się
              tego ... do tego znów droga samochodem do lekarza, potem czuję się
              niespecjalnie (polskie drogi) no i kasa, znowu ta kasa ...

              Ale przynajmniej douphaston mam już odstawić - o 3 tabletki mniej - dla żołądka
              to dobrze.

              Oczywiście lekarz poruszył temat powrotu do pracy ... bo ciąża rozwija się
              prawidłowo ... a może rozwija się prawidłowo, bo do tej cholernej roboty nie
              chodzę ? Nie muszę dymać z buta przeszło 2 kilometrów w jedną stronę, siedzieć
              za ciasnym biurkiem po 8 godzin, przed kompem, w stresie ... z wiecznie chorymi
              o tej porze roku współpracującymi ... dla mnie to za duże ryzyko, nie
              wybaczyłabym sobie gdyby coś się stało dziecku - może jestem przewrażliwiona,
              ale mam prawo ... ech

              Pozdrawiam ! Agata
    • zegarka Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 25.01.07, 16:23
      Witam smile dopisuję się do listy. W innym wątku pisałam, że mam trombofilię
      (niedobór białka s, czynnika XII i mutację genu protrombiny) wykrytą po trzech
      poronieniach i jestem teraz w czwartej ciąży. To dopiero siódmy tydzień (wczoraj
      byliśmy na usg-jest oksmile ). Mam dużo lęków i obaw, bo doświadczenia nie
      nastrajają mnie szczególnym optymizmem. Ale staram się wierzyć, że tym razem się
      uda. Zażywam clexane 40mg, Medrol 4mg (steryd), Duphaston i Acard.
      pozdrawiam trombofiliczki,
      Iza z trombką smile
      • annullka Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 26.01.07, 16:11
        dobrze, że już wiesz co Ci dolega
        rozumiem Twoje obawy, ja dziś zaczęłam 17 tc, wcześniej roniłam dwa razy, w 6 i
        7 tc, biorę akard, clexane, duphaston i luteine już odstawiłam, serduszko bije,
        wczoraj słyszałam, ale obawy, strach pozostaje i tak już bedzie do końca
        początki były najgorsze, bo leki wywyoływały u mnie krwawienia i plamienia, już
        nie pamietam ile razy żegnałam się z moją kruszynką, teraz jednak jest dobrze i
        oby nam wszytskim udało się
        ściskam mocno i trzymam kciuki za Ciebie i Maleństwo
        • zegarka Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 28.01.07, 10:57
          Dzięki Annullka, że się odezwałaś, bo już mi jakoś smutno było, że żadna
          trombofiliczka nie zagląda do tego wątku smile. No właśnie, te obawy i lęki są
          straszne, a na nie nie ma leku...Jestem pare dni po wizycie, następna za 1,5
          tygodnia i już zaczynam wpadać w przygnębiający nastrój, że pewnie znów usłyszę,
          to co słyszałam już 3 razy sad( Nie umiem tego przepędzić. Eh..Ja nie miałam
          żadnych plamień ani krawawień (ale wcześniejsze ciąże traciłam właśnie tak, "po
          cichu", dopeiro na usg dowiadywaliśmy się, że dzieci nie żyją - dlatego usg to
          dla mnie trauma). Ty już jestem w takiej zaawanasowanej ciąży smile) Teraz to już
          chyba łatwiej uwierzyć, że wszystko skończy się dobrze smile całuję mocno,
          przytulam Ciebie i malucha smile)
          Iza z trombką smile
          • gitka5 do annullki 29.01.07, 18:55
            Aniu,
            Słonko czy TY wróciłas do stosowania Acardu? Moze niezbyt dobrze pamietam ale
            wydaje mi sie, ze byl taki czas kiedy musialas go odstawic z powodu plamien.
            Aga
            • annullka Re: do annullki 29.01.07, 21:15
              mój pierwszy gin nic konkretnego nie kazała robić w związku z tymi plamieniami,
              więc wybrałam się do hemaloga, tam powiedziano mi, że akard moge odstawić i
              zaczać znowu brać od 9 tc, tak zrobiłam, ale miedzy czasie jak palmienia
              ustawały to go łykałam, strasznie się bałam, że nowu strace moje maleństwo
              i własnie na początku 9 tc trafiłam do dr Jerzak, która kazała brać akard
              (powinnam go była brać cały czas, ale nic złego się nie stało), przepisała
              dodatkową dawkę progesteronu w postaci luteiny i plamienia ustały
              nikt mi nie kazał badać poziomu progesteronu, więc do tej pory nie wiem jaka
              byłam przyczyna tych plamień
              a teraz ze stałych leków biorę akard, clexane, no spe, urosept, magnez+B6 i
              jeszcze cos tam na osteoporozę, troche tego jest
              • gitka5 Re: do annullki 30.01.07, 18:03
                pewnie mnie nie pamietasz ale to ja podałam Ci namiary na dr J. smile
                pamietałam o Twoim problemie z plamieniami i Akardem, pamietałam ze dr S.
