wielka prośba o pomoc dla malucha

14.09.05, 11:26
mam wielką prośbe o namiary na kogoś z instytutu matki i Dziecka albo Centrum
zdrowia matki Polki czy coś... mam znjaomych, którym urodził się wczesniaczek
z jelitkiem na wierzchu, nietety byli na wakacjach w jakieś zapadłej dziurze
i nie zdażyli wrócić do domu. teraz lekarze z tamtej miejscowosci nie chcą
nawet słyszeć o przetransportownaiu malucha ani wypuszczeniu celem wyjazdu
gdzie indziej. a stan malucha się pogarsza z dnai na dzień. znacie kogoś z
kim można by się skontaktowac i umówić na wizyte a następnie ustalić coś?
proszę!!!
    • heath2 Re: wielka prośba o pomoc dla malucha 14.09.05, 12:24
      Nie wiem, gdzie będą mieli najblizej.W Łodzi na Rzgowskiej, w Poznaniu jest
      wiele szpitali dla dzieci, wystarczy poszukać na google w necie. A tak w ogóle
      to przecież na własną prośbę można dziecko wypisac, tylko gorzej z
      przewiezieniem gdzieś dalej.Na pewno przyjmą ich w dobrym szpitalu, tylko
      załatwić trzeba transport.
      • heath2 Re: wielka prośba o pomoc dla malucha 14.09.05, 12:27
        Niech dowidzą się czy jest mozliwe wynajęcie karetki ze sprzętem do przewozu
        dziecka gdzieś dalej, a jeśli tak to załatwiać miejsce w dużym najbliższym
        szpitalu na neonatologii.Oczywiście muszą się liczyć z opłatą za przejazd.Ja
        chyba bym tak zrobiła .
    • moniao1 Re: wielka prośba o pomoc dla malucha 14.09.05, 13:57
      Naka..
      Jesli moge cusik doradzic..to tutaj popytaj (forum chore Dziecko,strata
      Dziecka)...
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16556
      Dziewczyny może wykombinują cusik szybciutko...
      Mama nadzieje, ze wszystko będzie ok.
      A jeśli chodzi o moje zdanie: to jesli w tej pipidówie nie ma ani sprzętu
      odpowiedniego, ani oddziału neonatologii, ani wykwalifikowanych lekarzy..to z
      zastanawaniem sie nie ma co ryzykowac..
      Z tego co kojarze odpiewiednimi metodami lekarze wtłaczają jelitka do
      brzuszka ..i dzieciaczki z tego wychodzą.

      trzymam kciuki...bardzo bardzo mocno
Pełna wersja