isuza
29.08.05, 21:56
W 22 tygodniu pierwszej ciąży rozpoznano u mnie niewydolność szyjki macicy. Założyli mi szew, brałam leki i dodatkowo leżałam już do końca i, choć z trudem, to się udało: dziś moja córeczka ma już cztery lata, a ja chciałabym urodzić jeszcze kogoś. Lekarz mówi, że mogę znów mieć problemy, ale równie dobrze mogę ich nie mieć. Piszecie tu o profilaktycznym zakładaniu szwów, czy pessarów - to norma? I czy PROFILAKTYCZNIE zakładają je w ramach NFZ, czy trzeba płacić? No i rozumiem, że tak, czy owak musiałabym się bardzo oszczędzać... Może jednak udałoby mi się uniknąć kolejnych komplikacji? Jak myślicie?