                kazala Ci go odstawic ... i nie sadziłam, że do niego wrocisz i to juz w 9 tc.
                co wiecej jestem zaskoczona ze J. nakazala go brac dalej a plamienia powiazala
                z niedoborem progesteronu smile strasznie fajnie, ze sie wszystko pomyslnie
                ulozyło. buziaczki
                • annullka Re: do annullki 31.01.07, 13:35
                  pamietam, że o Ty mi pomogłaś, dziekuję Ci za to bardzo jeszcze raz
                  jutro mam kolejną wizye u dr J i usg, każde usg strasznie przeżywam a stres z
                  nim zwiazany zaczyna się juz kilka dni wczesniej, jak jade do Warszawy to nawet
                  slowa nie dam rady powiedzieć, ale zawsze po jestem szczęśliwa, mam nadzieję,
                  że i jutro tak bedzie
                  pozdrawiam
                  • edytazaremba1 Re: do annullki 16.02.07, 11:18
                    cześć Aniu,nigdy wcześniej nie pisałam na forum.Jestem trochę w podobnej
                    sytuacji co ty.Właśnie 6 października w 18 tygodniu obumarła mi ciąża, lekarz
                    podejrzewa trombofilię i skierował mnie na badania.Wizytę w instytucie
                    hematologii mam dopiero w kwietniu.Szczerze mówiąc to mam obawę zachodzić znowu
                    w ciążę(strasznie to przeżyłam).
                    • annullka Re: do annullki 19.02.07, 08:41
                      przykro mi bardzo, że straciłaś swoje maleństwo, moje kruszynki odeszły
                      wcześnie, bo 7 tc, cierpiałam bardzo, ale od zawsze chciałam mieć gromadkę
                      dzieci, więc staraliśmy się i leczyliśmy,
                      trzeba mysleć pozytywnie, choc to nie zawsze jest łatwe, ja jestem już 20 tc,
                      biorę leki i mam nadzieję, że jakoś wytarwamy do końca, czasami łapią mie doły,
                      ale mąż mnie pilnuje i nie pozwala się zadręczać
                      jeżlei chodzi o starania to sama musisz podjąć dezyzję, ja radziłabym nie
                      czekać do wizyty w instytucie ze staraniami, bo pierwsza wizyta i tak nic Ci
                      nie powie, bo na początku to taka wizyta-wywiad, potem czekasz ok dwóch
                      miesięcy na badania i kolejne dwa na wyniki, jeżeli Twój lekarz podejrzewa
                      trombofilię to leczenie jest standardowe clexane+akard i powinien Ci ten zestaw
                      wprowadzić zaraz od poztywnego testu, poza tym polecam dr Jerzak, ona jest
                      specjalistką od tych spraw
                      rozumiem Twoje obawy, moje pierwsze 12 tc, to niestety koszmar, ciągłe obawy,
                      stres, płacz, stwierdziłam nawet, że jeżlei sie uda to będzie moje jedyne
                      dziecko, bo drugi raz tego nie przeżyje, ale teraz już jestem trochę
                      spokojniejsza i mam nadzieję, że to nie będzie moje jedyne dziecko
                      ściskam mocno i pozdrawiam
                      • zegarka Re: do annullki 30.03.07, 19:57
                        podciągam wątek...jakoś zamilkł...czy nie ma aktualnie trombofiliczek w ciąży
                        oprócz mnie?? crying(
                        może tutaj zadam pytanie o d dimery- jak często je badałyście (badacie) i jak
                        wam zmieniają dawki Clexanu??
                        pozdrawiam,
                        Iza z trombką wink
                        • eledhwen d dimery 02.04.07, 12:32
                          Witajcie kochane
                          Dawno się nie odzywałam, ale brak wiadomości to tylko dobre wiadomości wink
                          Kończymy 25 tc - dziś wieczorem popodgladamy u gina naszego małego synka wink

                          Ja prowadzę ciążę jedynie u gina - mój hematolog stwierdził, że trombofilia z
                          Leiden nie wymaga ani clexane, ani aspimagu (czy też acardu) ... toteż się mu
                          nie narzucam ...
                          Mój gin co 3 tyg. każe mi badać INR i APTT. Obecnie jestem na 150 mg aspimagu i
                          clexane 20 (zmniejszył mi dawkę z 40 na 20 właśnie 3 tyg. temu).
                          Nie badam żadnym d dimerów - szczerze powiedziawszy nawet nie wiem "z czym to
                          się je" ??? hmmm - może lepiej za dużo sobie nie wymyślać i nie czytać,
                          zwłaszcza jak wszystko w porządku ...

                          Pozdrawiam serdecznie - Agata
                          • annullka Re: d dimery 03.04.07, 08:22
                            Witaj
                            Rzeczywiście dawno się nie odzywałaś, ale najważniejsze, że Synek zrowy i
                            rośnie. U mnie 26 tc i też synek, który jest już dość duży, szczerze to po
                            całym dniu juz odczuwam kręgosłup i mam troche spuchnięte nogi, a już niedługo
                            pewnie mój męzuś będzie mi zakładał skarpetki smile

                            A te d dimery, tez o nich nie słyszałam, ale mój gin bez żagnego wyjaśnienie
                            zwiększył mi dawkę clexane z 0,4 na 0,6 i dlatego własnie wybieram się do mojej
                            super Pani hamatolog, zobaczymy co ona powie.
                            Czytanie różnych wątków jest troche niebezpieczne bo zaraz doszukuję sie u
                            siebie objawów, np. skracającej szyjki, ale ja juz jestem uzalezniona i jak
                            tylko mam mozliwość zaglądam codziennie

                            Cieszę sie bardzo, że u Ciebie wszytsko w porządku, oby tak dalej, pozdrawiam
                            Ania
                            • eledhwen Re: d dimery 03.04.07, 15:16
                              Czyli Aneczko - powoli i spokojnie rośniemy - wink) - nasz synek też jakiś taki
                              nie wiadomo skąd wypasiony - usg pokazuje, że jest większy o 1,5 tygodnia ...
                              ma już przeszło 800 gram wink - może to zasługa leków (?), ale zapewne genów -
                              mój luby też duży facet wink
                              Pozdrawiam serdecznie
                              Agata z Igorkiem-brzuchomówcą
                              • zegarka Re: d dimery 04.04.07, 12:10
                                oj fajnie macie z wilekimi brzuchaczami smile) my dopiero 17tc, ale trzymamy się
                                dzielnie, mimo, ze nie jest wszystko ksiązkowo. najważniejsze, że maluch (też
                                wyglada na chłopaka - jak twierdzi gin) rośnie dobrze i zdrowo smile)
                                pozdrawiam,
                                Iza z trombką wink
                                • annullka Re: d dimery 04.04.07, 19:28
                                  Iza ciesz się małym brzuszkiem, ja po dwóch poronieniach cały czas zaglądałam
                                  do lusterka i zastanawiałam się czy oby nie za mały ten mój brzuszek, teraz
                                  jestm spoojniejsza i prawdę mówiąc mógłby byc troche mniejszy, bo już mnie
                                  wieczorem kręgosłup pobolewa i zauważyłam, że nie mam kostek, wieczorami puchna
                                  mi tez nogi, a tu jeszcze trzy miesiące, ale to nic wszytskiemu podołam i wcale
                                  nie marudzę, jestem bardzo szczęśliwa, że w końcu mam ten mój brzusezk
                                  pozdrawiam
          • andzia1704 Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 19.04.07, 20:35
            Witam wszystkie dziewczyny!!!!
            mam do Was pytanie. Powiedzcie mi proszę jakie badania robi sie w kierunku
            stwierdzenia trombofilii???? To dla mnie bardzo ważne ponieważ straciłam juz
            trzy ciąże i nie wiem co było przyczyną. Piersza ciąża to puste jajo płodowe,
            druga obumarła w 12 t.c trzecia również obumarła ale wczesniej bo w 6 t.c.Przed
            ostatnia ciążą brałam bestpiryn( kwas acetylosalicylowy) raz dziennie i luteine
            ale niestety nie pomogło pewnie jakbym brała również clexane to wszystko
            skończyło by się dobrze ale trzeba żyć dalej i starać się by w kolejnej ciąży
            sytuacja się nie powtórzyła. Robiłam badania w kierunku zespołu
            antyfosfolipidowego ale wyniki wyszly mi tylko nieznacznie przekroczone. Nie
            wiem juz co mam dalej robić szukam info gdzie tylko mogę. Nie chcę przezywać
            znowu tego samego. każda wizyta u ginekologa a zwłaszcza USG to dla mnie
            tragedia czy serduszko mojego maleństwa bije. Nie wiem czy to mozliwe ale nie
            mam żadnych objawów które mogłyby świadczyć o trombofilii, ale może
            niekoniecznie muszą byc jakieś. Proszę Was dajcie znać. Może któraś z Was miała
            podobny problem do mojego. Pozdrawiam i czekam na odpowiedź. Ania
            • zegarka Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 20.04.07, 10:51
              Witaj Aniu,
              przede wszystkim bardzo Ci współczuję, sama przeżyłam stratę 3 ciąż. Teraz
              jestem w czwartej (19tc) i wciąż jak idę na usg to serce mi ze strachu się
              zaciska...Na razie wszystko jest w porządku, zażywam acard i clexane. A
              odpowiadając na Twoje pytania...Tak, jak najbardziej można nie mieć żadnych
              objawów (oprócz strat ciąż-a to też objaw) a mieć trombofilię. Jestem tego
              doskonałym przykładem. Po trzeciej ciąży zrobiłam mnóstwo badań, z których nic
              nie wynikało, ostatnia na liście była trombofilia właśnie. I wyszło - i to
              zaburzenie jednocześnie 3 czynników, co podobno bardzo rzadko się zdarza (mój
              case włąśnie jest opisywany w biuletynie chorób wewnętrznych wink ).
              Na trombofilię bada się: poziom białka s, białka c, antytrombiny (te badania
              zrobisz w większości laboratoriów) oraz mutacje V genu Leiden i mutację
              protrombiny (to są badania genetycznem, bardziej skomplikowane i niestety nie
              tanie-po ok 250 zeta każde).
              Życzę powodzenia w badaniach i dalszej walce.
              pozdrawiam,
              Iza z trombką wink
              • andzia1704 Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 20.04.07, 12:27
                Witam cię Iza!!!!
                Dziękuję bardzo za odpowiedź bardzo mi tym pomogłaś.Ja mam jakieś wewnętrzne
                przeczucie że to właśnie trombofilia jest moim problemem. Wcześniej również
                robiłam kilka badań ale wszystkie wychodziły ok. Muszę niestety sama znależć
                przyczynę dlaczego tracę ciąże bo lekarze u których się leczyłam nawet
                najprostszych badań mi nie zlecają. Lekarz do którego chodziłam w ostatniej
                ciąży zatrzymał się na zespole antyfosfolipidowym i na tym poprzestał. A ja
                jakoś nie wierzę że mam ten zespół dlatego szukam informacji na własną
                rękę.Chcemy z mężem zacząć się starać o dzidzie ale przed starankami zrobię
                jeszcze badania na trombofilię, chcę w końcu znależć przyczynę , muszę to dla
                mnie bardzo waźne i dla dalszego leczenia.Iza powiedz mi proszę jeszcze jedną
                rzecz to badanie na antytrombinę jak się fachowo nazywa "ANTYTROMBINA III
                AKTYWNOŚĆ" , bo ja znalazłam w internecie takie badania i nie wiem czy to jest
                to samo o czym ty piszesz. Pozdrawiam!!!!
                • eledhwen Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 20.04.07, 16:03
                  Witaj Aniu
                  Bardzo współczuję straty [***] - ja jestem po dwóch poronieniach - w 9 tc
                  każde, po drugim na stwierdzenie trombofilii miałam robione nastepujace
                  badania :
                  - INR (czas protrombinowy)
                  - APTT (czas kaolinowo-kefalinowy)
                  - Białko C reaktywne - CRP
                  - Białko S
                  - Homocysteina
                  - Antytrombina
                  - LA 1, LA 2 - antykoagulant tocznia
                  - ANA - przeciwciała przeciwjądrowe
                  - ACA (lub acl) - przeciwciała antykardiolipidowe
                  - czynnik VIII
                  - Mutacja V Leiden
                  - Mutacja genu protrombiny
                  Wyszła mi mutacja V czynnika krzepnięcia - tzw. Leiden
                  Ja oprócz trombofilii chorowałam (choruję-bo jestem tylko "zaleczona") na
                  trombocytopenię.
                  Poniżej wklejam Ci link do mojego postu na poronienie.pl = tam jest dużo
                  odnośników do artykułów o trombo-problemach.
                  Pozdrawiam - Agata
                  www.poronienie.pl/forum/topic.php?id=447
                  • zegarka Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 20.04.07, 16:51
                    Eledhwen, Ty wypisałaś chyba wszystkie badania związane z krzepliwością
                    krwi...ale nie wszystkie są związane z trombofilią wrodzoną (i wiesz o tym
                    oczywiście bardzo dobrze, ale Ani może to trochę namieszać, bo to wszystko przed
                    nią).Chyba Ani nie chodziło o wszystkie badania związane z zaburzeniami
                    krzepnięcia - bo ja mam też bardzo niski czynnik XII krzepnięcia, ale
                    standardowo też się go nie bada w trombofilii wrodzonej.
                    Tak więc to dla Aniu - APTT jest ważny, ale koreluje z zespołem
                    antyfosfolipidowym, przeciwciała przeciwjądrowe, antykardiolipnowe i
                    antykoagulant tocznia są też związane z zespołem antyfosfolipidowym. Chyba Ani
                    nie chodziło o wszystkie badania związane z zaburzeniami krzepnięcia - bo ja mam
                    też bardzo niski czynnik XII krzepnięcia, ale standardowo też się go nie bada w
                    trombofilii wrodzonej. Zgodzę się, z Eldhewen, że dobrze jeszcze zrobić
                    homocysteinę (bo ona faktycznie często występuje przy trombofilii wrodzonej).
                    pozdrawiam,
                    Iza z trombką wink
                    • eledhwen Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 21.04.07, 09:05
                      Przy przyjęciu do szpitala miałam na karcie wypisane podejrzenie trombofilii i
                      zespołu anty. po dwóch poronieniach i wskazane właśnie te badania po kolei -
                      Ania pytała co miałyśmy badane - więc odpowiadam ... dodam, że ja miałam
                      to "szczęście", że brałam udział w programie szpitalnym (dot. trombofilii) na
                      oddziale hematologicznym szpitala, który kształci studentów AM - więc udało mi
                      się te badania zrobić nieodpłatnie.
                      Aniu - życzę powodzenia
                      Agata
                      • andzia1704 Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 21.04.07, 10:24
                        hej Agata!!!
                        Ja tez swego czasu szukałam informacji o programie szpitalnym, który
                        dotyczyłby tych problemów które są u mnie,ale niestety nie wiem nawet gdzie
                        można szukać takich informacji, bo pewnie tam w końcu dowiedziałabym się co mi
                        tak naprawdę jest.Za parę dni pojadę zrobić komplet badań o których piszecie i
                        chciałabym w końcu żeby coś wyszło, denerwuje mnie fakt że kolejne badania nic
                        nie wykazują- a ja w końcu muszę wiedzieć na czym stoję.Pozdrawiam cieplutko!!!
                      • zegarka Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 21.04.07, 11:02
                        Agata, to miałaś szczęście, że to wszystko za darmo...bo cholera to sporo kasy
                        jest, choć mnie udało się te w kierunku nadkrzepliwości (zespołu
                        antyfosfolidiowego i trombofilii wrodzonej) też zrobić z ubezpieczenia. zawsze
                        to coś, choć w ogóle te badania wnikliwe po poronieniach to strasznie koszstują,
                        gdyby wszystko zliczyć
                        pozdrowienia smile
                        Iza z trombką wink
                  • andzia1704 Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 20.04.07, 20:08
                    Witam serdecznie Agata!!!!
                    Dziekuję Ci bardzo za przydatne informacje, na pewno się przydadzą. Z tych
                    badań które wymieniłaś robiłam p. ciała antykardiolipinowe oraz APTT i PT. Te
                    pierwsze wyszły mi nieznacznie przekroczone w klasie IgM, natomiast te drugie
                    wydaje mi się że są w porządku. czas koalinowo- kefalinowy- 31,7 sek. norma do
                    36 , czas protrombinowy 13,1 sek, wskażnik protrombinowy 103,8% norma do 120 ,
                    INRTP 0,95 norma do 1,3. Zastanawiam się tylko czy na wynik tych drugich nie
                    miał wpływu przyjmowany przeze mnie BESTPIRYN ( aspiryna tylko łagodniejsza dla
                    mojego żołądka ).Dwa tygodnie przed wykonaniem badań odstawiłam ten lek i mam
                    nadzieje że nie zafałszował mi wyników badań. Pozdrawiam i dziękuję za link na
                    pewno poczytamsmilesmile
                    • zegarka Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 20.04.07, 22:33
                      ...hmmm, ta choroba bierze się jak większość - z pecha...no i niby jest
                      wrodzona, więc powinna być w genach, ale u mnie nikt nie miał problemów z
                      krzepliwością (zakrzepy babci czy zator dziadka się nie liczą - bo objawiły się
                      po 70tce, a tego się nie zalicza). Ja tej choroby zupełnie bym u siebie nie
                      podejrzewała, ale rozpaczliwie szukałam przyczyn 3 obumarć-no i znalazłam.
                      Najważniejsze, że z tym zaburzeniem można donosić ciążę (pokazują to przykłady
                      trombofiliczek, które mają dzieci, ja na razie kończę 19tc, ale wcześniej i tak
                      nie udało mi się być na takim etapie ciąży). Ważne jest, żeby o tym wiedzieć no
                      i leczyć...
                      powodzenia życzę,
                      Iza z trombką wink
          • lowiczanka78 Re: Trombofilia w ciąży CZY JEST KTOŚ JESZCZE ??? 19.06.07, 22:06
            Witajcie dziewczynki kochane wydaje mi sie że mogę do was dołaczyc .Wykryto u
            mnie niedobor białka c. Jutro jadę na wizytę do Profesora Malinowskiego na
            pierwszą wizyte w ciąży.Kiedy tylko się dowiedziąłm że jestem w ciąży Malina
            kazał mi brać jeden zastrzyk dziennie Fraxipariny , acart 1x1 i luteina 2x2
            Jestem dopiero w 3 tygodniu w ciąży jak pomyslę że jeszcze tyle miesięcy
            przedemna w niepewności to aż mam gęsią skórkę.Oby tylko ta metoda leczenia
            pomogła staramy się z męzem o dziecko od 9 lat jak bym ją donosiła to termin
            porodu wypadł by w moje urodziny to byłby najpiękniejszy prezent od Boga jaki
            kiedykolwiek mogłabym dostać...
    • ciesia moze ja tez? 01.05.07, 21:12
      2 miesiace temu urodzilam chlopczyka, wczesniaka, dzisiaj bylam na 1 kontroli
      lekarskiej i pani doktor, wstretna niemka(dodam ze mieszkam w Holandii),
      stwierdzila ze dalej nie wiadomo czym bylo to spowodowane, ze dziecko jest
      hipotrofikiem i urodzilo sie przez cc w 26 tc. Kazala zrobioc mi dodatkowe
      badania krwi: asat, alat, test na metioninetrombocyty, trombofile, lac/aca i
      antytrombina.Niestety nie dowiedzialam sie nic konkretnego na co to i po co,
      tylko ze trzeba sprawdzic hormony i metabolizm ale jakos mi to wszystko razem
      nie gra.Ta holandiia mnie poraza, dopiero po porodzie robia takie badania!!! bo
      wczesniej tylko w na 1 wizycie skierowanie na badanie krwi, hg, ht, glukoza,
      zero moczy itp jak nie boli to ok.Moze wy sie orientujecie na co moga byc te
      badania i w kierunku czego. Cisnienie w ciazy mialm140/83, 138/82, 150/90 (
      tylko wtedy byalm troche wkurzonasmile hg 8,5 mmol/l,glukoza 4,9mmol/l,ht39.
      Jestem caly czas zla na te wszytskie babsztyle polozne, ze w tej piepszonej
      holan\dii jak w dzungli sie obchodza z ciezarnymi, tylko 1 przez cala ciaze
      badania krwi.
      • justiq Re: moze ja tez? 06.05.07, 20:54
        Badania na trombofilię raczej wskazane - moja gin mi powiedziała, że to może
        poza poronieniami powodować właśnie hipotrofię. W Polsce podejrzewam, że mało
        kto zleciłby badanie pod tym kątem.
        Powodzenia.
      • 2006monika Re: moze ja tez? 29.08.08, 19:42
        czesc!
        planujemy z mezem przeprowadzke do holandii z belgii i strasznie sie
        boje tamtejszej sluzby zdrowia.ja wlasnie poronilam drugi raz i
        zanim zaczniemy sie znowu starac to pewnie bedziemy juz w holandii.
        gdzie chodzisz do lekarza? czy latwo tam o wizyte u ginekologa? czy
        latwo o specjalistyczne badania? ja profilaktycznie zaczelam
        wszystkie badania w belgii bo jest o nie latwo. bardzo boje sie
        holandii i ich naturalnego podejscia do porodu. prosze podziel sie
        swoimi spostrzezeniami.